Quantcast
  • Gość odsłony: 18708

    Co doradzicie w sytuacji krwiaka na łożysku w 21 tygodniu ciąży?

    WitamOd 13 tygodnia ciąży zażywałam Duphaston 2 razy dziennie, niestety już w 15 tygodniu trafiłam do szpitala z silnym krwotokiem, myślałam, że to już koniec jednak okazało się, że dzidziuś żyje. Po tygodniowym pobycie w szpitalu i braniu co trzy dni Kaprogestu zostałam wypisana do domu ( w karcie napisano Poronienie zagrażające ). W domu dalej leżałam, i nadal brałam co trzy dni Kaprogest, 2 razy dziennie Duphaston i Cyclonamine. Niestety po dwóch tygodniach trafiłam z powrotem do szpitala z silnym krwawieniem,USG wykazało, że na łożysku w dolnym ujściu mam bardzo dużego krwiaka na 42mm! Przeleżałam plackiem w szpitalu 2 tygodnie, gdzie odstawiono mi Kaprogest, a przyjmowałam tylko 3 razy dziennie Duphaston i 2 razy dziennie luteinę. W domu nadal leźę, byłam dwa dni temu na wizycie u gin. Jednak po zrobieniu USG wyszło, że krwiak jest tej samej wielkości, lekarz powiedział, że zrobił się bardziej „zbity” i ma nadzieje, że zwłóknieje, lub się wchłonie, pozatym dzidziuś jest bardzo ruchliwy i dobrze się rozwija, a krwiak nie tamuje mu przepływu pokarmu przez łożysko. Powiedział też, bym zaczęła troszkę chodzić, bo mi kręgosłup siądzie, tylko że ja się tego chodzenia obawiam, nie chcę go rozruszać i znów krwawić. Obecnie mam tylko raz w tygodniu brać Kaprogest. Mam nadzieję, że ten krwiak się w końcu wchłonie, ale od kilku tygodni nie zmienia on swej postaci. Bardzo się boję, to dopiero 21 tydzień ciąży. Proszę o odpowiedź jeśli ktoś kiedyś był w podobnej sytuacji

    Odpowiedzi (6)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-10-02, 20:25:47
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
julitka78 2013-10-02 o godz. 20:25
0

wejdz na wychoanie tam jest napisane jak zrobic suwaczek

Odpowiedz
Gość 2013-10-02 o godz. 20:24
0

Faktycznie są w tym samym wieku bo ja urodziłam zaraz na początku września :D

Mam pytańko, skąd moge pobrać takie fajniutkie podpisy dotyczące np wieku dzidzi itp. bo jak narazie to jestem zielona jeśli chodzi o takie linki

Odpowiedz
julitka78 2013-10-02 o godz. 20:21
0

gratuluję zdrowego synusia i dobrze ze wszystko szczesliwie sie skonczylo :D
twoj synus jest w wieku mojego :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-02 o godz. 20:18
0

Cześć dziewczyny :)

Na wstępie przepraszam, że się nie odzywałam, napisałam jeden, jedyny post i znikłam. Kiepsko u mnie było z dostępem do komputera, nie mówiąc o internecie
Mam jednak nadzieję, że teraz już będe częściej tu zaglądać :)

Chciałam podziękować wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki.
W piątym miesiącu ciąży krwiak mi się wydalił :D niestety w 34 tc ponownie trafiłam do szpitala bo mój gin stwierdził że dzidziuś jest za mały jak na swój wiek, i być może będzie potrzeba wcześniejszego rozwiązania przez cc ( cesarka planowana - poród pośladkowy ) po dwóch tygodniach leżenia w szpitalu i dokładnych badaniach zostałam zwolniona do domciu bo okazało się, że wszystko jest ok.
Nie nasiedziałam się jednak zbyt długo w domu, gdyż dwa dni później po 23 odeszły mi wody, a po 1 w nocy przez cc na świat przyszedł mój kochany synuś z wagą 2600 i 53 cm długości jak tylko go wyciąłgneli i przyłożyli mi do policzka popłakałam się z radości że mój mały skarb jest już ze mną.
Moje szczęście nie mogło się obrócić, bo okazało się, że był dwa razy obwiązany pępowiną wokół szyji :o aż strach pomyślec jak to mogło się skończyć... więc wole nie myśleć.

Tak więc już siódmy miesiąc jestem szczęśliwą mamusią lol

Pozdrawiam was wszystkie serdecznie :)

Odpowiedz
Lambda 2013-10-02 o godz. 20:16
0

Ja miałam krwawienia. Co prawda nie wylądowałam w szpitalu, ale do 20 tyg. na okrągło brałam duphston i przez pewien czas caprogest. U mnie krwiaki się ładnie wchłaniały, ale co z tego jak zaraz pojawiały się nowe... Mi lekarz kazał bezwzględnie leżeć, nic nie mówił o kręgosłupie. Wstawałam tylko do toalety, nawet herbaty sobie nie robiłam (rano mi mąż w termosie robił na cały dzień...). Teraz dalej leże, bo pojawiły się skurcze i skróciła szyjka i dalej mi lekarz nic nie mówił o kręgosłupie, więc na Twoim miejscu leżałabym plackiem. U mnie przynosiło i przynosi efekt i póki co kończymy 32 tydzień, czego i Tobie życzę z całego serca :).

Odpowiedz
Reklama
Monia1983nrw 2013-10-02 o godz. 16:50
0

Ja nie bylam w podobnaj sytuacji ,ale zycze cie z calego sreduszka aby wszystko bylo wporzadku...trzymam za ciebie kciuki i nic sie nie martw bedzie dobrze...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie