Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Tosia_ 2009-09-21 o godz. 12:08
0

ja byłam 2 razy w życiu, i dwa razy w zyciu robiono mi profesjonalny makijaż:)raz przed studniówką,a raz przed ślubem na którym byłam świadkiem........
I mówie wam efekt całkowicie inaczej niż makijaż robiony w domu.Przede wsztskim trwały.po przetańczonej nocy wszytko było na swoim miejscu beż żadnych poprawek...Koszt ok 80 zl,ale warto na takie specjalne okazje.......aha i trzeb abyć cierpliwym ,,,,wykonanie takiego makijażu to kwestia ok 1,5 h.....

Odpowiedz
e-milka 2009-09-07 o godz. 13:24
0

Kurcze, to spektakularny efekt po tych zabiegach, ale i cena rowniez niczego sobie.

Odpowiedz
pusiatkowa 2009-09-07 o godz. 12:44
0

Diafora wzielam 20 zabiegow...wykupilam caly pakiet...ale oczywiscie mona mniej....efekty widac juz po kilku zabiegach....za 20 zabiegow zaplacilam 1000 zl...ale to bylo 2 lata temu
kilogramach zgubilam 11 kilo :o , szok no nie...a w cm tak jak pisalam 26, to jest zgubione cm na calym ciele...wazylam 70, po 59...a teraz znow jakies 65, wiec przydalo by sie tam wrocic....

Odpowiedz
Gość 2009-09-06 o godz. 21:08
0

Pusiatkowa a ile zabiegów sobie wzięłaś, i ile kilo zgubiłaś (jeśli można wiedzieć lol )

Ja czasami chodzę do gabinetu Thalgo. Polecam zabieg z mułem morskim - rewelacyjnie ujędrnia i efekty dosyć długo się utrzymują. Ostatnio byłam na zabiegu ujędrniającym biust, ale jakoś nie zauważyłam różnicy. Natomiast pani namówiła mnie na serum ujędrniające do piersi Thalgo i muszę powiedzieć, że naprawdę działa - skóra jest bardziej jędrna i napięta

Brwi sama sobie reguluję codzienie rano - strasznie szybko mi odrastają włoski :|

Odpowiedz
pusiatkowa 2009-09-03 o godz. 14:05
0

ja chodze na oczyszczanie twarzy i masaz dekoldu...
2 lata temu chodzialm tez na zabiegi ujedrniajace bailine, czy jak to tam sie pisalo...chodzlo oto, ze podlaczaja el;ektrody i prad powoduje skurcze miesni...
i faktycznie byl efekt kilka kilo i 26 cm :o
szczerze mowiac wtedy nie sadzilam ze az tak duzo potrzebuje....
teraz moze znow sie wybiore choc tym razem to prztnajmniej jakiies 36 przydalo by sie zgubic......

Odpowiedz
Reklama
Panna Cz. 2009-08-01 o godz. 21:48
0

ja chodzilam na regulowanie i przyciemnianie brwi.teraz nie mam czasu...

Odpowiedz
miu miu 2009-07-13 o godz. 09:02
0

ja pedicure robie sobie sama mam wszystkie potrzebne sprzety i nabrałam juz wprawy
w ogóle lubie dbac o stopy
a na pedicure tez bym nie poszła po pierwsze dlatego ze po co jak umiem sama a po drugie to bym sie bała ze mnie czymś skaleczą a tego bym nie zniosła w ogóle nie wyobrazam sobie zeby ktos miał mi to robic
dla mnie to takie osobiste

przyznam sie ze nie odwiedzam zbyt czesto kosmetyczki choc moze powinnam

Odpowiedz
marta27 2009-07-11 o godz. 07:39
0

ja nie wiem czemu ale na pedicure w zyciu bym sie nie zdecydowala... nawet jakby mi ktos spora sume proponowal - mam jakis niewytlumaczalny - nie wiem - wstret czy obawe czy... brrrr..... ale ja w ogole nie przepadam za swoimi stopami i nawet jak chodze na masaz calego ciala i masazystka bierze sie za moje stopy to az mnie skreca
zawsze jak dostaje gift certyficate na manicure i pedicure to i tak zamieniam na inne zabiegi...

kiedys, jeszcze w Polsce wykupilam sobie serie zabiegow na zwalczenie cellulitu - babka smarowala mnie czyms i masowala, pozniej owijala mnie w folie, okrecala kocami i parzylam sie wytrzymalam kilka zabiegow zniechecilam sie. nawet nie pamietam czy byla jakas roznica

Odpowiedz
caradura 2009-07-11 o godz. 06:14
0

ja chodzę tylko regulować brwi. jakoś sama nie potrafię sobie zadawać takiego bólu :)

Odpowiedz
dunia 2009-07-11 o godz. 06:10
0

Kiedys chodzilam raz w miesiacu na czyszcenie twarzy, na regulacje brwi i henne, no i na pedicure czasami

Mialam swietna kosmetyczke, po czyszczeniu prawie nie bylo nic widac, delikatna i znala sie na rzeczy.

Odpowiedz
Reklama
monia:) 2009-07-11 o godz. 02:33
0

nie chodzę regularnie

mam bratowa kosmetyczke i to mi wystarcza

większośc zabiegoonuję sama

ale z kilku wsalonie kosmetycznym korzystałam

bardzo źle wspominam jeden raz kiedy byłam na manicure

nie dość że babka mi pocięła i rozkrwawiła wszystkie palce - piekło jak diabli (przy wycinaniu skórek których prawie nie było )

to jeszcze krew tamowała takim sztywtem, którym faceci tamują skaleczenia podczas gojenia

takim.... (nie wiem czy wiecie jak to wygląda)... ale kurcze Felek.... nie da się go zdezynfekować.. pieron wie co komu wczesniej tym tamowała

brrrrrrrrrrrrrrrrrrr

nigdy więcej tam nie poszłam

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie