Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
kasiunia10009 2013-11-12 o godz. 10:50
0

i ze mną jest tak samo lol ale mąż się nie łamie

Odpowiedz
Gość 2013-11-12 o godz. 10:49
0

sweety napisał(a):a ja jak tylko przekraczam próg domu ściagam całą biżuterię ( tzn. obrączka, pierścionek, ewent. coś na szję) włącznie z zegarkiem, normalnie nie mogę nosic nic w domu. Ale z kolei jak wychodzę to muszę miec założona obraczke i pierścionek, bo inaczej czuje sie jak goła
ja dokadnie tak samo lol
A moj maz zaklada tylko wtedy gdy wychodzimy gdzies na impreze , jeszcze jak mu przypomne jak to zmienic ?

Odpowiedz
sweety 2013-11-12 o godz. 10:47
0

a ja jak tylko przekraczam próg domu ściagam całą biżuterię ( tzn. obrączka, pierścionek, ewent. coś na szję) włącznie z zegarkiem, normalnie nie mogę nosic nic w domu. Ale z kolei jak wychodzę to muszę miec założona obraczke i pierścionek, bo inaczej czuje sie jak goła

Odpowiedz
kasiunia10009 2013-11-12 o godz. 10:44
0

angelo to napewno przygnębiające :(
ja ściągam bo mamy kwadratowe i robią mi się odciski kiedy wciągam wózek na klatke
i po przyjściu do domu odruchowo ściągam i w zewszłym tygodniu położyłam w miejsce gdzie nigdy nie kładę,tzn.na lodówkę.ło matko ile się naprzeszukiwałam wszystkiego.chodziłam jak struta kilka dni.męża nie ma więc nie wiedziałam jak mu to powiem po powrocie.w pewnym momencie coś mnie czkneło żeby się tam wdrapać i ku mojemu zdziwieniu była.ufff 10 kg. mniej.a mężuś nigdy nie ściąga

Odpowiedz
Andzia_82 2013-11-12 o godz. 10:41
0

A mi jak przykro teraz co bedzie musiał kupic nową

Odpowiedz
Reklama
xena_music 2013-11-12 o godz. 10:37
0

andziu..przykro mi....
ja zapomnialam wam powiedzieć, że przyznałam się mężowi ze zgubiłam pierścionek..uff,,nie było tak źle...

Odpowiedz
Andzia_82 2013-11-12 o godz. 10:36
0

Muj mąż zgubił obrączke wczoraj w pracy

Odpowiedz
Martusiaczek 2013-11-12 o godz. 10:32
0

Ja wychodze za mąż dopiero za dwa tygodnie, ale myślę że zawsze będziemy nosić obrączki z Michałem ;). Tylko - jak poyżej komentująca ;) - potwierdzam, że będę ściągałą obrączkę i pierścionki do np. ugniatania ciasta... No bo halo, jak robić to w pierścionkach?

Odpowiedz
Gość 2013-11-12 o godz. 10:29
0

My nosimy zawsze obrączki ;). Ja czasem tylko sciągam jak mam jakieś "brudne" roboty w kuchni czy łazience ;). Ale czasem i wtedy zapomnę ściągnąć ;).

Odpowiedz
maje00 2013-11-12 o godz. 10:26
0

My nosimy prawie zawsze. U mnie wyjątkiem sa jakieś cięższe prace...szkodam iżeby się ni porysowała, czy zmatowiało złoto...U mężą wyjątkiem są jakieś działania na słuzbie. Jest funkcjonariusze mundurowym i twierdzi, że im mniej zatrzymani wiedzą tym lepiej... Myslę, że w tej kwestii ma rację

Odpowiedz
Reklama
camillee 2013-11-12 o godz. 10:25
0

my nosimy caly czas, nie zdejmujemy do spania, czasem maz przeklada na kilka godzin na druga reke gdy uwaza ze go uciska na prawej dloni.
nie jestem pewna, ale obroczka na lewej dloni nie oznacz czasem "rozwodnik" lub "wdowiec"? :D

Odpowiedz
AneczkaF 2013-11-12 o godz. 10:22
0

Ja zdjelam tylko pod koniec ciazy kiedy palce mi zaczely puchnac. A moj kochany nie zdejmuje w ogole. Obraczki nam w niczym nie przeszkadzaja.

Pierscionka tez raczej nie zdejmuje.

Odpowiedz
justalka 2013-11-12 o godz. 10:20
0

My również nosimy cały czas

http://media.wp.pl/kat,41794,wid,8590975,wiadomosc.html?rfbawp=1163079175.221&ticaid=12a6f

Odpowiedz
Aśka 2013-11-12 o godz. 10:18
0

Moj maz nosi obraczke caly czas aja sciagnelam tylko bedac w ostatnim trymestrze ciazy bo paluchy mi bardzo popuchly.

Odpowiedz
Andzia_82 2013-11-12 o godz. 10:15
0

MY NOSIMY CAŁY CZAS WKAZDYM RAZIE JA

Odpowiedz
malgo 2013-11-12 o godz. 10:13
0

ano widzicie na to nie wpadłam!!
to jest dopiero rozwiazanie!
serdeczne dzieki!

Odpowiedz
girlfriend 2013-11-12 o godz. 10:11
0

Pysia napisał(a): A nie mozesz nosić na łańcuszku?
Chciałam zaproponować to samo, obrączka noszona przy sercu, cudownie romantyczne wyjście w takich sytuacjach jak Twoja :D

Odpowiedz
Pysia 2013-11-12 o godz. 10:09
0

Ja bym nie zwężała, jesli masz podejrzenia co do zwiększenia wagi. Takie zweżanie a potem pogrubianie raczje metalom nei służy. A nie mozesz nosić na łańcuszku?

Odpowiedz
malgo 2013-11-12 o godz. 10:06
0

a ja nie nosze obraczki - a to z tego powodu ze jest za duza i mi spada z palca!
po porodzie tak mi schudly palce ze obraczka nie pasuje
zastanawiam sie czy jej nie dac zwezic - no ale co bedzie jak znowu przytyje?
narazie karmie piersia i mysle ze to jest glowny powod mojego schudniecia :P
no ale jak skoncze pewnie wroce do swojej wagi to i palce chyba tez mi zgrubną co?
co myslicie zwezac obraczke czy nie?
poradzcie cos!

aaa dodam ze moj slubny to caly czas chodzi w obraczce i jest mi z tego powodu troche glupio ze ja nie

Odpowiedz
girlfriend 2013-11-12 o godz. 10:03
0

Mój Mąż w dniu naszego ślubu oznajm :D ił, ze nie będzie ściagał obrączki, bo nie ma takiej potrzeby ( praca itp.). Jak zaczał regularnie chodzić na siłownie to ciutkę mu przeszkadzała na początku , ale uparł się i nie ściąga. Jedynie, gdy używa kremu do rąk to na chwilke sciąga... Nasz staż nie jest jeszcze zbyt okazały... zobaczymy jak będzie dalej

Odpowiedz
dagulina 2013-11-12 o godz. 10:00
0

JA OBRACZKE SCIAGNELAM JAK BYLAM W CIAZY ALE TO I TAK POD KONIEC JAK MI LAPKI NAPUCHLY. WTEDY JAK NIE NOSILAM OBRACZKI DZIWNIE SIE CZULAM. BRAKOWALO MI CZEGOS. JAK URODZILAM TO CO CHWILKE MIRZYLAM CZY JUZ MI WCHODZI NA PALEC. PO KILKU TYGODNIACH MOGLAM ZALOZYC OBRACZKE I NOSZE JA BEZ PRZERWY PO DZIS DZIEN. A MAZ NOSI JA Z DUMA I NIGDY JESZCZE JEJ NIE SCIAGNAL. :P :P

Odpowiedz
Pysia 2013-11-12 o godz. 09:57
0

Ja obrączki w ogóle nie ściągam. No może tylko jak używam żrących płynów. mój mąż zadejmuje tylko do kąpania i mokrej roboty.

Odpowiedz
Biedronka:-) 2013-11-12 o godz. 09:53
0

My Oboje nosimy obrączki i od trzech lat, odkad jesteśmy małżeństwem zdjeliśmy może raz . Na codzień pracujemy,zmywamy i śpimy w obrączkach... :D

Odpowiedz
NUKA 2013-11-12 o godz. 09:50
0

ja obrączkę noszę prawie zawsze, chyba że np zmywam albo robie jakąś "brudna robotę" . z zareczynowym to samo, choć to juz drugi zaręczynowy. Pierwszy mi ukradli, zostalam napadnięta. :(
Mój mąz nosi zawsze obraczkę. Na noc oboje zdejmujemy.
Ostatnio zapomnial zalozyc rano i pojechal do pracy bez obrączki, troszke mi przykro bylo, zwlaszcza ze potem do fotografa na zdjecia z Adasiem jechalismy i na zdjęciu obraczki brak :(

Odpowiedz
magduś* 2013-11-12 o godz. 09:47
0

Frecia bardzo trafnie to ujęłaś
Mój mężulek nigdy nie ściąga obrączki(no z wyjątkiem takich czynności jak sprzątanie czy gotowanie )...ja zresztą też nie!

Odpowiedz
Path_24 2013-11-12 o godz. 09:44
0

hmmm.... macie rację, sporo kobiet tak uważa ale jest i taka czesc która nie zabiera sie za zonatych facetów;) ja tego szczescia nie miałam- mój bez obrączki czy z obrączką niestety miał wzięcie :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-12 o godz. 09:43
0

u mnie oboje nosimy obraczki zawsze i wszedzie- - zreszta moj maz uwaza ze to wabik frecia mozemy podac sobie rece

Odpowiedz
Gość 2013-11-12 o godz. 09:42
0

To i ja pozwole sobie sie wypowiedziec.....
Mój mąz i ja nigdy nie sciagamy obraczek za wyjatkiem .....wyrabiania ciasta (mój mąz swietnie gotuje ;), bo wtedy strasznie dużo ciasta(np. na pierogi) zostaje za obrączka i wkurza go to . A jesli chodzi o kwestie zdejmowania obraczek przez mezczyzn żeby móc podrywac laski to ...... my z mezem ychodzimy troszke z innego złożenia.....zauwazyliśmy to sami ...... obraczka u mezczyzny dzia ła wrecz jak wabik na obce kobitki ..... ! a dleczego???? Odp. Bo skoro jakas babka Go chciała , to musi cos w nim byc ;). Całuje

Odpowiedz
Gość 2013-11-12 o godz. 09:40
0

To i ja pozwole sobie sie wypowiedziec.....
Mój mąz i ja nigdy nie sciagamy obraczek za wyjatkiem .....wyrabiania ciasta (mój mąz swietnie gotuje ;), bo wtedy strasznie dużo ciasta(np. na pierogi) zostaje za obrączka i wkurza go to . A jesli chodzi o kwestie zdejmowania obraczek przez mezczyzn żeby móc podrywac laski to ...... my z mezem ychodzimy troszke z innego złożenia.....zauwazyliśmy to sami ...... obraczka u mezczyzny dzia ła wrecz jak wabik na obce kobitki ..... ! a dleczego???? Odp. Bo skoro jakas babka Go chciała , to musi cos w nim byc ;). Całuje

Odpowiedz
Path_24 2013-11-12 o godz. 09:38
0

xena_music, powiedz jak to się stało, a on napewno zrozumie, fakt faktem został jescze "zoty krązek" :)

Odpowiedz
caradura 2013-11-12 o godz. 09:35
0

no cóż xena_music, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem
stało się i już
mąż napewno wybaczy i mówię ci, jeszcze ci to zrekompensuje jakoś, jak zobaczy, jak się martwisz :)

Odpowiedz
xena_music 2013-11-12 o godz. 09:31
0

chociaż to już chyba nie to samo ...
no właśnie:(:(

Odpowiedz
caradura 2013-11-12 o godz. 09:29
0

może mąż się zlituje i ci kupi drugi
chociaż to już chyba nie to samo ...

Odpowiedz
xena_music 2013-11-12 o godz. 09:27
0

też sie tego obawiam.. i strasznie mi szkoda tego pierścionka bo był taki delikatniutki..śliczny....z białego złota...wrrrrrrrrrrr

Odpowiedz
caradura 2013-11-12 o godz. 09:24
0

mojej znajomej mąż w taki sam sposób zgubił obrączkę
ale się mu biedakowi oberwało, ojoj ..

Odpowiedz
xena_music 2013-11-12 o godz. 09:21
0

ja mam inny problem, byłam nad wodą z dzieciakami i gdzieś w trakcie szlaeństw zsunął mi się pierścionek zaręczynowy :(:( nie wiem jak to męzowi powiedzieć:(
zawsze go nosiłam, ostatnio od kwietnia(jak mi palce spuchły) nie zakładałam,tylko obrączkę i pierścionek od mamy nosiłam, no i jak załozyłam znów zaręczynowy-to zaraz zgubiłam:(:(

Odpowiedz
elmagra 2013-11-12 o godz. 09:19
0

a moj maz przed uplywem roku od slubu... w trakcie remontu naszego mieszkania.... obraczke zgubil :) albo prawdopodobnie zabetonowal w podlodze w ubikacji. no i niestety nie nosi, ale planuje mu w ramach rocznicowego prezentu zakupic nowa. jutro idziemy do jubilera.

Odpowiedz
Path_24 2013-11-12 o godz. 09:17
0

Mój były mąz też zdejmował obrączkę, tłumaczył się tym ,ze w pracy nie wolno i takie inne ciekawe historie .... jak się pożniej okazało przyczyna była inna a właściwie ta przyczyna miała na imię " Kasia" ...

Odpowiedz
caradura 2013-11-12 o godz. 09:14
0

my nie jesteśmy małżeństwem, mamy srebrne obrączki
moja zrobiła się na mnie trochę za duża, więc przełożyłam ją na środkowy palec
noszę ją zawsze, robię w niej wszystko - ściągałam tylko na wf, bo kazali
mój J. też ma swoją zawsze na palcu, pracuje w niej, więc jest trochę zniszczona i nawet ostatnio się skrzywiła, musiał też przełożyć ją na lewą rękę po tym, jak wybił palca u prawej. ściąga tylko na treningi. kiedyś po treningu zapomniał jej założyć i zostawił w plecaku, musieliśmy jechać do niego (12km) po obrączkę, bo twierdził, że czuje się nieswojo.

jak chciałam się z nim rozstać, zabrał mi moją obrączkę, a dał swoją.
strasznie źle mi było bez niej (mimo, że tylko pół godziny) i właściwie to nie wiem, czy wróciłam do niego czy do obrączki lol

Odpowiedz
Andzia_82 2013-11-12 o godz. 09:12
0

A jednak nie sciaga nosi cały czas z tego co mi wiadomo

Odpowiedz
xena_music 2013-11-12 o godz. 09:11
0

marta, zgadza się, u nas środek obraczki był chropowaty, a brzegi gładkie..no i środek po 4 latach noszenia wytarł sie na gładziutko:P ale nie szkodzi(na szczescie obojgu, więc nadal sa takie same)

Odpowiedz
marta_lodz 2013-11-11 o godz. 14:44
0

Dla mnie obrączka to nie jest tylko "zlote kółko". To symbol miłości. Ja nigdy jej nie zdejmuje ( raz zdjęłam - w czasie porodu ). Mąż po slubie sciągał ją - tłumacząc ze się zniszczy. Powiedziałam mu co o tym sądzę i od tamtej chwili juz jej nie zdejmuje. :D
Poza tym takiej obrączki nie da się tak szybko zniszczyć. Jak się porysuje to zawsze mozna dac do jubilera zeby wyszlifował.

Odpowiedz
Andzia_82 2013-11-11 o godz. 02:00
0

NO i juz wiem rozmawiałam ostatnio z Tomkiem mi powiedział ze obraczke bedzie sciagał ale tylko w pracy ale cóz wytłumaczył mi to tym ze jest magazynierem i niechce jej zniszczyc powiedział ze mimo ze pracuje w rekawiczkach to i tak łatwo by ja zniszczył no i go rozumiem

Odpowiedz
xena_music 2013-11-10 o godz. 11:36
0

dla mnie tez to nie tylko złote kółko,...ale ostatnio przed porodem to chyba w ostatniej chwili zdjełam, bo by musieli ciac obraczke lub palec, tak spuchłam...

Odpowiedz
Gość 2013-11-10 o godz. 09:32
0

21.06 minie trzy lata od naszego ślubu , dla mnie obrąka była nie tylko złotym krążkiem ale przede wszystkim symbolem łączącego nas uczucia - przed ślubem ustaliliśmy że że zawsze będziemy je nosić - a po śłubie było to tak :
- mąż dośc szybko zaczął ją zdejmować najpierw do zmniejszenia , a potem " bo się zniszczy" , otatnio nie nosił wcale bo podobno w pracy im zabronili noszenia obrączek , pierścionków i bransoletek .

- ja nosiłam obęczkę non stop od chwili gdy włożył mi ją na palec i robiłam w niej wszystko tj. pranie , sprzątanie , pielenie ogródka itd... - nie ściągłam jej nawet będąc w ciąży i nie pozwoliłam jej sobie ściągnąć na sali operacyjnej idąc urodzić synka przez CC - obrączka była dla mnie talizmanem ...
Tak było do pewnego dnia ...
Przyszło na świat dziecko , a wraz znim mnustwo nerwów , obowiązków , nieprzespanych nocy , zmęczenie i wzajemne pretensje , kłotnie - zawliło się wszystko - pierwszy raz ściągłam obrączkę jakieś niecałe pół roku temu , może mniej i rzuciłam nią ze słowami że już nie jest mi potrzebna ... i zaraz tego pożałowałam , bo zrobiło mi się bez niej bardzo dziwnie i .. głupio.
Za jakiś czas znów włożyłam ją na palec ale poczułam że straciła ona już swoją "magiczną moc' - stała się tylko złotym krążkiem...
Od tamtego dnia już wiele razy turlała się po mieszkaniu - to smutne :(
Ostani raz widziałam ją tydzień temu w sobotę kiedy po ostaniej życiowej burzy przeturlała sie przez przez dwa pokoje i przedpokój , a następnie wrzuciłam ją mężowi do saszetki którą nosi przy pasku spodni i zapomniałam o niej .
Dwa dni później mąż wyjechał w zagraniczną delegację wraz z moją obrączką - kiedy sobie o niej przypomniałam był już na lotnisku ...
Niczego tak bardzo mi nie brakuje jak tego złotego krążka i ... obecności męża

To jest pierwszy raz od ślubu kiedy tak długo nie mam obrączki - nigdy nie były to przerwy dłuższe niż kilka godzin do jednego dnia - przełożyłam na ten palec pierścionek zaręczynowy ale to już nie jest to ...

Odpowiedz
xena_music 2013-11-10 o godz. 06:29
0

a ja od niedzieli palmowej do9.05(czyli aż wyszłam ze szpitala po urodzeniu Jasia ) miałam na sobie obraczkę 2 razy i za kazdym razem szybko zdejmowałam, bo puchły palce ..no ale to juz siła wyższa..i teraz znów się z niż nie rozstaje...

Odpowiedz
Andzia_82 2013-11-09 o godz. 03:39
0

mam nadzieje ze muj przyszły mezulek nie bedzie sciagał

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 01:08
0

*gocha* napisał(a):Ja zdejmuję obrączkę tylko wtedy kiedy grożę rozwodem przy kolejnej awanturze :x
hihi skad ja to znam lol jak mnie wkurzy to zostawiam obraczke razem z pierscionkiem zareczynowym (nosze je na jednym palcu) na nocnej szafce zeby widzial... juz wie co to oznacza! ale wiecie co??? brakuje mi wtedy czegos-dziwnie sie czuje bez obraczki. Zdejmuje ja jednak czasami do "wiekszych" porzadkow. A moj maz nosi ja caly czas poza pracami w ktorych moglaby mu przeszkadzac lub stanowic niebezpieczenstwo bo tato mojej kolezanki jak robil cos przy samochodzie w obraczce to o cos nia zachaczyl i stracil palec. Poza tym staramy sie je szanowac bo nie chce kupowac nowej. Ta zakladalam przed oltarzem i ta calowalam przed zalozeniem mezowi na palec wiec nie chce innej :D

Odpowiedz
kasiunia10009 2013-08-23 o godz. 11:35
0

JA NOSZĘ KRĄŻEK SPORADYCZNIE A MĄŻ JEJ NIE ŚCIĄGA
JEST TO DLA MNIE SYMPATYCZNE,BO MÓGŁBY JAK JA MIEĆ TO GDZIEŚ :P

A TAK SERJO TO NIE NOSZĘ BO WIECZNIE COŚ ROBIE A MAMY KWADRATOWE I DOSYĆ GRUBE.JEDNYM SŁOWEM NIEWYGODNE I ROBIĄ MI SIĘ ODCISKI :x

Odpowiedz
gocha* 2013-08-23 o godz. 11:17
0

Ja zdejmuję obrączkę tylko wtedy kiedy grożę rozwodem przy kolejnej awanturze :x

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 07:18
0

a my nie nosimy obrączek, ja ogólnie wolę srebro

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 04:15
0

m_onika napisał(a):Moj maz nigdy nie zdejmuje obraczki nie rozstajee sie z nia...ja tez caly czas chodze poza ciaza gdy palce mi puchly no i niestety nie moglam wtedy jej nosic....
dla mnie jest glupie cos takiego ze ludzie nie nosza obraczki na codzien bo sie zniszczy ja też nigdy nie zdejmuję obrączki, nawet jak grzebię przy samochodzie, czy majsterkuję w domu.
Dla mnie też jest głupie takie zachowanie- oszczędzać to mogę na zapałkach :):)

Odpowiedz
m_onika 2013-08-22 o godz. 17:21
0

Moj maz nigdy nie zdejmuje obraczki nie rozstajee sie z nia...ja tez caly czas hcodze poza ciaza gdy palce mi puchly no i niestety nie moglam wtedy jej nosic....
dla mnie jest glupie cos takiego ze ludzie nie nosza obraczki na codzien bo sie zniszczy

Odpowiedz
xena_music 2013-08-22 o godz. 15:45
0

nasze"przedślubne" czyli srebrne leżą w pudełeczku z którym odbieraliśmy nasze slubne od jubilera.....

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 14:36
0

elvira22 napisał(a):u Nas też były przed ślubem srebrne obrączki...ale pech chciał,że onoje je zgubiliśmy Łukasz swoja "zgubił" na uczelni...a ja swoją gdzieś w basenie...ale było tyle ludzi...że nie było możliwości jej znaleźć...
A teraz to też się z nią nie rozstaję.To dla mnie swego rodzaju symbol...
bo to ma byćsymbol. Ja noszę cały czas, nawet w ciazy nie zdjełam w pore i potem już nie mogłam , bo palce napuchły. Hubert też nie zdejmuje, nawet jak cos grzebie w samochodzie lub w samolocie.
Elvira a pytałaśmeza czemu zdejmuje, moze byłoby najprosciej zapytac.

Odpowiedz
Gość 2013-08-21 o godz. 15:48
0

Ja nigdy nie zdejmuję obrączki, dlatego jest styrana. Moja żona natomiast ściąga i dlatego zgubiła ją :x :x :x :x :x

Odpowiedz
meg26m 2013-08-21 o godz. 13:38
0

U nas jest tak: ja zdejmuję ją w domu bo mi jakoś przeszkadza ale mój mąż się z obrączką nie rozstaje. Gdy w zeszłym roku zgubił obrączkę to dzień w dzień marudził, że mu "czegoś" brakuje i trzeba było kupić nową bo spokoju z facetem nie było. Teraz znów się cieszy :D
Ale bywa różnie; mój kuzyn i jego żona wogóle nie mają obrączek Nie chcieli. Ona bo wogóle nie lubi biżuterii a on bo jest chirurgiem i uznał, ze będzie mu tylko przeszkadzać i w końcu ją zgubi. Podczas ślubu posłużyli się pożyczonymi obrączkami od mojej cioci i wuja Trochę mnie to wtedy dziwiło ale w końcu to ich sprawa.

Odpowiedz
Eire 2013-08-21 o godz. 06:34
0

ja swoją zakładam tylko jak wychodzę w domu mi przeszkadza a mój mąż niestety swoją zgubił na zawodach ale do tego czasu zawsze nosił. jednak my akurat nie przywiązujęmy aż takiej wagi do noszenia obrączek oboje uwazamy,że nasze uczucie jest tak samo mocne z obrączkami czy bez

Odpowiedz
aga-wrocek 2013-08-21 o godz. 04:38
0

Absurdalnie mój mąż bardzo chce nosić swoją obrączkę, ale kupiliśmy takie porządne grube i wysokie, pracuje w salonie samochodowym na froncie i ciągle ktoś mu podaje rękę tak że obrączka sprawiała ból i przestał nosić. Teraz mi truje, że musimy te przerobić albo kupić drugio zestaw na co dzień. Ja o swoje ciągle zapiminam, całymi tygodniami jej nie noszę bo zostawiam u rodziców na umywalce, całe szczęście, że u rodziców a nie w knajpie albo pracy. Przed ślubem tak schowałm pierścionek zaręczynowy, w pracy bo robiła sobie porządek w szfkach, że po pół roku go znalazłam przypadkiem - teściowa oczywiście dostrzegła jego brak i odzcytała jako zły znak. To chyba lepiej żebym nie nosiłą takiej rodowej bożuterii, bo pogubię.

Odpowiedz
Gość 2013-08-13 o godz. 18:04
0

mls napisał(a):To zależy gdzie Twój mąż pracuje. Z tego co wiem istnieją takie miejsca pracy, gdzie noszenie jakiejkolwiek biżuterii (w tym także obrączek) jest zabronione - ot choćby w supermarketach.
moj mezus dobrze mowi to zalezy od miejsca pracy ja pracowalam w supermarkecie i niestety bylam zmuszona sciagac obraczke....niestety mls-ek nie byl tym zachwycony

Odpowiedz
justalka 2013-08-07 o godz. 07:23
0

moja mama kiedyś powiesiła sie na obraczce na haku od mięsa, rozerawła sobie pół reki, ale pomimo tego teraz nadal nosi. Bo obrączki to jest symbol miłości.

Odpowiedz
*elvira* 2013-08-07 o godz. 04:26
0

u Nas też były przed ślubem srebrne obrączki...ale pech chciał,że onoje je zgubiliśmy Łukasz swoja "zgubił" na uczelni...a ja swoją gdzieś w basenie...ale było tyle ludzi...że nie było możliwości jej znaleźć...
A teraz to też się z nią nie rozstaję.To dla mnie swego rodzaju symbol...

Odpowiedz
caradura 2013-08-06 o godz. 17:45
0

my mamy z moim jeszcze-nie-mężem srebrne obrączki. ja swoją noszę cały czas. on ściąga do pracy (mechanik) i na treningi. ale kiedy idzie sobie dorobić na 'bramkę' obrączke zawsze ma, przynajmniej tak twierdzi :)
ja strasznie się jakoś nieswojo czuje bez obrączki.

Odpowiedz
Lambda 2013-08-06 o godz. 16:18
0

elvira no właśnie na Twoje pytanie nie znam odpowiedzi. Aż się mego męża spytałam co o tym sądzi. I sam stwierdził, że jak facet ma taki zawód (typu właśnie kamieniarz), albo grzebie przez 3 godziny w samochodzie, to faktycznie może czy nawet powinień zdjąć. Ale w jego sytuacji to raczej nie musi się z nią rozstawać. Jego koledzy gdy ściągali, to zazwyczaj gdy szli bajerować koleżanki z pracy, albo inne dziewczyny. Ogólnie, niestety wtedy, gdy chcieli poprostu ukryć fakt posiadania żon. Co jest niestety smutne, bo wskazuje na zachowanie, tak jakby się wstydzili. :(
Ale póki co ja ciesze się, że martwić się nie musze, bo widzę, że mój raczej się wszystkim na około pochwalił, a nie ukrywał :).

Odpowiedz
xena_music 2013-08-06 o godz. 04:08
0

jak ja zaczełam grać w mojej pierwszej kapeli to dwóch panów(nie wiem czemu ) zdejmowało obrączki...chcieli sie poczuć wolni???kota nie ma myszy charcują??? tu w tym przypadku tak było dosłownie.... o jednym ze jest żonaty dowiedziałam się po 2 tyg....

Odpowiedz
Hala 2013-08-06 o godz. 03:50
0

Mój Pawel zdejmuje obrączkę tylko do :brudnej roboty"

Odpowiedz
Martyna188 2013-08-06 o godz. 03:30
0

no moj tez jest informatykiem ale jak pisalam wczesniej tylko zdejmuje jak ma zrobic cos przy samochodzie ale to zadko
przed slubem mielismy srebne i tez sciagal bardzo zadko

Odpowiedz
*elvira* 2013-08-06 o godz. 03:24
0

Owszem zgadzam się...ale dlaczego niektórzy faceci mając zawód np.informatyka-gdzie raczej nic nie może im się stać zdejmują obrączkę (jaki pisała Lambda) Chcą nadal żyć kawalerskim życiem i podrywać laski tego nie rozumię

Odpowiedz
xena_music 2013-08-06 o godz. 03:11
0

no napewno sa niektóre zawody w których wręcz wskazane by było zdejmować... np jak maz Moniki N, bo nie daj Bóg w trakcie pracy coś sobie zrobi w rękę.....

Odpowiedz
Monika_N 2013-08-06 o godz. 02:35
0

Mój maż ściąga obrączkę do pracy, ale z racji wykonywanego zawodu - jest kamieniarzem. Gdy zaraz po ślubie nie ściągał to okazało się, że po tygodniu obrączka wyglądała na bardzo zniszczoną, była cała porysowana i zmatowiała. Dlatego przestał nosić. Ale jak tylko wraca to domu to ją zakłada i już się z nią nie rozstaje. Ja nie ściągam nigdy. :D

Odpowiedz
Lambda 2013-08-06 o godz. 01:42
0

Mój mąż nosi obrączkę. Nawet jak remontuje coś w domku, czy cokolwiek innego to jej nie ściąga. Oboje stwierdziliśmy, że jak się zniszczą to odnowimy, czy kupimy nowe, ale nosić chcemy.
Tak z jego wypowiedzi, zauważyłam, że wielu jego kolegów ściaga je lub nie nosi (choć mogą, bo pracują jako informatycy, więc obrączki napewno nie przeszkadzają). I trudno stwierdzić czemu? Jedni ściągają, bo faktycznie praca czy dane zajęcie im uniemożliwia. Inni nie ściągają. Ciesze się, że mój nie ściąga :).

Odpowiedz
madelaine 2013-08-05 o godz. 16:12
0

moj maz niestety nie nosi obraczki z dwochj powodow:
1. zrobila sie niestety za mala
2. prowadzi wlasna firme - ma warsztat samochodowy - wiec za czasow kiedy jeszcze ja nosil strasznie mu sie zniszczyla bo przy silnikach i innych naprawach niestety bardzo sie niszczy.

Postanowilismy ze oddamy ja do zlotnika zeby zrobil ja od nowa - tzn powiekszyl i zeby znowu byla ladna i nie porysowana - wtedy bedzie mogl ja nosic gdy bedziemy gdzies wychodzili itp - choc mi juz na tym tak bardzo nie zalezy jak kiedys bo i tak codziennie mi pokazuje ze jestem dla niego jedyna i jak bardzo mnie kocha :D

Odpowiedz
^Joasia^ 2013-08-05 o godz. 15:37
0

Mój zdejmuje w domu tylko, i to nie zawsze, jak coś myje czy sprząta bo mu przeszkadza ale jak siedzi czy coś to zawsze ma no i przy samochodzie czy jakiś takich brudach.

Odpowiedz
xena_music 2013-08-05 o godz. 14:18
0

ja noszę cały czas obraczkę(zdjęłam jak pod koniec ciaży z Mają mi spuchły palce w nocy że myślałam ze mi beda ja ciać..potem do porodu też całą bizuterię zdjełam i mąż mi ją oddał dobę po urodzeniu Majeczki)
a tak nie zdejmuję bo to jest czesć mnie:)
a mąz też nie zdejmuje obraczki...chyba nigdy:)
przed ślubem mieliśmy oboje srebrne obraczki, a ponieważ Janusz pracował przy przeprowadzkach to czasem musiał zdjac....raz nie zdjął..i pękła...

Odpowiedz
Martyna188 2013-08-05 o godz. 14:07
0

moj maz zdejmuje tylko jak robi cos przy samochodzie (myje, grzebie przy silniku) a tak to zawsze chodzi w obraczce

Odpowiedz
marta27 2013-08-04 o godz. 23:14
0

a moj zaklada jak gdzies wychodzimy - w domu i w pracy nie nosi... ja zreszta tez. juz nie pamietam kiedy ostatnio mialam ja na palcu... moze dlatego tez, ze jest w komplecie z pierscionkiem zareczynowym, a kamien jest sporawy i wysoko osadzony - przy malym dziecku baaardzo niepraktyczne

Odpowiedz
Gość 2013-08-04 o godz. 13:44
0

Moj jest chemikiem i pracuje w laboratorium i nie sciaga

Odpowiedz
*elvira* 2013-08-04 o godz. 13:23
0

Łukasz pracuje na "fabryce" proszków- na Henklu...ale nie zawsze ma styczność z tymi chemikaliami a poza tym ma rękawice ochronne...

Odpowiedz
Gość 2013-08-04 o godz. 13:22
0

mójsciągnął ze względu na pracę
byłaby bardzo niebezpieczna

a ja ściągnęłam bo jest za duża i nie mam czasu iść do złotnika

Odpowiedz
Gość 2013-08-04 o godz. 13:20
0

To zależy gdzie Twój mąż pracuje. Z tego co wiem istnieją takie miejsca pracy, gdzie noszenie jakiejkolwiek biżuterii (w tym także obrączek) jest zabronione - ot choćby w supermarketach.

Odpowiedz
*elvira* 2013-08-04 o godz. 12:42
0

no ja właśnie tak samo myśle...dlaczego ją zdejmuje
Moje zdanie jest takie samo jak Wasze-obrączki to symbol...ja w niej śpię,kąpię się,zmywam i w ogóle dosłownie wszystko w niej robię...nie szkoda mi jej bo w końcu po to ją mam żeby ją nosić i żeby wszysy widzieli,że ja mam...

Odpowiedz
Gość 2013-08-04 o godz. 12:39
0

Moj nigdy nie sciaga... (tak przynajmniej mysle )...ustalilismy ze obraczka dla nas jest symbolem i ze nie bedziemy ich zdejmowac nigdy (no chyba ze bedzie to konieczne z jakichs wzgledow)... dlattgo spimy w nich, kapiemy sie itd (wiem ze wiele osob zdejmuje do mycia, zmywania, spania).
Nie podobalo by mi sie gdyby ja zdejmowal przed wyjsciem gdzies...dlaczego mialby to robic????

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie