Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-06-13 o godz. 11:53
0

Oczywiście Nuka_ug - ja nauczyłam się, że to nie my decydujemy kiedy dzidzia pojawi się na świecie, ale sama dzidzia i "to Coś nad nami", my możemy tylko pomóc i cierpliwie czekać..... życzę więc szybkiego powodzonka , bo doskonale rozumiem jak ciężko jest czekać

Odpowiedz
NUKA 2013-06-15 o godz. 00:13
0

Ja też już po tylu nieudanych próbach uważam, że nie ma pozycji złotego środka. Co ma być to będzie i nic sobie nie pomożemy układając się w odpowiednią stronę.

Odpowiedz
marta_lodz 2013-06-13 o godz. 11:48
0

Ja też chwytałam się wszelkich sposobów i nic nie skutkowało. Wszyscy mi mówili ze za bardzo chcę i dlatego nam nie wychodzi. Nie wierzyłam przez 8 m-cy. Aż w końcu po kolejnej porażce dałam sobie spokój. Powiedziałam mężowi że ten m-c odpuszczam , zapomniałam o wszystkim .... no i właśnie wtedy sie nam udało. Życzę wszystkim starajacym się "złotego strzału". Przesyłam fulidki ciążowe.

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 13:01
0

Kobietki - jak też szukałam złotego środka, a raczej chwytałam się każdej możliwej nowostki, żeby tylko się udało: oczywiście pozycja od tyłu, kolanowo-łokciowa, podkładanie podusi pod pupę, trzymanie nóg wyżej po seksiku itp nie przynosiły skutku przez 5 miesięcy. Skuteczny okazał się .... zupełny spoton ... żadne zwracanie uwagi na to jak, gdzie i co robić później ... i się udało. Więc teraz radzę nie zawracać sobie tym głowy. Ten właściwy plemniczek dojdzie tam gdzie ma dojść kiedy sam będzie chciał i my nic na to nie poradzimy, reszta to odpadki i nie ma co sobie nimi głowy zawracać i trzymać na siłę ..... Życzę powodzonka a jedyną radą na zafasolkowanie jest ... na chwilę się zapomnieć, przestać myśleć, wyłączyć główkę, to trudne- wiem ale warto spróbować lol Mi pomogło :P

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 07:39
0

kolankowo-lokciowa? :o
mozesz sprecyzowac bo pierwsze slysze o niej.
dzieki z gory za wyjasnienia. :D

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-11 o godz. 17:12
0

Dlaczego nikt nie mówi o pozycji kolankowo - łokciowej To jest najbardziej wskazana pozycja jesli są problemy z zajściem w ciążę . Warto spróbować

Odpowiedz
Gość 2013-06-05 o godz. 16:05
0

Cathleen gratuluje Ci I ciesze sie razem z toba.Pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2013-06-05 o godz. 14:42
0

No no Cathleen pięknie. Może rozsiejesz trochę tych "wirusów" na forum, żebyśmy jak najszybciej mogły do Ciebie dołączyć? Jeszcze raz gratulacje

Odpowiedz
NUKA 2013-06-05 o godz. 14:07
0

Ja już też przestałam sobie zawraciać głowę najlepszą pozycją. Robimy to tak jak mamy akurat ochotę.
Ps. Cathleen gratuluję bliźniaków.

Odpowiedz
vergangenheit 2013-06-05 o godz. 03:23
0

Aniu, nie zawracaj sobie tym głowy. Co ma dojść, to dojdzie tam gdzie powinno (tylko w dniach płodnych, po tylko wtedy szyjka jest otwarta). Reszta to "odpadki", więc nie przejmuj się i przytulajcie tak, jak macie na to ochotę :)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-04 o godz. 18:37
0

ostatnio mialam owulacje o ktorej nie wiedzialam zasadniczo bo mam nieregularne miesiaczki i kochalismy sie z mezem pod prysznicem czyli na stojaco przy udziale oczywiscie wody cieplej czy to mogloby przeszkodzic zonierzykom droge a wrecz nie dojsc do zaplodnienia?

Odpowiedz
Gość 2013-06-04 o godz. 10:11
0

Chyba skorzystam z Waszych pomysłów i będę stawać na głowie żeby zajść w ciążę. Jak się uda to napiszę.

Odpowiedz
Gość 2013-06-13 o godz. 11:51
0

Oczywiście Nuka_ug - ja nauczyłam się, że to nie my decydujemy kiedy dzidzia pojawi się na świecie, ale sama dzidzia i "to Coś nad nami", my możemy tylko pomóc i cierpliwie czekać..... życzę więc szybkiego powodzonka , bo doskonale rozumiem jak ciężko jest czekać

Odpowiedz
NUKA 2013-06-15 o godz. 00:13
0

Ja też już po tylu nieudanych próbach uważam, że nie ma pozycji złotego środka. Co ma być to będzie i nic sobie nie pomożemy układając się w odpowiednią stronę.

Odpowiedz
marta_lodz 2013-06-13 o godz. 11:48
0

Ja też chwytałam się wszelkich sposobów i nic nie skutkowało. Wszyscy mi mówili ze za bardzo chcę i dlatego nam nie wychodzi. Nie wierzyłam przez 8 m-cy. Aż w końcu po kolejnej porażce dałam sobie spokój. Powiedziałam mężowi że ten m-c odpuszczam , zapomniałam o wszystkim .... no i właśnie wtedy sie nam udało. Życzę wszystkim starajacym się "złotego strzału". Przesyłam fulidki ciążowe.

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 13:01
0

Kobietki - jak też szukałam złotego środka, a raczej chwytałam się każdej możliwej nowostki, żeby tylko się udało: oczywiście pozycja od tyłu, kolanowo-łokciowa, podkładanie podusi pod pupę, trzymanie nóg wyżej po seksiku itp nie przynosiły skutku przez 5 miesięcy. Skuteczny okazał się .... zupełny spoton ... żadne zwracanie uwagi na to jak, gdzie i co robić później ... i się udało. Więc teraz radzę nie zawracać sobie tym głowy. Ten właściwy plemniczek dojdzie tam gdzie ma dojść kiedy sam będzie chciał i my nic na to nie poradzimy, reszta to odpadki i nie ma co sobie nimi głowy zawracać i trzymać na siłę ..... Życzę powodzonka a jedyną radą na zafasolkowanie jest ... na chwilę się zapomnieć, przestać myśleć, wyłączyć główkę, to trudne- wiem ale warto spróbować lol Mi pomogło :P

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 07:39
0

kolankowo-lokciowa? :o
mozesz sprecyzowac bo pierwsze slysze o niej.
dzieki z gory za wyjasnienia. :D

Odpowiedz
Gość 2013-06-11 o godz. 17:12
0

Dlaczego nikt nie mówi o pozycji kolankowo - łokciowej To jest najbardziej wskazana pozycja jesli są problemy z zajściem w ciążę . Warto spróbować

Odpowiedz
Gość 2013-06-05 o godz. 16:05
0

Cathleen gratuluje Ci I ciesze sie razem z toba.Pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2013-06-05 o godz. 14:42
0

No no Cathleen pięknie. Może rozsiejesz trochę tych "wirusów" na forum, żebyśmy jak najszybciej mogły do Ciebie dołączyć? Jeszcze raz gratulacje

Odpowiedz
NUKA 2013-06-05 o godz. 14:07
0

Ja już też przestałam sobie zawraciać głowę najlepszą pozycją. Robimy to tak jak mamy akurat ochotę.
Ps. Cathleen gratuluję bliźniaków.

Odpowiedz
vergangenheit 2013-06-05 o godz. 03:23
0

Aniu, nie zawracaj sobie tym głowy. Co ma dojść, to dojdzie tam gdzie powinno (tylko w dniach płodnych, po tylko wtedy szyjka jest otwarta). Reszta to "odpadki", więc nie przejmuj się i przytulajcie tak, jak macie na to ochotę :)

Odpowiedz
Gość 2013-06-04 o godz. 18:37
0

ostatnio mialam owulacje o ktorej nie wiedzialam zasadniczo bo mam nieregularne miesiaczki i kochalismy sie z mezem pod prysznicem czyli na stojaco przy udziale oczywiscie wody cieplej czy to mogloby przeszkodzic zonierzykom droge a wrecz nie dojsc do zaplodnienia?

Odpowiedz
Gość 2013-06-04 o godz. 10:11
0

Chyba skorzystam z Waszych pomysłów i będę stawać na głowie żeby zajść w ciążę. Jak się uda to napiszę.

Odpowiedz
Gość 2013-05-08 o godz. 09:06
0

Ja również słyszałam o pozycji od tyłu.Ponoć również pomaga poduszka pod pupę no i po wszystkim nogi uniesione do góry,na tzw.świecę.Ale ja również jestem zdania,że chłopaczki jak mają to i tak znajdą drogę.
Ale również wiem,że takie drobne zabiegi nawet jeśli nic nie pomogą to my i tak psychicznie będziemy czuły się lepiej.Bo a nóż widelec...

Odpowiedz
julitka78 2013-05-08 o godz. 06:47
0

a ja slyszalam ze pozycja od tylu tez ulatwia droge zolnierzykom.

Odpowiedz
Iweta 2013-05-08 o godz. 05:48
0

Nuka-ug, jak chłopaczki bedą chciały znaleźć właściwą droge to znajdą, co prawda czytałam kiedys ze jak kocha sie tak że on na tobie a twoje nogi sa skrzyzowane na jego plecach to niby łatwiej dochodzi do zapłodnienia, ale u nas to sie nie sprawdziło. Za każdym razem jak sie kochamy to stosujemy rózne pozycje, a ta jest właśnie wśród nich bardzo często... Ale myslę ze tu nie chodzi o pozycje, problem jest zawsze głebiej ukryty

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie