Quantcast
  • Eire odsłony: 13186

    Aby czas starania sie o dziecko nie był stracony

    Http://forum.styl.fm/s3/viewtopic.php?t=8050&start=30
    wklejam tu link do rozmowy, która pomijajac wypowiedzi nie ktorych forumowiczek zmobilizowal mnie do tego aby zacząc ten temat tutaj.

    No więc dziewczyny nie czekamy na dziecko z założonymi rękami idzie wiosna bierzemy się za siebie Co wy na to

    Odpowiedzi (87)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-05-30, 06:47:42
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
W.Fliperka 2009-05-30 o godz. 06:47
0

a ja polecam basenik czyli dobre polgodzinne plywanie conajmniej 2 razy w tygodniu, bardzo fajny sposob na odchudzanie :)

Odpowiedz
babinka 2009-05-30 o godz. 01:54
0

Łojezu Karola, nie za szybkie takie chudnięcie? A swoją drogą to też myślałam o kasecie Cindy, tylko że teraz to ja nawet spać nie mam czasu, a co dopiero mówić o ćwiczeniu. No i wiosenka idzie, to moze na rowerek skoczyć przemyślę to

Odpowiedz
Karola.30 2009-05-29 o godz. 11:28
0

Ja z nadejsciem wiosny tez postanowiłam cos ze sobą zrobić. Zaczęłam od odchudzania, ale robie to bardzo racjonalnie i chudnę powoli. Diete rozpoczęłam 20 lutego z wagą 70kg, dziś mam 64, a docelowo chciałabym 60. Raz na tydzień chodzę na aerobik i kupiłam sobie płytę Cindy Crawford i czasem ćwicze w domu. Oczywiście zaliczyłam już fryzjera i robie sobie delikatną opaleniznę odwiedzając solarium raz w tygodniu.

Odpowiedz
babinka 2009-05-12 o godz. 07:00
0

To co o mnie można powiedzieć

Odpowiedz
Lambda 2009-05-12 o godz. 06:03
0

U mnie na wydziale usłyszysz ciekawe rozmowy. Wiesz taki slang matematyczny albo informatyczny, najlepsze że matematycy wcale nie rozumieją informatyków, a informatycy matematyków. Przykładem jestem ja i mój mąż, jak zaczynam opowiadać mu czym się zajmuje, to mogłabym mówić po japońsku, tak samo jak on mi coś opowiada - co akurat pisze... A poza tym wszyscy w adidasach, sztruksach, polarach, często rozczochrani i nieprzytomni, coś liczą albo na wyścigi się uczą. Lubie tam być i nie wyobrażam sobie, żebym mogła tam przestać przychodzić, a to już szósty rok z rzędu... mój ojciec stwierdził, że to już nawet nie zboczenie, to poprostu patologia ;)

Odpowiedz
Reklama
babinka 2009-05-12 o godz. 02:37
0

Lambda, na uczelniach podoba mi się właśnie to, że jak lubisz jakąś dziedzinę i wskoczysz na odpowiedni wydział to czujesz się tam jak w domu. Pok każdym względem, w koło pełno jest ludzi, którzy myślą podobnie jak ty, ubierają się podobnie i podobnie zachowują. Do tej pory pamiętam jak studiowałam a mój mężuś odwiedzał mnie na wydziale. Zawsze sie pytał czy nas pogieło, że tak wszyscy z siatkami książek chodzimy, a na korytarzach pełno ciał poczytujących coś między zajęciami :D Dla mnie to było super! Tylu ludzi, którzy mają jobla na punkcie czytania :D Tak samo czuje się mój kuzyn, jak trafił na asrchitekturę, też wszyscy łażą z rysunkami, szkicami, itp.

Odpowiedz
Lambda 2009-05-11 o godz. 06:29
0

ja jak pracowałam w banku, to też musiałam elegancko chodzić, cierpiałam przy tym niemiłosiernie. A teraz jak wróciłam na uczelnie, gdzie nikt z wykładowców nie ubiera się inaczej niż trampki i sztruksy, to pasuje idealnie do towarzystwa. Podejrzewam, że jakbym się ubrała elegancko, to by mi się odrazy pytali, czy ja już obronę mam

Odpowiedz
pajonk 2009-05-11 o godz. 05:48
0

Uff... ja na szczęście na wsi pracuje,wiec gajery i szpile conajmniej niewskazane-ze wzgledow zdrowotnych Noge se mozna zwichnac czy jak... Ale bynajmniej nie narzekam lol

Odpowiedz
babinka 2009-05-10 o godz. 01:51
0

,gdyby to był raz to nie miałabym nic przeciwko.Każdej kobiecie zdarzają się lepsze i gorsze dni ale patrząc na jej zdjęcia to ona codziennie ma ten gorszy dzień.Nawet na oficjalnych galach wygląda niespecjalnie.Jedynie na zdjęciach studyjnych,mocno retuszowanych wygląda ładnie.
No fakt Anetko, nie zabardzo śledzę perypertie panny Britney i stąd myślałam, że to może przypadek. Ale jeśli piszesz, że ona faktycznie ciagle się tak ubiera to porażka. Ja np. niespecjalnie lubię się na co dzień ładnie ubierać, wolę wygodnie. Uwielbiam tak raz na jakiś czas super się odstrzelić bo na co dzień nie mam czasu i jestem po prostu zbyt zmęczona, żeby poświęcać codziennie rano godzinę na malowanie. Ale teraz w nowej pracy i tak postanowiłam sobie chodzić codziennie w gajerach, głupio by mi było wyskoczyć w jakimś dresiku pośrud facetów pod krawatami hi hi

Odpowiedz
Gość 2009-05-09 o godz. 11:59
0

Oj taka biedna to ona nie jest jak sie jest na swieczniku to niestety sa tego konsekwencje i trzeba sie pilnowac...cos za cos...my mozemy bezkarnie latac po ulicy i do supermarketu w powycuiaganych t-shirtach i powycieranych dzinsach a ona jak tak wyjdzie to zaraz ma fotke w gazecie z komentarzem... Z ta figura to moze i fakt ze nie wiadomo jak to u nas bedzie, ale mysle ze wiele kobiet wiele by dalo za takie mozliwosci powrotu do formy jak ona ma (dietetycy, wlasny trener itp)i by z tego skorzystalo...

Odpowiedz
Reklama
Anetka74 2009-05-09 o godz. 11:57
0

Meg nie martw się,my swoich nie obgadujemy.
Zreszta masz za mały tyłek aby Cię obgadywać :D Wiesz,musi być duży,żeby było co podziwiać (w sensie negatywnym).

Babinko,gdyby to był raz to nie miałabym nic przeciwko.Każdej kobiecie zdarzają się lepsze i gorsze dni ale patrząc na jej zdjęcia to ona codziennie ma ten gorszy dzień.Nawet na oficjalnych galach wygląda niespecjalnie.Jedynie na zdjęciach studyjnych,mocno retuszowanych wygląda ładnie.
A zaraz,wczoraj chyba przeczytałam,że znalazła się na liście kobiet aseksualnych,chyba nawet na pierwszym miejscu.

Odpowiedz
babinka 2009-05-09 o godz. 11:41
0

Ale wiecie co, mi się wydaje że to też trochę złośliwość dziennikarzy. Bo w sumie każdemu czasem sięzdarza że kiepsko wygląda, tylko nam wtedy nie cykają fotek i nie puszczają po całym świecie :D A biedna Britney jak raz wyjdzie z przetłuszczonymi włosami to ma jak w banku, że zaraz wszystkie pisma o tym napiszą

Odpowiedz
meg26m 2009-05-09 o godz. 11:30
0

To może ja coś napiszę bo jak mnie za długo nie będzie to mi tyłek obrobicie
My się śmiejemy ale ciekawe jak nasze dupska po ciąży będą się prezentować?!
To fakt, że Brit trochę się zapuściła ale cóż z firgurą nie raz tak jest ale kompletnie nie pojmuję jak można wyskoczyć na ulicę z tłustymi rozczochranymi kudłami i w jakiejś ścierce :o Ona to już chyba wogóle wstydu nie ma

Odpowiedz
Anetka74 2009-05-09 o godz. 11:03
0

Zgadzam się w całej rozciągłości.

Komu teraz będziemy obrabiać tyłek?

Odpowiedz
babinka 2009-05-09 o godz. 10:57
0

Anetko, a fe tak krytykować plotki! Na plotce rozwój ludzkości się opiera

Odpowiedz
AniaR79 2009-05-09 o godz. 10:19
0

anetka74 napisał(a):A fe!! Jakie z nas plotkary!!

Odpowiedz
Anetka74 2009-05-09 o godz. 09:48
0

A fe!! Jakie z nas plotkary!!

Odpowiedz
sensikue 2009-05-09 o godz. 09:40
0

a i czytalam w gazecie ze britney facet ma juz nowa kobite nawet zdjecia były

Odpowiedz
sensikue 2009-05-09 o godz. 09:38
0

dziewczyny mam andzieje ze sie nie obrazicie ze wam sie tu wetne z nnego watku ? ;) macie racje co do tych ubran czesto widac w gazetach jak gwiazdy sie na codzien ubieraja to ejst tragedia jakby wyciagnely najgorsze rzeczy ze szmateksow jakies bezguscie a co do britney spears no coz wiadomo ze figure zawdzieczala cwiczeniom i diecie urodzila dziecko i nie ma czasu nie chce jej sie albo co innego ale mysle ze dobrze ze nie ukrywa swojej figury a widzialyscie jak janet jackson przytyła :o

Odpowiedz
babinka 2009-05-09 o godz. 09:15
0

Kiedyś czytałam, że Amerykanki mają kupę kasy ale ubieraja się fatalnie. Coś w tym jest, że kobiety im biedniejsze i mniej kasy mają, tym bardziej chcą to zatuszować. Jak byłam na Ukraninie, to zszokowało mnie jak tam kobiety pięknie się ubierają, mimo że brak im pieniędzy. A tak swoją drogą to kobieta tak się zapuszcza jak Britney chyba wtedy jak brak jej motywacji w życiu, może źle jej z tym facetem i dla tego tak?

Odpowiedz
Anetka74 2009-05-09 o godz. 08:51
0

Flejowata?? To za mało powiedziane.
Ja czegoś nie rozumiem (chociaż nie tylko do niej się to odnosi).Ma pieniądze,mniejsze,wieksze ale ma więc niechże się ona porzadnie ubiera.
Wygląda jak lump spod mostu.

http://www.sky.com/showbiz/article/0,,50001-1194122,00.html
Pod zdjęciem klinkąć na linka Britney's body.

Odpowiedz
Gość 2009-05-09 o godz. 08:36
0

Cholera ja tez nie widzialam ale ona to juz sie w czasie ciazy troche zapuscila... jakas taka flejowata sie zrobila...

Odpowiedz
babinka 2009-05-09 o godz. 08:14
0

Zdjątek niestety nie mam, ale babka wygląda naprawdę fatalnie, zwłaszcza w porównaniu z poprzednią figurą. A synek faktycznie fajowy :D

Odpowiedz
AniaR79 2009-05-09 o godz. 07:07
0

Ja rowniez czytalam w VIVIE, ze Britney jest po raz drugi w ciazy i dlatego wyglada tak jak wyglada

Odpowiedz
Anetka74 2009-05-09 o godz. 05:53
0

A ja właśnie wczoraj czytałam w jednej z duńskich,plotkarskich gazet,że ona znów jest w ciązy,dlatego taka gruba się zrobiła.
Cholera ich tam wie,małożonek dzieci jej narobi a potem zostawi (jak poprzednią partnerkę) dla szczuplejszej.Chociaż z drugiej strony,gdzie on znajdzie taką inną głupią i bogatą.
Ale synka ma ładnego,trzeba przyznać.
Gdybym miała tę gazete to bym zeskanowała i wstawiła do wglądu.

Odpowiedz
Lambda 2009-05-09 o godz. 05:21
0

ja nie widziałam, masz może jakiegoś linka do Britney po ciąży :)

Odpowiedz
babinka 2009-05-09 o godz. 04:46
0

Lo jezu, no to nieźle. Ja jem teraz tak o 1/3 mniej, ale efektów brak. Nawet pół kilo nie schudłam, tragedia. A mniej to już na pewno niigdy więcej nie będę jadła. Tylko, że tak coś czuję, że mój męzuś boi się, że po dzidzi będę wyglądała jak Britney. Widziałyście? To aż tak można utyć po porodzie? Horror

Odpowiedz
sweety 2009-05-08 o godz. 14:01
0

A ja stwierdziłam, ze skoro nie zachodzę w ciążę, to przynajmniej troche zadbam o siebie. Od kilku dni jestem na dietce owocowo-warzywnej (juz powoli odechciewa mi sie podjadania), codziennie ćwiczę, o d jutra chodze na aerobik. Za niedługo pójde do kosmetyczki na oczyszczanie cery (ałłaaaaaaa....), potem na solarium kilka razy i bede piekna 8)

aha, no i juz schudłam 2 kilo lol

Odpowiedz
Eire 2009-04-01 o godz. 02:16
0

Joasiu ale z tego co widziałam to na wychowaniu macie napływ świeżej krwi lol

ja ostatnio jestem taka zmęczona,że nic mi się nie chce a już najmniej dbać o siebie ale w weekend chyba sie w koncu wykąpie nie tak serio to jak zwykle po owu wieprdzielam dużo i mimo,że odstawiłam masełko to ostatnio nie moge przeżyć dnia bez kanapki ze smalcem

Odpowiedz
Gość 2009-03-31 o godz. 13:28
0

hmmm.... ja tam nie miałabym nic przeciwko, żeny mój mąż miał nieco więcej kochanego ciałka do ściskania :D

Odpowiedz
Gość 2009-03-31 o godz. 11:51
0

Eire testuj, kochana testuj lol lol lol

Joasiu spoko, spoko... my z Eire ustalilysmy ze ostateczny termin zaciazenia to marzec!!!!!!! 8) lol

Odpowiedz
Gość 2009-03-31 o godz. 10:48
0

Naciaży i na wychowaniu potrzebna ''świeza krew''

Odpowiedz
meg26m 2009-03-31 o godz. 09:24
0

Wynocha na ciążę Ile czasu można siedzieć na jednym wątku? Nie zalegać tu, nie zalegać

Odpowiedz
Eire 2009-03-31 o godz. 09:18
0

dobre nie powiem taa włączyła mi się dowodząca mam tak raz na jakiś czas, wiem,że tylko czekacie aż się mnie pozbędziecie i się na ciąże przeniosę

Odpowiedz
meg26m 2009-03-31 o godz. 08:52
0

Uwaga: Eire marudzi bo to pierwszy objaw ciąży

Odpowiedz
Eire 2009-03-31 o godz. 06:00
0

oj chyba zaczne dawać żółte kartki za nie pisanie na temat

Odpowiedz
babinka 2009-03-31 o godz. 05:24
0

Meg, jak napisałaś o tych kartoflach to przypomniało mi się jedno zdarzenie. Też przed małym osiedlowym spożywczakieem stały worki kartofli, pięknie ułożone w równym żądku. Ja akurat czekałam na autobus od 20 min. więc z braku laku podziwiałam te kartofle. Jak widać nie tylko mi się spodobały bo przyszedł osiedlowy piesek i zaznaczył swoje przywiązanie do nich lol No a potem pan, któremu też się spodobały tak pieknie użyźnione lol Nigdy więcej nie kupię już żadnych ważyw które stoją wyłożone przed sklepem.

Odpowiedz
meg26m 2009-03-30 o godz. 12:46
0

Babinko to był mały osiedlowy spożywczak to może workiem kartofli w niego

Odpowiedz
Anita_S 2009-03-30 o godz. 03:12
0

Hmm, ja jutro wybieram się na step aerobik, mam nadzieję, że tam dotrę, ale mam taką małą jedną wątpliwość, bo skoro staramy się o dziecko, to istnieje możliwość, że w końcu będę w tej ciąży i czy to wszystko nie zaszkodzi, zanim się dowiem, bo troszkę czasu mija ? Przecież nie będę za każdym razem rezygnować z chodzenia na 2 tygodnie

Odpowiedz
aga-wrocek 2009-03-30 o godz. 02:41
0

cześć dziwewczyny, zanurkowałam w sieci i już wiem, że mam rację z tym dbaniem o siebie i zminą nawyków żywieniowych. Oto linki:

http://www.poradnikzdrowie.pl/69_417.htm
http://www.tik-tak.pl/publikacje.php?id=232
http://www.erodzina.com/content/view/25/29

ps. jak sie okazuje o chłopa też trzeba zadbać

Odpowiedz
babinka 2009-03-30 o godz. 02:02
0

Meg, ale byłby ubaw. Mogłaś go zdzielić jakimś rondlem po łbie (no oczywiście zależy czy byliście w sklepie AGD czy w księgarni) lol

A ja wczoraj w ramach dbania o siebie nie zjadłam kolajcji i byłam bardzo dumna z mojego szlachetnego czynu :D Tylko że dzić zjadłam podwójne śniadanie i popadłam w depresję :(

Odpowiedz
meg26m 2009-03-29 o godz. 13:05
0

He he poczatkowo to miałam ochotę własnie "uszkodzić" tego dziada ze sklepu ale jak tak na niego spojrzałam to doszłam do wniosku,ze to stary zblazowany pierdziel i juz mu napewno na dekiel wali niemiłosiernie :) i sobie odpuściłam :P

Odpowiedz
elmagra 2009-03-29 o godz. 03:29
0

Lille, Meg powiem wam ze z drugiej strony nie ma sie co przejmowac, bo osoby ktore tak mowia (mam na mysli kobiety) to skrycie pewnie marza zeby miec taka figurke, a nie tu za duzo, tam za duzo....

trzeba przymknac oko i olać... bo inaczej mozna kogos nieladnie uszkodzic

Odpowiedz
Gość 2009-03-28 o godz. 14:34
0

masz rację Meg - ja też mam nadzieję, że po ciąży zostanie mi choć parę kilo, ale mam koleżankę w pracy która teraz wygląda jeszcze... szczuplej...
Mimo wszystko mam nadzieję, że mi kilosy zostaną:)

ps. z tym oświęcimiem to po prostu straszna bezczelność

Odpowiedz
meg26m 2009-03-28 o godz. 09:37
0

Ja cały czas mam nadzieję, ze po ciąży przytyje :P Tylko szkoda, ze nie wiem czy w nia zajdę Chociaż z drugiej strony w mojej rodzinie kuzynki po ciąży są tak samo chude jak były przed Nawet jedna po bliźniaczej ciżąży jest chyba jeszcze chudsza niz kiedyś

Odpowiedz
babinka 2009-03-28 o godz. 04:46
0

No no dziewuszki, ja mam prawie 80, ale podobno im więcej kochanego ciałka tym lepiej lol Tyle że mój mężus chyba troszkę inaczej do tego podchodzi :( Ja mam plany pojeździć na koniach, bo to jedyny sport któy trawię, tylko nie wiem czy obrońcy zwierząt się na mnie nie rzucą No a poza tym kasa - nie na moje możliwości :( Wiecie taki sprytny unik żeby dłużej pozostać na kanapie.

Odpowiedz
Eire 2009-03-28 o godz. 02:58
0

no ja mam odwrotnie 155 cm wzrostu i waga 55 kg ale zawsze sie okłamuje,że to dlatego,że mam grube kości lol
u mnie chyba na razie z planu Odchudzanie nici bo jestem po owu i apetyt mam okrutny jak zwykle

Odpowiedz
elmagra 2009-03-28 o godz. 01:58
0

Meg, doskonale cię rozumiem. tez bym wyszla. ja mam 170cm i raz tylko doszlam do wagi 54kg. ale to bylo daaaawno. teraz ciagle okolo 52-52,5kg. no i tez mnie wkurza jak ludzie mi mowia ze bym cos mogla zjesc, bo chudo wygladam.a ja czasem 6 posilkow na dzien jem.
no, ale nie ma sie czym przejmowac, glupi zawsze bedą glupi.

Odpowiedz
Gość 2009-03-28 o godz. 01:39
0

Meg ja bym temu gosciowi w sklepie powiedziała, ze zbyt młoda jestem aby oswiecim pamiętac.

Odpowiedz
meg26m 2009-03-27 o godz. 14:55
0

Mnie już nawet przestało wkurzać jak ludzie, których dopiero co poznam pytają czy mam anoreksję 8) Bo ci, którzy mnie znają to wiedzą, ze lubię wcinać :)
Jeden starszy gość w sklepie cały czas mi się przyglądał a potem na pół sklepu walnął:"Ta to chyba Oświęcim widziała!" Wyszłam :(

Nie zawsze tak było, w liceum ważyłam ok. 53 kg i wtedy było ok (przy wzroscie 163 cm). I nagle na II roku studiów zaczęłam dość szybko chudnąć. Od tamtej pory jest 46 kg :x
Ale nie stresuje się tym, jak nie mogę nic na to poradzić to nie będę o tym myśleć :D

Odpowiedz
elmagra 2009-03-27 o godz. 12:41
0

ja mam tak samo, niezaleznie od tego co i ile jem, nie potrafie przytyc.
no i ludziom sie wydaje ze ja to jestem taaaaaaka chuda... hmmm a mnie to zastanawia - w biodrach dobre 97cm a dla nich chudzina. (ale tak sobie mysle po cichu, ze gdybym miala w biuscie ciut wiecej, to nikt by nie komentowal...) tak to juz jest. biust najwazniejszy. :(:(

Odpowiedz
Gość 2009-03-27 o godz. 11:09
0

Ale generalnie chyba zdrowiej byc szczupłym, chyba ze ta szczupłaść jest chorobliwa.

Odpowiedz
Gość 2009-03-27 o godz. 10:50
0

no fakt, ma to swoje zalety...
ale wady też

Odpowiedz
Gość 2009-03-27 o godz. 10:36
0

Chyba wolałabym nie móc przytyc, zajadałabym sie do bólu.
a tak na poważnie, to mój maż ma taką przemiane materii, ze od 13 lat ma taka sama wagę. Jest bardzo szczupły.

Odpowiedz
Gość 2009-03-27 o godz. 10:27
0

dziewuszki, to ja z kolei poproszę jakieś rady w drugą stronę - JAK PRZYTYĆ?
Bo ja mam od zawsze taki problem, że jestem za szczupła (w żadnym wypadku nie za chuda !!!!! :D ) i niestety żaden kilogram nie chce do mnie przyjść.
Uwierzcie, że nie móc przytyć to też wielki problem.
I choćbym nie wiem ile żarła, to nic mi to nie daje...

Odpowiedz
Gość 2009-03-26 o godz. 12:51
0

anetka74 napisał(a):Czuje,że sprawozdanie będzie wyglądało tak:
- 1 wykonany brzuszek przy wstawaniu z łóżka,
- 5 skłonów przy opróżnianiu zmywarki,
- 2 skłony przy wkładaniu prania do pralki,
- 12 godzinna gimnastyka palców na klawiaturze, itp.
Straconych kalorii - 500
Przyjętych kalorii - 5000 (w tym 4000 to nutella,lody czekoladowe i naleśniki z dżemem)

Może tak być czy nie o to chodzi??

Eire jeszcze nie rezerwuj terminu bo cholera wie kiedy przyjadę.
Dziewczyny umarłam ze śmiechu. Swoja droga to mógłby człowiek wiecej kalorii tracic podczas czytania baybusa.

Odpowiedz
aga-wrocek 2009-03-26 o godz. 09:23
0

erie
a no mam takie urządzonk do takiego gotowania. Kupiłam przez przypadek w markecie na wagę. Nazywa się to garnek do gotownia na parze i kosztował aż 15 zł.
lambda
Ty też możesz jeszcze zadbać o siebie i maluszka, panuj nad sobą i zanim coś zjesz, mam na myśli np .chipsy, pączki, batony, boczki dwa razy pomyśl jakie to ma wartości dla dziecka i co byś mogła zjeść aby sobie nie zaszkodzić a dziecku zapewnić prawidłowy rozwój a jak już będziesz wiedziała i jeszcze nie to będziesz chciała to może policz do 10. Liczę na Twoją odpowiedzialność, bo po co jeść jeść coś, co tylko zapcha Twój żołądek i przyczyni się do wzrostu tkanki tłuszczowej? Tym bardziej, że błogosławiony stan i tak musi coś po sobie zostawić - lepiej mniej niż więcej.

Odpowiedz
aga-wrocek 2009-03-26 o godz. 09:10
0

elmagra
cześć, z moich obserwcji i wywiadów to ten basen nie powinien przeszkodziś. Ale jest jedno, nie wiem od jak dawna czynicie z mężem starania, bo jęśli jestęś bardzo wątła to nie wiem... Miałam koleżankę instruktorkę fittnis to ta w pierwszym miesiącu jeszcze skakała, ale brzuszków to wiadomo od kiedy się dowiedziała nie robiła. Znowu inna babka to nie chcę strzelać ale długo w ciąży chodziła na basen. Najlepiej zapyatć lekarza.

Odpowiedz
madelaine 2009-03-26 o godz. 01:22
0

mam nadzieje anetko mam nadzieje

Odpowiedz
Anetka74 2009-03-25 o godz. 13:35
0

Mad Ty jesteś już w ciąży,odchudzać się wtedy jest niewskazane i dlatego dostajesz dyspensę na tycie.
Jak urodzisz to zajmiemy się Twoimi zbędnymi kilogramami,wtedy nie będzie zmiłowania.

Odpowiedz
madelaine 2009-03-25 o godz. 13:01
0

anetka74 napisał(a):Czuje,że sprawozdanie będzie wyglądało tak:
- 1 wykonany brzuszek przy wstawaniu z łóżka,
- 5 skłonów przy opróżnianiu zmywarki,
- 2 skłony przy wkładaniu prania do pralki,
- 12 godzinna gimnastyka palców na klawiaturze, itp.
Straconych kalorii - 500
Przyjętych kalorii - 5000 (w tym 4000 to nutella,lody czekoladowe i naleśniki z dżemem)

Może tak być czy nie o to chodzi??
Anetko ze mna bedzie troche gorzej bo ja mam pralke ladowana od gory wiec pewnie straconych kalorii 450 , a jak dojda ciazowe zachcianki przyjetych kalorii 10.000 lol lol lol lol poki co apetytu nie mam wiec pewnie jeszcze jakis czas w spodnie sie zmieszcze

Odpowiedz
Eire 2009-03-25 o godz. 13:01
0

Lambda beznadziejna poprostu ale myslę,że kilka koleżanek tu chętnie udzieli Ci rad jak być dobrą mamusia lol nie wszystko jeszcze stracone

Odpowiedz
Lambda 2009-03-25 o godz. 12:43
0

Wy tak pięknie piszecie o tych przygotowaniach, że aż doła załapałam. Ja nic nie robię, a już w ciąży jestem. Zywie się tym co lubie, więc czekoladą i ogórkami z przerwą na chrupki i chipsy. Jestem poprostu potworem... I ćwiczyć nie będę, bo nie lubię. Ech, co ze mnie za matka będzie

Odpowiedz
elmagra 2009-03-25 o godz. 06:06
0

Anita fajne te zdjęcia :)))

Odpowiedz
Anita_S 2009-03-25 o godz. 05:35
0

Eire spełniam prośbę, oto moje zdjątka

http://forum.styl.fm/s3/viewtopic.php?t=8101

Hmm, ja też jakoś probuję się przygotować do dziecka, skoro można to dlaczego nie, łykam kwas fokiowy, witaminki, staram się jeść dużo warzyw, ale do wysiłku fizycznego czasami ciężko się zmusić, kiedyś chodziłam na earobik i naprawdę to lubiłam, z chęcią kontynuowałabym i teraz, ale niestety zmieniłam miejsce zamieszkania i na razie nie mogę nic sensownego znaleźć.

Odpowiedz
Eire 2009-03-25 o godz. 05:33
0

Meg tak widać na zdjęciach efekty Twojej diety 8) teraz jestes taka zaniedbana to w ciazy bedziesz wygladac jak monstrum lol

a ja szukalam w necie ajkiejs ksiazki na ten temat albo jakiś porad i dupa nic nie ma...chyba trzeba by sie faktycznie do jakiegos dietetyka zwrócić

Odpowiedz
elmagra 2009-03-25 o godz. 05:33
0

hej, jesli mozna to ja sie tez dopisuje do towarzystwa.
wprawdzie jak wiadomo wszem i wobec ze ciezarna to ja jeszcze nie jestem (choc licze na cud lutowy).....ale tez mam obawy co do formy po ewentualnej ;) ciąży.....

choc moze to glupio zabrzmi...ale napisze.
jak to dzis przeczytalam w zalączonym watku, ja podzielam nadzieje 2/3 kobiet, ze mi po ciazy zostanie co nieco wiecej niz marne 70A.... natomiast wolalabym zeby jednak masa nie przybierala ponizej pasa.... no i jak temu zaradzic....? skoro wszyscy wkolo pukaja sie w czolo jak mowie ze musialabym na jakis fitness albo basen... jesli waze niespelna 54kilo przy 170cm wzrostu.. idealna figura???? moglabym oddac.
ale dzis postanowilam ze pojade jutro na basen. tak, dla zdrowia.
(aha, a powiedzcie czy basen w trakcie staran nie bedzie glupota?) albo we wczesnej ciąży???

Odpowiedz
meg26m 2009-03-25 o godz. 05:18
0

Golonka
Moja dieta: w tygodniu:
godz. 6 śniadanie
godz. 8 batony, wafelki tudziez ciastka
godz. 10.30 sniadanie 8)
13 coś słodkiego (obojetnie co)
16 obiad
18 jakis deser na mleku
miedzy 22 a 00 czekolady, batony itp

w weekend to samo tyle ze dzein zaczyna się od 12 :o

Brak mi silnej woli do nieobjadania się i podziwiam te kobitki, ktore trwaja w diecie
Cwiczyc tez mi się nie chce, wole sie zdrzemną po poludniu ze 2-3 godzinki Ale ze mnie kocmołuch lol

Odpowiedz
Eire 2009-03-25 o godz. 05:00
0

Anita doskonałe zdjęcie :D jeśli masz wiecej to może poklejaj na forum albo daj jakis link do albumu :)

hula hop przekracza moje zdolności percepcji

aslup no w końcu trafiła tu już myślałam,że się gdzieś zagubiłaś albo matki cię napadły z bejsbolami lol
ja juz pisałam wcześniej ze od wczoraj wpierdzielam zdrową margarynkę.
a ty masz jakieś urządzonko do tego gotowania na parze
ja myśle,że swoja nawyki żywieniowe warto zmienić już nie tylko ze wzgledu na ciąże ale generalnie dla samej siebie a nie tak jak Meg ciągle jeść samalec i golonki lol

Odpowiedz
aga-wrocek 2009-03-25 o godz. 04:55
0

Dzięki za wiadomość Erie już jestem. Ale mnie nie wkurzajcie bo już dwie strony zapisałyście i nic z tego nie wynika. Proszę bardzo ja od tygodnia przestawiłam się na gotowane na parze jarzyny ( marchew , pietruszka, seler, brukselka) z chdziutkim mięsem - pierś z kurczaka, plus do tego ryż. Dziecko to ja dopiero zaczynam planować, ale zacznę od siebie. Muszę jeszcze troszkę poczytać co tam i kiedy później trzeba jeść. Ale podstawa to się do takiego jedzonka przyzwyczaić bo inaczeja jak jeszcze są zachcianki to kaplica.
A druga sprawa to kondycja, oj teraz jak już tu jestem to po pracy kupię sobie karnet na fittnis i zaczynam od poniedziałku.
Obiecuję we wtorek zdać relacje.

Odpowiedz
Anita_S 2009-03-25 o godz. 04:43
0

Muszę się pochwalić, sama robiłam to zdjątko :)
A wiosna mogłaby przyjść już, bo jak nigdy zima mi się dłuży, nie ma to jak ruch na świeżym powietrzu, a teraz to za zimno, albo pada, ale też się biorę za siebie i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda mi się choć raz się przejść.

Kupiłam kiedyś sobie hula-hop, bo podobno daje dobre efekty, pokręciłam z 5 razy i to by było na tyle :) Ale przy pierwszym razie okropnie się zmachałam, nie myślałam, że to takie trudne będzie :)

Odpowiedz
Eire 2009-03-25 o godz. 04:39
0

anetko jak on ci takie takest rzuca to go postrasz Norwegiem i powiedz,że on nie narzeka

anita ja mam to samo mam bezpłatne karnety na basen tylko ten basen nie po drodze no wiec jakos od roku tam nie dotarłam ale wierze,że jeszcze kiedyś mi się uda
btw masz super pszczółkę od razu zapachniało wiosną i majem :D

Odpowiedz
Anita_S 2009-03-25 o godz. 04:19
0

Ciekawie to się zrobi, jak będzie kiedyś dziecko, dopiero sobie mięśnie wyrobię lol

Ale zawsze jak ktoś do mnie przychodzi, to od razu widać, jaką ma kondycję, przeważnie sapie strasznie i mało ducha nie wyzionie :D Ale ma to zaletę jeszcze, teściowie nie są u mnie częstymi gościami

Odpowiedz
Anetka74 2009-03-25 o godz. 04:08
0

4 pietro?? Ło matko!! Ja bym ducha wyzioneła.Ja mam jeden jedyny schodek do domu i mi ciężko.Chyba nie na darmo mój małzonek mnie nazywa old wife.

Odpowiedz
Anita_S 2009-03-25 o godz. 02:01
0

Ja też się z koleżanką wybieram na siłownię, ale trwa to już miesiąc i jeszcze tam nie doszłyśmy, zawsze jakieś "wypadki przy pracy" :) Ale mieszkam na 4 piętrze bez windy, więc troszkę gimnastyki mam, tylko kiedyś wychodziłam więcej, a teraz leniwa jestem, czekam na wiosnę, wtedy można będzie rowerkiem pojeździć :)

Odpowiedz
Eire 2009-03-25 o godz. 01:03
0

spytaj się sąsiadów codziennie słychać jak się dre za psem i gonie ją przez pół lasu 8)

Odpowiedz
Lambda 2009-03-24 o godz. 14:12
0

Astra biega sama, jak widać w Twoim podpisie, więc nie ściemniaj ;).

Odpowiedz
Eire 2009-03-24 o godz. 14:08
0

anetka74 napisał(a):Eire jeszcze nie rezerwuj terminu bo cholera wie kiedy przyjadę.
a nie możesz się jej spytać

kiki dawaj tą książke, wciagaj dresik i czekam na ciebie

megzawsze można sie troszke oszpecic,zeby potem mieć co naprawiać

a ja rozpoczełam akcje odchudzenie - kupilam dzisiaj Florę Pro Activ niskotłuszczową i odstawiam masełko (cholera uweilbiam je) a no i codziennie rano latam z Astrą na spacer 8)

Odpowiedz
meg26m 2009-03-24 o godz. 12:25
0

Mnie to do cwiczeń nikt nie zagoni - jakoś nie mam siły. Chodzić nie mam siły a co dopiero ćwiczyć Zresztą moj lekarz mi zabronił zwiekszonego wysilku fizycznego bo musze pilnować zeby mi za dużo kalorii nie uciekło Ale na basenie bym sobie pofikała i koniecznie muszę się wbrać do kosmetyczki na oczyszczenie twarzy , u fryzjera niedawno byłam ale nic nie zaszkodzi znowu pójść :D No i co ja moge jeszcze zrobić? Jestem tak zajebiście ładna, że nie wiem co można więcej

Odpowiedz
Gość 2009-03-24 o godz. 11:03
0

Ja wlasnie przejrzalam ksiazke do PILATES i czuje sie juz starsznie zmeczona od samego patrzenia 8) lol i tak jakbym juz przynajmniej z 5 godzin cwiczyla dzisiaj... lol lol lol

Odpowiedz
Anetka74 2009-03-24 o godz. 09:52
0

Czuje,że sprawozdanie będzie wyglądało tak:
- 1 wykonany brzuszek przy wstawaniu z łóżka,
- 5 skłonów przy opróżnianiu zmywarki,
- 2 skłony przy wkładaniu prania do pralki,
- 12 godzinna gimnastyka palców na klawiaturze, itp.
Straconych kalorii - 500
Przyjętych kalorii - 5000 (w tym 4000 to nutella,lody czekoladowe i naleśniki z dżemem)

Może tak być czy nie o to chodzi??

Eire jeszcze nie rezerwuj terminu bo cholera wie kiedy przyjadę.

Odpowiedz
Eire 2009-03-24 o godz. 08:43
0

anetko na kiedy mam cie wpisac do kalendarza :D

może to zabrzmi naiwinie ale może uda nam się wspierać przez net tzn bedziesz zdawala sprwozdanie co danego dnia zrobila w kwestii kultury fizycznej :D

Odpowiedz
Anetka74 2009-03-24 o godz. 08:39
0

W KUPIE łatwiej się zmotywować.Szkoda,że bliżej do Was nie mam.
Gdzie ja na tej mojej wsi klub fitness znajdę???

Chyba pamiętacie,że jesteśmy umówione na spotkanie w stolycy,jak przyjadę.Zamierzam podreperować urodę (hahaha) więc dobry salon kosmetyczny proszę wtedy mi polecić.

Odpowiedz
Eire 2009-03-24 o godz. 08:32
0

kiki ja chętnie sie do ciebie dołącze będziemy miały okazję w końcu sie cześciej spotykac a wiadomo ze razem jest łatwiej

Odpowiedz
Eire 2009-03-24 o godz. 08:30
0

ja też jestem leń i do na dodatek śmierdzący ale myslę,że troszke podszlifować kondycję nie zaszkodzi 8)

Odpowiedz
Anetka74 2009-03-24 o godz. 08:04
0

Na maseczki,fryzjera czy inne tego typu sprawy mogę się namówić ale do ćwiczeń fizycznych to ja leń patentowany jestem. :D

Odpowiedz
Gość 2009-03-24 o godz. 08:01
0

Taaa no ja mialam od lutego sie wziac za siebie, ale paskudne chorobsko pokrzyzowalo mi plany... w kazdym razie mysle o tym intensywnie. Przede wszystkim zamierzam troche sie dietowac (znaczy byc na diecie), odstawic niepotrzebny cukier (znaczy slodycze ), no i duuuuzo cwiczyc... mialam nawet pomsyl zeby sie zapisac do fitnesu i zeby mi jakis trener wymyslil jakie cwiczenia itd... moze nawet dietetyk, to ponoc bardzo pomaga, bo dietetetyk wymysla diete uwzgledniajac twoje zapotrzebowanie i upodobania kulinarne.. wiec jesz zrowo, dietetycznie a przy okazji to co lubisz ... No i solarium co jakis czas zeby cielsko nie bylo biale tylko pieknie musniete sloncem.... Ach jaka bede piekna lol lol

Teraz na pewno musze sie wukurowac ale jak tylko bede zdrowa...biore sie za siebie... jesli w lecie nie bede mogla sie chwalic ciazowym brzuszkiem to przynajmniej bede mogla sie pochwalic smuklym pieknym cialem lol A co!!!!!

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie