Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
nimfi2 2013-07-14 o godz. 09:15
0

moim zdaniem to tez zalezy jak ma sie zniszczona plytke paznokciowa za pierwszym razem jak robilam zele tylko niektore paznokcie delikatnie mnie piekly z kazdym razem gdy znow robilam tipsy jakis czas po zdjeciu poprzednich pikly mnie jak cholera

Odpowiedz
Gość 2013-07-06 o godz. 07:14
0

Dziewczyny napisalam do dystrybutora z zapytaniem o blizsze dane pewnego zelu ktorym sie zainteresowalam. Padlybyscie jaka dal odpowiedź........wiec ja nie odpuscilam i odpisalam ze takie pisanie to dla laika a nie dla bardziej wtajemniczonego(maja nas wszystkich za jakis niedoukow czy co...)oczywiscie palnęlam To co Ania pisala o tych photo.....jestem pewna, ze nawet nie zalapali o co chodzi....ale im nie odpuszcze powiedzialam- ze podejde na targach do ich instruktorki bo wchodza na rynek a nic o swoim produkcie nie wiedza. Jak to ja musialam im to juz wygarnąc....kurcze....ale juz trudno.....i tak mi nic konkretnego nie odpowiedzieli ,a raczej potraktowali moze jako jakaś konkurencja.A czlowiek tu faktycznie chce wiedziec cos o zelu jesli ma na nim pracować.Wiec chyba niewarto być dociekliwym bo zaraz ma się wrogow... już to czuje zadalam im poprostu za duzo pytań...o ta kwasowosc tez pytalam.....

Odpowiedz
Gość 2013-07-06 o godz. 01:33
0

No cóż... widać co kraj to obyczaj lol

Odpowiedz
Anna z Toronto 2013-07-05 o godz. 18:42
0

Nawet jak zele w postaci "zelowej" bylyby kwasowe czy nie-kwasowe to juz to sie nie liczy jak zel stwardnieje (jest w postaci stalej)....poniewaz kwasowosc odnosi sie i mozna ja zmierzyc tylko w plynach

Mi sie wydaje ze to jakis marketingowy plot....bo jak mowia ze jedne sa kwasowe a drugie bezkwasowe, to moze by wytlumaczyli jaka to robi roznice....i dlaczego bezkwasowe sa lepsze

Odczuwanie ciepla przy twardnieniu zalezy od grubosci nalozonego zelu..a nie od kwasowosci......fibreglass tez oparzy jak sie aktywatorrem za blisko popsika...bo za szybko sie utwardzi...czyli jak mowilam...im szybsze twardnienie..tym wiecej ciepla sie wytwarza

Odpowiedz
Gość 2013-07-05 o godz. 12:52
0

Skoro na wielu żelach jest napisane "bezkwasowy" to logiczne jest, że muszą też być kwasowe.
Może faktycznie w Polsce ma to taką nazwę, a w Kanadzie inną, ale tak na prawdę jest...

Odpowiedz
Reklama
Anna z Toronto 2013-07-03 o godz. 18:33
0

lena 1 napisał(a):Jak zadasz za duzo pytan to troszke sie mieszaja bo przewaznie nie znaja na to odpowiedzi.
no chyba tak...

Odpowiedz
Gość 2013-07-03 o godz. 13:06
0

tak z tym zolknieciem to napewno widze lekki odcien ale naprawde dla niewtajemniczonego niezauwazalny.Dlatego w lampie 9V on bardzo szybko sie utwardza.Ale dlaczego twierdza ze sa kwasowe ....a moze tak tylko je okreslaja a chodzi o ten skladnik o ktorym piszesz...generalnie ciezko od sprzedajacego uzyskac konkretna odpowiedź o skladnikach zelu.Jak zadasz za duzo pytan to troszke sie mieszaja bo przewaznie nie znaja na to odpowiedzi.

Odpowiedz
Anna z Toronto 2013-07-02 o godz. 11:04
0

6 watowe zele maja wiecej foto-initiatorow, wiec potrzebuja mniej (6 wat)swiatla aby sie utwardzic. Jak je wlozysz w 9 watowa lampe to pewnie ze beda piekly.

Minus jest taki ze to powoduje (ilosc foto-initatorow) ze zel jest bardziej kruchy i mniej elastyczny...i zolkinie bardziej (przeswietla sie).

Odpowiedz
Gość 2013-07-02 o godz. 09:33
0

ja tez slyszalam o zelach kwasowych (te na 6V) one faktycznie parzą jak cholera. Mam od Ciebie wiesz ktory i on jest ok (probowalam na moich pazurkach)a ten na 6V(dystrybutor mowil ze kwasowy parzyl strasznie.) ale za to swietnie sie trzyma płytki.Jak juz chwyci to na amen...hi..hi..i momentalnie sie utwardza.

Odpowiedz
Anna z Toronto 2013-07-01 o godz. 16:51
0

att napisał(a):Pieczenie pod lampą występuje w przypadku żeli kwasowych i w zależności od zawartości kwasu piecze bardziej lub mniej,Aby uniknąc pieczenia należy poszykać żeli na bazie wiskozy a nie kwasu. :)
O jakich zelach mowisz? Ktore maja "kwas" i jaki skladnik jest "kwasem" a jaki "wiskoza"?... bo jeszcze tego nie widzialam w skladnikach...
Moze po Polsku to jakos inaczej brzmi...?

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-07-01 o godz. 14:04
0

Pieczenie pod lampą występuje w przypadku żeli kwasowych i w zależności od zawartości kwasu piecze bardziej lub mniej,Aby uniknąc pieczenia należy poszykać żeli na bazie wiskozy a nie kwasu. :)

Odpowiedz
Anna z Toronto 2013-06-29 o godz. 17:25
0

Ewsik napisał(a):
Aniu chyba chodziło Ci o nerwy... Paznokcie i włosy nie są unerwione.

Wlasnie, dziekuje :)

Odpowiedz
Anna z Toronto 2013-06-29 o godz. 17:23
0

Wiesz, to jest normalna reakcja ale ja probuje do tego nie dopuscic...czyli nakladam ciensze warstrwy albo jak klientka ma wrazliwe paznokcie...mowie jej zeby wlozyla paznokcie do lampy na 3 sek, i 3 sek poza lampa....i nie czekam za zaparzy

Odpowiedz
Gość 2013-06-29 o godz. 15:19
0

Aniu dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. Taki mały wykład z fizyki nam zafundowałaś. Ludu ile ja z tym cholernym przedmiotem miałam problemów na studiach :)

Kasiczek tak właśnie było. Piekło mnie przy drugiej warstwie, wyjęłam rękę a później już nic nie czułam. Nie wiedziałam, że to jest normalna reakcja, ale teraz już wiem :) Thx

Odpowiedz
Gość 2013-06-29 o godz. 14:45
0

Może raczej na pewno jestem uczulona na tzw. "stylistki" :x Dlatego tez czekałam na odpowiedz profesjonalistek i doczekałam się :) Ja chyba mam grube paznokcie skoro nic nie czułam, ale to dobrze!

Odpowiedz
Ewsik 2013-06-29 o godz. 13:21
0

"Takze im cienszy paznokiec, tym bardziej palec odczuwa cieplo...bo same paznokcie nie odczuwaja ciepla bo nie nie maja...(kto mi podpowie????..czego nie maja....skora to ma, a wlosy i paznokcie nie.....wylecialo mi z glowy) "

Aniu chyba chodziło Ci o nerwy... Paznokcie i włosy nie są unerwione.
Niezły walnęłaś komentarz na temat pieczenia... Nieźle,nieźle :D Pozdrowionka.

Odpowiedz
Kaja26l 2013-06-29 o godz. 13:13
0

:D :D wiedziałam ze nikt lepiej jak Ania to nie wytłumaczy Aniu dziekuje za kolejna lekcje :) :) :)

Odpowiedz
Anna z Toronto 2013-06-29 o godz. 12:53
0

Kwasowosc odnosi sie do plynow...zel nie jest plynem.
Kwasowe sa primery lub bezkwasowe (chociaz te "bezkwasowe" tez nie sa neutralne ani zasadowe tylko mniej kwasowe od "kwasowych"...troche to skomplikowane).
Nasza skora tez ma odczyn kwasowy (czyli dokladnie chyba mowiac wilgoc ktora paruje z ciala)
Wiec to ze cos jest kwasowe to nie jest rzecza negatywna. Cytryny tez sa kwasowe a sa zdrowe (wit. c)

Ale wracajac do zeli i pieczenia .

Wszystko zaczyna sie od roznicy w czasie utwardzania produktu.
Zele twardnieja w kilka sekund a pelne utwardzenie nastepuje w 2-3 minutach.
Akryle twardnieja w kilka minut i pelne utwardzenie nastepuje po 24-48 godzin (dlatego akryl jest bardziej podatny na urazy przez pierwsze kilka do kilkudziesieciu godzin)

Porownac to mozna o farby.
Schnie w kilkadziesiat minut, ale calkowicie nie jest utwardzona do kilku dni. Czyli jak nakleicie tasme klejaca do sciany ktora jest swierzo pomalowana to tasma zejdzie...ale z farba! (bo nie byla jeszcze na 100% utwardzona, czyli odporna na urazy)

Jak sie produkty utwardzaja?
Czasteczki zmieniaja polozenie i lacza sie w lancuchy
Im szybciej sie ruszaja (utwardzaja), tym wiecej wydzielaja ciepla (np jak trzecie dlonie to wydziela sie cieplo tak?)
Zele szybciej sie utwardzaja od akryli.
Do zeli dodane sa tzw Photoinitiatory, zwiazek ktory zaczyna reakcje twardnienia pd wplywem swiatla (UV).
Niektore zele maja wiecej tych zwiazkow (najczesciej wlasnie one potrzebuja mniej swiatla aby sie utwardzic, 6 watowe zele, 4 watowe zele np, IBD...te zwiazki tez powoduja ze te zele moga byc bardziej lamliwe oraz moga szybciej zolknac)

Niektore zele maja mniej tych zwiazkow (zele 9 watowe np. LCN, Alessandro, Akzentz i inne) te zele mniej photoinitiatorow wiec potrzebuja wiecej swiatla (9 watt) zeby sie utwardzic.
Sa tez bardziej elastyczne i nie zolkna pod wplywem UV.

Im grubsza warstrwa zelu tym wiecej ciepla sie wydziela. To samo dzieje sie z akrylem jak jest nalozozny za mokro (ale akryl utwardza sie dluzej wiec nie jest to az tak odczuwalne)

W zelach mozna zwolnic ten proces czyli wlozyc reke na 3 sek do swiatla i wyjac na 3 sek (powtorzyc kilka razy).
Takze im cienszy paznokiec, tym bardziej palec odczuwa cieplo...bo same paznokcie nie odczuwaja ciepla bo nie nie maja...(kto mi podpowie????..czego nie maja....skora to ma, a wlosy i paznokcie nie.....wylecialo mi z glowy)

Wole tez nakladac ciensze warstrwy zelu, poniewaz tez sie zel wtedy nie kurczy + lepiej sie utwardza = bardziej trwaly paznokiec :D

PS. Akryle twadnieja pod wpywem ciepla z ciala i z otoczenia (im jest cieplej tym szybciej akryl sie utwardza....
Do akrylu dodany jest zwiazek Benzoyl Peroxide, ktory ta reakcje przyspiesza

Odpowiedz
Gość 2013-06-29 o godz. 11:49
0

Zgadzam się z Kają - pieczenie odczuwalne jest przy kwasowym żelu.
Ale nie jest to jedyny powód - dużo zależy też od indywidualnej wrażliwości każdej z nas. Moja siostra jest tak wrażliwa, że jak tylko dotknie się ją palcem, to już wszystko ją boli lol
A inne panie raczej nie miewają takich odczuć. Jeżeli już się takowe zdarzą, to pieczenie odczuwają tylko przy drugiej, nigdy przy pierwszej warstwie i jest to tylko chwilowe - to znaczy, kiedy włożą rączkę pod lampę, za chwilkę może zapiec, ale po wyjęciu na kilka sekund ręki spod lampy i po ponownym włożeniu już nic nie piecze.
Jedna z moich koleżanek ciągle oskubuje sobie tipsy i żel i ciągle przychodzi po nowe pazurki. Od tego szaleństwa już ma tak cienkie swoje paznokcie, że niekiedy już nawet są miękkie jak papier toaletowy i prześwituje spod nich wyraźnie mięso... brrr... A jeszcze nigdy ją nic nie piekło lol

Odpowiedz
Gość 2013-06-29 o godz. 11:30
0

ja mysle ze to nie wina stylistek(no chyba ze zbyt mocno spiluja paznokcia) bo np. zel budujacy na ktorym ja pracuje piecze pod lampa
piecze... ale tylko mnie,zadna inna moja klientka nie odczuwa nic.

Odpowiedz
Kaja26l 2013-06-29 o godz. 11:19
0

Ja miałam kiedyś zakładany żel ale mnie nic nie piekło Ale słyszałam jak moje koleżanki robiły sobie żel u tzw"stylistek" i mówiły własnie o bólu przy nakładaniu. Mnie to dziwi a jednocześnie zastanawia Poczekam z niecierpliwością na odpowiedz profesjonalistek.
To wcale nie zalezy od tak zwanych stylistek jak to nazwała Catherine tylko od zelu :) nalezy wtedy wyciagnac łapke z lampy i wlozyc spowrotem mozna to powtórzyc kilka razy.Kazdy inaczej reaguje na zel najczesciej tak reaguja paznokcie przy zelu kwasowym

Odpowiedz
Gość 2013-06-29 o godz. 11:09
0

Ja miałam kiedyś zakładany żel ale mnie nic nie piekło Ale słyszałam jak moje koleżanki robiły sobie żel u tzw"stylistek" i mówiły własnie o bólu przy nakładaniu. Mnie to dziwi a jednocześnie zastanawia Poczekam z niecierpliwością na odpowiedz profesjonalistek.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie