Quantcast
  • Gość odsłony: 3012

    Kiedy można odstawić dziecko od piersi?

    czesc dziewczynymam problem maly bo 2 tyg. temu urodzilam Maje i po 3 dniach dostalam pokarm bo mialam cc -dlatego tak pozno.jednak staralam sie ja karmic piersia jak tylko byla glodna jednak zauwazylam ze sie poprostu nie najada cycuchem . Maja ma 4 i pol kg wiec jest duza i chyba cos jest nie tak z moim mlekiem bo co chwiel jest glodna,musze ja dokarmiac nanem 1 i wtedy spi spokojnie i widac ze jest najedzona bo spokojniejsza. czy w takim przypadku lepiej jak odstawie ja od piersi.bo ja nie mam poprostu sily karmic ja non stop a i tak glodna jest. czy moze byc i tak ze moje mleko jest malo wartosciowe i pije je jak wode poprostu?czy ktoras z was miala podobnie i karmila od poczatku butelka i dlaczego nie piersia?

    Odpowiedzi (34)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-10-03, 15:51:03
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
czarnaaj 2009-10-03 o godz. 15:51
0

anulka -ja karmilam 7 miesiecy aleniestety w cycu juz deficyt bo moj syn wszystko wypil ---szczerze mowiac zal mi karmienia --wiec jak mozesz to probuj dalej :D

ps ladne fotko w profilu super wygladasz

Odpowiedz
Hala 2009-10-03 o godz. 02:48
0

evic napisał(a):magdusia82 napisał(a):Gosiacz to sa wlasnie uroki macierzynstwa i...karmienia piersia.Ja poczatki mialam rownie trudne jak Ty!Pokarm naplynal mi dopiero w 5 dobie po porodzie wiec rowniez dokarmialam.Trzeba byc wytrwalym i cierpliwym.Bol brodawek niedlugo minie,zobaczysz!A jesli chodzi o jedzenie dzieci co 5 minut,to jest to normalne u kazdego noworodka!!!!!Ja Cypriana przystawialam nawet co 10 minut! :o Trzeba zagryzc zeby i przetrwac to...niestety Zadna matka nie zostala pozbawiona przez nature naturalnej zdolnosci do wykarmienia swojego potomstwa...wyobrazasz sobie epoke kamienia lupanego,gdzie nie bylo mleka modyfikowanego??? :o
Jesli przetrzymasz ten trudny okres to zobaczysz jaka bedziesz szczesliwa za jakis czas!Wiem z wlasnego doswiadczenia!I mino,ze ja wylam z bolu na poczatku(podczas karmienia) to jestem naprawde szczesliwa ze mi sie udalo!!!!!Wytrzymaj bo warto!
Miałam identycznie, poranione brodawki, krwiawiące. Ból całych piersi od nadmiaru pokarmu. Dwa razy zapalenie piersi, wysoka gorączka. Ale przetrwałam i nie żałuję. Z bólem serca odstawilam W.od piersi ze względu na jego alergię.

Nikt nie musi karmić piersią, mamy wybór, ale jeśłi chcesz, to się nie poddawaj!!!

Odpowiedz
evic 2009-10-02 o godz. 15:43
0

magdusia82 napisał(a):Gosiacz to sa wlasnie uroki macierzynstwa i...karmienia piersia.Ja poczatki mialam rownie trudne jak Ty!Pokarm naplynal mi dopiero w 5 dobie po porodzie wiec rowniez dokarmialam.Trzeba byc wytrwalym i cierpliwym.Bol brodawek niedlugo minie,zobaczysz!A jesli chodzi o jedzenie dzieci co 5 minut,to jest to normalne u kazdego noworodka!!!!!Ja Cypriana przystawialam nawet co 10 minut! :o Trzeba zagryzc zeby i przetrwac to...niestety Zadna matka nie zostala pozbawiona przez nature naturalnej zdolnosci do wykarmienia swojego potomstwa...wyobrazasz sobie epoke kamienia lupanego,gdzie nie bylo mleka modyfikowanego??? :o
Jesli przetrzymasz ten trudny okres to zobaczysz jaka bedziesz szczesliwa za jakis czas!Wiem z wlasnego doswiadczenia!I mino,ze ja wylam z bolu na poczatku(podczas karmienia) to jestem naprawde szczesliwa ze mi sie udalo!!!!!Wytrzymaj bo warto!

Odpowiedz
magduś* 2009-10-01 o godz. 10:31
0

Gosiacz to sa wlasnie uroki macierzynstwa i...karmienia piersia.Ja poczatki mialam rownie trudne jak Ty!Pokarm naplynal mi dopiero w 5 dobie po porodzie wiec rowniez dokarmialam.Trzeba byc wytrwalym i cierpliwym.Bol brodawek niedlugo minie,zobaczysz!A jesli chodzi o jedzenie dzieci co 5 minut,to jest to normalne u kazdego noworodka!!!!!Ja Cypriana przystawialam nawet co 10 minut! :o Trzeba zagryzc zeby i przetrwac to...niestety Zadna matka nie zostala pozbawiona przez nature naturalnej zdolnosci do wykarmienia swojego potomstwa...wyobrazasz sobie epoke kamienia lupanego,gdzie nie bylo mleka modyfikowanego??? :o
Jesli przetrzymasz ten trudny okres to zobaczysz jaka bedziesz szczesliwa za jakis czas!Wiem z wlasnego doswiadczenia!I mino,ze ja wylam z bolu na poczatku(podczas karmienia) to jestem naprawde szczesliwa ze mi sie udalo!!!!!Wytrzymaj bo warto!

Odpowiedz
Gość 2009-10-01 o godz. 09:41
0

dziewczyny ja mam podobny problem to jest 5 doba maleństwa nie żebym nie miała pokarmu bo zaczyna mi już kapać z brodawek ale sprawa rozchodzi się o niesamowity ból piersi a dokładnie brodawek mały całe mi je zmasakrował w pierwszych 2 dobach zycia kiedy nie za bardzo miałam pokarm i teraz każde karmienie sprawia mi niesamowity ból tak że łzy mi lecą z oczu a poza tym, mały pije około 20 minut idzie spać wstaje po godzinie i znowu cyca to strasznie męczące dla niego i mnie no i przez to nie spija dużo tylko tak siąpi, mi potem się grudy robią w piersiach, nie wiem co robić czy się tak męczyć czy dać butlę, zaczęłam odciągać ale czy to nie jest błędne koło a przecież Adaś i tak nie spija więcej. Ah gdyby nie ten przeraźliwy ból i jego nocne męczarnie:(((

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-07-02 o godz. 14:59
0

wcale sie nie obrazilam :) i nie zamierzalam sie tlumaczyc z tego ze nie wychodzi mi karmienie. poprostu mnie tez wszyscy mowia piers ,piers i jeszcze raz piers. nie rezygnuj walcz itp a ja poki moge probuje ale widze ze nie wychodzi narazie .nie denerwuje sie tym ale przezywam bo to pierwsze dziecko i wszystko takie nowe. musze sama tez stac sie mama a czasem nie czuje tego jescze.wszystko musi najwidoczniej stopniowo postepowac w moim przypadku. dzieki w kazdym razie za komentarze 8) jedne pomogly inne bardziej zastanawiaja ale o to mi chodzilo

Odpowiedz
ana23 2009-07-02 o godz. 11:37
0

Wybór jest bardzo trudny..... Ja ciągle słyszałam pierś, pierś, pierś..... W szpitalu, w domu, wszędzie. Jak maniak przystawiałąm Anulkę do piersi, pochłaniałam niezliczone ilości herbatek laktacyjnych..... Jak Mała płakała jak maniak nie chcciałam się zgodzić na dokarmianie butelką. I co ???? W 10 dniu życia zapanował chaos. Mała od nocy ryk, ryk, ryk. I tak co południa. Szybki telefon do pediatry i jeszcze szybsza podróż do przychodni. Szok.... Anulka przytyła tylko 70 g. Jak wychodziłtśmy ze szpitala ważyła 2750, 10 dnoi później 2830. Za mało..... Decyzja lekarki mleko sztuczne. I tak karmiłąm butelką, starałam się odciągać pokarm (nie wychodziło). Anulka rośnie i jest ok..... Robi się z niej mały głodomorek Uważam, że nic na siłę.....

Odpowiedz
Kasiunia22 2009-07-02 o godz. 10:57
0

każdy powienien robic to, co uważa za stosowne ;) i wtedy mama i dziecko są zadowoleni!

ja chodze do pracy odkad Ameka skończyła 5 miesiecy, teraz ma rok, i dalej karmie piersią! teraz za to bede sie zastanawiac jak pzrestać, bo ona nie chce melka sztucznego z butlki ;) zadne jej nie smakuje ..., a taki duży czlowiek na piersi niestety nei spi cała noc... tylko co chwiklą podzera.... hihihi wiec są plusy i minusy, a każda z nas musi wybrać sama ....

Życze powodzenia i jak powiedziała kejtus ... dobrych wyborów

Odpowiedz
dunia 2009-07-01 o godz. 20:59
0

Ja karmilam Eryka moze przez tydzien, nie mysle ze zrobilam mu krzywde bo nie walczylam o pokarm, moze wydawlalo i sie ze mieszkanka tez jest dobra i nie mylilam sie.Moje dziecko nie cierpialo z powodu kolek, on sie wysypial i ja. Jest zdrowy.
Nie zadreczalam sie z tego powodu,nie sadze ze jestem gorsza matka od tych co karmia piersia.
Glowa do gory, niektore dzieci poprostu nie da sie przekonac, takie z nich uparciuchy.
lol

Odpowiedz
katekate 2009-07-01 o godz. 18:00
0

aniakloc25 napisał(a):niestety musze dokarmiac bo nie mam na tyle pokarmu a mala wpada w histerie i szal nie do opanowania wiec zmuszona jestem przerwac jej dziki placz i dac jej butelke :( .szkoda bo nie ma pokarmu i zanika mi do tego . poprostu Maja nie chce ssac juz. mam jeszcze troche w lewym cycuchu troche to przed karmieniem zawsze daje jej possac choc chwilke ale znamim sie naprawde wsieknie musze podac niestety butelke.no szkoda ze tak to wyszlo ale bede jeszcze probowac :(
ania-przepraszam cie z gory za to co napisze
ty sie tlumaczysz na forum z tego, ze wam karmienie cycem nie wychodzi
aniu-nie musisz sie tlumaczyc i nie zadreczaj sie
to nie jest zaden sprawdzian typu-karmie cycem -jestem dobra mama-nie karmie-to jestem pewnie zla mama albo za malo sie starajaca
wiesz-sa mamy, ktore z wyboru-chociaz maja mleko to nie karmia bo nie chca i juz, albo tego nie czuja albo wrecz karmienie cyckiem jest dla nich obrzydliwe-i niech to nikogo nie oburza-tak czasem jest

zatrzymaj sie na chwile i podejmij decyzje bo denerwujesz sie strasznie
a powinnas sie cieszyc maciezynstwem i byc spokojna zeby dzidzia czula w tobie ten spokoj i oparcie
a tak obie sie wsciekacie

pozdrawiam cieplo

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-07-01 o godz. 07:32
0

Joasiu wlasnie tak robie bo ja wybortu poprostu nie mam i mysle tez ze to jedyne wyjscie.nie mam za wiele pokarmu ale okolo 100ml dziennie uda mi sie sciagnac a przed daniem butli na chwilke daje chocby pustego cyca jak sie zaczyna wkurzac to wtedy butla.na szczescie pije i z tego i z tego.choc pokazuje fochy czasem lol

Odpowiedz
Gość 2009-06-30 o godz. 19:11
0

Podziwiam Cię Iskierko!!!!Na prawdę wyrazy uznania!
Nie zawsze jednak wszystko idzie po naszej myśli, pomimo trudu i wszelkich starań.
Ja też miałam wiele problemów z laktacją, rodziłam drogami natury a pokarm przyszedł dopiero w 3ciej dobie,gdyż mała przebywała na oddziale opieki pośredniej(podejrzenie infekcji) i nie mogłam ją dostawiać tak często do piersi jak to robiły inne koleżanki z sali:(
Ale od 3ciej doby była tylko na miom mleku,na piersi! Jadła bardzo często ,co godzinę! Tu widzę swoje błędy, bo mała nauczyła się ssać mleko początkowe(patrz wyżej posty iskierki) i wolała domagać się często , rezygnując z trudnej pracy ssania mleczka 2giej fazy!!! Piersi po jakimś czasie produkowały praktycznie tylko mleko początkowe(piersi produkują to na co mają zapotrzebowanie-wiem to bo byłam również pod opieką poradni laktacyjnej) i zaczeły się kłopoty.... miałam kryzysy....braki pokarmu...często chorowałam...dodatkowo ten STRES-zabójca pokarmu...i kółko się zamykało.Walczyłam...walczyłam o laktację, ale w chwilach załamania sięgałam po butelkę! I CO SIĘ OKAZYWAŁO?! Moja mała nie chciała pić z butelki-nie chciała i już!!!Ryczała z głodu cały dzień(podaczas infekcji i temp.prawie 40stopni czułam,ze mam zupełnie puste piersi-i tak było), mała chwytała brodawkę, ciągnęla , nic nie leciał -to w płacz....ale butli nie chciała.I TO BYŁ PROBLEM! U Ciebie przynajmniej zje z butli,więc pomyśl sobie,że walczysz o karmienie, ajeśli się nie uda to trudno! Poza tym już 100 ml mleka kobiecego dziennie zapewnia ochronę immunologiczną!!!A tyle Twoje piersi na pewno będą w stanie produkowac jeszcze bardzo bardzo długo nawet gdybyś przeszła zupełnie na butle(te trochę pokarmu mozesz odciągac i podawać z mlekiem modyfikowanym)
Jeszcze dokończe jak sprawa się u mnie zakończyła.
Karmiłam piersią(tylko piersią) przez 3 miesiące.Póxniej ze względy na moje kryzysy mleczne(tak to nazwę) postanowiliśmy z mężem skończyć z karmieniem... tylko jak to zrobić skoro mała nie chce butli,hhmmmmm.....Mój mąż po prostu wyrzucił mnie na cały dzień z domu.Mała wiedziała,że mamy nie ma a więc cyca też nie ma i po 4 godzinach płaczy w końcu wypiła 100 ml mleka z butli.Wróciłam na noc(oczywiście cay dzień ja również przeryczałam....) i w nocy też mąż podał małej butlę.Moje piersi nadal nie były obładowane mlekiem...spałam.Rano mała znów dostała butlę...moje piersi(doba bez karmienia) nic...i nagle po kolejnych dwóch godzinak dostałam piersi dosłownie jak balony, mleko leciało ciurkiem, odciągałam ...ale kiepsko mi to szło:( Nie potrafilam opróżnić ich laktatorem...w końcu postawiłam na swoim i dostawiłam małą z powrotem do piersi.BYŁYŚMY OBIE WTEDY NAJSZCZĘSLIWSZE!!!:) Mój mąż( ja zresztą też) baliśmy się ,że wszytko na nic,że znów nie będzie chciała butli,z nów będą kryzysy.Ale na drugi dzień mała wypiła z butli mleko sztuczne(mimo moich pełnych piersi) a później ssała znow pierś.I tak zostało przez najbliższe 3 miesiące.I powiem Ci Aniu,że kryysy już nie wracały! bo już się tak nie stresowałam,że mała umrze z głodu jak nie będzie pokarmu!MYślę,że stres jest naprawdę zabójcą pokarmu.A my młode ammy za bardzo się wszystkim przejmujemy i stresujemy!!!
Ale tak to już jest.....

Powodzenia Aniu,choć pamiętaj,ze nie wszystko za wszelką cene, uspokój się i wycisz,
Karmienie mieszane(cycuś i butla) też jest dobrym rozwiązaniem!
Ja niestety karmiłam pół roku,bo póxniej miałam inne problemy zdrowotne i musiałam zakończyć karmienie...ale moje koleżanki są na karmieniu mieszanym już ponad rok i bardzo sobie to chwalą.

Jeszcze raz powodzenia i głowa do góry!!!

Odpowiedz
Gość 2009-06-30 o godz. 05:47
0

Iskierko ja narazie odciagam pokarm laktatorem ajk mi sie choc troszke uzbiera id aje jej z butelki.czasem cycusia dam do possania ale sie meczy ona i ja przy tym i obie sie stresujemy wiec nie chce za wszelka cene katowac jej.
poki mam jeszcze pokarm to daje jej moje mleczko ale nie najada sie bo mam malo :( wiec takczy siak musze ja dokarmiac

Odpowiedz
Gość 2009-06-29 o godz. 15:07
0

Aniu .mile to co napisalas. ja tez zauwazam poprawe u mojej Niuni.spokojnie przesypia dzien przynajmniej bo w nocy buszmenka z niej lol .daje jeszcze troszke z butli tego sciagnietego poki jest jeszcze w cycku.
Toja Olivka jest rowniez przesliczna

Odpowiedz
Ania 2009-06-29 o godz. 13:19
0

Ania trzeba walczyc ale nie z przesada. Jak wkoncu sie poddalam i przestalam zabawe z piersia i Olivka jak tylko zaczela jest sztuczne mleczko to odrazu zobaczylam poprawe u niej. Kupki zaczela robic co dzien, brzuszek ja nie bolal, zero kolek, normalie wkoncu mialam zadowolone dziecko.

Tazke trzeba probowac ale tez trzeba wiedziec kiedy sie poddac. Bo nie wszystkim mamom jest pisane karmienie piersia.

Takze zycze powodzenia i cokolwiek zrobisz to napewno bedzie najlepsze dla ciebie i dla Maji. Bo ty wiesz co jest najlepsze dla was. Buziaczki dla twojej slicznej coreczki jest cudna!

Odpowiedz
Gość 2009-06-29 o godz. 11:20
0

Aniu no własnie jak sie nie sprobuje to mozna potem zalowac .ja mam czyste sumienie bo naprawde sie staram ale tez zauwazylam ze po sztucznym jest spokojniejsza i ladnie spi a po moim dostawala szalu co kilkanascie minut a mleka ciagle mam tyle samo a nawet mniej. tez odciagam ale nie mam za wiele tego juz

Odpowiedz
Ania 2009-06-29 o godz. 10:57
0

iskierkaa napisał(a):polecam wizyte w poradni laktacyjnej - poszukaj na swoim terenie.
polecam pobudzanie piersi laktatorem
pij piwo karmi, herbatke laktacyjna i zero stresu - oczywiscie jesli chcesz uratowac laktacje.
doskonaly sposob to polozenie sie do lozka z dzidzia i karmienie na lezaco (cyc caly czas w buzi dziecka). Mozesz sobie nawet przysnac przy tym :).
wszystko to zrobilam i na nic nie pomoglo, niestety POprostu nie mialam pokarmu, ale Olivka jest szczeliwym zdrowym dzieckiem takze jej nie zaszkodzilo.

Odpowiedz
Gość 2009-06-29 o godz. 09:34
0

dzieki wam za porady. naprawde dla mnie cenne :) .bede probowac jeszcze ,moze sie uda.jak teraz wstanie moja krolewna to dam jej cyca najpierw jednego potem tego pustego moze cos sie ruszy znow

Odpowiedz
Gość 2009-06-29 o godz. 08:33
0

dokładnie tak jak mówi Hala, ale nie martw się to ty jesteś mamą i to ty wiesz co dla maluszka najlepsze .

Odpowiedz
Hala 2009-06-29 o godz. 08:30
0

Niestety butleka często jest początkiem końca :(

Odpowiedz
Gość 2009-06-29 o godz. 08:24
0

niestety musze dokarmiac bo nie mam na tyle pokarmu a mala wpada w histerie i szal nie do opanowania wiec zmuszona jestem przerwac jej dziki placz i dac jej butelke :( .szkoda bo nie ma pokarmu i zanika mi do tego . poprostu Maja nie chce ssac juz. mam jeszcze troche w lewym cycuchu troche to przed karmieniem zawsze daje jej possac choc chwilke ale znamim sie naprawde wsieknie musze podac niestety butelke.no szkoda ze tak to wyszlo ale bede jeszcze probowac :(

Odpowiedz
Gość 2009-06-29 o godz. 07:59
0

ja też miałam cc i dużego synka (4630g) , pierwsze dni były straszne, ale wytrwałam i warto było. miałam wrażenie że Tymek wciąż wisi na cycu że jest głodny. w szpitalu położnym tak lekko było podać butelkę - ale uległam tylko pierwszego dnia. potem przystawiałam przystawiałam przystawiałam i karmienie piersią stało się piękne i przyjemne. wszystko sie wyregulowało i mały był syty i zadowolony.
jeśli zdecydujesz się karmić piersią to nie dokarmiaj - tak jak pisała Kejtuś, to najlepszy sposób bo twoje piersi w końcu zacznął "znać" potrzeby twego maleństwa.
może być cieżko na początku, ale początki zawsze są trudne :)
trzymam kciuki!

Odpowiedz
marta27 2009-06-28 o godz. 23:04
0

ja nie jestem z tych mam, ktore czuja, ze karmienie piersia to najpiekniejsze, co im sie moze w zyciu przydarzyc. ta cudowna bliskosc z dzieckiem itp... karmilam Majke przez 7 miesiecy, pozniej przeszlam operacje po ktorej przez pewien czas nie moglam karmic, nie walczylam jak lwica o laktacje i pokarm zanikl. ciesze sie, ze karmilam tyle czasu bo zdaje sobie sprawee, ze mleko matki to najlepsze co dziecko moze dostac. powalcz troche, przynajmniej te 3 miesiace. zobaczysz jak dalej pojdzie a do Twojego powrotu do pracy jest jeszcze sporo czasu. i tak jak dziewczyny pisza - unikaj stresow. trzymam kciuki :D

Odpowiedz
Ania 2009-06-28 o godz. 18:07
0

Aniu mialam tak samo jak ty.
Walczylam 2 miesiace i sie poddalam. Od samego poczatku dokarmialam Olivke bo sie nie najadala Mialam bardzo malo pokarmu. Olivie przystawialam co godzine, pilam herbate zmlekiem, herbatki lektacyjne, odciagalam mleko (podobno pobudza) i nic nie pomoglo.

Takze po 2 miesiacach sie poddalam. I musze przyznac ze odkad Olivia jest tylko na sztucznym mleczku jest o wiele bardzej zadowolona.

Odpowiedz
Gość 2009-06-28 o godz. 16:45
0

dzieki kochane jestescie :D .podnioslo mnie to na duchu ze warto walczyc. Moja mala sie tez irytuje i wypluwa brodawke choc sa fajne tak mi sie wydaje.musze niestety odciagac ale przed kazdym karmieniem daje choc na chwilke possac jej zanim sie wkurzy porzadnie i wpanie dziki szal bo potem wogole nici z jedzeinia u niej nawet z butelki taka jest zestresowana

Odpowiedz
miu miu 2009-06-28 o godz. 15:12
0

Aniu ja tez miałam cesarke i dostałam pokarm tydzien po porodzie.Tez mi sie dziecko nie najadało i dokarmiałam.Ale cały czas przystawiałam nawet co pół godziny.Potem juz odstawiłam butelke bo mleka było coraz wiecej.Potem juz tyle ze nie wiedziałam co z nim robić.Sciagałam bo mi piersi pękały.Karmiłam 3 miesiące.Pokarm zanikł mi jak moja córka miała 3,5 miesiąca.Z powodu stresu.Pojawiły mi sie problemy ze zdrowiem bardzo sie martwiłam denerwowałam co bedzie a mleka było coraz mniej.Tak to było.Dlatego pamietaj ze stres to wróg nr 1 karmienia piersią.Spokój i jeszcze raz spokój.Ja bym ci nie radziła odstawiac całkiem 2 tyg. dziecka.To jeszcze maleństwo.Nawet jesli nie uda ci sie karmić wyłacznie piersią i bedziesz dokarmiać to juz coś.Lepsza mała ilosć twojego pokarmu niz jego zupełny brak.I jeszcze jedno.Nie daj sobie wmówić ze niczego nie mozesz jesc bo karmisz.Zapewniam ci ze jesli dziecko nie wykazuje objawów jakiejś ostrej alergii mozesz jesc wszystko.Ja jadłam nabiał kiszone ogórki i nic sie nie działo.Nie pal nie drinkuj nie bierz zadnych leków bez konsultacji z lekarzem.I nie rezygnuj tak łatwo.Pozdrawiam pa.

Odpowiedz
Gość 2009-06-28 o godz. 14:18
0

Ania ja opisze moje podwójne doświadczenie w karmieniu piersią.
Adama urodziłam przez cc, pokarm miałam zaraz po porodzie, piersi jak główki kapusty. Adam doił ładnie i najadał się az nadto. Jako niedoświadczona mama karmiłam na żądanie jak radził lekarz. Również myślałam ze się nie najada, bo był duzy. Kiedy miał 3 tygodnie , zważyłam go u lekarza i przytył przez ten czas ponad półtorej kilo. Juz potem nigddy nie miałam wątpliwości czy mam pokarm dobry. Zreszta pokarm dostosowuję się do wieku dziecka, na początku jest bardziej wodnisty, aby dziecko się napiło , potem treściwszy , aby się najadło.
Z perspektywy czasu okres niemowlęctwa Adama to czas wiszenia tylko na cycu. Mimo ze duzo ulewal ( z przejedzenia), to tył szybko . W wieku pół roku ważył ponad 11 kg. Lekarz robił mu badania na cukier, badania endokrynologiczne. Wszystko z nim było ok. Ciągnął cycusia 3 lata, prawie nic innego nie jadał, już się martwiłam o jego żołądek, czy nie będzie miał problemów z trawieniem stałych pokarmów. Ale w gruncie rzeczy była to wygoda i oszczędnosć. Nie wspomnę już o tym jaka byłam chudzinka, bo wszystko ze mnie wyciągał. Do roku czasu nie miał nawet kataru, jest bardzo zdrowym chłopcem .
Jasio natomiast przeciwienstwo Adama , doił cycusia póltorej miesiąca. Doił to cieżko powiedziane, musiałam mu odciągać do butelki. Dokarmiałam go, bo laktacja była coraz słabsza. Pokarm zanikł sam.
Jasio okazał się alergikiem , musi być na nutramigenie, ciągle choruje,
brak mu odpornosci. Nie miał tej okazji aby uodpornić się moim mleczkiem. Niestety wyboru dokonał sam, nie chciał doic, ponoć nie miał instynktu ssania. Bardzo się irytował będąc przy piersi, nie chciał ssać. Sutki mam idealne do karmienia.
Już nie wspomnę ile kasy wydałam na mleko, herbatki i leki , bo ciagle chory. Do tego nie zrzuciłam wagi po ciaży, bo nie karmiłam.
Tak wyglądają moje przygody z karmieniem. Czasami myślę sobie , ze Adam ssał za nich obu.
Jesli mozesz to przystawiaj do piersi ciągle , pokarm będzie napływał. Powodzenia w karmieniu.

Odpowiedz
Gość 2009-06-28 o godz. 14:12
0

W MOIM PRZYPADKU NAPEWNO TAK NIE BEDZIE BO ZA POL ROKU CHCIALABYM POJSC DO PRACY WIEC Z TYM KARMIENIEM BEDZIE KIEPSKO ALE POKI CO CHIALABYM ZEBY MAJA SIE TROSZKE UODPORNILA I DOSTALA ZDROWEGO MLECZKA NA TAKIE MROZY :o

Odpowiedz
Gość 2009-06-28 o godz. 12:05
0

wszystko takie trudne na poczatku ale bede probowac.przynajmniej bede miec czyste sumienie ze chialam i chce jak najlepiej dla niuni

Odpowiedz
evic 2009-06-28 o godz. 10:54
0

Aniu - jak bym siebie sprzed 5 miesięcy czytała :D Ja wywalczyłam karmienie piersią; karmie juz te 5 miesięcy. Początki byly naprawde trudne. Były dni kiedy Adas prawie non stop przy piersi leżał. Myślałam tak jak Ty. Bałam się kontroli - ile dziecko będzie ważylo? Czy oby nie za mało. Okazało się, że Adaś tyje 1 kg na miesiąc :D
Walcz, nie poddawja się, naprawdę warto. Nie dawaj butelki tylko ciągle przystawiaj do piersi. Po pewnym czasie wszystko się unormuje :D Powodzenia

Odpowiedz
Gość 2009-06-28 o godz. 10:40
0

dzieki serdeczne za porady.teraz nabralam wiary ze warto czasem sie pomeczyc ,zobacze tylko jaki da to skutek

Odpowiedz
Gość 2009-06-28 o godz. 08:51
0

do tego co napisały poprzedniczki dodam jeszcze tylko, że jak chcesz karmić piersią (bardzo dużo zależy od Twojej silnej woli), spróbuj pobudzić laktację pijąc ziółka mlekopędne (w aptece, Fitomix, koszt 6-7 zł), pomęczyć się siedząc cały czas z cycem - dzidzi pobudzi wtedy laktację, lub ściągać często pokarm aby ruszył do boju (w przypadku karmienia niemal non stop nie jest to konieczne)

Odpowiedz
Gość 2009-06-28 o godz. 08:36
0

jeśli nie masz siły i ochoty karmic cycem-odstaw
a jeśli chcesz karmic piersią-nie dawaj butli

powodzenia i mądrych wyborów zyczę

Odpowiedz
Hala 2009-06-28 o godz. 08:19
0

Aniu, wszytkie poradniki laktacyjne twierdzą, ze to niemożliwe, tzn że twój pokarm jets małowartosciowy itp. Jak jets prawda, nie wiem. Wojtuś tez był duży, mial 4300 przy urodzeniu i spokojnie się najadał.
A moze karmisz go zbyt krótko i spija tylko pierwszy, cienki pokarm?

A nie mozęsz się skontaktować z poradnią laktacyjną? Szkoda by było, gdybyś go odstawiła od cycusia.
Pozdrawiam

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie