Quantcast
  • Aga27 odsłony: 3947

    Co sądzicie o stawianiu baniek dziecku?

    Bruncio od 4 tyg chodzi do przedszkola i własnie złapał pierwszą infekcje.Wczoraj podczas wizyty u lekarza p dr powiedziała ze dobrze byłoby postawić Brunciowi bańki, najpierwq myslałam ze żartujeale okazało sie ze mówiła całkiem poważnie, wychwalając ten "zabieg" tudzież " kuracje" pod niebiosa.Mówiła ze doskonale uodparnia, itp.Słyszeliście coś na ten tematJa cos tam kojarze jak byłam mala to pamietam ze mojeej babci pielęgniarka to zrobiła, przy okazji jakiejś infekcji.P dr powiedziała ze zestaw taki do "stawiania baniek " mozna w aptece kupic ...No ale kupic to jedno a postawic to drugie...... sama pewnie nie dałabym rady

    Odpowiedzi (28)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-07-31, 17:47:57
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
aruga 2009-07-31 o godz. 17:47
0

ja jako dziecko kilka razy miałam stawiane bańki i uważam, że lepsze to niż leki
Najbardziej bałam się tego ognia, raz nawet tata mi stawiał. To NIE BOLI! Tylko czuć takie wsysanie skóry. Potem trzeba 2-3 dni uważać, żeby nie przeziębić

Napewno osoba, która nie zna się na stawianiu baniek nie powinna ich stawiać, dlatego, że bańki trzeba w odpowiedni sposób rozmieścić - nie wolno na nerkach np., na kręgosłupie

Mój brat często chorował poważnie i pamiętam jak pod bańkami zbierała się ta "chora krew" - taka bardzo ciemna. A ja mniej chora byłam to tak to nie wyglądało
Wg mnie to działa

Odpowiedz
xena_music 2009-07-31 o godz. 15:38
0

dokładnie, ja sie bałam ze mi babcia plecy podpali jako dziecko i darłam się w niebogłosy,przeszło mi jak miałam chyba z 9 lat iw ciagu 3 mies miałam 4 zapalenia oskrzeli i o mało co nie przekręciłam się od antybiotyków..sama babcie poprosiłam o bańki...
Majkowatej by sieprzydały ale ja nie umiem..mimo ze bańki ogniowe stoją jeszcze gdzieś na pawlaczu

Odpowiedz
Gość 2009-07-31 o godz. 15:09
0

Emdzi no mnie mama nigdy nie oparzyała.
a co do wystraszenia, dzieci najbardziej boją sie ognia, wiec najlepiej ułożyc dziecko i potem czymś zajac, aby nie widziało ognia.

Odpowiedz
agapoc 2009-07-31 o godz. 06:19
0

Bańki dobra rzecz przekonałam sie na własnej skórce i to wielokrotnie, jako dziecko, bo chorowałm ciągle i jak nie pomogły antybiotyki to bańki a owszem, podobno zawsze miałam potem czarne plecy, czemu to nie wiem
Generalnie nie bolą, troszkę ciągnie jak jest bańka za bardzo zassana ale jak ktoś umie je stawiać to nie boli
Najważniejsze, żeby malca nie przestraszyć a pamiętam, ze pierwszy raz /a miałam 3 lata albo 4 / schowałam sie za drzwi bo mnie "uspokajali" zamiast spokojnie bańki postawić

Odpowiedz
... 2009-07-31 o godz. 05:44
0

Kasiunia a ja z innej beczki

Czy Ty masz celowo taki podpis??
Bo stronki przez niego sie rozszerzająi kiepsko się czyta.

wystarczyw podpisie tam gdzie masz adres z gilterka "obnizyć " enterkiemi już powinnien byc pod okienkiem - suwaczkiem

A co do oparzeń to ja własnie nei wiem zdarzyło się którejś z Was isę bie lub kogoś oparzyc.?

Odpowiedz
Reklama
kasiunia10009 2009-07-31 o godz. 05:05
0

a ja słyszałam ,ze można poparzyć

Odpowiedz
... 2009-07-31 o godz. 03:58
0

no jak na Jasia....hi hi no nieprawda ze mniej choruje?????TFU TFU

Odpowiedz
Gość 2009-07-31 o godz. 03:50
0

Emdzi jak na niego
Nie oparzysz bo to nie trwa dlugo, na sekundkę wypalasz powietrze i tyle.

Odpowiedz
... 2009-07-31 o godz. 02:53
0

Joanna napisał(a):Emdzi stawianie baniek to bardzo proste. Owijasz na drucik watke, maczasz w denaturacie lub spirytusia, podplasz, aby był płomień. Następnie kazdą banke opalasz w środku, chyba po to aby lepiej sie zassała i stawiasz. Ona migiem sie przysysa. Ja najpierw uczyłam sie na swojej rece. Banka musi byc dobrze zassana , aby sie trzymała. Ot cała filozofia. Potem leżysz w ciepłeku kilka dni.
Nie wiem ale Jaskowi chyba zaczne stawiac.
ale czy takimi bańkanmi nei mozna oparzyć dziecka.

A własnie Joasiu pierwsze oc przeczytałam to pomyslałam o Jaśku Twoim żeby mu kiedyś spróbowac, ale przeciez on ostatnio nie choruje. ...jak na niego

Odpowiedz
Pliszka 2009-07-31 o godz. 01:48
0

jako dziecko byłam bardzo chorowita i cały czas leczoo mnie antybiotykami- z jednych zmieniano je na drugie i na nastepne, bo przestawały na mnie działać a ja ciągle chorowałam. w końcu tak zrujnowano mój ogrganizm, że juz się nie regenerował i możliwe nawet ze nie pisałabym dziś do was gdyby nie to że po sąsiedzku wprowadziła się nowa pani doktor i zaprzyjaźniła z moją mamą, Ona poleciła jej odstawić mi wszystkie zastrzyki by wyciągnąć mnie z "ciągu antybiotykowego" i leczyć odpowiednimi inhalacjami i BAŃKAMI. miałam ciągłe nawroty zapalenia oskrzeli i płuc i właśnie bańkami były one leczone- zamiast dwóch tygodni na antybiotykach- tydzień na bańkach, zamiast spadku odporności- jej wzmocnienie. Co do bólu- jeśli nasmaruje się plecki przed przystawieniem bańki, to nic nie boli- wiem co mówię, poza tym jak dziecko byłam straszną panikarą i jakikolwiek ból kończył się awanturą i uciekaniem np z gabinetu lekarskiego, a przy bańkach spokojnie leżałam na brzuszku i słuchałam czytanej bajki poza tym argument że albo banki, albo zastrzyki bardzo do mnie przemawiał lol Trzeba pamiętać o natłuszeniu plecków i o tym, że nie wolno stawiać baniek na kręgosłupie i łopatkach. Te bańki bezogniowe mają jeszcze jedną zaletę- samemu można regulować siłę ich przystawienia, bo powietrze jest wyciągane strzykawką i to my decydujemy ile go w bańce zostawić.


z góry przepraszam za ten esej- jakoś mnie ponisło lol

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-07-30 o godz. 15:30
0

Mnie mama zawsze bankami leczyła i szybko stawiały mnie na nogi. Bólu nie pamiętam, tylko takie ciagniecie. Adam też miał stawiane juz 2 razy kiedyś.

Emdzi stawianie baniek to bardzo proste. Owijasz na drucik watke, maczasz w denaturacie lub spirytusia, podplasz, aby był płomień. Następnie kazdą banke opalasz w środku, chyba po to aby lepiej sie zassała i stawiasz. Ona migiem sie przysysa. Ja najpierw uczyłam sie na swojej rece. Banka musi byc dobrze zassana , aby sie trzymała. Ot cała filozofia. Potem leżysz w ciepłeku kilka dni.
Nie wiem ale Jaskowi chyba zaczne stawiac.

Odpowiedz
... 2009-07-30 o godz. 06:56
0

Ja gdybym umiała stawiac to pewnie często bym korzystała z tej opcji.
A tak to bym sie bała , musiałby mi ktos pokazać.

Aga i co spróbowałas???

Odpowiedz
hello 2009-07-29 o godz. 18:55
0

Ja mialam stawiane takieogniowe jak bylam mala... stawiala je siostra mojej babci ktora miala niezla wprawe w tym lol Pamietam to dokladnie i jakos sobie nie przypominam bolu faktycznie czuje sie takie mocne naciagneicie skory ale wedlug mnie to nie boli... no i oczywiscie choroba znikla w expresowym tempie

Odpowiedz
Monia1983nrw 2009-07-29 o godz. 06:30
0

monia:) napisał(a):jedni lekarze polecają inni wyśmiewają
To prawda...
Zreszta tak jak na temat lekow kazdy lekarz ma inne zdanie

Odpowiedz
monia:) 2009-07-29 o godz. 06:27
0

Piotrusiowi stawiłam bańki wielokrotnie (ogniowe)

służą przede wszystkim wygrzaniu

jedni lekarze polecają inni wyśmiewają

Odpowiedz
Monia1983nrw 2009-07-29 o godz. 06:26
0

Nie musi tyle wytrzymac...ale musi byc cieplo owiniete zeby plecek nie przewiac

Odpowiedz
Path_24 2009-07-29 o godz. 06:25
0

dobra ja jestem antybankowa, wiecj nie psize o tych bankach bo mnie stad wywalicie

Odpowiedz
Monia1983nrw 2009-07-29 o godz. 06:25
0

Ja tez jako dziecko mialam robione banki i bylo to o wiele leprze niz leki(szybsze i bezpieczniejsze)

I tak jak pisze kasiunia10009 moja mama tez robila...ja bym nie umiala

Odpowiedz
Path_24 2009-07-29 o godz. 06:24
0

:o kasiunia10009 napisał(a):obrze by było żeby dziecko wytrzymało chociaż z 15

Odpowiedz
kasiunia10009 2009-07-29 o godz. 05:23
0

ańki to mojej mamy specjalność
miałam ze 7 razy i jest super a tak na powarznie to nie jest bolesne jedynie troszkę nieprzyjemne (choć ja lubiałam)bardzo szybko stawiają na nogi.trzeba tylko uwarzać by ich nie przeziebić.
można kupiś bańki bez ogniowe w aptece
a te na gorąco robi się tak
w pierwszej kolejnośći natłuszcza się plecy kremem bądź balsamem i pocierając dłonią po kręgosłupie zaznacza się jego linię(żeby na nim nie postawić)
nawija się na łyżeczkę w miejscu gdzie ją trzymamy watę i zanurzamy w denaturacie
potem namiętnie smarujemy bańkę w środku i podpalamy ową watkę która jest na łyzecce
wkładać ogień w bańkę i na plecy.po zabiegu okładamy plecki ręcznikami o kołderka i lerzymy od 20\30minut .dobrze by było żeby dziecko wytrzymało chociaż z 15

Odpowiedz
Path_24 2009-07-29 o godz. 00:24
0

ale jakby nie było boli...... hm sama nie dałabym zrobic sobie baniek , widziałam jak płakało dziecko mojej siostry... i za zadne skarby baniek bym nie dala postawić Karen... do tego jakośz a bardzo nie wierze w ich zbawcze działanie.

ale ok, kto co woli.

Odpowiedz
caradura 2009-07-29 o godz. 00:22
0

ale bańki żadnej krzywdy dziecku nie zrobią, zwłaszcza takie, o których pisała iskierka, bezogniowe.

Odpowiedz
Path_24 2009-07-29 o godz. 00:15
0

AGA27, moze zwyczajnie idz do innego lekarza, bo bańki dla malucha to nic dobrego...

Odpowiedz
Aga27 2009-07-28 o godz. 21:43
0

Dziewczyny dzięki wielkie za opinie .

Bo nie bardzo wieldziałam co o tym myślec.

Chyba sie odważę.....


jest tyle metod na infakcje u malucha ze mysle ze bez tego też mozna się obejśc i nie katowac malucha...
:o

Pati ?
Katowaniem nazywasz stawianie baniek? .....

Własnie dowiedziałam sie ze bactrim który mamy podawać jeśli nie nastapi poprawa do poniedziałku miewa czasem jakieś potworne skutki......

Wiec moze jednak lepiej banki niz cos takiego.....

Odpowiedz
caradura 2009-07-28 o godz. 20:33
0

ja miałam bańki stawiane raz w zyciu, takie ogniowe, ale tak się darłam, że więcej razy nie próbowali. mój brat za to miał dosyć często, 3 dni leżenia i po chorobie.

Odpowiedz
Path_24 2009-07-28 o godz. 20:08
0

Ja bym nie postawiła baniek... jest tyle metod na infakcje u malucha ze mysle ze bez tego też mozna się obejśc i nie katowac malucha...iskierka napisał(a): Strasznie jest to nieprzyjemne, bardzo ciagnie skora, wiec przygotuje sie ze dziecko bedzie plakac.

Odpowiedz
xena_music 2009-07-28 o godz. 19:12
0

ewentualnie dres założyć i nie dopuscic do "zaziębienia pleców"

Odpowiedz
xena_music 2009-07-28 o godz. 18:51
0

ja jako dziecko miałam kilka razy stawiane, potem 2 dni w łóżku i ani śladu choroby....
lepsze niz antybiotyk..ale postawić nie umiem..mi babcia stawiała...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie