Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Milena Jezior 2014-10-06 o godz. 16:52
0

A ja palę okazyjnie, ale papierosy i cygara kupuję zawsze w sprawdzonym sklepie jak np. krolestwotytoniu.pl - wiem, że mają tylko oryginalny towar i to dla mnie najważniejsze.

Odpowiedz
KasiuLeczQa 2013-06-26 o godz. 14:47
0

Odgrzeje temat bo jak przeczytałam to mną szarpneło....
Paliłam zresztą tak jak M on rzucił 3 tygodnie temu ja 2 przezten czas wziełam raz papierosa do ust i odrazu go wyrzuciłam bo myślałam że zwymiotuje... i to po kilku dniach nie palenia....
Ja rozumiem dużo naprawdę... Można wrócić do palenia po ciąży nie każdy ma silną wolę... ja nie mówię że kiedyś nie zacznę na nowo palić... ale jak widzę kobietę tudzież dziewczynę która dumna idzie i pcha wózek jedną ręką a w drugiej trzyma papierosa to mam ochotę jej coś zrobić.... to nie tylko wygląda jak meliniarstwo dla mnie ale uwłacza godności kobiety.... A nawet nie chcę mówić co czuję jak widze taką dziewczynę/kobietę z papierosem w ciąży....
Troszkę pomyślunku :-/

Odpowiedz
kasiagio 2013-04-24 o godz. 17:25
0

Ja kiedy była rodzić Karolka na drugi dzien przyszła dziewczyna która w czasie całej nocy była w kiblu palic i to chyba z 10 razy kiedy urodziła córka ważyła 2400g i była wręcz malutka lekarz od razu stwierdził niedowagę przez papierosy .kiedy ją zobaczyłam to była taką kropeczka malutka a ubranka były wręcz ogromne dla niej . moje zdanie jest takie że w momencie ciąży nie odpowiadamy tylko za siebie ja też przed Karolkiem paliłam i jakiś tydzień przed zrobieniem testu już rzuciłam ( chyba czułam że jestem w ciąży ) W ogóle gotuje się we mnie kiedy widzę kobietę w ciąży z cygarem w gębie nie ma szacunku ani dla siebie ani dla życia które w sobie nosi

Odpowiedz
Zuzka 2013-04-24 o godz. 17:07
0

ja gdybym sie dowiedziala ze jestem w ciazy to tez bym rzucila, ale znam osobiscie jeden przypadek, gdzie laska dowiedziala sie o ciazy w 13 tygodniu i lekarz wrecz zabronil jej calkowitego rzucenia, oczywiscie musiala ograniczyc, ale nie rzucic do konca
dziecko urodzilo sie zdrowiutkie i nadal takie jest

Odpowiedz
NUKA 2013-04-24 o godz. 15:40
0

kasiaa23, wyjelas mi to z ust

Odpowiedz
Reklama
kasiaa23 2013-04-24 o godz. 14:49
0

Jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży to nie spaliłam ani jednego papierosa, a wcześniej paliłam nałogowo - po prostu włączyła mi się blokada, bo wiedziałam, że dzidziuś w tym momencie jest najważniejszy, a nie chęć do zapalenia. Niektórzy mówią, że "niby" można sobie popalać kilka fajek w czasie ciąży i że to mniej szkodzi niż natychmiastowe rzucenie, ale ja tak nie uważam. Nikotyna, a zwłaszcza substancje znajdujące się w dymie papierosowym, to silne trucizny!! (niektóre stosowane w produkcji trutek na szczury) Wg mnie każda inteligentna kobieta bez wahania przedłoży dobro swojego maleństwa nad śmierdzący nałóg i mogę tylko współczuć tym, które nie potrafią tego zrozumieć, a zwłaszcza im nienarodzonym dzieciaczkom!

Odpowiedz
Ptysiok 2013-04-22 o godz. 15:19
0

Odpowiedz
NUKA 2013-04-14 o godz. 14:50
0

Edi19 napisał(a):a to czy ktos pali w ciazy jest tylko jego sprawa
no nie tylko bo jest w ciazy wiec truje wlasne dziecko...i wybacz mozesz sie nawet obrazic ale dla mnie to bezdenna glupota i tyle...mozna truc siebie ale wiedzac ze nosi sie dziecko trzeba przestac byc samolubnym i nie myslec tylko o sobie...przejaw zupelnej niedojrzalosci i glupoty...ciezko jest rzucic palenie ale dla dziecka mozna, bo ono nie ma jak zaprotestowac i uniknac wdychania dymu w swoje male plucka...

Odpowiedz
edi19 2013-04-14 o godz. 12:03
0

zaczęłam wcześnie.miałam moze 13 lat i wcale sie tego nie wstydze a to czy ktos pali w ciazy jest tylko jego sprawa.Kobieta która postapila by sposób opisany przez pepper nie zostałaby potraktowana miło.przynajmniej przeze mnie

Odpowiedz
NUKA 2013-04-13 o godz. 13:27
0

Edi19 napisał(a):W ciązy tez paliłam , mniej ale jednak.Naszczęscie u mnie nie sprawdziło sie powiedzenie że dzieci palaczek rodzą sie mniejsze.Moja miąła 3600i zdrowiutka jest do dziś
wiesz co nawet zal to komentowac...

Odpowiedz
Reklama
Pepper 2013-04-13 o godz. 13:20
0

Edi19, ładne parę latek? Masz 18 lat. Kiedy zaczęłaś? :o


Edi19 napisał(a):.W ciązy tez paliłam
sorry ale jak widzę kobietę z brzuchem i z fajeczką w ustach, to mam ochotę podejść i to cygarko jej wyszarpnąć... pewnie zaraz usłysze, że jestem zbyt dosadna, ale mam bardzo konkretne podejście do palenia i picia w ciąży... :|

Odpowiedz
p.a 2013-04-13 o godz. 13:02
0

o matko...:(

Odpowiedz
edi19 2013-04-13 o godz. 02:57
0

Pale już ładnych pare lat.:(Niestety to nijaki powód don dumy.ale nie umiem przestać i chyba nawet nie chce..kiedyś próbowałam ale wykończyły mnie napady gorąca wiec pale nadal.W ciązy tez paliłam , mniej ale jednak.Naszczęscie u mnie nie sprawdziło sie powiedzenie że dzieci palaczek rodzą sie mniejsze.Moja miąła 3600i zdrowiutka jest do dziś

Odpowiedz
Ptysiok 2013-01-24 o godz. 03:36
0

Nelly, ja tez pzestałam z dnia na dzień i bardzo mnie to cieszy!!łatwo ie było, ale też nie było najgorzej :) Aż sama się dziwię:) wczoraj w nocy czułam smród fajek i aż wstałąmz łóżka a to na klatce ktoś jarał, aż ja w pokoju czułam jabym paliła to bym nie poczuła.....


No i fakt-------NIE ŚMIERDZĘ I MAM WIĘCEJ KASY

Odpowiedz
Nelly 2013-01-23 o godz. 17:42
0

ja przestalam palic z dnia na dzien prawie rok temu w marcu jakos przed swietami wielkanocnymi pierwsze dwa dni byly najgorsze pozniej sie zlamalam po 2 tygodniach w barze wypalilam cala paczke przy dwoch piwach odchorowalam to na drugi dzien . teraz pale od czasu do czasu do towarzystwa nie zaciagam sie nie cieszy mnie to nie widze juz w tym nic przyjemnego uspokajacego itp. wrecz przeszkadza mi dym nikotynowy nie lubie smierdziec dymem mam wyczulony wech
gdyby nie choroba tchawicy i krtani to pewnie palilabym nadal. wydaje mi sie ze moj organizm przestal tolerowac papierosy mialam zapalenia tchawicy i krtani a pozniej chroniczne wysuszenie sluzowki,objawialosie to uczuciem ze cos stanelo w gardle na poczatku balam sie ze to cos gorszego i chyba ten strach spowodowal ze rzucilam

Odpowiedz
Ptysiok 2012-12-18 o godz. 13:14
0

Zuzka, właśnie mam zamiar do niego pójść......

Odpowiedz
Zuzka 2012-12-18 o godz. 11:48
0

Ptysiok, u mnie dzialalo a ta stronka od Ciebie nie chce mi sie otworzyc :|
rodzinny bez problemu powinien Ci wypisac

Odpowiedz
Ptysiok 2012-12-18 o godz. 02:56
0

Zuzka, musz espróbować po tych opiniachhttp://www.biomedical.pl/komentarze/niepale-dzieki-tabletkom-tabex-1659.html


kuuurde...na receptę..... no nic....trzeba załatwic ;)

Odpowiedz
Zuzka 2012-12-18 o godz. 02:50
0

Ptysiok, ja kiedys probowalam plastry, mialam plaster i palilam
jedyna rzecz jaka mi pomopgla to TABEX, ziolowe tabletki, czasami na recepte, ale niestety niedostepne tutaj :|

Odpowiedz
Ptysiok 2012-12-18 o godz. 02:42
0

Temat stray ale ja odgrzeję.....

ja nie paliłam tylko w ciąży w czasie karmienia, teraz jaram jak głupia.......najgorsze jest to, że śmierdzę......i że fajki kosztuja 8 zł........i tak dzień w dzień........

zastanawiałam się nad plastrami, ale chciałabym cos po czym będzie mi niedobrze.....tak jak w ciąży (a ciąża u mne teraz odpada, najpierw muszę rzucić) --w ciąży jak poczułam fajki to wymiotowałam......i teraz tez bym tak chciała, bo chyba tylko to byłoby w stanie zmusić mnie do rzucenia pale już 9 lat :(

Odpowiedz
Path_24 2010-07-02 o godz. 12:19
0

NataliaM, a spróbuj moze zmniejszyc ilosc fajeczek dziennie, moze powoli powoli i dasz rade. Kurna jak wchodze na wątek palenia to mnie spowrotem ciągnie ;P

Odpowiedz
Nelly 2010-06-29 o godz. 07:40
0

a ja niestety w dalszym ciagu pale srednio paczke dziennie,sama jestem przerazona ze tak czesto siegam po papierosa musze chyba cos z tym zrobic. Ale druga ciaza narazie odpada a tak szczerze mowiac to tylko ciaza mnie zmotywowala do rzucenia tego swinstwa tylko ze znow zaczelam palic

Odpowiedz
Path_24 2010-06-28 o godz. 14:20
0

a ja rzuciłam na szczeście:) fakt pewnie by mi sie nie udało gdyby nie to ze miałam ostatnio wypadek, leczenie i cała reszta, na papierosy patrzec nie moge :):) :D

Odpowiedz
sensikue 2010-04-30 o godz. 04:11
0

u mnie by nie wyczuli bo matka pali jak smok , moj tez palil i gdyby nie choroba to pewnie dalej by to robil bo nie byl w stanie rzucic a tak to z dnia na dzien .. teraz wiem ze fajki to okropne gowno i moim dzieciom w zyciu nie pozwole palic

Odpowiedz
Gość 2010-04-29 o godz. 14:45
0

caradura napisał(a):
jakby J. się dowiedział, że miałam papierosa w ustach to chyba by mnie
Skąd ja to znam :D
Ja Paliłam przez jakieś 3 miesiące i wciągałam sie coraz bardziej, ale jak zaczęłam chodzić z Dawidem, to po kilku dniach bycia razem na jego prosbe rzuciłam z dnia na dzien :) Teraz sie potwornie ciesze, bo palenie jest blee. Nie dosć,że sie śmierdzi,zęby żółkną, zdrowie zjechane to jeszcze kasiura w plecy. Poza tym moja mama jest tak niesamowitą przeciwniczką papierosów,że jakby mnie wyczuła, to pewnie skonczyłabym na bruku :D

Odpowiedz
caradura 2010-04-29 o godz. 13:05
0

ja też czasem popalam na imprezach, albo wieczorem na balkonie. ale ostatnio jakoś mnie odrzuciło.
jakby J. się dowiedział, że miałam papierosa w ustach to chyba by mnie

Odpowiedz
Elunia_K 2010-04-29 o godz. 10:54
0

no jakby nie było 5-10zł dziennie to mało tym bardziej,że ja potrafie isc i wydac na coś wogóle nie potrzebnego, jakies słodycze, gazety, picie coś na co wogóle nie mam ochoty,ale jest zasada codziennie ide do sklepu wydac pieniązki na coś niepotrzebnego

Odpowiedz
Panna Cz. 2010-04-29 o godz. 10:29
0

rzeczywiscie to sporo kasy!! :o i naserio kupuje sobie "za fajki" karte do telefonu raz na tydzien albo nowy ciuch. chyba zaczne wrzucac do skarbonki po 5 zl dziennie zeby zaoszczedzic na cos fajnego. moze faktycznie jak ela mowi - wycieczke :D

Odpowiedz
Elunia_K 2010-04-29 o godz. 10:02
0

mój facet nie pali, moje siostry nie pala tylko moja mama od liceum i chyba dzieki niej nas od tego odrzuca :D ale marzy mi się aby ona rzuciła. To kosztuje tyle siana 2-3 paczki dziennie to ok 10-14zł to na miesiąc to jest 310-420zł a na rok 3720-5040 czyli pełno ciuchów, fajna wycieczka, lub inne rzeczy na które nie starcza pieniazków. Pali już 31 lat

Odpowiedz
Hala 2010-04-29 o godz. 04:30
0

Brawo pari!!!!

Odpowiedz
Panna Cz. 2010-04-29 o godz. 03:43
0

nie pale 8) i nie bede juz nigdy w zyciu!! koniec z syfem!

Odpowiedz
Panna Cz. 2010-03-16 o godz. 09:08
0

:)

Odpowiedz
Nelly 2010-02-07 o godz. 05:53
0

trzymaj sie cieplutko

Odpowiedz
Gość 2010-02-07 o godz. 05:42
0

z nalogiem zerwalm na dobre ale co z tego ...poronila..........malenstwo 2 tygonie juz nie zylo......ciaze donosilam do 12 tyg.....ono umarlo w8-9......NA DZIEN DZISIEJSZY NIE PLANUJE DZIECI MOZE ZA ROK....TERAZ PIJE DDDDDDDDDDUUUUUUUUUZZZZZZOOOOO PIWA!!!!!!!!!!!!!DZIEKI ZA RADY I POZDRAWIAM(PRZEZ JAKIS CZAS MNIE NIE BEDZIE BO NIE UMIEM CZYTAC O TYM ZE JESTESCIE W CIAZY....I NIE POCIESZAJCIE MNIE BO TO NIC NIE DAJE.......JESTEM ZALAMANA!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
Nelly 2010-02-07 o godz. 04:46
0

i jak poszlo Gosi walczenie z nalogiem??????

Odpowiedz
Hala 2010-02-01 o godz. 03:01
0

No juz wiem, dlaczego nie piszesz :(

Odpowiedz
Hala 2010-01-26 o godz. 08:37
0

I jak Gosiu?

Odpowiedz
Sarka J 2010-01-24 o godz. 12:38
0

tym zdecydowanie nie zaszkodzisz Maluszkowi lol wręcz Go nawet uszcześliwisz!!! Poczekaj, jak bedze juz kopał, to Ci wynagrodzi te słodkości dodatkowymi kopniakami

Odpowiedz
Gość 2010-01-24 o godz. 12:21
0

oki godz 18.30 troche mnie bierze ale nie ma to jak paczka ptasiego mleczka ........

Odpowiedz
Sarka J 2010-01-24 o godz. 11:29
0

gosia i o to chodziło Wierzę w Ciebie Babko!!! Trzymaj się!

Odpowiedz
Hala 2010-01-24 o godz. 08:27
0

brawo!!! tak trzymaj!

Odpowiedz
Gość 2010-01-24 o godz. 08:10
0

dzieki SARKA pobeczalam sie jak to przeczytalam.......trzymam sie jest 14.20 i nie wzielam peta w reke...... :D

Odpowiedz
Hala 2010-01-24 o godz. 07:01
0

Nic dodać, nic ująć.

Odpowiedz
Sarka J 2010-01-24 o godz. 05:06
0

gosia Myślę że warto powalczyc z nałogiem na rzecz zdrowego dziecka, człowieka. Naprawdę pomyśl, co taki głupi papieros ma Toba rzadzić i przy tym wszystkim szkodzić maleństwu które przez to urodzi się mniejsze, mniej odporne bedzie podatne na choroby a nawet na zespół smierci łóżeczkowej , w przyszlości astmę! mPotem to dopiero bedziesz sobie w brode plułam jak byłaś niemadra Nawet lekarz na wizycie bedzie patrzyła na ciebie z pogardą bo na usg wyczai on łozysko palaczki co nie wspomne że bedzie sie działo przy porodzie jak Ci je wyciągną Ale nie o to chodzi - mówie Ci bedziesz płakać jak spojrzysz w oczy maleństwa że je trułas wiedząc o tym ze to robisz!!!
I tez tłumaczenie że nie da rady rzucic jest prostym banałem którym najłatwiej sie podeprzeć sorry ale dla mnie to bujdy bo skoro ludzie (czyt. tu moi rodzice) palac ponad 30 lat potrafili wyrzec sie na rzecz zdrowia fajek kopcac wcześniej niemal po dwie paczki dziennie to jednak da rade. Ja równiez paliłam przed ciaża jak pisałam wczesniej ponad 8 lat i jakoś nie wyobrażałam sobie świadomie zapalic w ciąży, po prostu nie mogłam, potem nie myślałam nawet o istnieniu fajek!!! Ty też dasz rade, po prostu wmawiasz sobie...mysląc o fajce pomyśl odziecku i zweryfikuj co ważniejsze

Odpowiedz
Hala 2010-01-24 o godz. 03:53
0

Ale ja ci tego z czystym sumieniem nie powiem
cieszę sie że niepalisz, obyśwytrwałą, zćzę ci etgo z całego serca.

Odpowiedz
Gość 2010-01-24 o godz. 03:45
0

ja chce tylko wiedziec ze nie zaszkodzilam mojemu malenstwu jest sobota od 3 godz nie spie i juz nie pale bo zrozumialm......mozesz mie poklepac po ramiemiu i pogratulowac......bo to dla mnie duzo...a nie wypomimac nie chce zebys mnie wspierala zebym nie palila tylko zebym wiedzial ze urodze zdrowe dziecko........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
Hala 2010-01-24 o godz. 02:27
0

A jak mam cię wspierać? ja wspieram tylko tym, że twierdzę, że z tego nałogu można wyjść, szczególnie wtedy, gdy ma sie taką motywację, jak dziecko pod sercem. Sorry, ale nie mogę klepac po ramieniu kogoś, kto świadomie szkodzi swojemu dziecku.

Odpowiedz
Gość 2010-01-24 o godz. 02:13
0

macie bardzo ciekawy sposob wspierania.........

Odpowiedz
Hala 2010-01-23 o godz. 15:37
0

Pzrepraszam, ale nie rozumiem was, kobiet w ciąży, które palą. Moja tolerancja tu się kończy, sorry.

Odpowiedz
Gość 2010-01-23 o godz. 14:23
0

ja mam powazny problem z zuceniem zaczelam 3 miesiac i pale jeszcze 2-3 fajki dziennie i z dnia na dzien coraz mniej a przed ciaza dymilam jak lokomotywa powiedzcie ze jak juz nie wezme paierosa do ust to moje malenstwo bedzie zdrowe...blagam...acha moja praca doprowadza mnie do furri a do tego mam bigasta cyste na jajniku i moze to mnie strasznie denerwuje,,,ale to tylko glupie wytlumaczenie...blagam wesprzyjcie

Odpowiedz
Sarka J 2010-01-23 o godz. 05:22
0

Ja paliłam przed ciażą ponad 8 lat tak, tak od poczatku liceum sie zaczęło kopcenie Nie wypalałam może paczki dziennie juz potem ale jednak :( W ciąży nic! Nie mogłabymbym i nie chciało mi się, może nie to że mnie odtrąciło, po prostu straciłam ochote na palenie - madrutki ten organizm lol Po porodzie do teraz to samo - nie chce mi się, nie myslę o fajce, ktos pali a ja nawet nie wpadne na to że tez bym mogła lol to az dziwne jest hihi ale zdarzyło mi się w towarzystwie juz kilka fajeczek wypalic teraz juz po porodzie przy wineczku i drineczku ale na tym koniec! Jak zapale to czuję jak śmierdzę i cała właże po prysznic a ciuchy wek to pralki, nawet do dziecka taka nie podejde ?W domu u mnie tez nikt nie pali ju (kopcili wszyscy poza moim mężem - wrogiem papierosów aż dziw że wytrzymywał ze mną bo ja bym siebie rzuciła za ten smród :x lol ) tym bardziej czuję smród fajek. Nie chce juz palić tak ze muszę, np ide do kuchni czy na balkon i jaram ooonie! Ale przy pifku w knajpie ze 3 lub 4 fajeczki i owszem ale tylko w knajpie

Odpowiedz
KINDZIA100 2010-01-19 o godz. 17:23
0

ja rowniez pale a co najgorsze lubie to
I chyba bym dostala szalu jak bym nie miala papieroska rano z kaweczka
:x

Odpowiedz
.... 2009-12-24 o godz. 18:25
0

ja całą ciąże nie pale, ale bardzo mi tego brakuje, chcociaz co dziwne bardzo mi przeszkadza dym i zapach palaczy, ale osoby które pala lub paliły wiedzą, ze nawet palaczowi przeszkadza jak ktos na niego kopci. jedyne co, to sam nie czuje jak smierdzi lol . Bardzo boje się, że jak przestane karmić to zacznę na nowo kopcic. Póki co jestem wolna od tego nałogu z czego bardzo się ciesze. Ale fakt faktem ten nałóg jest straszny, bo skoro niekórzy po prawie roku niepalenia do tego wracaja... :(
trzymajcie kciuki za mnie :)

Odpowiedz
Aga27 2009-12-24 o godz. 17:53
0

Hala mnóstwo ludzi tych którzy znaja mnie osobiscie nie wiedze ze pale i twierdzą ze w zyciu by nie pomyśleli bo fajki do mnie nie pasują , kurcze ale ja do nich chyba tak

Odpowiedz
Gość 2009-12-24 o godz. 11:38
0

moim zdaniem fajki do nikogo nie pasują
ale sama paliłam

Odpowiedz
Hala 2009-12-24 o godz. 02:30
0

AGA27 napisał(a):Ja palę bo lubię , kilka razy w zyciu rezygnowalam z fajek na jakiś czas

i włascie nie wiem po co tu pisze .... bo nie chce przestać palić
AGA27 te fajki mi do ciebie za nic niepasują

Odpowiedz
Aga27 2009-12-23 o godz. 18:58
0

Ja palę bo lubię , kilka razy w zyciu rezygnowalam z fajek na jakiś czas

i włascie nie wiem po co tu pisze .... bo nie chce przestać palić

Odpowiedz
Hala 2009-12-04 o godz. 07:24
0

Madzik777 życzę ci abyś znalazła siły i skończyła z tym świństwem.

Odpowiedz
Gość 2009-12-04 o godz. 05:32
0

A ja pale i nie umiem sobie poradzic z tym nalogiem :( Slaba jestem, wiem. Nie lubie jak cos lub ktos kieruje moim zyciem i nie mam nad czyms kontroli i to mnie najbardziej boli. Argumenty finansowe tez nie przemawiaja- pale dosc drogie papierosy i miesiecznie ponad 200 zl puszczam z dymem. Smutne.

Odpowiedz
Hala 2009-12-01 o godz. 07:35
0

Gocha wierzę że ci się uda, tzrymam kciuki!!!

Odpowiedz
gocha* 2009-11-11 o godz. 10:54
0

No ja się przyznaję że mi brakuje fajek bardzo, ale raczej nie wrócę do palenia bo nie chcę żeby moje dziecko kojarzyło mnnie z zapachem fajek
Poza tym R. to by sie załamał jakbym zaczęła palić i bardzo by mi truł

Odpowiedz
Gość 2009-11-10 o godz. 15:01
0

Mam 2 synków, dla nich to normalne , ze z H nie palimy , nie lubię nawet zapachu palacza jak stoi za mną w kolejce. Dziękuję Bogu, ze mam tylko 2 nałogi ''Baybus'' i''słodycze''.

Odpowiedz
Hala 2009-11-10 o godz. 05:50
0

Gdy się pali śmierdzą włosy, ubrania, skóra, o odechu już nie wspomnę. A jaka oszczędnosć kasy, gdy się nie pali. Zrowia nawet nie wspomninam. Te argumenty są dla mnie wystaraczające, by nie palić wiecej.

Odpowiedz
Nelly 2009-11-07 o godz. 16:29
0

Belle niestety fajli i pigulki to zle polaczenie. Ja jednak bralam pigulki i palilam no i dalej tak robie. Wiem ze to glupie. Ale kiedy teraz chcialam rzucic znow zwalilo sie mase problemow i znow stres.takie juz chyba moje zycie

Odpowiedz
BELLE27 2009-11-04 o godz. 06:41
0

No ja to się ostatnio przekonałam na własnej skórze, że fajki to wielki syf.... Zaczęłam brać pigułki (pierwsze po ciąży) i zaczęłam też palić, głównie przez stres, Jasiek płakał, nie chciał jeść, nie mógł spać, lekarze nie mogli mu pomóc i zaczęłam znowu palić. @, którą dostałam nie ustawała, a przybierała na sile, pod koniec 4 tygodnia krwawienie przeszlo w krwotok i wylądowałam ze skierowaniem na skrobankę.. Jesus Christ, myślałam , że nogi ze strachu wyciągnę, na szczęście przed zabiegeim wzięli mnie na usg i się okazało , że można farmakologicznie zapobiec krwotokowi, 7 dni brałam po 17 tabletek przeciwkrwotocznych dziennie.. Przeszło, lekarze podejrzewali zaburzenia hormonalne, ale ja nigdy takich historii nie mialam, i myślę, że ma to związek z fajami, bo kopciłam ich sporo Przestałam palić.. i ( już z miesiąc ! ) i historia się nie powtórzyła....

Odpowiedz
Nelly 2009-10-31 o godz. 10:31
0

ma ktos dobry sposob na rzucenie palenia?????ciaza nie wchodzi w gre lol lol ale musze cos z tym zrobic. Probuje sobie mowic ze z kazdym papierosem odklada sie smola w moich plucach nie skutkuje. Wydolnosc pluc tragiczna tez brak skutku, ze siet truje szkodliwymi substancjami nic z tego. ze moj pradziadek i jego bracia umarli na raka pluc i jestem w grupie ryzyka tez nic. A musze cos z tym zrobic. Najwiekszy problem to jak pisala Pari ze pale bo lubie. Wtedy ciezko zucic

Odpowiedz
Gość 2009-10-18 o godz. 11:22
0

Wszystko mzona powstrzymac i wszystko mozna rzucic trzeba tylko chciec i dzialac ..

Odpowiedz
Nelly 2009-10-16 o godz. 09:22
0

Gocha przynajmniej na fajkach i piwku zaoszczedzi
A ja jak w jeden dzien wypale malo papierosow to w drugi nadrabiam. Musze cos z tym wreszcie zrobic

Odpowiedz
gocha* 2009-10-10 o godz. 17:58
0

No mój mąż to w ogóle ewenement. Nie pali i fajki strasznie mu działaja na nerwy. A co do picia, to jamusze go namawiać żeby sobie wypił piwko z kolegami!!!Bo sam jakoś nigdy nie ma ochoty. W sumie przed ciążą to ja i paliłam i piłam( za często z resztą troszkę- życie w akademiku zmusza człowieka do takich rzeczy ), a Rafciu to nic. No ale za to jak już się upije to na maxa po prostu i starcza mu na 6 a nawet więcej miesięcy. Właśnie teraz jest na etapie abstynencji, bo był 2 razy w tygodniu z kolegami na piwie i w ciągu tych 2 wypadów wypił w sumie 3 piwa!!! Dziwny ten mój mąż na prawdę lol

Odpowiedz
Gość 2009-10-09 o godz. 04:41
0

to my z H jacys dziwni jesteśmy, nie palimy, nie pijemy h czasami piwko strzeli lub whiskacza.

Odpowiedz
Martyna188 2009-10-09 o godz. 03:52
0

ja niestety pale i tez nie moge przestac za slaba jestem

Odpowiedz
Hala 2009-10-08 o godz. 14:55
0

Ja myślę dziewczyny, zę ciąża i karmienie to najlepszy pretekst by rzucić to cholerstwo raz na zawsze.
To sie d azrobic.
Ja też kiedyś paliłam, ale w porę się z tym nałogiem pożegnałam.

Odpowiedz
Nelly 2009-10-08 o godz. 12:47
0

W ciazy mnie juz nie ciagnelo, troche gdy karmilam. A gdy przestalam dalam sie glupio wciagnac na nowo. Najpierw byla fajeczka z dziewczyna szwagra, pozniej z kuzynka meza kiedy przyjechala spod Warszawy. No i wkoncu na uczelni. I tak juz zostalo.
Jedno co mnie jeszcze wkuza to palacy kierowcy autobusow i busow. A kiedy im zwracasz uwage to udaja ze nie slysza albo robia awanture. i nie wazne ze jedziesz z dzieckiem. Powinni za to z pracy wyleciec

Odpowiedz
gocha* 2009-10-07 o godz. 11:08
0

Natalia ja po tym jak dowiedziłam się o ciąży wypaliłam jeszcze 5 fajek za nim do mnie dotarło, że mam w brzusiu bąbelka. Od tej pory nie palę, ale nie wiem, czy nie zacznę jak urodzę i przestane karmić. Cięzko powiedzieć, bo do fajek wciąż ciągnie. JA tylko nie potrafię zrozumieć jak można truć dzieciaczka w tak ważnym okresie jego rozwoju, a i w ogóle i jak można usprawiedliwiać się, że lekarz mi pozwolił. Paranoja po prostu.

Odpowiedz
Nelly 2009-10-07 o godz. 06:23
0

musze sie przyznac ze probowalam zapalic papierosa na poczatku, kiedy juz wiedzialam ze jestem w ciazy. nie jestem z tego faktu dumna. Ale mialam straszne poczucie winy i zaraz go zgasilam.

Odpowiedz
Nelly 2009-10-07 o godz. 06:20
0

mi sumienie nie pozwolilo zapalic, a palilam przed ciaza nalogowo.

Odpowiedz
gocha* 2009-10-06 o godz. 17:04
0

dla mnie największą bujdą jest to, ze nie można rzucić fajek, dlatego dziewczyny pala w ciąży. Sama paliłam nałogowo od 15 roku życia minimum paczkę dziennie i tylko kiedy dowiedziałam się o ciąży rzuciłam. Daltego jak koleżanka mi powiedziała, ze ona nie może bo ją tak ciągnie to szlak mnie na miejscu trafił, i miałam ochotę utopić ją w kałuży po prostu. No i kopciła przez całą ciązę i dalej kopci i tak jak Twoje koleżanki leonek chwali sie, ze nie pali przy dziecku. Trzepnąć ją w łepetynę po prostu. Choć i to pewnie nic nie da.

Odpowiedz
Gość 2009-10-06 o godz. 14:45
0

:o
Zgadzam sie z Wami widok kobiety w ciazy lub z dzieckiem i papierosem to niejest przyjemny widok...mam dwie kolezanki ktore mimo ciazy palily a teraz sa takie "okiey" bo niepala przy dziecku..troszke dziwnie pojecie se stworzyly:(

Odpowiedz
Nelly 2009-10-06 o godz. 14:22
0

Szlag czlowieka trafia kiedy widzi cos takiego. Czasem mam ochote takiej paniece cos powiedziec. Ktos mi kiedys powiedzial ze niektorzy lekarze zalecaja nie rzucanie palenia w ciazy. Jak dla mnie to jakies bujdy.

Odpowiedz
Hala 2009-10-06 o godz. 11:14
0

U mnie jest taka studentak pierwszego roku, w ciąży i co przerwa pali. Dobrze, ze jej nie uczę, bo by mnie korcilo jej coś powiedzieć podczas zajęć

Odpowiedz
Nelly 2009-10-06 o godz. 08:16
0

zapomnialam dopisac, mi sie noz w kieszeni otwiera kiedy widze dziewczyne w ciazy z papierosem . Ostatnio mialam nieprzyjemnosc widziec taka jedna w Krakowie. I chyba tylko ja zwrocilam na to uwage.

Odpowiedz
Nelly 2009-10-06 o godz. 06:34
0

Klimczaczkowa ja cie nie negowalam tylko sie zastanawialam czemu ludzie nie maja wyobrazni????To chyba z wygody i egoizmu. Ja wiem jak nikotyna dziala na moj organizm, ale nie bede niszczyc zdrowia mojego dziecka i zadnego innego. Jak juz pisalam wczesniej synek kolezanki takim brakiem wyobrazni ma nieodwracalne zmiany w plucach. W pewnych dziedzinach jest spalony na starcie(np. sport, gdyby chcial byc sportowcem)

Odpowiedz
Gość 2009-10-06 o godz. 06:08
0

NataliaM kochana Ty Moja lol ,ja tez nie pisałam że Wy palicie tylko czasem po ulicy idzie taka menelówa i pali przy dziecku,jeszcze go ciągnie za rękę zeby szedł szybciej :) lol

Odpowiedz
Nelly 2009-10-06 o godz. 06:07
0

Hala je cie nie odebralam zle . Tez obserwuje takie przypadki. I tylko dzieci na tym cierpia.Bo gorsze efekty daje bierne palenie.

Odpowiedz
Hala 2009-10-06 o godz. 02:29
0

No widzisz, tego się Natalia obawiałam. Ja przecież nie napisałam, ze wy palicie przy dzieciachm tylko, że jak widzę na ulicy itp.

Odpowiedz
Nelly 2009-10-05 o godz. 16:40
0

Leonek zgadzam sie
Hala ale kto powiedzial ze palimy przy dzieciach????
Klimczakowa ja akurat nie pale przy dzieciach, ale moze dlatego ze sama mam dziecko

Odpowiedz
Gość 2009-10-05 o godz. 07:17
0

Hala ,popieram i tez nie lubie tego widoku choc kazdy ma prawo robic to co lubi jesli tylko nam ten dym nie przeszkadza.Najbardziej nie lubie palaczy którzy widza ze stoje z dzieckiem a stana obok dmuchajac tym okropnym dymem na nas.

Odpowiedz
Hala 2009-10-05 o godz. 04:45
0

Dziewczyny nie gniewajcie się, bo może któraś z was poczuje się tym zaatakowana, ale jak widzę kobietę z dzieckeim, która pali, to budzi się we mnie agresor.

Odpowiedz
Gość 2009-10-05 o godz. 02:26
0

:o
Zbyt wielki stres pociaga do kazdego roddzaju uzywki ..trzeba miec niezla sile woli zeby przestac palic ale w porownaniu z alkoholem to jest pikus

Odpowiedz
BELLE27 2009-10-04 o godz. 07:04
0

Też się wyżalic muszę, nie paliłam już 5 lat... I znowu zaczęłam, co za wstyd Ale bez papierocha nie daję rady, za dużo rzeczy mnie przerasta ostatnio.... Mam jednak poczucie ogromnej winy, że zapalę tego jednego, dwa dziennie, to nic, że na podwórku i nie przy dzieciach... Ale kurde czemu ja się znowu truję tym świnstwem ? No.

Odpowiedz
Nelly 2009-10-02 o godz. 05:39
0

Hala u mnie to sie pogorszylo przez ta sesje. mam ja juz na szczescie za soba, ale zwiekszona ilosc papierosow zostala

Odpowiedz
Hala 2009-09-27 o godz. 05:01
0

Brawa dla wsztystkich którzy pokonali ten straszny nałóg!

Odpowiedz
m_onika 2009-09-27 o godz. 04:57
0

A ja z moim mężem paliliśmu..na szczęście ale udało się i M od 17 kwietnia 2004 r nie pali a ja od 24 kietnia 2004 r nie pale (nastepnego dnia dowiedziałam się że jestemw ciąży) lol
i nie prawda jest że nie możemy rzucić bo inni palą bo mamys tresy serio..do tego trzeba mieć silną wolę i nie wmawiac sobie ze jak zapalę jednego to na nim sie skonczy...kilkakrotnie miałam ohcote zapalic ale wiem że jakbym zapaliła jednego to potem były by nastepne...to że ktoś pali w moim towarzystwie nie dziala na mnie ze chce mi sie palic...prtzy dzieciach nigdy nie palilam i nie cierpiel jak ktos to robi

Odpowiedz
Nelly 2009-09-27 o godz. 04:50
0

No coz musze sie przyznac ze ja tez pale. Do zucenia zmobilizowala mnie tylko ciaza i karmienie. Teraz kiedy juz nie karmie znowu wpadlam w to swinstwo. No i ta sesja byla stresujaca wiec papierosy schodzily szybko.
W domu nie pale a juz nigdy przy dziecku. Znajoma z rodzina palili przy jej synku no i okazalo sie ze majac 4 lata mial juz blizny na plucach(wyszlo to na jaw kiedy mial zapalenie pluc), czyli pluca palacza.

Odpowiedz
Gość 2009-09-26 o godz. 15:34
0

Nigdy nie pale w domu,gdzie sie nie pali...poprostu nie i koniec...nawet,jak mówią ze mozna zapalic...szanuje i rozumiem ze dym i smrod potem utrzymuje sie i przeszkadza domownikom...

Odpowiedz
Gość 2009-09-26 o godz. 12:41
0

Ja mam to szczęście , ze oboje z H nie palimy, nigdy nie palilismy. Kiedys będąć w szkole sredniej raz zaciagnęłam się fajką w kibelku od koleżanki to mi niedobrze 2 dni było.
Nie znosimy z meżem jak ktoś do nas przyjedzie i nie szanuje tego, ze nie palimy i wyciaga faje i jara. Tak robi moja szwagierka, uchyla okno w kuchni i pali a zapaszek do domu się cofa. Albo wychodzi na klatke i tam smrodzi. Nie lubie również chodzic do kogos gdzie sie pali bo potem wszystko (ubranie , włosy) śmierdzą dymem.

Odpowiedz
Gość 2009-09-25 o godz. 10:52
0

A ja sie pochwalę ze paliłam kiedys 6 lat,czasem póltorej paczki dziennie a czasem nawet dwie,do tego pełno litrów kawy.Rzucałam palenie kilka razy i nie wychodzilo.Pewnego dnia kolega poprosił mnie zebym rzuciła bo strasznie śmierdzi a kobieta z fajką wygląda strasznie i tak sobie wzięłam to do serca ,ze juz nie palę prawie 4 lata,czuję sie o niebo lepiej,łatwo mi sie oddycha gdy wchodzę po schodach,jedno co zauwazyłam to ,ze faktycznie jak rzuci sie palenie to człowiek łatwiej tyje.

Odpowiedz
Gość 2009-09-25 o godz. 07:10
0

Palilam i pale wciąż.Nie palilam tylko bedac w ciazy i karmiac piersia....odstawilam mala od cyca i jazda do kiosku po fajeczki...jakos mi sie zachcialo od razu zapalic

Odpowiedz
Gość 2009-09-08 o godz. 10:18
0

2 razy udalo mi sie rzucic palenie, jezeli mozna nazwac rzuceniem, kiedy wraca sie ponownie do nalolgu
2 razy to okresy ciazy i karmienia, tylko to mnie zmobilizowalo do niejarania.

Mam slaba silna wole i nie umiem zrezygnowac ze zgubnego nalogu, ale moge sie pochwalic , ze kiedys palilam ok 40 szt dziennie, zjechalam do paczki, teraz paczke mam na 3 dni

Odpowiedz
Gość 2009-09-08 o godz. 09:44
0

Od wczoraj wzioł tylko 2 szt. więć raczej ich nie potrzebuje .Ja tam nie wiem jak to jest bo nigdy nie paliłam ani nie próbowałam więc nic nie mogę powiedzieć na ten temat :P

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie