Quantcast
  • Gość odsłony: 10498

    Co uważacie o dziwnym nastawieniu ludzi?

    Co prawda moja rodzina do wielodzietnych nie należy ale chciałam sie zpytać jak u Was otoczenie reagowało na wiesc o kolejnym dziecku.Powiem tak u nas różnica miedzy dziećmi jest 5,5 roku. Wiec jak zaszłam w ciążę wszyscy na mnie dziwnie patrzyli, ze niby dziecko odchowane a ja znowu w pieluchy sie ładuję.Ja bardzo byłam szczęśliwa, jak okazało się ze jestem w ciaży , choc po ukazaniu sie na tescie 2 kresek płakałam ze strachu, czy dam radę.Mam znajoma która ma jedno dziecko , wpiera sie ze kolejnego mieć nie będzie twierdzi, że nie po to żyje aby ciagle być dzieckiem uwiazna. Ona ma swoje zaainteresowania, hobby, kórym chce sie poświecic. Ale jak patrzę na jej synka to jest mi go żal. Ma zawsze taką smutną minkę jakby rozumiał , ze kiedyś w życiu będzie sam jak palec.Zawsze myślałam o 3 dzieci ale w dzisiejszych czasach trójka dzieci to luksus na który nie każdego stać. Trzeba dzieci wychowac, wykształacic zapewic im jakis start w życiu. Żyjac z jednej pensji jest to cieżko osiagnać. Wiem , ze moje dzieci nie musza mieć luksusów czasami aby im kupić jakas fajną rzecz lub zabawke muszę sobie odmówić. Ale radosc w oczach moich dzieci jest dla mnie najważniejsza. Czasami staram się im moze dać więcej niz ja miałam w dzieciństwie. Kazdy pamięta czasy komuny i pustki w sklepach.Coraz częsciej jednak mysle sobie o córeczce , takiej szczebioczącej małej kobietce z która mogłabym prowadzic babskie rozmowy wieczorami. Cieszę się, ze chłopcy bedą miec kiedyś siebie i nie będą sami. W ogóle nie wyobrazam sobie, ze mogłabym miec tylko jednego z nich.Większosć znajomych wyznjae zasadę, ze tylko jedno dziecko jest ok, bo 2 to juz drogo wychodzi.Uważają, ze trzeba dziecko wysłac na 100 kursów aby dorównało rówiesnikom. Jeśli moje dzieci będa chodzic na państwowe lekcje angielskiego i basen na który mam karnet to chyba nie będą gorsze od tych , które chodzą na angielski do najdrozszej korepetytorki w miescie i na basen są wozone do najblizszego wiekszego miasta bo tam godzina 40 zł kosztuje. A i tak pływać nie umieja, bo jadą i na trybunach siedzą.

    Odpowiedzi (39)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-10-16, 14:13:50
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Andzia_82 2013-10-16 o godz. 14:13
0

:|

Odpowiedz
NUKA 2013-10-16 o godz. 14:11
0

czarnaaj napisał(a):coz czytalam pewne wypowiedzi ojca --tego slynnego z 12 dzieci, to nawwet imiona mu sie mylily , potrafil tylko po dwa slowa o kazdym powiedziec albo kompletnie sam przyznawal aze nie wie jakie to dziecko jest
i to jest bardzo smutne...

Odpowiedz
czarnaaj 2013-10-16 o godz. 14:09
0

u nas jest trojka ja jestem najstarsza-chcilaabym w przyszlosci rodzenstwo dla witka--moze nie az tak bardzo liczne ale zeby bylo--rodzinyw wielodzietne sa super pod warunkiem ze rodzice kochaja , dbaja , interesuja sie dziecmi--coz czytalam pewne wypowiedzi ojca --tego slynnego z 12 dzieci, to nawwet imiona mu sie mylily , potrafil tylko po dwa slowa o kazdym powiedziec albo kompletnie sam przyznawal aze nie wie jakie to dziecko jest

Odpowiedz
NUKA 2013-10-16 o godz. 14:07
0

Ja jestem bardzo pozytywnie nastawiona do rodzin wielodzietnych takich, ktore sie kochaja, dbaja o swoje dzieci, ale jestem bardzo negatywnie nastawiona do rodzin patologicznych , pijacki itp gdzie dzieci sa jedynie nastepostwem kolejnego pijackiego zapomnienia, braku swiadomosci co do antykoncepcji itp, a nie swiadomym wyborem czy checia posiadania dziecka...Denerwuja mnie takie rodziny w ktorych ojciec ani matka nie probuja nawet znalezc pracy, dzieci chodza glodne i brudne podczas gdy ojciec czy matka kazda zlotowke z np opieu spolecznej przepija...i takie rodziny wielodzietne potepiam...zal tylko tych dzieci bo nie pchaly sie na ten swiat a cierpia przez glupote rodzicow.

Gdybym tylko mogla sama chcialabym miec duza rodzine...ale niestety umiem liczyc i wiem ze moze starczy nam srodkow zeby miec jeszcze tylko jedno dziecko...

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 14:06
0

Witajcie
jestem mamą trójki dzieci. Gdy byłam w trzeciej ciąży to pewna pani powiedziała mi coś przykrego. Gryzło mnie to co usłyszałam i wtedy pewna osoba powiedziała mi, że ci co krytykują jak ktoś ma dużo dzieci zazdroszczą im odwagi bo oni mają jedno i boją się mieć drugie

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-10-16 o godz. 14:04
0

To nie wielodzietność jest przyczyną nędzy, głodu i brudu. Przyczyną wielu nieszczęść w rodzinach jest często brak miłości do najbliższych .Nie tylko alkoholicy krzywdzą swoje dzieci.Robią to także ci,którym się wydaje,że pieniądze są ważniejsze od opieki i bycia ze swymi dziećmi. Nie żyjemy w dostatku, ale skromnie.Nie było też tak byśmy nie mieli co jeść.Każdy ma to czego faktycznie potrzebuje.Nie są to rzeczy markowe ,ale w mojej rodzinie za takimi się nie tęskni. Wychowujemy dzieci dając im poczucie akceptacji i miłości.Jako rodzice czujemy się kochani przez nasze dzieci.Mimo że czasem jest trudno nie zamieniłabym moich pociech na żadne bogactwa świata.Zdaję sobie sprawę, ze żyję nie modnie,ale nie chcę się przejmować ludż lol mi którzy sądzą moje życie tylko dlatego że uważam że nie ma nic piękniejszego jak udział w przekazywaniu życia. lol

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 14:01
0

Witam jestem mamą 7 dzieci.
Każda niechciana ciąża była dla mnie koszmarem.Rodzine mamy duża liczyłam na pomoc z ich strony ale ta połowa bogadszej rodziny wstydziła sie nas. Pomogła mi moja mama i teściowa, która też miała sporą gromadkę(12).Mąz mnie pocieszał
-damy sobie rade!
żyjemy jak każda normalna rodzina. Nie ukrywam jest ciężko,ale staramy sie żeby nasze dzieći nie były gorsze od innych. Mogę jeszcze powiedzieć że moje dzieci wiedzą żę nie stać nas na wszystko. Jeżeli mają możliwość zarobienia pieniędzy to z chęcią idą.Zarabiają na jagodach,grzybach, zbierają puszki.Boli mnie to, że rodzina wielodzietna kojarzy się ludziom z nędzom, brudem i głodem. Pozdrawiam wszystkie mamusie!!

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 13:57
0

Dziekuje Bogu że jestem z rodziny wielodzietnej....!!!!!! jest super:D

Odpowiedz
justalka 2013-10-16 o godz. 13:55
0

renata35 napisał(a):Jestem na tej stronie po raz pierwszy.Cieszę się ,że jest ona poświęcona także dla rodzin wielodzietnych.Faktyczie dużo jest nieuzasadnionej niechęci dla nas.Piszę dla nas bo właśnie taką właśnie rodzinę tworzę.Wraz z moim ukochanym mężem wychowujemy sześcioro dzieci: 19,18,13,10,5 i trzy latka.Wczoraj byłam u lekarza ktory potwierdził nasze przypuszczenia o kolejnej ciąży.Jesteśmy bardzo szczęślliwi Wiecie czego jedynie się obawiam?Złośliwości.
renatko z całego serca gratuluję.

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 13:52
0

Tak mi przyszlo na mysl po tym jak przeczytalam post powyzej.
Mam znajoma, ktora swojej coreczce (5 lat z hakiem) tez kupuje te wszystkie reklamowane pierdolki, ktore ja z dziecmi ogladamy tylko w tv. Nie mowie, ze slodycze sa zle, i ze nigdy nie kupuje dzieciom lodow czy czegos slodkiego ale...moje dzieci od rana nie wolaja- mamo daj mi to a tamto, albo idz mi kup (pamieta jak zloto reklamy zlwaszcza te dotyczace slodyczy). W wieku lat 5 chodzi do dentysty, plomb ma tyle, ze policzyc trudno, ale od rana tylko slodycze. Zazaczam, ze nie potepiam slodyczy, ale o umiar mi chodzi. Osobiscie tez wole dac owoca, czy nawet marchewke (sami sie o nia dopomonaja jak widza), ale jak juz podkreslilam kilka razy-nie potepiam slodyczy tak ogolnie rzecz biorac. I ona tez dziwnie czasem na mnie patrzy jak w upal rozcienczam jakis gesty sok woda mineralna, kiedys nawet przygalada mi, ze moje dzieci to od najmlodszych lat umieja oszczedzac bo sami sie o te wode do soku dopominaja. A mnie nie o oszczednosc chodzilo (rozumiecie:)). Jej corka niestety nie tknie takiego soczku z woda jak i samej wody. Im slodszy tym lepszy a im bardzij reklamowany tym jeszcze lepiej. Nie potepiam ani kolezanki ani tym bardziej corki. Robia jak uwazaja za sluszne.
A tak apropo rodzin wielodzietnych:), czy jej corka jest bardziej szczesliwa przez reklamowane slodycze czy soczki? Nie jest. Bo u nich w rodzinie dzieje sie tak srednio dobrze-krzyki, przeklenstwa. Nie mowie, ze u mnie jest idealnie ale moze choc moje dzieci beda przynajmniej zdrowsze...
I tak juz kiedys pisalam, chcialabym miec wiecej jak dwoje dzieci... ale jak bedzie to zobaczymy.

Odpowiedz
Reklama
miu miu 2013-10-16 o godz. 13:50
0

ostatnio moja znajoma dała mi do zrozumienia ze ja dziwnie wychowuje moje dziecko bo mu nie kupuje wszystkich mozliwych gadżetów reklamowanych tu i ówdzie np. jakis chrupek dla dzieci cukiereczków i innych pierdółków
była zdziwiona ze ja wole dac jej po prostu normalne jedzenie np.kawałek chleba czy owoca
ja mysle ze naszym dzieciom nie są potrzebne wszystkie nowosci z reklam
nie ma sensu uszczesliwiac dziecka przedmiotami i tego go uczyc-ze szczescie zalezy od posiadanych przedmiotów
nie twierdze ze mamy zyc w ascezie ale zachowajmy umiar bo wychowanie nie polega na dawaniu rzeczy ale na dawaniu miłosci
mysle ze dziecko wiecej skorzysta jak poswiecimy mu pół godziny niepodzielnej uwagi(czas tylko dla niego) i poczytamy mu starą ksiązeczke i pokazemy stare obrazki które juz widziało(ono i tak sie cieszy ze to mama mu czyta)
niz jak posadzimy go przed telewizorem zeby nam nie przeszkadzało a potem kupimy kolejną zabawke którą i tak sie bedzie bawic samo
przede wszystkim uwaga-przedmioty to dodatek do całosci-przeciez małe dziecko nawet nie rozumie czym sa pieniadze

Odpowiedz
Karola.30 2013-10-16 o godz. 13:49
0

Ludzie sa okropni, masz dzieci -niedobrze, nie masz dzieci -tez źle. Ile ja komentarzy nasłuchałam sie w swoim życiu jaka to ze mnie egoistka i materialistka i pewnie dlatego nie mam dzieci. Nie pomyślał jeden głąb z drugim , że nie zalezy to ode mnie, że chcę a nie mogę. I te same głąby co mi wytykają bezdzietnośc, innym wytykaja to że maja wiecej niz jedno dziecko.

Odpowiedz
xena_music 2013-10-16 o godz. 13:47
0

dokładnie, z resztą dzieci mające (prawie) wszystko...czy mają w sobie tyle radości i miłości co te którym się nie przelewa???

Odpowiedz
miu miu 2013-10-16 o godz. 13:45
0

Wszystkiego to nikt nie jest w stanie zapewnić, zresztą to nie byłoby wychowawcze, jakby dziecko wszystko miało.
oczywiscie,też tak uważam

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 13:43
0

Jestem na tej stronie po raz pierwszy.Cieszę się ,że jest ona poświęcona także dla rodzin wielodzietnych.Faktyczie dużo jest nieuzasadnionej niechęci dla nas.Piszę dla nas bo właśnie taką właśnie rodzinę tworzę.Wraz z moim ukochanym mężem wychowujemy sześcioro dzieci: 19,18,13,10,5 i trzy latka.Wczoraj byłam u lekarza ktory potwierdził nasze przypuszczenia o kolejnej ciąży.Jesteśmy bardzo szczęślliwi Wiecie czego jedynie się obawiam?Złośliwości.

Odpowiedz
caradura 2013-10-16 o godz. 13:40
0

ja kiedyś myślałam, że będę mieć 1.
ale zmieniłam zdanie.

a mój J. zawsze mówi, że dzieci nigdy za wiele lol
no, ale ja bym się tak nie rozpędzała, 2 mi wystarczy

Odpowiedz
xena_music 2013-10-16 o godz. 13:37
0

monia tak trzymać, ja mam 25 prawie, i wkrótce bedzie 2, a za kilka lat trzecie:P:P i niech sie dziwią, nie ważne, my mamy siebie dzieci..a kiedyś dzieci będa miały siebie jak nas zabraknie

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 13:34
0

monia1974 napisał(a):Ja tez mam dwoje i 30 na karku i wiele mniej lub bardzie nieprzyjemnych komentarzy na swój temat słyszałam.......

i co?

mam to w nosie!

Oboje dzieci zaplanowalismy i oboje tak samo kochamy

i wcale się nie zarzekam..... może za następone 8 lat urodze jeszcze jedno, a co? i niech im oczy na wierzch wyjdą, plotkarom jednym i tez będzie zaplanowane i niech gadają co chcą :x to nasza prywatna sparwa i ludzkie gadanie mam w nosie :D
I tak trzymać :D

Odpowiedz
monia:) 2013-10-16 o godz. 13:31
0

Ja tez mam dwoje i 30 na karku i wiele mniej lub bardzie nieprzyjemnych komentarzy na swój temat słyszałam.......

i co?

mam to w nosie!

Oboje dzieci zaplanowalismy i oboje tak samo kochamy

i wcale się nie zarzekam..... może za następone 8 lat urodze jeszcze jedno, a co? i niech im oczy na wierzch wyjdą, plotkarom jednym i tez będzie zaplanowane i niech gadają co chcą :x to nasza prywatna sparwa i ludzkie gadanie mam w nosie :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 13:30
0

Być może że dzisiaj jest trudniej , trochę warunki cięższe , brak pracy itd.
Kiedyś chyba łatwiej było zapewnić dzieciom bezpieczeństwo. Dlatego teraz rodziny nie są tak duże, ale to takie moje zdanie.
Mam 5-ro rodzeństwa, najmłodsza siostra jest młodsza ode mnie o 21 lat.
Mąż ma 10-ro rodzeństwa, z tym że dwoje dzieci już nieżyje. Ale ogólnie rodzinę teraz mam ogromną, wystarczy zaprosić na urodziny i niech każdy przyjdzie ze swoją drugą połową i przynajmniej jednym dzieckie, no nie większość ma po 2 dzieci. Co tu gadać, po prostu nie ma gdzie wszystkich posadzić. Ale za to jest wesoło , głośno i naprawdę przyjemnie.
Sama chciałam mieć więcej dzieci, ale najpierw nie było pracy, potem problemy z zajściem w ciążę, za dużo tego wszystkiego.
Gdy wychowie się dwoje , wychowałoby się i czworo np. ale najtrudniej z warunkami materialnymi.
Najdziwniejsze jest to jednak, że ludzie którzy mają pieniądze , mają też mniej dzieci chociaz mogliby sobie pozwolić i zapewnić więcej niż osoby które zarabiają mniejsze sumy. Tak trochę zaobserwowałam z otoczenia, a w sumie w Polsce rodzi sie coraz mniej pociech. Co nas czeka?

Odpowiedz
xena_music 2013-10-16 o godz. 13:28
0

Aduś, masz rację:)
niech ci się zdrowo chowają:)

ja zaszłam w ciaże jak miałam dokładnie 21l i 1 mies...i co??odrazu krytyka i zapytanie: wpadliście?????????
NIE NIE WAPDLISMY!!!!!STARALISMY SIĘ 4 MIES I UDAŁO SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!
ale jakto??przed ślubem????pewnie wpadliscie i teraz tak mówicie..

teraz mam niespełna 25 lat i oczekuję na narodziny drugiej dzidzi..
i co?? to samo!! wpadliście!! bo kto w dzisiejszych czasach stara się po niespełna 3 latach o drugie???? 25 lat i dwoje dzieciaków na karku?????a gdzie młodośc, praca...
Mam młodosc taką jaką chcę, wyszalałam się jak miałam 18-19 lat !!!a teraz potańczyć jak mam czas czy do pubu też mogę iśc!! i co z tego ze mam dziecko i jestem w ciązy???
A trzecie?????????nie daj Boże!!!!!
A my chcemy miec dwoje, a jak bozia pozwoli to za jakis czas 3!!
i będziemy szczęśliwi!!! bo dzieci będa kochane

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 13:24
0

Mamy troje dzieci. Chcemy mieć jeszcze czwarte. Ludzie, to już strasznie gadali niesympatycznie przy tym trzecim, że zwariowaliśmy (małe mieszkanie, niezbyt dużo, ale jednak wystarczająco pieniędzy). Rodzina cieszy się jak jest jedno, dwoje, potem nie chcą slyszeć o ciąży. Jednak jak dziecko pojawia się na świecie, to wszyscy się cieszą, kochają je. Więc jak: ciąża nie, dziecko tak ? lol
Poza tym ludzie lubią decydować o innych, oceniać: "ten ma za mało dzieci, a ten już szóste, jak to tak w dzisiejszych, antykoncepcyjnych czasach?" Wszyscy się dziwią, a często bezpodstawnie krytykują. Najbardziej denerwujące jest właśnie to, że ile się i ma dziec zostaje poddane osądowi społecznemu i rodzinnemu, a jest to przecież prywatna sprawa każdego małżeństwa i to ono decyduje o liczbie dzieci. Zapewniam Was, że nie jest miło słyszeć komentarze w stylu " Znowu w ciąży, po co wam tyle dzieci, wpadliście?". A my kochamy dzieci, są darem.

Odpowiedz
xena_music 2013-10-16 o godz. 13:20
0

zgadzam się Joanna, i dobrze wiesz że tak jak już powiedziałam wcześniej, jak jest jedno nie za duże to i drugie się przy nim wychowa, bo i wózek zostaje i ubranka......

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 13:17
0

Wszystkiego to nikt nie jest w stanie zapewnić, zresztą to nie byłoby wychowawcze, jakby dziecko wszystko miało.

Odpowiedz
ketriken 2013-10-16 o godz. 13:14
0

ja slyszalam ostatnio wypowiedz jednej kobitki, ze ona w ogole nie chce miec dzieci bo ona i jej facet nie sa w stanie zapewnic dziecku wszystkiego..... :o :o :o normalnie dzieci teraz planuje sie czasem mam wrazenie jak zakup jakiegos przedmiotu, mebla

Odpowiedz
xena_music 2013-10-16 o godz. 13:10
0

ja mam jedną siostrę(tata zmarł jak ona miała 3 lata, więc wiecej dzieci się nie udało) mój maz ma 2 braci. Wogóle w jego rodzinie jest model rodziny: ze strony tescia 2+2 i 2+3, a ze strony teściowej 2+3 i 2+4
to jest nasze pokolenie
a teraz...zmniejsza się....
mysmy nie wyobrażali sobie miec jednego dziecka.Dwoje, a najlepiej(jak bozia da i pieniązki pozwola)3.
Moi dziadkowie mieli jednego syna-mojego tatę. Zmarł jak miał 35 lat i gdyby nie to ze jestem ja i soostra to byli by całkowicie sami...
A moja ciocia która kiedyśmojej babci się posłuchała i tez ma jednego syna(który do dzieci się nie spieszy, ma 33 lata i o dzieciach nie chce słyszeć) jak się dowiedziała ze jestem w ciaży 2 raz to chodzi za mną i "dba" o mnie...i cały czas mówi ze załuje że ma jedno dziecko,..bo tak to chociazby moze wnuków sie doczekałaby....

Wychodzę z załozenia ze jedno dziecko zostaje wtedy gdy z przyczyn zdrowotnych wiecej miec nie mozna. Ale w innym wypadku??przy jednym to i drugie się wychowa:)

Odpowiedz
Aga27 2013-10-16 o godz. 13:07
0

Moj starszy synek mial 6 miesiecy kiedy zaszlam drugi raz w ciąze , dziecko nie bylo planowane co nie oznacza ze bylo niechciane wrecz przeciwnie.... ale do dzis pamietam te przedziwne reakcje " przeciez macie juz dziecko......" w ciazy?????znowu?????" odpowiadalam wtedy pytaniem jak to znowu??? przeciez to dopiero moje drugie dziecko a nie dwudzieste drugie

Zazdroszcze ludziom ktorzy maja kilkoro rodzenstwa ja mam jedna siostre tak wspaniala ze zyczylabym sobie ze trzech podobnych lol

Pozdrawiam :)

Odpowiedz
justalka 2013-10-16 o godz. 13:06
0

gosiu a tak na marginesie...to mniej wiecej rodzimy w tym samym czasie...i chyba w Wawie? Ja na żelaznej a Ty?daj znac jak możesz...w baybusie lub na email.

Odpowiedz
justalka 2013-10-16 o godz. 13:02
0

gocha głowa do góry..u mnie jest podobnie..mąż wraca wieczorami, w dzień siedzę z 1,5roczna córeczką, a jeszcze drugi synek w drodze...da sie wszystko jednak pogodzić!!!!

Odpowiedz
gocha* 2013-10-16 o godz. 12:59
0

Ludzie są coraz bardziej wygodni.
Ale zależy to tez od wsparcia partnera, bo jak go brak to kobietce odechciewa sie drugiej ciąży...
no ja mam tak ostatnio, a jescze nie urodziłam:cry: ... a wcześniej myślałam że trójka to obowiązkowo

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 12:58
0

NataliaM napisał(a):jeszcze chwila a zapanuje u nas moda na uklad 2+1
to juz widać

Odpowiedz
justalka 2013-10-16 o godz. 12:55
0

To dziwne co sie dzieje w naszym społeczeństwie. Jak masz dziecko 5 letnie i zajdziesz w ciążę to sie dziwią ze sie w pieluchy pchasz a jak jest zbyt mała różnica pomiędzy dzieciakami to, że antykoncepcji nie zmasz. Paranoja. A co to ich wogóle obchodzi?
Gdy ja zaszłam po 1,5 roku w ciąże bardzo się cieszyliśmy, ale widziałam reakcje niektórych ludzi: tak szybko, znowu tak szybko? A my poprostu chcialiśmy by było jak najlepiej dla nas. Jeden urlop wychowawczy i zaraz będe miała drugi. Nie wyobrażam sobie dać dziecka do żłobka, a że nie ma sie nikogo ktoby sie zajmował nasza Zosią to ja będę siedziała dotąd z nią aż pójdzie do przedszkola, więc czemu w między czasie nie zająć się drugim? Ale to dla ludzi wielu jest dziwne....A zreszta co tu dużo gadać...na ogół to większosć par chce mieć tylko jedno dziecko...czasami dla wygody....

Odpowiedz
Nelly 2013-10-16 o godz. 12:53
0

jeszcze chwila a zapanuje u nas moda na uklad 2+1

Odpowiedz
gocha* 2013-10-16 o godz. 04:00
0

Smutne życie w tym naszym społeczeństwie.Ludzie chcą mieć jak największy wpływ na nasze życie i za nas decydować nawet o ilości dzieciaczków. Albo po prostu przykrość zrobić bo ktoś jest za szczęśliwy.

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 16:26
0

No i dobrze, ze im szczęki popadały.

Odpowiedz
gocha* 2013-10-15 o godz. 16:06
0

Ja to wiem, ale strasznie przykro się robi człowiekowi i złość kipi jak się coś takiego słyszy. Ja mam 4 rodzeństwa i już przy 4 dzieciaczku rodzina się dziwiła że moi rodzice decydują się na to dziecko (Matiego mojego), no ale w końcu jesteśmy ze wsi a tam przecież takie "patologie" to na codzień. A jak 5- Ania się urodziła to dopiero ludziska się nagadali. Rodzinka po prostu "kochana". No ale szczęki im opadły jak każde po kolei zaczęło studiować na dziennych i się przymknęli troszkę.

Odpowiedz
Martyna188 2013-10-15 o godz. 03:53
0

zgadzam sie z joanna

Odpowiedz
Gość 2013-10-14 o godz. 17:07
0

Gocha olej gadaniek kuzynek. Czasami 20 latak jest bardziej dojrzała niz 30 latka. Już dawno udowodniono , ze dojrzałosć nie zawsze idzie w parze z dorosłoscią.

Odpowiedz
gocha* 2013-10-09 o godz. 05:31
0

Joanna bo w naszym społeczeństwie to sie paranoja robi. Jak nie stać Cię na prywatne lekcje itp to jesteś gorszym rodzicem. Mi jest strasznie szkoda dzieci moich kuzynek, które b. dużo pracują. Mają po 3 latka i w wakacje ze łzami w oczach pytają się "Mamo a co ze mną? Koniec przedszkola. Co będzie ze mną?". Uważam, że najważniejsza jest miłośc jaką darzy się dziecko i czas wspólnie z nim spędzony, a nie najdroższe zabawki i prywatne lekcje, żeby zagłuszyć sumienie. A ludzie, którzy się dziwią, że chce się mieć więcej dzieci to po prostu egoiści, albo sa po prostu zazdrośni, bo sami nie mają odwagi mieć więcej dzieci, a przecież musza mieć wszystkiego najwięcej. Ja miałam straszne przykrości kiedy dowiedziała sięmoja rodzina, że jestem w ciązy. I to ze strony kuzynek (ok 30 mają). Nasłuchałam się, że jesteśmy nieodpowiedzialni, że do macieżyństwa trzeba dorosnąć, że nie mamy mieszkania, ja nie skończyłam jeszcze studiów i będę siedziała na bezrobotnym, a moje dziecko będzie przymierać głodem Paranoja po prostu. I teraz kiedy kupujemy mieszkanie to słyszę "na Ursusie?? A co? niestać was na Ursynów?". Nie wiem czemu posiadanie dzieci ma być luksusem i to tylko dla bogatych, bo Ci biedniejsi, to nie zasługują, tak?? Tak mnie to wkurza, że po prostu
I chyba najlepszy sposób to po prostu żyć po swojemu a innych zlewać. A tym najbardziej życzliwym to języki powinno się obcinać.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie