Quantcast
  • Gość odsłony: 12485

    Co sądzić o tabletkach antykoncepcyjnych?

    Dziewczyny!!!No i mam znowu problem, ktory chyba mnie szybko nie oposci. Siostra nastraszyla mnie dzisiaj, ze po tabl wcale nie wraca wszystko do porzadku tak jak nam sie to wydaje. Napiszcie prosze co o tym sadzicie. Czy faktycznie moga wystapic problemy z zajsciem w ciaze po odstawieniu tabletek? Przeciez one jednak zmieniaja nasz organizm i na pewno nie wroci on nigdy do normy po odstawieniu.Napiszcie co o tym sadzicie. Z gory dzieki za odp.Pozdrawiam.

    Odpowiedzi (20)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-09-19, 05:32:00
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-09-19 o godz. 05:32
0

też słyszałam że takie prawdopodobieństwo wzrasta. Ja jednak zdecydowanie się sopdziewam JEDNEJ kobietki :D

Odpowiedz
Gość 2009-09-19 o godz. 04:38
0

Dziewczyny, juz jestem spokojna. Moja siostra jest w ciazy:):):):):) Niesamowicie sie ciesze. Mysle, ze to jej "gadanie" bylo spowodowane troche nerwami. Dzieki za wsparcie.

Odpowiedz
alicja-w-krainie-czarów 2009-09-19 o godz. 01:18
0

Raxneta przepraszam za dociekliwość - a ciąża pojedyncza czy mnoga? Bo w pierwszym cyklu po odstawieniu tabletek występuję bardzo zwiększone prawdopodobieństwo ciąży mnogiej. :P

Odpowiedz
raxneta 2009-09-18 o godz. 22:36
0

Ja brałam 10 lat i odstawiłam je aby dać jakieś trzy miesiące organizmowi do "odtrucia się" (planowaliśmy, ze gdzieś w marcu zaczniemy już na poważnie się starać) i co się okazało :o w pierwszym cyklu po odstawieniu zaszłam w ciążę A ile się namartwiłam, czy nie będzie problemów Nie ma co się martwić na zapas

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 23:43
0

Ja brałam tabletki przez 2 lata, a po 3 miesiącach od odstawienia zobaczyłam na teście 2 kreseczki :D

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-09-14 o godz. 23:04
0

hmm,ja tez sie martwie.Bo moje hormony szaleją i muszę teraz przez jakis czas brac Diane 35,zeby sie to unormowalo.Lekarz mowil,ze aby byly skutki leczenia,musi ono trwac od 6 do 9 miesiecy.do tego moja nadzerka ,ktora na razie podleczam globulkami,a potem bedzie harakiri:/.Ale skoro mowicie,ze moze nie bedzie problemow,to sie ciesze :D

Odpowiedz
connie 2009-09-14 o godz. 22:16
0

oczywiście, że nie będzie źle
kolejnym pocieszeniem mogę byc dla Ciebie ja, po pięciu latach brania tabletek w drugim cyklu starań się od razu udało
trzeba wierzyć, że będzie dobrze
powodzenia w staraniach :)

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 21:58
0

ufff, dzieki dziewczyny. macie racje, faktycznie troche panikuje, ale trudno sie dziwic jesli slysze dookola rozne rzeczy. sprobuje troche wyluzowac i nie myslec, ze bedzie zle.... :D

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 21:53
0

Zgadzam się w zupełności z Alicją. Nie zakładaj czarnego scenariusza. Ja nie musiałam się leczyć, hormonki były ok, po prostu organizm czekał na jego moment (niekoniecznie ten sam co ja chciałam- ale teraz to nie ma już znaczenia). Pogadaj z ginkiem, on Cię na pewno uspokoi albo podpowie jakieś wstępne badanka. lol

Odpowiedz
alicja-w-krainie-czarów 2009-09-14 o godz. 21:42
0

A kto Ci powiedział, że będziesz musiała się leczyć?? Jak czytasz powyżej, doświadczenia dziewczyn są bardzo różne. Przecież musi się leczyć hormonalnie tylko pewien procent kobiet, a starałam Ci się właśnie wytłumaczyć, że wcale niekoniecznie jest to związane z tabletkami. A co do samych pigułek - ryzyko istnieje jak przy każdym leku. Jak chorujesz na grypę i lekarz Ci przepisuje lekarstwo, to tez go nie bierzesz, bo EWENTUALNIE możesz mieć po nim jakieś problemy? Wybacz, ale dla mnie jest to martwienie się na zapas. Nikt nie da Ci gwarancji 100% bezpieczeństwa, wszystko w życiu wiąże się z ryzykiem.
Nawiasem mówiąc, specyfika tego forum (i innych) jest taka, że o cokolwiek nie zapytasz, otrzymasz bardzo różne odpowiedzi. Do wyboru do koloru. Jak masz takie wątpliwości i bardzo Cię to nurtuje, to nie lepiej spytać lekarza?

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-09-14 o godz. 20:52
0

Ok, ale po co teraz mam wydawac co miesiac duzo kasy na tabletki a potem jeszcze wiecej na leczenie i przywracanie wszystkiego do porzadku po braniu przez pare dobrych lat tabletek hormonalnych????

Oj, dziewczyny, ja juz sama sie gubie w tym co mysle, czuje i czego chce. Juz nic nie wiem.

Odpowiedz
alicja-w-krainie-czarów 2009-09-14 o godz. 20:14
0

Z mojego doświadczenia z kolei wynika, że jeśli pigułki są dobrze dobrane i brane tak, jak trzeba (regularnie, zgodnie z zaleceniem lekarza i tym, co piszą na ulotce), a ogólny stan zdrowia jest dobry, to problemy z zajściem w ciążę wynikają z czegoś innego. Choć w naszym katolickim kraju wiele środowisk lubi demonizować temat pigułek.
Generalnie sądzę, że jeśli miałaś badane hormony przed braniem piguł i wszystko było ok, to najdalej po kilku miesiącach od odstawienia wrócisz do swojej równowagi hormonalnej. Najlepiej skonsultuj się z dobrym endokrynologiem.
U mnie było troszkę gorzej, bo na wcześniejsze moje problemy hormonalne (trwające od 13 roku życia) nałożyło się branie tabletek, które "zaciemniły" obraz sytuacji na kilka lat. Ale kiedy na serio "zachciało mi" się dzidzi, to wystarczyło trochę postymulować organizm clostyllbegytem i hop-siup - po trzech miesiącach już byłam z brzuszkiem. Także warto być dobrej myśli i....pod kontrolą dobrego endokrynologa. Na to naprawdę nie warto żałować pieniędzy. Ściskam.

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 20:14
0

a to bardzo polecam lol ja świadomie starałam sie pół roku i stwierdzilam ze wolałabym miłą wpadeczke niż wyczekiwanie i gdybanie dlaczego sie nie udalo i po co tyle zwlekałam z decyzją.

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 20:08
0

Dzieki dziewczyny za odpowiedzi.
Troche mnie uspokoilyscie, ale mimo wszystko mam male obawy. Ze mna jest tak, ze najlepiej, to juz w tym momencie odstawilabym tabletki i starala sie o dzidzie . Jednak chyba bede musiala jeszcze chwile poczekac. W marcu bede miec usuwana laserowo nadzerke , wiec moze potem odstawie tabletki i bede stosowac inne bezpieczniejsze dla organizmu metody. To, ze nie beda w 100% skuteczne mi nie przeszkadza. Moze bede miala wymarzona niespodzianeczke wpadeczke :D

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 19:25
0

Z tym jest baaaaardzo różnie, każdy organizm w końcu inny. Wiele dziewczyn dłużej starających się przeklina piguły. Ale na 100% nie wiadomo czy to one zawiniają i czy po nich hormony tak szaleją. Ja odstawiłam piguły od początku 2004r. Starania zaczęłam w maju 2004 (więc trochę czasu przerwy było). Organizm wg mnioe od razu wrócił do normy, nie miałam zachwiań @, odczuwałam owu i ogólnie czułam się git. A no i jak robiłam badania hormonów w 10/2003 było wszystko w normie. Później juz nie robiłam. Ale II magiczne kreseczki ujrzałam dopiero w 10/2004 więc prawie pół roku nic nie wychodziło. Wtedy przeklinałam piguły ale i tak nie mam pewności że to one "zawiniły" czy może po prostu natura tak chciała.
Jeśli mogę coś poradzić. Zrób sobie kontrolnie badania hormonów zanim zaczniesz starania o dzidzię. Będziesz wiedziała "na czym stoisz" tak żeby w razie co mieć jeszcze czas na ich podreperowanie. A no i jak zaczniesz staranka nie zakładaj że uda Ci się od razu zajść w ciążę. To strasznie działa na psychikę. Daj sobie pół roku na luzie a może spotka cię szybciej miła niespodzianka. lol

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 18:56
0

na http://www.nasz-bocian.pl jest sporo takich po antykoncepcyjnych starań o dzidziusia więc możesz tam zajrzeć :D

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 18:55
0

na http://www.nasz-bocian.pl jest sporo takich po antykoncepcyjnych starań o dzidziusia więc możesz tam zajrzeć :D

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 18:16
0

Ja brałam przez 6 lat i w trzecim cylku dzidzia!

Odpowiedz
Gość 2009-09-14 o godz. 17:59
0

wiem że jest różnie. Jedni mają na tyle silny organizm że nic im nie zaszkodzi, niestety znam wiele osób których organizm przestał być taki jak wcześniej. Naprawdę jest to różnie.......

Odpowiedz
Hala 2009-09-14 o godz. 17:43
0

U mie było tak: Przez 5 lat brałąm pigułki. W sierpniu odstawiłam w listopadzie zaczeliśmy starania o dzidzię i od razu sie udało. Też sie obawiałąm, ale jak widzisz poszło gładko.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie