Quantcast
  • hello odsłony: 10356

    Jak się zachowują Wasze maluchy podczas karmienia?

    No właśnie. Jak się zachowują? Ja karmię Lenkę piersią. Lena na początku gdy ją przystawiam je normalnie a później zaczyna się "meksyk". Macha nogami, rękoma, wyciąga głowę (ciągnie mnie za cycka), czerwieni się.... itd. W końcu w tej całej walce wypuszcza cycka i nie może go ponownie dobrze uchwycić i się denerwuje. Czemu ona może się tak zachowywać? Może coś ją boli? Może za słabo leci? Już sama nie wiem. Oczywiście nie jest tak za każdym razem, czasami je zupełnie spokojnie. Czy u Was tez się tak zdarza? Gdy ją odstawiam od piersi to odrazu jest spokój...

    Odpowiedzi (17)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-04-12, 10:26:11
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-04-12 o godz. 10:26
0

Z moim małym jest podobnie. Jak chcecie wiedzieć, czy się dzieci najadają trzeba ważyć chociaż raz na 2 tygodnie, jak przybierają ładnie, nie ma się czym martwić, nadmienię, że mój tak samo się zachowuje i 300 g tygodniowo przybiera.

Odpowiedz
hello 2009-04-11 o godz. 04:07
0

Dzis jest lepiej, zadnych wygibasow.... chyba sie najada.... ale czasami daje jej jesc z dwoch piersi.... Chociaz i tak wydaja mi sie lzejsze i nie tak pelne jak kiedys.....

Bolkowa, zazwyczaj odbija jej sie raz, czasami podnosze ja dwa razy... zeby sie odbilo...

Odpowiedz
Hala 2009-04-10 o godz. 23:21
0

Pocieszam was, ze to mija. Ja nie wierzyłam jak to słyszałam, już byłam bliska przejścia na cyca. Teraz to sama przyjemności wygoda. Gdyby nie ta cholerna alergia mogłabym go karmić jeszcze długo.

Odpowiedz
BOLKOWA 2009-04-10 o godz. 23:14
0

NO MOJA TEŻ RYCZU I TAK JAK U CIEBIE NA POZCATKU NIE BYŁO Z TYM PROBLWEMÓW, ZACZĘŁY SIE GDZIEŚ Z 2 TYGODNIE TEMU. A NAJGORZEJ JEST WIECZOREM ... :( :(

Odpowiedz
Gość 2009-04-10 o godz. 22:15
0

dziewczyny-dołaczam sie do wątku,mam ten sam problem, wczoraj nawet moja mała płakała przy piersi pierwszy raz , do tej pory sie to nie zdarzyło,
na początku nie miałam problemów z karmieniem, ateraz co chwila coś..
czasem pije tak że sie dławi, nałyka się powietrza, a nie lubi jak ją stawiam do odbicia....

Odpowiedz
Reklama
Trissy 2009-04-10 o godz. 10:27
0

No to ja Wam teraz powiem ze moj Hubi jest tylko na butli a zachowuje sie dokladnie tak samo.
Najpierw je spokojnie a w polowie porcji zaczynaja sie wygibasy.
Raz nawet butelka wyladowala na podlodze bo ja trzymalam ja luzno a Hubi tak machnal glowa ze wytracil mi ja z reki i wykonala piekne salto.

No a z butelki leci przeciez zawsze tak samo i nie ma problemu ze mleczko sie skonczylo.

Odpowiedz
BOLKOWA 2009-04-10 o godz. 06:56
0

I POWIEM WAM ZE DUZO WYNIKA Z TEGO ZE NAŁYKAJA SIE POWIETRZA. MOJA NATALKA TO SZALAŁA DZISIAJ WIECZOREM ZE SZOK. I JAK JA PODNIOSŁAM TO CHYBA Z 5 "BEKÓW" NARAZ ZROBIŁA. A TERAZ SMACZNIE SPI I MAM NADZIEJE ZE DO RANA :):)

Odpowiedz
Gość 2009-04-10 o godz. 00:12
0

Lena,
My z Lenką jesteśmy przecież pod jedną gwiazdą urodzone no to jakoś takoś telepatycznie sie porozumiewamy
Myślę, że może byc to mały kryzysik... popijaj trochę ziółek na laktację i odciągaj pomiędzy karmieniami pokarm... mam nadzieję, że wszystko wróci do normy...

Bolkowa,
Coś w tym róznym "leceniu" mleka musi być... pamiętam, że mój głodomorek jak na poczatku tylko łykał a potem musiał troche pocycać to też się wyginał...

Odpowiedz
BOLKOWA 2009-04-09 o godz. 23:56
0

LENA JA MAM DOSŁOWNIE TO SAMO.NIERAZ JEST SPOKÓJ A NIERAZ TAK SZALEJE!! A MI SIE WYDAJE ZE MOZE NA POCZATKU ZA SZYBKO LECI A POTEM NIE CHCE SIE JEJ SSAC, BO CHCIAŁABY ŻEBY DALEJ SZYBKO LECIAŁO. JA TEŻ JUZ SAMA NIE WIEM. A ILE TRZYMASZ MAŁĄ ZEBY SIĘ JEJ ODBIŁO, BO MOJEJ NIE ZAWSZE SIĘ CHCE ODBIĆ.A NAJCZESCIEJ SZLAEJE MI TAK WIECZOREM I W NOCY. JA JUZ JEJ WCZORAJ DAŁAM HERBATKE BO MYSLAŁAM, ZE JA BRZUSZEK BOLI A TU SIĘ OKAZUJE ZE TO NORMALNE!! WIELKIE DZIĘKI ZE PORUSZYŁAŚ TEN TEMAT LENA!!!!!!!!!!!!!!!! lol

Odpowiedz
hello 2009-04-09 o godz. 20:07
0

Ja juz nie wiem..... agawaa, moze faktycznie mam za malo pokarmu..... wczoraj bylo to samo i nakarmilam ja z drugiej piersi i wszystko bylo oki. Chyba zaczne odciagac pokarm zeby troche pobudzic laktacje....

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-04-09 o godz. 00:24
0

polecam karmienie w spokojnym zacisznym miejscu by nic maluszka nie rozpraszlo..
moj synus rowniez tak robil teraz to czasami macha nuzkami i zawsze bawi sie moim stanikiem lol a co lepsze jak chce cycy to zawsze do mnie przychodzi(a raczej raczkuje do mnie) i prubuje przyciagnac sie do piersi a jak juz jest blisko to sie wscieka ze jest zaslonieta.. a gdyjuz widzi ze mu ja zaraz dam to robi taka minke jakby sie niemogl doczekac i otwiera buzke i taka zawzietosc jest w jego oczkach ze nawet jakbym nie miala mleczka to i tak bym musiala mu dac bo jak nie to by byla niezla awantura lol najspokojniej je w nocy tylko zlapie raczka za stanik by dobrze chwycic cyce a pozniej to tylko ciaga i sobie spokojnie dalej zasypia puszczajac stanik :D
serdecznie pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2009-04-08 o godz. 22:28
0

U mnie Lena bylo tak samo - teraz coraz rzadziej. Ja zauwazylam ze mala jest bardziej nerwowa popoludniu i wieczorami przy cycusiu- mysle ze zbiera jej sie coraz wiecej powietrza w brzuszku i to ja "cisnie". J a staram sie zeby jej sie za kazdym razem odbilo- jak nie idzie to klade ja na plecki -chwilke sie poprzeciaga i znow ja biore do gory- to zazwyczaj pomaga.

Odpowiedz
Gość 2009-04-08 o godz. 22:17
0

U mnie jest Lena to samo. Ja tez na chwile przerywam, ale wtedy tak krzyczy i stęka ze za chwile dosłownie rzuca sie na cyca !! i przez te nerwy wypada jej i nieumie sobie dac rady. ale zastosuje rady dziewczyn - moze cos pomoże.

Odpowiedz
Gość 2009-04-08 o godz. 20:53
0

Lenko,
Jesteś w okresie, kiedy może karmicielkę spotkać "kryzys laktacyjny"... więc może za mało jej leci mleczka i denerwuje się Myszka...
Mam jeszcze jednego pomysła: nie jest głodna a spragniona więc kiedy na poczatku sobie popije "bawarkę" a potem mówi juz językiem ciała "dość" ta "wstretna mama" :D wpycha jej cycola na siłę...
I jeszcze jedno (bom sklerotyczka )... może poprostu zmień pozycję Lenki przy karmieniu... Julka nie lubiła gdy ją karmiłam "spod piersi" wiła się wtedy jak piskorz...

Pozdrawiam

Odpowiedz
hello 2009-04-08 o godz. 20:50
0

Wiecie co, ja tez podnosze wtedy Lenke zeby sie jej odbilo i czesto to nic nie zmienia, moze za krotko ja trzymam w pionie.... ale odbija jej sie zawsze...

Odpowiedz
ketriken 2009-04-08 o godz. 20:44
0

Lena moj maly tez ma czasami odchyły przy karmieniu (ssie sama piers), jak zaczyna sie prezyc, wsciekać to wtedy biore go do pionowej pozycji na moje ramie zeby mu sie odbilo, chwilke z nim pochodze i przystawiam do cycusia, zazwyczaj to skutkuje. czesto jest tak ze w czasie karmienia nazbiera sie w żołądeczku powietrze, które "bodzie" dzieciaczki i sprawia im bol

powodzenia w karmieniu i mozesz wierzyc ze z uplywem czasu jest coraz lepiej

Odpowiedz
Hala 2009-04-08 o godz. 20:43
0

U nas było identyko. Pomagało tylko jedno, trzeba było podnieść Wojtasa do odbicia, potem zazwyczaj jadł dalej spokojnie.
Teraz erotomamn mały mizia mnie rączką po cycuszku albo plecach, a jak jest zły to mnie ściska dziąsłami.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie