Quantcast
  • Gość odsłony: 38155

    Jak dokładnie wygląda procedura adopcyjna?

    Chciałabym dowiedzieć się jak dokładnie wygląda procedura adopcyjna, jakie warunki trzeba spełnić i jak długo czeka się na adopcję? Czy jest szansa na adoptowanie niemowlaczka?Zastanawiam się nad adopcją. Nie teraz, ale kiedyś w przyszłości. Bardzo chciałabym adoptować niemowlę, a to dlatego, że wiem jakie pokłady sił i energii trzeba mieć by adoptować starsze dzieciątko, które mimo wszystko dużo już rozumie. Boję się, że mam w sobie za mało tej energii. Chcę stworzyć wspaniały dom maleństwu od samego początku, uczyć go miłości do siebie samego i świata.

    Odpowiedzi (38)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-09, 22:02:09
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
strazakowa 2013-11-09 o godz. 22:02
0

musimy poczekać na ukończenie krakowskiej szkoły męża żeby w pełni oddanie uczestniczyć w kursie

Odpowiedz
kicia_miau 2013-11-09 o godz. 22:00
0

Oj kochani,chyba znowu zacznę pisać 8)
Nie wiem kiedy opublikuję,ale wokół mnie zaczęły się dziać bardzo fajne rzeczy.
Szkoda,że tak mało jest osób zainteresowanych tą formą rodzicielstwa.
Sylwia-jak wam idzie ta droga?Czy już widać jakiś horyzont???

Odpowiedz
czarnaaj 2013-11-09 o godz. 21:56
0

sylwia ja trzymam za ciebie kciuki napewno sie uda kochana

Odpowiedz
strazakowa 2013-11-09 o godz. 21:52
0

kicia_miau napisał(a):
Naszą drogę opisałam na blogu http://gory-i-doliny-zycia.blog.onet.pl

przeczytałam i łzy leciały, do takich przeżyć trzeba silnych ludzi, ciekawe, czy dam radę

Odpowiedz
kicia_miau 2013-11-09 o godz. 21:51
0

Witam,
pdnoszę wątek o adopcji ze wskazaniem. proszę o zgłaszanie się osób, które jak ja i mój mąż adoptowały ze wskazaniem i mamy pół roczną córcię :D
Naszą drogę opisałam na blogu http://gory-i-doliny-zycia.blog.onet.pl
Buźka


Troszeczkę temat wystopował, może to za sprawą tego dziwnego reportażu w Uwadze tvn.
Osobiście jestem zła,że takie historie niesprawdzone są publicznie wypowiadane.
I znowu wiele par obawia się czy po takim reportażu w sądzie nie będzie zamieszania. Mam nadzieję,że sądy są niezawisłe i nie przyglądają się takim faktom, zyciu na gorąco czy zimno no i Uwadze, która ostatnio dołączyła do takich hitów!!!
Mamy i Rodzice -głowa do góry, najważniejsza jest miłość. Reszta to już historia i to bez znaczenia:-)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-09 o godz. 21:48
0

Często myślę kto wydaje takie opinie że taka adopcja jest " dzika" , "nielegalna "
a jeszcze że ktoś na tym niezle zarabia ,
znam osobiscie sporo ludzi ktorzy pomagają w takich adopcjach , i nie robią tego za żadne pieniądze , dlaczego ludziom czasem tak trudno uwierzyć , że nie zawsze jesli coś robimy , musi chodzić o pieniądze .

jesli ktoś ma pytania , zapraszam na gg 6199174
pozdrawiam Maryla


"Marylu napisz prosze w jaki sposob matka bio moze znalzezc rodzicow adopcyjnych i na odwrot, gdyby ktos byl zdecydowany na adopcje ze wskazaniem to gdzie ma sie zglosic, jak szukac matki, ktora chce oddac swoje dziecko????

Kiki27 .... , narazie nie ma takiej instytucji , a matki biologiczne z rodzicami adopcyjnymi łączą , rożni ludzie o dobrych sercach , i to jest u nas "dzikie "
bo instytucje do tego powołane robią wszystko , żeby do takich adopcji nie dopuscić ,
a osobiscie tego doswiadczyłam , i często jestem swiadkiem chocby w szpitalach ,jak odbywa się spotkanie mamy ktora własnie urodziła dziecko [i chce je zostawic, bo nie zawsze wie co i jak] , z panią z osrodka .....
i nawet jesli o tym pisze , to większosc ludzi woli mysleć ze jest tak jak oni sobie wyobrazają , a nie jak jest naprawde ....


ciekawe forum o adopcji http://www.adoptujmnie.fora.pl

Odpowiedz
Karola.30 2013-11-09 o godz. 21:46
0

Też mnie to interesuje, słyszałam że niektóre szpitale położnicze w tym pośredniczą, szukałam trochę w necie i znalazłam kilka artykułów, w których nazywano to "dziką adopcją", "nielegalną adopcją" i sugerowano, że niektóre osoby nieźle na tym zarabiają, nie chce nikogo urazić, piszę tylko co czytałam.
Jedni z naszych znajomych mają od tygodnia śliczną zdrową córeczkę, którą adoptowali lub raczej są w trakcie adopcji właśnie bez pośrednictwa ośrodków adopcyjnych, wzięli ja prosto ze szpitala, a wszystko zaczęło się od numeru telefonu do lekarza ze szpitala położniczego w Poznaniu, ale nie wiem którego. Czekali TYLKO 5 miesięcy, więc moim zdaniem super krótko - krócej niż ciąża. I tak sobie myślę, że dla mnie byłoby to dobre rozwiązanie.

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:44
0

Wiec wlasnie, argument ze matki patologiczne jakos tez do mnie nie przemawia, bo faktycznie taka matka ma w nosie co sie bedzie z tym dzieckiem dzialo... ja mysle ze moze nawet wiecej kobiet decydowaloby sie urodzic i oddac do adopcji gdyby mialy mozliwosc wybrac rodzicow adopcyjnych...
Marylu napisz prosze w jaki sposob matka bio moze znalzezc rodzicow adopcyjnych i na odwrot, gdyby ktos byl zdecydowany na adopcje ze wskazaniem to gdzie ma sie zglosic, jak szukac matki, ktora chce oddac swoje dziecko????

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:41
0

"Ciesze sie ze o adopcji ze wskazaniem jest coraz glosniej. i ze to jest w ogole mozliwe, bo ja tez coiagle tylko slyszalam ze w Polsce cos takiego nie funkcjonuje... "
Ja też jak poszłam do ośrodka jak mi się wydawało po pomoc [?] to dowiedziałam się tam ,że w polsce jest tylko i wyłącznie adopcja anonimowa ??? i gdyby nie moja deterninacja ,choć postanowiłam się zrzec anonimowo praw, no bo skoro nikogo nie znalazłam przez 6 tyg to nie chciałam żeby dziecko niewiadomo ile było w pogotowiu , ale dzieki Bogu ......
Staram się pisać dużo o adopcji ze wskazaniem ,nie mogę zgodzić się z tym żeby normalna matka , ktorej zależy na dziecku , miała je oddawać instytucji i żeby instytucja decydowała co dalej z dzieckiem owszem instytucja jest tu potrzebna ale do monitorowania całej sprawy a decyzja powinna należeć do rodzicow ado i bio , ośrodki tłumaczą się że matki są rożne i patologiczne , owszem są takie tylko czy taka matka przychodzi do ośrodka w czasie ciąży bo jej zależy na dziecku i same zrzekają się praw po 6 tyg , raczej w to wątpię, no bo skąd te wszystkie dzieci w domu dziecka .
Co do adopcji ze wskazaniem to już kiedyś pisałam że jest jaknajbardziej zgodna z prawem , zresztą sedzia przy zrzeczeniu pyta czy zrzeka się praw wskazując kogoś czy anonimowo , problem zaczyna się jak kobieta nie wie gdzie szukać pomocy i jak na własną ręke znależć rodzinę, w jaki sposob jej szukać ????
Napisze krotko jak to wygląda , poznajemy kobietę w ciąży ,często mamy adop chcą być przy porodzie.
Mama bio podpisuje oswiadczenie , dla rodzicow adopcyjnych że zrzeknie się praw WYLĄCZNIE na rzecz panstwa xxxxxxx
załancza akt urodzenia dziecka ,oznaczenie sądu wydziału i podpis , składa do sądu .
Rodzice adop składają wniosek[z oswiadczeniem matki] o powierzenie pieczy nad dzieckiem .
to samo oznaczenie sądu wydziału podpis , i do biura podawczego .
w dalszej kolejnosci wniosek o adopcję .........

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:37
0

kiki25. Moja córeczka spędziła pierwszych 6 msc zycia w szpitalu 3 następne w Domu Dziecka. Do tej pory a ma 8,5 roku wymaga wizyt u psychriatry i psychologa. Tak więc rozumiem twoje obawy.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-09 o godz. 21:36
0

My z mezem staramy sie o dziecko 2 lata i od jakiegos czasu zaczynamy coraz czesciej rozmawaic do adopcji (do tego tez trzeba dojrzec)...mysle ze jesli nie uda nam sie in vitro prawdopodobnie zaczniemy przygotowywac sie do adopcji i musze powiedziec ze jestem raczej pewna ze bylaby to adopcja ze wskazaniem... to co mnie przeraza w adopcji niemowlakow to ten okres 6 tygodni ktore dziecko spedza wlasciwie "bez rodzicow"... przeciez to serce moze peknac jak sie wie ze takie malenstwo przez ten czas jest wlasciwie "niczyje"...
Ciesze sie ze o adopcji ze wskazaniem jest coraz glosniej. i ze to jest w ogole mozliwe, bo ja tez coiagle tylko slyszalam ze w Polsce cos takiego nie funkcjonuje...

Mysle ze chcialabym byc ze swoim dzieckiem od jak najwczesniejszych chwil... od momentu ciazowego...przezywac to razem... Pewnie strach ze matka bio sie rozmysli tez bylby ogromny... ale wierze ze kobieta ktorej dane byloby urodzic dla nas dziecko czulaby nasze wielkie pragnienie i milosc ktora obdarzylibysmy dziecko i moze latwiej byloby jej podjac decyzje wiedzac ze dziecko trafi nie do przypadkowej osoby, tylko takiej ktora moze ma podobne poglady, ktora wychowa je zgodnie z jej przekonaniami... takiej osobie ktora ona sama wybierze, a nie grupa obcych ludzi, ktorzy zadecyduja tak jak im w danej chwili bedzie pasowalo...

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:34
0

Natalio M doskonale cie rozumiem co masz na myśli. Dziewczyna która oddała moją Sami zrzekła sie jej po 6 tyg. Ja podpisywała papiery to asz sobie odetchneła że sie jej pozbyła.Nigdy potem nie dowiadywała sie czy dziecko poszło do adopcji. Ale to już na moje szczęśćie...

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:32
0

Tuferka ....ja oddawałam dziecko ok 3 lat temu i jak poszłam do ośrodka to dowiedziałam się że też nie ma takich możliwości [zresztą z miesiąc temu też byłam swiadkiem rozmowy dziewczyny w ciąży z p w ośrodku usłyszała dokładnie to samo co ja , aż zaczełam się zastanawiać czy to jakaś regułka ktorą p muszą się nauczyć na pamięć] a to bardzo ciekawe bo już ponad 20 lat temu adoptowały moje kuzynki i utrzymywały kontakty z rodziną biologiczną ,oczywiscie sporadyczne kontakty ale starały się żeby dzieci miały kontakt z rodzenstwem , ale to ich wybor , nie zawsze mamy adopcyjne chcą kontaktow z r bio , ale ja wiem jedno że normalna matka, ma prawo poznać ludzi ktorym oddaje dziecko , tym bardziej że takie adopcje są jaknajbardziej zgodne z naszym prawem ,wiem że ciężko jesli mama bio zmieni zdanie , ale wsrod tych mam ktore znam a oddawały dzieci do adopcji ze wskazaniem , rozmysliła się jedna mama ale zanim jeszcze rodzice adopcyjni poznali dziecko chociaz to nie umniejsza ich cierpieniu bo od tyg wiedzieli .....
ale wsrod moich ponad 200 dziewczyn to był jeden przypadek , tak samo są w grupie matki ktore odnalazły dzieci a była adopcja anonimowa , swiat jest coraz mniejszy a matka pozna dziecko jak tylko je zobaczy choćby po kilku latach .....jeszcze tylko dopiszę że nie jestem zwolenniczką ad ze wskaz za wszelką cenę , jesli ktoś nie jest w stanie przeżyć kontaktu z m bio to jego wybor ,ale moim marzeniem jest żeby łączyć ludzi , tak jak tego chcą , i nie chce mi się słuchać jak p z ośrodkow mowią że nie ma chętnych do adopcji ze wskazaniem , bo ja poznaje coraz więcej takich i to bardzo często po szkoleniach w ośrodkach .Dużo by o tym pisać .....

pozdrawiam Maryla

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 21:28
0

Myslicie ze to jest dobry pomysl?? a co jesli kobieta sie rozmysli i nie odda dziecka do adopcji??? jakie bedzie rozczarowanie niedoszlych rodzicow???? przeciez nie moga tej kobiety do niczego zmusic.

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:24
0

Marylko jeżeli tak jest to cudownie. Ja złożyłam papiery w 1997 roku a adoptowałam w 1998 roku. W tedy nie było takich możliwości.Pozdrawiam...

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:22
0

Chciałam Wam tylko powiedzieć że znam dużo adopcji bez pośrednictwa ośrodkow , a znam dlatego że stworzyłam [narazie] nieformalną grupę kobiet ktore oddały albo dopiero noszą się z zamiarem oddania dziecka ...
coraz więcej jest adopcji ze wskazaniem , ale jak wiecie choćby po histori ktorą tu zamiesciłam , a takich historii znam więcej , czasem wydają się wręcz niewiarygodne , no bo jak to przecież osrodki powinny kierować się dobrem dziecka , a to co często słyszę , to .....................nie wiem czyjemu dobru ma służyć ..
Przy tych adopcjach rodzina adopcyjna poznaje matkę w czasie ciąży , mama adopcyjna często chce być przy narodzinach dziecka , pierwsza je przytula , a mama biologiczna może po ludzku i zachowaniem godności oddac dziecko , na własne oczy zobaczyć poczuć sercem że dziecko będzie miało dużo miłości ...a ona może dalej spokojnie żyć ......

pozdrawiam Maryla

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:19
0

Dziewczyny jezeli macie swoje dzieci to też mozecie adoptować. Ale pierwszeństwo mają bezdzietne rodziny. Musicie udowodnić i przekonać ich jakie pobudki wami kierują. Wszystko zalez od danego osrodka i województwa. W moim ośrodku w Rzeszowie była największa kolejka w kraju. Więc chyba logiczne jest ze rodzina która ma swoje dzieci ma nikłą szanse. Wyjątek stanowia dzieci chore i duże. Takich nikt nie chce oprócz obcokrajowców.Ale już nad morzem nie było kolejek.Tak nam wtedy wytłumaczono.Ja swoja córeczke przywiozłam z dawnego województwa Radomskiego. Tam mi powiedziano ze mogłabym sobie wybrać córeczke. Co u nas było nie do pomyśleńia.Podobno najwiecej małżeństw bezdzietnych jest na południowym wschodzie Polski. Tłumaczą to Czarnobylem!

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:17
0

Jak sobie radze, to koszmar... Utrzymuje nas Mama która mieszka w Stanach. Chyba sam Bóg mi taka Mamunie zesłał.... :(

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 21:13
0

Tuferka teraz jestes sama z coreczka??? jak sobie radzicie???

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 21:11
0

Adoptowałam w 1998 roku. Papiery złożyłam rok wcześniej. Wieszcie mi to była droga przez męke.Sprawdzali nas na wylot. Nawet jakie mamy kafelki i tapety. I po co to wszystko. Widocznie słabo im poszło bo nie przewidzieli że mój były mąż , wtedy oczywiście nie były , okaze sie człowiekiem kompletnie nie odpowiedzialnym i nie nadającym sie do tej roli...

Odpowiedz
migotka69 2013-11-09 o godz. 21:08
0

witam
moi znajomi prowasza rodzinny dom dziecka inni zas rodzinne pogotowie opiekuncze z tego co wiem bardzo pomagaja osoba zainteresowanym adopcja tak wiec polecam wam dziewczyny o zgloszenie sie do takich placowek i porozmawianie z "szefostwem" jak bede sie z ktoraz z rodzin widziala to zapytam jak to wszystko wyglada
jesli chodzi o niemowlaki to jest to mozliwe moja siostra adoptowala takie malenstwo (ok 6 lat temu moze wiecej) i zabrala dziecko odrazu ze szpitala (matka dziecka wczesniej podpisala papiery adopcyjne)
zycze powodzenia

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 21:05
0

jeszcze tu cos mam

Rodzina lub osoba samotna, która myśli o przysposobieniu dziecka powinna w pierwszej kolejności skontaktować się z najbliższym Ośrodkiem Adopcyjno Opiekuńczym. Najczęściej w rozmowie telefonicznej pracownik ośrodka umawia rodzinę na spotkanie z osobą zajmującą się adopcjami. Podczas pierwszego spotkania kandydaci na rodziców adopcyjnych zostają szczegółowo zapoznani z dalszą procedurą. Podstawowe wymagania wobec kandydatów są określone przez Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy, który mówi, że: "Przysposobić może osoba mająca pełną zdolność do czynności prawnych, jeżeli jej kwalifikacje osobiste uzasadniają przekonanie, że będzie należycie wywiązywała się z obowiązków przysposabiającego" oraz, że "między przysposabiającym a przysposobionym powinna istnieć odpowiednia różnica wieku". Te bardzo ogólne wymagania są weryfikowane przez Ośrodek Adopcyjno Opiekuńczy, a w dalszej kolejności i ostatecznie przez Sąd. Podczas pierwszej rozmowy z pracownikiem Ośrodka kandydaci dowiadują się o wszystkich zaświadczeniach, jakie są konieczne do rozpoczęcia procedury adopcyjnej w tym Ośrodku. W większości Ośrodków w Polsce wymagane są następujące dokumenty i zaświadczenia:

odpis zupełny aktu małżeństwa
zaświadczenie o niekaralności w formie wypisu z rejestru skazanych
zaświadczenie o braku zdrowotnych przeciwwskazań do adopcji wydane przez lekarza pierwszego kontaktu dla obojga kandydatów osobno
zaświadczenie o braku zdrowotnych przeciwwskazań do adopcji wydane przez lekarza psychiatrę dla każdego z kandydatów osobno; może to być zaświadczenie od lekarza prowadzącego gabinet prywatny
zaświadczenie o zatrudnieniu i o zarobkach; jak wyżej; w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą wypis z rejestru oraz PIT za ostatni rok
opinia z zakładu pracy
rekomendacje przyjaciół i znajomych pisane odręcznie z podanym adresem

Niektóre z Ośrodków wymagają również zaświadczeń o bezpłodności czy, jak w przypadku Ośrodków katolickich, zaświadczeń od proboszcza parafii, na terenie, której mieszkają kandydaci.
Podczas pierwszej rozmowy najczęściej ustala się też termin wywiadu środowiskowego w miejscu zamieszkania rodziny, w celu sprawdzenia warunków mieszkaniowych kandydatów. Rodzina, która chce przysposobić dziecko powinna być świadoma, że zanim dziecko trafi do ich domu muszą poddać się procedurze przygotowawczej i ocenie ich kwalifikacji przez osoby reprezentujące najlepszy interes dziecka. Po przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego rodzina jest informowana o formie procesu przygotowawczego. Najczęściej jest to szkolenie metodą grupową jednym z zatwierdzonych przez Ministerstwo Polityki Socjalnej programem, wśród których jednym z najpopularniejszych i najczęściej stosowanych jest PRIDE. Zdarza się, że z uwagi na szczególne wskazania dotyczące dziecka i dla jego dobra kandydaci przygotowywani są indywidualnie. Podczas procesu przygotowania do przejęcia opieki nad dzieckiem kandydaci przechodzą też badania psychologiczne, których wyniki ujęte są w opinii pisanej przez psychologa Ośrodka.
Po ukończeniu szkolenia i otrzymaniu kwalifikacji z Ośrodka kandydaci mogą rozpocząć właściwe starania o dziecko. W tym procesie mogą liczyć na dalszą pomoc pracowników Ośrodka lub poszukiwać dziecka samodzielnie w placówkach zajmujących się opieką nad dziećmi, których rodzice zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej na terenie całego kraju. Po znalezieniu odpowiedniego dziecka rodzina składa wniosek o jego przysposobienie wraz z wszystkimi zgromadzonymi zaświadczeniami do Sądu odpowiedniego dla miejsca zamieszkania dziecka.

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 21:02
0

tu jest lista osrodkow adopcyjnych nie wiem na ile jest aktualna
Ośrodki Adopcyjno-Opiekuńcze

WOJEWÓDZTWO DOLNOŚLĄSKIE
Jelenia Góra 58-500, ul. Sobieskiego 80, tel. 075-752 53 97
Legnica, ul. Złotoryjska 89, tel. 076-721 53 41 (MOPS)
Wałbrzych 58-300, ul. Limanowskiego 9, tel/fax. 074-666 63 23, 666 63 24
Wrocław 53-645, ul. Młodych Techników 58, tel./fax. 071-359 28 92, 359 28 95, e-mail: wrosad@wp.pl

Województwo Kujawsko-Pomorskie
Bydgoszcz 85-054, ul. Obrońców Bydgoszczy 1, tel. 052-22 96 28
Toruń, ul. Mostowa 30, tel. 056-652 29 32
Włocławek 87-800, ul. Sielska 3, tel. 054-236 59 89

Województwo Lubelskie
Biała Podlaska 20-026, ul. Chopina 7, tel. 081-532 69 07
Chełm 22-100, ul. Jedności 43, tel. 082-565 37 38
Lublin 20-060, ul. Józefa Poniatowskiego 4, tel./faks 083-533 77 40, e-mail: info@adopcja.lublin.pl
Zamość 22-400, ul. Bolesława Prusa 2, tel. 084-627 07 73

Województwo Lubuskie
Zielona Góra 65-762, ul. Wojska Polskiego 116, tel. 068-323 00 36

Województwo Łódzkie
Sieradz 98-200, ul. 1000-lecia 3, tel. 043-822 61 01
Sieradz 98-200, ul. Polna 26, tel. 043-822 20 20 (TPD)
Łódź 90-055, ul. Nawrot 30, tel. 042-674 54 43, tel/fax. 042-674 89 31 (TPD)
Piotrków Trybunalski 97-300, ul. Wysoka 24/26, tel. 044-647 52 34

WOJEWÓDZTWO MAŁOPOLSKIE
Kraków 31-020, ul. Św. Marka 10, tel. 012-423 20 20 (TPD)
Kraków 31-124, ul. Rajska10
Kraków 31-111, ul. Piłsudskiego 29, tel. 012-422 29 94
Kraków 31-968, os. Zielone 1, tel. 012-642 12 16, e-mail: oao@adopcja.profamilia.pl (Pro Familia)
Nowy Sącz 33-300, Plac Kolegiacki 2, tel. 018-442 07 63, http://www.adopcja.pl
Tarnów 33-100, ul. Najświętszej Panny Marii 3, tel. 014-622 02 67

WOJEWÓDZTWO MAZOWIECKIE
Ciechanów 06-400, ul. Rzeczkowska 11, tel. 022-72 30 37
Warszawa 01-830, Al. Zjednoczenia 34, tel. 022-864 03 23, tel/faks 834 60 53, e-mail: biuro@oroz.pl
Warszawa 02-018, ul. Nowogrodzka 75, tel. 022-621 10 75, 622 03 70
Warszawa 00-950, ul. Krakowskie Przedmieście 6, tel. 022-435 46 77, 435 46 88, fax. 022-827 78 13 (TPD)
Warszawa 00-031, ul. Szpitalna 5, tel. 022-826 22 15 (TPD)
Ostrołęka , ul. Kościuszki 21, tel. 029-764 33 09 (TPD)
Płock 09-400, ul. Mościckiego 6, tel. 024-365 92 27
Siedlce, ul. Dzieci Zamojszczyzny 39/33, tel. 025-644 06 30

WOJEWÓDZTWO OPOLSKIE
Nysa 48-300, ul. Rodziewiczówny 18b, tel. 077-433 00 25
Opole 45-085, ul. Żeromskiego 3, tel. 077-402 11 58, 402 11 64

WOJEWÓDZTWO PODKARPACKIE
Krosno 38-400, ul. Kościuszki 49, tel. 013-432 30 86
Przemyśl 37-700, ul. Piłsudskiego 7, tel. 016-678 82 55
Rzeszów 35-010, ul. Witkacego 7, tel. 017-864 70 73, 864 10 23
Tarnobrzeg 39-400, ul. Św. Barbary 8, tel. 015-822 28 40

WOJEWÓDZTWO PODLASKIE
Białystok 15-320, ul. 11 Listopada 6, tel. 085-742 68 38
Łomża 18-400, ul. Dworna 24a, tel. 086-216 56 21
Suwałki 16-400, ul. Szkolna 2, tel. 087-566 25 29

WOJEWÓDZTWO POMORSKIE
Gdańsk 80-307, ul. Abrahama 12/14, tel. 058-556 05 79, 556 06 11
Gdańsk 80-308, ul. Wita Stwosza 73, tel. 058-554 26 01 (Fundacja Rodzina Nadziei)
Gdynia ul. Demptowska, tel. 058-667 80 77
Słupsk 76-200, ul. Jaracza 18a, tel. 059-842 78 10
Wejherowo ul. Przebendowskiego 1, tel. 058-677 35 99

WOJEWÓDZTWO ŚLĄSKIE
Bielsko-Biała 43-300, ul. Opatrzności Bożej 20, tel. 033-815 09 84
Częstochowa 42-200, ul. Śląska 22, tel. 034-361 49 11 (Miejski Ośrodek Adopcyjno-Wych.)
Częstochowa 42-200, ul. Tkacka 3, tel. 034-361 61 95 (TPD)
Katowice, ul. Jana 10, tel. 032-253 71 91, fax. 253 83 00 ( TPD)
Lędziny 43-143, ul. Hołdunowska 70a, tel./fax. 032-216 79 17, e-mail coz-ledziny@o2.pl (Centrum Opieki Zastępczej)
Sosnowiec, ul. Mościckiego 14/15, tel. 032-266 03 87 (KOPDz)
Sosnowiec 41-200, ul. Krzywa 2, tel. 032-266 46 66, 266 84 19

WOJEWÓDZTWO ŚWIĘTOKRZYSKIE
Kielce 25-352, ul. Mickiewicza 10, tel. 041-344 28 13

WOJEWÓDZTWO WARMIŃSKO-MAZURSKIE
Olsztyn 10-049, ul. Pstrowskiego 5a, tel. 089-534 95 94
Elbląg 82-300, ul. Komeńskiego 42, tel. 055-233 29 29
Olsztyn 10-225, ul. Wojska Polskiego 4, tel. 089-526 56 39 (TPD)

WOJEWÓDZTWO WIELKOPOLSKIE
Piła 64-920, ul. Bydgoska 21, tel. 067-213 54 34
Krosno 38-400, ul. Kościuszki 49, tel.013-432 30 86
Krosno k.Mosiny 62-050, ul. Krosińska 44
Konin 65-510, ul. Noskowskiego 1a, tel. 063-242 34 71 (TPD)
Kalisz 62-800, ul. Fabryczna 7, tel. 062-757 21 06 (TPD)
Leszno 64-100, ul. Mickiewicza 5, tel. 065-520 65 74
Poznań , Al. Wielkopolska 21/25, tel. 061-662 40 50 do 52

WOJEWÓDZTWO ZACHODNIOPOMORSKIE
Koszalin 75-501, ul. Piłsudskiego 11/15, tel. 094-342 56 27, fax. 342 36 16 (TPD)
Koszalin 75-215, ul. Morska 43, tel. 094-43 01 99
Szczecin 71-402, ul. Jedności Narodowej 42, tel. 091-489 32 34

Katolickie Ośrodki Adopcyjno-Opiekuńcze

Archidiecezjalny OAO

Łódź 91-473, ul. Zgierska 121, tel. 042-657 88 05

Katolicki OAO

Warszawa, tel. 022-618 92 45, 619 63 95 (Adopcja Międzynarodowa)

Chrześcijański Ośrodek Adopcyjno-Mediacyjny "Pro Familia"

Poznań 61-522, ul. Kosińskiego 27, tel./fax. 061-834 10 42

Archidiecezjalny OAO

Gorzów Wlk. 66-400, ul. Czereśniowa, tel. 095-729 52 75

Archidiecezjalny OAO

Wrocław 50-328, ul. Katedralna 4/25, tel. 071-327 11 03

Katolicki OAO

Opole 45-032, ul. Kard. B. Kominka 1a, tel. 077-44 11 500

Archidiecezjalny OAO

Katowice 40-041, ul. Plebiscytowa 49a, tel. 032-251 67 15

Katolicki OAO

Kwidzyń 82-500, ul. Warszawska 14, tel. 055-279 70 13

Katolicki OAO

Krosno 38-400, ul. Portiusa 4, tel. 013-431 80 70

Katolicki OAO

Kielce 25-516, ul. IX Wieków Kielc 15a, tel. 041-344 55 92

OAO Szczecin 71-670, ul. Przyjaciół Żołnierza 45, 091-442 50 85

OAO Dzieło Pomocy Dzieciom

Kraków 31-121, ul. Rajska 10, tel. 012-632 14 42

OAO Ełk 19-300, ul.3-go Maja 10, tel/fax. 087-621 38 25

Katolicki OAO Stowarzyszenia Rodzin Katolickich

Częstochowa 42-200,ul. Jana Pawła II 82, tel. 034-366 49 91

Katolicki OAO Opiekuńczy Archidiecezji Warmińskiej

Ostróda 14-100,ul. Czarnickiego 3a, tel. 089-642 02 99

Diecezjalny OAO
Toruń 87-100, ul. Panny Marii 2, tel. 0 56-65 226 26

Katolicki OAO im. Jana Pawła II
Bydgoszcz 85-817, ul. Cienista 2, tel. 052-375 36 05, e-mail: adopcja@lo.pl, www: http://www.adopcja.lo.pl

Dokumentow do zlozenia jest duzo, mozna zadzwonic po informacje na pewno sa to zyciorys zaswiadczenie o stanie zdeowia, o tym ze nie jest sie leczonym psychatrycznie, odpis malzenstwa, zaswiadczeine o zarobkach o tym ze nie zrzeklo sie praw do dziecka. Jest tego uzo juz nie pamietam jak cos jeszcze znajde to dopisze

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 20:58
0

JAK WYGLADA PROCES ADOPCJI
W Polsce nad procesem przysposobienia czuwają ośrodki adopcyjno-opiekuńcze, zaś realizuje sąd rodzinny.

Pierwszym etapem na drodze do adopcji są wstępne rozmowy w ośrodku adopcyjnym i rejestracja małżonków. Kolejny krok to zebranie wszystkich potrzebnych dokumentów i założenie teczki dla nowych kandydatów. Następnie psychologowie i pedagodzy rozmawiają z przyszłymi rodzicami o dziecku, jego potrzebach, motywach adopcji, o stanie zdrowia kandydatów, więzach małżeńskich, statusie materialnym itp. Potem przeprowadzany jest wywiad środowiskowy. Ma on charakter wewnątrzrodzinny, w jego ramach nie przepytuje się sąsiadów. Później kandydaci biorą udział w spotkaniach, warsztatach i dyskusjach problemowych. Ostatnim etapem jest akceptacja rodziców przez komisję kwalifikacyjną.

Po przygotowaniu i zakwalifikowaniu małżonków (lub osoby samotnej) przez ośrodek adopcyjny, następuje "przedstawienie" rodzicom określonego dziecka, na podstawie opinii wychowawców, lekarzy, psychologa oraz omówienie jego sytuacji rodzinnej i prawnej. Ten etap odbywa się bez udziału dziecka, rodzice poznają je tylko za pośrednictwem dokumentacji. Jeśli rodzice akceptują dziecko, proponuje im się wizytę w domu dziecka. Rodzice spotykają się z dyrektorem placówki, psychologiem, wychowawcą, lekarzem. Spotkanie to służy przedstawieniu potencjalnych rodziców oraz lepszemu poznaniu dziecka.

Pierwszy kontakt dziecka z rodzicami ma miejsce w domu dziecka, w pomieszczeniu dla osób odwiedzających lub w grupie, jeśli dziecko jest lękliwe. Zazwyczaj dziecko przychodzi ze swoją ulubioną opiekunką. Ten moment jest bardzo wzruszający, ale też niezwykle trudny. Może się zdarzyć, że dziecko nie akceptuje na początku nowych rodziców. Dlatego zanim dziecko zostanie zabrane do domu, rodzice odwiedzają malucha w domu dziecka, bawią się z nim, rozmawiają itp. Wszystko po to, aby nawiązała się początkowa więź między przyszłymi rodzicami a dzieckiem.

Równocześnie opiekun prawny dziecka prosi sąd o zgodę na zmianę miejsca pobytu, wskazując na adres rodziców preadopcyjnych, a pracownicy ośrodka wysyłają odpowiednią opinię na temat kandydatów. Zgoda sądu daje już możliwość zabrania dziecka do domu.

Kolejny krok to złożenie do Sądu Rodzinnego - Wydział Rodzinny i Nieletnich - wniosku o oraz całej dokumentacji zebranej w ośrodku adopcyjnym, co rozpoczyna okres oczekiwania na termin rozprawy. W tym czasie do domu przychodzi kurator sądowy i pracownik ośrodka adopcyjnego, żeby zorientować się, jak rodzice radzą sobie z opieką nad dzieckiem.

Następnie w sądzie rodzinnym odbywa się rozprawa o przysposobienie z udziałem opiekuna prawnego dziecka. Po orzeczeniu zgody na adopcję 21 dni czeka się na uprawomocnienie postanowienia.

Ostatnim etapem jest wizyta w urzędzie stanu cywilnego miejsca urodzenia dziecka, gdzie rodzice otrzymują nowy odpis aktu urodzenia dziecka z ich nazwiskiem i zapisem, że to oni są nowymi rodzicami dziecka.

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 20:55
0

KOGO MOZNA ADOPTOWAC
Do adopcji trafiają tylko i wyłącznie dzieci opuszczone, czyli zarówno dzieci, których rodzice zmarli, jak również dzieci, których rodzice wprawdzie żyją, ale bądź sami zrzekli się, bądź też sąd pozbawił ich władzy rodzicielskiej na skutek niewydolności wychowawczej.

W Polsce istnieje możliwość zrzeczenia się praw rodzicielskich tuż po urodzeniu dziecka. Korzystają z niej często matki niepełnoletnie, porzucone przez ojca dziecka i bliskich, nieakceptowane przez środowisko, a także kobiety samotne, które z powodu trudnych warunków życia nie są w stanie zapewnić dziecku właściwej opieki. Zdarza się, że taką decyzję podejmują też rodziny wielodzietne, gdy nie mają środków materialnych na utrzymanie kolejnego dziecka. Rodzice biologicznie nie mogą zrzec się praw do dziecka wcześniej niż po upływie sześciu tygodni od jego narodzin. Wówczas składa tzw. blankietową zgodę na anonimowe przysposobienie w nieznanej rodzinie. Do tego czasu dziecko przebywa w pogotowiu opiekuńczym lub w domu dziecka (rodzinie zastępczej).

Gorzej, jeśli matka nie zabiera dziecka do domu i nie zrzeka się praw do niego. Wówczas nieuregulowana sytuacja prawna dziecka uniemożliwia oddanie go do adopcji. Trafia ono do domu dziecka i tam czeka miesiącami lub latami na decyzję biologicznej matki. Niektóre kobiety nie zdają sobie sprawy z możliwości legalnego zrzeczenia się praw do dziecka i uciekają ze szpitala, zacierając za sobą ślady. Takie działanie skazuje dziecko na wielomiesięczny pobyt w placówce opiekuńczej - do czasu ustalenia personaliów i miejsca pobytu matki. Każde dziecko, którego sytuacja prawna jest uregulowana orzeczeniem sądowym o pozbawieniu bądź zrzeczeniu się rodziców władzy rodzicielskiej, jest kierowane do adopcji. Im wcześniej to nastąpi, tym lepiej dla dziecka.

Istnieją pewne kategorie dzieci opuszczonych, których droga do adopcji jest szczególnie długa i skomplikowana. Są to:

dzieci matek z krajów ościennych, które rodzą dzieci w Polsce i pozostawiają je w szpitalu; problem polega na braku odpowiednich regulacji prawnych - Polska nie podpisała stosownych umów z tymi krajami;
dzieci nieznanego pochodzenia, porzucone przez rodziców; przeszkodą jest wówczas niemożność ustalenia treści aktu urodzenia;
dzieci specjalnej troski, wymagające profesjonalnej opieki, niełatwo bowiem jest znaleźć rodziców chętnych na przyjęcie takiego dziecka.
Szansą dla tych dzieci są rodziny zastępcze.

Trzeba pamiętać, że dzieci opuszczone to dzieci po przejściach - zaniedbane, zranione psychicznie, od początku nieakceptowane, dzieci pozbawione miłości i ciepła, dzieci odrzucone. Zwykle cierpią one na chorobę sierocą, której skutki dają się odczuć nawet po wielu latach, nawet wówczas, gdy dziecko przebywa już w kochającej rodzinie.

Choroba sieroca objawia się:

zahamowaniem rozwoju fizycznego, osłabieniem, spadkiem odporności organizmu, spadkiem wagi ciała;
zaburzeniami rozwoju emocjonalnego: poczuciem zagrożenia, lękiem, agresją, płaczliwością, głodem uczuć, i w rezultacie zaburzonymi zachowaniami, np.: kołysaniem się.
opóźnieniem rozwoju psychoruchowego, czyli takich procesów jak nauka mówienia czy się.
Choroba sieroca jest efektem emocjonalnej rozłąki z rodzicami. Żadna instytucja, choćby najlepsza, nie jest w stanie zapewnić dziecku prawidłowego rozwoju. Dziecko ma ciągle zmieniających się opiekunów, przechodzi z grupy do grupy, przez co jego kontakty z otoczeniem stają się bezosobowe. Dzieci z domów dziecka cierpią na brak witaminy "M" - miłości, bez której nie może być mowy o dorastaniu.

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 20:52
0

KTO MOZE ADOPTOWAC
Teoretycznie adoptować może każdy, kto chciałby ofiarować miłość dziecku opuszczonemu. W praktyce jednak kandydaci na rodziców adopcyjnych muszą spełnić cały szereg warunków formalnych, a także wymogów natury etycznej. Skomplikowana procedura adopcyjna ma na celu uchronienie dziecka przed trafieniem w niewłaściwe ręce oraz zapewnienie mu najodpowiedniejszej dla niego rodziny adopcyjnej. O tym, czy osoba, starająca się o dziecko, może je zaadoptować, decyduje sąd rodzinny na podstawie opinii wydanej przez ośrodek adopcyjny. Adoptować mogą pary małżeńskie, ale także osoby samotne. Polskie prawo nie dopuszcza zaś możliwości adopcji dla par pozostających w nieformalnych.

Najczęściej o przysposobienie starają się bezdzietne małżeństwa po wieloletnim bezskutecznym oczekiwaniu potomka. Przyszli rodzice muszą zapewnić dziecku godziwe warunki materialne, możliwość leczenia i kształcenia się. Wprawdzie status materialny rodziców nie przesądza o decyzji sądu, jest jednak ważnym elementem procesu adopcji. Podobnie wiek kandydatów: relacje wiekowe pomiędzy rodzicami i dzieckiem powinny być podobne jak w rodzinach biologicznych, co oznacza w praktyce, że różnica wieku pomiędzy dzieckiem a rodzicami nie powinna przekraczać 40 lat.

Kandydaci zgłaszają się do ośrodka adopcyjnego, gdzie przeprowadzane są z nimi rozmowy, testy i psychologiczne. Spotkania te mają na celu stwierdzenie, czy między małżonkami panują dobre, zdrowe relacje, czy będą w stanie zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa oraz zaspokoić jego potrzeby emocjonalne. Adopcja nie może być próbą leczenia kryzysów małżeńskich dla par, które sadzą, iż bezdzietność jest jedyną przyczyną ich konfliktów. Dopóki relacje w małżeństwie nie będą prawidłowe, ośrodek nie wyda pozytywnej opinii dla sądu.

Warunki, jakie muszą spełniać kandydaci na rodziców adopcyjnych:

sytuacja materialna umożliwiająca utrzymanie i wychowanie dziecka
odpowiednie dla przyjęcia dziecka warunki materialne
stabilny i trwały związek małżeński, oparty na szacunku i żywych więzach emocjonalnych
wartościowe motywy adopcji
jednomyślność w podjęciu decyzji o adopcji
wiek młody lub średni
dobry stan zdrowia psychicznego i fizycznego
brak uzależnienia od nałogów
Każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie, dlatego mogą się pojawiać pewne odstępstwa od wymienionych warunków. Każdy ośrodek adopcyjny w kraju ma własne tradycje, doświadczenia oraz metody pracy z rodzicami, dlatego też w każdym z nich proces adopcji może przebiegać nieco inaczej

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 20:49
0

CZYM JEST ADOPCJA
Adopcja (z łacińskiego adoptio - usynowienie) oznacza przysposobienie prawne cudzego dziecka i uznanie go za własne. Zadaniem jej jest związanie dziecka z rodziną na całe życie. Między dzieckiem a rodziną przysposabiającą powstają relacje prawne takie jak w rodzinie biologicznej. W polskim systemie prawnym wyróżnia się trzy rodzaje adopcji: przysposobienie pełne, niepełne i całkowite.

Przysposobienie pełne polega na zerwaniu więzi dziecka z jego biologiczną rodziną na rzecz całkowitego włączenia go do rodziny adopcyjnej. Ustają wszelkie prawa i obowiązki w stosunku do rodziców i krewnych, a powstają relacje rodzinne z nowymi rodzicami i krewnymi. Taka forma przysposobienia jest regułą w naszym systemie prawnym.

Przysposobienie niepełne oznacza taką formę adopcji, która polega na przyjęciu dziecka przez nowych opiekunów bez zrywania więzi prawnych z rodziną biologiczną. Przysposabiający stają się rodzicami, ale dalszych krewnych - babcie, dziadków, ciocie, wujków - dziecko ma nadal w swojej rodzinie biologicznej. Przysposobienie niepełne stosuje się w praktyce bardzo rzadko i w przypadkach, gdy wymaga tego dobro dziecka. Jest to dość kontrowersyjna forma adopcji, ponieważ oznacza włączenie dziecka jednocześnie do dwóch rodzin.

Przysposobienie całkowite, zwane inaczej anonimowym, najbardziej wiąże dziecko z nową rodziną. Mamy z nim do czynienia wtedy, gdy rodzina biologiczna wyraża zgodę na anonimowe powierzenie dziecka nowej rodzinie. Zgodę tę, tak zwaną blankietową, wyrażają rodzice dziecka przed sądem opiekuńczym sześć tygodni po jego narodzinach. Rodzice tracą prawa do dziecka na zawsze, przysposobienie całkowite jest bowiem nierozwiązywalne.

...z historycznej perspektywy

Instytucja adopcji znana jest już od starożytności, regulacje prawne jej dotyczące istniały między innymi w Grecji i Rzymie kilkaset lat przed naszą erą. Przysposabiano wówczas głównie chłopców dla zachowania ciągłości rodu i kultu przodków. W średniowieczu sprawami adopcji zajmował się przede wszystkim Kościół. W Polsce instytucja przysposobienia ma również bardzo bogate tradycje: pierwsze odnotowane przypadki sięgają IX wieku. Na przestrzeni dziejów zmieniały się formy i cele adopcji, na przykład w Polsce szesnastowiecznej, a także później, służyła ona głownie celom majątkowym. Nie zawsze miała na celu dobro dziecka.

Na szerszą skalę tworzenie zastępczych środowisk dla dzieci osieroconych rozwinęło się w Polsce dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym. Najczęściej umieszczano wówczas dzieci w rodzinach zastępczych, głównie wiejskich. W Ludowej najbardziej faworyzowaną przez państwo formą opieki nad dziećmi osieroconymi były duże placówki opiekuńcze - domy dziecka, podlegające kuratoriom i Ministerstwu Oświaty. Ta nadmierna centralizacja i upaństwowienie opieki nad sierotami, a także likwidacja wielu instytucji i stowarzyszeń społecznych, mających bogate tradycje w tej mierze, odbijały się niekorzystnie na dzieciach.

Pozytywny zwrot nastąpił dopiero w latach sześćdziesiątych, kiedy to zaczęto tworzyć sieć ośrodków adopcyjno-opiekuńczych. Również wtedy uruchomiono instytucję rodzin zastępczych i domów rodzinnych. W dalszym ciągu jednak monopol na przeprowadzanie adopcji miało państwo.

Lata 90-te stanowią kolejny przełom w tej dziedzinie. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z roku stworzyło możliwość powoływania niepublicznych ośrodków adopcyjno-opiekuńczych. Działania te mają na celu decentralizację placówek opiekuńczych i monopolu państwowego w tej dziedzinie. Obecnie na Polski działa około 70 ośrodków adopcyjno-opiekuńczych, w tym większość państwowych, część prowadzonych przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, kilkanaście przez kościelne osoby prawne.

...w aspekcie psychologicznym

Adopcja jest szansą dla osieroconych i opuszczonych dzieci, dla bezdzietnych małżeństw, a także dla rodziców, którzy z różnych przyczyn nie mogą wychowywać własnych dzieci. Małżonkom, którzy bezskutecznie od lat starają się o potomka, przysposobienie daje możliwość stworzenia pełnej rodziny, dziecku zaś przynosi szansę normalnego rozwoju w optymalnych dla niego warunkach. Adopcja może być także drogą wyjścia dla rodziców, którzy nie mogą bądź nie chcą wychowywać sami swoich dzieci.

Adopcja nie jest jednorazowym aktem, którego finałem jest przyznanie przez sąd rodzinny prawa do opieki rodzicielskiej nad dzieckiem - jest bardzo długim i procesem, podczas którego obie strony uczą się rozumieć i kochać siebie nawzajem. Potrzeba tu jeszcze więcej miłości niż w naturalnym rodzicielstwie - trzeba bowiem przekroczyć barierę braku pokrewieństwa.

Adopcja jest niewątpliwie aktem wielkiej odwagi ze strony ludzi, decydujących się na przyjęcie cudzego dziecka pod swój dach, jest deklaracją wytrwałości, gotowości do poświęceń i wyrzeczeń. Ale adopcja jest nie tylko dawaniem, jest również otrzymywaniem: miłości dziecka, któremu stworzono szansę życia w rodzinie.

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 20:47
0

OK, dzięki serdeczne.

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 20:43
0

scorpionica postaram sie czegos poszukac jak cos znajde dam znac

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 20:41
0

Też bym tego chciała, ale niestety rzadko tu ktoś zagląda, a jeśli nawet zagląda, to raczej też nie wie jak to z tymi procedurami jest tak do końca. Miejmy nadzieję, że kiedyś to sie zmieni i wszystkiego się dowiemy.

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 20:39
0

chcialabym zeby sie taka znalazla

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 20:37
0

Niestety ja też nie wiem jak to wygląda, gdy ma się już swoje dzieci. Może jednak znajdzie się osoba, która zna odpowiedzi na nasze pytania.

Odpowiedz
Nelly 2013-11-09 o godz. 20:36
0

rowniez myslalam o adopcji dziecka oczywiscie w przyszlosci narazie studiuje. Nie wiem natomiast jaki szanse maja rodziny ktore juz posiadaja dzieci

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 20:33
0

Dziękuję Ci Nianiu-Aniu. :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 12:17
0

we Wrocławiu.

http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=18819&highlight=

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 22:54
0

Dziękuję Wam dziewczyny za szybką reakcję.
Nianiu-Aniu nie wiesz jakie to szpitale? Byłabym wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam wszystkich mających zamiar adoptować dzieciaczka, jak i tych, którzy już to zrobili.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 06:29
0

my też kiedyś chcemy adoptowac dzidzusia, bez względu na to czy będziemy miec nasze pociechy czy nie.
Procedura jest kapke długa i uciążliwa - ale do przejścia :D bada się zdrówko, finanse, czy w mieszkaniu dziecko będzie miało osobny pokoik itd. a czeka się około roku.
Niemowlaka można adpotować ze szpitala (wiem ze dwa w Polsce takie adopcjie przeprowadzają) ale nie prosto po urodzeniu oczywiście, bo matak musi mieć czas na zastanowienie sie czy napewno chce oddać dziecko. Nie mniej niż tydzień. No i problem jest - gdy nie ma tej adopcji tak jak u mnie w Warszawie, to czy zechcą "obcej" powierzyc dziecko.
pozdrawiam :D

Odpowiedz
beacik 2013-11-08 o godz. 06:24
0

Sama o tym czasem myślę...
Znalazłam kiedyś forum na ten temat i tutaj podaję link:
http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=31&sid=f85d8d0a037abe5d43cdbbea9568d5bd (polecam "Linkownię"!).
Może się przyda Osobistych doświadczeń nie mam...

Odpowiedz
Gość 2013-11-07 o godz. 22:24
0

Chciałabym dowiedzieć się jak dokładnie wygląda procedura adopcyjna, jakie warunki trzeba spełnić i jak długo czeka się na adopcję? Czy jest szansa na adoptowanie niemowlaczka?

Zastanawiam się nad adopcją. Nie teraz, ale kiedyś w przyszłości. Bardzo chciałabym adoptować niemowlę, a to dlatego, że wiem jakie pokłady sił i energii trzeba mieć by adoptować starsze dzieciątko, które mimo wszystko dużo już rozumie. Boję się, że mam w sobie za mało tej energii. Chcę stworzyć wspaniały dom maleństwu od samego początku, uczyć go miłości do siebie samego i świata.

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 20:33
0

Dziękuję Ci Nianiu-Aniu. :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-09 o godz. 12:17
0

we Wrocławiu.

http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=18819&highlight=

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 22:54
0

Dziękuję Wam dziewczyny za szybką reakcję.
Nianiu-Aniu nie wiesz jakie to szpitale? Byłabym wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam wszystkich mających zamiar adoptować dzieciaczka, jak i tych, którzy już to zrobili.

Odpowiedz
Gość 2013-11-08 o godz. 06:29
0

my też kiedyś chcemy adoptowac dzidzusia, bez względu na to czy będziemy miec nasze pociechy czy nie.
Procedura jest kapke długa i uciążliwa - ale do przejścia :D bada się zdrówko, finanse, czy w mieszkaniu dziecko będzie miało osobny pokoik itd. a czeka się około roku.
Niemowlaka można adpotować ze szpitala (wiem ze dwa w Polsce takie adopcjie przeprowadzają) ale nie prosto po urodzeniu oczywiście, bo matak musi mieć czas na zastanowienie sie czy napewno chce oddać dziecko. Nie mniej niż tydzień. No i problem jest - gdy nie ma tej adopcji tak jak u mnie w Warszawie, to czy zechcą "obcej" powierzyc dziecko.
pozdrawiam :D

Odpowiedz
beacik 2013-11-08 o godz. 06:24
0

Sama o tym czasem myślę...
Znalazłam kiedyś forum na ten temat i tutaj podaję link:
http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=31&sid=f85d8d0a037abe5d43cdbbea9568d5bd (polecam "Linkownię"!).
Może się przyda Osobistych doświadczeń nie mam...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie