• Aga27 odsłony: 4243

    Cos dla nas i dla naszych maluchów :)

    Bajka o ciszy
    Tobiasz urodził się z gitarą w ręku. Tak mówiła ciocia, chociaż nikt w to naprawdę nie wierzył, bo przecież gitara nie zmieściłaby się u mamy w brzuchu.
    Urodził się i od razu zaczął śpiewać jak solista operowy. A potem nie było już spokoju...
    Tobiasz był muzykiem od pierwszego wejrzenia, a potem od drugiego i od trzeciego. Bębnił na garnkach, trąbił na udawanej trąbce, robił cymbałki z butelek po soku marchwiowym i codziennie witał rodziców swoją nową kompozycją, na przykład "Umtata, umtata, bum!"
    Przy jedzeniu Tobiasz wystukiwał paluszkami rytm na stole, a po jedzeniu wskakiwał na kanapę z rakietką tenisową i grał na basie.
    Wszyscy bardzo kochali Tobiasza, ale do szczęścia brakowało im czasami zwykłej, najzwyklejszej ciszy.
    - Tak bardzo boli mnie głowa. - powtarzała Mama. A Tata nosił w uszach watę.

    Tobiaszek postanowił wyruszyć na poszukiwanie ciszy. Zabrał ze sobą torebkę foliową i paczkę precelków, na wypadek gdyby cisza miała ochotę na małą przekąskę.
    Na podwórku ciszy nie było. Dzieciaki hałasowały, huśtawki skrzypiały, a jamnik gonił kota i szczekał tak głośno jakby był potężnym wilczurem.
    - Dlaczego wszyscy tak hałasują? - zastanowił się Tobiasz.
    Poszedł w stronę ulicy, ale nie zbliżał się do niej zbytnio, bo kiedyś obiecał to Mamie. Niestety, tutaj również nie było ciszy. Samochody warczały, a tramwaje wydawały dźwięki podobne do tych, które wydaje stado baranów dzwoniąc zawieszonymi na szyi dzwoneczkami. Próbował złapać trochę ciszy do torebki foliowej, ale wydawało mu się ,że tylko się ubrudziła spalinami i sadzą.
    - Gdzie w takim razie znajdę ciszę? - pomyślał chłopiec drapiąc się po głowie. - Już wiem! Tam na pewno jest cisza! - powiedział głośno i pobiegł w stronę parku.
    Dookoła było dużo zieleni, na ławkach siedziały cichutkie, kruchutkie staruszki i robiły na drutach kolorowe skarpetki dla swoich wnucząt.
    Tobiasz rozsypał pod drzewem trochę precelków jako przynętę dla głodnej ciszy. Po chwili rozpostarł torebkę, złapał do niej powietrze i szybciutko zawiązał supełek.
    - Mam ciszę! Mam ciszę! - krzyknął uradowany.
    - Dlaczego tak hałasujesz? - odezwała się wystraszona staruszka.- Lepiej posłuchaj jak ptaszki pięknie śpiewają.
    - Ptaszki... - zmartwił się Tobiasz i przyłożył ucho do swojej torebki. W torebce nie było słychać ptasiego śpiewu, ale... torebka była pusta!
    *
    Chłopiec wracał do domu bardzo zmartwiony. Nie przyniesie Mamie lekarstwa od bólu głowy, ale może w zamian za to zagra jej na gitarze?
    - Gdzie tak długo się podziewałeś, kochanie? - spytała Mama. - Już zaczynałam się martwić.
    - Szukałem ciszy dla ciebie i dla taty, ale nigdzie jej nie ma. Ani na podwórku, ani na ulicy, ani w parku...- podał Mamie pustą foliową torebkę, a mała łza spłynęła mu po buzi.
    Mama przytuliła synka i przez chwilę kołysała go w ramionach. I wtedy oboje usłyszeli coś szczególnego, bardzo delikatnego, coś co mogli określić tylko jednym słowem: CISZA.
    Cisza usiadła przy nich na tapczanie, uśmiechnęła się od ucha do ucha i wcale nie poprosiła o precelki.
    Tego wieczoru Tobiasz nie zagrał na gitarze ani na żadnym innym instrumencie.
    Bo cisza w ramionach Mamy to najpiękniejsza muzyka.

    Odpowiedzi (18)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-04-29, 02:41:11
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2010-04-29 o godz. 02:41
0

Super :D , bardzo lubię takie opowiadania :D

Ja też coś mam :) - może nie tylko dla dzieci - chociaż na podstawie tego opowiadania można im ładnie wytłumaczyć dlaczego miłość jest ślepa 8)

BAJKA O MIŁOŚCI I SZALEŃSTWIE

Powiadają , że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot.
I tak :
Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci , Szaleństwo , jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało :
-- Pobawmy się w chowanego !
Intryga , niezmiennie zaintrygowana , uniosła tylko lekko brwi , a Ciekawość , nie mogąc się powstrzymać , spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem :
-- W chowanego ? A co to takiego ?
-- To zabawa – wyjaśniło żywo Szaleństwo – polegająca na tym , iż ja zakryję sobie oczy i powoli zacznę liczyć do miliona . W międzyczasie wy wszyscy się schowacie , a gdy skończę liczyć , moim zadaniem będzie was odnaleźć . Pierwsze z was , na którego kryjówkę trafię , zajmie moje miejsce w następnej kolejce.

Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii , Radość podskakiwała tak wesoło , że udało się jej przekonać do gry Wątpliwość , a nawet Apatię , której nigdy niczym nie udało się zainteresować.

-- Raz , dwa , trzy ... – zaczęło liczyć Szaleństwo.

Najszybciej schowało się Lenistwo , osuwając się za pierwszy napotkany kamień . Wiara pofrunęła do nieba , a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu , który z kolei wspiął się o własnych siłach na sam szczyt najwyższego drzewa.

Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć miejsca dla siebie , gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół :
- krystaliczne jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności ,
- dziupla , w sam raz dla Nieśmiałości ,
- motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości,
- powiew wiatru okazał się najlepszy dla Wolności , a Wspaniałomyślność w końcu schowała się za promykiem słońca .

Z kolei Egoizm znalazł sobie , jak sądził , wspaniałe , wygodne miejsce , a co najważniejsze – przeznaczone tylko dla niego.
Kłamstwo schowało się na dnie oceanów , a może skłamało i schowało się za tęczą ?

Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć , wskoczyli do wulkanu .

Gdy Szaleństwo kończyło liczyć , Miłość jeszcze nie znalazła sobie miejsca . W ostatniej chwili odkryła jednak kilka krzaczków dzikich róż i schowała się wśród nich.

-- MILION !!! – krzyknęło Szaleństwo i dziarsko wzięło się do szukania .
Od razu odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo , chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą z Bogiem , a w ryku wulkanu wyczuło Pasję i Pożądanie . Następnie przez przypadek znalazło Zazdrość , co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu . Egoizmu nie trzeba było szukać , bo wyleciał jak z procy ze swej kryjówki , kiedy okazało się że to gniazdo dzikich os .

Zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad jeziorem i w ten sposób znalazło Piękność , a jeszcze łatwiejsze okazało się znalezienie Wątpliwości < która wciąż nie mogła się zdecydować z której strony się ukryć .

W ten sposób wszyscy zostali znalezieni :
- Smutek w jaskini ,
- Talent wśród ziół ,
- Radość wśród roześmianych dzieci.

Do znalezienia została tylko Miłość . Szaleństwo sprawdzało wszędzie , nawet na szczytach gór i już miało się poddać , gdy zobaczyło niewielki różany zagajnik . Patykiem zaczęło odgarniać gałązki... i wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu .
Stało się straszne nieszczęście !!!
Różane kolce zraniły Miłość w oczy.

Szaleństwu zrobiło się strasznie przykro , zaczęło prosić i błagać o przebaczenie , aż w końcu przysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy Miłości.

I to właśnie od tamtej pory gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego , Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo .

Odpowiedz
Gość 2010-04-28 o godz. 23:41
0

Kochane dziewczyny!

bardzo się cieszę,że Wam sie podoba:) Jesli macie ochotę zaglosować na moją bajeczkę na stronie http://www.zdrowedziecinstwo.pl, to będzie mi szalenie miło. Jest tam również moja druga opowieść pt.Zalewajka.
A może same weźmiecie udział w konkursie na bajkę na podanej przeze mnie stronce? Zachęcam!

Pozdrawiam Was i Wasze Maleństwa
Agata

"Bitelsiaki" http://www.bitelsiaki.vel.pl
"Co uciął Gucio"

Odpowiedz
boksi 2010-04-28 o godz. 20:05
0

fajne!!

Odpowiedz
wik 2010-04-28 o godz. 18:22
0

Dzięki Fascynacjo że podciągnęłaś. Inaczej bym tego nie przeczytałą.

Aga Bardzo ładne :) Czy to własna twórczość?

Odpowiedz
Basiek 2010-04-28 o godz. 18:13
0

Piękne Wydrukowalam sobie i przeczytam kiedys synkowi, jak bedzie troszkę starszy.
Dzięki Agnieszko :D

Odpowiedz
Reklama
surrey 2010-04-28 o godz. 18:07
0

AGA wzruszajace ....piekne
Dzieki,ze sie z nami podzielilas :)

Odpowiedz
Fascynacja 2010-04-28 o godz. 06:57
0

Podciągam, piękne! :)

Odpowiedz
migotka69 2009-12-19 o godz. 07:58
0

rzeczywiscie ladne

Odpowiedz
Gość 2009-12-14 o godz. 00:47
0

Witajcie,

dostałam info,że podobała Wam się moja Bajeczka o ciszy.
Bardzo się cieszę, że to co piszę dla dzieci (swoich i Waszych) jest tak ciepło odbierane. :D

Pozdrawiam serdecznie

Agata (nie Agnieszka)

Odpowiedz
Gość 2009-12-09 o godz. 21:45
0

ja bym poczytała ale nie wiem gdzie szukać

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-12-09 o godz. 18:48
0

A ja polecam cala tworczosc Agnieszki jej wierszyki-lamijezyki to niezle wyzwanie dla doroslego w czytaniu a ile zabawy.
Dobrze ze wpadlas na baybusa.

Odpowiedz
Hala 2009-12-09 o godz. 02:25
0

takie opowieści lubię!

Odpowiedz
Gość 2009-12-08 o godz. 17:57
0

:D

Odpowiedz
Gość 2009-12-08 o godz. 17:50
0

Agnieszko to jest super

Odpowiedz
Fascynacja 2009-12-07 o godz. 22:55
0

I nam się podoba :)

Odpowiedz
aruga 2009-12-07 o godz. 22:24
0

bardzo ładne :)

Odpowiedz
Gość 2009-12-07 o godz. 21:30
0

mi tez lezka splynela.........

Odpowiedz
Gość 2009-12-07 o godz. 21:08
0

piękne :)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie