Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Miłość i seks
  • Eire 2009-10-24 o godz. 11:44, odsłony: 32441 0

    Jak to jest być żoną i partnerką mundurowych?

    Witam,dziewczyny, kobietki zpraszam do dzielnie się dolą i niedolą bycia kobieta mężczyzny w mundurze, piszcie o tym jak udaje Wam sie poradzić z służbami, z samotnymi nocami, z wybieraniem w jaki dzien Wigilia czy Sylwester chce się spędzić razem, o tym jak boicie sie czy Wasz mężczyzna wróci do domu, jakie czasami absurdalne polecnia musi wykonywać, jak rdzicie sobie wiedząc,że słuzba jest najważniejsza i że jak jest rozkaz to trzeba go wykonać. No ale mysle,że są też pozytywne aspekty w końcu mundur to mundur i może być całkiem nie złym afrodyzjakiem w związku :Dczekam na Wasze wypowiedzi.jeśli chodzi o mnie to mój mąż jest żołnierzem nadterminowym, zarobki ma bardzo kiepskie ale w przyszlym tyogdniu ma egzaminy do Szkoły Poddoficerskiej, wiec jest szanasa na to aby zostal zawodowym i że pod względem materialnym będzie nam lepiej :Dteraz ja jestem na urlopie a on ciagnal sluzby ale mam nadzieje ze jutro lub najpozniej do mnie dojedzie, u nas wiosna i lato to dość pracowity okres bo z uwagi na reprezentacyjny charkater jego pracy czesto wyjezdzaja w weekendy, na poczatku bardzo mnie to cieszylo, bylam z niego bardzo dumna i wgole ale teraz coraz bardziej mnie to wkurza, nigdy nie wiemiy kiedy pojawi sie pomysl na jakas impreze wiec nic nie moż,y sobie zaplanować bo nawet nie wiem czy np. w weekend za 2 tygodnie nie będzie jakiego wystepu

    Odpowiedzi (371) Kategoria: Miłość i seks Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 17:30:46 Tagi: , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

kasiunia10009 2009-10-24 o godz. 12:44 0

MÓJ KOCHANY JESZCZE NIE PRACUJE W WOJU. JAK TAK DALEJ BĘDZIE KIEPSKO Z ROBOTA W CYWILU TO ZOSTANIE.SAM SIĘ ZGŁOSIŁ. NA POCZĄTKU BYŁO MI CIĘŻKO ALE JUŻ SIĘ TROCHE PRZYZWYCZIŁAM. NO TRZEBA BYŁO SIEBIE USPOKOIĆ BO INACZEJ NIEWYRÓBA. MOŻE TO NIE JEST SZCZYT MARZEŃ ALE ZA TO MOŻLIWOŚCI :D

Eire 2009-10-24 o godz. 13:04 0

Kasiunia a ten Twój jest teraz w szkole podoficerskiej tak

kasiunia10009 2009-10-25 o godz. 13:15 0

NIE EIRE,MIAŁ ISĆ ALE BYŁ NA IZBIE CHORYCH PODCZAS BADAŃ LEKARSKICH DO SZKÓŁKI I SIĘ YERAZ NIE UDAŁO.ALE ZAWSZE MOZE IŚĆ Z CYWILA :D
TERAZ TEŻ JEST W DOMCIU NA ZWOLNIONKU

Eire 2009-10-28 o godz. 05:29 0

Kasia ale to bedzie ewnentulanie startowal w przyszlym roku tak? Moj sie dowiedzial ze egzaminy zaczyna 4 licpa a w szkole musi byc juz w niedziele 3 nie wiem tylko po co tak wczesnie :( i bedzie tam przezs caly czas do 8 lipca, bez sensu

^Joasia^ 2009-10-28 o godz. 12:56 0

Mój mężulek pracuje w Państwowej Straży Pożarnej, jest tam od 1,5 roku, zarobki w sumie niezłe jak na średnią krajową, ale pogólnie praca bardzo niebezpieczna i juz nie raz nie spałam przez niego całą noc. jedyne co fajne w tej pracy to zmiany w jakich pracują bo idzie na 24 godziny, jakos da sie do tego przyzwyczaić, a póxniej siedzi w domku 48 godzinek, super... Jeszcze teraz jak dzidzius będzie, ja studia.. :) Ale ogólnie nigdy nie wiesz co sie stanie, ale takie było jego marzenie a ja musiałam to uszanowac.

Eire 2009-10-30 o godz. 14:03 0

joasiah no znam ten ból my też dostosowaliśmy nasze życie do pracy Roberta, bo ciesze sie bardzo,że mój mężuś robi to o czym marzy i to co lubi aczkolwiek czasami jest też cieżko, ja mialam taki etap kiedy strasznie się denerwowalam jak jechal na wartę lub na strzelanie bo tam juz mieli ostra amunicje i przecież nigdy nie wiadomo co takiemu młodemu żołnierzowi odbije, teraz juz tak sie nie stresuje poprostu staram się o tym nie myśleć, niestety nie da sie tego całkowicie wyeliminować

Gość 2009-10-31 o godz. 15:00 0

...

Trissy 2009-10-31 o godz. 15:29 0

Moj maz pracowal w Strazy Portowej.
Na poczatku jak pracowali po 8 godzin na 3 zmiany bylo ciezko. Czasami caly tydzien sie nie widzielismy bo jak ja przychodzilam to on juz wyszedl a jak on wrocil to mnie juz nie bylo. Potem zmienili grafik i pracowal po 12 godzin. I juz bylo troche lepiej. Bardzo duzo czasu spedzalismy ze soba mimo takich sluzb.
Teraz zmienil prace i pracuje normalne 8 godzin od 9 do 17. I mamy naprawde niewiele czasu na wszystko.

Ale czasem niestety sa tygodnie cale bez niego bo jezdzi w delegacje po calej Polsce. :(

Eire 2009-11-01 o godz. 04:23 0

Joanno podziwiam Cię,że to wytrzymujesz, ale wiem,że dostał rozkaz wiec chyba nie wiele mieliście do gadania to znaczy ze dziecka jeszcze nie widział, trudno mi nawet wyobrazić sobie co oboje czujecie i jak musiało Wam być ciężko, ale powitanie będzie super :D

moj cos tam kiedys przebąkiwał o Iraku ale szybko wybiłam mu to z głowy, wiem,że z tego jest nie zła kasa ale ja wole jej nie mieć a żeby był przy mnie, na szczescie do Iraku jadą tylko ochotnicy, ufff.... ale niestety jest tak ze w kazdej chwili ktos bedzie chcial go przenieść w drugi koniec Polski i wtedy nikt nie bedzie mial sentymentow,że zostawia np. żone w ciąży, trzeba przyznać,że musimy być bardzo twarde i cierpliwe, ktoś kiedyś powiedział,że żona mundurowego musi kochać swojego faceta podwójnie

Trissy czyli prace zmienił ale nadal musicie się rozstawać...... :(

Gość 2009-11-01 o godz. 05:22 0

...

Gość 2009-11-03 o godz. 16:51 0

czesc dziewczyny! ja mam takie pytanko moj mezus ma 22 lata i jeszcze nie byl w wojsku poniewaz do tej pory odraczal sie na szkolę ale na srednia moze tylko do 23 lat w zwiazku z tym chcialam sie dowiedziec czy jak ma na utrzymaniu bezrobotna zone i moze wkrotce bedzie mial dzidziusia(bo jeszcze niewiem)(czekam na @ mam nadzieje ze jej nie bedzie) to czy tez moga go wziasc do woja???? bardzo sie tego boje w sumie to tylko 9 miesiecy ale i tak nie umiem sobie tego wyobrazic moze ktoras z was sie orientuje??? bardzo prosze o odpowiedz

Gość 2009-11-03 o godz. 17:04 0

...

Gość 2009-11-03 o godz. 17:56 0

to znaczy??

Gość 2009-11-04 o godz. 04:25 0

...

Gość 2009-11-04 o godz. 05:28 0

to zdaje sie ze cos duzo musieliby mu placic bo maz ma dobra prace ale chyba wojsko nie ma na to pieniedzy?

^Joasia^ 2009-11-07 o godz. 08:45 0

U mnie mężul dzis na służbie, powoli przyzwyczajam się do tej pracy, ale jest ciężko, szczególnie jak dłuższy czas się nie odzywa. Na szczęście w Polsce praca w Straży nie jest tak niebezpieczna jak za granicą. Musimy byc dzielne prawda?

angiee 2009-11-09 o godz. 03:30 0

tez naleze do zon mundurowych, z tym ze moj jest policjantem, pracuje w sluzbach konwojowych, nie ma zle ale odpowiedzialnosc wielka, wczesniej jak byl w prewencji to prawie kazde swieta spedzalam sama, w zeszlym roku pierszy raz od 5 lat bylismy razem w sylwestra

^Joasia^ 2009-11-13 o godz. 19:06 0

My tego Sylwestra osobno, a był to pierwszy Sylwester po ślubie więc było mi smutno i ale pierwsza rocznica tez osobno, każde święto wypada służba jak na złośc, mam nadzieje, że przy prodzie mu nie wypadnie ;)

Path_24 2009-11-15 o godz. 14:21 0

Helo mój maż (jeszcze) pracuje w Biurze Ochrony Rzadu i pech chciał,że musiał przenieśc się do wawy....na dodatek widywaliśmy się żadko...a jak już wracał to chyba odstresowywał sie na mnie... i prawda jest taka ,ze cały zwoązek szlag trafił...on robił mi ciągłe wymówki, no i zniszczyła go zazdrośc...dlatego dziewczyny jeśli chcecie mieć męzów nie pozwólcie im przeprowadzić się do innego miasta.

Eire 2009-11-16 o godz. 09:30 0

Hej ciesze się,że jest nas więcej

mama_karen przykro mi bardzo,że tak się u was ułożyło, i też uważam,że tak izwiązek na dłużą metę może być poważnie zagrożony,. Jak mawia mój mąż 100% zaufania i pełen monitoring
U nas jeśli chodzi o świeta to zawsze mamy albo Bożenarodzenie razem albo Sylwestra. chociaż w zeszlym roku udalo sie i to i to bo akurat Robert kończył słuźbe w Sylwestra o 17:00. U niego na szczescie jest tak ze jak ma sluzbe to moge do niego pojechac a jak sie dowodca zgodzi to nawet zostać na noc :)
joasiah najgorsze jest to,że często służba musi być ponad żonę, rodzinę chociaż też zależy chyba dużo od dowódcy, i nic sobie nie można na dłużej zaplanowac
ale zawsze na Sylwestra możemy się jakoś umówić jak męzowie będą w pracy

Path_24 2009-11-16 o godz. 09:46 0

Mi tez przykro ,że tak sie stało jednak starałam sie to uratowac ale moje starania szlag trafił, mój maz był w domu 2 razy w miesiącu...no cóż widocznie zasmakowało mu życie "kawalera" a pieluchy chyba go przerosły...życzę wam powodzenia kobietki!

Eire 2009-11-16 o godz. 09:49 0

mama_karen mam nadzieję,że u Ciebie też się w końcu jakoś to ułoży i będziesz znowu szczęśliwa, życzę Ci tego bardzo

Path_24 2009-11-16 o godz. 09:58 0

Nie ma wyjścia musi się ułożyć, ja bardzo w to wierzę, tym bardziej,że mam dopiero 21 latek i całe życie przedemną:)

Eire 2009-11-16 o godz. 10:01 0

mama no to faktycznie masz jeszcze mnóstwo czasu na to aby spotkać właściwego faceta i ułożyć sobie wszystko i ciesze sie,że tak optypistycznie do tego podchodzisz :D

^Joasia^ 2009-11-16 o godz. 16:15 0

Eire Hmm co do tego Sylwestra to całkiem ciekawa propzycja ;) a na świeta też mnie przygarniesz?;);) fakt, faktem Warszawa kawałek drogi ale uwielbiam to miasto i zawsze chciałam tam mieszkać, mam rodzinkę w Wawie i za Wawą także często tam bywałam, no i kawalerów tez troche tam poznałam swojego czasu ;)

Mama_Karen Mój rocznik chyba, wiec głowa do góry, na pewno wszystko się ułoży, z Ciechanowa kawałek drogi do Wawy :( znam tamte okolice, na pewno spotka Cię jeszcze w życiu nie jedno szczęście, poza tym masz wspaniałą córcie.

Path_24 2009-11-16 o godz. 17:14 0

joasiach

aż tak dużo nie ma zresztą ja jestem czesto w wawce, mam tam przyjaciół:) jednak mojemu męzowi nie bardzo sie chiało przyjeżdżać, mimo tego ,ze mielismy samochód...no cóż taki los.Ja sobie radze narazie psychicznie jest ok :)

Eire 2009-11-17 o godz. 10:32 0

joasiah no ba i na wielkanoc też sie trzeba jakoś wspierać, chociażby na kimś

Path_24 2009-11-17 o godz. 10:37 0

Ja proponuję wynająć LOKAL DLA SAMOTNYCH KOBIETEK w różne OKAZJE:)Akcja pod tytułem "Gdy nie ma męża:)"

Eire 2009-11-17 o godz. 10:40 0

wyborny pomysł :D

^Joasia^ 2009-11-22 o godz. 18:37 0

Jestem za ;) jak najbardziej, dziś mężul na służbie więc coz tym lokalem??Nie mam sie gdzie podziać

Gość 2009-11-22 o godz. 18:48 0

...

angiee 2009-11-22 o godz. 19:14 0

a moj ma nocke od 19.00 :( to gdzie ten lokal "dla samotnych?"

Eire 2009-11-23 o godz. 04:20 0

No ja odpadam bo mój teraz ma urlop ale 12-14 sierpnia będzie na zawodach więc możemy poszaleć lol

Asiu kurcze wyobrażam sobie,że już odliczasz godziny co Najgorsze jest to,że wtedy jak sie je liczy to ma sie wrażenie że czas płynie 10 razy wolniej niż zwykle, ale będzie radocha jak w końcu zobaczysz męzusia :D

Path_24 2009-11-23 o godz. 04:53 0

Oj pamietam jak mój mąz wracał z Misji Pokojowej w Libanie po roku czasu.....juz nie moglam sie doczekac spotkania z nim....dzielna z Ciebie kobieta skoro wytrwalas tyle czasu wiem co to znaczy buziaki dla was!

Gość 2009-11-23 o godz. 15:11 0

...

Eire 2009-11-24 o godz. 04:53 0

Joasiu no to fajnie, męzulek juz w domciu ale mam nadzieje ze nie bedziesz nas zanidbywać jak cię mężuś wypuści z sypialni lol

Path_24 2009-11-24 o godz. 07:06 0

Tylko uwaga:) bo z takiego pragnienia łatwo o fasolkę:):)

Gość 2009-11-24 o godz. 08:49 0

...

Eire 2009-11-24 o godz. 09:04 0

grrr sex w kuchni

Path_24 2009-11-24 o godz. 09:09 0

Robi się ciekawie:)hehehehe

Gość 2009-11-25 o godz. 05:41 0

...

Eire 2009-11-25 o godz. 05:44 0

Asia na wirującej pralce ponoć jest super, choć sama jeszcze nie sprawdzałam

Path_24 2009-11-25 o godz. 17:13 0

a ja polecam:):)hehehe:) nie koniecznie na wirującej:)

Eire 2009-12-04 o godz. 07:28 0

no na wirującej to dodatkowe bodźce ale trzeba uważać co by pralka nie miala przebicia bo wtedy prąd może popieścić w tyłek

a ja dzisiaj w NIEDZIELE siedze sama :x w domu bo mężuś w jakimś Wyszkowie kibluje o 8 rano bo o 14 robią pokaz powiem Wam szczerze,że pomysły wodzów z WP zawsze mnie potrafią zaskoczyć bo oni co rusz maja jakieś wybitne pomysły, w sumie powinnam sie przyzwyczaić do ich toku myslenia ale oni zawsze mnie zaskoczą

Path_24 2009-12-04 o godz. 09:00 0

Eire ja też siedze sama w domu z córcią nudze się jak cholerka:(a najgorsze to ,ze w środe już sprawa brrrrrrrrrrrrrr

Eire 2009-12-04 o godz. 09:15 0

mama karen no ja na szczescie sie nie nudze bo nasz dom przypomina miejsce po przejsciu huraganu aczkolwiek wolalabym aby mezus tez sprzatal no ale co zrobic jak WP wzywa to nic innego sie nie liczy

powdzodzenia na rozprawie mam nadzieje ze juz nie dlugo skonczy sie Twoj koszmar

Path_24 2009-12-04 o godz. 10:31 0

a ja siedzę i się nudze, zresztą nie mam dużo obowiązków mieszkam u rodziców takze zajmuję się tylko wychowaniem córeczki, nie gotuje, bo przeciez mama gotuje, mama pierze i niechce mnie obarczać już tym wszystkim .Mówi mi ,ze i tak mam wystarczająco dużo obowiązków biegając ciągle za małym kotkiem:)- moją KARUŚKĄ:)BUZIAKI!

^Joasia^ 2009-12-04 o godz. 14:27 0

A ja znów do Was przywitałam, wiecie czemu??;) no meżus na służbie, wróci dopieor jutro rano, a jak jak zwykle sie zamartwiam i wściekam, to gdzie to nasze schronisko??;)

Eire 2009-12-04 o godz. 14:34 0

joasiah a o co sie zloscisz i martwisz moj jutro ma sluzbe i zobaczymy sie dopiero w czawrtek bo ja musze wyjechac we wtorek rano...eh... teraz siedze przed TV i czycham bo ponoć mężuś ma być, zobaczymy. Mieszkanko mam juz posprzatane wiec teraz moge leniuchoac ale nudzi mi sie jak cholera samej nie ma do kogo geby otworzyć nawet...

mama karen po tym wzgledem masz fajnie,ze nie musisz sie jeszcze martwic o dom :)

^Joasia^ 2009-12-05 o godz. 14:26 0

Mój wrócił z pracy, ale ja dizś zgrzed jestem i nic mi się nie podoba, mam wszystkiego dośc i chciałabym sie już "rozdwoić"

Path_24 2009-12-05 o godz. 16:59 0

No z tym mam dobrze ale marzy mi sie własne mieszkanko i chiałabym mieć te zmartwienia w środe mam sprawę o alimenty.brrrrrr

^Joasia^ 2009-12-07 o godz. 11:28 0

Mama_Karen i jak tam poszło na srawie o alimenty?mam nadzieje, że wszystko w porząkdu, musisz nam koniecznie tutaj napisać. Ja dzis też siedzę sama :(

Gość 2009-12-07 o godz. 13:50 0

...

Path_24 2009-12-07 o godz. 15:11 0

Joanna 73
Poczytaj w temacie czekając na alimenty... napisała co i jak...zalamka..trzymam sie bo musze...wole dzisiejszego dnia nie przypominac sobie...składanie zeznan...moje łzy....na sama mys znowu mi źle. BUŹKA DZIEWCZYNY KOCHANE JESTEŚCIE!!

Eire 2009-12-07 o godz. 17:33 0

mama karen trzymaj sie cieplutko, jestes twarda i wiem,że to przetrwasz, od dzisiaj będzie już tylko lepiej :D

Path_24 2009-12-08 o godz. 04:17 0

....

^Joasia^ 2009-12-13 o godz. 11:09 0

No to która dzis sama a męża "wygnała" na zmianę do pracy??:) Ja właśnie siedzę sama w domku, tzn. z Oliwką w brzuskzu która niezłe figle wyprawia, mamuśka wczoraj wyjechała na wczasy nad morze na dwa tygodnie, eh's jak jej zazdroszczę. Mama_Karen lepiej się czujesz?

Eire 2009-12-13 o godz. 11:13 0

no ja dzisiaj sama męzuś poszedł na służbe na 14 ja jestem w pracy a potem wieczorem siedze sama, teraz czekam @ ale wredna coś nie chce przyjśc jak jest potrzebna :x , łeb mi dzisiaj peka i chętnie poszłabym już spać... :( a Ty joasiah jak tam sie czujesz, wszak to już wkrótce :)

Path_24 2009-12-13 o godz. 11:17 0

......

Eire 2009-12-13 o godz. 12:13 0

mama karen mam nadzieje ze szybko bedziesz miala z glowy tego placka....

Path_24 2009-12-13 o godz. 14:39 0

Oj mam nadzieje ze ten problem szybko sie rozwiaze

^Joasia^ 2010-01-03 o godz. 14:54 0

Ale tu przestój!!Co taka cisza????Mój mężuś w pracy a o Waszych nic nie słychać:(

Path_24 2010-01-04 o godz. 02:29 0

monotonnia dopadła wąteczek:)

Eire 2010-01-05 o godz. 04:37 0

Witam,

mój idzie dzisiaj na służbę a potem sobota,niedziela i poniedziałek ma jakieś pokazy i defilady (zapraszam w sobote do Wilanowa) wiec jak zwykle w weekend sobie nie odpoczniemy no taki los ....

^Joasia^ 2010-01-06 o godz. 17:33 0

Mój znów na słuzbie, szczerze teraz to już mi wszystko przeszkadza, nawet to ze słuzba trwa 24 godziny :( płakac mi się chce!!1

Gość 2010-01-09 o godz. 07:32 0

...

^Joasia^ 2010-01-09 o godz. 17:11 0

Mój znów w pracy a ja znów nie będę spała :( ostatnio mamy bardzo dziwny okres :9

Gość 2010-01-09 o godz. 17:27 0

...

Eire 2010-01-10 o godz. 04:57 0

joasiah a co się dzieje

Joanna życie wraca już do normalności

moj dzisiaj idze na slużbę i wlasnie spi przed nią w weekend znowu jakies pokazy itp matko juz chcialabym mieć ten maraton za sobą bo juz nie pamietam kiedy spedzilismy weekend bycząc się np w łóżku... ale jeszcze tylko do końca tego miesiąca i będzie miał więcej czasu dla mnie :D

^Joasia^ 2010-01-12 o godz. 11:10 0

Witam, znów sama :( babeczki nie śpię jakos nie moge się ułożyć, nie mam na kogo nogi założyc poza tmy brzuch juz poważnie przeszkadza i mam problemy z przerkęceniem się z boku na bok, ale najgorsze są nocne koszmary. Co drugi dzien budze się z płaczem ;( śnia mi sie głupoty a póxniej z powodu lęku nie mogę zasnąć.

Eire 2010-01-13 o godz. 04:51 0

joasiah a kiedy rodzisz
ja znowu weekend sama bo mężuś idzie na służbę z soboty na niedziele, dzisiaj znowu ma jaką defilade matko jedyny pożytek z zimy,że będzie więcej w domu

^Joasia^ 2010-01-14 o godz. 16:40 0

termin mam na 10.10 ale ostatnio łapia mnie coraz częściej skurcze, dzis cała noc bolał mnie brzuch jakbym miała okres więc kto wie kiedy mała będzie chciała opuścić swoje mieszkanko. U mnie mąż był w czwartek w pracy 24h, wczoraj na imprezie więc też mało co go widziałam-na szczęście-przezyłam, ale jutro mamy I rocznicę ślubu a wybpadała mu służba i wziął sobie wolne i takim cudem siedzimy razemw domku do środy. Wreszcie się nim naciesze :)

^Joasia^ 2010-01-21 o godz. 14:46 0

Ja znów sama a gdzie wszystkie babeczki mundurowych??Mama Karen co z tymi Twoimi alimentami???

Eire 2010-02-03 o godz. 11:37 0

chorera mój już dzisiaj na 3 służbie w tym tygodniu, nie dlugo zapomne jak wygląda... jak wraca do domu to idzie spać, chrapie jak smok ... coś w tym jest,że żona żołnierza musi kochać podwójnie..eh...

Gość 2010-02-03 o godz. 12:27 0

...

Eire 2010-02-03 o godz. 12:32 0

no właśnie za dobre ma serce i dał się wrobić... tzn. jego koledzy tak sobie zaplanowali sluzby ze jego przydzialowe 4 wypadly wszystkie w jednym tygodniu ale za to bedzie potem mial tydzien wolnego ale juz widze ze pada na twarz ze zmeczenia i strasznie mi go szkoda :(

^Joasia^ 2010-02-03 o godz. 12:35 0

Mój chodzi do pracy co dwa dni na 24 godziny co którąś tam służbe może wziąśc sobie wolna i wtedy siedzi 5 dni w domu to prawie jak urlop :) Termin się zbliża.....:)

Eire 2010-02-03 o godz. 12:56 0

taa pod tym względem jest ok bo można sobie za służby wziąć wolne. u nas jeszcze tylko do końca tygodnia tak będzie a później już luz mam nadzieję, imprezy się powoli kończą więc nasze życie rodzinne odżyje na nowo :)

Gość 2010-02-03 o godz. 13:00 0

...

Eire 2010-02-03 o godz. 13:13 0

Joanna kurcze fajnie ma. U mojego niestety staż nie ma znaczenia bo jest ich tam tylko kilku z kadry dokładnie ośmiu więc nie da rady sie wymigać od służby a to jeszcze co chwile a to ktos chory a to na urlopie a to oddelewgowany, zawsze musimy wybierac czy chcemy aby mial wolne w Gwiazdke czy w Sylwestra.

^Joasia^ 2010-02-04 o godz. 11:28 0

Mój jak mu wypadnie zmiana tak idzie.W tamtym roku w Sylwetsra pracowął a ja rycząłam jak bóbr w domu bo to pierwszy Sylwek po ślubie, w tym roku Sylwka ma wolnego no ale dzidzia już bęzie więc nici z wyjścia no i idzie w drugi dzień świat do pracy ale ogólnie fajnie wypadły te służby. Jutor znów praca...i tak wokoło :(

Eire 2010-02-05 o godz. 14:52 0

joasia to u Twojego mają już zaplanowane święta u mojego robią grafik tylko na miesiąc więc jeszcze nie wiem jak wypadnie czy swięta czy sylwester będzie w pracy. napewno jedno z dwóch zobaczymy oby udalo sie jakos zeby mial wolne swieta a sylwestra jakoś łatwiej byłoby mi bez niego niż w wigilię.
moj dzisiaj zaczął osatnią służbe ze swojego maratonu i od jutra już mam nadzieję,że będzie normalniej w naszym domu :D

Gość 2010-02-05 o godz. 14:58 0

...

Eire 2010-02-05 o godz. 15:15 0

Joanna oby nie ale przeciez zawsze ktoś musi iść na tą służbę...
a tak zmieniając temat to czy którąs z Was mieszka z mężem w miszkaniu służbowym jak to u Was wygląda

^Joasia^ 2010-02-05 o godz. 15:24 0

Kochane z tego co sie orientuje to Wasi małż. pracuja w slużbie wojskowej, mój szanowny jest Strażakiem w Państwowej Straży POżarnej, u nich sa trzy zmiany i jak wypad atak ida do pracy, najpierw 1, póxniej II i III i tak się zmieniaja stąd te służby że idzie na 24 godz a póxniej 48 ma wolne, nie wiem jak jest w innych służbach i tak ma cąły czas, nic mu się nie zmienia...

Eire 2010-02-05 o godz. 15:55 0

no tak czyli jak mu wypadnie tak musi iść.... mój chodzi normalnie na 7:30 do 15:30 plus do tego 5 służb 24 h w miesiącu no i wiosną i latem dochodzą różne imprezy tzn zawody, defilady itp które zwykle wypadaja w weekend.

Gość 2010-02-05 o godz. 16:04 0

...

Eire 2010-02-05 o godz. 16:08 0

jest aż tak źle

^Joasia^ 2010-02-05 o godz. 16:55 0

Hmmm u mojego M. nie ma mieszkan służbowych-niestety. Mieszkamy z moja mamą ale na 80m3 więc mamy dużo miejsca w mieszkanku. Hmm nie wiem do konca o co chodziło z tym stażem.. mój jets na tzw.stażu ale traktuje go jak normalnego pracownika oprócz tego,że na tym stażu nie dostaje żadnych dodatkjów pienięznych czyli mundurówka itp. ten staz trwac ma 3 lata juz minęło prawie 2, i chodzi w tmy o to,że nie może przez te dwa lata się zwolnic bo oni władowali kupe kasy za skzolenie na którym był około 6 miesiecy. Poza tym tak jak pisałam może brac sobie wolne słuzby chyba co 10 przerobionych, wtedy jak wypada jego zmiana on siedziw domku i takim cudem jets 5 dni w domku. A nigy nie ma zmiany od rana do pop0ołudnia, zawsze idzie na 24/48.

Eire 2010-02-05 o godz. 17:03 0

joasiach no czyli jest na czymś podbnym jak mój mąż tylko u niego to się nazywa służba nadterminowa i też nie ma wielu uprawnień żołnierzy zawodowych min. pensje ma sporo niższą no ale cały czas czekamy na podpisanie kontraktu zawodowego...mam nadzieję,że w końcu się doczekamy...

^Joasia^ 2010-02-05 o godz. 18:32 0

No w końcu musza mu chyba podpisać, u mnie tak jest z róznymi dodatkami które dodaja mu z czasem a tak na prawdę powinien je juz dawno mieć ale skurczybyki wola wziąźć kase dla siebie. Nie dośc ,że człowiek zapiepsza w tak niebezpiecznej pracy, panstwowej robi cos dla ludźi to jeszcze tna po kasie zamiast jeszcze to wynagradzać. szkoda gadac ale to było marzeniem mojego M. i jest z tej pracy bardzo zadowolony no i te zmiany fakne, zawsze moze z dziekciem zostac a jedne dzien to juz nie porblem :)

Eire 2010-02-05 o godz. 18:51 0

no właśnie to jest wkurzające bo przecież oni nie pracują na własne firmy, nikt im nie płaci za nadgodziny a tylko patrzą jak coś obciąć, zabrać zmienić ustawę...porażka, nikt nie potrafi docenić tego co robią, wszystko się kończy tylko na pieknych słówkach, jak słucham tych przemówień na defiladach to aż mnie mdli... ale co robić mój też kocha swoją pracę, lubi to co robi i już jesli się da to on idzie na macierzyński
joasiach a jak znosisz myśl o tym,że jego praca jest niebezpieczna

^Joasia^ 2010-02-08 o godz. 11:17 0

Eire widzisz nawte wczoraj rozmawialismy o M. zarobkach, to jest tak..jesli oni utną im jakies pieniądze to to zostaje w puli i póxniej wypłacają im "nagrody" tylko póxniej taki pracoownikm jak mój M. dostaje dodatku 50zł a taki dwódcta cyz ktoś tam dostaje 1000zł, tak smao jest np. na świeta "na karpia" M. dostaje 50 zł a Ci 1000 po prostu jaja a jesli by wypłacili im wszystkie dodatki to nie miliby z czego "nagród" wypłacać.

Za każdym razem kiedy M. idzie do pracy żyje w niepewności i strachu... i nigdy nie będę spokojna. To nietlyko uszczerbek na zdrowiu M. ale także moim. Kiedy nie dostaje smska na dobranoc nie zasnę dopóki M. się nie odezwie, przez dzien mus co najmiejn 2-3 razy do mnie zadzownic i zdać relacje. w takiej prayc nie da się nie martwic, tym bardziej, że strazak teraz to nietylko ten co gasi pożary... zajmują sie wszysktim, począwszy od stada os, szerszeni...które zakładają gniazda, koty na drzewach, topielce, co u nas zdarza sie dość często... wypadki pożary,..sozk. Najbardziej boję sie uszczerbku na jego zdrowiu psychicnzym. To na prawdę cięzka praca, jedyne cop jest w niej fajnego to system zmianowy :D

Eire 2010-02-08 o godz. 12:03 0

u mojego jest dokładnie to samo wyżsi stopniem dostają więcej a mnie szlag trafia bo wiem,że mój mąż jest od nich zdonliejszy i bardziej pracowity a oni zgarniają kasę za nic nie robienie.
podziwiam Cię,że tak dzielnie to wszystko znosisz chociaż domyślam się,że nie jest Ci lekko. mój też ma dość niebezieczną pracę w końcu wsiadając na konia można się wszystkiego spodziewać ale gdyby miał taką pracę jak Twój to chyba bym non stop na jakiś tabletkach uspokajających leciała. naprawdę szacuneczek dla Ciebie za to,że dajesz sobie z tym radę.

^Joasia^ 2010-02-08 o godz. 16:22 0

Eire chyba tak na prawde to nie mam wyjścia..musiałam się z tmy pogodzić plusem tego jest tez to, że to praca panstwowa nikt go nie wyrzuci i ma stałą pensje (jaka by nie była) a wiesz jak jest teraz z pracą u prywaciarza, jednego miesiąca dostaniesz tyle a drugiego połowe mniej i jak tu życ poza tym w każdej chwili możesz wylecieć. Musimy jakos się trzyamć i nie wątpie, że poraca twojeog męża jets mniej niebezpieczna niż mojego, chyba każda praca mundurowa do najbezpieczniejszych nie nalezy. Musimy sie wspierac jendym słowem )

Eire 2010-02-09 o godz. 10:51 0

no racja małe pieniądze a są zawsze na czas i nikt łaski nie robi,że ja da.... to naprawdę spory plus. a mój dzisiaj rano pojechał do pracy ale stwierdził,że się źle czuje i właśnie sobie smacznie chrapie i mam nadzieję,że w końcu uda mu się odespać zmęczenie i stresy ostatnich tygodni. Joasiach jasne,że musimy się wspierać (po to ten wątek) a jaa przyznam się szczerze,że jak tak sobie zdrowo pomarudze to od razu łatwiej mi w każdej sytuacji znaleźć jakieś pozytywne strony i jest mi poprostu od razu lepiej.

^Joasia^ 2010-02-09 o godz. 15:11 0

Dokładnie :) mój malż przyszedł dzis rano z pracy a na sobotę wziął sobie "wolna służbę" więc będzie w domku 5 dni, tyle ma mała na "wyklucie" bo inaczej chyba zwariuje :) Wiesz Eire wydaje mi się, że powinnysmy byc dumne z naszych mężów ,że nakładaja taki trud na pracę :) no i to chyba wyjątkowe... a nie jakąs praca z komputerkiem w garniaku :) Skąd jesteś i ile masz latek??

Gość 2010-02-09 o godz. 15:43 0

...

Eire 2010-02-10 o godz. 04:43 0

joasiach no ja jestem bardzo dumna z niego i uwielbiam go w mundurze i też się ciesze,że ma inna pracę niż inny,że aktywnie spędza dzień, że ma swojego służbowego konika którego oboje kochamy jak swojego. no ale czasami pomysly jego zwierzchnikow albo kolkegow w pracy doprowadzaja mnie do szalu ale niestety w każdej pracy jest ktoś kto potrafi wkurzyć. a my teraz mieszkamy w warszawie a ja mam 26 lat. a TY nie powinnaś się już rozdwoić
Joasia 73 taaa umieja zaleźć za skórę

^Joasia^ 2010-02-10 o godz. 07:13 0

No jak widac, powinnam i to już kilka dni temu :/ a póki co nic się na to nie zapowiada :( męcze sie okrutnie psychicznie łapie doły i depreche przedporodową, zazwyczaj wszystkie mamy w tych temrinach już rodza a u mnie cisza.

No mój M. niestety nie ma swojego konika, ale za to ma pieknie lśniący czerwony wóz :) fakt nie jego ale za to ładnie w nim wygląda :D

poza tym humor okrutny zgrzyty z M. juz nie mam siły nic tylko

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań