Quantcast
  • Gość odsłony: 6587

    Bezsenność- jak zaradzić? Co jest skuteczne?

    Szczerze mówiąc to mam już tego dość i chce mi się płakać....Mam straszne problemy z zaśnięciem....w ciągu dnia jestem znużona a wieczorem czuje sie jakbym tyrała w polu więc kładę się ok. 22 - 22.30, no i tu zaczyna się problem...przez całą noc przekładam się z boku na bok, rozmyślam, kłade sięw nogach....czego ja nie wymyślam....nawet pije w środku nocy mleko z miodem żeby usną i nic......tak w tych męczarniach przesypiam max od 7 do 3 godz. w pracy siedze nieprzytomna i kręci mi sie w głowie....na nic Melisany i inne specyfiki....nawet wykańczajacy sex nie pomagaA wszystko zaczęło się we wrześniu....odkąd zaczęły się problemy z zajściem w ciąże....Oprócz bezsenności są inne stany wręcz depresyjne.Dziewczyny co ja mam robić i gdzie się udać, długo tak nie pociągnę a tak bardzo pragnę dziecka i a mój organizm funduje sobie taką męczarnie. Może, któraś z was jakoś mi pomoże.Dzięki i pozdrawiam cieplutko.

    Odpowiedzi (12)
    Ostatnia odpowiedź: 2014-09-23, 22:21:30
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Ola Rymarczyk 2014-09-23 o godz. 22:21
0

Ja odkryłam Sen Apotex na bezsenność 30 min i śpię jak dziecko.

Odpowiedz
kolorowa123 2013-03-29 o godz. 13:28
0

Do niedawna bezsenność była moim drugim imieniem . W ogóle nie mogłam spać w nocy, błąkałam się po domu, szukalam czegos co mnie zajmie na te 8 godzin, efekt był taki ze rano bylam nie do zycia, czulam się zle, bylam roztargniona. Moja babcia poleciła mi tabletki melatonine lekam . Melatonina to substancja która odpowiada za sen w naszym organizmie i jak jest jej za malo, trzeba ja uzupełniać.Babcia sama keidys brała, ale jej problemy związane były z wiekiem, u mnie to kwestia trybu zycia. W kazdym razie ten lek okazał się skuteczny. bralam codziennie po 1 tabletce 3mg o tej samej porze. no i zadziałalo, teraz śpię tyle ile potrzebuje, budze sie pelna energii i wypoczeta.

Odpowiedz
prona 2013-03-29 o godz. 13:24
0

Ja też od kilka miesięcy mam problem z bezsennością. Zwykle zasypiam późno, a potem przewracam się z boku na bok i nie mogę zasnąć. Próbowałam wietrzyć sypialnię, zażywałam jakieś ziółka, piłam ciepło mleko z miodem, nic na mnie nie działało. Kilka dni temu kolega podpowiedział mi, żebym spróbowała brać Forsen. Wczoraj wzięłam jedną kapsułkę i spałam lepiej niż zwykle. Co w ogóle myślicie o takich ziołowych preparatach?

Odpowiedz
Sylwiax 2013-03-29 o godz. 13:21
0

Bezsenność była moim utrapieniem, dopiero zmiana materaca pomogła, nie sądziłem, że tak to na mnie wpłynie, a jednak, mój wybór padł na twardy materac kokosowy jak ten http://www.klinikasnu.pl/materace-lateksowe/53-materac-zeus-021205.html.

Odpowiedz
Gość 2013-03-29 o godz. 13:20
0

a propos psychologa.....3 lata temu byłam zapisać się do psychologa....Pani w rejestracji patrzyła na mnie jak narkomana i zadawała pytania....a po co Pani psycholog....czy Pani jest uzależniona od narkotyków albo alkoholu......problemy rodzinne.....czułam się jak jakiś odludek z innej planety, czułam się strasznie w końcu stchórzyłam i nie poszłam na wizytę.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-03-29 o godz. 13:15
0

Wczoraj przemyślałam sobie wszystko na spokojnie....czy warto szarpać sobie nerwy i zamartwiać się i doszłam do wniosku, że nie. Teraz czuje się o wiele lepiej... Moja głowa zaczęła myśleć pozytywnie i zaczęłam się uśmiechać...mam nadziję, że na dłużej....no i sukces spałam całą noc od 23 lol hhhhhhuuuuuuuurrrrrrrrraaaaaaa - czuje się świetnie.....DZIĘKI NIE WIEM JAK TO SIE STAŁO, napewno wasze słowa sprawiły, że zaczęłam myśleć pozytywnie....jak to sie mówi nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :) .

Odpowiedz
alicja-w-krainie-czarów 2013-03-29 o godz. 00:55
0

eee...moje zdanie jest takie, żeby do psychologa iść na samym końcu, kiedy człowiek naprawdę czuje, że może stracić kontrolę nad swoimi zachowaniami, myślami, itp. i nie pomaga nic innego - własne sposoby, wsparcie bliskich osób. Tym bardziej, że ciężko jest znaleźć kogoś sensownego wśród tzw. profesjonalistów, jak sama się przekonałaś. Ale myślę, że każdy z nas ma duży szerszy repertuar zachowań i sposobów radzenia sobie niż mu się początkowo wydaje, tak że w zdecydowanej większości przypadków wystarczy je odkryć. Jeszcze nie jesteśmy w USA (i cale szczęście), gdzie każdy ma swojego psychoanalityka, bo i po co drążyć sprawy często proste.

Odpowiedz
Gość 2013-03-29 o godz. 00:20
0

alicjo ten u ktorego ja bylam powiedzial mi ze wygladam na osobe, ktorej nic nie brakuje i ze pewnie sobie wymyslalm depresje zeby zwrcic na siebie uwage. Czulam sie jak idiotka, ktora zajmuje jego cenny czas. A akurat wtedy walczylam z depresja zwiazana z tym ze mieszkala ze mna moja toksyczna babcia i po prostu sama nie umialam sie z tego wydostac...

Teraz w grudniu mialam podobny nastoj (tylko ze tym razem powodem jest nieplodnosc), i tez zastanawialam sie czy nie powinam isc z tym do psychologa ale naprawde nie mam zaufania... Teraz jest troche lepiej, bo sama zastosowalam terapie pt "do marca przerwa ze staraniami" bo zaczynalam wariowac i na niczym nie moglam sie skupic, ciagle odliczalam dni do testowania i wszystko wyprowadzalo mnie z rownowagi...wtedy tez niejedna noc mialam nieprzespana... Moze do marca uda mi sie troche podreperowac moja psychike ale juz sie boje ze wtedy znowu zaczne sie nakrecac i zacznie sie to samo...

Odpowiedz
alicja-w-krainie-czarów 2013-03-28 o godz. 20:47
0

Kiki24 Przykro mi to mówić, ale...większość psychologów, z którymi i ja miałam do czynienia to kretyni. W dodatku postępujący nieetycznie. Ale to dłuższy temat.

Odpowiedz
Gość 2013-03-28 o godz. 20:38
0

Paluszku kochana wiem co przyzywasz. tez kiedys cierpaialam na bezsennosc.Potrafilam nie spac caly tydzien...a chodzilam wyczerpana bo bylam potwornie zmeczona a po prostu nie moglama zasnac. Wtdy mialam wlasnie stany depresyjne i lekarz z tym to wiazal. Chodzialam nawet do psychologa ale to byl jakis kretyn (przepraszam alicjo, wiem ze nie wszyscy tacy sa) bo stwierdzil ze jaki ja moge miec problemy w wieku 20 lat (to bylo 4 lata temu)...

Do tej pory zdarzaja mi sie pojedyncze nieprzespane noce...wlasnie wtdy kiedy mysle o tym czego pragne - czyli o dziecku, ktorego na razie nie moge miec. A wiec problem jest podobny... Trzymam kciuki za twoje slodkie sny i z nasza wspolna walke o dzidzie!!!

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-03-28 o godz. 13:15
0

Alicjo bardzo Ci dziękuję za odpowiedź :D
Od czego zacząć...
Tak stramy się o maleństwo dopiero 5 miesiąc, ale już wiem, że nie będzie to takie łatwe. We wrześniu odstawiłam pigułki i pelna entuzjazmu czekałam aż mała istotka zamieszka pod moim serduszkiem. Ale @ zamiast wyregulować się po pigułkach totalnie się rozregulowała. Pierwszą @ po nich dostałam dopiero w 40 dc., następną 33 dc. no i teraz rekord 45 dc. oczywiście po wywołaniu. Po intensywnych poszukiwaniach gina trafiłam na dobrego lekarza poleconego przez koleżanki z pracy...ten dodał otuchy i wyjaśnił na czym polega problem i jak z nim będziemy sobie radzić. Narazie diagnoza jest pod znakiem zapytania prawdopodobnie PCOS (zespół policystycznych jajników) tak wygląda z USG, nieregularne miesiączki, cykle bezowulacyjne i jak owulacyjne to niepękające pęcherzyki. Dziś robiłam badanka hormonków wyniki będą jutro po poł. i w piątek po poł. Gin mnie uspokoił i nastawił pozytywnie.....pogodziłam się z tym, że musze poczekać, wiem, że warto. Przestałam się zamartwiać, rozmyślać i denerwować i stwierdziłam, że ja tu nic nie przyspieszę choć bardzo bym tego chciała. W tym cyklu monitoring, w nastepnym stymulacja i tak przez jakieś 3 m-ce, jeśli to nie pomoże laparoskopia. Także mój problem z zajściem w ciąże ma podłoża zdrowotne, ale dzięki przeczuciom już się leczę. Ogólnie jestem zdrowa i nic mi nie dolega, na nic się nie leczę. W domu, pracy, małżeństwo wszystko jest nie przesadzając super. Nic mi nie brakuje. Jak widzisz już sama nie wiem jaka jest przyczyna bezsenności. Dodam, że mam 23 lata.
pozdrawiam Cię cieplutko i jeszcze raz dziekuję za pomoc

Odpowiedz
alicja-w-krainie-czarów 2013-03-27 o godz. 20:03
0

Paluszek witaj. Przede wszystkim to strasznie Ci współczuję. Każdy kto przezył w życiu okresy trudności ze snem wie, że może to być bardzo bolesne.
Mimo tego, że trochę napisałaś o sobie, to ciągle mało wiadomo o tej Twojej bezsenności. Z Twojego opisu może wynikać, że jest ona jednym z objawów stanu depresyjnego, o którym wspominasz. Depresja przyjmuje różne formy - u jednych ludzi objawi się jako bezsenność, u innych jako permanentny ból głowy, problemy żołądkowe - kombinacji i rodzajów objawów jest wiele.
Skoro piszesz, że wszystko zaczęło się wraz z problemami z zajściem w ciążę, to ja widzę takie możliwości:
1.) rozwiązanie problemu z zajściem w ciążę rozwiązałoby też problem bezsenności, a zatem trzeba zacząć od tego - dlaczego nie możesz zajść w ciążę? Jeśli starasz się od września, to nie wydaje się, żeby to był szczególnie długi okres czasu (4 miesiące czyli 4 cykle). Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale lekarze zazwyczaj stwierdzają tzw. problemy z płodnością nie wcześniej niż PO ROKU regularnych starań. A może Twoje starania to już ten dalszy etap - np. bierzesz silne leki hormonalne i nic. Tego nie wiem o Tobie, a to dosyć istotne. Jeśli starasz się metodami naturalnymi, to pamiętaj, że jeśli nawet Ty i Twój partner jesteście całkowicie zdrowi, to w pojedynczym cyklu masz zaledwie 25% szansy na zajście w ciążę. Przypadków zajścia za pierwszym razem i tzw. "wpadek" wcale nie jest tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Jeśli jednak jesteś w trakcie leczenia na niepłodność i to leczenie nie przynosi efektu, a Tobie z jakiś powodów zależy na szybkim zajściu w ciążę, to sugerowałabym rozmowę ze swoim ginem-endokrynologiem, który prowadzi Twoje leczenie. Być może on Cię uspokoi, że nie ma się czym martwić, gdyż wszystko jest na dobrej drodze, wyjaśni, na czym polega Twoje leczenie i jakie są rokowania. Jeśli nie masz zaufania do swojego lekarza - to poważnie rozważ jego zmianę. Powinna to być osoba kontaktowa, czasem sama rozmowa dużo daje, bo człowiek nie jest maszyną, którą można "naładować" lekami i wyskoczy ciąża. Twój stan psychiczny ma ogromne znaczenie. Napisz jak wygląda u Ciebie ta kwestia, to spróbuję coś dalej podpowiedzieć, bo na razie "gdybam" - mam za mało informacji.
2.) bezsenność i problemy z zajściem w ciążę to objawy zupełnie czegoś innego, jeszcze innego czynnika stresowego. Może inne kłopoty w rodzinie, z pracą, w relacji z partnerem powodują uczucie smutku i stany depresyjne, a problemy ze snem i zajściem w ciążę to konsekwencja innego problemu, który trzeba rozwiązać? Czasem - nie mówię, że tak jest w Twoim przypadku - ale zdarza się, że kobieta podświadomie chce szybko zajść w ciążę, żeby rozwiązać jakiś problem (np. po to, by odzyskać miłość partnera, "coś zmienić" w swoim życiu, itp.) A natura się buntuje, bo dzidziuś nie lubi być poganiany :P .
3.) bezsenność lub stres, który go powoduje ma podłoże medyczne - tzn.
trzeba zawsze wykluczyć czynnik chorobowy, który być może powoduje zaburzenia snu, a dopiero później szukać przyczyny w psychice. Jak tam z Twoim zdrówkiem ogólnym?
Paluszku, zastanów się nad tą powyższą gadaniną, który z wariantów najbardziej psuje do Ciebie i - jeśli oczywiście chcesz - chętnie z Tobą dalej pogadam, tu na forum, albo pisz do mnie na priv. Może za chwilę odezwą się inne dziewczyny i podpowiedzą coś mądrego. Pozdrawiam Cię serdecznie. :P

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie