Pytania

  • caradura 2013-05-24 o godz. 10:20, odsłony: 10068

    Jakie nazwisko macie po ślubie?

    Jakie nazwisko macie po ślubie? Zostawiłyście swoje, przyjęłyście nazwisko męża czy może macie nazwisko dwuczłonowe?Czy ta kwestia była dla was ważna, czy raczej było wam wszystko jedno? Co na to wasi mężowie?

    Odpowiedzi (55)
    Miłość i seks Ostatnia odpowiedź: 2019-04-08, 13:20:59
    Tagi: ,
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze
Gość 2013-05-24 o godz. 11:20 0

No ja jeszcze nie po ślubie, ale na pewno przyjmę nazwisko po meżu. Tak tradycyjnie :) Mój jeszcze nie maż ma bardzo ładne jak by miał baardzo nietypowe pewnei bym się zastanawiała. Oglądałam wczoraj powtórkę "na każdy temat" było o nietypowych nazwiskach. Najbardziej mnie ubawiła Pszczółka Maja (Nazwisko Pszczółka inię Maja dla jasności napisze), i nazwisko Cyp albo zyp. Fejne nie?

Oszczegam dziewczyny, ze zmianą nazwiska mogą być "jaja" Moja koleżanka przy cywilnym nie zmieniła. Przyjeła swoje. Przy kościelnym okazało się że już raz zmieniła (ze swojego na swoje) w takim przypadku decyzją administracyjną można zmienić nazwisko na meżą (lub jakiekolwiek) Ale w akcie urodzenia, czy akcie urodzenia dzieci to właśnie nazwisko będzie jako rodowe. Mam nadzieje że nie namieszałam, i wszystko jasne :)

Odpowiedz
caradura 2013-05-24 o godz. 11:34 0

a ja bym chciała dwuczłonowe
mojego J. nazwisko mi się nie podoba, moje jest z kolei trudne i muszę powtarzać po pięć razy ..
najchętniej to bym jakieś zupełnie inne przyjęła

Alo Alo napisał(a):Oszczegam dziewczyny, ze zmianą nazwiska mogą być "jaja" Moja koleżanka przy cywilnym nie zmieniła. Przyjeła swoje. Przy kościelnym okazało się że już raz zmieniła (ze swojego na swoje) w takim przypadku decyzją administracyjną można zmienić nazwisko na meżą (lub jakiekolwiek) Ale w akcie urodzenia, czy akcie urodzenia dzieci to właśnie nazwisko będzie jako rodowe. Mam nadzieje że nie namieszałam, i wszystko jasne
wybacz, ale nic nie zrozumiałam

Odpowiedz
monia:) 2013-05-24 o godz. 11:56 0

ja mam po mężu 8) lol

Odpowiedz
dagulina 2013-05-24 o godz. 11:58 0

PO MEZU :P

Odpowiedz
marta_lodz 2013-05-24 o godz. 13:33 0

ja mam po mężu

Pamietam jak wypisywaliśmy papiery do konkordatu i on wpisał ze ja bedę mieć jego nazwisko . Dla żartu powiedziałam ze chyba nie . Ale mu sie przykro zrobiło.

Odpowiedz
... 2013-05-24 o godz. 16:33 0

Ja mam po meżu .
długo sie zastanawiałm
miałam nawet aprobatę męzażeby wziąc 2członowe albo pozostać przy swoim ,ale ja chciałm być miła dla meza tzn chciałm żeby poczuł się ważny że dla niego rezygnuję ze swojego o wiele ładniejszego nazwiska.
teraz bym zrobiła inaczej

pomio że jestesmy 5,5 roku poślubie w szkole tzn pracy widnieję z panieńskim nazwiskiem. lol lol lol
dodam że przed ślubem pracowałam tam 3 lata czyli krócej iż teraz lol lol lol

Odpowiedz
Nelly 2013-05-24 o godz. 16:44 0

ja przyjelam po mezu, ale troche zaluje
i tak w dokumentach mam dalej panienskie wiec praktycznie posluguje sie wylacznie panienskim nazwiskiem

Odpowiedz
... 2013-05-24 o godz. 16:55 0

A ja żałuję w ogóle tzn nie tak żeby to był problem alejakbym miała możliwość bez załatwiania, cudowania to bym wróciła do swojego

Odpowiedz
caradura 2013-05-24 o godz. 17:04 0

ja w sumie też bym chciała swoje, ale J. protestuje strasznie
w ogóle to chciałabym, żeby on też miał moje, ale nawet nie chce słyszeć
bo jego mi się nie podoba i wolę, żeby nasze dzieci nazywały się jak ja a nie jak on
moje nazwisko jest trudne, ale niespotykane, a takich jak on jest mnóstwo
no ale on mówi, że nie i koniec
więc będę mieć dwuczłonowe

no chyba, że się w międzyczasie napatoczy jakiś z ładnym nazwiskiem

Odpowiedz
... 2013-05-24 o godz. 17:15 0

Kamila to może kompromis Ty dwuczłonowe a dzieci TWoje niezły kompromis nie lol lol lol

Odpowiedz
marta_lodz 2013-05-24 o godz. 17:16 0

a ja nie żałuje :D

Odpowiedz
Nelly 2013-05-24 o godz. 17:31 0

no wlasnie Emdzi bo chyba masa zalatwiania jesli chcialabym "prawnie"- bo i tak uzywam panienskiego-wrocic do mojego nazwiska lub zmienic na dwuczlonowe

Odpowiedz
caradura 2013-05-24 o godz. 17:58 0

emdzi napisał(a):Kamila to może kompromis Ty dwuczłonowe a dzieci TWoje niezły kompromis nie
obawiam się, że J. się nie zgodzi
chociaż z drugiej strony, czemu on ma o tym decydować, nie?

Odpowiedz
marta27 2013-05-24 o godz. 21:54 0

ja zostalam przy swoim. jakos tak wyszlo. grunt, ze Majuto ma po tatusiu - i to nieodmienione, wiec konczy sie na -cki a nie -cka

Odpowiedz
dunia 2013-05-24 o godz. 23:03 0

Ja na akcie malzenstwa przyjelam meza, na innych dokumentach, kartach,mam swoje nie chce mi sie zmieniac, nawet nie poszlam do ambasady i niezglosilam ze sie pobralismy zreszta chcialam pozostac przy swoim bo nielubie meza nazwiska bo jest takie pospolite 8)

Odpowiedz
xena_music 2013-05-25 o godz. 04:42 0

ja po meżu, ma on ładne nazwisko z wiekowymi tradycjami
nie wyobrażam sobie byśmy mieli rózne nazwiska,bo co z dziecmi??
ja poczatkowo myślałam nad 2członowym, bo u mnie ród kończy sie na mnie i na mojej siostrze(tata był jedynakiem, nas dwie dziewczyny, a pozostała cześc rodziny z naszego pokolenia to same dziewczyny...) ale i ja i maż mamy długie nazwiska, w żadno rubrykę by się nie miesciły...
ale jak np dzwonię do nauczycieli z liceum to przedstawiam sie panienskim:)

Odpowiedz
justalka 2013-05-25 o godz. 06:15 0

Ja też po mężu

Odpowiedz
oletta 2013-05-25 o godz. 06:38 0

Ja mam po mezu , choc bardzo chciałam zostawic swoje . Teraz troszke załuje, ze nie postawiłam na swoim.....nazwisko meza jest trudne , moje panienskie uwazam za ładne.

Moja siostra chciała zostawic swoje nazwisko , jej przyszły mąz był wtedy na tak , no coz za to tesciowa jak sie dowiedziala wypłakała sie naszej mamie przez telefon , ze sie nie zgadza i jak tak mozna Strasznie wspołczuje mojej siostrzyczce takiej wrednej tesciowej :x

Odpowiedz

Kuba chmielnicki 2019-04-08 o godz. 13:18 0

@oletta: Wiecie co jesteście głupie.Jedna nie chciała zostawić.Zawsze mogłaś zmienic.Twoja siostra też porażka bo teściowa płacze a kim ona jest żeby w takich sprawach decydować.Ja nigdy swojej dziewczyny nie zmusiłbym do zmiany nazwiska żeby zaspokoić swoje ego mówię to wam jako facet to jest wasza decyzja a jak się nie podoba to kopnijcie gościa wiecie gdzie.

Odpowiedz
caradura 2013-05-25 o godz. 09:20 0

oletta napisał(a):no coz za to tesciowa jak sie dowiedziala wypłakała sie naszej mamie przez telefon , ze sie nie zgadza i jak tak mozna
:o

moja też jest wredna, ale akurat w tym mnie poprze
bo sama ma podwójne, a używa wszędzie panieńskiego

Odpowiedz
Anetka74 2013-05-25 o godz. 13:48 0

Ja właściwie nie miałam dużego wyboru.Moje nazwisko jest trudne do wymówienia dla Duńczyków.Po co maja sobie łamać języki i dla mnie przeliterowanie np.przez telefon nie należałoby do łatwych zadań.

Za to dodałam sobie moje drugie imie ze chrztu.Tutaj bardzo powaznie traktuje się drugie imie więc wszystkie dokumenty urzędowe zawierają podwóje imię.Nawet jak jestem wywoływana u lekarza w poczekalnie to z dwoma imionami.

Odpowiedz
Pysia 2013-05-25 o godz. 15:15 0

Po mężu i nie żałuję tej decyzji. Choć nazwisko jest dość trudne. Bardzo chciałam tego, moze dlatego, że bardzo pragnęłam, żebyśmy szybko mieli cos wspólnego a na tamten czas tylko to było możliwe.

Odpowiedz
Gość 2013-05-26 o godz. 04:46 0

Kamila moja koleżanka wzieła ślub cywilny będąc na studiach. By nie robić zamieszania z papierami, będąc w urzędzie stanu cywilnego na pytanie jakie pani przybiera nazwisko padła odpowiedz że swoje panieńskie. Pani w Urzędzie jej nie poinformowała że w momencie zawarcia ślubu cywilnego nastąpi zmiana nazwiska z np. Kowalska na Kowalska. Ten fakt zawarcia zwiążku małżeńskiego to zmiana nazwiska. (Jaśniej się nie da wytłumaczyć). Potem jeśli pragniemy jednak przy kościelnym przyjać męża nazwisko jest problem. Każdy Polak może raz w taki sposób (tzn przy ślubie) zmienić nazwisko. U mojej koleżanki był problem, mąż się uparł żeby żona nosiła jego nazwisko. Jedyna możliwość to zmiana nazwiska decyzją administracyjną. Tzn. idziesz do urzędu i prosisz o zmianę nazwiska, podajesz powód, i otrzymujesz decyzję administracyjną. Ale w tym przypadku nazwisko które widnieje na decyzji jest uznawane za nazwisko rodowe (więć będzie widnieć na akcie urodzenia jako rodowe itd . Rozumisz? :) Moja koleżanka żeby pogodzić ambicje męża i tatusia ma teraz dwuczłonowe :)

A co do tematu to obecny mój chłopak ma ładne nazwisko, dlatego się nie mam nad czym zastanawiać, biore jego i tyle. Moja teściowa kiedyś zrobiła mi uwagę na temat nazwiska że kiedyś będe takie fajne nosić, a ja tylko pomyślałąm sobie ... kobieto też je paredziesiąt lat temu dostałaś ... :) Przy poprzednim facecie jak by już była mowa o ślubie to pewnie bym się zastanawiała :)

Odpowiedz
Gość 2013-05-26 o godz. 10:12 0

po mężu, bardziej mi się podoba i szczerze mówiac moje imie ładniej z im brzmi :)

Odpowiedz
NUKA 2013-05-28 o godz. 18:47 0

Ja mam po mężu i bardzo mi się podoba. Zmianę nazwiska uwazalam z sprawę naturalną i zmienilam :)

Odpowiedz
*elvira* 2013-05-29 o godz. 11:35 0

clara napisał(a):po mężu, bardziej mi się podoba i szczerze mówiac moje imie ładniej z im brzmi :) hehe to tak jak moje...choć przyznam się,że bardzo długo zastanawiałam się czy nie "zrobić" sobie nazwiska dwuczłonowego...

Odpowiedz
migotka69 2013-05-29 o godz. 12:06 0

ja tak jak wiekszosc przyjelam nazwisko meza

Odpowiedz
Elvi 2013-05-29 o godz. 14:20 0

Ja przyjełam nazwisko męża. Uważam, że to sprawa ambicjonalna dla mężczyzny :) No i chciałam, abyśmy stanowili jedność w każdym względzie.

Odpowiedz
Abrra 2013-05-29 o godz. 18:48 0

Ja przyjełam nazwisko męża

Odpowiedz
Ania 2013-05-29 o godz. 21:37 0

Ja przyjelam nazwisko meza czesciowo lol oficialnie mam nazwisko meza ale np w pracy zostalam przy swoim, latwiejsze dla amerykanow i za duzo ludzi mnie zna z moim nazwiskiem

Moze kiedys calkiem przejde na nazwisko meza.

Odpowiedz
girlfriend 2013-05-31 o godz. 10:29 0

Ja mam dwuczłonowe.
moja ukochana Mama miała dosć cieżkie zycie z facetami i w pewnym okresie swojego życia wróciła do nazwiska panieńskiego, które po niej miałam ja. Po decyzji o ślubie powiedziałem mężowi, że z szacunku do nieżyjącej już mojej Mamy chcę zachowac jej nazwisko. Z dumą też chcę nosić nazwisko męża, zeby było wiadomo, że jestem mężatką. I w taki oto sposób stałam sie posiadaczka dwóch dosć długich nazwisk z myślnikiem w środku . W sumie z myslnikiem to jest 21 znaków. Jestem zmorą lekarzy i sprzedawców, gdy kupuję coś na fakturę...hihihih

Odpowiedz
caradura 2013-05-31 o godz. 12:06 0

to faktycznie dosyć długie
u mnie z myślnikiem wyszłoby 15
ale chyba też jestem zmorą dla co niektórych, bo muszą dopytywać po kilka razy (o moje) lub prosić o przeliterowanie

Odpowiedz
Eire 2013-06-11 o godz. 03:37 0

a my z siostrą dawno temu umówiłyśmy się,że będziemy mieć 2 nazwiska. nasze rodowe jest dośc długie więc on wyszła na tym gorzej bo teraz ma dwa długie a ja jedno długi i jedno krótkie. Przyznaje,że w pracy i jak ide do lekarza to używam nazwiska męża bo tak mi jest wygodniej. No ale we wszystkich dokumentach mam dwa A chciałam mieć dwa, żeby w pewien sposób zachować swoją tożsamość ale z drugiej strony żeby wiadomo było,że jestem mężatką. O taki kompromis

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-06-17 o godz. 14:44 0

przyjme mezowe..chociaz nad dwuczlonowym sie zastanawialam ...ale jednak bede konserwatywna :)

Odpowiedz
madelaine 2013-06-18 o godz. 05:20 0

ja przyjełam nazwisko męża, które zresztą baaardzo mi sie podoba - jest o wiele łatwiejsze i krótsze od mojego panieńskiego, ktre wiecznie było przekrecane.
W ogole sie nad tym nie zastanawialam bo zawsze mi sie bardzo podobalo nazwisko meza, jednak gdyby mial niezbyt ladne nazwisko pewnie wybralabym dwu czlonowe, aby nie robic mu przykrosci

Odpowiedz
Hala 2013-06-18 o godz. 17:56 0

ja mam dwuczłonowe, z myślnikiem to 19 znaków. Czasem się wkurzam, ale generalnie nie żałuję.
Byłam bardzo związana z moim nazwiskiem, 25 lat funkcjonowałam pod nim i nie wyobrażałam sobie nagle się go pozbyć. Poza tym tylko nasza rodzina w Polsce je nosi

Odpowiedz
Hala 2013-06-18 o godz. 18:14 0

są kraje, gdzie nie ma tradycji przymowania nazwiska męża i dla nich to jest normalne.

Odpowiedz
dunia 2013-06-18 o godz. 18:18 0

Jak sie nie myle to w Hiszpanii jest taki zwyczaj

Odpowiedz
Hala 2013-06-18 o godz. 18:20 0

We Włoszech i chyba Holandii też.

Odpowiedz
caradura 2013-06-18 o godz. 18:36 0

Michelle_20 napisał(a):Musiałam kilka razy powtarzać zanim ktoś zrozumiał.
ja też takie mam, ale zostawię je.
no, chyba, że napatoczy się jeszcze jakiś men z ładnym nazwiskiem, bo J. ma nieładne lol
ja zawsze chciałam mieć typowo polskie, kończące się na -ski, -ska, -cki, -cka

Odpowiedz
Monika_N 2013-06-19 o godz. 03:15 0

Ja przyjęłam nazwisko męża. Dla mnie to było takie naturalne, że w ogóle się nad tym nie zastanawiałam. Ale może to też dlatego, że oboje mieliśmy takie zwykłe nazwiska, kończące się na -ska, -ski. :)

Odpowiedz
Andzia_82 2013-06-19 o godz. 17:00 0

Ja tez mam mezulka

Odpowiedz
Path_24 2013-06-26 o godz. 07:06 0

Ja też męza, po rozwodzie równiez zostałam przy jego nazwisku, a czy zmienię jesli kiedyś jak wyjde ejscze raz za mąz ( kto wie ) NIE WIEM...

Podoba mi sie moje nazwisko, fakt trudne i tłumaczenia troche czy ja polka czy niemka :) a już nie wspomne jak ide gdzies i podaje imię i nazwisko córci:)

Odpowiedz
frania12 2013-06-26 o godz. 08:03 0

Ja tez mam nazwisko meza i bardzo sie z tego ciesze bo chcialam zawsze miec nazwisko konczyace sie na -ska. A moje panienskie nie bylo straszne ale do niczego nie podobne-jakies ruskie!

Odpowiedz
EVI_ 2013-08-04 o godz. 16:11 0

ja tez mam po mezu, ale ani jego ani moje nie konczy sie na ska-,ski itp
moje panienskie konczylo sie na lf, a teraz konczy sie na ek

Odpowiedz
Aśka 2013-08-05 o godz. 06:10 0

Ja tez mam nazwisko po meżu,kończyło sie na czyk ateraz konczy sie na ek.

Odpowiedz
maje00 2013-08-06 o godz. 16:18 0

Ja mam po mężu. Moje juz mi się znudziło...jakaś mała zmiana była wskazana, zwłaszcza, że nazwisko męża bardziej mi się podoba. O nazwisku dwuczłonowym nie było mowy bo w połączeniu nasze oba nazwiska brzmią beznadziejnie, choć musze powiedzieć, że gdyby jednak brzmiały ładnie to bym się zdecydowała na dwuczłonowe... :D

Odpowiedz
AneczkaF 2013-08-06 o godz. 16:43 0

Ja tez po mezu, ale tylko w PL uzywam nowego nazwiska (chyba dwa razy udalo mi sie nim podpisac). W Belgii wszysko mam zarejestrowane na panienskie, mimo ze wolalabym aby bylo zmienionem ale za duzo formalnosci.
Majka oczywiscie ma po tatcie.

Odpowiedz
camillee 2013-08-07 o godz. 11:18 0

nigdy nie myslalam zeby zostac przy swoim nazwisku, ale gdy poszlam z przyszlym wtedy mezem do USC i zaczelismy wypelniac pamiery, tam min bylo pytanie o nazwisko, kto przyjmuje czyje nazwisko.
wtedy powiedzialam ze chce miec nazwisko dwu-czlonowe (moje+jego)
oczywiscie to byl zart :D
bylo mu bardzo niezrecznie, nie wiedzial jakich argumentow uzyc alby mnie przekonac ze powinnam miec jego nazwisko,
staral sie jak mogl, a ja bylam nieugieta.
w koncu nie wytrzymalam i powiedzialam ze to byl zart i spokojnie wypelnilismy reszte dokumentow :)
bylo smiesznie lol

Odpowiedz
Martusiaczek 2013-08-12 o godz. 14:46 0

Ja też przyjmę nazwisko męża :). Tradycyjne :).

Odpowiedz
Gość 2013-08-27 o godz. 17:38 0

A ja nie lubię być tradycjonalistką i chciałam pozostać przy swoim nazwisku , mąż się uparł albo jego albo nie ma ślubu . Nawet na dwuczłonowe się nie zgodził . :x Bardzo trudno mi było się przyzwyczaić do jego nazwiska , nietypowe inaczej się mówi inaczej pisze . Teraz jestem rozdwojona bo jak umawiam się do kosmetyczki albo kupuję karnet na fitnes to wszyscy wiedzą że nazywam się nazwiskiem panieńskim i jak w pośpiechu umawiałam się do dentysty to termin mi dała taki odległy , że za pięć minut zadzwoniłam jeszcze raz przedstawiając się panieńskim wizytę miałam na następny dzień . Gdzie tu sprawiedliwość , dla nieznajomych zawsze pod górkę . Najgorsze jest że jestem uczulona jak ktoś przekręca moje nazwisko a zdarza się to często i to literowanie jak w przedszkolu .

Odpowiedz

Kuba chmielnicki 2019-04-08 o godz. 13:20 0

@Gość: Napiszę ci coś jako facet.Ja swojej dziewczyny nigdy nie zmusiłbym do zmiany nazwiska żeby zaspokoić swoje ego.Co to znaczy nie zgadza się a kim on jest co ? To że jest twoim facetem nie oznacza,że ma prawo ci czegoś zabraniać.Powinnaś go kopnąć w dupę za przeproszeniem.On cię pewnie nie kocha.

Odpowiedz
Andzia_82 2013-08-27 o godz. 19:04 0

Martusiaczek wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia bo to juz jutro

Odpowiedz
Gość 2013-09-13 o godz. 08:21 0

Ja uzywam obu nazwisk chociaz przyjelam nazwisko meza
Tak jest latwiej.

Odpowiedz
czarnaaj 2013-11-12 o godz. 12:59 0

dwuczlonowe-problem ze dlugo sie trzeba podpisywac

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie