Quantcast
  • Fascynacja odsłony: 3485

    Jak podchodzicie do kwestii ubierania dzieci?

    Pewna sytuacja na Baybusie "zmusiła" mnie do założenia tego właśnie wątku. Nie byłam pewna czy powinnam założyć go na tym WYCHOWANIU, ale ostatecznie zakładam go tutaj, bo dyskusja na pewno się rozwinie, a gdy tam zakładamy jakiś temat i odpowiedzi użytkowniczek ciągną się do 3 czy 4 strony, to zaraz wątek zostaje zamykany, bo tam tylko trzeba udzielić odpowiedzi i nie dyskutowaćJestem ciekawa co uważacie na temat ubierania dzieci, u mnie jest tak, że Wiki w domu jest ubierana w rzeczy, które można zedrzeć, które można poprzecierać. Zazwyczaj są, to rajstopki, spodenki po domku - dresiki jakieś, bardzo wygodne, a o to przecież chodzi. Oczywiście nie jest tak, że jak w domu, to chodzi brudna i nie dbam o to aby była czysta - nie, nie, ale po prostu na wyjście ubieramy się nieco inaczej. Bywa tak, że na dwór zakladam zwykły szary dresik, na górę bluzeczkę i sweterek. Wiki już chodzi od dłuższego czasu i zdarzają się upadki, na początku chciała raczkować na chodniku więc wiadomo jaki byłby efekt ubrania ładnych rajstopek i sukieneczki?Nie chcę nikogo atakować, nawet tego nie zamierzam, mnie po prostu dziwi zachowanie osób, które wprost piszą innej Mamie, że nie ma gustu przy ubieraniu dziecka, że chce wiedzieć w czym takim razie śpi, że porównuje się, które dziecko ma ładniejsze ubranko do spania, nie przesadzajmy. Nie każdy idzie za modą i kupuje śliczne i drogie ubranka dla swojego dziecka tylko dlatego aby inne Mamy widziały, że dziecko jest cudnie i firmowo ubrane. Można ubrać dziecko skromnie, ale czysto i schludnie i to właśnie według mnie jest najważniejsze.Jak Wy do tego podchodzicie?. Jak ubieracie swoje Pociechy w domu, a jak na dworze?. Widzę codziennie dzieci, które już chodzą ... dziewczynki zazwyczaj - mają ubrane sukieneczki różowe, czy tam białe, piękne rajstopki, buciki jak dorosłe, lakiereczki i ... żal mi czasami tych niektórych księżniczek, bo Mama nie wypuszcza z wózka, bo boi się, że dziecko się ubrudzi, że podrze nowe i śliczne rajstopki. Dziecko biedne siedzi i marudzi w wózku, wcale się zresztą nie dziwię :|

    Odpowiedzi (25)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-05-21, 08:15:15
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-05-21 o godz. 08:15
0

kasia spoko nic się nie posypie bo watek zamykam

Odpowiedz
~kasia~ 2009-05-21 o godz. 06:05
0

Widzę, że towarzystwo wzajemniej adoracji potrzebuje kontrargumentów. OK. Jak to sie często ostatnio zdarza stane po drugiej stronie barykady.

Po pierwsze:
nuka_ug napisał(a):a co za kretynka mowi jakiejs mamie ze brzydko ubrala dziecko...co to ja obchodzi?

tą jak mnie ładnie nazwałaś kretynką jestem ja.

Po drugie: jak ktoś wprost pyta czy ładnie ubiera swoje dziecko, a na zdjęciu widzę, że dziecko wygąda (wg mnie) fatalnie to mam obłudnie pisać, że jest ślicznie! Niestety, mam swoje zdanie, mówie co myślę a nie lukruję jak niektórzy. Nigdzie nie napisałam że mała jest ubrana brzydko. Napisałam natomiast, że nie po mojemu... Ale wy czytacie to co chcecie przeczytac.

Po trzecie: nawyki u dziecka kształtuje się od urodzenia. Nie tylko żywieniowe, ale wszystkie inne również. Dlatego, ja od zawsze zwracam i będę zwracała uwagę jak są ubrane moje córki. Będę im powtarzać, że kropek do pasków to się raczej nie zakłada... I nie tylko powtarzać, ale również pokazywać. MOJA SPRAWA!!! Nic nikomu do tego.
Dziwię się często, jak widze faceta koszmarnie ubranego. Teraz już wiem jakie nawyki wyniósł z domu... Mamusia ubierała wygodnie i nic więcej się nie liczyło...

Po czwarte: co znaczy schludnie?!? Dla jednych wystarczy czysto, dla innych schludnie to czysto i wygodnie.Dla mnie schludnie ubrane dziecko to: czysto, bez dziur ale też odpowiednio dobrane kolorystycznie.

Fascynacjo droga. Po co założyłaś ten wątek. Kto Cię zmusił? Wiedziałaś przecież, że się odezwę, że nie będę lukrować i wprost powiem to co myśle. Teraz posypie się lawina odpowiedzi w stylu jaki już powyżej czytałam. Lubisz mącić wode na Baybusie, co...

Odpowiedz
Gość 2009-05-21 o godz. 05:56
0

iskierka napisał(a):A ten watek to jakiemu celowi ma sluzyc?
Dziecku chyba wszystko jedno jak jest ubrane, byleby bylo wygodnie i mozna bylo sie tarzac do woli. Poza tym a co to kogo obchodzi jak ubieram swoje dziecko czy siebie? Niech kazdy pilnuje swego nosa.
ja tez nie rozumię po co Fascynacja ten watek założyła ale jak już jest, to postaram sie wypowiedzieć . Nikogo nie powinno obchodzić w jakich ubrankach chodzą czyjes dzieci, już na pewno nie powinno sie tego krytykować. Kazdy kupuje na miarę swoich mozliwosci finansowych. Choć znam mamy, którym szkoda wydać na dziecko, bo przecież zaraz wyrośnie .
Ja nie rozgraniczam ubranek na ''po domu'' i ''na wyjscie''. Zawsze dzieci ubieram w ubranka czyste, wyprasowane, dopasowane kolorystycznie. Kupując zwracam uwagę czy są dobre gatunkowo, czy są praktyczne i wygodne. Jeszcze jedno, nigdy nie było mi szkoda wydać pieniedzy na ubranka dla synków, czasami wolałam nie kupić sobie a kupić dzieciom. Ale to takie skrzywienie po dzieciństwie komunistycznym. Moje rówieśniczki wiedzą o co mi chodzi.

Odpowiedz
iskierka 2009-05-21 o godz. 05:17
0

A ten watek to jakiemu celowi ma sluzyc?
Dziecku chyba wszystko jedno jak jest ubrane, byleby bylo wygodnie i mozna bylo sie tarzac do woli. Poza tym a co to kogo obchodzi jak ubieram swoje dziecko czy siebie? Niech kazdy pilnuje swego nosa.

Odpowiedz
Monia1983nrw 2009-05-21 o godz. 05:00
0

asicaaa napisał(a):tu niechodzi czy firmowe czy nie, ale np o dopasowania kolorystyczne, nie powiem moje dziesko nieraz wyglada jak strach, ale co obleje sobie bluze to mam zmienic i spodnie zeby bylo pod kolor?? chore, a fotke robie jak cos fajnego robi albo mam ochote i wstawiam na forum nie jak pieknie wyglada, tylko nieraz wyglada fatalnie a komicznie sie zachowuje i to chce pokazac, a nie zlicytowac kto ma lepsze ciuchy i "lepszy gust" bo nie ma lepszych gustow
Dobrze napisane :D

A pozatym my tez sie nie raz poplamimy czyms i co wtedy???

Odpowiedz
Reklama
magduś* 2009-05-21 o godz. 04:39
0

asicaaa napisał(a):tylko nieraz wyglada fatalnie a komicznie sie zachowuje i to chce pokazac, a nie zlicytowac kto ma lepsze ciuchy i "lepszy gust" bo nie ma lepszych gustow

Odpowiedz
asicaaa 2009-05-21 o godz. 04:27
0

wiem o co chodzi Fascynacjo, o jaka sprawe.

tu niechodzi czy firmowe czy nie, ale np o dopasowania kolorystyczne, nie powiem moje dziesko nieraz wyglada jak strach, ale co obleje sobie bluze to mam zmienic i spodnie zeby bylo pod kolor?? chore, a fotke robie jak cos fajnego robi albo mam ochote i wstawiam na forum nie jak pieknie wyglada, tylko nieraz wyglada fatalnie a komicznie sie zachowuje i to chce pokazac, a nie zlicytowac kto ma lepsze ciuchy i "lepszy gust" bo nie ma lepszych gustow

Odpowiedz
aruga 2009-05-21 o godz. 03:24
0

W domu ubieram Wojtka w wygodne ciuchy i takie, których nie szkoda poplamić czy zniszczyć
A ja wychodzimy chcę aby ładnie wyglądał i na wyjście są lepsze rzeczy. Ale nie ma tragedii jak coś się stanie, przecież to dziecko - przewróci się, zachaczy o coś itp.

Odpowiedz
NUKA 2009-05-21 o godz. 02:37
0

ale tu nawet nie chodzi o to czy tanie czy drogie. Wazne zeby dziecku bylo wygodnie i nasza sprawa czy nam sie to ubranko podoba czy nie... innym nic do tego.

Odpowiedz
o 2009-05-21 o godz. 00:53
0

:D 8)

Odpowiedz
Reklama
xena_music 2009-05-21 o godz. 00:45
0

mi osobiscie skzoda jest pieniedzy na np spodenki za 100 zł
no właśnie, bo jak sie wywali czy co to obojętne czy to firmowe czy nie i tak podrzea w lumpeksach ubierany jest synek mojego kuzyna.
i bardzo czesto ma swietne ubranka
i nikt by nie powiedzial ze kosztowaly GROSZE
dziś kupiłam Majce t-shirt(bardzo fajna bawełna, taka grubsza) i bluzę-coś jak polar, ale taki nietypowy, za całosc dałam 3 zł.....a to tylko dlatego że suwak w bluzie nie ma tego dzyndzla co sie pociaga, a koszulka rozpruta(na szwie pusciło z 3 cm)
a ciuchy w bdb stanie....
do tarzania idealne:P

Odpowiedz
o 2009-05-21 o godz. 00:00
0

ja uważam tak jak wiekszosc.
przeciez dziecko to dziecko
co z tego ze bedzie wystrojone w firmowe ciuszki ?
ono tego nie rozumie.

mi osobiscie skzoda jest pieniedzy na np spodenki za 100 zł
za te pieniadze mozna kupi wiele tez świetnych i zarazem tanszych ciuszków, na rynku czy chocby w lumpeksie!!!!
Pawelek ma ubrania głónie z rynku, bo tesciowa sama handluje na rynkach i zalatwia taniej super ubranka

a w lumpeksach ubierany jest synek mojego kuzyna.
i bardzo czesto ma swietne ubranka
i nikt by nie powiedzial ze kosztowaly GROSZE

Odpowiedz
Pysia 2009-05-20 o godz. 23:57
0

monia1983nrw napisał(a):Jakbym chcialam zeby dziecko nie brudzilo i nie niszczylo ubran to wlozylabym to ubranie w ramke i powiesila na scianie a nie zakladala dziecku i pozniej marudzila ze jest poplamione...
Bardzo madre

O gustach się nie dyskutuje. A zwracanie uwagi komuś w taki sposób jest bardzo nieeleganckie. Zwłaszcza, że nie każdą matkę stać na firmowe ciuchy. Chyba lepiej, żeby dziecko dobrze zjadło niż żeby mogło się tarzać w markowych ciuchach.
Dziecku powinno być przede wszystkim wygodnie. Jeśli ubranie jest czyste, niepodarte to ok.
moja kuzynka nosiła kiedyś metki na wierzchu, bo chiała się pochwalić jaka ona modna. Paranoja.

Odpowiedz
Ania 2009-05-20 o godz. 23:07
0

Olivki ciuszki wszystkie sa wygodne, czy to markowe czy nie markowe. A jak wiadomo te drosze sa wygodniejsze bo lepszy material.

Nawet jak kiecki zakladam to staram sie zeby one byly wygodne.

Np dresy za $50 sa o wiele lepsze i wygodniejsze nic te $10. A jaka jest roznica po pierwszym praniu. Jak kupie cos z gapa to wiem ze bedzie miala i jeszcze jej braciszek lub siostrzyczka a jak kupie cos z walmartu(tani sklep) to raczej ona pochodzi i pojdzie w kosz.

Te tansze ciuszki po praniu sie robia takie szorstkie i nie mile.

Odpowiedz
xena_music 2009-05-20 o godz. 22:57
0

Maja chodzi do przedszkola w nienajlepszych ciuchach-poprostu wygodne, nie porozrywane i czyste. Niestety często 2 komplety dziennie mam do prania, bo akurat był ładny czerwony barszczyk czerwony itp:P:P

po domu-spodnie dresowe(nawet te z których juz ciut wyrosła i są na 3/4, aby wygodnie
no a jak gdzies idziemy-to wiadomo, laska;)

Jasio w pajacyki, lub spiochy i kaftanik po domu,często troche sprane, bo jeszcze po Majce, ale nie ma sensu kasy wydawać na nowe...
jak gdzieś idziemy, to mamy w zanadrzu2-3 kompleciki ubranek extra i ok:)

nie ma co krytykować co do ubierania
ja stawiam na wygodę, nie na mode, czy metkę, na metki mnie nie stać, a dziecko ma być ubrane czysto(w miarę, bo jak wracamy z przedszkola czy placu zabaw to czystko było kilka godzin temu, a teraz to jak z kotłowni), schludnie i wygodnie
A! i jeszcze ważne!! to co w przedszkolu mówię-praktycznie, czyli bez 10 guzików i różnych skąplikowanych zamków-bo dziecko ma umieć się samo ubrać, i rozebrać biegnąc do WC lol lol


ja bez względu na to w co Karolina jest ubrana pozwalam jej sie tarzac i brudzić
a po domu...zwykle lata prawie goła bo sie ciągle rozbiera...
o ile nie jest to kiecka wyjściowa, a my właśnie idziemy w gości(a wtedy w torbie zapasowe ubranko na przebranie i tarzanie sie)
co do latania bez ubrania...skąd ja to znam... lol lol

Odpowiedz
miu miu 2009-05-20 o godz. 22:57
0

przede wszystkim zacznijmy od tego ze dziecku jest obojetne co ma na sobie
a o tym jakimi jestesmy matkami decyduje nie to w co ubieramy dziecko ale czy je kochamy
nie widziałam na własne oczy dziecka które domagałoby sie od mamy bluzy z GAPA
albo skarżyło sie ze mama ma zły gust
to jest fanaberia rodziców kiedy jeden chce zaszpanowac przed drugim

ja bez względu na to w co Karolina jest ubrana pozwalam jej sie tarzac i brudzić
a po domu...zwykle lata prawie goła bo sie ciągle rozbiera...

Odpowiedz
AneczkaF 2009-05-20 o godz. 22:45
0

U mnie Majka nie ma jakiegos podzialu na domowe ubranka, na spacer, itp. To pewnie dlatego ze jest jeszcze mala i brudzi sie zwykle dlatego bo cos sie jej uleje lub w czasie karmienia lyzeczka.
Wszystkie jej ubranaka ktore jej kupuje musza byc wygodne, potem dopiero zwracam uwage na to czy mi sie podoba.
O czystosci ubranek to chyba oczywiste, jak sie ubrudzi trzeba zmienic czasem raz a czasem piec razy na dzien w brudnym dziecko nie bedzie siedziec.

Z sytuacja gdzie matka krytykuje ubranko nie swojego dziecka nie spotkalam sie jeszcze

Odpowiedz
czarnaaj 2009-05-20 o godz. 22:28
0

KAZDY MA SWOJ GUST I SWOJE MOZLIWOSCI FINASOWE-KRYTYKOWANIE TO GLUPOTA A CO DO TEJ SYTACJI WIEM O CO CHODZI

Odpowiedz
Monia1983nrw 2009-05-20 o godz. 22:22
0

marta_lodz napisał(a):mnie też oburzyła ta sytuacja. Zwracanie innej mamie uwagi ze ubiera dziecko w brzydkie ciuchy i bez gustu jest zwykłym chamstwem i brakiem taktu
RACJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Trissy napisał(a):Do zlobka tez nie dostaje ekstra ciuchow bo wraca stamtad taki ze ledwo oczy widac - czasem sie zastanawiam czy na pewno wlasne dziecko odbieram

magduś napisał(a):Przede wszystkim ,to o gustach się nie dyskutuje...
kejtus napisał(a):uważam ze wątek jest bardzo kontrowersyjny i boje się kłótni tutaj
Ja tez tak mysle

Jessica po domu chodzi wygodnie i w dresikach zazwyczaj,na dwor ladnie ale tez wygodnie,a nawet jak jest slicznie ubrana to nie zabraniam jej wejsc do piachu czy pozjezdzac ze slizgawki.
Jakbym chcialam zeby dziecko nie brudzilo i nie niszczylo ubran to wlozylabym to ubranie w ramke i powiesila na scianie a nie zakladala dziecku i pozniej marudzila ze jest poplamione... lol

Odpowiedz
Gość 2009-05-20 o godz. 22:08
0

tylko bez kretynek kochane
szanujmy się wzajemnie

uważam ze wątek jest bardzo kontrowersyjny i boje się kłótni tutaj

Odpowiedz
NUKA 2009-05-20 o godz. 22:07
0

a co za kretynka mowi jakiejs mamie ze brzydko ubrala dziecko...co to ja obchodzi?

w domku mamy najczesciej pajacyki, zeby bylo wygodnie. Maly raczkuje i wstaje wszedzie gdzie sie da wiec musi mu byc wygodnie. Wiadomo ze ubranko zakladam mu codziennie czyste. Na dwor zazwyczaj jakis dresik ladniejszy la etaki zeby tez mu bylo wygodnie bo jest bardzo ruchliwy.

Odpowiedz
magduś* 2009-05-20 o godz. 21:59
0

Przede wszystkim ,to o gustach się nie dyskutuje...

W domu ubieram go tak,aby mu było wygodnie-niekoniecznie musi pięknie wyglądać,bo to nie o to chyba chodzi...
A na dwor?Po prostu schludnie i tyle...

Odpowiedz
Trissy 2009-05-20 o godz. 21:39
0

Mlody brudzi sie nieziemsko, tarza w domu z psem po podlodze, na spacerach kladzie sie na chodniku lub trawie.
Po domu tez zakladam takie "domowe" ciuchy. Wygodne, czyste, nie podarte.. ale tez nie prosto ze sklepowej polki.
Na spacerach roznie, czasem lepsze, czasem bardziej sprane.
Do zlobka tez nie dostaje ekstra ciuchow bo wraca stamtad taki ze ledwo oczy widac - czasem sie zastanawiam czy na pewno wlasne dziecko odbieram ;)

Ja sie w zlobku spotkalam z tym ze matki przyprowadzaja ekstra ubrane dzieci, tylko buty na kapcie zmieniaja i zostawiaja. Ale potem maja pretensje jak te dzieci odbieraja ze dziecko jest brudne bo sie bawilo w piachu czy oblalo soczkiem a one chca z nim wyjsc na ulice w tych ciuchach. Dla mnie to dziwne troche. Mlody ma zawsze cos na zmiane w szafce bo roznie sie moze stac.

Kazdy ubiera dziecko w zaleznosci od zasobnosci portfela. Jednych stac na markowe innych nie. Wazne zeby ubranko bylo czyste i nie podarte. A to czy kolorystycznie pasuje wszystko do siebie, czy bardziej sprane czy kupione na bazarku... kogo to obchodzi?

Odpowiedz
marta_lodz 2009-05-20 o godz. 21:10
0

Fascynacja mnie też oburzyła ta sytuacja. Zwracanie innej mamie uwagi ze ubiera dziecko w brzydkie ciuchy i bez gustu jest zwykłym chamstwem i brakiem taktu. Przecież nie kazdemu mogą podobać sie ubranka - ok ale to nie powód by tak to skrytuwkować.
Moja Karolina po domu ubrana jest w ciuchy które może zniszczyć. Ona jeszcze nie umie chodzic - raczkuje wiec nie ubieram jej w super ładne i drobie ciuchy. Robię zdjecia wtedy kiedy mam na to ochotę i nie patrzę czy akurat jest kolorystycznie i firmowo ubrana. Grunt ze są to rzeczy czyste i nie dziurawe. Na spacery ubierana jest inaczej - ładniej.
Na forum wklejam fotki na których ona ma ładną minę bo to jest dla mnie najważniejsze a nie to czy ma super ubranko na sobie. Wisi mi to czy komuś sie podobaja czy tez nie ciuszki w jakie ją ubieram. :D

Odpowiedz
Gość 2009-05-20 o godz. 20:59
0

a czy to ważne w co w ogóle ubieramy dzieci?
aby czysto i schludnie....

dzieciom jest obojetne jak wyglądaja

to tylko "mamusiowy" ranking

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie