Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
dora24 2009-05-13 o godz. 13:52
0

mam nadzieje ze majkus ma juz porod za soba i jest szczesliwa mama zdrowego maluszka.

Odpowiedz
evic 2009-05-12 o godz. 22:50
0

Majkuś co tam u Was?

Odpowiedz
dora24 2009-05-12 o godz. 14:08
0

fascynacja sama sobie zrobilam lewatywe, wymagalo to troche gimnastyki ale nie wyobrazalam sobie nawet zeby to zrobila pielegniarka. bylo by to dla mnie nazbyt krepujace Warto zrobic lewatywe przed porodem wywolywanym bo to tez pobudza skurcze !

Odpowiedz
BELLE27 2009-05-11 o godz. 08:52
0

No to ja muszę się przyznać, że was zdradziłam i popisuję na wątku czerwcowo-lipcowym , ale widziałam juz propozycję mam letnich 2005, może taka fuzja wypali ?

Odpowiedz
Gość 2009-05-10 o godz. 14:45
0

prawie juz tu nie zagladam bo mloda zabiera kazda wolna chwile, a poza tym to myslalam ze watek juz nieaktualny...
majkus odwagi i szybkiego porodu
dora serdeczne gratulacje :D :D

Odpowiedz
Reklama
evic 2009-05-10 o godz. 14:21
0

Dziewczyny, wątek sierpniowych mamuś na wychowaniu otwarty.
Zapraszam :D

Odpowiedz
Tusia 2009-05-09 o godz. 22:58
0

Belle pieknie to ujełas, az słów mi brak, ale to wszystko szczera prawda...
Majkuś trzymamy kciukaski za ciebie i kruszynkę, wszytsko bedzie dobrze

Odpowiedz
BELLE27 2009-05-09 o godz. 22:19
0

dora GRATULACJE CÓRCI !!!!
evic masz rację, ja tak wspominam swoje dwa porody, z chwilą jak zobaczyłam małe ciałka, które się ze mnie wyślizgnęły czułam już tylko wielkie szczęście, że są całe i zdrowe.... i nie pamiętałam bólu.
Majkuś wierzę , że masz wszystkiego dość i bardzo się boisz, ale jako matka dwójki maluchów muszę Cię pocieszyć, że poród to jest taka pierwsza mała próba macierzyństwa, bo schody i problemy zaczynają się dopiero później. Mój Jasio ma miesiąc i nie chce ostatnio jeść, dostaje histerii przy każdej próbie karmienia, mnie jako matce pęka serce. Starsza Iza poszla do przedszkola w tym roku, i codziennie patrzę na jej łzy... macierzyństwo to ciężki kawałek chleba, i chociaż jest wiele cudownych i niezapomnianych chwil to cierpienie i obawa o maleństwo czasami bierze górę.. No ale kto inny jak kobieta może to znieść, no bo my silne jesteśmy i tyle 8)

Odpowiedz
evic 2009-05-09 o godz. 21:55
0

Super! Gratulacje :D :D

Odpowiedz
Fascynacja 2009-05-09 o godz. 21:31
0

Dora - a jak jest z lewatywą?. Sama robiłaś?. Czy tak można?. Czy w szpitalu robią?

Odpowiedz
Reklama
marcik 2009-05-09 o godz. 21:26
0

Dora gratulacje i medal za cierpliwość lol

Odpowiedz
dora24 2009-05-09 o godz. 21:16
0

Jestem.....

Urodzilam moja ukochana coreczke 1 wrzesnia o 17:20.
Rano mialam badanie, lekarz stwierdzil ze czop odszedl i jest juz odsloniety pecherz i ze ide na wywolanie. Zrobilam sobie lewatywke, zeby nie ryzykowac i o 9:00 trafilam na porodowke. Polozna podlaczyla mnie do ktg i okazalo sie ze mam regularne skurcze bez oksytocyny. kolo 11:00 przyjechal moj maz i zaczelismy rodzic razem 8) :D Kurczylam sie, siadalam na pilke i inne cuda... i tak do 17:00. Juz rano polozna uprzedzila mnie o ryzyku cesarskiego ciecia bo przy skurczach malej spadalo tetno i tak tez sie skonczylo. Mai tetno spadalo nawet do 50 i nie bylo na co czekac. Wszystko zaczelo dziac sie tak szybko... znieczulenie, ciecie i zobaczylam moja piekna kruszynke..

Wazyla 2900g i miala 52 cm, dostala 9 punktow. Od dzis jestesmy w domu, jest spokojna i teraz juz daje mi troche odpoczac.

Odpowiedz
evic 2009-05-09 o godz. 13:25
0

A moze do tego czasu sama urodzisz :) Bedzie dobrze.

Jakis czas po porodzie spojrzysz na swoje maleństwo i pomyslisz- dla niego przeszłabym jeszcze raz ten horror. Wspaniale uczucie. Bedziesz siedziec na obolałym tyłku , wpatrywac sie w malenką twarzyczke i tulic, tulic, tulic........

To co - zakladamy wątek na wychowaniu? Majkus za pare dni tez do nas dołączy

Odpowiedz
Gość 2009-05-09 o godz. 09:29
0

Wogole jestem troche przerażona cała tą sytuacją i mam nadzieje że wywoływany porod skonczy sie pomyslnie i nie bedzie jak mowia wszyscy trudniejszy od innych !!!
Powiem Wam że zaczynam się teraz bać i dziekuje Bopgu że bedzie chociaż przy mnie mój mąż-mam nadzieję że nie zmienią zdania co do terminu :(
Juz Was nie zameczam swoimi problemami i obawami ale zazdroszcze Wam ze macie to juz za soba.Pewnie potem i ja bede to inaczej wspominac ale poki co to... Mam ciagle doła i nie da sie tego ukryć. Ech...

Buziaki dla wszystkich mam tych juz co maja swoje dzieciatka przy sobie jak i tych co dopiera czekaja na nie Papa

Odpowiedz
Gość 2009-05-09 o godz. 09:20
0

U mnie bez zmian. Powiedzieli że bezpieczne jest czekanie po terminie do ok 10 dni o tam mam czekac.
Załatwiłam ze swoja pania doktor że w piatek przyjnma mnie na patologie i zrobia test oksytocynowy a potem moze tez w piatek lub w sobote bedą wywoływać.

Najlepsze jest to ze gdybym nie zalatwila z moja prowadzaca ciąże to by odsuneli mnie na poniedzialek a tego to bym nie zniosla bo jak juz Wam chyba wspominałam moj mąż wylatuje w neidziele na tydzien do istambułu!!! :( i calutki pierwszy tydzien bede sama tzn. z rodzicami na szczescie

Dora cos sie nie odzywa a to oznacza nic innego pewnie jak to że swój cały czas czas i pierwsze chwile spedza ze swoja Pociechą! :)
Czekamy dora na słowko od Ciebie...Pochwal sie swoim szczęsciem!!! :)

Odpowiedz
BELLE27 2009-05-08 o godz. 23:11
0

No właśnie ja też jestem ciekawa, chyba coś ruszyły nasze ostatnie sierpniówki na porodówki ? Napiszcie szybciutko, żeby się pochwalić maluchami !!!

Odpowiedz
evic 2009-05-08 o godz. 10:22
0

I jak tam dziewczyny?

Odpowiedz
evic 2009-05-07 o godz. 10:13
0

Majkus trzymaj sie dzielnie,nawet nie bedziesz wiedziala kiedy sie zacznie. Jeszcze kilka dni i bedzie po wszystkim. I dopiero wtedy sie zacznie :D :D :D

Odpowiedz
angiee 2009-05-06 o godz. 19:21
0

Majkus to dziwne, ze nie zostawiaja cie w szpitalu, ja mam termin na 13.09 ale jak sie nic nie zacznie dziac do terminu to 14.09 ide juz na oddzial na wywolanie, u nas tak jest praktykowane, zeby nie chodzic po terminie, wspolczuje ci strasznie

Odpowiedz
Gość 2009-05-06 o godz. 19:16
0

długo mnie u Was nie było bo komputer mi ostatnio szwankował ale już już jest ok.

Jestem ciagle 2 w 1 i już mam na prawde dosyć tego jeżdzenia codziennie prawie do szpitala.Ciągle mnie odsyłaja.teraz jestem 5 dzień po terminie i nic i jak na razie to nic się nie zapowiada żeby było inaczej.Na KTG bez zmian-nie ma żadnych skurczy a tak wogole to wszystko jest jak powinno być. Mała wazy teraz ok 3,530 kg a obwod głowki ma 33 cm.Z dnia na dzien jestem coraz bardziej obolala i najchetniej całymi dniami bym leżała :( nogi mi okropnie puchną i o staniu badz chodzeniou nawet mi sie nie chce myśleć...
Wogóle jestem zdołowana
A na dodatek żeby było śmieszniej to jak nie urodze do soboty 10.09 to mogę sie pożegnac z rodzinnym porodem bo 11.09 mąż wylatuje na tydzien do Istambułu i ni jaK SIE NIE DA TEGO ODŁOŻYĆ-sssuupppeeerrr!!!!!!!!!!! :cry

Ciekawe co z dora pewnie juz ma swoje malenstwo przy sobie i zostałam tylko juz ja.

Pozdrowionka od tej jednej jeszcze nie rozdwojonej...

Odpowiedz
BELLE27 2009-05-03 o godz. 18:04
0

Z miłą chęcią :D

Odpowiedz
Sarka J 2009-05-03 o godz. 16:44
0

Ha ale ja tez sierpniówka i nie tylk ja bo i aruga i anadan i chyba jeszcze ktoś ooo i Agnessa lol Bo to sierpniowe mamy tez tam są tylko nie zminiemy juz nazy watku ale tam sa wakacyjne mamy Także myk do nas

Odpowiedz
BELLE27 2009-05-03 o godz. 12:31
0

Sarko, bo ja sierpnióweczką jestem, liczę , że sierpniówki jak się rozdwoją do końca to coś tam założymy jakiś nowy temacik, co nie ? Ale was podczytuje bo problemy macie bliskie sercu i ciału.....

Odpowiedz
Sarka J 2009-05-03 o godz. 10:56
0

ojjej Belle - bidulko
Czemu nie ma cie u nas na wychowaniu???

Dziewczyny a spróbijcie sexu - wiem ze to oklepabytemat ale mi w pewnym stopniu pomógł własn on - to taki naturalny masaż szyjki

Odpowiedz
BELLE27 2009-05-02 o godz. 17:39
0

Biedne dziewczynki jesteście, naprawdę! Pocieszę was , że po dwóch zapaleniach piersi stracilam pokarm, a teraz mam anginę ropna i następny antybiotyk, w przeciągu ostatnich 2 tygodni tylko kilka dni bez gorączki i bólu, a lekarze tlumaczą to spadkiem odporności po porodzie.... Ech :(

Odpowiedz
Gość 2009-05-02 o godz. 13:48
0

Mnie chyba tez bedą tak odsyłali jak Dore z powrotem do domciu za kazdym razem bo wczoraj tez tak zrobili.
Kolejna wizytę mam na czwartek 01.09 czyli jesli nic sie nie zacznie dzis i jutro to bede raczej wrzesnióweczką
Mam tylko nadzieje że lada dzien sie u mnie rozkreci bo nie mam siły na to czekanie-powiem Wam że jestem wyczerpana psychicznie nie mówiac juz o samopoczuciu fizycznym - do niczego sie nie nadaje :(
Mała coraz mniej sie rusza jak jej troszke nie pobujam i nie pomasuje po pupci to caly czas chyba śpi i nie ma ochoty na wiercenie z resztą jka tu sie wiercić gdy sie ma coraz mniej miejsca
Zmykam i ide sie połozyc bo jak siedze cały tyłek mnie boli-kości dają o sobie znac caly czas!!
Trzymam kciuki dora za Ciebie i Majeczkę :D

Odpowiedz
dora24 2009-05-01 o godz. 22:00
0

odeslali mnie do domu... mam juz tego dosc... mam sie zglosic jutro na 9 rano i juz mnie poloza na patologie i zrobia probe oksytocynowa. Mialam zrobione kolejne usg i wielkie zdziwienie... w zeszly etorek lekarz powiedzial ze malutka wazy ok. 2800 -2900 g a dzis ten sam lekarz powiedzial ze wazy ok. 3900g :o :o :o no watpie zeby tak utyla przez tydzien od jutra robie przerwe w pisaniu na forum, ale mam nadzieje ze szybko sie uwine i wrocimy juz we dwie do domku. Trzymam za was kciuki i do zobaczenia na baybusku :D Pa

Odpowiedz
angiee 2009-05-01 o godz. 19:46
0

ciepla kapiel podobno wstrzymuje skurcze, ale nie wiem czy to jest prawda

Odpowiedz
Gość 2009-05-01 o godz. 17:39
0

Cześc dziewczyny ja jeszcze nie rozdwojona niestety.Już mi sie nic nie chce :( Dora ja tez nie mam juz siły i ledwo sie tocze jak kulka wszystko mnie boli jestem jak poobijana.
Dziś znowu byłam na kontroli w szpitalu i nic wszystko jest OK a mała jak sie zadomowiła w brzuszku tak sobie nic z tego nie robi i siedzi w najlepsze dalej i nic chyba na razie nie mysli o wychodzeniu lol Wczoraj w prawdzie minął mi termin ale lekarze mowia ze jeszcze tak mogę sobie pochodzić troszkę ciekawe ile mają na myśli
Podobno do 42 tyg jesli wszystko jest Ok to się czeka a potem to np oksytocyna i juz...Ech może dziś pójdę skosic trawnik a potem na wieczor cielpa kąpiel itp. Może coś sie zacznie dziać?

Poturlam się może teraz troszeczkę bo jak na razie to leniuchuję troszkę...
Dora co zdecydowali lekarze? Trzymam kciuki że Majeczka sie sama juz zdecydowała i wyprzedziła decyzję lekarzy

Zmykam pa

Odpowiedz
evic 2009-05-01 o godz. 11:47
0

Majkus to juz chyba ma przy sobie swoje maleństwo.... :D
Cos sie nie odzywa

Tak w ogole to juz pusto na sierpnioweczkach. Mamy rozdwojone tez sie nie odzywaja.

Odpowiedz
dora24 2009-05-01 o godz. 11:36
0

Dzis czeka mnie ciekawy dzien... na 17 jedziemy z mezem do szpitala i tam sie okaze co dalej.... Jest szansa ze juz dzisiaj spotkam sie z moim dzieciatkiem :D :D Nie ukrywam ze mam stracha, chyba z nerwow cala noc bolal mnie brzuch. Siedze jak na iglach i mysle czy aby na pewno mam wszystko w domu przygotowane, ale teraz juz tylko odpoczywam i zbieram sily bo moga byc mi potrzebne...

Co tam slychac u mam nie rozdwojonych , wasz czas juz tez sie zbliza...

Odpowiedz
kasiunia10009 2009-04-30 o godz. 00:16
0

EVIC CUDO TEN WSZ MALUTKI POPROSTU BOSKI :D
TAK BARDZO BYM CHCIAŁA MIEĆ SWOJEGO OKRUSZKA W RAMIONACH :D
SZCZEŻE GRATULUJE

Odpowiedz
evic 2009-04-30 o godz. 00:13
0

:D :D :D

Odpowiedz
dora24 2009-04-29 o godz. 20:35
0

evic naprawde piekny ten Twoj Adas :D :D :D Fajnie ze takie ladne chlopaki sie rodza, moja Majeczka bedzie miala w kim wybierac

Odpowiedz
angiee 2009-04-29 o godz. 18:49
0

sliczny, taki malusienki :)

Odpowiedz
BELLE27 2009-04-29 o godz. 18:05
0

Fajniutki !!!

Odpowiedz
Fascynacja 2009-04-29 o godz. 18:04
0

Adaś cudowny :D:D:D

Odpowiedz
dagulina 2009-04-29 o godz. 17:00
0

ADAS SZLICZNY, TYLKO GO Z CHRUPAC :D :D :D

Odpowiedz
evic 2009-04-29 o godz. 16:58
0

A oto Adaś

Odpowiedz
dora24 2009-04-29 o godz. 13:50
0

No i juz po wizycie. Nie chcieli mnie tam dzisiaj zatrzymac ale mam sie zglosic w poniedzialek. Wtedy zadecyduja czy na wywolanie czy na patologie. Kurcze modle sie zeby samo sie cos zaczelo dziac, mam jeszcze cale dwie doby...
Na ktg skurcze malutkie, nic nie znaczace... Tetno malutkiej w zakresie normy. Nic tylko czekac, a ja juz nie moge sie doczekac... :(

Odpowiedz
dora24 2009-04-28 o godz. 22:16
0

Majkus ja juz moja Majeczke prosze i namawiam do wyjscia a ona nic sobie z tego nie robi Mam takie dziwne uczucie braku sil, nie zeby mnie cos bolalo, po prostu poruszam sie jak leniwiec, wszystko na zwolnionych obrotach...
Dzis jest spokojniej, mniej skurczy i nic nie boli w brzuszku.
Jutro rano mam kontrole w szpitalu, ciekawe co mi powiedza, mam nadzieje ze beda wiesci w stylu ze to juz niedlugo. Zreszta w poniedzialek i tak mnie przyjma pod swoja szpitalna opieke... 8) Dam jutro znac co tam u mnie w brzuszku slychac :D
Dobrej nocki

Odpowiedz
Gość 2009-04-28 o godz. 18:18
0

Byłam dziś na KTG i badaniu ogolnym wszystko jest w porzadku szyjka sie skraca choc nie jest króciutka jeszcze.Badanie moczu też wyszło OK. :)
Dziś doktor powiedział że moj termin na 28-go może być trochę przesuniety tak na prawdę bo ja mam długie cykle wiec to też tzreba teraz wziąć pod uwage i dlatego cały czas mam zaleconą konttrole.No i w poniedziałek znów mam się zgłosic do punktu konsultacyjnego/dobrze że mam tę kontrolę bo jestem trochę spokojniejsza o moja Zosię :) /

Evic mam nadzieje że będzie u mnie podobnie jak u Ciebie szybko i już i nie wazne czy sa przed tym jakies skurcze-tak tez dziś powiedział mi doktor/

Hmm... Zeby te nasze pociechy :D Dora24 troszkę się posieszyły co?

Odpowiedz
evic 2009-04-28 o godz. 14:37
0

Majkuś ja skurcze poczulam jak wody mi odeszly i mialam wtedy jakies 5-6 cm rozwarcia.
Jeszcze pare dni Wam zostalo

Odpowiedz
Gość 2009-04-28 o godz. 10:32
0

U mnie choc noc była ciężka bo znow zle się czułam to nie było tak jak u Ciebie dora24-u mnie żadnych skurczy Nie wiem ile jeszcze mam czekać? :( ech... Zaraz jee do szpitala na wizyte kontrolna-zobaczymy jak tam nasza Zosia sie miewa lol Czy myśli juz o wychodzeniu lol Mam jeszcze wyniki moczu do odebrania-mam nadzieje ze bedą dobre bo morfologie w środe miałam OK.
Skrobne pare słów jak wrócę.Mamusię i przyszłe mamusie trzymajcie się.Papa lol

Odpowiedz
dora24 2009-04-28 o godz. 08:51
0

evic uwazam ze juz czas na watek sierpniowych mam na wychowaniu. W koncu wiekszosc sierpniowek juz sie rozdwoila... a te co pozostaly szybko zalatwia sprawe :D

Ja mialam wieczor i noc bardzo intensywne, caly czas skurcze i bole brzucha. Czasami nawet co kilka minut ale wszystko przechodzilo aby za chwile znowu mnie pomeczyc. Powiedzialam mezowi ze ma sie nastawic psychicznie ze to dzis, ale on sie tylko usmiecha bo mowie tak od trzech dni... 8)

mamusie z lokatorami w brzuszkach - dobrego samopoczucia i szybkiej akcji... :D :D :D

Odpowiedz
evic 2009-04-28 o godz. 01:32
0

Dora trzymaj się dzielnie, powodzenia.
Niedlugo się zacznie....... dzien niczym sie nie rozni od nocy...... tyle ze ciemno za oknem :D :D

A ja dalej walczę z karmieniem. Adaś coś tam z piersi ciągnie, czasami mu to wystarcza a czasami musze dokarmić sztucznym mlekiem. Przez to sztuczne zarcie tylko kupke ma twarda i biedulek się meczy. Musze jakos to przetwrac i zmobilizowac moje piersi do wytwarzania wiekszej ilosci pokarmu. Z biegiem czasu powinny wytwarzac wiecej.

A moze utworzymy nowy watek na wychowaniu? Co o tym myslicie? Ja juz jestem w pelni " chodząca" :D :D takze powinnam sie udzielac na forum

Odpowiedz
Gość 2009-04-27 o godz. 14:11
0

u mnie raczej na razie nic nie wskazuje na to zebym w najblizszych dniach /tzn. do dnia terminu a jest 28-go / urodziła :( kosci jakos od wczoraj mnie nie bola bo do tej pory bylam jak połamana i cały czas czułam ze mi sie kosci rozchodza.Ale teraz nic owszem nie biegam w podskokach bo tak sie nie da ale jakos sie tocze a brzucho mam coraz WWWIIIĘĘĘĘKKKKKSZYYY :D
Jeszcze nigdy czas mi się tak nie dłużył...

Odpowiedz
dora24 2009-04-27 o godz. 13:55
0

bylam dzis na wizycie w przychodni i podobno juz lada moment mam rodzic! Powiksza sie rozwarcie, glowka jest bardzo nisko i wogole wszystko Ok. Jak by sie nic do niedzieli nie wydazylo to mam od poniedzialku skierowanie na patologie :( ale przynajmniej wiem ze juz urodze i zobacze moja Majeczke :D :D :D

Odpowiedz
Sarka J 2009-04-27 o godz. 11:43
0

dora24 bidulko rozumiem co czujesz. Ja juz też czułam się fatalnie i fizycznie i psychiczne ale uwierz że to już lada moment - naprawdę ... i wiem ze to taka głupia rada dla was ale naprawde wylegujcie sie ile możecie i róbcie to na co macie ochote a przede wszystkim jedzcie jedzcie i jeszcze raz jedzcie wystko - owoce wrzywa i te wszystkie świństwa których potem nie można jak sie karmi. Ale wiem że myśl jest teraz tylko jedna - no iwe pozostaje nic tylko czekac ale to naprawde dziewczyny juz tużtuż i czekamy na was na wychowaniu.
Trzymajcie sie bo ja trzymam kcuki bardzo mocno

Odpowiedz
Gość 2009-04-27 o godz. 09:33
0

Wczoraj byłam w szpitalu na KTG i USG no i ogolnym badaniu a trwało to wszystko ok godziny :o Zrobili ze mna prawie cały wywiad-co i jak ? lol Do tej pory od trzech dni okropnie sie czułam przede wszystkim mailam skoki cisnienia ale oczywiscie jak mierzyli mi w szpitalu to było idealne.Chyba troche sie uspokoiłam po tej wizycie bo nawet niezle spałam i tylko 3 razy wstawałam do WC. 8)
Na KTG nie wyszło zebym miala choćby jakies małe skurczyki!!! NIc nie zapowiada zeby sie udało do dnia terminu ani wogóle w najblizszych dniach...! Zlecili mi zrobic badanie moczu i jutro mam się znów zgłosić na kontrolę.
boję się i martwie eby wzystko było dobrze.USG wyszło niby bardzo dobrze-wszystko w normie. :)
Dora co u Ciebie? Trzymajcie się i rozdwajajcie :D

Odpowiedz
dora24 2009-04-26 o godz. 12:43
0

kurcze, juz wiem co czuly Sarka i Aruga. Poruszam sie jak slon, sto pytan od znajomych czy to juz? Wszystko mam gotowe, tylko czekac pozostalo...

Mam nadzieje ze do soboty cos sie rozkreci, bo denerwuja mnie pytania w szpitalu typu "a po co pani tu wlasciwie przyszla ?" no po co, pozawracac im glowe oczywiscie 8)

Odpowiedz
Gość 2009-04-26 o godz. 12:18
0

Czesć dziewczyny ja ciagle nie rozdwojona :( . Moja Zosia niestety sie nie spieszy a ja juz nie moge sie doczekac! Od trzech dni okropnie sie czuje a w szczególnosci w nocy-mam mdłości i zbiera mnie na wymioty.Poza tym ledwo sie już toczę bo wszystkie kości mnie już na dobre bolą. :(
Dora ja też sobie myśle ze jeszcze moge załapac sie na wrzesień...

Odpowiedz
dora24 2009-04-25 o godz. 09:44
0

zapomniałam, wczoraj miałam też robione USG i potwierdziło że to córeczka :D , ale podobno jest nie za duża ok. 2800 g i 52-53 cm. No zobaczymy. Wystraszyłam się że może słabo ją odżywiałam albo coś nie tak z jej zdrówkem ale lekarz uspokaja mnie że taka jej uroda a mi będzie łatwiej urodzić.

Odpowiedz
dora24 2009-04-25 o godz. 09:39
0

Wyobraźcie sobie że wczoraj leżałam przeszło 20 minut podłączona do aparatu KTg a kiedy przyszła położna powiedziała że toner się skończył i nic się nie zapisało Ja od tego leżenia na płasko ledwie się zwlekłam z kozetki tak mnie kręgosłup bolał. Za to posuchałam sobie miarowego bicia serduszka. Szyjkę mam "zgładzoną" ale teraz wyszło że całkiem zamkniętą. Jakby się nic nie działo to mam przyjść dopiero w sobotę i się zobaczy... to znaczy czy nie położą mnie na patologie, tak mówiła położna, ale ja nie chce leżeć w szpitalu przed czasem.. no chyba że dla bezpieczeństwa Majeczki

Jeszcze się okaże że urodze we wrześniu :o

Odpowiedz
evic 2009-04-25 o godz. 05:02
0

Dzieki bardzo :)

Trzymam kciuki za jeszcze nierozdwojone sieerpnioweczki i nowe mamusie.
Za bardzo nie bede opisywac porodu bo nie nalezalo to do przyjemnych przezyc. Przez caly dzien odczuwalam moj brzuch troche inaczej- jakby kosci sie rozchodzily( a to maly pchal sie glowka). Ok. 22 zauwazylam sluz leciutenko zabarwiony krwia; poszlam spac; obudzilam sie ok. 0,30 i stwierdzilam, ze nic mnie nie boli i chyba wszystko przeszlo az uslyszlam takie pyknięcie i odeszly mi wody . Trafilam do szpitala z rozwarciem na 6 cm i naglą akcja porodową. O 4,30 Adaś był juz na świecie :D :D :D - taki maluteńki, ciepluteńki, cudowny i........ odrazu mnie obsikał. :D Calosc byla by jeszcze krotsza gdybym miala mocniejsze skurcza a tak to rozwarcie bylo duze a skurcze male, choc nie wyobrazam sobie jak moga wygladac duze :o Najgorsze byly te bole z krzyza- nie do opisania ; kosmos. Bylam w jakims amoku..... Czulam sie tak jakbym odzyskala przytomnosc w momencie wyjscia malego. Samego parcia tez nie wspominam az tak zle. Mąż był przy mnie do konca...... Po porodzie ustąpil i zgodzil sie na moje ulobione imię - Adam. :) Teraz ma w domu Adama i Ewę i to dwa lwy :)

A teraz walczę z moimi piersiami. Otoz mam malo pokarmu Najpierw brodawki mialam za plaskie a jak juz sie troche wyciagnely to pokarm zanikl. Pije herbatki, uzywam laktatora zeby pobudzic laktacje i troche leci ale dla dziecka to za malo i musze go dokarmiac sztucznym mlekiem :( A tak lubie jak ssie mi piers a poznie błogo zasypia :( Moze bedzie tego pokarmu wiecej, mam nadzieje bo to dla niego teraz to najzdrowsze.

A Adas jest taki grzeczniutki......

Trzymajcie się dziewczyny. Ide, moze troche pospię :)

Odpowiedz
Gość 2009-04-24 o godz. 14:40
0

Dora ja mam właśnie wilczy apetyt ale tylko do poludnia a apotem mi już odchodzi.Oprocz mdłosci ktore pewnie mam z przejedzenia do południa to mam małe skurcze i kłucia w dole brzucha.Teraz mogę powiedzieć że jestem prawdziwa ciężarówką i to chyba załadowana na full!!! lol Ledwo się toczę i nic mi sie nie chce tak już bym chciała mieć swoja córcie przy sobie...
Zazdroszcze WAM że juzmacie swoje pociechy przy sobie.
Tak jak powiedziałaś dora tez mam taka nadzieje ze jak nasze corcie przyjda na swiat to bedzie jeszcze cieplo zeby niebawem wyjsc na maly spacerek.
Ostatnio chciałabym przyspieszyć czas... :(
Idę zrobić sobie coś do picia a potem jak zwykle pobiegam troszke do toalety bo mam juz taki ucisk na pecherz ze hej!!! lol
PA PA

Odpowiedz
dora24 2009-04-24 o godz. 12:29
0

majkuś też miewam mdłości, zwłaszcza jak jestem głodna, a więc jest na to jakiś ratunek Wymioty i biegunka są podobno objawem przed porodowym gdyż organizm chce się oczyścić.

Ja ostatnio poza częstymi skurczami nie widzę u siebie żadnych objawów. Dodatkowo mam jakąś niechęć do jedzenia a jeszcze pare dni temu miałam wilczy apetyt. Od dwóch tygodni moja waga stoi w miejscu a nawet trochę spadła, szkoda że tak późno bo udało mi się zebrać jakieś 20 kg 8)

Idę robić objadek, ale jeszcze dziś z 50 razy tu zajrzę... :D

Odpowiedz
Gość 2009-04-24 o godz. 10:35
0

GRATULACJE EVIC !!!!!
Czekamy na zdjęcia Adasia! :)
Evic a miałyśmy termin na ten sam dzień :)

Ja ciągle 2 w 1 i już mi jest na prawde bardzo ciężko-brzuch mam jak kamień i tylko gdy leże jest mi w miarę wygodnie.Ale jak leże na boku to mał tak kopie że mam wrażenie ze zaraz sie przebije i dziure zrobi w łóżku! lol A tak wogóle to rzadziej sie juzMala kreci bo chyba na prawde jest jej już ciasno i niewygodnie.Mąż mówi że turlam się jak prawdziwa kulka-mam chyba tak zwany efekt kaczki bolą mnie biodra i wogóle cały tyłek jak bym była nieżle poobijana tu i ówdzie
od paru dni mam dziwne mdłosci-czy któraś z Was tez tak miała przed porodem czy to może być jakiś sygnał że już nie długo?

Najgorsze teraz to czekanie...

Odpowiedz
dora24 2009-04-24 o godz. 09:03
0

Ja ciągle się kulam z pasażerem w brzuszku. Znowu ładna pogoda, fajna na spacery z dzieciątkiem. Mam nadzieje że wrzesień też będzie ciepły i moja córeczka się jeszcze wygrzeje :D

Wylazły mi straszne rozstępy nad pępkiem i na lewym boku na wysokości pasa. O dziwo nie przejełam się nimi aż tak bardzo, może dlatego że tak marzyłam o dziecku że liczyłam się z różnymi niedogodnościami. A po drugie moja koleżanka która miała duże rozstępy teraz, dwa miesiące po porodzie ma je prawie niewidoczne.

dzisiaj ide na ktg, a potem nad morze.

Odpowiedz
~kasia~ 2009-04-23 o godz. 20:09
0

Cześć sierpniówki. Ale wam zazdroszczę! Ja na moje maleństwo czekam do 18.10. Jeszcze dwa długie i ciężkie miesiące. Gratuluje wszystkim które już maja maluchy, a tym które jeszcze czekają życze szybkich i lekkich porodów.

Odpowiedz
angiee 2009-04-23 o godz. 11:03
0

evic moje gratulacje :) ucaluj synka od nas lol

Odpowiedz
syla21 2009-04-23 o godz. 10:39
0

Belle bardzo ci wpółczuję wiem jaki to jest ból , może powinnaś poprosić jakiegoś specjalistę o pomoc bo może to się kietsko skończyć

Odpowiedz
BELLE27 2009-04-23 o godz. 05:00
0

evic, GRATULACJE OGROMNIASTE SYNUSIA !!!! NIECH SIE ZDROWO CHOWA ADASIEK :D
Jest 4 w nocy, synek śpi a ja siedzę i ze strachu nie mogę spać, antybiotyk chyba mi nie pomaga, cycka dalej czerwona, twarda jak skała, z guzami, sutka zmacerowana od odciągania pokarmu, a najgorsze jest to , że chyba gdzieś w środku jest niekiepski zastój, po 15 minutach męczarni i bólu z dojarką elektryczną - ściągniete mleko pokrywa dno butelki, tyle co kot napłakał, nawet malemu tego nie daję, szlag mnie bierze - dzieciaczek na sztucznym głównie jedzie, a ja tam mam tyle mleka, którre nie chce wyjść Boję się, że się zrobi ropień i będą mnie ciąć, dlatego nie dam rady spać, przez te cale zapalenia i odciąganie po nocach sypiam ok 3 godzin, dochodzi jeszcze ten strach co będzie dalej, to już trwa tydzień i żadnej nadziei na poprawę każdy dzień niesie rozczarowanie

Odpowiedz
syla21 2009-04-23 o godz. 01:15
0

Dagulina gratuluję zaciążenia :D

Odpowiedz
syla21 2009-04-23 o godz. 01:10
0

evic wszystkiego najnajlepszego dla Ciebie i dla synusia :D

Odpowiedz
dora24 2009-04-23 o godz. 00:33
0

evic gratuluje syneczka, fajnie że tak przed terminem i szybciutko Ci się udało urodzić. Nie siedziałaś w szpitalu za długo więc na pewno wszystko OK. Zycze zdrówka dla malucha i wytrwałości i samych radosnych chwil dla mamusi :D

Odpowiedz
Panna Cz. 2009-04-22 o godz. 20:41
0

evic gratulacje!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
dagulina 2009-04-22 o godz. 18:40
0

Evic gratulacje synusia niech sie chowa zdrowo. a Ty szybciutko wracaj do formy. Jak bedziesz miala chwilke wklej fotke. ja narazie od dwoch dni jestem posiadaczka II kresek grubachnych i czerwonych lol lol lol. Ty w sierpniu urodzilas a ja zaciazylam. lol lol lol

Odpowiedz
marcik 2009-04-22 o godz. 18:39
0

evic gratulacje wielkie fajnie ze wszystko poszło szybko

pozdrowienia

Odpowiedz
evic 2009-04-22 o godz. 17:34
0

No to ja pierwsza sie pochwale :D :D :D

18 sierpnia o 4.30 urodzilam mojego Adasia :D :D :D Maly wazyl 3100 i ma 52 cm. Porod byl naturalny.

Dzis wyszlismy ze szpitala. Maly byl troche zaszokowany swiatem przez zbyt szybki i gwaltowny porod. Poznie opisze wiecej bo siedze na obolalym tylku ale ciesze sie ze mam ten koszmar za soba.

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 10:57
0

Nawet nie wiesz Belle jak barzdo bym już chciała się rozdwoić najgorsze to czekanie... :( Ja mam termin na dzis wg OM a wg uSG na 28-go nie chce tak dlugo czekac! Dziś w nocy mialam małe skurczyki takie kłucie w dole brzucha ktore coraz czesciej w ciągu dnia czuję :)

Odpowiedz
dora24 2009-04-22 o godz. 09:47
0

Dziewczyny jak patrze na wasze śliczne maleństwa to mi się łezka w oku kręci ze wzruszenia, ja też niedługo będe mieć przy sobie moją Majeczke kluseczke. :D

Wczoraj poszłam spać koło północy dziś od ósmej już nie mogę spać, czuję w sobie jakieś wewnętrzne podenerwowanie. ta noc to było do tej pory największe nasilenie kłująco rozrywającego bólu w dole brzucha, ale wiem że po szyjce nie ma już śladu i jest rozwarcie na ok. 1,5- 2 palce. Ciekawe jak długo tak jeszcze pochodze zwłaszcza że z usg wynika że dzidzia jest młodsza i termin wypada na ok. 26 sierpnia.

Ide się jeszcze na chwilkę położyć, może się uda zasnąć

Odpowiedz
BELLE27 2009-04-21 o godz. 23:16
0

agnesso wiem o co Ci chodzi, oj wiem ...... U mnie Jasio spokojniejszy choć też lubi pokrzyczec i nerwowy bywa, ale najgorsze problemy z cycami, przechodzę juz drugie zapalenie piersi, boli jak cholera przy odciąganiu pokarmu, mam strupy na brodawkach popękanych które zatykają ujścia kanalików, przelalam już morze łez, jestem na antybiotyku, lekarka powiedziala, że stąd też mało pokarmu, bo laktacja jest zaburzona przez stany zapalne :( , cały dzień karmię zdrową cycą, odciągam z drugiej, zaciskając z bólu tyłek i szykuję sztuczny pokarm i tak w kółko , mam nadzieję, że to się kiedyś unormuje bo też ciągnę resztką sił... Ale jak spojrzę na Jasia, który się przez sen uśmiecha, to mi przechodzi znużenie i smutek, i o to chodzi w macierzyństwie, no nie ?
Majkuś i dora rozdwajajcie się szybko to se o cycach pogadamy hehe, no i o kupkach :D

Odpowiedz
Gość 2009-04-21 o godz. 18:28
0

U mnie brzusio jest chyba coraz twardszy nie mowiac juz o nocy kiedy jest chyba jak kamien! Jest mi już na prawde cieżko zwlaszcza jak sie przekrecam na drugi bok bo trwa to chyba wieczność. 8) Wczoraj mąż zapisal mnie na KTG na 02.09.05 pierwszy raz podobno najpożniej na 5 dobe po terminie trzeba się zgłosić :( Mam nadzieje że do tego czasu się juz rozdwoję :D Ale dziś ciepło - idę na spacerek 8) buziaki pa

Odpowiedz
dora24 2009-04-21 o godz. 11:54
0

Byłam dziś na badanku, miałam robione ktg i tętno malutkiej idealne. Nie wykazało żadnych skurczy, ale ledwie wstałam brzuch mi się zrobił "kwadratowy" i twardy jak skała, Położna się śmiała że chyba z emocji była cisza w czsie badania. W szpitalu na zaspie mają taką politykę że po terminie moge nawet codziennie przychodzić na ktg, po 7 dniach od terminu jest badanie po którym lekarz decyduje czy zostawić na oddziale czy nie, a po 10 dniach od terminu przymusowa odsiadka 8) Teraz wiem co i jak, ale mam nadzieje że wszystko się potoczy naturalnym biegiem, skurcze, wody, i porodzik :D

Dziś koniec remontu i opijanie "żeby kafelki nie odpadły"

miłego dnia

Odpowiedz
Gość 2009-04-20 o godz. 21:49
0

Agnesso ja mialam z mloda taki problem ze nie chciala spac :( i tez pelno bylo gosci w domu; w koncu powiedzielismy 'stop' bo kazde z nas potrzebuje odrobiny spokoju i wiesz co? dzisiaj spi jak kamien, do kapieli ledwo ja dobudzilismy :) moze z Twoim Bartusiem jest tak samo? moze potrzebny wam spokoj?

belle moze sprobuj jeszcze pojsc do poradni laktacyjnej przy szpitalu DSK, moze ktos udzieli ci tam fachowej pomocy?

dziewczynki, rozdwajajcie sie szybciutko :)

Odpowiedz
Gość 2009-04-20 o godz. 18:52
0

Miło że podoba się wam mój mały przystojniaczek :D

Widzę że już nie możecie doczekać się spotkania z waszymi skarbeczkami :D - ja też tak bardzo i niecierpliwie na to czekałam , a dzisiaj najchętniej schowałabym Bartusia choć na jedną noc zpowrotem do brzusia lol

Pierwszy tydzień po powrocie ze szpitala był super , mały tylko jadł i spał , chętnie ciągnął cyca , ja byłam jeszcze w pełni sił psychicznych ( z fizycznymi jest gorzej bo jestem po CC ) - myślałam sobie - jakie ja mam słodkie spokojne dziecko :D
Niestety od niedzieli wszystko się zmieniło :( - w małego jakby jakiś czort wstąpił - nie chce spać ani w dzień ani w nocy , cyca też przestał lubić i przez większą część doby słychać w domu głośne UUUUUUUUEEEEEEEE :(
Ja zaczęłam już bardzo poważnie odczuwać nieprzespane noce (góra 3 godz. ) , w dzień też nie da się spać - wyglądam jak cień , czsami nawet nie zdąże zjeść.
Byłam wczoraj z małym u lekarza i p. doktor powiedziała że wszystko z nim OK , a to całe rozdrażnienie to jest nadejście przełomowych gorszych tygodni dla dziecka i dla mnie i że to za ok 3 tyg minie - tylko nie wiem czy ja jeszcze wytrzymam te 3 tyg.
Zaczynam nawet podejrzewać że dopada mnie depresja poporodowa , bo nic tylko płaczę i czuję się zupełnie bez sił - a mój mąż zaczyna się na mnie wkurzać i to jest najgorsze :(

Tak więc kochane ciężaróweczki , czekajcie spokojnie na swoje pociechy i cieszcie się jeszcze błogim lenistwem i duuużo śpijcie , bo to już ostatnie wasze dni wolności - potem nadejdą naprawdę ciężkie dni.
Z jednej strony będziecie bardzo szczęśliwe że macie już swoje skarby , a z drugiej szalejące hormony i zmęczenie da wam nie raz nieźle w dupę tak że nawet same nie będziecie wiedziały dlaczego płaczecie.
Ale nie przestraszcie się tych chwilowych załamań bo to wszystko normalka po porodzie - szkoda tylko że najbliższe osoby o tym nie wiedzą i czasami są jeszce jednym powodem do wylewania łez , bo wszyscy myślą że powinnyśmy od rana do wieczora biegać rozanielone z przyklejonym uśmiechem do twarzy , a nikt nie zdaje sobie sprawy jaka młoda mama jest wyczerpana po kilku tygodniach nieprzespanych nocy i cągłej opieki nad maleństwem .
Jeszcze jednym uciążliwym aspektem są codzienne naloty gości , zwłaszcza tych niezapowiedzianych , którzy wpadają bez uprzedzenia nie zważając na to że wcale nie mamy ochoty na odwiedziny i chcialybyśmy w końcu odpocząć i po prostu pobyć same .
Nie raz siedząc przy gościach i kołysząc dziecko w ramionach będziecie sobie w duchu myślały " Boże niech oni sobie już idą "

Mam nadzieje kochane ze nie wystraszyłam was tym postem lol , bo to co tu napisalam wcale nie jest regułą ale lepiej być na coś takiego przygotowaną , bo ja nie byłam i myślałam że zawsze będę się czuła taka w pelni sil jak jeszcze tydzień po porodzie , to niestety szybo sie zmieniło i ja sie wystraszyłam że naprawdę coś jest ze mna nie tak i dopiero jak przeczytałam fachową lekturę o dochodzeniu do siebie po porodzie to trochę się uspokoiłam i postanowiłam nie poddawać się żadnyej depresji - teraz muszę jeszcze tylko podsunąć tę książkę mojemu mężowi żeby był trochę bardziej wyrozumiały dla swojej okropnej , niedobrej , placzliwej żony

A to jeszcze mój mały kochany krzykacz :D

Odpowiedz
dora24 2009-04-20 o godz. 16:37
0

Wczoraj i dziś czuje się nie najlepiej, cały czas pobolewa mnie brzuch, czuje jakby ugniatanie w dole brzucha- pewnie szyjki i mam wrażenie jakby mój brzuch ważył tonę. Do tego malutka się strasznie napręża i "prostuje" co też dość boli. Na pewno to normalne przed porodem dla tego staram się nie zwracać na to uwagi 8) Jutro mam termin i mam wizytę w szpitalu w którym będę rodzić. Pewnie zrobią mi KTG i USG. To będzie moje pierwsze ktg. Mam nadzieje że już niedługo będę mamusią :D :D :D

Odpowiedz
Gość 2009-04-20 o godz. 14:09
0

Mam małego doła...nie dawno wstałam - taki ze mnie śpioch!
Cały zcas mysle tylko o jednym-nie mogę się doczekac chcialabym juz miec swoje malenstwo przy sobie.Dlaczego to tak długo trwa? Boję sie że do dnia terminu nie urodze a potem jeszcze wiekszy stres bedzie :(

Odpowiedz
BELLE27 2009-04-20 o godz. 11:28
0

Racja, kochane maleństwo, gratulacje !!!!
Już przestałam płakać i pogodziłam się, że samą cycą go nie wykarmię, najpierw jest cyca a później dostaje butlę jeśli chce z mleczkiem Nan HA1, czasami zjada nawet pół porcji, więc naprawdę potrzebuje dokaramiania, a czasami obchodzi się bez butli.... Najważniejsze żeby zaczął przybierać na wadze bo do tej pory tylko 100 g przybrał :(

Odpowiedz
syla21 2009-04-19 o godz. 22:39
0

Agnessa ale Bartuś jest śliczny , rozkoszne maleństwo lol

Odpowiedz
Panna Cz. 2009-04-19 o godz. 21:25
0

JA URODZILAM 13 8) MALA 55 CM, 3510 G, GLOWA 35

Odpowiedz
Gość 2009-04-19 o godz. 20:58
0

evic u mnie tez jak byłam tydzien temu u gina pani doktor powiedziala ze glówka jest bardzo nisko i ze juz tuż tuż na dniach. Nawet wczoraj jak byłam po zwolnienie to to samo mi powiedziala ze brzuch jest juz bardzo opuszczony i rzeczywiscie tak jest bo mam wrazenie ze jak siadam to brzuch mi ciazy na nogach ze aż sie boje że dzidzie ugniatam wiec siadam w rozkroku :)
Ech czekam cierpliwie na moją córeczkę!!! lol

Odpowiedz
evic 2009-04-19 o godz. 18:40
0

Ale fajniutki Bartuś :D

U mnie juz sie zanosi na porod. Od wczoraj czuje brzuch troche inaczej a dzis pani doktor potwierdzila, ze glowka jest juz nisko takze juz niedlugo..... Zaczynam sie bac ale i cieszyc ......

Odpowiedz
Gość 2009-04-19 o godz. 16:11
0

hej sierpnióweczki
przepraszam, że Wam zawracam głowę, ale piszę przez ciekawosć czy któraś z Was urodziła może 12?Pytam bo rok temu tego dnia przyszła na świat moja Kasieńka
pozdrawiam serdecznie lol

Odpowiedz
dora24 2009-04-19 o godz. 14:51
0

Oby syla z synkiem mogli jak najszybciej wrócić do domku, zdrowi i szczęśliwi :D

Mi się chce cały czas spać a i całą noc przespałam dobrze, chyba instynktownie zbieram siły ciekawe na kiedy...
Byłam dziś na długim spacerze, pochodziłam po sklepach i po schodach, ale nic się nie rozkręca. Chociaż mam dalwj twardnienia brzucha i coraz boleśniejsze bóle małpowe, zwłaszcza wieczorem i w nocy. Dostaje "wilczego" głodu a boję się dużo jeść bo słyszałam że kobiety czasami wymiotują podczas porodu...

belle karmisz butelką mlekiem modyfikowanym czy udaje Ci się choć trochę ściągnąć swojego? Dobrze że mogłaś doświadczyć karmienia piersią przy pierwszym dziecku.

majkuś mi też już teraz potrafi wyciekać płyn z piersi i mam nadzieje że pokarmu będzie dość. A jak by miało być aż za dużo to już mojemu mężowi pokazałam w sklepie laktator canpolu za ok. 36 złotych.

Odpowiedz
Gość 2009-04-19 o godz. 14:17
0

Agnessa sliczny jest Twój Bartuś-żeby teraz tylko zdrowo sie chował.Rzeczywiscie Dzieci to najwiekszy skarb rodziców! :)

Odpowiedz
Gość 2009-04-19 o godz. 11:39
0

Widzę Sierpnióweczki że ostro przystąpiłyście do boju lol
To fajnie :D - życzę wam bezproblemowych rozwiązań i ślicznych zdrowych dzieciaczków :D
Ja mam to już za sobą - mój Bartuś urodził się dokładnie 1.08.05r. - dziś ma już ponad 2 tyg.
Odpoczywajcie póki jeszcze możecie , bo potem to już nawet siku nie będziecie mialy czasu zrobić lol

To moja pociecha :D

Odpowiedz
Gość 2009-04-19 o godz. 10:51
0

Ogromniaste gratulacje Pari tez bym tak chciala...ech... :D
Dużo calusow dla Syli i Karolka niech szybko do nas wracaja ze szpitala/Żółtaczka to normalne u maluchow po porodzie/ :)

Zastanawiam sie jak to bedzie u mnie z tym pokarmem i ze njie bedzie go az tak duzo ze bede musiala wysylac meze na szybkie zakupy laktatora?!
Wczoraj bylam u gina o przedluzenie zwolnienia no i posluchalismy tetna Zosi-jest ok 150 na min.podobno takie jakie powinno być.Mała do tej pory wierciła sie ze hej a dzis od rana tylko troszke czyzby bylo jej juz tak ciasno? Nawet rozmowa z brzuchem i laskotki męża nic dziś z rana nie skutkowały! Chcialabym zeby to juz bylo!!!!!!
Nudzi mi się...hmm idę zrobić sobie coś do picia pa :(

Odpowiedz
syla21 2009-04-18 o godz. 23:56
0

Pari gratulacje dla Ciebie i dla Martynki. Napisz ile ona ważyła i ile ma wzrostu, no i może wklej jakieś zdjęcie. :D
Syla narazie z Karolkiem jest jeszcze w szpitalu, bo Karolek ma żółtaczkę, biedulka leży pod lampami w inkubatorze i jest naświetlany :( . Mam nadzieję że gdy zrobią mu jurto badania nie będzie musiał tam już leżeć.

Odpowiedz
BELLE27 2009-04-18 o godz. 22:44
0

Dziewczyny musze się wyżalić, ostatnie 3 dni chodze i płaczę, najpierw zapalenie piersi ( leżałam z gorączką ), a później zaczęłam tracić pokarm, lekarka radziła aby jak najcześciej przystawiać, co nie było problemem bo Malutki zasypial na 5-10 minut góra i budził się głodny, koszmar, więc cały czas przy cycy, ja padam a on już na sam widok cycy dostawal spazmów, no i będzie butla :( Dla mnie to duża porażka, bo pamiętam jak izaczka karmiłam, te oczka duże przy cycy, jezu znów ryczę...No nic trzeba się pozbierać do kupy.
anadan, super, że z piersiami nie mialaś problemu i pokarmik masz :D , a jak Cię bolą poranione sutki to pomyśl sobie o Twoim szkrabie, który za 7-8 miesięcy siedzi Ci na kolankach i wcina cycę szczęśliwy, suuuuuuuper uczucie. Ja też powinnam byc wdzięczna, że tego doświadczylam.. ech.
Babeczki trzymam kciuki za latwe porody 8) idę spać, Mały dostal butlę i w końcu zasnął szczęśliwy, mówię wam szkoda było go męczyć w imię karmienia piersią, szczególnie, że nie wrócił nawet do swojej wagi urodzeniowej, a dziś już skończył 11 dzień i powinien już dawno nadrobić, ech życie kocham Cię skrycie, dziś to nawet bardzo skrycie

Odpowiedz
dora24 2009-04-18 o godz. 21:33
0

pari super ogromniaste gratulacje !!!!!! Mam nadzieje że wszystko dobrze, jak znajdziesz czas to napisz jak się czujesz i jak maleńka. Udało ci się zaliczyć do 5 % kobiet które rodzą w terminie

Odpowiedz
Panna Cz. 2009-04-18 o godz. 19:06
0

juz po wszystkim 8) dokladnie w terminie 8) ide bo zarz wstanie

Odpowiedz
Gość 2009-04-18 o godz. 14:36
0

SYLA ode mnie rowniez ogromniaste gratulacje!! szybciutko wracajcie do formy i dawajcie sobie duzo milosci i radosci
a PARI tez sie rozdwoila? w sumie byla juz po terminie; PARI wiec Tobie mamusiu tez duzo sily, wytrwalosci i powodzenia; zebys szybciutko uporzadkowala sobie zycie, i zeby wszystko bylo proste :)

a u mnie z dnia na dzien co raz lepiej, Pola zaczyna chyba rozumiec ze w nocy sie spi :) wprawdzie budzi sie co 2-3 godziny na jedzonko, ale robi to po cichutku, najada sie prawie przez sen, wiec noce sa juz coraz przyjemniejsze :) teraz tez sobie spi i to od 12.00 ...

ja tez juz czuje sie dobrze, brzuch na szwie troche ciagnie, ale bardziej cycki bolalyniz brzuch... tak naprawde to nie wiem co to nawal pokarmu - przeszlam to bezbolesnie, nie uzywalam laktatora, jedna noc byla przykra, gdy cycki nabrzmialy i zrobily sie gorace; zrobilam zimne oklady, Pola wysysala ile sil i nastepnego dnia po bolu nie bylo sladu :) po TYM bolu, bo pogryzione sutki to dopiero teraz sie wygoily, a bolalo okrutnie; przystawialam mala do cycka i ryczalam, ale wytrwalysmy :):)

szybkich porodow zycze wszystkim 2w1, rozdwajajcie sie szybciutko i zakladajmy wateczek na wychowaniu :)
pozdrowka

Odpowiedz
evic 2009-04-18 o godz. 12:19
0

A mojej szyjki to pewnie juz nie ma bo przez nią było to lezenia przez caly 8 miesiąc- skracająca sie i rozwarcie. Moze przynajmnie do porodu rozwarcie bedzie szybciej postepowac jak juz na poczatku 8 miesiaca mialam rozwarcie na palec.

Znowu wrocilo lato. Gorąco mi, poce sie ale zawsze to przyjemniej niz deszcz. :)

Trzymajcie sie :)

Odpowiedz
evic 2009-04-18 o godz. 12:10
0

Z tymi remontami mam tak samo, niestety. Tesciu kladl nam glazure i wszyscy go podziwiali a ja.... niestety nie. Nie znam sie na tym ale jak widze, ze tam jest krzywo i tam albo jak robi inaczej niz chcialam to z siebie wychodzialam. Lubie miec dobrze zrobione , po prostu. A jak dlugo to wszystko sie ciagnelo, uff dobrze ze u nas juz po remontach.Wspolczuje

Tez juz czekam. Skurczyki malutkie niby na ktg w niedziele wyszly ale ja nic nie czuje, brzuch czasami sie napina, wczoraj troche kosc ogonowa pobolewala i to wszystko.Nie chcialabym zeby sie zaczelo jak bede sama w domu( mąż do 15 w pracy), choc telefon mam przy sobie.Zobaczymy

Odpowiedz
Gość 2009-04-18 o godz. 11:58
0

O widzę że już nas mało zostało-mam na myśli tych 2w1 :D
Wczoraj myslalam ze to juz szybciutko bo od niedzieli mam okropny ból kręgosłupa i caly tyłek mam obolały jakby mnie ktoś skopał niezle
Chyba kosci mi sie rozchodzą...! Od ostatniej wizyte jak mi powiedziala ze szyjka macicy juz jest miekka i lada dzien moge rodzic to nic innego mi nie chodzi po głowie tylko jedno-PORÓD!!!!!!!!!! no i kazdy bólik obserwuje czy to moze nie czasem skurcze ech mogłoby już sie zacząć :(
Mam doła bo nie lubie takiej niepewności i czekania...
Chodzę tylko z kata w kąt i myśle jak to bedzie i nudzi mi sie a już nie wspomne o nocy która zawsze mi się okropnie dłuży,nie mogę wogóle spać a wszyscy mówia że teraz powinnam korzystać ze snu jak najwioecej bo potem nei bedzie tyle leniuchowania.
Idę pochodzić do ogródka bo nic ciekawego nawet w telewizji nic nie ma. :(

Odpowiedz
dora24 2009-04-18 o godz. 10:49
0

evic współczuje Ci tego leżenia i faktycznie ze spokojnym sumieniem możesz na to zwalić nadwyżkę kilogramów :D Teraz to już dobra pora na porodzik a więc możesz sobie pochodzić.
Ja to bym chciała już urodzić i specjalnie urządzam sobie długie spacery, dziennie z 5 kilometrów. Skurcze mam dość często w ciągu dnia ale szybko przechodzą

Remont łazienki dalej trwa i przygnębia mnie coraz bardziej. Znam się dość dobrze na sprawach budowlano remontowych i najchętniej to sama bym położyła te płytki. Nie wypada zwracać uwagi męża wujkowi bo robi za darmo ale mnie krew zalewa bo widze że robi na odwal, choć zapewne się stara bardzo. Wogóle nie przygotował ścian, kładzie glazure na starą farbę olejną , to wszystko niedługo odpadnie Wszyscy podziwiają jego robote i mówią że majster wie co robi a mi się chce płakać.

Ale dość tego użalania się, muszę być pogodna na przyjęcie mojej córeczki :D

Odpowiedz
evic 2009-04-18 o godz. 09:25
0

Dawno mnie nie bylo, owszem, ale najpierw lezalam w szpitalu a pozniej mialam ograniczyc chodzenie i siedzenie no minimum a komp niestety do minimum nie nalezy Takze moje chodzenie ograniczalo sie do drogi łóżko- łazienka. :( Teraz juz sobie chodze wiecej bo najgorszy okres za mna :) I nawet jedzenie sama sobie robie co wczesniej bylo nie do pomyslenia.Takze chyba mi wybaczycie moja nieobecnosc :D - ta reszta ktora zostala :)
Ja dalej 2w1. Brzuch przyzwyczajony do lezenia i teraz ciagnie jak chodze.Rozstepy na piersiach obrzydliwe mi sie porobily a z tego co wiem nie da ich sie zlikwidowac jedynie troche zmniejszyc, qrcze.
Jestem olbrzymia Az nie moge czasami patrzec na siebie w lustrze..... twarz, szyja... Oj, bedzie odchudzanie na maxa Zwalam to troche na to lezenie- no bo co tu robic: lezysz a obok ciebie dobre jedzonko, wezmiesz nawet z zalu ze musisz lezec.
A tak w ogole to tylko u mnie wczoraj baybus nie chodzil?

Odpowiedz
dora24 2009-04-17 o godz. 12:46
0

evic wybacz że troszkę o Tobie zapomniałam ale dawno Cię tu nie było

Teraz ide na długi spacer a po południu grill. Miłego dnia, pa

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie