Quantcast
  • Monika_N odsłony: 60058

    Jesienne mamusie

    Uzbierało nas się już trochę, więc pora się przenieść na wychowanie. Założyłam jesienne mamusie, a nie pażdziernikowe, bo niektórym troszkę terminy się poprzestawiały.:DNa razie nasza lista przedstawia się następująco:1. 29.09.06 o godz. 9.55 madelaine urodziła synka Sewerynka, który ważył 3000 gram i mierzył 52 cm2. 01.10.06 o godz. 2.15 magda11 urodziła synka Igorka, który ważył 2400 gram i mierzył 50 cm3. 09.10.06 o godz. 22.48 Monika_N urodziła córeczkę Martynkę, która ważyła 4090 gram i mierzyła 54 cm4. 27.10.06 o godz. 6.28 AgnieszkaR urodziła córeczkę Joannę Łucję, która ważyła 3710 gram i mierzyła 53 cm5. 29.10.06 o godz. 19.05 elmagra urodziła synka Kubusia, który ważył 3030 gram i mierzył 52 cm6. 31.10.06. o godz. 19.51 lulula urodziła synka Wojtusia, który ważył 3260 gram i mierzył 58 cm7. 09.11.06 o godz. 00.10 Kamiś urodziła córeczkę Natalkę, która ważyła 3380 gram i mierzyła 54 cmJeśli gdzieś się pomyliłam, to prosze zwrócić mi uwagę. No i zapraszam na pogaduchy!!!lol

    Odpowiedzi (1488)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-26, 09:16:05
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Monika_N 2013-11-26 o godz. 09:16
0

Ja zakładałam ten wątek, ale niech będzie... :D
Zapraszam!!! http://forum.styl.fm/s3/viewtopic.php?p=616314#616314

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 09:14
0

Monika_N mam nadzieje, ze Martynce przejdzie gardelko jak naszybciej :D
elmagra ciesze sie, ze Kubus bez problemu spedzil pierwszy dzien w zlobku, widac to towarzyski facet jest
Ja chyba tez w ktorys dzien dam malemu jajecznicy
Dziewczyny to juz setna strona watku.Kto zaklada druga czesc???Moze Monika? :D

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 09:13
0

elmagra tu super, że Kubusiowi się w żłobku podobało. :) Ty też na pewno niedługo się wciągniesz w pracy. Szkoda tylko, że faktycznie troszkę późno kończysz, no ale dobre chociaż to, że nie masz tak dużo lekcji.

A moja Martynka ma chore gardełko... :( Pediatra powiedział, że to początek anginy, dostaliśmy bactrim i ibufen. Miejmy nadzieję, że pomoże.

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 09:11
0

lulula, witaj po urlopie. czekamy z niecierpliwoscia na relacje.

ja malemu tez daje jajecznice, z ta roznica ze tylko z zoltka, na patelni kapke masla daje i na to zoltko az sie zetnie. maly zjada z pol kromka chlebka z maslem.

no a w zlobku...
bylo w porzadku. rano bylam z mezem, jakos tak szybko to wszystko minelo, w srodku jedynie caly dzien bylam rozbita, rece niepewne, gruda w gardle, ale poza tym obylo sie bez lez. przynajmniej moich. kubus podobno cos tam poplakal rano, ale wszystko zjadl (byl do obiadu) ladnie spal i zasnal nawet bez smoka. :) a jak go wzielam na rekach to nawet nie zauwazyl (heheh) ze to ja, bo sie rozgladal na boki. a odkad wyszlismy to caly czas gada i spiewa jak najety. czyli mysle ze pozytywnie. a od wczoraj dodatkowo strasznie lubi chodzic jak sie go trzyma - caly dom kilka razy potrafi zejsc tam i z powrotem.

a poza tym to ja sie nakrecilam w pracy, czulam sie jakby to byl moj pierwszy-pierwszy dzien. caly rok mnie nie bylo, to jednak sporo. ale nie bede wam tu medzic, bo wiem ze wy pracujecie codziennie po 8 godzin, wiec nie mam na co narzekac ze ja mam raz od 8 do 16. ale i tak poszlam prosic o swoje prawa i mi to zmienia. a tak w ogole to fajny plan: pon-2lekcje, wt-3lekcje, sr-3, czw-9, piatek-4. walcze nad czwartkiem i licze na to ze to sie zmieni. maly feler to taki ze oprocz pon, to koncze albo o 15 albo o 16.
zobaczymy jutro, mam pierwsze lekcje.

uciekam nadrabiac stracony czas z malym.

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 09:09
0

madi no to muszę sie pomału poważnie zastanowić nad tymi szczepieniami i może też zaszczepić. Tylko nieraz się mówi, że jak za dużo to też źle. No, ale chyba jednak jest więcej + niż - .
No i GRATULUJĘ Sewerynkowi samodzielnego chodzenia!!!! Super!!! Moja mała umie już chodzić trzymana za jedną rączkę i zdarza Jej się przejść samodzielnie 2,3 kroczki, ale generalnie boi się jeszcze puścić sama. Ale myślę, że w tym tempie to już niedługo. :D

lenka dobry pomysł z tą jajecznicą. Też małej będę już dawać. Ale robisz tak normalnie na patelni na masełku?

Koka moja Martynka również śpi zawsze odkryta. Jak Ją kładę to w ogóle Jej nie przykrywam, bo wiem, że zaraz kocyk spadnie. Dopiero jak ja kładę się spać to Ją troszkę przykryję i wtedy chwilę wytrzymuje. Jak było ciepło to też spała albo w bodziaku albo w rempersie, a od dwóch dni zakładam Jej takie cienkie bawełniane pajace do spania. Kupiliśmy Je chyba z 2,3 miesiące temu, ale były jednak za duże (trójpak - pakowane, więc nie widziałam jak wyglądają, a jednak ten sam rozmiar różnych firm jest różny), a teraz będą właśnie służyć za piżamki. Nie chcę kupować takiej dwuczęściowej, bo wtedy to Martynka niedosyć, że odkryta to jeszcze z gołymi plecami by leżała.

lulula witaj po urlopie!!!

elmagra koniecznie napisz jak było w żłobku.

Dzięki dziewczyny za życzenia w powodzeniu przy starankach, ale ja dopiero 19 idę do lekarza i dopiero wtedy się zobaczy co mi powie. Ale mam nadzieję, że życzenia zadziałają, jak już zaczniemy. :D
A poza tym to u mnie dolina, dziś idę po urlopie do pracy, a prawie w ogóle w nocy nie spałam, bo mała ma gorączkę. Moje zmęczenie akurat to najmniejszy problem, ale nie wiem od czego Ona ją ma. Dziś popołudniu idziemy do pediatry. Wczoraj wieczorem miała ciepłe czoło, chodziłam i sprawdzałam i o 22 jak Jej zmierzyłam to miała 39,4 w dupce. Dałam czopek i dopiero po godzince spadło do 38,5 i tak się trzyma do rana. Zastanawiam się, czy to nie może być ta trzydniówka, bo mała żadnych innych objawów choroby nie ma. Ech, szkoda gadać... Oby to nie było nic poważnego. Dobrze, że od dzisiaj mój D. siedzi z małą, a nie teściowa. Zresztą jakby miała siedzieć teściowa to na pewno wzięłabym urlop na żądanie, bo czułabym się pewniej.
Uciekam, bo muszę się szykować do pracy. Pozdrawiam!!!

Odpowiedz
Reklama
Koka 2013-11-26 o godz. 09:08
0

lenka napisał(a):Koka ja to już nawet nie próbuję młodego przykrywać bo odrazu się budzi, śpi w samym bodziaku z krótkim rękawkiem i chyba muszę mu jakąś cieplejszą piżamkę zafundować
Tez bede mu musiala kupic za niedlugo, tylko sie kurcze zastanawiam jak to bedzie zima

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 09:07
0

Hello lulula :D witamy po urlopiku :D

Koka ja to już nawet nie próbuję młodego przykrywać bo odrazu się budzi, śpi w samym bodziaku z krótkim rękawkiem i chyba muszę mu jakąś cieplejszą piżamkę zafundować

elmagra jutro czekam z niecierpliwością na wieści jak w żłobku

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 09:06
0

witaj lulula :D Mam nadzieje, ze wyjazd sie udal.Czekamy na relacje, jak odpoczniesz

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 09:05
0

witam Kobitki, melduję, że już wróciłam, poczytam Was sobie potem, bo na razie muszę dojść "do siebie" i poporządkować i poprać i odpocząć wreszcie.... pozdrowienia

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 09:04
0

Monika_N napisał(a):Koka czyli nie jest tak źle, jeśli chodzi o ciążę i malucha. :) No, zobaczymy jak to będzie u nas. Choć jeszcze troche czasu zostało do staranek.
Powodzenia w starankach.Na pewno u was tez bedzie dobrze
elmagra ja w ogole nie daje kaszki mlecznej.Na sniadanie je mleczko, pozniej jest zupka z miesem, jajkiem lub rybka, na deserek jakis owocek, popoludniu mleko i na kolacje kaszka manna na wodzie z mieskiem albo serkiem :D
A powiedzcie mi kobietki czy wasze szkraby tez odkopuja sie w nocy?Ja to co malego przykryje to ten za chwile juz odkryty, albo koldra na jednym koncu lozeczka a maly na drugim

Odpowiedz
Reklama
lenka 2013-11-26 o godz. 09:03
0

madimy szczepiliśmy na pneumo i było spoko, na meningo będzie miał w październiku, ale oddzielnie z MMRem, tak zaleciła lekarka. Pneumo przeszedł spoko nic złego się nie działo

elmagra my dajemy młodemu uz jakiś czas całe jajko np. jajecznicę lub na twardo z kanapeczką. A kaszkę Igor dostaje wieczorem, a rano kanapeczkę z warzywkiem i potem mleczko, a pierś je jeszcze rano i popołudnoiu dlatego lekarka kazałą wprowadzić modyfikowane raz dziennie

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 09:02
0

Monika meningokoki - 1 dawka, a pneumokoki po roku 2 dawki

elmagra ja probowalam dac cale jajko ale maly nie chcial bialka za to zoltko jak nie z zupka to nawet na sucho wcina od dawna :) bede probowala skroic mu to bialko i zoltko do zupki moze zje
poza tym Sewerynek je juz praktycznie wszystko jak my cos jemy to on tez probuje choc troszke.
Ostatnio zaczelam podawac mu danonki ale waniliowe na poczatek i .. wcina jak opetany lol bo zawsze na koniec jest zly ze juz sie skonczylo i jeszcze z pol godziny bawi sie opakowaniem po jedzonku :)
co do kaszki to Sewerynkowi zawsze dosc mocno sie ulewalo, wiec zageszczalam mu mleczko kaszka np 2 lyzeczki kaszki na 150-180 ml mleka wiec juz takich typowych kaszek mu nie podawalam niedlugo chcialabym przestac zageszczac i zobaczyc i nadal sie bedzie ulewac - chyba nie powinno bo Sewerynek juz naprawde bardzo ladnie sam chodzi nawet po dworze na rowniej powierzchni niezle smiga :D

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 09:01
0

czesc,
MOnika, powodzenia w starankach. my sie jeszcze rok wstrzymujemy.

madi, sewerynek wcale nie jest za grubiutki. moj maly o miesiac mlodszy i wazy 9,100g. wszyscy mowia ze on duzy, a on przeciez ponizej sredniej, chyba na 25centylu. no i wcale duzy nie wyglada. a poza tym, to widzialam w przychodni taka tabele z waga dzieci, to chlopcy w wieku 10miesiecy powinni wazyc 10kg, czyli twoj maly i tak za malo wazy wg tej tabeli.

mam pytanie:
czy dajecie dzieciom kaszke mleczna 2 razy dziennie(sniadanie+kolacja)? a jesli nie, to co dajecie w zamian na jeden z tych posilkow?
czy ktos juz dawal cale jajko? w jakiej postaci?
lulula, o ile pamietam to ty jeszcze karmisz wojtka w nocy piersia... czy pytalas lekarza np czy to jest normalne? tzn normalne ze tak duze dziecko jeszcze w nocy je? bo nie wiem czy karmic, czy oduczac tego nocnego wstawania. ale jak oducze, to on cyca dostanie tylko rano i po poludniu. troche to malo, no nie? a z drugiej strony jak zwiekszyc ilosc przystawiania do piersi?

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 09:01
0

madi czyli po roku menigo i pneumo są tylko poo jednej dawce? Bo ja już się trochę gubię... Pytałam się pediatry o szczepienia to mi powiedział, że dopiero w 15 miesiącu jest odra, świnka, różyczka (i wyczytałam, że zalecana ospa).
Koka czyli nie jest tak źle, jeśli chodzi o ciążę i malucha. :) No, zobaczymy jak to będzie u nas. Choć jeszcze troche czasu zostało do staranek.

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 08:59
0

madi nie wydaje mi sie, zeby twoj Sewerynek za duzo wazyl, to chyba zalezy od dziecka :D Moj maly od poczatku przybieral powoli na wadze, no i dzisiaj jest drobniutki, jest w dolnej granicy normy.Mozesz byc spokojna, Twoj synek na pewno nie jest zbyt gruby
Monika_NMoj Lukasz podobnie znosi zabkowanie, gryzie wszystko dookola, ale bez placzu i goraczki
Jezeli chodzi o ciaze to powiem Ci, nie jest tak ciezko, przynajmniej na razie Owszem nie dam rady juz sie co chwila z latwoscia schylac, z noszeniem na rekach nie ma problemu bo go malo nosze.Przede wszystkim staram sobie tak rozplanowac dzien, ze jak maly idzie spac po obiedzie to ja wtedy tez ide sie zdrzemnac, albo chociaz polezec na godzinke

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:58
0

lenka współczuję takiego ząbkowania. Biedny Igorek! Mojej Martynie właśnie wyszły 3 dwójki, a czwarta się pomału przebija. No, ale mała na szczęście ząbkowanie znosi bardzo ładnie, bo tylko wszystko (dosłownie) gryzie, ale nie płacze i nie gorączkuje.
Koka ja czyszczę nosek fridą, ale małej i tak się to nie podoba. Troszkę marudzi i chce mi uciec, ale ja niestety muszę nosek wyczyścić. Teraz już długo (bo ok. 3-4 miesięcy) nie mieliśmy takiej potrzeby, więc może teraz już będzie lepiej.
A co do wagi to Martyna tydzień temu ważyła 10 kg. lol
Koka ja mam jeszcze takie pytanie o ciążę, jak to jest jak musisz latać za małym, a tu już chyba pomału brzuszek zaczyna rosnąć? Ciężko jest? Bo ja mam zamiar niedługo zacząć staranka, ale chwilami właśnie przeraża mnie duży brzuch i moja mała łobuzica u boku. Wczoraj mała rozwaliła łóżeczko turystyczne, rozdarło się, ale nie mam pojęcia jak Ona to zrobiła. Moja mama śmieje się, że to jest Martyna Demolka.

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 08:57
0

koka to faktycznie malutko bo moj Sewerino ostatnio wazyl 10.800 az sie przerazilam :o ale po nim tego nie widac bo jest ubity. Lekarka powiedziala zeby sie nie martwic bo ojn teraz zaczal bardzo duzo chodzic wiec bewnie troszke schudnie. W sumie to Sewerynek prawie 2 miesiace bral sterydy wiec to moze dlatego chociaz on to ma apetyt i je poprostu wszystko nie do przesady ale nie wybrzydza raczej - ja go wcale nie przekarmiam a mimo to tak duzo wazy

dziewczyny szczepilyscie juz swoje maluchy na pneumokoki albo meningokoki? pamietam ze ktoras napewno. My jednak szczepimy najpierw na meningokoki a potem dopiero na pneumokoki (2 dawki) - tak poradzila lekarka ale to dopiero po roczku wiec na poczatku pazdziernika beda meningo a 2 miesiace pozniej 1 dawka pneumo.
Poza tym po roku chyba jest jeszcze ostatnia dawka szczepionki skojarzonej?
Zastanawiam sie wiec jak to bedzie bo zapomnialam spytac - czy jednoczesnie dadza nam skojarzona i meningo? Az sie boje co to bedzie

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 08:56
0

Monika_N napisał(a):elmagra to, że Kubuś idzie do żłobka, bo tak chcesz, a nie musisz wcale nie oznacza, że jesteś złą mamą. Mówi się, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
Zgadzam sie w 100% z MonikaJestesmy mamami, ale jestesmy rowniez kobietami i mamy prawo pomyslec rowniez troszke o sobie.Poza tym lepsza mama pracujaca niz mama sflustrowana i smutna
Dziewczyny powiedzcie mi, jak wy czyscicie waszym szkrabom noski???Moj to sie buntuje, odwraca i za nic nie da sobie wyczyscic
Bylismy dzisiaj u pediatry, mlody wazy 9100kg, gigantem to on nie jest lol
A juz za niedlugo konczymy roczek.Matko jak to zlecialo... :D

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 08:54
0

elmagra podpisuję sie pod tym co powiedziała Monika, nie można sie zadręczać że dziecko idzie do żłobka, choc ja niestety z dnia na dzień coraz bardziej panikuję , no ale muszę wrócić do pracki i troszkę też odetchnąć od młodego bo chyba jeszcze troszkę a zwariuję pomimo że kocham moje dziecko nad zycia czasem potrzebuję od niego odpocząć.


Monika my już też smoka nie używamy, a nawet jak młody si ę przebudzi w nocy to go nie chce, więc z odzwyczajeniem nie było tak strasznie, właściwie samo przyszło :)
Natomiast u nas chyba kolejny ząbek idzie bo dzisiejsza noc była koszmarna młody właściwie od pólnocy budził się co chwila, a od 3-4 krzyczał i nie dało się go uspokoić :( koszmar ...mam dość ząbkowania

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:53
0

elmagra to, że Kubuś idzie do żłobka, bo tak chcesz, a nie musisz wcale nie oznacza, że jesteś złą mamą. Mówi się, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Ja myślę, że minął już ten okres kiedy Kubuś był taki malutki i potrzebował Cię cały czas. Teraz jak pójdzie do żłobka, mimo, że początki na pewno będą trudne, żadna krzywda Mu się nie będzie działa. W naszym środowisku, zwłaszcza wśród osób starszych, jest takie dziwne przekonanie, że jak dajesz dziecko do żłobka to jesteś niewiadomo jak bardzo wyrodną matką. Ale dzisiejsze żłobki wyglądają inaczej niż kiedyś.
W każdym bądź razie, moje dziecko pójdzie do żłobka (choć w moim przypadku z konieczności) i jestem mocno przekonana, że będzie dobrze. Ciężko na początku, ale bez większych problemów. Oby mi tylko mała za często nie chorowała. No, ale zobaczymy....
Dziewczyny, odezwijcie się!!!!
Koka u Was też na pewno nie będzie tak trudno oduczyć smoka. Zresztą wszystkie mamy z którymi rozmawiałam, mówią, że oduczanie trwa ok. 3 dni. Problem w tym, że w dwa pierwsze dziecko potrafi bardzo mocno, głośno i żałośnie płakać przy usypianiu, i nie wszystkie mamy to wytrzymują. Ja wiedziałam, że muszę to przetrzymać. Starałam się pomóc małej zasnąć, głaskałam po pleckach i Ona jakoś zasypiała. A dziś widzę, że bez smoka sama usypia dużo szybciej i tak nie wariuje wieczorami w łóżeczku. Smoczek Jej nie rozprasza i się szybciej wycisza. :)

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 08:51
0

czesc, no rzeczywiscie watek troche nam zwolnil...

my juz do zlobka w poniedzialek. nie poweim zebym sei jakos ogromnie cieszyla, ale tez nie czuje przerazenia. grunt to dobre zdrowe podejscie. chyba. wiem, ze nie mam innego wyjscia (no, chyba ze nie wracac do pracy... - a powiedzcie swoja droga, czy jestem zla mama bo wracam do pracy nei ze wzgledu na kase, bo moglabym zalatwic tak ze przez rok bylabym w domu za 100%pensji, ale wracam bo chce wychodzic z domu do pracy, a nie siedziec ciagle z malym?)

co do bucikow, to my mamy od jakiegos czasu takie sandalki na rzepy i jak jest chlodniej, np wieczorkiem to mu zakladamy, dodatkowo kupilam kapciochy do zlobka i kapciochy do domu juz z mysla o zimnych dniach, zeby maly nie marzl w stopki. choc rzadko mu zakladam...

Monika gratuluje oduczania smoczka. moj maly juz praktycznie nie uzywa w dzien tego smoka na lancuchu, jakos to tak naturalnie wyszlo, nawet nie wiem kiedy. a na noc i drzemki mu jeszcze daje, ale to tak w ramach tej nauki zasypiania samemu. teraz wie, ze jak ma smoka i jest w lozku to ma spac. i spi.
a jesli chodzi o oduczanie usypiania w wozku, to kubus przestal tego potrzebowac (tez bujalismy, a raczej wozilismy po mieszkaniu) jak juz sie nauczyl wieczorem zasypiac sam w lozeczku, to i w dzien tez potrafi. no a poza tym to wam powiem ze to jest fantastyczna sprawa, jak dziecko samodzielnie samo zasypia. taki spokoj jest i dziecku lepiej i nam. polecam.

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 08:50
0

Czyli nie bylo tak trudno.Mam nadzieje, ze u nas bedzie podobnie :D Bardzo dobrze zrobilas, bo faktycznie w zlobku to pewnie nikt by nie patrzyl tylko jakby mala zaplakala to od razu smoczka by dali

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:49
0

Koka Martynka też smoka używała już tylko do spania, ale od 17 września mała idzie do żłobka i nie wydaje mi się, aby tam ktoś pilnował, aby tego smoka miała tylko do spania i obawiałam się, że znowu będzie go miała cały dzień. A wtedy będzie dużo trudniej oduczyć. Czy było trudno? Szczerze mówiąc myślałam, że będzie gorzej. Pierwsza noc i drzemki na następny dzień to był dla mnie koszmar, bo mała bardzo płakała, a ja razem z Nią. Ale później było już coraz lepiej. Teraz to nawet Martynka zasypia szybciej, bo tak to wieczorem buszowała po łóżeczku, stukała sobie tym smokiem o szczebelki, rzucała go na podłogę, a gdy przychodziliśmy i Jej go dawaliśmy to wszystko zaczynało się od nowa. I tak trwało to ok. 30-60 minut. Wczoraj mała zasnęła po 5 minutach, sama. :)

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 08:48
0

No wlasnie tez sie zastanawiam jak to jest z tymi butami.Mi to sie wydawalo, ze to jeszcze za wczesnie, tymbardziej, ze u nas jest jeszcze goraco wiec jak mlody wychodzi na pole to mu chlodniej z golymi stopkami
Monika_N gratuluje oduczenia Martynki od smoczka :D Ciezko bylo?U nas maly uzywa smoka tylko do zasypiania, wiec nie mamy z tym wiekszego problemu, ale chyba tez za niedlugo go oduczenia.Im wczesniej tym lepiej

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:47
0

lenka nie będzie tak źle z ty żłobkiem, zobaczysz. My zaczynamy za niecałe trzy tygodnie. Zobaczymy jak to będzie... Udało mi się już oduczyć małą smoczka, a mój D. jak od poniedziałku będzie miał urlop to będzie miał za zadanie oduczyć Ją drzemek w wózku (na dodatek jeszcze jest bujana ). Zobaczymy jak Mu pójdzie...

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 08:46
0

Monika ja to już tak naprawdę nie wiem jak jest z tymi butami jedni lekarze twierdzą że jeszcze za wcześnie inni że już najwyższy czas, u nas póki co młody nie ma butków, no ale pewnie do żłobka trza będzie się zaopatrzyć.
No własnie żłobek-to już dwa tygodnie ale ma stracha :o


Ja nieistety ostatnio mało się udzielam, bo mam problemy z kompem, i jak piszę jakieś dłuższe wypowiedzi to zawiesza mi się cholernik :(

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:44
0

Gdzie jesteście???? Jeszcze trochę i nam wątek umrze... :(
Czytałam w jakiejś dzięciecej gazecie, że w domu to najlepiej, żeby dziecko biegało właśnie w skarpetach z abs-em, a na dwór miało już koniecznie buciki.
Byliśmy w sobotę w bartku, na razie nic nie kupiłam, ale zamierzam zaraz przed pójściem małej do żłobka kupić Jej jeszcze jakąś parę takich zwykłych bucików, coś w tym stylu co mamy. A na jesień to właśnie widziałam takie fajne buciki w bartku za ok.140 zł, czyli sporo, ale nie aż tak tragicznie (choć ja sobie często tańsze buty kupuję). Ale te to chcę kupić tak dopiero gdzieś za miesiąc, żeby nie było, że kupię teraz a stópka tak urośnie, że za dwa to mała już w nie nie wejdzie.
Odezwijcie się!!!!!

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 08:43
0

Monika u nas roczek juz prawie za miesiac, ale poki co mam upatrzony tylko jeden prezent - taka skrzynie "pirata" na zabawki ale chcialabym mu kupic cos jeszcze fajniejszego poki co szukam

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 08:42
0

My mamy pare adidaskow i dwie pary bucikow takich wysokich na jesien.Poki co nie wkladalam ich jeszcze malemu.Caly czas smiga na bosaka :D
Co do prezentu to sie wam szczerze przyznam, ze sie jeszcze nie zastanawialam .Ale na pewno bedzie to jakas zabawka.
Monika_N bardzo fajne sa te sztucce :D

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:41
0

madi no właśnie tak mi trochę żal pieniędzy na pierwsze buciki, tym bardziej, że jakoś super dużo to ich nie mam. Ale znowu z drugiej strony to wszyscy powtarzają, że pierwsze to muszą być takie bardzo dobre. Chyba faktycznie trzeba wypośrodkować i te do ciągłego chodzenia (jak mała będzie trochę starsza) kupimy już jakieś lepsze. Teraz mamy takie http://viggami.beep.pl//product_info.php?cPath=22&products_id=368 , mała dostała je od teściowej, ale nie są jakieś super. Czasami je maludzie zakładam, zwłaszcza jak wychodzimy na dwór, żeby mogła troszkę podreptać. A w domu to albo na bosaka (jak jest bardzo gorąco) albo skarpety z abs-em.
Mam jeszcze też parę z zetpola (też od teściowej), ale one są jeszcze ciut za duże. I one są bardzo podobne do tych co Ty masz madi.
Myślicie, że do żłobka to wystarczy kupić coś w tym stylu co mamy tylko może z troszkę bardziej usztywnianym zapiętkiem czy muszą być jakieś dużo lepsze. Bo rozumiem, że w żłobku mała będzie cały czas dreptać w tych bucikach.
Ech, ten żłobek to mnie trochę przeraża... Na szczęście mała jest bardzo otwarta do ludzi, do wszystkich się uśmiecha, do dzieci wyciąga ręce. Mam nadzieję, że dzięki temu będzie Jej trochę łatwiej się przystosować do nowych warunków...


Ale u nas cisza....
Kolejne pytanie...
Czy zastanawiałyście się już nad prezentami na roczek? Bo szczerze mówiąc to już niedługo... :D Ja nie mam w ogóle pomysłu. Moja mama kupiła już złoty łańcuszek ze znakiem zodiaku (oczywiście, jeszcze mała nie dostała), co by Martyna miała pamiątkę po babci, mój jeden brat kupuje lalkę, drugi brat ani druga babcia nie mam pojęcia. Z punktów, które zbieram w tesco za pampki i nestle uzbierałam już na cyrk fishera i mam nadzieję uzbierać jeszcze na ślimaka fishera. Co więc z zabawek można małej kupić? W ramach pamiątki zamierzamy kupić małej takie sztućce http://www.sztucce.pl/?p=productsMore&iProduct=259 . Zresztą pomysł z tymi sztućcami podsunął mi baybus, bo kiedyś była o nich dyskusja na jakimś wątku. No, ale co jeszcze małej kupić? Wiem, że jeszcze troszkę czasu, ale jak byście miały jakieś pomysły to piszcie.

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 08:40
0

Monika my mamy 2 pary bucikow do chodzenia, jedne taki bardziej po domu chyba zetpola czy jakos tak a drugie to maly dostal takie bardziej jesienne jakby traperki (kupione w Szkocji). U nas jest roznie maly chodzi po domku albo w tych domowych bucikach albo na boso tzn w skarpetkach z abs-em i zazwyczaj jest ta 2 opcja
Buciki dla malucha musza miec sztywna podeszwe i musza byc wysokie i dobrze trzymac sie na nozce, te do pierszego samodzielnego chodzenia nie powinny byc zbyt "za duze" - lepiej wiec na poczatek nie kupowac jakis baaardzo drogich bo dziecko szybko wyrasta. Mysle tu przede wszystkim o tych butkach co mala bedzie w nich chodzila non stop, bo u nas te traperki tez sa na wyrost ale one bardziej sa na jesien i maly w nich nie chodzi po domu a tylko ma je na przejazd albo na spacer wozkiem. A te po domu ma bardziej dopasowane ale nie moga byc za male - ale to przeciez napewno wiesz lol


my po domu mamy cos takiego http://www.allegro.pl/item225583273_moro_firmy_zetpol_wkl_profilakt_roz_20_od_ss.html

niestety nie sa one az tak wysokie dlatego maly czesto chodzi w tych skarpetkach a teraz i tak jest cieplo i troszke poca mu sie nozki w butkach jak tak caly dzien w nich chodzi, wiec puszczam go bez

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:39
0

No, jakaś cisza u nas nastała...
A u nas pomału dwójki idą i to wszystkie na raz, dolne już się zaczynają przebijać, a górne chyba lada dzień. Ale mała będzie fajnie wyglądać. :D
No i jak zwykle mam pytanie... Czy Wasze maluchy mają już buciki? Pytam się, bo moja maluda już ładnie śmiga trzymana za łapki, a sama boczkiem wzdłuż mebli. No i nie wiem czy jak będzie chodzić na boso lub w skarpetkach to nie będą Jej się wykrzywiać nóżki? No, a poza tym do żłobka mamy przynieść buciki. No i jakie najlepiej kupić. Chciałabym jakieś bartki, ale ceny są spore, a przecież trzebaby kupić jakieś buciki do żłobka, jakieś do domu... No to jakie polecacie? W sobotę wybieram się na zakupy, to wejdę do smyka i do bartka i zobaczę może już coś kupię.

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 08:38
0

elmagra wątek rzeczywiście coś zamarł, ale część dziewczyn pewnie na wakacjach, ja zaglądam na wąrteczek, ale coś mi weny braknie na pisanie, ta pogoda wykańcza, ale na szczęście już od pon. ochłodzenie więc może coś sie ruszy

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 08:36
0

no no, ale nam sie watek rozjechal. co to, czyzby wszyscy sie wczasowali? albo dzieci takie absorbujace....

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 08:35
0

lulula udanych wakacji :D
Mojemu Lukaszowi wychodza te gorne jedynki i tez ma szpare pomiedzy nimi.Zreszta pomiedzy dolnymi tez ma


Ale tu pustki :o Gdzie jestescie dziewczyny, wszystkie na wakacjach? :D U nas maly zaczal w miare normalnie jesc, chyba przez te zabki nie mial apetytu :)

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:34
0

madi to super, że Sewerynek zdrowy.
lulula udanego wyjazdu!!!
A my ok. 10 wyjeżdżamy do rodzinki i wracamy jutro późnym wieczorem.

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 08:33
0

hej hej
my już prawie spakowani - pewnie okaże się że czegoś super potrzebnego nie wzięłam, ale i tak mamy tyle rzeczy, że szokkkkk

mamy wyjechać nad ranem - takiep lany, ale w praktyce okaże się o której damy radę zwlec się z łóżka

byłam dziś rano na kontroli u gina - powiedział, że wszystko jest ok, jakbym nie rodziła :D no bo tak i było - Wojtka mi urodziła pani chirurg w końcu :D mam się zjawić za półtora miesiąca, może już będą wyniki cytologii

do zobaczenia za 2 tygodnie - papapa

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 08:32
0

nie mialam czasu wczesniej napisac ale z malym wszystko ok bo kaszelek byl oczywiscie spowodowany slinotokiem lol
Sewerynek ma juz 8 duzych zabkow i malenkie prawioe przezroczyste dwojki na dole dopiero probuja sie przebijac

Monika ja ostatnio tez zmienilam fryzure :D zawsze mialam dlugie wycieniowane wlosy i swoj naturalny kolor a niedawno zrobilam sobie pasemka i teraz mam 3 kolorki lol co prawda wyglada to dosc naturalnie bo jestem blondynka wiec mam jeszcze oprocz swoich troche brazowych i rozjasnionych pasemek, poza tym wlosy baardzo skrocilam tak do ramion i mocno wycieniowalam - podoba mi sie :D

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 08:30
0

Monika, Elmagra, niektóre dzieci mają szpary między ząbkami, i to wszystkimi nawet, mają takie porozrzucane te zębole. Wojtek też ma szparę - ale to jest tak, że nawet jak przy mleczakach są szpary, to wcale nie muszą być przy mlecznych - wiem to po sobie - jak byłam mała, miałam szparę, a jak mi stałe wyrosły, to mi jedynki zachodziły na siebie i w ogóle miałam za dużo zębów, musiałam wyrwać parę, żeby mi aparat mógł skorygować

Monika, cieszę się, że mamie lepiej

lenka, my wyjeżdżamy na dwa albo i trzy tygodnie, jeszcze nie wiem dokładnie, zależy ile mąż urlopu dostanie, Fliperka też wybywa na weakacje, tak więc spotkanie dopiero we wrześniu

co do fryzury - to ja przed porodem ścięłam praktycznie na zapałkę, żeby mieć spokój z układaniem włosów-siana przy dziecku, teraz mi powoli odrosły i zaczynam je ciut wiązać i tak myślę o zapuszczaniu, ale strasznie mi wychodzą, więc pewnie dla wzmocnienia to je jednak podetnę

Wojtkowi chyba idą teraz dwójki, bo coś białe dziąsełka się zrobiły i trochę bardziej znów się ślini

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 08:28
0

Monika, tak dobrze ze napisalas o tej szparze miedzy gornymi jedynkami. bo moj maly tez ma i tez sie balam ze tylko on i mu juz tak zostanie. my nadal mamy 4 zabki. ale gorna dwojka juz blisko, tylko ze jej to dlugo trwa to wychodzenie.

my od wczoraj usypiamy malego wg ksiazki, tzn uczymy go zeby zasypial sam. nawet nie bylo zle. tylko 40 minut wczoraj to trwalo, a dzis rano po sniadanku okolo 15. mam nadzieje, ze tak jak w tej ksiazce pisza, za tydzien juz bedzie zasypial sam bez rodizcow i bez protestow.

a tak poza tym, to chcialabym go oduczyc od piersi w nocy, w ten sposob odkad sie urodzil przespalabym choc jedna noc w calosci.

co do wlosow, to ja tez przewaznie mialam takie do ramion, choc nigdy nie nosilam spietych ze wzgledu na odstajace uszy, a teraz ostatnio mam takei dosc krotkie, tzn taka fryzurka jak widzialyscie na zdjeciach z wakacji. to bylo ze wzgledu na to ze mi mnostwo wlosow wypadlo po ciazy, ale chyba juz tak zostane, bo sie pryzzwyczailam.

Kasik, napisz gdzie dokladnie jedziecie, no i czy ty bedizesz pracowala, czy nie.no i powodzenia.

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:26
0

Dzięki dziewczyny!!! Z mamą jest już trochę lepiej.
lenka napisał(a):Co do fryzury ja też mam chęc na zmianę, też ciągle w kitce bo tak najwygodniej ale już od kilku lat zanoszę się zeby obciąć się na krótko no ale brak mi cos odwagi
Ja właśnie poszłam do fryzjera z chęcią podcięcia włosów, ale tak abym nadal mogła chodzić w kitce, ale tak jakoś z fryzjerką się zgadałam, że chciałabym mieć krótkie, ale się trochę boję i w ogóle ktoś musiałby mi coś fajnego doradzić i .... jak Ona zaczęła mówić, co by u mnie widziała, to tak jakoś się skusiłam. Chociaż cholernie bałam się efektu. Ale chyba jest dobrze, bo wszyscy mi mówią, że wyglądam super. :D
I życzę udanego wyjazdu!!!
Koka no widzisz, małemu już idą ząbki, a jeszcze przed chwilką pisałaś, że ma tylko dwa i cisza. A tu już trzeci idzie.
Moja Martyna ma na razie 4 ząbki, najpierw wyszły na raz dwie dolne jedynki, potem górna prawa, a na końcu górna lewa jedynka. Ale widzę, że pomału całe dziąsełka robią się białe i są już w środku wypełnione, więc może niedługo posypią się kolejne ząbki.
Acha, czy Wasze maluchy mają szparę między górnymi jednynkami? Bo ja już nie wiem czy to normalne, czy poprostu moja maluda będzie miała taką szparę i będzie trzeba to w późniejszym wieku korygować. Myślałam, żeby tak w październiku, listopadzie wybrać się z małą do dentysty na przegląd.

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 08:26
0

lulula napisał(a): ostatnio daję mu do zabawy coś, co można łatwo oczyścić :D i to pomaga

tez tak robie, ale nie zawsze skutkuje, bo zazwyczaj maly rzuca zabawke na podloge.Co podniose to on rzuca i tylko czasem w miedzyczasie uda mi sie mu wcisnac jedna lyzke.Ale na szczescie nie zawsze az tak jest :)
Dzisiaj zauwazylam, ze gorna prawa jedyneczka mu wychodzi, tzn.ma spuchnieto i biale dziaselko.To juz bedzie 3zabek :D
Monika zycze duzo zdrowia Twojej Mamie.Oby jak najszybciej poczula sie lepiej

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 08:24
0

Monika mam nadzieję, że z mama szybko wróci do formy
Co do fryzury ja też mam chęc na zmianę, też ciągle w kitce bo tak najwygodniej ale już od kilku lat zanoszę się zeby obciąć się na krótko no ale brak mi cos odwagi

Kasik powodzenia życzę i mam nadzieję że się Wam ułoży wszystko dobrze, no i pamietaj o nas :)

Koka u nas też zębów długo nie było dopiero teraz zaczęły Igorowi wyrastać i najgorsze jest to że idą mu wszystkie naraz normalnie jakaś masakra, ale śmiesznie wygląda bo ma jendynkę dolną lewą, dwie górne jedynki i lewą dwójkę dziwne ż etej drugiej dolnej jeszcze brak

lulula zazdroszczę spania u nas nie jest tak pięknie młody budzi się na cyca o 2 a potetm pobudka o 6 no czasem 7.30 i wtedy jestem happy.
A co do spotkania to my teraz nie możemy bo jutro jedziemy i wracamy w niedzielkę :D

madi gratuluje kroczków Sewerynkowi, no i mam nadzieję,że ten kaszelek to z powodu ząbków, trzymam kciukasy za zdrowie Sewerynka
A u nas w sumie powoli doprzodu młody spaceruje przy meblach, gada jak szalony: mama baba ble itp. no i jutro jedzemy z nim na mazury niech chłopak poznaje swój kraj lol
Pozdrawiam i zyczę udanego weekendu

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:24
0

madi gratuluję zębolków i chodzenia (tego ostatniego bardzo zazdroszczę)!!!! :D I trzymam kciuki za Sewerynka, aby się nie rozchorował.
Koka Martyna jak je to też się często nudzi i próbuje wędrować po krzesełku, ale na szczęście są pasy. :) A jak już się bardzo nudzi to zaraz, gdy łyżeczka ma trafić do dziubka strąca całą jej zawartość ręką. Oczywiście, wszystko niespodziewanie, więc później wszystko szoruję, ale jest to dla mnie wyraźny znak :koniec posiłku. :)
kasik to fajnie, że macie wszystko tak zorganizowane. Jak tylko będziesz miała czas i możliwości to wpadaj do nas i pisz jak tam u Ciebie.
A u nas nic nowego. Niestety teraz mam mniej czasu, bo moja mama trafiła do szpitala ze stanem przedzawałowym ( a jest już po dwóch bardzo rozległych zawałach, więc w Jej przypadku to bardzo poważne). Leży na intensywnej terapii, ale na szczęście jest już trochę lepiej.
A poza tym to byłam u fryzjera i zmieniłam całkowicie fryzurę. :D Zawsze chodziłam w kitce i miałam długie włosy, a teraz mam do ramion i taką fajną fryzurkę. Już zapomniałam jak to jest jak człowiek zmienia coś w swoim wyglądzie, a jest całkiem fajnie.

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 08:22
0

hej dziewczyny Sewerynek rozbrykal sie na dobre lol tzn nadal jeszcze czasami troche upada na pupe ale juz niezle sam smiga po pokoju co prawda chodzi troche jak robokop ale chodzi nan stop lol

no i mamy juz 9 zabkow :D wyszly na gorze dwie "czworki" a na dole zauwazylam mala dwojke ale narazie jest baaardzo malenka. Poki co trojrk nie ma wcale ale podobno tak narazie ma byc.

Zaraz ide z malym do lekarza bo cos niestety mi pokasluje - moze to bez te zeby :( wogole nie za ciekawie ostatnio znosi to zabkowanie, ale napisze cos pozniej po wizycie u pediatry

pozdrawiam

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 08:21
0

Koka, Wojtek też przy jedzeniu czasem doprowadza mnie do pasji, ślicznie zje do połowy porcji, a potem już mu się nudzi, no bo brzuszek już zaspokojony, chce się bawić, a ta niedobra matka trzyma go w krzesełku i nie puszcza, więc zaczyna mi się wiercić, wstawać, siedzi praktycznie tyłem, ostatnio daję mu do zabawy coś, co można łatwo oczyścić :D i to pomaga

kasik, to świetnie Wam się układa i z tym kontraktem super, macie stabilizację zapewnioną

Wojtek dziś spał praktycznie całą noc, trochę pomarudził między 2 a 3, ale się nie obudził, usiadł dopiero przed 6, wzięlam go do siebie na karmienie i usnął od razu, śpi do tej pory

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 08:20
0

Hej dziewczyny!
Gratuluje wszystkim szkrabom postepow w nauce chodzenia :D
Moj Lukasz nalezy raczej do grzecznych dzieci, nie marudzi czesto, zabawi sie sam, ale tez czasem mam dosc szczegolnie kiedy je obiad albo kolacje.Ile ja sie musze nagimnastykowac, zeby on w ogole cos zjadl lolPrzekreca sie, wstaje, marudzi i nawet jednej lyzki spokojnie nie zje.A kiedys tak ladnie jadl, nie wiem co mu sie teraz odmienilo
KaSIK powodzenia :D
Ale wasze dzieci maja duzo zabkow :o Moj to dalej prawie bezzebny lol Ma tylko 2 zabki-dolne jedynki.

Odpowiedz
kasiaa 2013-11-26 o godz. 08:19
0

Witam dziewczyny :)
Kasik zycze ci powodzenia za granicą lol
emlagra ja tez czasem mam dosyc małej.. ona do najgrzeczniejszych nie nalezy i to dlatego nerwy mi przy niej siadają.
A teraz na dodatek w ciagu jednego tygodnia wyszły jej aż 3 ząbki :o czyli mamy już 5... i jest taka marudna....
Gratuluje Sewerynkowi roczkow :D Julia też zaczyna śmigac lol zrobi z 3-4 kroczki i ciap na pupe.. mysle ze do roczku bedzie juz latałą :)

A ja staram sie o staz od wrzesnia w przedszkolu.. mam nadzieje ze mi to wypali !

Odpowiedz
_KaSiK_25 2013-11-26 o godz. 08:18
0

hej
wpadfłam na chwilke
odpowiadam na pytania
moj N ma kontrakt na czas nieokreslony
ja jade do niego pod koniec wrzesnia
jeszce nie mamy okreslone na ile
ale napewno na dwa lata
a potem sie zobaczy
mieszkanie juz ma ale pewnie bedziemy zmieniac
bede do was wpadać wiec jak chciałybyscie jakies info to dawajcie do mnie na poczte
[hide]katarzynahuscia@wp.pl [/hide]

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 08:17
0

elmagra, książeczkę wysłałam,
można wejść też na pocztę na wirtualnej login literatura1 hasło ksiazki1, tam są 3 książki: język niemowlecia, dwulatka i uśnij wreszcie
co do bywania wyrodną matką - też mi się zdarza, chociaż muszę pochwalić Wojtka, że on baaaardzo rzadko bywa marudny i spokojnie często sam się bawi, no ale są takie momenty, że ja coś robię, a on mi się dobiera do kosza na śmieci i wyciąga cosik :( albo ja kończe obiad a on koniecznie chce cyca albo sam nie wie co :(

Madi gratulujemy dreptania!!!

lenka Wojtek smacznie je, ale raczej nie brakuje mu jedzonka, chyba porcje ma odpowiednie chociaż dziś zjadał najpierw mój krupnikj a potem męża arbuza :D

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 08:16
0

lulula, o ile sie orientuje, to na jakims innym watku dostalas ksiazke jak usypiac malucha. moglabym prosic o nia? jesli ktos inny ma, to tez sie uciesze. dzieki

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:14
0

madi witaj! Gratuluję Sewerynkowi samodzielnych kroczków!
elmagra to normalne, że przychodzą takie chwile, kiedy mamy wszystkiego dosyć. Ja również kocham Martynkę nad życie, ale nieraz poprostu wysiadam. Ty jesteś z Kubusiem cały czas, a ja chodzę do pracy, więc nie powinnam mieć dosyć, a jednak zdarzają się takie dni.
A co do tego mięsa ze słoiczka to muszę zobaczyć w sklepie.
lenka ja nie miałam nigdy z Martyną problemów jeśli chodzi o jedzenie, ale też jakoś za dużo nie je. Owszem je chętnie, ale jak sie skończy to nic się nie dzieje. Może Igorek ma poprostu taki apetyt. Nie wiem co Ci doradzić....

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 08:13
0

elmagra nie jesteś odosobniona, ja też czasem poprostu nie mam siły, no albo mam gorszy dzień, wtedy młodym popowrocie z pracy zajmuje się tatuś, a ja wychodzę z domu żeby troszke odetchnąć :D

madi gratuluje kroczków Sewerynkowi, u Was już 6 ząbków :o , u nas dopiero dwa, górna lewa i dolna prawa, no i ida dwie kolejne, więc noce są takie se, a Igorowi też nie miksuję tak na maksa tylko albo widelcem albo jeden bzyk mikserem i on już sobie nieźle radzi z żarełkiem.

Dziewczyny czy wasze dzieci też się tak na żarcie rzucają Igor jak tylko widzi cos do jedzenia to zaraz zaczyna sie drzeć i łapki wyciąga, a jak zobaczy że my jemy to już masakra, a jak się micha jego kończy to ryk że hej. Nie wiem czy to normalne czy ja mu za mało jeść daje, ale on wcina zupy prawie tyle co ja :o i potrafi jeść dotąd aż mu się zacznie ulewać i potem dalej je :o

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 08:11
0

elmagra ja czasami poprostu juz wysiadam :( kocham Sewerynka nad zycie ale ... bardzo ciesze sie ze wrocilam do pracy bo chyba zwariowalabym :(

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 08:10
0

witaj madi po przerwie. super, ze Sewerynek juz troche sam chodzi.

jesli chodziu o miksowanie, to ja juz tez nie miksuje, jedynie miksuje sama marchewke z wywarem czasem, bo to nadaje zupce slodki smak i wtedy maly chetniej je. a co do tej pasty na chlebek, to mi sie przypomnialo, ze kiedys kupilam mieso indyka w sloiczku dla dzieci chyba z Gerbera, no i to smakowalo jak pasztet, mysle ze tym tez by mozna smarowac chlebek, albo wymieszac to np z zoltkiem ugotowanym i tez by byla pasta.

mam pytanie do was wszystkich: czy macie takie dni, chwile ze macie juz dosc swojego brzdaca? bo marudzi i marudzi i nie wiadomo co mu jest, albo chcecie cos zrobic a dzieciak nie daje spokoju, albo nie chce zasnac i placze.... zloszcze sie wtedy ale mi na szczescie szybko mija.
pocieszcie mnie, bo sie zaczne bac ze jestem jakas wyrodna matka.

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 08:09
0

hej dziewczyny :D dawno sie nie odzywalam bo mialam troche problemow na glowie ale na szczescie wszystko sie juz rozwiazalo :)

Sewerynek juz dosc ladnie chodzi po okolo 10 krokow i jesli upada to zawsze na 4 lapki lol poza tym juz od jakiegos czasu nie miksuje mu jedzenia tylko zgniatam widelcem i slicznie wcina, chlebek daje mu w kawalku i poprostu pilnuje co z nim zrobi bo on czesto pakuje go do buzi naraz :o i mu sie przylepia do podniebienia :| ale ogolnie to juz slicznie gryzie choc zabkow nadal ma tylko 6 :) poza tym bardzo czesto daje mu np miesko z kurczaka w malym kawalku i on go sobie zuje i zjada, na poczatku trwalo do dlugo bo go bardziej ssal niz zgryzl ale teraz to juz slicznie i szybk zjada calosc :)

pozdrawiam


acha co do plam to nam niestety tez nie wszystkie za pierwszym razem schodza :( a piore w lovelli albo w dzidziusiu, dlatego mam podzial na obranka na codzien i takie na wyjscie

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:08
0

lulula dzięki!!! Chyba w weekend zrobię małej tą pastę. A dziś kupiłam borówki i na podwieczorek będą borówki i biszkopcik. :D
lenka to SUPER wiadomość, że możecie mieć drugie dziecko! :D

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 08:06
0

Monika, biorę trochę kurczaka, tak na oko z 15 dkg, siekam i dodaję tyle masełka, żeby mi się ładnie skleiło, ale było dość gęste i gotowe :D mozna jeszcze dodać posiekaną natkę pietruszki, koperek, żółtko też - w tym nowym schemacie zywienia jest już własnie wprowadzone łączenie mięska i połowy żółtka od 9 miesiąca - co prawda w zupce, ale wnioskuję, że w paście to by różnicy nie zrobiło

lenka my też mniej więcej tym schematem idziemy, no ale na całe jajo poczekać musimy jeszcze miesiąc :D
to teraz mam zagwostkę z fotelikiem :( też właśnie przez ten zagłówek chcę go kupić - ale może nie bedzie się tak odciskać, po podłożeniu kocyka czy pieluchy złożonej??
no i gratuluję możliwoście kolejnej ciąży - to super wiadomość :D

znalazłam w sieci te nowe schematy - może się Wam przydadzą http://www.ptd.republika.pl/strony/karmienie.html

Wojtek dziś wsunął pierwszy raz normalną kaszkę manną na śniadanie

Monika - nie wiem, czy to Cię pocieszy - ja w smumie chyba też nieźle gotuję, piekę itp, przetwory nawet robię, ale często nie mam pomysłu co temu małemu mojemu podawać... obawiam się że ma strasznie jednolite menu

kończę i lecę przewijać, bo coś czuję nosem, że trzeba

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 08:04
0

elmagra z ubrankami to u nas podobnie jak u Moniki, te wyjsciowe sa czyste, a domowe niestety nie wszystkie podopierane
Przy alergi też podłączam sie do tego co pisały dziewczyny, jeżeli ty jesteś alergiczką to mogłaś "sprzedac" Kubusiowi takowe geny, ale alergia wziewna nie objawia się ponoć w pierwszych latach zycia dziecka, najlepiej skonsultować z pediatrą
Ja jeszcze nie wiem kiedy przestanę karmic piersią póki co młody w nocy, rano i w południe dostaje jeszcze cycucha, planuję odstawienie jak już przywyknie do żłobka

lulula my właśnie zakpupiliśmy ten fotelik na allegro, wybieraliśmy pomiędzy maxi cosi, a chicco, ze względu na zagłówek przeważył chicco, choć teraz to juz sama nie jestem pewna czy dobry wybór co prawda fotelik wygrał w jakiejś tam gazecie motoryzacyjnej że jest najbezpieczniejszy, to ten zagłówek kończy się na wysokoąci plecków młodego i nawet poo krótkiej podróży ma odbite to zakończenie troche mnie to denerwuje

Monika gratuluje kroczków, ja wczoraj u gina byłam i u mnie cytologia oki, II gr więc nie jest źle tylko najgorsze jest to że po cesarce został mi bliznowiec, jestem zła jak nie wiem bo jest taki wystający i czerwony wygląda jak nie dogojony szew...a z dobrych info to pani dr powiedziała że moge mieć jeszcze dzieci , pomimo tych ekscesów które miałam przy porodzie
A co do jedzonka to młody od kilku dni dostaje całe jajko, dziś zjadł jajecznicę a właściwie wchłoną :D a stosuję ten schemat karmienia http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/2029020,79410,2321797.html

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 08:03
0

elmagra jeśli chodzi o plamy to mi się niestety nie wszystkie udaje sprać. Dlatego większość pajacy ma jakieś plamki, mniejsze lub większe. Natomiast już jakieś koszulki, spodenki i sukienki czyli to w czym teraz wychodzimy na dwór jest czyste, a to dlatego, że pilnuję, aby mała będąc w tym w domu nie jadła obiadku. Kiedy mała je obiadek lub kaszkę to albo jest przebierana albo rozbierana do pampusia. A biszkopciki i chrupki nie narobią takich strat.
Co do alergii to nie sądzę, aby Kubusiowi się udzieliła, bo tak jak pisze lulula, ponoć u dziecka, które nie skończyło jeszcze roku alergia się nie ujawnia. Szczerze mówiąc nie wiem, od czego Kubuś ma taki katarek? A pediatra co mówi na ten temat?
Co do alergii to mnie chyba Martyna z niej wyleczyła (choć nie chcę zapeszać). Zawsze umierałam w sezonie pylenia, miałam okropny katar i oczy mi strasznie łzawiły, a w ciąży miałam tylko delikatne uczulenie, a teraz właściwie nic. I oby tak już zostało.
Co do karmienia to ja już skończyłam niecały miesiąc temu, ponieważ muszę iść na kontrolną cytologię, bo wcześniej coś mi nie tak wyszło (już zapisałam się na wizytę 19.09). A to mleko co miałam pomrożone nagle z dnia na dzień przestało małej smakować (choć wcześniej już bez problemu piła rozmrożone), więc wyrzuciłam cały zapas.
lulula a jak dokładnie zrobiłaś tą pastę z kurczaka? Chodzi mi ile czego i dokładnie jak. :) Bo tak właśnie pomyślałam, że pasta to dobry pomysł na kanapeczkę, bo przecież cała reszta spada z kanapeczki jak się ją pokroi. No, i właśnie a pasta jajeczna? Może można by zrobić, skoro można podawać żółtko? A co właściwie się daje do takiej pasty? Bo ja jestem zielona, jeśli chodzi o robienie takiego jedzenia. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że umiem piec pyszne ciasta i robić dobre mięsko.
Super, że już po szczepieniu i że mały taki dzielny!!!
Koka no u Was to roczek zbliża się już wielkimi krokami. :D
A ja się muszę pochwalić, że moja Martynka zaczęła dziś już ładnie chodzić, oczywiście trzymana za rączki. Ale dla nas to i tak ogromny sukces, bo wcześniej mała chodziła przy meblach, ale jak się Ją chwyciło za łapki to robiła najwyżej jeden kroczek i siadała uparcie na tyłeczku. A dziś śmigała jak nie wiem. Ale jestem z Niej dumna!!!!!

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 08:02
0

my już po szczepieniu, Wojtek dzielnie to zniósł, zaczął płakać, ale go zagadałam i zaraz zapomniał

pytałam jeszcze dziś mojej pediatry z rejonu o nabiał, sprawdziła w tym nowym schemacie żywienia, no i tam było, żeby dopiero około 12 miesiąca zacząc podawać serki, kefir itp.

my za to dziś prawdziwy krupnik zjedliśmy, Wojtek wsuwał aż miło, teraz mu dam na drugie danie kurczaczka z brokułami, zobaczę, czy zje

w tym schemacie to jeszcze było z takich nowości, że już mogę podawać codziennie po pół żółtka do zupki, razem z mięsem

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 08:01
0

Monika_N napisał(a):Koka mój pediatra powiedział mi, jak mała miała ok. 6 miesięcy, że mogę już dawać danonki, ale obawiam się niestety, że to oznacza, że mam do du.. pediatrę.
No tak co pediatra to inne zasadzy wyznaje :) Generalnie to sie mowi, zeby przez pierwsze 12 miesiecy nie dawac nabialu, ale np we Francji 6 miesiecznym dzieciom daja juz sery plesniowe. I badz tu madry, najwazniejsze to nie dac sie zwariowac
My fotelik dostaniemy na pierwsze urodzinki od babci :)
Z plamami raczej nie mamy problemu.Piore w 30° czasem cos zostanie ale rzadko.
Co do karmienia, to my sie jeszcze troszeczke cyckujemy rano.

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 08:01
0

Elmagra, fotelik taki średnio drogi, na allegro za 400 zł, ale skoro ma służyć z 4 lata, to chyba nie jest to dużo. A czemu przy wyjeździe zostawisz fotelik?

co do kataru - hmmm a co by mogło być alergenem? coś kwitnie u Was tylko w stym okresie?? z przekazaniem Kubusiowi takiej alergii - to raczej nie - podobno dzieciom alergie wziewne ujawniają się dopiero po kilku latach... no ale głowy nie dam sobie uciąć
Co do karmienia piersią to zamierzam do oporu - ile się da, ile mały będzie chciał i mój organizm nastarczy produkować - zawsze to godzina krócej w pracy, :D a poważnie to myślę że do końca drugiego roku Wojtka, potem to już chyba przesada...

z plamami nie mam problemu, wrzucam rzeczy do pralki i wszystko mi złazi, pierzemy w bobasie, w 30-45 stopniach, jak są bardziej poplamione rzeczy to w programie na dokładnie pranie, on jest trochę dłuższy

a my dziś idziemy się szczepić na meningokoki, dzwoniłam do przychodni, możemy przyjść

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 07:59
0

czesc,
lulula, fajny ten fotelik, tylko troche drogi... my chyba kupimy tanszy (b skoro za rok wyjezdzamy to fotelik zostanie w polsce)

mam 2 pytania: czy udaje wam sie sprac wszystkie plamy z ubranek dzieci lub tetrowych pieluszek (ja uzywam do wycierania pysia i pryz karmieniu piersia). mi zostaje czasem troche plam z cebionmulti,czego sie nie da sprac. no i z zupek przeroznych tez cos tam zostaje. czym takie plamy wywabiacie? poratujcie.

pytanie 2: wydaje mi sie, ze ja mam jakas alergie, bo co rok w sierpniu mam przez jakis czas lekki katar, nie bylam u lekarza, wole nie wiedziec, no i da sie z tym zyc. w zwiazku z tym, czy maly mogl ode mnie nabyc takiej alergii? bo ma katarek od tygodnia dokladnie i poza tym zadnych innych objawow, co ciekawe ten katarek w niczym mu nie przeszkadza, nie zapycha noska nie wylatuje na zewnatrz, tylko slychac go gleboko w srodku.

aha. i jeszcze. czy tylko ja lulula i Monika karmimy jeszcze piersia? czy ktoras jeszcze? no i jak dlugo planujecie jeszcze?

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 07:58
0

Monika, dalej miksuję zupki, ale już nie na papkę, tylko tak bziknę szybko tą nogą do miksowania i zostawiam w nieco grubszych kawałkach,
a wczoraj na kolację dostał Wojtek kanapkę z pastą z kurczaka (ugotowałam, posiekałam dodałam masło i wymieszałam)
jabłka już też nie trę, tylko kroję w kawałki i gniotę widelcem, musi to trochę poprzeżuwać

no i zaczęliśmy szukać fotelika 9-18, bo młody w tym co mamy to już strasznie się męczy. a z ubraniem spokojnie już 9 kilo waży. wczoraj oglądałam w sklepie i wybrałam chicco key 1 x plus, ale kupię przez allegro bo 140 złotych różnicy jest :o

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 07:58
0

Koka mój pediatra powiedział mi, jak mała miała ok. 6 miesięcy, że mogę już dawać danonki, ale obawiam się niestety, że to oznacza, że mam do du.. pediatrę.
lulula jak też się zawsze boję jak mała mi się zakrztusi, choć na szczęście nie zdarza się to często. Za to wtedy momentalnie ląduje głową w dół i Ją delikatnie klepię po pleckach. Ale za każdym razem się stresuję, że coś się stanie. A co do miksowania to chyba faktycznie pomału mogłabyś zacząć próbować dawać Wojtusiowi coś innego, bo to już duży chłopczyk. :D
Tak naprawdę to chciałabym się kiedyś zapisać na kurs ratownictwa. Gdzieś kiedyś widziałam w Poznaniu organizowany taki na podstawowym poziomie, właśnie dla mam, gdzie przerabiane mają być wszelkie "wypadki" małych dzieci. Chyba muszę się tym znowu zainteresować, bo mała jest coraz bardziej narażona na różne takie wypadki. Oby nigdy żadna z nas nie potrzebowała takiej pomocy.
Miłego dnia!!!

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 07:56
0

lulula napisał(a):
przyznam się Wam, że ja trochę boję się dawać coś jeść Wojtkowi samodzielnie, bo boję się właśnie, że się zakrztusi, a ja nie bedę umiała sobie z tym poradzić :(
no ale musze się przełamać, bo wiecznie miksowanych papek nie bedzie jadał
No wlasnie ja mam ten sam problem, tym bardziej, ze raz mu dalam biszkopcika i sie niezle zakrztusil, balam sie, ze go bede musiala reanimowac.No ale jakos trzeba sie przewziasc :D
co do nabialu to moj pediatra juz miesiac temu mi mowil, zebym zaczela podawac malemu mleko krowie :o Ale ja poki co daje mu modyfikowane i troche cyca :D

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 07:55
0

kasik, to niezłe zmiany u Was - powodzenia :D

przyznam się Wam, że ja trochę boję się dawać coś jeść Wojtkowi samodzielnie, bo boję się właśnie, że się zakrztusi, a ja nie bedę umiała sobie z tym poradzić :(
no ale musze się przełamać, bo wiecznie miksowanych papek nie bedzie jadał

lenka, może coś z tym spotkaniem się ruszy? pogoda się poprawiła...

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 07:54
0

Monika, lulula, z tymi danonkami to ja tak samo myslalam, zeby poczekac, no, ale.... poki co maly jak na razie dostal wczoraj jednego w calosci z pokruszonym biszkoptem, a wczesniej tylko po lyzeczce,zeby sie oswoil organizm.

jesli chodzi o jedzenie, to u nas poki co nie zdazylo sie zeby sie mlody zakrztusil czymkolwiek. juz jakis czas je sam, tzn trzyma sobie w lapce czy to gotowana marchewke pokrojona w slupki, czy biszkopty (nakruszy ile wlezie, ale zawsze cos zje), czy borowki amerykanskie, ziemniaki i inne warzywa, no a poza tym jak mu podaje banana to sobie sam odgryza, a czasem nawet jak juz jest umorusany czyms innym to mu daje pol banana do lapy i sam go zjada (tylko ma z tym problemy bo banan sie wyslizguje z lapek, hihihi).

zlobek... widze ze ja tu bede pierwsza. bo my za 4 tygodnie, czyli 3 wrzesnia, jak tylko ja wracam do szkoly. lenka , ja tez staram sie mlodego nauczyc nowych nawykow, np zasypianie samemu w lozeczku, ale nie z powodu zlobka, ale dla samej siebie, zeby miala spokojne wieczory, no i dziecko sie nie meczy tak. jedynie co do jedzenia to musze mu zaczac wprowadzac takie bardziej dorosle menu. bo u nas po roczku, (czyli mlody 30pazdziernika juz) dostaja dzieci normalne jadlo, np kromka chleba na sniadanie.

Kasik, napisz cos wiecej o tym waszym wyjezdzie. gdzie czy macie oboje prace, mieszkanie. pytam bo i my sie na wiosne lub lato wybieramy. no i czy jedziecie na zawsze?

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 07:53
0

lulula napisał(a):co do danonków i innych serków - neurolog powiedział, żeby z nabiałem wstrzymać się do skończenia roczku, więc na razie jakoś się wstrzymujemy. no właśnie z tego samego powodu obiecywałam się wstrzymać, bo właśnie na forum tu wyczytałam, że lepiej się wstrzymać. Ale jakoś tak wyszło...
lulula napisał(a): to on bierze też całą garścią, ale niekoniecznie pcha to do buzi, tylko sobie gniecie w piąstce :( to nam również często się zdarza. Raz Martynka pcha całą piąstkę do buzi, a raz powygniata wszystko co się da i dopiero to co nie spadło to wciska to pysiaka.
kasiaa to zdolna Twoja córunia, że tak ładnie sama wcina. :)
lenka my do żłobka dopiero od 17 września, więc Ty będziesz przede mną. :) Ja staram się koncentrować na zaletach żłobka. Od rodziców dzieci, które właśnie chodzą do żłobka słyszę, że maluchy są bardziej samodzielne, zdecydowanie lepiej sobie radzą w kontaktach z innymi dziećmi, są bardziej przebojowe (co się przydaje w dorosłym życiu) itp. Oczywiście, nie oznacza to, że te które nie chodzą do żłobka zawsze takie nie są. No, a to że dzieci czasami chorują to trudno. Ponoć dziecko musi się troszkę wychorować (chodzi mi o jakieś lekkie przeziębienia,a nie coś poważnego). Znajoma mówiła, że Jej córcia sporo chorowała w żłobku, ale za to jak poszła do przedszkola i inne dzieci często chorowały to Ona była zdrowiutka. Ja staram się nie nastawiać w ten sposób, że robię małej krzywdę. Niestety takie jest życie, że nie mam wyboru, ale myślę, że ten najważniejszy czas (czyli jak była taka malutka) udało nam się zapewnić Jej jakąś opiekę (babci). Wiem, że początki będą trudne, że mała będzie płakać, ale potem będzie już dobrze. Staraj się myśleć pozytywnie, tylko i wyłącznie!!! A na początek to może udałoby się, aby Twój mąż odwoził Igorka do żłobka?

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 07:52
0

Witam coś się nie mogę zebrać do pisania na bb, rozleniwiłam się mocno ostatnimi czasy

lulula ja myslałam że to Wojtuś do dentysty a nie mężuś , ale jeżeli o to chodzi to za 2 tyg. idziemy z młodym na wizytę adaptacyjną, a nóż widelec uda się coś dojrzeć pani dentystce

Monika, Elmagra witam po przerwie :D a jeżeli chodzi o żłobek, to my od 11.09 i ja też w trakcie oswajania młodego i wprowadzania nowych nawyków, idzie opornie i coraz bardziej się boję. Spać nie chce wtedy kiedy tam jest leżakowanie, na szczęście je o tych samych porach mniej więcej więc choć to dobre póki co. Z jedzeniem to jestem strazny tchórz z prowadzaniem nowości, ale bułeczki je już jakiś czas i jest oki, ja podaje mu z masełkiem i ostatnio z pasztetem domowej roboty i pomidorkiem wcinał aż się uszy trzęsły, kroję w malutkie kawałeczki i jakoś sobie z nimi radzi, troszkę memle w pysiu i łyka, za to chrupaczki potrafi wsadzić sobie prawie całego naraz i niestety się krztusi więc trzeba dawać po kawałku.
Dziewczyny ja się coraz bardziej boję żłobka że nie damy rady pewnie prędzej ja niż młody, ale czuję się trochę jak wyrodna matka, a ja niestety już mocno powinnam wrócić do roboty, ale jak patrzę na kobiety z takimi szkrabami dwuletnimi na spacerku porannym to coś mnie ściska w dołku. Monika, madi teraz Wy będziecie mnie tu na duchu podtrzymywać, bo juz przeszłyście ten etap :)

Kasik daj znać kiedy wyjeżdżacie, kurczę a ja myślałam że to dopiero u Was plany są z tym wyjazdem a tu proszę:D
Kurczę ale Wam tu namarudziłam...
Pozdrawiam Magda :)

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 07:50
0

u nas Wojtek zjada bułkę z masłem - daję mu kawałeczki ze środka
co do danonków i innych serków - neurolog powiedział, żeby z nabiałem wstrzymać się do skończenia roczku, więc na razie jakoś się wstrzymujemy.
ostatnio staram się nie miksować zupek, tylko rozgniatać widelcem, nie bardzo to młodemu odpowiada, ale zjada, bo i głodny i musi, wyjścia nie ma :D no i już czasem dostaje z naszych talerzy kawałki ziemniaczka czy mięska duszonego czy pieczonego
jak mu daję kawałki na talerzyku, to on bierze też całą garścią, ale niekoniecznie pcha to do buzi, tylko sobie gniecie w piąstce :(
a w ogóle to zrobił się taki kontaktowy super, sporo rozumie, pogaduje ciągle do nas, niesamowicie fajny facecik jest :D

Odpowiedz
kasiaa 2013-11-26 o godz. 07:49
0

co do chleba to daje tak jak monika.. kroje na kawalki i podaje jej.
brzoskwienie to jemy tak, ze wycinam jej skorke i Julia sama sobie drze zabkami aż zje całą... oczywiscie osłona branek musi byc duza, bo po takiej zabawie wszystko jest brudne :)

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 07:48
0

Koka jak ja małej daję jedzenie to się nie krztusi. Staram się wiele rzeczy (np. arbuza, chlebek, marchewkę itp.) kroić w kostkę (i to często już wcale nie taką małą), aby właśnie nauczyć Ją innych konsystencji aniżeli tylko papka. Problem pojawia się gdy maluda chce jeść sama i pcha łapki do miseczki, bo wtedy nabiera dużą garstkę tych kosteczek, wszystko naraz pcha do dziuba i wtedy się krztusi. Dlatego jak teraz sama chce jeść to ja daję Jej taką kosteczkę do łapki, a nie pozwalam samej łowić z miseczki. Raz dałam Jej gotowaną marchewkę do łapki to wzięła takiego wielkiego gryza, że jak się zaktrzusiła to myślałam, że będę Ją musiała reanimować. :o Od tego czasu nie dostaje sama do jedzenia marchewki. Oprócz biszkoptów mała też dostaje ciasteczka bebe i sama go wcina i nie zakrztusza się.

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 07:47
0

Monika_N napisał(a):
Ach, jak te nasze dzieci szybko rosną. Jak oglądam zdjęcia z przed kilku miesięcy to aż mi się wierzyć nie chce, że ten czas tak szybko leci.
Dokladnie.Mi to sie wydaje jakbym wczoraj rodzila, a tu za niedlugo stuknie nam roczek
Dziewczyny a jak wy dajecie chlebek waszym maluszkom to one sie nie krztusza?Ja to sie troche boje dac.Moj synek to dalej tylko papki je,kaszki , biszkopciki ale rozpuszczone w mleku, ostatnio zaczal jesc zupke z makaronikiem.Chyba musze mu troche urozmaicic menu

Odpowiedz
Monika_N 2013-11-26 o godz. 07:45
0

I ja witam po długiej przerwie.
Koka gratuluję maleństwa! Na pewno dasz sobie radę. Ja jeszcze tylko kilka miesięcy i też zaczynam starania o rodzeństwo dla mojej Martyny.
elmagra ja się przyznam, że daję małej danonka i to codziennie. Najpierw zarzekałam się, że nie będę dawać maludzie zanim nie skończy roczku, ale widać życie weryfikuje założenia. Ja kroję dwa biszkopty w kosteczkę i mieszam razem z danonkiem i to mała dostaje na drugie śniadanko. Jeśli chodzi o chlebek to mała dostaje czasami kawiorek. A dzisiaj kupiłam te bułeczki Disneya dla dzieci. Właśnie miałam Wam się radzić z czym mogę Jej dawać ten chlebek, bo jak na razie to dostaje tylko z masełkiem. Ja staram się pomału wprowadzać inne jedzonko właśnie ze względu na żłobek, do którego mała idzie 17 września. Jak byłam w czerwcu na spotkaniu z dyrektorką żłobka to spytałam się czy dziecko ma mieć swoją butelkę, a ona się na mnie zdziwiona spojrzała i powiedziała, że mała będzie traktowana już jak roczne dziecko, a więc nie będzie w ogóle dostawać butli. :o No więc w urlop to już w ogóle zamierzam podjąć akcję uczenia małej jedzenia gotowanego jedzonka, bo jak na razie to na obiadki tylko słoiczki.
A co do katarku to mam nadzieję, że Kubusiowi szybko przejdzie.
kasik a na długo wyjeżdżasz do Anglii?
lulula jeśli chodzi o aparaty to ja się nie wypowiadam. My również kupiliśmy jakieś 3 lata temu kodaka za troszkę ponad 1000 zł, a dziś można go kupić za 300-400 zł.
lenka Martyna też coraz mniej śpi w ciągu dnia. Do południa prześpi się na ok. 1 godzinkę i to nie zawsze i tak ok. 16 na 1-1,5 godzinki. Niestety w ciągu dnia drzemki odbywają się w wózku i mała zsaypia bujana. Tego też muszę Ją oduczyć przed żłobkiem, tylko jak????
A u nas idą kolejne zęby. Mała miała już dolne jedynki, kilka dni temu wyszła prawa górna jedynka, a teraz wyżyna się lewa górna. Poza tym widać, że dziąsła nad górnymi dwójkami są już wypełnione ząbkami, więc chyba też niedługo wyjdą. Martyna znosi to nadzywczaj dobrze. Poza tym próbuje dreptać do przodu jak sie Ją trzyma za łapki. Na razie zrobi po dwa kroczki i siada na dupce. Za to już bardzo ładnie potrafi sama stać bez trzymania się.
Ach, jak te nasze dzieci szybko rosną. Jak oglądam zdjęcia z przed kilku miesięcy to aż mi się wierzyć nie chce, że ten czas tak szybko leci. Zresztą pierwszy rok życia dziecka jest chyba najbardziej niesamowity, bo wtedy chyba największe zmiany zachodzą w maluchu.
Pozdrawiam!!!

Odpowiedz
kasiaa 2013-11-26 o godz. 07:45
0

elmagra Julka dostaje codziennie danonka MEGA... bardzo je lubi. Ostatnio dałam jej też BAKUSIA.. też jej smakowało.
Co do chleba to raczej daje jej bułke kanapkową... szynke drobiową również jej daje.
Pare razy dalam jej również parówki MORLINKI drobiowe... to dopiero było pyszne!

Co do zasypiania to nie mamy z tym wiekszych probleemow.... choc ostatnio jest marudniejsza, bo dzis sie jej wybil 3 ząbek( górnia jedynka)

Odpowiedz
_KaSiK_25 2013-11-26 o godz. 07:44
0

Witam nową koleżankę Koka

moj mały juz wcina danonki ale tak z dwa razy w tygodniu nie częsciej
narazie lubi tylko bułki , bo chleba ni próbowałam
daje mu czasem kawałek bułki i mam spokój na jakieś 30 min

jezeli chodzi o zasypianie to nigdy nie miałam z tym problemów
Piotruś zawsze spał i zasypiał sam
nawet w dzień

elmagra byłam w olsztynie i znowu jade ale juz na stałe
nie sprzedajemy mieszkanie bo narazie nie mam czasu a za jakieś 1,5 miesiąca wyjezdzam do Anglii

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 07:42
0

hej, ale wam fajnie skoro wam dzieci tak same zasypiaja w lozeczku i to nawet w dzien. zazdroszcze. my ostatnio jestesmy na etapie uczenia sie zasypiac w lozeczku. oczywiscie trwa to conajmniej pol godziny i jest przy tym sporo placzu i zawodzenia i wstawania i litosci w oczach (cos jak kot w butach ze Shreka, jesli wiecie co mam na mysli). no, ale nie poddaje sie, mam nadzieje, ze te meczarnie juz niedlugo zaprocentuja.

jak na razie maly dostal w srode kataru, bidulek furczy jak kot. na szczescie na katarze sie zatrzymalo, poki co(mam nadzieje ze tak zostanie) nic innego mu nie dolega.

wczoraj podpisalam umowe w zlobku do konca czerwca 2008, potem mozna przedluzyc. bedziemy placic 120 czesnego i 4,5zl za dobe za wyzywienie. w zwiazku ze zlobkiem chcialam dzis malemu dac pierwszy raz kaszke mleczno-ryzowa nie na moim mleku, ale nie bardzo chcial jesc. nie wiem czy mu nie smakowala, czy nie byl glodny, czy byl zbyt spiacy. musze sprobowac jeszcze raz bo co mi bidula bedzie jadl w zlobku na sniadanie...?

za 4 tygodnie do pracy... nareszcie... (nie wiem, moze po kilku dniach czy tygodniach bede chciala znow siedziec w domu, ale musze isc do pracy zeby sie o tym przekonac.) poki co cieszymy sie ostatnimi tygodniami wakacji.

Kasik, witaj po dlugiej przerwie. gdzie ty sie dziewczyno podziewasz??? :) ;)

aha. ktora z was dala juz dzieciom danonka albo inny serek-jogurt? a jak tam chlebek? wedlinka jakas?

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 07:41
0

Moj Lukaszek tez w ciagu dnia raczej smoka nie uzywa, zreszta staram sie mu jak najmniej go dawac, a jak tylko usnie to od razu mu wyciagam.Tylko czasem sie zdarza, ze jak sie przebudzi w nocy, to nie zasnie z powrotem bez,no i musze wstac zeby mu dac, a potem znowu wstac, zeby wyciagnac lol

Odpowiedz
_KaSiK_25 2013-11-26 o godz. 07:39
0

hej
medluje sie tylko
nie czytałam was ale nie mam czasu
moj N w czwartek juz jedzie a ja tez jade do olsztyna
tam nie mam netu wiec nie wiem kiedy do was wpadne
cały czas cos załatwiam
ucałujcie maluszki
pozdrawiam

Odpowiedz
kasiaa 2013-11-26 o godz. 07:37
0

Koka moze faktycznie to przez to ze karmiłaś piersia... ale nie ma co gdybac tylko sie cieszyc :D

Julia zasypia tak samo jak twoj syn... smoczek jest obowiazkowy ! ale w dzien jakos specjalnie nie przepada za smokiem... ale do spania musi byc

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 07:37
0

kasiaa napisał(a):
nie mow, ze w 19 tc jestes tylko 1 kg na plusie? niezle... lol
moze to przez to, ze karmilam piersia przez pierwsze miesiace ciazy :) Ja sie bardzo ciesze, tym bardziej, ze po pierwszej ciazy nie zgubilam wszystkich kg.A z maluszkiem w brzuszku wszystko w porzadku, wiec pozostaje mi sie tylko cieszyc :D
lenka moj maly w ciagu dnia spi raz.Zasypia po obiadku ok.13tej i spi do 15tej.Wieczorem zasypia o 21szej i spi do 8mej rano.Staram sie codziennie trzymac tych godzin, wtedy nie ma problemu z zasypianiem.Daje mu smoczka do buzi, klade do lozeczka, wychodze z pokoju i on po jakis 5 min. juz spi.Potem tylko wyciagam mu smoka z buzi.Aale za jakis czas bede go chciala oduczyc tej metody i bedziemy probowac bez smoka :)

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 07:35
0

lenka, u dentysty to się męczył mój chłop, a nie Wojtula :D z młodym to pewnie pójdziemy, ale muszę spytać pediatry, kiedy poleca. Albo dentystki przy nastepnej wizycie, ona pewnie najlepiej wie, bo ma sama takiego malucha dwuletniego.
ze spotkaniem to oprócz pogody ja w tym tygodniu mam masę roboty, bo musze pozałatwiać sprawy w urzędach z samochodem, a to się pewnie zejdzie... :( i jeszcze tata mi musi zmienić alarm. A dziś czekam na serwis od lodówki, bo coś jej nawala, albo się rozmraża sama i woda z niej leci, albo zamraża mi wszystko,nie może się zdecydować... a jest na gwarancji, więc chcemy konkretny serwis do niej, a tam są takie terminy, że już 2 tygodnie czekam :( :o

co do aparatu - to wybrałam sobie 3 modele, teraz musze je porównać i ostatecznie się na któryś zdecydować (canon A570 IS, sony cybershot DSC W80, nikon coolpix L12), muszę chyba wejść na jakieś forum i poczytać sobie. prawie się nie znam na tym, ja uwielbiam moją lustrzankę, kiedyś zaszalałam i kupiłam sobie minoltę porządną taką, ale teraz to przy Wojtku robienie zdjęć na kliszy i wywoływanie to by do bankructwa doprowadziło


myślałam, że jak mnie nie ma, to będę miała tyle zaległości do poczytania, a tu pusto i cicho... :o gdzie żeście się podziały wszystkie???

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 07:34
0

lulula dzięki za pamięc w sprawie spotkania :D , pogoda rzeczywiście nie sprzyja, no ale może w końcu się poprawi
Mam do Ciebie pytanko w sprawie dentysty, czy byliście prywatnie czy państwowo no i czy skierowała Cię pediatra czy sama poszłaś, bo ja czytałam dwie teorie jedna żeby póśc do detysty jak się pierwszy ząbek pojawi, a druga kiedy dziecko skończy roczek. Napisz proszę jak wyglądała wizyta i co mówił dentysta.

Dziewczyny powiedzcie jak Wasze dzieci śpią, ile czasu w dzień o której zasypiają itd. My mamy straszny problem ze snem młody dziś krzyczał i to dosłownie od 3-5, więc jestem niepatomna , na urlopie spał super, ale to może dlatego że duzo czasu na dworzu i nowe wrażenia mnóstwo nowych ludzi i był poprostu zmęczony nadmiarem wrażeń już sama nie wiem co robić on napradę mało śpi bo w dzień godzinkę popołudniu góra półtorej i to wszystko

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 07:33
0

lenka, spotkanie ma być, tylko ta pogoda jest denerwująca, bo jak tu się spotkać w parku, jak takie nagłe deszcze latają no i jeszcze nie wiedziałam, kiedy wracasz, więc zaproponowałam żebyśmy ze spotkaniem na Ciebie poczekały :D

Wojtek dziś załapał, że kulki w zabawce trzeba wrzucać do otworu na drzewku, żeby muzyczka grała i żeby się kręciło :D
Poza tym coraz częsciej udaje mu się przejść po kilka kroczków wzdłuż wanny czy barierki w łóżeczku albo wzdłuż naszego łóżka

Odpowiedz
lenka 2013-11-26 o godz. 07:32
0

Hej no to my już po pierwszych urlopach :D Było super, młody na wyjeździe bezproblemowy, łaziliśmy po górach, strumieniach i kąpaliśmy się w jeziorze i morzu :D nosidełko na plecy sprawdziło się w 100 % choc czasem było ciężko

madi gratuluję pierwszych kroczków :D

elmagra myślę że jak przez kilka dni wysypka nie zniknie to do lekarza

koka jasne pamiętam i gratuluję drugiej dzidzi, super wiadomość :D

kasiaacórcia już duża pannica, no i sama stoi :o rany jak to wszystko szybko leci

lulula wiadomo coś na temat spotkania

No a co do nowości, no to Igor w końcu zaczął mówić głównie mama i baba :D 8) , no i nareszcze sam siedzi dopiero po 9 miechach ale usiadł bo ja już powoli nadzieję traciłam
no i mamy wciąż jednego zęba i czekamy na więcej
Widzę że na naszym temacie cisza zapadła, babeczki na urlopach pewnie :)

Odpowiedz
kasiaa 2013-11-26 o godz. 07:30
0

Koka, dziekuje :)
jak tak cie czytam to aż samej mi sie chce byc w ciazy .. bardzo milo wspominam ciąże z Julką, choc nie miałam lekko- jedyn słowem ciagle byłam na jakis antybiotykach i tabletkach, miałam cukrzyce ciazowa i tez baaardzo kusiło mnie na slodkie- to chyba był moj najwiekszy problem... chciałam jesc słodkie a nie mogłam... ale i tak było milo :)
nie mow, ze w 19 tc jestes tylko 1 kg na plusie? niezle... lol

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 07:29
0

kasiaa dla mnie najwieksza roznica w tej ciazy jest, ze nie tyje tak jak poprzednio(dzieki bogu).W pierwszej ciazy na tym etapie mialam juz jakies 10kg+, teraz jest 1kg na plusie :D Poza tym jest podobnie.Mdlosci mialam i w tej i w tamtej, brzuszek rosnie w podobnym tempie, znowu mnie ciagnie do slodkiego.Acha inna roznica jest to, ze juz od jakiegos czasu czuje ruchy dziecka, a w pierwszej ciacy to tak od ok.22 tc czulam.
Sliczna ta twoja Julcia i fajne loczki ma :D gratuluje postepow w nauce chodzenia!

Odpowiedz
kasiaa 2013-11-26 o godz. 07:27
0

Madi rowniez mooocno gratuluje Sewerynkowi kroczkow !!! szybko załapał :D

Koka witaj... gratuluje ci dzidzisia!! powiedz mi.. jest to prawda ze kazda ciąża jest inna? ty juz masz mozesz porownac doswiadczenie.. ja jeszcze z drugim dzidziusiem poczekam z 4 lata... o ile wogole maz sie zdecyduje na drugiego bobaska :)

Oj ja znam te kłopoty z zmiana pieluch ! u nas odbywa sie to w biegu :)

Ja sie moge pochwalic, ze moje dziecko ustoi juz z 5 sekund samo :) zauwazyłam ze ona juz sama stwarza sobie sytuacje by sama postac.. a pozniej CIAP na dupe i sie z tego cieszy fajnie to wygląda

http://www.fotosik.pl

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 07:26
0

u nas tez zmiana pieluchy to normalnie koszmar, Lukasz caly czas sie kreci, siada, chce wstac, a jak go przebieram na lozku to mi ucieka na drugi koniec lol
a jak u was dziewczyny z myciem glowy?Moj maly to mi nigdy sie nie przechyli myjemy ja na siedzaco, ale mu woda do oczu sie dostaje
elmagra co do wysypki nie wiem, ale mysle, ze jak po kilku dniach nie zejdzie to wtedy do lekarza.Moj maly jak dotad nie ma na nic uczulenia(odpukac!), tylko potowki co chwila od goraca :D

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 07:25
0

Elmagra, wczoraj na tym wyjeździe to mi Piotr przytrzymywał Wojtka przy zmianie pieluchy... u siebie to jakoś sobie radzę, bo nawet jak mi ucieknie i coś zaleje, to nie ma problemu, ale w gościach to gorzej :D

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 07:23
0

lulula, maly ma te kropki na calym ciele, nie zauwazylam zeby bylo ich wiecej, ale tez jakos bardzo nie znikaja. poczekam do jutra, zreszta dzis i tak nie pojde do lekarza,bo pada a nie mam samochodu. mam nadzieje ze kropy zejda. co do aparatu, to my mamy canon, przed ciaza kupiony za jakies 700zl, niezbyt jakis wyszukany,ale jak dla nas to akurat dobry. nie narzekam.

kubus tez ciagle gdzies wstaje. juz nawet nie chce siedziec, nie mowiac o lezeniu.zeby mu pieluche zmienic to sie musze nameczyc...

Odpowiedz
lulula 2013-11-26 o godz. 07:23
0

koka ogromniaste gratulacje :D zazdroszczę fasolki :D
ja za urabianie męża zabiorę się za rok - mam nadzieję, że szybko sięz zgodzi i szybko się uda :D wczoraj byliśmy w Toruniu u znajomych - oni mają córeczkę 6 miesięczną, no i śmialiśmy się, że teraz musimy się postarać o "komplecik" czyli oni o chłopca a my o dziewczynkę... no i mój mąż nie protestował, więc myślę że szanse są :D

madi gratulujemy kroczków Sewerynka :D

Elmagra, u nas tzn. u Wojtka uczuleniowe wysypki schodzą po 2-3 dniach dopiero, ja ciągle wtedy się zastanawiam, czy to to, co myślę że go uczuliło, czy może coś innego, bo "tak długo" go trzyma

Wojtek sam już wstaje wszędzie, a dziś przeszedł wzdłuż wanny tak metr dobry... bo słonika kąpielowago szukał :D

a my kupiliśmy "nowy" samochód - dla mnie, no i żeby był większy na jakieś wyjazdy. mąż do pracy będzie nadal micrusiem pomykał
no i teraz będziemy go spłacać :|

aparatu ciągle szukam - u nas kuzynka ma kodaka, też się nad nim zastanawiamy

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 07:22
0

elmagra wszystkiego naj naj dla Kubusia :D

koka napewno dasz rade :D

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 07:20
0

kasiaa, elmagra przesliczne sa wasze pociechy :D
madi gratuluje pierwszych kroczkow Sewerynka moj Lukaszek jeszcze nie przebiera nogami :D wstaje sam ladnie, ale nie proboje stawac kroczkow.
Dziekuje dziewczyny za gratulacje.Faktycznie decyzja o ciazy jest troche odwazna, tym bardziej, ze zyje za granica i nie moge liczyc na niczyja pomoc z rodziny w wychowaniu dzieci, ale zawsze marzylam zeby miec dwojke dzieci w podobnym wieku.Mysle, ze dam sobie rade. :D

Odpowiedz
elmagra 2013-11-26 o godz. 07:18
0

hej, Koka, pewnie ze pamietamy. no i gratulacje. mysle ze to odwazna decyzja. ja czasem mam dosc jednego urwisa, a co dopiero dwojka... wow.

madi, gratulujemy kroczkow. a tak w ogole to najlepsze zyczonka, bo Sewerynek i moj Kubolek koncza dzis kolejny miesiac. (u was to roczek wielkimi krokami sie zbliza)

cos tutaj cicho mamy, chyba sie wszystkie urlopuja. odezwijcie sie jak wrocicie.

a moj maly wyglada ostatnio jak biedronka. wysypalo go uczulenie, caly jest w kropki. wyszlo mi ze to od laskowych orzechow, ktore jadlam w czwartek i piatek w ciescie. powiedzcie, jak dlugo mam czekac zeby mu to zeszlo? czy isc do lekarza jutro?

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 07:17
0

koka ja pamietam :D i gratulacje z fasolki. Podziwiam. Bo ja jeszcze nie jestem gotowa nawet na mysli o drugim dziecku.

Napisz wiecej co u ciebie :)


acha a ja musze sie pochwalic ze Sewerynek juz przechodzi zupelnie SAM niewielkie dystanse max do 4-5 krokow :D a zazwyczaj tak ze 3 kroczki

Odpowiedz
Koka 2013-11-26 o godz. 07:15
0

Hej dziewczyny!Dawno mnie tu nie bylo bo nie mialam dostepu do internetu.Pamietacie mnie jeszcze?! :D U mnie jak widac wielkie zmiany, szykuje sie rodzenstwo dla Lukasza :D A maly rosnie jak na drozdzach, raczkuje, wstaje i w ogole wszedzie go pelno.Postaram sie poczytac jak mi tylko czas pozwoli zalegle posty
:D pozdrawiam :D

Odpowiedz
madelaine 2013-11-26 o godz. 07:14
0

elmagra super zdjecia :D i Kubus to faktycznie czysty tatus

lulula my mamy kodaka i jestesmy bardzo zadowoleni kupilismy go juz dosc dawno (ze 2 lata temu) kosztowal troche ponad 1000 zł teraz jest juz tanszy

a ja chyba zmieniam prace najprawdopodobniej
troche sie boje ale wyplata dwa razy wyzsza wiec chyba warto zaryzykowac

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie