Quantcast
  • Gość odsłony: 2161

    Związek z głupim ale kochanym, co o tym sądzicie?

    Ma trudną sytuację, mianowicie ma wyjść za człowieka (naprawde super gostek!) kocha go, on ją, są sobie wierni, on jest czuły, opiekuńczy i jest dla niej wsparciem (a to wymaga wysiłku- sama wiem- bo jest z niej straszna histeryczka:D - ale poaz tym naprawdę dobra dziewczyna), ale nie jest błyskotliwy, traci prace za pracą, nie to że jest nie pracowity, tylko mało pojętny (choć tak to chłopak naprawdę mądry, mówi do rzeczy... już sama nie wiem jak tam z nim jest) I ona zastanawiac zaczeła sie czy na niego wyjść. Był to dla mie szok:otaka udana para, ich miłość widać gołym okiem, naprawdę głęboką miłość. Lae ona mówi, że nie da rady utrzymać sama (czy prawie sama) domu i wychować dzieci (a chcą miec ich sporo)... Pytała mnie o zdanie. Mówiłam że ja widzę że są dla siebie i że ja bym wyszła za niego na jej miejscu. Ona na to a co ze sprawami finansowymi, czy dzieci ma wychowywać w kartonieWiem że jest zdesperowana, boli ją to strasznie.. a ja nie umiałam jej jakoś doradzić... co myślicie

    Odpowiedzi (8)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-10-14, 10:55:06
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Martyna188 2013-10-14 o godz. 10:55
0

NAPEWNO IM SIE ULOZY WSZYSTKO

Odpowiedz
Gość 2013-10-06 o godz. 19:11
0

no cóż w sierpniu wybieram się na jej wesele lol
mam madzieję że to nie wynik tego że mam teraz w mniarę dobrą nową pracę

Odpowiedz
Martyna188 2013-10-02 o godz. 16:54
0

no wlasnie nianiu jaka jest decyzja twojej kolezanki??

Odpowiedz
Hala 2013-10-02 o godz. 12:41
0

I co? jaką podjęła decyzję?

Odpowiedz
julitka78 2013-10-01 o godz. 21:15
0

moim zdaniem to sie w serduszku czuje czy to jest właśnie ta osoba czy też nie, jezeli ona ma jakies wątpliwości to cos jest nie tak

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-09-29 o godz. 23:07
0

Uważam, że nie powinnaś jej nic radzić - nie w tak ważnej sprawie.
Ona to nie Ty i nigdy naprawdę nie będziesz wiedziała co ona czuje i myśli.
Jeśli jest dla niej ważniejsz kasa to niech szuka bogatszego. Krótka piłka.
Tylko dlaczego Ona tak go przekreśla?
Mężczyzną można trochę pokierować (oczywiście umiejętnie). Jeśli go kocha, a On ją i potrafią sie porozumieć i obojgu im zależy na sobie nawzajem to jest na to rozwiązanie: Ona niech go mobilizuje, mobilizuje, mobilizuje do dziłania !!! i wspiera w tym co będzie robił, a on wtedy bardziej się postara, a wspólnie na pewno osiągną to co zaplanują. Tak myslę.

Odpowiedz
andzia123 2013-05-13 o godz. 23:39
0

wydaje mi sie, ze małżeństwo ma sens tylko wtedy kiedy jest sie pewnym tej drugiej osoby na 100%, a nie na 99,9. Innąkwestią jest to, ze ta dziewczyna przejmuje się bardziej kwestią finansową, a nie miłością. Ja wiedziałam, że chcę być zmoim mężem nawet gdybyśmy mieli mieszkać w kartonie... aby razem. Myślę, że uczucie jest najważniejsze, a reszta sama wyjdzie. Niech ona się zastanow co naprawdę do niego czuje, jeśli go kocha i jest go pewna na 100% to dla mnie problem z głowy :)

Odpowiedz
miu miu 2013-05-13 o godz. 22:11
0

Ciężka sprawa.No ale czemu od razu zakładac ze będzie żle?
Mysle ze jak sie naprawde kocha to sie nie ma wątpliwosci.Ciezko cos poradzic bo to bardzo osobista decyzja.Ona sama musi zdecydowac.
Jezeli zalezy jej na kims bardziej zaradnym to moze to nie jest to o co jej chodzi??Moze powinna sie wstrzymac.Wątpliwosci nie biorą sie znikąd.
Poza tym to ze ludzie są udaną para nie znaczy ze będą udanym małzenstwem.To juz inna para kaloszy-dzieci odpowiedzialnosc za rodzine całkiem inne układy niz w okresie narzeczenstwa.Ale tak jak pisałam wczesniej decyzja nalezy do niej.Kazdy sam najlepiej wie z czym mu bedzie dobrze.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie