Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
e-milka 2013-11-25 o godz. 12:02
0

GEneralnie bardzo lubie kupowac ciuchy, bizuterie, buty i kosmetyki...ale odkad mam dziecko wydaje wlasciwie tylko na kosmetyki dla siebie ( ale mam juz ich mala hurtownie..;)). Bo dla dziecko kupuje wszystko w masakrycznych ilosciach.. Nie moge sie opanowac. W sumie to zaczyna dziwnie wygladac, Laurka w markowych rzeczach a ja w jakis "szmatach"...
Generalnie lubie znizki, jak wracam do domu i sobie zlicze ile zaoszczedzilam to od razu swietnie sie czuje...Ale te promocje sprowadza mnie chyba na manowce.

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-11-25 o godz. 12:00
0

kolejny nalog moj i moejgo narzeczonego - IKEA ... kupujemy wszelkie mozliwe pierdoly... ostatnio pojechalismy kupic mi torbe plazowa za 5.99 i podkladki pod talerze ... nie kupilismy ani jednego ani drugiegio..za to wyszlismy z 10 paczkami suszonych kwiatow, 2 paczkami kolorowego piasku, 2 opakowaniami swieczek, ktore nota bene do niczego nam nie pasuja, ale kolor ladny wiec wzielam kupilismy wage lazienkowa poduszki w kwaitki 2 bo chcialam (dokupie jeszcze ze 4 bo sa super ) powloczki na posciel, foremki do lodu i lodow ...wiecej grzechow nei pamietam... lol

david pracuje za jankami ---> wiec po drodze mamy blisko do IKEi nie mozemy sie oprzec zeby czegos nei kupic chocaiz raz na 2 tygodnie... :o

Odpowiedz
miu miu 2013-11-25 o godz. 11:56
0

mnie jakos nie kręca torebki
moge miec trzy jedna mała druga srednia a trzecia duza waleznosci od potrzeby i to wszystko dla nie to przedmiot potrzebny musi byc ładny ale zebym kolekcjonowała to nie
duza wage przywiazuje do butów jak juz wczesniej pisałam lubie dobre buty dobrej jakosci wygodne i jak mam kase to zaplace sporo
ciuchy to róznie mam mnóstwo z second handów i uwielbiam je choc kosztowały grosze
mam jeszcze jedna manie pierdułki do domu szczególnie obrazy lustra no wogóle wszystko uwielbiam łazic i ogladac jakby mnie było na to wszystko stac to bym chyba fortune wyrzuciła i wyjechała ze sklepu ciezarówka

Odpowiedz
caradura 2013-11-25 o godz. 11:55
0

a ja jakoś nie lubię zakupów. męczy mnie to. ku uciesze mojego faceta zresztą

Odpowiedz
marta27 2013-11-25 o godz. 11:52
0

ja bizuterie tez lubie kupowac, ale nie nosze w sklepie nie moge sie oprzec i obiecuje sobie: nie, no ten pierscionek to na 100% bede nosic, taki jest ladny... i lezy jest juz kilka takich rzeczy ktore zalozylam raz - w drodze ze sklepu 8)

a wracajac do T-shirtow - wczoraj kupilam kolejny bialy lol

Odpowiedz
Reklama
sensikue 2013-11-25 o godz. 11:51
0

dla mnie nigdy nie ejst za wiele : torebek ( o zgrozo juz nie mam gdzie ich trzymac :D ) błyszczykow ,katan zakietow i tego typu spraw no i bizuteria :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-25 o godz. 11:48
0

Co do kosmetyków do makijażu, to nie dostaje od rodzicow na nie pieniądzy(uważają że sa mi niepotrzebne i za młoda na nie jestem), więc nie kupuje ich zbyt często, ale uwielbiam za to miec zawsze duzo balsamów do ciała :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-25 o godz. 11:46
0

Ja mam też manie zakupów i kupowania... I wcale sie z tego nie ciesze, bo nie mam swoich pieniędyz tylko musze ciągnąć od rodziców...Na szczęście za bardzo mi sie nie opierają... :) Elunia u mnie z jedzeniem jest tak samo-jak moi rodzice wyjechali na tydzien i zostawili mi kase na jedzenie, to ja pojechałam na zakupy i tylko obliczyłam sobie,żeby codziennie mieć pieniądze na mleko, jakieś bułczyny i coś na kanapki :) Dla mnie to obojetne czy to spodnie, czy bluza, czy bluzki albo buty-byleby coś kupić :D Najgorsze jest to i rodzice mi to ciagle wypominają,że zawsze wybieram drogie rzeczy-no ale co ja zrobie,że tylko te mi sie podobają :D Białej gorączki dostaje jak spotykam sie z moja siostrą(która mieszka we Francji),a ona to ma zawsze cudne rzeczy...zazdrośc mnie wtedy zżera :D

Odpowiedz
Elunia_K 2013-11-25 o godz. 11:44
0

a ja mam tak,że nic mnie nie powstrzyma przed nowymi adidasami,a szczególnie firmy NIKE. Jakoś tak mam słabośc do butów tej firmy. Ostatnio kupiłam sobie 2 pary i po tygodniu wyladowałam po 3 pare,ale sie powstrzymałam chodź nie na długo,bo mam zamiar je kupic po świetach i ogólnie moge kupować buty buty i fajne bluzy koszulki eh szkoda gadać

ja jak sprzedałam motor to 1500zł rozpłyną sie w 2 dni na buty i kilka ciuchów a najlepsze to,że ze mnie taki zydek,że na jedzenie mi żal i licze kazdy grosz, kazdy drobniak jak małe dziecko,a póxniej lece na papierek wymienić

Odpowiedz
miu miu 2013-11-25 o godz. 10:03
0

ja mam tak ze ciągle kupuje w tych samych kolorach
sama nie wiem czemu lol

Odpowiedz
Reklama
Panna Cz. 2013-11-25 o godz. 06:58
0

marta mam to samo... mam chyba z 10 w jednym kolorze..a argumenty te same :P lol

Odpowiedz
marta27 2013-11-25 o godz. 06:38
0

ja podkoszulki - T-shirty tez kupuje namietnie... szczegolnie (nie mam pojecia czemu) do bialych mam slabosc. w szafie zalega ich jakies 20 a ja nie przestaje... bo to dekolcik taki, tu rekawek krotszy, tu smieszny nadruk... pierdola....

Odpowiedz
Panna Cz. 2013-11-25 o godz. 05:54
0

3 razy w miesiacu conajmniej na zakupy!! uwielbiam ,cioagle kupuje podkoszulki..w zarze..bo kocham ten sklep lol ostatnio zakupilam duzo kosmetykow do makijazu etc... moj narzeczony ma to samo...uwielbiam wydawac kase 8)

Odpowiedz
Ania 2013-11-08 o godz. 12:24
0

Mrta ja robie na odwrot, jak np znajde spodnie czy bluske co mi sie podoba to pozniej musze dokupic buty, torebke i naszyjnik, dlatego ostatnio staram sie do klepow nie jezdzic ale jest ciezko bo moj M to tez maniak.

Odpowiedz
marta27 2013-11-07 o godz. 17:59
0

ja zawsze jak chce cos kupic to zastanawiam sie, do czego to zaloze - czy mam jakies spodnie / bluzki / buty ktore beda mi do tego pasowac.
i zawsze jak juz z nudow te wieszaki przegladam i znajde cos "ewentualnie" to nie patrze na metke tylko ogladam i zastanawiam sie, ile bylabym sklonna za to zaplacic. pozniej zerkam na cene i albo ruszam do kasy albo lowie dalej lol

a buty - jeszcze mi sie nie zdarzylo zebym byla w sklepie i do butow nie zajrzala... przed przeprowadzka robilam "remanent" i wyrzucilam 8 par butow - z czego 3 byly jeszcze z metkami

i torebki lubie.....

i kosmetyki.....

i bielizne......

i spodnie......

Odpowiedz
miu miu 2013-11-07 o godz. 09:25
0

ja przyznam ze mam lekkiego hopla na punkcie butów ale potrafie sie powstrzymać na szczeście
gdybym kupiła kazde które mi sie podobaja to bym juz pewnie nie miała ich gdzie składować nie mówiąc juz o chodzeniu i z długów tez bym nie wyszła
mysle ze trzeba sie opanowac

zauwazyłam pewną fenomenalną rzecz ze ja k sie czyms zachwyce i strasznie chce to miec ale rozsadek mi mówi "na cholere ci drugie takie same buty " to jezeli sie powstrzymam i po po prostu wyjde ze sklepu to za pare minut mi przechodzi i mysle sobie ze dobez zrobiłam bo na cholere mi to

niestety nieraz bywało i tak ze wpadłam w szał zakupów nakupiłam pierdół a potem przyszłam do domu wypakowałam wszystko i mysle sobie"no i po co ja to wszystko kupiłam????? "
następnego dnia wróciłam do sklepu i oddałam wszystko
pare razy tak sie zdarzyło :D dlatego teraz mysle głową zeby oszczedzic sobie pózniej biegania z powrotem i oddawania

Odpowiedz
marta27 2013-11-06 o godz. 17:24
0

a ja kiedys moglam godzinami szwedac sie po sklepach i wyszukiwac fajne rzeczy... teraz mocno mnie meczy, gdy musze isc i cos sobie kupic... albo sie starzeje albo gust mi sie zmienil bo kiedys wykupilabym pol sklepu a teraz swieto jest jak cos znajde fajnego...
jeszcze tylko H&M, Banana Republic, AE mi zostal i kilka innych. reszta - szkoda gadac........

Odpowiedz
miu miu 2013-11-05 o godz. 07:57
0

ja nie mam tego nałogu pomimo ze ameryka jest niezwykle kusząca pod tym względem
u mnie przewaza rozsadek
nie lubie wyrzucać pieniędzy

Odpowiedz
monia:) 2013-11-04 o godz. 22:51
0

gdyby mnie było na to stać to nic nie wyrwałoby mnie ze szponów tak przyjemnego nałogu

niestety jest to nałóg bardzo kosztowny

Odpowiedz
Hala 2013-11-04 o godz. 22:18
0

Mój też, ale z nim walczę, bija sie we mnie dwie narury - jedna to bardzo rozsądna osoba, a druga to nałogowiec.

Odpowiedz
marta27 2013-11-04 o godz. 19:00
0

czy to nalog glownie tych ktore przebywaja za granica?

Odpowiedz
Ania 2013-11-04 o godz. 18:55
0

to i ja sie dopisze czy sa jakies spotkanie, moze w sklepach? lol

Odpowiedz
miu miu 2013-10-13 o godz. 11:28
0

bardzo kosztowny nałóg :D

Odpowiedz
pusiatkowa 2013-07-16 o godz. 13:27
0

oj sa...i ja jetsem smiertelnie chora na ta chorobe...
ogolnie uwielbiam o siebie dbac...a co za tym idzie wydaje fortune na kosmetyki i ciuchy...

Odpowiedz
BELLE27 2013-07-16 o godz. 04:54
0

Też mi się wydaje , że mogą być, niektórzy poprawiają humor papieroskiem, czy piwkiem a inni ciągną na zakupy...

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 04:42
0

oj są Na szczęście/nieszczęście nie mam możliwości fniansowych na ten nałóg, ale gdy coś się pojawi w portwelu to z łatwością mu się poddaje.

A w jakich sklepach jest Wam "najgorzej" się powstrzymać od kupna czegoś tam?
dla mnie po 1 hipermarket i produkty spożywcze. Lubię gotować wyszukane potrawy
po 2 rossmany i inne sprawy kosmetyczne - uwielbiam być łądnie ubrana w swoją skórę lol

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie