Quantcast
  • xcent14 odsłony: 3754

    Co sądzicie o szkole rodzenia?

    Witajcie,chciałabym zasięgnąć Waszej rady odnośnie szkoły rodzenia:- czy było warto,- czy teoria tam przekazana znalazła zastosowanie w praktyce.Stoje własnie przed podjęciem decyzji, czy się zapisać czy nie. Z jednej strony programy wydają się ciekawe, a z drugiej nie pociągają mnie takie "spędy"...Może któraś z Was teraz uczestniczy w zajęciach? Jak to wygląda?A może ktoś zaczął chodzić i zrezygnował??Poradźcie coś, bo mąż mnie naciska, a ja mam duże wątpliwości...

    Odpowiedzi (7)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-07-03, 07:45:20
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
robaczyfka1 2010-07-03 o godz. 07:45
0

Czy mozesz powiedziec dokładnie do jakiej SR polecanej przez Żelazną chodziłaś?

Na liscie Żelaznej jest " Polskie Centrum Edukacji" Czy któraś z Was je zna?

Odpowiedz
Gość 2010-07-02 o godz. 09:51
0

A ile tych lekcji jest?

Odpowiedz
czarnaaj 2010-06-05 o godz. 06:08
0

u mnie szkola rodzenia to tak:

ciekawe zajecia dotyczace pielegnacji, pomocne cwiczenia w sprawie oddychania --ale szczerze mowiac dasllabym rade bez tego :D

Odpowiedz
kasia1980 2010-06-04 o godz. 00:07
0

ja chodziłam do szkoły rodzenia i nie żałuję
wiedziałam jak oddychać, wiedziałam czego mogę się spodziewać, dzięi temu Kubuś urodził się całkiem szybko, a ja do dziś jak ktoś pyta czy bolało to mówię, że nie i wcale nie kłamię, naprawdę dziei temu, że umiałąm oddychać nie bolało

Odpowiedz
Banjo 2010-06-03 o godz. 05:48
0

My chodziliśmy do szkoły rodzenia przy Solcu. Bardzo bardzo mocno polecam. Można się naprawde dużo nauczyć. Dzięki temu poród wspominam super, przebiegał szybko, wiedziałam czego sie spodziewać, nawet nie miałam znieczulenia bo położna ze szkoły rodzenia pomogła i mąż też bardzo pomógł. Potem od razu meżus zabrał się za przewijanie młodego, a dodam, ze 3 miesiace przed porodem był spanikowany na samą myśl o wspólnym porodzie i zajmowaniu się maleństwem. Też mi mówił że nie wie czy to wytrzyma i czy nie lepiej zebym chodziła z siostrą. Teraz jest szczęśliwy ze go tam wyciagnęłam :D .
Szkołę rodzenia z czystym sumieniem polecam. Nauczysz sie przede wszystkim jak oddychać a to zmniejsza ból. Żeby mieć siłę urodzic trzeba cwiczyc w czasie ciaży ale trzeba wiedzieć jak. Tam też sie tego nauczyłam.

Odpowiedz
Reklama
lulula 2010-06-03 o godz. 04:58
0

my chodziliśmy do szkoły przy szpitalu na Madalińskiego w Wawie, którą możemy też bardzo polecić
mimo że u nas skończyło się nagłym cc, to i tak szkoła się przydała - a zwłaszcza ćwiczenia - gimnastyka była super - pomagała mi bardzo,
dodam, że mój mąż był niechętny, zaznaczył przed pierwszymi zajęciami, że jak mu się nie będzie podobać, to rezygnuje i będę mogła sobie chodzić z siostrą albo kimkolwiek - a tymczasem bardzo mu się podobało i nie narzekał, że musi w biegu łykać obiad, żeby na zajęcia się nie spóźnić

Odpowiedz
Pliszka 2010-06-03 o godz. 00:44
0

ja chodziłam na świetne zajęcia ze szkoły rodzenia, zresztą w Warszawie. Prowadziła je cudowna położna ze szpitala Św, Zofii, który zresztą serdecznie polecam Zajęcia były bardzo ciekawe i potem pomocne w trakcie porodu. M nauczył się miedzy innymi jak poprzez ucisk bioder zmniejszać u mnie ból krzyżowy w czasie skurczów- nic mi tak nie pomagało jak właśnie to Poza tym postanowiliśmy rodzić własnie z naszą położną prowadząca zajęcia- poznaliśmy ją lepiej i jej metody, ona poznała nas.... przez to dała nam większą swobodę (właściwie całkowitą) już na sali porodowej, bo wiedziała jak umiemy współpracować. Jeśli chciałabyś więcej informacji, pisz do mnie na pw

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie