Quantcast
  • Martyna188 odsłony: 7265

    Jak z maminsynka zrobić męża?

    Witam mam pytanko do tych dziewczyn ktore z mamy synka zrobily swojego mezadokladnie chodzi mi o to jak to zrobic zeby maz sluchal sie was a nie mamusi (no tak troszke pantoflarza zrobic)prosze o rade bo czasami to juz nie wytrzymuje z nim no i z tesciami dodam ze mieszkam u nichno ale to z nim bralam slub tak samo jak on ze mnatylko ze ja czuje sie zepchana na boczny tor i jest to bardzo przykreprosze pomozcie mi :(z gory dziekuje

    Odpowiedzi (20)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 17:47:13
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-11-12 o godz. 17:47
0

Ja też miałam taką sytuację jak wprowadziłam się do mojego chłopaka do domu i jego rodziców . JAK MACIE MOŻLIWOŚĆ NIE MIESZKAJCIE Z TEŚCIAMI TO NAJGORSZY HORROR , tym bardziej jak związałyście się z mamysynkiem . Na samym początku nie widziałam tego że tak jest do niej przywiązany , ona organizowała mu życie , decydowała , dyktowała o zgrozo dorosłemu facetowi . Mnie się w głowie nie chciało zmieścić tym bardziej że od pełnoletności byłam samodzielna . Ale w miarę czasu odciełam pępowinę która łączyła jego i mamuśkę . Niestety wymaga to duża czasu i cierpliwości . Musisz znależć coś żego on w mamie nie lubi ( coś musi się znależć ) głośno mówi , nie sprząta , nie umie jeżdzić samochodem i pokazywać mu ze ona nie jest taka wspaniała a w zamian ty musisz pokazywać swoje zalety , tobie nigdy by nie zgasł samochód na światłach itp . W koncu i on zauważy w niej zwykłą i nie jakomś szczególną kobietę . To nic że ona tak dobrze gotuje a ty nie ona miała o 30 lat więcej czasu na praktykę ty w jej wieku będziesz lepszą gospodynią :P

Odpowiedz
aga-wrocek 2013-09-18 o godz. 23:43
0

Ja też mimo w mire dobych stosunków z teściami wychodzę zmęczona zwłaszcza po rozmowie z teściową, stram sie raczej jej przytakiwać no chybaże już konkretnie przegnie to delikatnie wyrażam swoje zdanie. Może to jest kluczem do sukscesu. A co do męża, że widzi ideałw swoich rodzicach, jeśli już coś widzicie nie tak u teściów i chcecie aby mąż to widział tak jak i wy to niestety trzeba też przyznać się do niedoskonałości swoich rodziców. Nikt nie jest idealny. I ja i mąż jestesmy bardzo pogodni więc takie rozmowy idą w formie żartów i każdy wie o co chodzi, pośmiejemy się trochę z jego rodziców trochę z moich a i tak robimy po swojemu.

Odpowiedz
Gość 2013-09-18 o godz. 05:36
0

Hej witam. Jesli moge cos dodac to Moj Nazeczony tez jakos jest za mama bardziej niz za mna. Jak tylko sie o cos pytam to mowi zebym zadzwonila do jego mamy, tez to ciagle porownywanie i w ogole. Juz nieraz o tym z nim rozmawialam ale chyba do niego to nie dociera. Kiedys ciagle jezdzilismy do jego rodzicow, wlasciwie codziennie, ale teraz nie mam ochoty tam jezdzic :| juz sie nawet popsztykalismy o to, ze nie chce tam bywac za czesto ... Miszkamy u Moich rodzicow i rozumiem, ze chcialby tam tez przebywac, ale no coż ja juz nie moge tam jezdzic codziennie, bo oszaleje. Mowil tez ze jak nie bede chciala przyjezdzac to nikt nie bedzie sie pytal dlaczego. A jak tylko skrocilam pobyt u niego z 2och tygodni do tygodnia to wszyscy sie pytali, a dlaczego , zle Ci u nas i takie tam. Mozna jajo zniesc. Hehe pozdrawiam ...

Odpowiedz
aga-wrocek 2013-09-17 o godz. 21:48
0

No to sytuacja patowa, chyba wiem jak to działa i jak podchodzi do całej sytuacji Twój mąż. Mam podobny układ u sąsiadów. Niestety sąsiadka z teściową też nie rozmawia a mąż się nie chce opowiedzieć za żadną ze stron. Ale to nie jest rozwiązanie. Zawsze jest jakieś wyjście ale pytanie czy chcecie wszyscy żyć jak rodzina czy może jak pies z kotem. Rozmowa i jeszcze raz powiedz temu swojemu co cię boli, jaką przykrość sprawia ci krytyka ze strony teściowej, że przecież starasz się i chcesz żeby było ok niech chociaż to doceni Twój mąż. No ale jeśli któraś ze stron nie chce żyć normalnie to wam nic nie pomoże, pozostaje zaciskać zęby i czekać ... No co ja mogę ci napisać ja jakoś się dogadałam, ale może też dlatego że teściowa po naszym ślubie powiedział że mojego męża to ma już z głowy i nie musi się o niego martwić bo to teraz mój problem, też trochę przykre ale z drugiej strony chwała jej za to że już nic za niego decydować nie chce.

Odpowiedz
Martyna188 2013-09-17 o godz. 03:49
0

z tesciem rozmawiam ale sporadycznie z tesciowa nie rozmawiam wogole

Odpowiedz
Reklama
aga-wrocek 2013-09-17 o godz. 03:29
0

No to sytuacja jest nie ciekawa. A w ogóle rozmawiasz z teściami?
To może przyjąć inną taktykę skoro wszystko robisz nie tak to lepiej nie robić w cale. Tylko tyle co koło siebie i dziecka skoro mąż też ciągle coś widzi nie tak. Jak mój nie zjadał obiadów to przestałam gotować teraz gotuję tylko wtedy kidy ja mam na coś ochotę lub on ale to on precyzuje co mam gotować i wszystko schodzi, z zakupami zrobiłam to samo. On robi i kupuje produkty które mu pasują a tak jak to robiłamto zawsze coś było jakieś takie.

Odpowiedz
Martyna188 2013-09-17 o godz. 02:57
0

w tym domu mamy swoj tylko jeden pokoj a wszystko razem
a z tym weglem to dobrze to odebralam bo to tak powiedzilam z musu

Odpowiedz
aga-wrocek 2013-09-17 o godz. 02:52
0

No właśnie to jest najgorsze porównywanie. Mnie też kontakt się ochłodził jak pojwiła się panna szwagra. No nie wiem to trzeba usiąść i pogadać najpierw z mężem, no przecież ta mamusia mężusia to wszystkiego jak się urodziła to nie porafiła robić, po drugie, mąż musi wiedzieć że jest Ci przykro bo na pewno jest skoro tracisz paznokcie na grządce i jeszcze jest nie tak a jeszcze bardziej przykro jak wturuje mamie i po trzecie to on powinie zwrócić jej uwagę że od słodyczy się zęby psują od bulek będzie kluską a jak chce wam pomóc i zająć się mała to niech zetrzej jej jabłko, marchewkę. A z tym węglem no to przecież prawdę powiedział, może źle odebrałaś? No nie wim może coś jest nie tak trzeba to zlokalizować musi się znaleźć jakiś złoty środek.
Jest jeszcze jedna możliwość ona mogła dostać niezły wycisk od swojej teściowej i teraz się odgryza. Pogadajcie, każdy z domu wynosi inne nawyki a jak się nie da to po prostu nie wchodźcie sobie w drogę. Macie osobny kąt w tym domu, czy wspólnną kuchnie i łazienkę itd?

Odpowiedz
Martyna188 2013-09-17 o godz. 02:33
0

moje relacje z tesciowa sa makabryczne co zrobie to jest zle i glupie gadanie po rodzinie ze nic nie robie a jej coreczka tyle jej pomagala (teraz juz nie mieszka z nami i oczywiscie jak mieszkala to nic nie robila ale to wkoncu jej coreczka) ostatnio nawet jak opielilam ogrodek caly to bylo zle moje dziecko caly czas by karmila slodyczami poprostu najlepiej bybylo gdybyl mala jej zostawila a sama sie wyprowadzila zeby ona miala wladze nad wszystkim , tesc tez ladnie o mnie mowi jak ja jestem w poblizu a tak to psy na mnie wiesza jak mala miala przyjsc na swiat to sie skarzyl wujowi ze teraz to on musi tyle wegla kupic bo dzieciakowi trzeba napalic

zebym mogla to bym sama z mala sie wyprowadzila i miala ich w du......

Odpowiedz
aga-wrocek 2013-09-17 o godz. 02:26
0

No tak nalepiej by było mieszkać bez, ale skoro nie ma takiej możliwosci. Nie wim jkaie jest Twoje nastwienie do teściów bo jeśli anty to nic tu nie pomoże. A skoro Twój mąż krytykuje Cibie, ze nie potrafisz czegoś tam co robi jego MAMUSIA to trzeba zaskarbić sobie odrobine jej sympati. Na przykład wspólne lepienie pierogów delikatne prace na działce (plewienie 50cm grządki) ja w ten sposób wypracowałam sobie rewelacyjny układ z teściami. Sam fakt że byłam chętna żeby się czegoś od niej nauczyć spowodował że po całej rodzinie jeżdziła i opowiadała jak synowa jest pracowita i gospodarne itp. Trochę się popsuło teraz jest przyszła druga synowa i ona jest bardziej wygodną osobą dlatego ja przystopowałam z pracami domowo-ogrodowymi skoro ona nic nie robi, ale nadal nie słyszałam żeby teściówka złe słowo na mnie powiedziała. Ostatnio nawet było małe ścięcie po którym wyjaśnilam dlaczego tak powiedziłam, bo boli mnie to czy tamto. Przed mężem też na początku trzeba podziwiać jego matkę, wkoncu to dla niego wzór i autorytet kobiety a dopiero później stopniowo mówić o jej wadach, które nas denerwują. U mnie zadziałało rewelacyjnie, nie ma sytuacji w których mąż staje po stronie swowjej mamy. Razem jesteśmy od prawie 8 lat, no i niestety nie mieszkaliśmy nigdy z rodzicami. Ale może mój sposób pomoże Ci zapanować nad sytuacją. To nie stanie się z dnia na dzień, trzeba powoli. Jedyne co nie dajcie jej wychowywać dziecka, ale też bez przesady odcinania go od babci. Doam jeszcze że konflikt synowa teściowa trwa od x czasu, starzejąca się matka widząc młodą dziewczynę za samo to chce jej dopiec i dowartościowuje ją szcunek syna i to że liczy się z jej zdaniem.

Odpowiedz
Reklama
Martyna188 2013-09-17 o godz. 02:15
0

wiem ze najlepiej byloby osobno zamieszkac ale niestety narazie nie mozemy ze wzgledu ze mezowi konczy sie w styczniu umowa i nie wie czy mu przedluza z tesciowa nie rozmawiam juz 3 tygodnie drazni mnie ta kobieta na maxa
z meza rodzona siostra tez nie rozmawiam juz ladnych pare lat takze nie wiem co mam robic

Odpowiedz
monia:) 2013-09-17 o godz. 01:44
0

Martyna188 napisał(a):witam mam pytanko do tych dziewczyn ktore z mamy synka zrobily swojego meza
dokladnie chodzi mi o to jak to zrobic zeby maz sluchal sie was a nie mamusi (no tak troszke pantoflarza zrobic)
prosze o rade bo czasami to juz nie wytrzymuje z nim no i z tesciami dodam ze mieszkam u nich
no ale to z nim bralam slub tak samo jak on ze mna tylko ze ja czuje sie zepchana na boczny tor i jest to bardzo przykre

prosze pomozcie mi :(
z gory dziekuje
przede wszystkim byłoby lepiej gdybyście zamieszkali osobno (nie z teściami) i to jak najdalej

Odpowiedz
Anita_S 2013-09-17 o godz. 01:07
0

Hmm, ciężko jest i to bardzo, bo jak się wydaje, że jest ok, to później się okazuje, że nie.

Może jak się wyprowadzicie od teściów, to troszkę się to zmieni, bo już nie będzie na codzień z mamą, chociaż z doświadczenia wiem, że najlepiej to byłoby mieszkać jakieś 1000 km dalej, wyłączyć telefony i wszystko, to może by się udało.

To jest naprawdę ciężka sprawa, może poprosić jakąś 3 osobę, rodzeństwo męża, żeby delikatnie pogadało z nim?

Odpowiedz
caradura 2013-09-17 o godz. 01:03
0

hmm, nie wiem, czy to jest w ogóle do zrobienia

Odpowiedz
Martyna188 2013-09-17 o godz. 00:51
0

moze i nie obca ale tak sie czuje zawsze to jest tak mamusia to mamusia tamto jest najlepsza ja nic nie umiem i wogole

Odpowiedz
Anita_S 2013-09-17 o godz. 00:30
0

A Ty to kto, obca osoba? Skoro zdecydował się na ślub, to powinien być świadomy tego, że będzie miał nowe obowiązki i że życie nie będzie takie samo, rodzice są ważni i należy im się szacunek, ale większy dla żony, rodzice kiedyś odejdą i co wtedy ? Ty jesteś na dobre i złe, a nie mama.

Odpowiedz
Anita_S 2013-09-17 o godz. 00:28
0

Aha i to wcale nie chodzi o to, że ma być pantoflarzem, ja nie zniosę, że brałam z nim ślub, a on dalej słucha mamy, no może niekiedy ma rację mama, więc się nie sprzeciwiam, ale to z nim brałam ślub, a on ze mną i mi też się należy szacunek, trzeba delikatnie do tego podejść, bo w sumie jak zaczniemy "nadawać" na jego rodziców, to będzie jeszcze gorzej, zresztą źle pewnie byśmy się czuli, jakby on źle się wyrażał o naszych rodzicach.

Martynko spróbuj z nim pogadać, zobacz, dlaczego stawia mamę na I miejscu, a nie Ciebie, może wówczas łatwiej Ci będzie znaleźć jakieś argumenty przeciwko takiemu postępowaniu.

Odpowiedz
Martyna188 2013-09-17 o godz. 00:27
0

dzieki
rozmawialam z nim juz tyle razy ale on zawsze sie tlumaczy tym ze to jego rodzice
wiec widzisz sama rozmowa tez nic nie dala

Odpowiedz
Anita_S 2013-09-17 o godz. 00:24
0

Hmm, ja miałam i czasami jeszcze mam podobny problem, że mamusia jest stawiana na I miejscu, ciężko to zmienić, zwłaszcza jak mieszkacie z teściami, próbowałaś rozmowy?

Ja to próbowałam, ale, że ciężko mi to idzie, więc podsyłam mu różne teksty na temat małżeństwa na gg:

,,Rodzice są ważni i należy im się poszanowanie, wyrażane także przez konkretną postawę, opiekę, pamięć. Ale od dnia ślubu mama i tata schodzą na dalszy plan, z czym sami także muszą się pogodzić, co więcej: powinni często swojemu dziecku przypominać, że najważniejszy dla niego jest współmałżonek. Miłość, wierność, uczciwość małżeńską i bycie ze sobą do śmierci ślubuje się tylko współmałżonkowi - a nie dzieciom ani rodzicom. Rodziców trzeba czcić, dzieci - wychowywać, ale przysięgę, wypowiedzianą przed Bogiem i w obecności świadków, składa się tylko współmałżonkowi''

i jeszcze

http://adonai.pl/malzenstwo/?id=64

http://adonai.pl/malzenstwo/?id=59

może słowo, że tak powiem pisane bardziej dotrze i sobie przemyśli, bo na dłuższą metę, to ciężko to przetrwać i znam małżeństwa, którym niestety to się nie udało. Co Ci faceci mają, że nie mogą się oderwać od mamusinej spódnicy.

Odpowiedz
Martyna188 2013-09-19 o godz. 04:06
-1

ja to sobie tak mysle ze chyba zaczne wszystko olewac nie bede sie nim przejmowala i wogole niech mu mamusia robi jest i sprzata po nim choc i tak robi

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie