Quantcast
  • agnesblue odsłony: 8360

    Jak oduczyć dziecko zasypiania w mojej obecności?

    No właśnie... jak?U nas jest ten problem, że mieszkamy na kupie i mamy tylko jeden pokój do dyspozycji. Ale o ile to było mozliwe starałam sie wychodzic z pokoju kiedy mały zaspyial.Kilka razy sie zdarzyło, że byłam w pokoju bo po prostu nie miałam gdzie pojsc bo inne pokoje były zajete. I teraz mały zasypia sam, sam sie kładzie, sam zasypia przy kolysankach z plyty, ale ja musze byc w pokoju. Nie ukrywam ze juz mnie to meczy.Macie jakies pomysły??

    Odpowiedzi (34)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-07-01, 19:26:53
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-07-01 o godz. 19:26
0

Niestety nie mam komputerowej wersji tej książki.
Przeczytałam gdzieś o niej i wklepałam w wyszukiwarkę - Każde dziecko może nauczyć się spać i wyskoczyły księgarnie internetowe, w których można ją kupić. Kosztowała ok. 20 zł. Myślę, że warto. Polecam :)

Odpowiedz
malgo 2009-07-01 o godz. 18:08
0

LIDO!!
masz może komputerową wersję tej książki??
jeśli tak proszę o przysłanie na malgo28@tlen.pl
z góry dziękuję!!
pozdrowienia!!

Odpowiedz
Gość 2009-07-01 o godz. 17:39
0

To chyba różnie bywa - może córeczka Cię zaskoczy. Córka moich znajomych, która zawsze spała z nimi w łóżku, jeszcze przed skończeniem dwóch lat oznajmiła, że jest już duża i chce spać w swoim łóżku :o Nie muzę chyba mówić, że się ucieszyli

Odpowiedz
Gość 2009-07-01 o godz. 16:43
0

Ja śpiąc z Natką się wysypiam na szczęście,czasem się przebudzi i się odkryje ale to kwestia sekundy i śpimy dalej.Pamiętam jak ją kiedyś odłożyłam do łóżka i nie mogłam zasnąć bo źle mi się bez Niej spało.I tak wtedy sie obudziłą w środku nocy i musiałam wziąć ją znowu do łóżka.Także ja nie narzekam ,choc wiem ze potem będzie jej ciężko przejść do małego łóżka,niestety będzie musiała się przyzwyczaić.

Odpowiedz
Gość 2009-07-01 o godz. 02:26
0

klimczakowa nie sądzę, żeby ktoś chciał Cię krytykować. Każda mama na swój sposób boryka się z problemem spania (albo raczej niespania ). I każda wybiera to z czym jej łatwiej i wygodniej. Ja pewnie do dziś spałabym z Bartoszkiem (spałam z nim 4 miesiące), gdyby nie okazało się, że ma kłopoty brzuszkowe przez ciągłe podjadanie cyca i musiałam go przenieść do łóżeczka.
Ostatnio z żelazną konsekwencją zastosowałam metodę z książki Każde dziecko może nauczyć się spać. I po trzech nocach Bartosz przespał swoją pierwszą noc bez pobudki! I sypia od tego czasu bardzo dobrze już ponad dwa tygodnie - bez pobudki 11 - 12 godzin :o .
Nie wiem jak będzie dalej, ale na razie jestem bardzo zadowolona i wyspana :) .I Bartosz też. Polecamy metodę :D

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-06-30 o godz. 19:55
0

hmm z tym spaniem to dziwna sprawa. u nas Tymek też zasypia w mojej obecności. sam sobie śpiewa aaaa lub coś tam :) ale niestety ja muszę być w zasięgu jego widoczności albo czasami jak ma gorszy dzień to go głaskać, dotykać, drapać itp. no i zasypia, nie trwa to długo i samo zasypianie nie jest najgorsze. najgorsze jest wybudzanie się w nocy.........
i czasem wystarczy podejść pogłaskać i zasypia a czasem ( jak dziś ) nie pomaga nic... stoję nad nim, głaszczę, potem go chwilę noszę czy nawet zabieram do naszego łóżka - przysypia na chwilę a potem jest wrzask.
mam ksiązki o zasypianiu o których pisałyście, ale jakoś u nas metody na dobry sen nie działają :(
czekam z desparacją na przespane noce, na noce nie na jedną , dwie (bo takich kila mieliśmy)

Odpowiedz
Gość 2009-06-30 o godz. 03:26
0

Żeby Was pocieszyć powiem jak jest u mnie.
Kładę Natalkę w moim łózku,czekam az zaśnie,potem kładę się w duzym pokoju z Krzyskiem przed tv ( i takie tam ;) a potem jak już pora spać to wracam do Natalki do mojego łózka i razem z Nią spię do rana.Krzysiek śpi w duzym pokoju.Dla Niego lepiej bo on lubi się rozwalić na całej szerokości,dla Natalki lepiej bo gdy w nocy woła ,,mama'' przez sen to ja jestem pod ręką i nie muszę wstawać 40 razy w ciągu nocy ją przykrywać.Mi to odpowiada,choć pewnie to skrytykujecie.Jak zacznie słuchać bajek czytanych przeze mnie to zaczne ją kłasć do jej łózka.Póki co nie lubi jak jej czytam,woli teletubisie lub bajki czytane z komputera.

Odpowiedz
Gość 2009-06-23 o godz. 03:36
0

Wiekszość jest tu maluchów, z którymi sa problemy a ja mam już synka w zerówce i pewnie powiecie że to moja wina, że go tak nauczyłam- ale przed snem czytam lub opwiadam mu bajkę. Gdy zaśnie dopiero wychodzę - mało tego bardzo dobrze znam problem "merdania" włosów - ale ja to odbieram jako przejaw miłosci nie irytuje sie tak bardzo.Dzieci nas kochają chcą być blisko nas, czuć i dotykać. I myślę iz sa szczęściarami te mamy których dzieci przesypiają całą noc. Mój zawsze budził sie w nocy - bo jakiś zawsze chce mu sie pić.

Odpowiedz
Gość 2009-06-22 o godz. 05:35
0

usypianie dzieci to chyba problem wiekszosci mam, moj tez. Do roku moj synek byl boski, kladlam go i wychodzilam, zasypial. Teraz koszmar, najchetniej w ogole by nie spal

Odpowiedz
evic 2009-06-22 o godz. 04:28
0

Marlena a jak Ty to zrobiłaś,że Ci dziecko zasypia teraz bez bujania? Adas ogólnie zasypia mi przy piersi ale jak sie wybudzi to musze go jakieś 3-5 minut pobujać. Jak nie bujam to jest wrzask, zachłystywanie się, krztuszenie itd. No i wolalabym żeby zaspiał sam a nie z usypiaczem czyt. cyckiem.

Odpowiedz
Reklama
iwona27 2009-06-11 o godz. 17:33
0

Lena przynajmniej możesz opuścić pokój bezstresowo Kiedy ja małego usypiam i wyjde z pokoju wpada w histerie nawet jak tata jest obok Podczas zasypiania musi mieć swojego misia, pokemonka i mamę Jak kogoś z tej listy zabraknie to nici ze snu

Odpowiedz
hello 2009-06-11 o godz. 14:43
0

U nas jest tak ze Lenka zasypia w lozeczku ale najczesciej klade sie obok na lozku... nie przeszkadza mi to ze te 10-15 min jestem kolo niej jak zasypia... czasami wychodze jak dluzej nie zasypia i wtedy czesto usnie sama...

Odpowiedz
justalka 2009-06-10 o godz. 20:37
0

A czy tą ksiażkę można kupić w Empiku???

Odpowiedz
agnesblue 2009-06-10 o godz. 04:43
0

Mam ta książke, ale w niej trzeba pilnowac sytstematycznosci. A u mnie sie nie da. Nie mieszkamy sami i mamy ograniczone mozliwosci stad problem. po prostu czasem musze siedziec z malym w pokoju, bo np. tesciowie i szwagier juz sie polozyli...
Ale ksiazke polecam.. jest tam tez duzo innych porad

Odpowiedz
justalka 2009-06-09 o godz. 17:52
0

Wydaje mi sie że dzieci potrzebują by był przy nich kiedy zasypiają. Moja 1,5roczna córeczka do tej pory usypia z nami mimo ze ma swój odzielny pokoik. Uwielbia przed snem dotykać i trzymać moją całą rękę od ramienia do palców. Gdy uśnie przenosimy ja do swojego pokoju i tam śpi do rana. Zadziwiające jest to że w dzień zdarza sie jej samej isć na swoje łóżeczko i sama usnąć...

Odpowiedz
Gość 2009-06-08 o godz. 03:50
0

No, niestety , na własnej skórze czuję, że mimo, że usypia sam wcale nie śpi lepiej. Zamówiłam książke "Każde dziecko może nauczyś się spać". Podobno dobra, zobaczę, bo nie ukrywam, że jestem zdesperowana...

Odpowiedz
marta27 2009-06-06 o godz. 10:48
0

j a przezyje wieczorne usypianie, ale jak sie majka wybudza ze snu w srodku nocy i nie moze sama usnac - wrrrrrrr wtedy kazda minuta taaaak sie dluzy! stoje na wpol spiaca nad jej lozeczkiem i masuje ja po pleckach... i cholery dostaje

Odpowiedz
Gość 2009-06-06 o godz. 06:11
0

Dodam, ze kiedyś bez godzinnego bujania na rękach nie usnęła. Czyli chyba nie jest tak źle.

Odpowiedz
Gość 2009-06-06 o godz. 06:09
0

Moje dziecko zasypiało same przez krótki okres czasu. nawet sobie lamkę wyłaczała. Ale odkąd poszła dożłobka też muszę byc w pokoju, ona leży w łóżeczku, śpiewać jej, no nawet 1,5 godziny.

Odpowiedz
Hala 2009-06-06 o godz. 03:37
0

No właśnie, a według tej ksiazki, dziecko, które samo zasypia, śpi lepiej. Więc się niezbyt zgadza.

Odpowiedz
Gość 2009-06-06 o godz. 03:17
0

Ja nauczyłam Bartosz zasypiania metodą z Uśnij wreszcie. Wieczorem po kąpieli i karmieniu wkładam go do łóżeczka, robię papa i wychodzę i Młody sam zasypia. Tak samo wygląda zasypianie na drzemki podczas dnia. Niestety, nie jest różowo. Bartosz budzi się w nocy kilka razy i wtedy już ma problem żeby usnąć sam i płacze. Karmię go w nocy tylko raz, piersią. W pozostałe pobudki, wędruję do niego, przemawiam i w końcu zasypia, ale ja już jestem wtedy padnięta. Tego autorzy Uśnij wreszcie nie przewidzieli Mimo to polecam metodę - usypiania nauczył się Młody błyskawicznie, gorzej ze spaniem w ogóle...

Odpowiedz
Gość 2009-06-06 o godz. 03:07
0

Ja nauczyłam Bartosz zasypiania metodą z Uśnij wreszcie. Wieczorem po kąpieli i karmieniu wkładam go do łóżeczka, robię papa i wychodzę i Młody sam zasypia. Tak samo wygląda zasypianie na drzemki podczas dnia. Niestety, nie jest różowo. Bartosz budzi się w nocy kilka razy i wtedy już ma problem żeby usnąć sam i płacze. Karmię go w nocy tylko raz, piersią. W pozostałe pobudki, wędruję do niego, przemawiam i w końcu zasypia, ale ja już jestem wtedy padnięta. Tego autorzy Uśnij wreszcie nie przewidzieli Mimo to polecam metodę - usypiania nauczył się Młody błyskawicznie, gorzej ze spaniem w ogóle...

Odpowiedz
Dancerka 2009-06-05 o godz. 19:48
0

Ja tez mam podobny problem. Moj maluch zasypia w lozeczku, ale musze mu dawac moja twarz do macania. Ciagnie mnie wtedy za nos warge, a jak tylko sie odsune to zaczyna kwekac. I tak sobie pomaca, pomaca i ladnie zasypia. W nocy je jeden raz, ale niestety sie budzi i spi ze mna w lozku, chcialabym go oduczyc, ale nie chce mi sie w nocy wstawac calyczas do niego, a tak to go tylko przytule polulam i idzie dalej spac.

Odpowiedz
agnesblue 2009-06-04 o godz. 21:16
0

Widze ze nie tak łatwo sobie poradzic z tym problemem.... To ja juz wole to co mam,, przynajmniej mnie za włosy nikt nie targa :)

Odpowiedz
iwona27 2009-06-04 o godz. 20:35
0

Kiedyś Damian usypiał w wózku i przenosiłam go do łóżeczka.Jak odstawiałam go od cycka to spał ze mną- jak budził się w nocy to ryczał że nie ma cysia ale potargał mnie trochę za włosy i usypiał, kaszy ani picia nie chciał. Odstawienie się udało ale nadszedł problem spania z nami w łóżku, co było koszmarem- nie raz ja czy mąż oberwaliśmy przez sen placka w twarz albo skopa nogą :x jak poczuł że leży w łóżeczku to w ryk i spowrotem do nas. Teraz już śpi w łóżeczku ale jego uśpienie graniczy z cudem. Myślałam sobie nieraz jak się zmęczysz to sam padniesz ale nadchodziła 22 a on włączał sobie wieżę i tańcował- nic dodać nic ująć

Odpowiedz
Gość 2009-06-04 o godz. 18:43
0

lol

Odpowiedz
Hala 2009-06-04 o godz. 18:41
0

Moze ale ja myślę że to kara dla mnie jak nie miałam jeszcze Wojtka i na wychowaniu dzieci znałam się najlepeij lol to krytykowałam bratową , ż e pozwala się ciągnąć przez sen za ucho. No i teraz mam za swoje.

Odpowiedz
Gość 2009-06-04 o godz. 18:36
0

takie zwyczaje majądzieciaki karmione piersia,gdzies wyczytałam

Odpowiedz
Hala 2009-06-04 o godz. 18:14
0

Tarmoszenie za włosy Wojtek tez ma taki chory zwyczaj i nie da się go oduczyć

Odpowiedz
malgo 2009-06-04 o godz. 17:29
0

nam problemy z usypianiem zaczely sie od remontu - wiadomo jak to jest halas i jeszcze raz halas...
w dzien maly spal w lozku mojej mamy na parterze - my zajmujemy pietro domu aby zasnac w innym miejcu potrzebowal mamy
zawsze kladlam sie obok niego i zasypial
ale za bardzo mu sie to spodobalo bo teraz za chiny nie chce wrocic do swojego lozeczka.spi w naszym. dodam ze juz raz z niego spadl!!
w dodatku przy tym usypianiu tarmosi moje wlosy. koszmar!
jak mu sie uda zasnacw lozeczku to spi gora pol godziny a w naszym to i dwie pospi!
i jak tu znalezc wyjscie z tej sytuacji?
mysle o kupieniu mu wiekszego lozka takiego z barierkami po bokach ale czy to cos pomoze??
pozdrawiam!!

Odpowiedz
agnesblue 2009-06-04 o godz. 06:30
0

U mnie to jest o tyle lepiej, że nie musimy leżeć razem , ale musze byc w pokoju tak zeby młody miał mnie "na oku". No i oczywiście nie ma mowy wtedy o tv bo on sie rozprasza.

Odpowiedz
ketriken 2009-06-04 o godz. 05:28
0

my tez z Kacperkiem zasypiamy razem, taz mnie to bardzo meczy bo średnio schodzi nam z tym pol godziny zanim usnie, jak sie nigdzie nie spiesze to jest ok, bo przytulamy sie,maly pokazuje i mowi gdzie ma oczka, buzie, nosek wlsoki sisiorka dupke .... itd ale jak sie gdzies spiesze to mnie to strasznie denerwuje ze musi zasypiac akurat ze mna, licze ze kiedys z tego wyrosnie

Odpowiedz
iwona27 2009-06-03 o godz. 20:42
0

Ja mam podobny problem. Mały nie potrafi zasnąć bez mamy. Nawet jeśli śpi tylko raz w dzień to wieczorem znów ten sam koszmar. Mimo że zaczęłam stosować rytuał- kąpiel, witaminki, kaszka- to i tak muszę się koło niego położyć- a on w tym czasie przewraca się w te i we wte tylkiem do gory, a potem w kółko- przykrywa jednego misia, drugiego i moją rękę, odkrywa i przykrywa....aż nieraz nie wytrzymuję i wychodzę. Po jakimś czasie się męczy i usypia- niestety ja również. Mimo że zaczynam go usypiać koło 21 to idzie spać o 23. Jak ma rozwiązać ten problem :( , nawet tata nie pomaga tylko mama musi być i już.

Odpowiedz
Hala 2009-06-03 o godz. 20:42
0

Niestety ja też musz ebyć przy Wojtku, jakoś ni e udalo mi się pzreprwadzic teorii z ksiażki "Uśnij wreszcie" choc wilu osobom to się udało.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie