Quantcast
  • Eire odsłony: 13695

    Jak wygląda refundacja In Vitro przez NFZ?

    Według raportu zamieszczonego w ostatnim wydaniu Polityki nasza składka zdrowotna musiałaby wzrosnąć o ok 4 zł aby można refundować zabieg In Vitro. Poczęty w ten sposób obywatel jest w stanie "oddać" te pieniądze płacać podatki do ok 35 roku życia.

    Odpowiedzi (32)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-06-02, 05:15:16
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
kilio 2013-06-02 o godz. 05:15
0

moim zdaniem bardzo dobrze, że można liczyć na wsparcie i refundację. Nie widzę w tym nic złego, żeby począć dziecko za pomocą in vitro, dla niektórych to jest jedyna szansa na posiadanie potomstwa. Tylko jak się już zdecydujemy na takie rozwiązanie to warto wybrać możliwie najlepszą klinikę, a z tego, co ja się orientuję to Invimed ma najlepsze wyniki w tej materii.

Odpowiedz
kilio 2013-06-02 o godz. 05:12
0

moim zdaniem bardzo dobrze, że można liczyć na wsparcie i refundację. Nie widzę w tym nic złego, żeby począć dziecko za pomocą in vitro, dla niektórych to jest jedyna szansa na posiadanie potomstwa. Tylko jak się już zdecydujemy na takie rozwiązanie to warto wybrać możliwie najlepszą klinikę, a z tego, co ja się orientuję to Invimed ma najlepsze wyniki w tej materii.

Odpowiedz
Nelly 2013-06-02 o godz. 05:09
0

mysia:) teraz nagle wszyscy zaczeli walczyc o wyborcow napieralskiego stad te zapewnienia tak mysle, szkoda ze partie zaczynaja zaglowac tematem dla swoich potrzeb ciekawe tylko czy powaznie to traktuja. najpierw niech sie zabiora za ustawe a pozniej na spokojnie refundacje

Odpowiedz
mysia:) 2013-06-02 o godz. 05:07
0

Nelly pewnie że kiełbasa, a co innego?
a mi się śmiać chce bo E. Kopoacz mówi "Jestem gotowa refundować in vitro" czytam tez ze ma już symulację kosztów, a dalej mówi "trudno w tej chwili mówić o szczegółach, bo nie wiadomo ile osób zdecyduje się na korzystanie z tej metody".
hehe to na czym ta symulacja kosztów jest oparta
jesli pani minister nawet nie jest zorientowana ile par potrzebuje wsparcia finansowego
nie zgłębiła tematu?
śmiechu warte, wypowiedź ewidentnie pod publikę, a raczej elektorat hehe łatwo rzuca się słowa na wiatr, a za rok może nie być ministrem i nawet odpowiedzialności nie poniesie za to co mówi

Odpowiedz
Nelly 2013-06-02 o godz. 05:04
0

karolinka7947 najpierw trzeba jakas ustawe wreszcie dac pod obrady komorowski przetrzymuje kilka ustaw w tym te najbardziej radykalne mysle ze nie chcieli wyciagac sprawy in vitro przed wyborami a tu prosze np napieralski uzaleznia poparcie dla kandydata od decyzji w sprweie in vitro min. i teraz nagle okazuje sie ze jesli bedzie ustawa to kasa jednak sie w nfz znajdzie.
mi sie wydaje ze tu pospiech moze wlasnie zaszkodzic i nie powinno to byc rozrgywka w trakcie wyborow z drugiej strony jesli w sejmie jest tak malo zainteresowania ta sprawa to byc moze jest jo jak narazie jedyna szansa zeby chociaz w niewielkiej czesci dofinansowac in vitro tylko w jakim stopniu i dla ilu par wystarczy 10 mln?

Odpowiedz
Reklama
karolinka7947 2013-06-02 o godz. 05:01
0

wystarczy ze beda refundowac w czesci leki do ivf a bedzie dobrze. zmniejszy to obciazenie dla rodzin. a tak beda sie wtracac i w rezultacie i tak do porozumienia nie dojda.

Odpowiedz
Nelly 2013-06-02 o godz. 04:58
0

http://fakty.interia.pl/polska/news/kopacz-jestem-gotowa-refundowac-in-vitro,1496743
kielbasa przedwyborcza czy jednak ida zmiany??

Odpowiedz
Eire 2013-06-02 o godz. 04:57
0

dziwne bo mi działają oba

Odpowiedz
Anetka74 2013-06-02 o godz. 04:55
0

Z tego linka wyskakuje mi błąd.
Ten powinnien być dobry.
http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=1821982

Odpowiedz
Eire 2013-06-02 o godz. 04:52
0

na Bocianie jest info jak i gdzie można się podpisać:

http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=56127&postdays=0&postorder=asc&&start=0

Odpowiedz
Reklama
madelaine 2013-06-02 o godz. 04:48
0

jestem jak najbardziej za refundacja in vitro

Odpowiedz
babinka 2013-06-02 o godz. 04:46
0

Szkoda gadać, teraz nawet i becikowe mają cofnąć. Proponuję skrócić jeszcze macierzyński, co by się kobiety za bardzo nie rozleniwiały w domu

Odpowiedz
xena_music 2013-04-14 o godz. 08:43
0

to jest chore, bo mnie,że zarobiłam za mało w zeszłym roku(poniżej minimalnej krajowej) nie przyznali zasiłku, bo po co, a pijaki pod śmietnikami mają bezrobotne, obiady w szkołach dla dzieci(bo patologia, bo rodzina wielodzietna..)

wkleje wam jedna wypowiedź co do pomysłu naszego rzadu

mój plan na życie - co o nim myślicie?
mam 16 lat - moja dziewczyna jest rok młodsza. Ja w zawodówce - ona też. kończymy zawodówkę - idziemy na bezrobocie. 800 + 800 = 1600. Tyle mamy na życie - oprócz tego moge sobie dorobić na czarno. Ona też - jest fryzjerką - tu jakaś trwała dla sąsiadki, ja pomoge przy budowie. Jakieś 2200 bedzie na życie. Mieskzanie - z miasta, wkońcu nie mamy dochodów. I sobie żyjemy. Raz w roku ja jade na 2 miesiace na wyspy i zasuwam na budowach - za to balujemy - zwiedzamy świat itp. 10 miesiecy moge sobie leżeć z nią pić piwo i oglądac TV a dzieci - pomysle jak wzrośnie becikowe - narazie nie chcemy. Ale jeszcze ejst rodzinne itp. Co o tym myslicie? Pytam serio

~adam16, 18.10.2006 11:34

a ty człowieku myśl jak przezyć od 1 do 1...
becikowe przyznali, i co?? uważają ze za 1000 zł człowiek wychowa dziecko...
a przecież zanim sie urodzi mały człowiek(juz pomijam sytuacje problematycznej ciazy czy właśnie invitro) trzeba zapewnic warunki....a potem ???
ale na co liczyc, skoro u nas polityka prorodzinna to fikcja

nie pomagaja ludziom by chcieli mieć dzieci tym którzy moga je mieć, i nie pomagaja tym którzy chcieliby mieć, ale nie mogą...
pomagaja tym którzy nie do końca chcą a maja kilkoro

Odpowiedz
Eire 2013-04-14 o godz. 06:24
0

najgorsze jest to w prównaniu z innymi krajami w Europie, nawet tymi, które weszły razem z nami do UE, to jesteśmy daleko w tyle. taa płacmy jeszcze za to,że dzieci nie możemy mieć. Przecież zz czegoś musi się utrzymac cała ta banda urzędników i bezrobotnych. Słyszałyście,że chcą płacić bezrobotnym 800 zł A ludzie na np. stażu absolwenckim dostają ok 400 zł. Skandla poprostu

Odpowiedz
Anita_S 2013-04-14 o godz. 05:54
0

malgosiabjarki, ale to nasze całe państwo staje się chore, ja też chodzę prywatnie do lekarzy, bo państowo musiałabym miesiącami czekać, ma nadzieję, że nasze dzieci się doczekają lepszych rozwiązań i większego zrozumienia, bo my chyba jeszcze niestety nie.

Zabieg In vitro chociaż w części powinien być refundowany, leczenie niepłodności też, ale chyba jeszcze to nie te czasy.

Odpowiedz
malgosiabjarki 2013-04-14 o godz. 04:51
0

A nie czyatlyscie moze wczoraj wypowiedzi w rzadzie na temat tego ze pary ktore nie maja dzieci mialby placic dodatkowe podatki jak to jedna z Pan powiedziala" za brak udzialu w budowaniu spolecznosci"? Przeciez to jest jakies chore..nie beda nic refundowac i jeszcze trzeba bedzie zaplacic podatek dodatkowo za to ze jest sie skazanym np na brak dziecka. A pieniazki ktore zbiora beda na pokrycie becikowego, wydluzenia czasu urlopu macierzynskiego oraz na wykonywania zawodu Gospodyni Domowej we wlasnym domu!! Chore!!!!!!!!!!!!! Jak dla mnie!!

Odpowiedz
Gość 2013-04-14 o godz. 04:35
0

Niechby chociaz leki byly refundowane. Sam zabieg zpalodnienia to koszt (w Novum) 6 tys. Ale dochodza wlasnie leki do stymylacji. Ich calkowity koszt zalezy od tego jak pacjentka reaguje na nie. Ja za calosc lekow (wyciszacze + gonadotropiny) zaplacilam ok 4,5 tys i to jest malo!!!! Bo sie dobrze stymulowalam. Ale wiem ze sa dziewczyny ktore slabej reaguja na leki i placa dwa razy tyle... to jest drugie tyle co za zabieg!!! Paranoja. Do tego trzeba doliczyc ewentualne dojazdy do kliniki, noclegi i badania dopuszczajace do calej procedury, ktore nie wszystkie rowniez sa refundowane, poza tym lekarze czesto nie chca dawac na nie skierowania zeby isc panstwowo bo wychodza z zalozenia ze jak kogos stac na IVf to i na badania Kolejna sprawa to mrozenie zarodkow - koszt 600zl /rocznie i koszt transferu rozmrozonych zarodkow w razie niepowodzenia to koszt w przyblizeniu 750 zl + monitorowanie cyklu (czyli iles tam usg itd)... Glowa boli jak to sie wszystko podliczy... A najgorsze jest to ze IVF najczesciej efketem dluzszego leczenia, czesto kilkuletniego nie dajacego efektow, ale rowniez kosztownego...
A nasze panstwo chce aby pary bezdzietne placily specjalny podatek... jeszcze dobijmy tych ludzi, ktorzy nie moga miec dzieci nie dlatego ze nie chca, ale czesto dlatego ze ich po prostu nie stac na leczenie....

Odpowiedz
xena_music 2013-04-14 o godz. 03:49
0

dokładnie, babinka, ale dla nich co to jest 50 zł z ich pensji??
dla wiekszosci z nas to dużo, ale warto by mieć zapewniona opiekę..tylko zapłacisz..i i tak nie masz nic z tego...
i co z tego ze płaciłam składki przed ciaża???
jak lekaz za wypisanie zwolnienia przy zapaleniu układu moczowego a potem innych komplikacjach chciał w łapę i zapraszał do prywatnego gabinetu "a na badania by było taniej moze chodzić pani państwowo"
paranoja!!!!!
mówi sie płace i wymagam, ale to nie tyczy się słuzby zdrowia...

moze nie to ze całkowicie powoinno być pokrywane(to pewnie nie realne), ale w znacznej czesci powinno być dopłacane tak jak do leczenia cukrzycy, chorób serca itp

Odpowiedz
babinka 2013-04-14 o godz. 03:22
0

Gdybyśmy oddawali nasze składki zdrowotne prywatnym klinikom plus ok. jakieś 50 zł. więcej to jest to suma wystarczająca aby mieć super bezpieczenie, karetkę która przyjeżdża na każde wezwanie i badania od ręki. Ale wiadomo, że NFZ takiej ciężkie kasy się łatwo nie zrzeknie

Odpowiedz
czarnaaj 2013-04-13 o godz. 10:55
0

pewno z ejestem za ---trzeba sobie pomagac --to swietny pomysl

Odpowiedz
Gość 2013-04-13 o godz. 06:17
0

No wlasnie politycy swoje, a wazne naprawde spolecznie sprawy sa spychane na bok.
U nas w Polsce niestety jeszcze dochodzi stanowisko Kosciola i to ze partie u wladzy sa niestety czesto sluzalcze wobec KK. Juz w zeszlym roku poslowie PIS wypowiadali sie na temat in vitro w sposob oczywiscie totalnie negujacy a z merytorycznego punktu widzenia niestety zupelnie nieprawdziwy. Posel Cymanski wyrazil wilki niepokoj jakie to moralnie zle, bo przeciez zeby urodzilo sie jedno dziecko tyle ich musi zginac :o skad oni czerpia ta wiedze???? A pani z kancelarii prezydenta jako sposob na nieplodnosc proponuje adopcje.... i nikt tej pani nie pociaga do odpowiedzialnosci za namawianie do tak powaznego kroku, do ktorego czesto dojrzewa sie latami. Nie, dla niej nie ma problemu... No po prostu rece opadaja.A juz mowienie o egoizmie kobiet ktore poddaja sie IVF jest czysta bzdura. Ja przeszlam cala prosedure. Nikomu nie zycze. Zastrzyki, badania, zalamania nerwowe, hustawka nastrojow, totalne odarcie z intymnosci... czy naprawde egoista jest w stanie przejsc przez cos takiego??? watpie...

Ale refundacja, nie...bo lepiej leczyc alkoholikow, narkomanow ktorzy na swoje wlasne zyczenie maja to co maja niz dac szanse na upragnione dziecko parze ktora naprawde tego pragnie.

Odpowiedz
Eire 2013-04-13 o godz. 05:58
0

Trissy, dokładnie płacimy co miesiąć dobre 200 zł na składkę a potem i tak chodzimy prywatnie bo szybciej no i lepsza obsługa. Ja chętnie będę płaciła to 200 zl miesięcznie jakięś prywatnej klinicie w ramach abonamentu. A tka dwa razy czlowiek wydaję kasę na to samo. Takie paranoje to chyba faktycznie tylko w Polsce
A co do niepłodności to w Polsce nie jest to postrzegane jako chorba, którą trzeba leczyc ot poprostu jedni mają dzieci a drudzy bo Bóg nie dał. Nie ma w naszym społeczeństwie świadomości,że to choroba cywilizacyjna i jak wielu osób dotyczy. Najgorsza jest ta niemoc, nic nie można zrobić. Bo politycy wolą się zajmować lustracją i przepychankami niż prawidziwymi problemami

Odpowiedz
Trissy 2013-04-13 o godz. 05:43
0

Eire masz racje. Kazdy powinien miec prawo do leczenia. Niezaleznie czy to opryszczka, zlamanie reki czy leczenie nieplodnosci.

Tylko jak wypelniam na koniec roku PIT i patrze jaka kase place na podatki i NFZ to krew mnie zalewa. Bo gdy cos mi sie dzieje to nie moge isc jak czlowiek do lekarza tylko musze czekac po pol roku na wizyte, zebrac o podstawowe badania itd.
Cala ciaze leczylam sie i robilam badania prywatnie bo jak chcialam zapisac sie z NFZ to pierwsza wizyta wypadala jakos pod koniec 5 m-ca.

Ja juz powoli zaczynam watpic w to ze w Polsce cos moze normalnie funkcjonowac. Jesli w innych panstwach sie da to przeciez i u nas mozna. Tylko trzeba by zobaczyc dalej niz czubek wlasnego nosa.
W zwiazku z tym zalecalabym wszystkim politykom wizyte u okulisty. Krotkowzrocznosc da sie leczyc. ;)

Odpowiedz
Eire 2013-04-13 o godz. 04:39
0

ja wiem,że może nie które mamy się na mnie oburzą. Ale prawda jest taka,że becikowe kosztuje Państwo 300 mln złotych a taka refundacja to zaledwie 60 mln. Uważa,że to od początku był głupi pomysł,żeby płacić "za urodzenie" dziecka pod czas gdy tak jak napisała Xena nasze społeczeństwo sie starzeje i jak my będziemy na emeryturze to nie będzie kto miał płacić podatków.
Oczywiście,że ja też nie chciałabym dawać tych dodatkowych 4 zł do na to aby NFZ kupił sobie kolejne drogie biurko. Szczerze mówiąc to nie wiem jak to rozwiązac, w sumie to nie moja działka. Ale zastanwiam się czy znajdzie się w Polsce w końcu ktoś mądry, który się za to weźmie. Wg tego raportu Polityki co 5 para w Polsce ma problem zz poczęciem. To jest naprawda straszna statystyka.
Myśle,że skoro z moich podatków są leczeni ludzie np. uzależnieni od alkoholou czy papierosów albo leczeni na raka płuc to tak samo z ich podatków ja mogłabym leczyć moją niepłodność.

Odpowiedz
aguulina 2013-04-13 o godz. 03:11
0

ja również jestem za refundacją, wszelkich zabiegów, leków i badań, które pozwolą kobietom zostać matkami.
Trissy ma rację , jesli te pieniądze trafią do jednego worka NFZ to faktycznie ciężko będzie z tej pomocy skorzystać. Potrzeba kogoś mądrego, kto faktycznie potrafiłby tak wszystko poprowadzić, żeby to miało ręce i nogi. Tylko nie o zgrozo kogoś pokroju ,,Łaptera'' i jemu podobnych.

Eire może jakaś mała kandydatura

Odpowiedz
Trissy 2013-04-13 o godz. 02:37
0

A nie pomyslalyscie o tym ze to kolejna podwyzka skladki za ktora ida puste obietnice?
Juz jedna taka byla. I za kase w ten sposob zebrana mialy byc cuda. Mialy...

Ja jestem za refundacja in vitro. Sama walczylam o dziecko. Na szczescie udalo sie przy pomocy lekow i kilku badan.
Ale niech to bedzie na specjalny fundusz, inne konta itd. Bo jak pieniadze trafia do jednego worka w NFZ to nic z tego nie bedzie.

Odpowiedz
dagulina 2013-04-12 o godz. 15:25
0

JESTEM ZA!!!!!!!!!

Odpowiedz
Anetka74 2013-04-12 o godz. 14:19
0

Ja mieszkam w kraju gdzie jest ono refundowane to jestem za tym aby i w Polsce tak bylo.

Odpowiedz
Pysia 2013-04-12 o godz. 14:14
0

Jestem za!
Uważam, że juz dawno powinno tak być.

Odpowiedz
ania j 2013-04-12 o godz. 14:09
0

Gdyby chociaz byly znizka na leki....i na sam zabieg tez,bo przeciez tak jak napisala Kiki nie za pierwszym razem moze sie udac!!

Odpowiedz
Gość 2013-04-12 o godz. 10:24
0

No ja z wiadomych przyczyn calym sercem jestem za refundacja, chociaz czesciowa (np. leki). Koszt jest olbrzymi. A niestety gwarancji powodzenia tez nikt nie daje.

Odpowiedz
NUKA 2013-04-12 o godz. 09:44
0

jestem takiego samego zdania jak Xena. Jestem za!

Odpowiedz
xena_music 2013-04-12 o godz. 08:57
0

jestem za
mam dzieci, to fakt, ale co by było gdybym ich mieć nie mogła i zostały by tylko metody z zewnątrz?????
a nasz naród się starzeje...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie