Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy
  • Gość 2009-04-15 o godz. 06:31, odsłony: 4427 0

    W jakim wieku Wasze dzieci szły do chrztu?

    Dziewczyny ile mialy wasze dzieciaczki kiedy szly do chrztu ? Chcialam Pole ochrzcic w maju ale okazuje sie ze maj to okres komunii i ciezko jest sie zgrac z rodzina w terminie. Wiec pozostaje mi lipiec bo maz pracuje na morzu i ten miesiac jak narazie pasuje najlepiej. Czy 7 miesieczny bobas to dobry wiek do chrztu? Jak uwazacie ?

    Odpowiedzi (80) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy Ostatnia odpowiedź: 2010-06-03, 18:50:25 Tagi:

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Gość 2009-04-15 o godz. 07:31 0

niolki ja tez planuje chrzest albo pod koniec czerwca albo wlasnie lipiec, moja starsza cora poszla do chrztu jak miala 10 miesiecy :D

Gość 2009-04-15 o godz. 07:37 0

Patunia miala rowno 4 miechy,ale mysle ze wiek nie ma tu zadnego znaczenia(najbardziej dla dziecka)
oby sie wyrobic do komunii lol hi hi

Gość 2009-04-15 o godz. 07:39 0

Bobas w kazdym wieku jest dobry do chrztu. Ja chrzcilam Kinge jak miala 3 tygodnie i bylo dobrze, bo wszystko przespala :D

Gość 2009-04-15 o godz. 07:54 0

Adam miał 3 miesiące jak go chrzciliśmy a Jaś będzie miał pewnie coś koło 10 , bo zrobimy to dopiero jak maz wróci.

Gość 2009-04-15 o godz. 08:51 0

my sie powoli przymierzamy -ale nie możemy sie zebrać

linka72 2009-04-15 o godz. 09:24 0

Ja myślałam o pierwszym dniu świąt wielkanocnych ale przełożyłam na 1 maja - to niedziela a pogoda może wreszcie będzie wiosenna :)

Catalabama 2009-04-15 o godz. 10:27 0

Filip miał równo3,5 miesiąca, ale był na 4 dzieci prawie najmłodszy... jeden chlopiec byl jakoś 2 letni, dziewczynka coś koło roku.
dla mnie nie było by problemu na Twoim miejscu :D :D

iskierka55 2009-04-15 o godz. 11:26 0

A moja córcia pójdzie do chrztu na wlasnych nóżkach pewnie latem :)

Hala 2009-04-15 o godz. 20:05 0

My chcielismy szybko ochrzcić Wojtasa, taka u nas tradycja, a wyjazd mojej mamy jeszcze to przyspieszył. Miał 6 tygodni. Znióśł to bardzo dobrze. Teraz mogłoby być gorzej,

hello 2009-04-15 o godz. 20:15 0

Ja najchetniej poczekalabym jak bedzie starsza, jak np iskierka55. Ale chyba zrobimy w maju...

Hala 2009-04-15 o godz. 20:25 0

A mogę wiedzieć dlacz\ego chcecie czekac? To nie zarzut, pytam z czystej ciekawości :)

aguśka 2009-04-15 o godz. 21:45 0

my chrzciliśmy Eryczka jak miał 3 miesiące, ale myślę że to sprawa idywidualna, wydaje mi się że mniejsze dziecko spokojniej zniesie chrzest - ale to tylko moje wrażenie; najważniejsze że planujecie

Gość 2009-04-15 o godz. 22:11 0

No to super ze wiek dzieci jest tak zróznicowany bo balam sie ze Polcia bedzie najstarsza. :D Teraz tylko trzeba zebrac fundusze na niewielkie przyjecie. Najblizsza rodzina to 16 osob a mamy male mieszkanko ojejej! Myslalam zeby moze nie robic sobie balaganu to zorganizowac to przjecie w malej przytulnej restauracji na Starym Miescie- 5 min od kosciola. Pytalam sie o ceny to obiad i poczestunek czyli ciasta, napoje , przkaski to ok 30-40 zl na osobe hmmmmmmm? Mysle i mysle.

Hala 2009-04-15 o godz. 22:13 0

Ja tak zrobiłąm i nie żąluję. to była słuszna decyzja. Kosztowało nas to niewiele wiecej, zero roboty, bałąganu. My poszlismy do domu przed 21, a goscie sobie jesczde troszkę posiedzieli.

Gość 2009-04-15 o godz. 22:22 0

30-40 zł to nie drogo jak na Gdansk, ja bym nie myslała tylko zamawiała. My też w lokalu zrobimy uroczysty obiad bo w domku też ciasno tylko 48 m

Gość 2009-04-15 o godz. 22:39 0

Ja tez myslalam ze to bedzie wiecej kosztowac i sama najpierw zaproponowalam stawke 50 zl na osobe to szef zrobil takie oczy :o i stwierdzil ze to bedzie juz pelny wypas jesli chodzi o jedzenie. Stwierdzil tylko ze ewentualny alkohol czy wino to juz we wlasnym zakresie :D I chyba tak zrobie. :D Zero stania przy garach a potem sprzatania :D

hello 2009-04-16 o godz. 22:01 0

U nas w kosciele na szczescie chrzest jest po mszy a nie w trakcie. Wiec mozna przyjsc z dzieckiem dopiero na sam koniec.... i ja tak pewnie zrobie. Przyjde dopiero po mszy.

Anabela 2009-04-17 o godz. 04:16 0

My podobnie jak iwona.str zbieramy się, zbieramy i zebrać nie możemy. Mamy do wyboru każdą 1 i 3 sobotę miesiąca. W marcu odpada, w święta nie chcemy, bo to za dużo zamieszania, pozostaje nam 2 kwietnia lub 7 maja, bo 16 kwietnia mama chrzestna ma kolokwium na studiach aż w Gdańsku, więc nie ma jak. I nie możemy się zdecydować. Ale wybierzemy chyba maj, bo teraz będzie za dużo zamieszania ze swiętami, ponadto 4 kwietnia ja wracam do pracy, więc dodatkowy stres. A tak Iguś będzie miał akurat pół roku, liczę na to, że nie będzie już tak płakać jak mu się nie będzie podobało, tylko zacznie się interesować otoczeniem, no i przede wszystkim że będzie cieplej Moja chrześniaczka była chrzczona jak miała 7 m-cy i nie było z nią żadnego problemu, oby z Igorem też tak było.
A przyjęcie zrobimy w domu. Mieszkanie ma 61metrów kw., największy pokój 25 metrów, więc jakoś te 15 osób zmieścimy. Przeżyliśmy już 21 osób na poprawinach, tyle samo w 1 rocznicę ślubu, to 14 to pestka :D Każdy coś zrobi do jedzonka (oczywiście ja kupuje produkty), potem do mycia talerzy też będą chętni, Igor jak zaśnie w pokoju obok to nic go już nie obudzi, więc nie ma problemu. No i trochę kasy zostanie w kieszeni.

Gość 2009-04-17 o godz. 04:50 0

Oj Anabela z ta kasą to róznie bywa, czasami to w lokalu moze byc taniej.

BOLKOWA 2009-04-17 o godz. 05:44 0

MY ROBILISMY W DOMU I NATALKA MIAŁA NIECAŁE 3 MIESIĄCE.A CHRZEST MIELISMY SAMI. U NAS SĄ CHRZCINY W DRUGA SOBOTE MIESIĄCA O 18, LUB W OSTATNIĄ NIEDZIELE MIESIĄCA O 12. TE TERMINY NAM NIE PASOWAŁY TAKZE ZAŁATWILISMY Z KSIĘDZEM W INNĄ SOBOTE.WOLAŁAM W SOBOTE, BO MAŁO LUDZI W KOSCIELE, SZYBKO I PO MSZY . A TAK W NIEDZIELE, TO MASA LUDZI, W TRAKCIE MSZY I WOGÓLE CAŁY DZIEN GOŚCIE , ALE JESTEM BARDZO ZADOWOLONA!!!!!!

Anabela 2009-04-17 o godz. 07:34 0

Oj nie Joasiu, jakbym miała zapłacić np. 50 zł od osoby, to by wyszło 700 zł, a za tą kwotę to ja bym balety w chacie urządziła. Mam kilka tanich, sprawdzonych, a oryginalnych przepisów na ciepłe i zimne dania, do tego ciasto i no problem. Trzy osoby przyjadą z Mazur, reszta tutejsza, z czego dziadkowie męża i jego rodzice raczej z każdej imprezki szybko się zwijają, narzeczona chrzestnego jest w ciąży, więc też nie będą długo siedzieli, a te 3 osoby to moja rodzinka, zostają u nas na noc, będzie więc wesoło. Zresztą chrzciny są na 18.00, więc zanim co do czego, to towarzystwi się rozejdzie.

Gość 2009-04-18 o godz. 19:22 0

Lena my tez bedziemy chrzcic ANie w maju :) a ze bedzie to w okolicy rocznicy slubu, to tym bardziej sie nam ten pomysl podoba... Ja nie bede robila zadnego wystawnego przyjecia, moi rodzice mieszkaja tak daleko, ze uwazam ze nie ma sensu, zeby jechali taki szmat drogi, w koncu chodzi o to, zeby ANia byla ochrzczona, a nie o imorezke. Chce poprostu pojsc do Kosciola z rodzicami chrzestnymi, moze rodzice Marka sie upra to przyjada, pozniej porostu obiad w knajpie i do widzenia...

Gość 2009-04-18 o godz. 19:29 0

O Twój pomysl Drzewko podoba mi sie najbardziej, moze faktycznie tylko rodziców chrzestnych zaprosic, wtedy mogłaby nawet w domu obiad przygotowac.Bo pomiescilibyśmy sie wszyscy.

Hala 2009-04-18 o godz. 19:52 0

W mojej rodzinie by to ni eprzeszło. narodziny dziecka i ta uroczystość zawsze sa dużym wydarzeniem.

Gość 2009-04-18 o godz. 19:59 0

Hala dla nas tez jest to duze wydarzenie, ale wole, zeby rodzice przyjechali kiedys na dluzej, a nie specjalnie jechali 500 km na weekend, zwlaszcza, ze nie sa juz jakos specjalnie zdrowi. Wole, zeby przyjechali na dluzej i nacieszyli sie Ania, a samego chrztu nie musza widziec-chyba ze bardzo beda chcieli to im nie zabronie- bo przeciez najwazniejsze jest to ze Ania tam bedzie, a nie wszyscy inni. Fajnie jest oczywiscie zaprosic wszystkich, ale nie to jest tu prorytetem, dlatego nie bede sie naprezac...

Hala 2009-04-18 o godz. 20:08 0

Nie no jasne. U nas jest inna sytuacja, bo wszyscy mieszkamy w Tychach.

Gość 2009-04-18 o godz. 22:24 0

To masz Hela dobrze , u mnie tak jak u Drzewka wszyscy przyjezdni, część osób jeszcze pewnie na noc zostanie.

Gość 2009-04-18 o godz. 22:28 0

Oczywiście chciałam napisać Hala :D

Gość 2009-04-18 o godz. 22:38 0

my wlasnie ochrzcilismy Basie w ta niedziele. Troche zalowalam ze nie zrobilam tego wczesniej- mniejsze dzieci wiecej spia. Ale Basienka byla super! Nawet przez chwile nie plakala. Byla bardzo zaciekawiona tym co sie dzieje w koło. I chyba muzyka na organach tez jej przypadla do gustu. Cala impreza z obiadem w lokalu trwala prawie 5 godzin a Basia zachowywala sie jak gwiazda. Polecam Wam hotel Mercue. Bardzo dobre jedzenie- otwarty bufet z sushi, frytkami, goframi i tysiacem innych rzeczy- kazdy znajdzie cos dla siebie. Jest rowniez sala do zagaw dla dzieci A cena bardzo sensowna. My sprawdzilismy kilka miejjsc i u nich oferta byla zdecydowanie najlepsza (oczywiscie bioroac pod uwage ilosc jedzenia). Cena od jednej osoby to 99 PLN w tym napoje, rowniez wino i piwo. U nas bylo 30 osob i jeszcze troche z tego utargowalismy

Hala 2009-04-18 o godz. 23:21 0

99 zł :o Myślę że to trochę dużo.
My mieliśmy w miłej restauracji i za 30-40 zł był obiad, deser i kolacja plus soki i inne napoje.

Gość 2009-04-18 o godz. 23:38 0

mezopot mowisz o Warszawie, prawda?

Gość 2009-05-19 o godz. 05:24 0

My wlasnie sie tez przygotowujemy do chrztu... Mateusz bedzie mial 10 miesiecy ale przyznam ze nie mialam dylematu czy robic chrzciny w lokalu bo zupelnie nie mam warunkow. Pieniazki sobie odkladalismy i calkiem sie ladnie ich uzbieralo. W moim miescie cena o dziwo jest wyzsza bo za os 55zl i tylko za posilki gorace i przystawki. Ale coz... tez chce sie cieszyc tym dniem a nie stac przy garach.
Pozdrawiam
Izula i Matuszek

Gość 2009-05-19 o godz. 05:24 0

My wlasnie sie tez przygotowujemy do chrztu... Mateusz bedzie mial 10 miesiecy ale przyznam ze nie mialam dylematu czy robic chrzciny w lokalu bo zupelnie nie mam warunkow. Pieniazki sobie odkladalismy i calkiem sie ladnie ich uzbieralo. W moim miescie cena o dziwo jest wyzsza bo za os 55zl i tylko za posilki gorace i przystawki. Ale coz... tez chce sie cieszyc tym dniem a nie stac przy garach.
Pozdrawiam
Izula i Matuszek

Gość 2009-05-21 o godz. 08:29 0

ja nareszcie się zmobilizowałam i 14 maja mamy chrzest
chrzciny robimy w domu, z tego względu,że chrzest jest na 17 a mała idzie spać najpóxniej 20 i juz bardzo marudzi, w lokalu nie bardzo bym pobyła z goścmi, w domu ja położe i mam spokój
zobaczymy co bedzie w kościele :o

Gość 2009-05-21 o godz. 08:29 0

ja nareszcie się zmobilizowałam i 14 maja mamy chrzest
chrzciny robimy w domu, z tego względu,że chrzest jest na 17 a mała idzie spać najpóxniej 20 i juz bardzo marudzi, w lokalu nie bardzo bym pobyła z goścmi, w domu ja położe i mam spokój
zobaczymy co bedzie w kościele :o

Martyna188 2009-05-21 o godz. 09:09 0

Lena napisał(a):U nas w kosciele na szczescie chrzest jest po mszy a nie w trakcie. Wiec mozna przyjsc z dzieckiem dopiero na sam koniec.... i ja tak pewnie zrobie. Przyjde dopiero po mszy.
Lenka u mnie tez tak samo jest i za chrzest zaplacilismy z mezem 50zl

Martyna188 2009-05-21 o godz. 09:09 0

Lena napisał(a):U nas w kosciele na szczescie chrzest jest po mszy a nie w trakcie. Wiec mozna przyjsc z dzieckiem dopiero na sam koniec.... i ja tak pewnie zrobie. Przyjde dopiero po mszy.
Lenka u mnie tez tak samo jest i za chrzest zaplacilismy z mezem 50zl

Hala 2009-05-21 o godz. 17:59 0

U nas jest swietnie, bo chrzty i roczki są w soboty an specjalnych dodoatkowyh mszach. Jest wiec miło , kameralnie i krótko.

Hala 2009-05-21 o godz. 17:59 0

U nas jest swietnie, bo chrzty i roczki są w soboty an specjalnych dodoatkowyh mszach. Jest wiec miło , kameralnie i krótko.

Gość 2009-05-26 o godz. 18:18 0

A ja już zamówiłam na 14 sierpnia, w kościele na całej mszy. Zastanawiam sie tylko czy Jas da się utrzymac tyle , bo już 10 miesięcy będzie miał. W restauracji u nas w kasynie zamówiła uroczystość. Cena ok. 45 zł od osoby. W tym obiad, 2 gorące dania, sałatki, wędlina, owoce, ciasto z tortem 2kg, szampan i napoje. Byłam tam już na komunii kiedyś i było ok, jedzenie jak domowe, więc chyba nie opłaca się w domu szykowac i tyle roboty mieć, bo na jedno wychodzi.

Gość 2009-05-26 o godz. 18:18 0

A ja już zamówiłam na 14 sierpnia, w kościele na całej mszy. Zastanawiam sie tylko czy Jas da się utrzymac tyle , bo już 10 miesięcy będzie miał. W restauracji u nas w kasynie zamówiła uroczystość. Cena ok. 45 zł od osoby. W tym obiad, 2 gorące dania, sałatki, wędlina, owoce, ciasto z tortem 2kg, szampan i napoje. Byłam tam już na komunii kiedyś i było ok, jedzenie jak domowe, więc chyba nie opłaca się w domu szykowac i tyle roboty mieć, bo na jedno wychodzi.

Anabela 2009-05-27 o godz. 08:00 0

Ja też już we wtorek zaklepałam na 7 maja. Zapłacilam 30 zł. A imprezki w lokalu nie przewiduję, bo po pierwsze szkoda mi kasy, a po drugie u nas chrzest jest o 18.00, więc w chacie będziemy kolo 19.00, mały godzinę później już je i idzie spać, więc wygodniej mi będzie w domu. A te 10 osób nakarmię we własnym zakresie. Mam już chętnych do pomocy, więc będzie dobrze.

Anabela 2009-05-27 o godz. 08:00 0

Ja też już we wtorek zaklepałam na 7 maja. Zapłacilam 30 zł. A imprezki w lokalu nie przewiduję, bo po pierwsze szkoda mi kasy, a po drugie u nas chrzest jest o 18.00, więc w chacie będziemy kolo 19.00, mały godzinę później już je i idzie spać, więc wygodniej mi będzie w domu. A te 10 osób nakarmię we własnym zakresie. Mam już chętnych do pomocy, więc będzie dobrze.

Gość 2009-05-27 o godz. 17:32 0

No właśnie Anabela , u mnie będzie duzo wiecej, bo rodzenstwo moje, meża, chrzesni i rodzice, babcia. My będziemy mież chrzest o godzinie 10. :o bo tak sobie ksiadz wymyslił, ze chrzci tylko 10 i juz. Do tego wszyscy przyjada z całej Polski. Już nie wspomnę o małym mieszkaniu, Ty masz duze z tego co pamiętasz. I ostatnia rzecz, mnie się nie chce samej szykowac tego wszystkiego, wszyscy daleko, nie chcę juz mamy fatygowac, na teściową nie moge chyba zbytnio liczyc.

Gość 2009-05-27 o godz. 17:32 0

No właśnie Anabela , u mnie będzie duzo wiecej, bo rodzenstwo moje, meża, chrzesni i rodzice, babcia. My będziemy mież chrzest o godzinie 10. :o bo tak sobie ksiadz wymyslił, ze chrzci tylko 10 i juz. Do tego wszyscy przyjada z całej Polski. Już nie wspomnę o małym mieszkaniu, Ty masz duze z tego co pamiętasz. I ostatnia rzecz, mnie się nie chce samej szykowac tego wszystkiego, wszyscy daleko, nie chcę juz mamy fatygowac, na teściową nie moge chyba zbytnio liczyc.

hello 2009-05-27 o godz. 17:35 0

Ja sie wlasnie zastanawiam czy tez nie zrobic w maju.... Ale nie zamierzam placic za chrzest. Uwazam ze to nie powinno kosztowac, a zreszta nie mamy kasy, ostatnio jest tak krucho ze :o A jak bylo u Was? Ksiadz sam Wam powiedzial ile?

hello 2009-05-27 o godz. 17:35 0

Ja sie wlasnie zastanawiam czy tez nie zrobic w maju.... Ale nie zamierzam placic za chrzest. Uwazam ze to nie powinno kosztowac, a zreszta nie mamy kasy, ostatnio jest tak krucho ze :o A jak bylo u Was? Ksiadz sam Wam powiedzial ile?

Gość 2009-05-27 o godz. 17:52 0

Jak spytałam o opłatę, to powiedział, że nie bierze pieniedzy za niewykonana prace. A znajomej jak chrzciła , powiedział, że nic, bo on ma pensję , tzn. on ma stopień majora, bo to wojskowy, ksiądz kapelan. A to jest jego obowiązkiem. Mąż przywiózł piękny różaniec z zielonego malachitu to mu damu , może mu sie spodoba.

Gość 2009-05-27 o godz. 17:52 0

Jak spytałam o opłatę, to powiedział, że nie bierze pieniedzy za niewykonana prace. A znajomej jak chrzciła , powiedział, że nic, bo on ma pensję , tzn. on ma stopień majora, bo to wojskowy, ksiądz kapelan. A to jest jego obowiązkiem. Mąż przywiózł piękny różaniec z zielonego malachitu to mu damu , może mu sie spodoba.

Anabela 2009-05-28 o godz. 02:17 0

Ja się pytałąm księdza jak był po kolędzie. A teraz, nieśmiało zapytałąm jeszcze raz (coby nie wypaść na buraka jakby się co zmieniło ), ale to samo - 30 zł.

Anabela 2009-05-28 o godz. 02:17 0

Ja się pytałąm księdza jak był po kolędzie. A teraz, nieśmiało zapytałąm jeszcze raz (coby nie wypaść na buraka jakby się co zmieniło ), ale to samo - 30 zł.

Gość 2009-05-28 o godz. 03:53 0

Mam propozycje aby na tym wątku wstawiac zdjecia swoich pociech, jak wyglądały podczas chrztu. To propzycja dla mam które juz ochrzciły ma sie rozumieć. Będziemy mogły podpatrywac jak ubrać nasze dzieciaczki. Co Wy na to? Ja wstawie dopiero w sierpniu. :)

Gość 2009-05-28 o godz. 03:53 0

Mam propozycje aby na tym wątku wstawiac zdjecia swoich pociech, jak wyglądały podczas chrztu. To propzycja dla mam które juz ochrzciły ma sie rozumieć. Będziemy mogły podpatrywac jak ubrać nasze dzieciaczki. Co Wy na to? Ja wstawie dopiero w sierpniu. :)

Gość 2009-05-28 o godz. 21:58 0

My Oliwię chrzciliśmy jak miała 9 miesięcy. Całość zorganizowaliśmy w tydzień. Księdzu daliśmy 50 zł a obiad zrobiliśmy w pubie za 43 zł od osoby.

Gość 2009-05-28 o godz. 21:58 0

My Oliwię chrzciliśmy jak miała 9 miesięcy. Całość zorganizowaliśmy w tydzień. Księdzu daliśmy 50 zł a obiad zrobiliśmy w pubie za 43 zł od osoby.

Gość 2009-05-28 o godz. 23:32 0

Super zdjecie. Córeczka również. Mam pytanie, jak Oliwka zniosła mszę, bo m ój jasio będzie miał 10 miesięcy, boję się, że bedzie dokuczał?

Gość 2009-05-28 o godz. 23:32 0

Super zdjecie. Córeczka również. Mam pytanie, jak Oliwka zniosła mszę, bo m ój jasio będzie miał 10 miesięcy, boję się, że bedzie dokuczał?

Gość 2009-05-29 o godz. 20:13 0

Oliwcia najpierw naprzemian z dziewczynką obok bardzo głośno sobie śpiewała a pod koniec miała już nieco dość i trzeba było jej dać uspokajacza do buzi. Ja natomiast byłam o wiele bardziej zestresowana niż na własnym ślubie. Mój program do realizacji wyglądał następująco: wstać jak najwcześniej, ok 12 uśpić dziecko by było wypoczęte, o 13 podać obiadek, w międzyczasie miała być kupka i pożądne odbicie, aby w kościele na białym stroju nie było niezapowiedzianych kolorowych dodatków, 14 chrzest. Wszystko na szczęście poszło zgodnie z planem.

Gość 2009-05-29 o godz. 20:13 0

Oliwcia najpierw naprzemian z dziewczynką obok bardzo głośno sobie śpiewała a pod koniec miała już nieco dość i trzeba było jej dać uspokajacza do buzi. Ja natomiast byłam o wiele bardziej zestresowana niż na własnym ślubie. Mój program do realizacji wyglądał następująco: wstać jak najwcześniej, ok 12 uśpić dziecko by było wypoczęte, o 13 podać obiadek, w międzyczasie miała być kupka i pożądne odbicie, aby w kościele na białym stroju nie było niezapowiedzianych kolorowych dodatków, 14 chrzest. Wszystko na szczęście poszło zgodnie z planem.

Gość 2009-05-29 o godz. 20:17 0

Plan doskonały, tylko my o 10 chrzcimy. :(

Gość 2009-05-29 o godz. 20:17 0

Plan doskonały, tylko my o 10 chrzcimy. :(

Gość 2009-05-30 o godz. 04:36 0

Powinno być jeszcze łatwiej. Życzę powodzenia.

Gość 2009-05-30 o godz. 04:36 0

Powinno być jeszcze łatwiej. Życzę powodzenia.

justalka 2010-05-30 o godz. 08:48 0

Chrzest to oczywiscie sprawa indywidualn. Ja jestem zdania ze im szybciej tym lepiej (jeśli ma być wogóle ochrzszczone). O nie szczęścia nie trudno....i po co z takim małym poganinem jeżdzić...
My Zosię ochrzciliśmy jak miała 2,5 miesiąca, Adasia wczoraj.

Gość 2010-05-30 o godz. 18:35 0

Ja chrzciłam Oliwkę 4 grudnia, miała niecałe dwa miesiące. Przespała prawie całą mszę. Ubrana była w śpiochy ikaftanik, na to ciepły komplet (spodenki i bluzka) z weluru i sukieneczka plus dwie czapeczki i białe atłasowe buciki. to był grudzień więc dlatego tak byla naubierana no i byla maleńka :)

gocha* 2010-05-30 o godz. 19:48 0

Grzesiowi brakowało tygodnia to 3 miesięcy jak go chrzciliśmy.
Przespał całą mszę, obudził się tylko na samą ceremonię chrztu ale nie płakał.

Tusia 2010-05-31 o godz. 01:07 0

Oliwierek miał 2 miesiące i 8 dni (9 kwietnia 2006), troszkę płakał już po samym polaniu główki, a tak to spał cała mszę :)

Wojcia chrzcilam jak miał niecałe 4 miesiące (12 lipca 1998) i tez wiekszośc mszy przespał, z tą tylko róznica ze jak sie obudził to chciał siadac i nie było mowy o beciku do chrztu :)

A to ze dziecko im mniejsze tym grzeczniejsze ... tu bym polemizowała, mój Oli dawał popalić ostro przez pierwszy miesiaczek swojego zycia wlasciwe non stop na piersi... wiec wczesniej sobie tego nie wyobrażałam...

wiewióreczka 2010-05-31 o godz. 21:46 0

Marta miała 4 miesiące i juz cała rodzina lekko podgadywała kiedy i czemu tak późno,ja też zresztą źle się z tym czułam(bo gdyby coś.....) tyle że u nas chrzty raz w miesiącu,a trzeba było wszystkich dopasowac i lokal itp.ale była grzeczna o dziwo :o Myślę jednak że im mniejsze tym łatwiej bo Marta jak była malutka po prostu spała w kościele,a teraz to musimy stać na dworze tak rozrabia Drugo będę chciała ochrzcić tak jak będzie z 2 miechy miało

Hala 2010-05-31 o godz. 21:54 0

U nas też jest tradycja szybkichchrzcin, tak ok 3 miesiaca życia dziecka. Myślę że to najodpowiedniejszy czas.

Gość 2010-05-31 o godz. 22:13 0

Jasiek miał 10 miesięcy i spał prawie całą mszę.Na początku siedział w wózeczku, potem zasnął. Nawet przy polewaniu główki spał, a 4 małych dzieciaczków ''darło'' się w niebogłosy. Gdyby moje tak płakało to wyszłabym przed kosciół chyba.

Hala 2010-05-31 o godz. 22:30 0

Nie wiem jak u was, ale u nas tadycją są msze dla rocznych dzieci, pamiątka chrztu św. Dlatego dziwnie tak robic dwie imrezy w bliskiej odległości.

wiewióreczka 2010-06-01 o godz. 00:07 0

U nas nie ma czegoś takiego,dopiero na forum dowiedziałam się,że coś takiego istnieje :(

Gość 2010-06-01 o godz. 04:07 0

hala co to są te roczki?, na czym to polega?
też pierwszy raz słyszę :o

nasz Stas był chrzczony jak mial prawie 4 m-ce skończone (5.03.) na specjalnej mszy o g. 13:30 :D , dałam za nia 100 zł i ksiądz był bardzo uradownay tą kwotą (ale wczęsniej za zapowiedzi dałam tylko 30 zł),
smyk przespał praiwe cała msze na romianch męża , tylko usmiechnął sie na sam moment sakramentu, potem był obiad dla gosci w restauracji - przystawka, zupa, drugie danie, deser lodowy, woda, napoje - za 40 zł od osoby, my jeszcze przywiżlismy ciasta i wino, impreza trwała ok. 2 godzin i wszyscy byli zadowoleni a my anjbardziej bo Stach dostał tyle kasy od gości, że po odliczeniu wydatków na czysto zostało jeszcze ponad 1 000 zł :o :o :o , normalnie byłam w szoku, bo nie spodziwałam sie takich hojnych prezentów

Fascynacja 2010-06-01 o godz. 04:12 0

Wg. mnie nie ma odpowiedniego czasu na chrzciny, że np. 2 miesiące ma dziecko i wtedy jest odpowiedni, a jak ma rok, to już za późno, bez sensu

U nas chrzciny w sobotę, wszystko skromnie, ale rodzinnie - o to przecież chodzi :D Przecież się nie zapożyczę po to aby ugościć gości w restauracji, zrobić przyjęcie, a później niewiadomo z czego dług oddać i się głowić :)

No i super, że pogoda fajna :D

Hala 2010-06-01 o godz. 04:38 0

Roczki to taka uroczysta msza, w inetncji tych dzici, pali się swiece, jest błogoslawieństwo itp.

Wiadomo, żena chrzest nigdy nie jest za późno, ale jeśli podchodzi się do tego jak do wydarzenie religijnego, to powinno nam zależeć, by to odbyło się jak najwcześniej. No bo poco chrzci się dzieci?

Fascynacja 2010-06-01 o godz. 05:02 0

Ja podchodzę do chrztu jak do wydarzenia religijnego, a chrzciny dopiero teraz ze względu na parę spraw, które sprawiły, że wczesniej nie mogły się odbyć - proste :)

To, że dziecko chrzci się później nie musi wcale oznaczać, że dla Rodziców dziecka jest, to wydarzenie jak każde inne ... ;)

Gość 2010-06-01 o godz. 06:23 0

Hala napisał(a):Nie wiem jak u was, ale u nas tadycją są msze dla rocznych dzieci, pamiątka chrztu św. Dlatego dziwnie tak robic dwie imrezy w bliskiej odległości.
Hala ale my nie mielismy wyjscia, na tatę czekaliśmy.

wiewióreczka 2010-06-01 o godz. 06:25 0

Wiadomo ,że jak są ku temu ważne powody to nie ma wyjscia,ale czekanie np.na lepsza pogode to dla mnie głupota

Fascynacja 2010-06-01 o godz. 06:31 0

wiewióreczka napisał(a):Wiadomo ,że jak są ku temu ważne powody to nie ma wyjscia,ale czekanie np.na lepsza pogode to dla mnie głupota :roll:
Zgadzam się ;) Ja tam się cieszę, że u nas akurat wyszło tak, a nie inaczej, że chrzciny teraz no i przy okazji pogoda może być fajna ... :)

wiewióreczka 2010-06-01 o godz. 06:36 0

Ja tez akurat miałam super pogodę bo było w czerwcu i było słonecznie i ciepło choc nie za gorąco i Marta miała sukieneczke ,majteczki i skarpetki :D

wiewióreczka 2010-06-01 o godz. 06:40 0

:D

NUKA 2010-06-01 o godz. 17:48 0

Adaś miał prawie 3 miesiące. Całą msze przespał, obudził się przy polewaniu głowki, ledwie zapłakał już spał :D Chrzest odbył się na Wielkanoc

Hala 2010-06-01 o godz. 18:42 0

Fascynacja, Asia ja przeciez nie twierdzę, że bez względu na okolicznośc, chrzest ma bć jak najwczejśniej. Ale wiele osób zwleka bez powodu, o to mi chodziło

Gość 2010-06-01 o godz. 21:32 0

ja uważam, że im wcześniej tym lepiej na podstawie własnych doświadczeń
Kasię chrzciłam gdy miała 4, 5 miesiaca bo chciałam w Boze Narodzenie i po tym powiedziałam, że drugie dziecko ochrzczę napewno jak najwczesniej i napewno nie w święta ze względu na długosć mszy.
Michałka chrzciliśmy w poprzednią niedzielę. Micał 2,5 miesiaca. Ochrzcilibyśmy jeszcze wcześniej, ale ja gapa myślałam, że w poście nie ma chrztów tak samo jak ślubów. W Wielkanoć chrzciła moja siostra (zresztą ja już pisałam, ze w Święta nie chciałam), ja byłam tam chrzestną, a moja chrześnica 8 misięczna potwierdziła, moja teorię, ze im wcześniej tym lepiej.
Jest większe prawdopodobieństwo, że maluch prześpi mszę i nie będzie z nim problemów

Hala 2010-06-01 o godz. 22:22 0

U nas są specjalne msze chrzcielne i roczkowe w soboty. Są króciutkie i kameralne :D

Ania 2010-06-02 o godz. 02:14 0

Olivka miala 2 miesiaca. Ceremonia byla super tylko dla nas, trwalo to moze 20 minut. Badzo fajnie bylo bo wszystko bylo dla Olivki i dla rodziny. Olivka byla grzeczniutka a jak ksiadz polewal jej glowka to sie usmiechala. Ona od samego poczatku kocha wode.

miu miu 2010-06-02 o godz. 03:05 0

ja zostałam ochrzszczona jak miałam 5 lat

justalka 2010-06-02 o godz. 03:36 0

A jak Adas był chrzczony w tą niedzielę to było do chrztu 10 dzieciaczków, z tymże 5 malutkich i 5 takich całkiem dużych, gdzieś po 7 lat.

miu miu 2010-06-02 o godz. 07:19 0

ochrzszczona
ale napisałam lol

miało być "ochrzczona"

caradura 2010-06-03 o godz. 05:05 0

mój chrześniak był chrzczony, jak miał 2 miesiące, a chrześnica 4.

dunia 2010-06-03 o godz. 06:05 0

Hala napisał(a):Fascynacja, Asia ja przeciez nie twierdzę, że bez względu na okolicznośc, chrzest ma bć jak najwczejśniej. Ale wiele osób zwleka bez powodu, o to mi chodziło
ja zwlekam, bo tutaj nie ochrzcza mi dzieckau roczyscie na maszy, jak kazde inne, tylko w sobote, bez mszy, bez niczego, a wszystko dlatego ze nie mam slubu koscielnego, bez sensu, co moje dziecko jest inne nie sadze.
Eryk ma prawie rok,narazie nie byl chrzczony,nie wiem kiedy to zrobimy bo jak sobie o tym posysle to cos mi sie robi.

marta27 2010-06-03 o godz. 06:24 0

a pytalas dunia w innych parafiach? jak my dzwonilismy to w jednej tez nam powiedzieli ze nic z tego bo my slubu koscielnego nie mamy, w innej ze najpierw slub a pozniej chrzest (znaczy zaraz pozniej :o , na tej samej uroczystosci). dopiero w ktoryms z kolei kosciele nie robili zadnego halo z tego, ze slubu nie mamy.
no i chrzest byl w niedziele PO mszy.

Ania 2010-06-03 o godz. 06:41 0

Dunia ja mialam wybor albo w niedziele na mszy albo w sobote tylko ceremonia chrztu i wybralam sobote i super bylo. Tylko dla nas, takie osobiste to bylo, naprawde super, polecam.

dunia 2010-06-03 o godz. 09:49 0

Ania ale ja nie mam wyboru

Marta
z tego co sie orientuje to w okolicy sa 2 koscioly w ktorych sa polskie msze.

dunia 2010-06-03 o godz. 09:50 0

marta27 napisał(a):a pytalas dunia w innych parafiach? jak my dzwonilismy to w jednej tez nam powiedzieli ze nic z tego bo my slubu koscielnego nie mamy, w innej ze najpierw slub a pozniej chrzest (znaczy zaraz pozniej :o , na tej samej uroczystosci). dopiero w ktoryms z kolei kosciele nie robili zadnego halo z tego, ze slubu nie mamy.
no i chrzest byl w niedziele PO mszy.

moja znajoma miala kiedys wlasnie takiego pomysla

Hala 2010-06-03 o godz. 18:50 0

Moja siostra kiedy wychodzilą za mąż chciala połączyć to z "roczkiem" swojej córki. Niestety ksiadz się nie zgodził

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań