Quantcast
  • Gość odsłony: 3903

    Jak z partnera zrobić prawdziwego ojca?

    Chcialam poruszyc co nieco na temat ojcostwa. lol Bylam bardzo szczesliwa jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy i moj partner rowniez.Bardzo sie mna opiekowal przez cala ciaze i znosil moje kaprysne zachowania.Byl rowniez przy porodzie.:oMoja dziewczynka ma prawie 5 miesiecy a jej Tatus przyjechal do niej dokladnie 5 razy(ostatni raz byl 2 miesiace temu).Uwaza ze pracuje i dlatego nie ma dla Nas czasu,ja jednak jestem zdania ze to tylko wymowka.NIe dorosl do roli ojca,moze jednak jest jakis sposob zeby pokazac,ze bycie Tata to wspaniale i niezapomniane chwile

    Odpowiedzi (7)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-10, 00:20:35
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-11-10 o godz. 00:20
0

trzymajmy sie razem, wiem ze kiedys wygramy, czuje to, wtedy sie dopiero posmiejemy, narazie trzeba tyrać dla maluchów, bo tego potrzebują.

choc na dzieci sie nie liczy, to jednak może kiedys ci bedzie wdzięczne za zaangarzowanie, może nie powzoli na to abyś np miała wyobcowana starość, a tatus dzidziusia w tym przypadku jest na najlepszej drodze do tego,

masz ojciec chulał i bujał całe swe życie, walczyl w domu po nocach , to był horror, wiesz mama cichutko starała sie to trzyać jakoś , żebyśmy jakoś wyszli na ludzi choć to przy 4 dzieciach nielada wyzwanie, nieraz była u kresu sił, niraz płakała, nieraz i mnie sie pytała dlaczego, żyliśmy w tym horrorze, bo i tak trzeba było, wtedy to też było ogolne chlanie towarzystwa....................................

wiesz, przezyła to jakoś, my też wszyscy żyjemy , wiesz, teraz , choć styrana, choc ma wnuki ktore ja atakuja, to jednak my dzieci mamy do niej szacunek, za to jej cichutkie poswiecenie, staramy sie jej nie martwic, ostatnio mnie cos się prztrafiło, gdy mnie ujżała to mieła pretensje, że jej nie powiedziałem od razu, wiem że wtedy bardzo by sie denerwowała, dzis juz nie jest tak żle i nie widziała całego horroru, i jakos to zniosla bez niepotrzebnych doznań, choc sam jako dziecko wiem dużo nerwów ja kosztowałem, to jednak teraz po prostu staram sie jej nie osaczać swoja osobą, wiem że w jej wieku i po jej przejściach cenny i ważny jest spokój, wiem że lubi sie położyc w ciszy, odpoczać, czasem lubi gdy sie do niej wleci- nie za czesto, ale ma od nas jako taki spokoj...............

a "król".......................teraz siedzi i jęczy, nikt sie nie liczy z jego narzekaniem, z jego słowem, siedzi............ i cierpi, za swoje grzechy, oj oj, to jeszcze nie wszystko co go czeka tak sobie myslę, siedzi........................ i placze, ale nikt nie wierzy jego łzom, mysmy kiedys też płakali, nie mogliśmy sie wyspać nieraz nie dwa do szkoły, bylo bicie i straszenie, a mysmy sie łazmi zalewali - on tego nie chciał widzieć, ważniejsze zawsze była jego sprawy.i towarzystwo, myśmy sie patrzeli..............a on przynosil do domu niewiadomo jakie frykasy i zarł, nie jadł, tylko żarł jak swinia, takie rzeczy się pamieta.

mama była za nim glupia, lecz teraz po czasie wiem, że szkoda zachodu na takie skurwy........wo, szkoda życiowej energii, niech sie wszystko tołajdactwo goni.................razem z matka moich dzieci, może razem "pracują", matka moich dzieci nie może miec juz potomstwa - podwiazana jest, to nie musza tracic na prezezwatywy, a ty ........dziekuj bogu, że masz spokój, tak ważny podczas wychowania dzieci.

przetrwamy, silni przetrwają, żyj chwilą bo sprwaiedliwości i tak nie ma na ziemi

Odpowiedz
Gość 2013-11-10 o godz. 00:18
0

:D wszystkiemu winne używki, szczególenie alkohol. gdybym miał ci razic, to aby tatusiowi twego dziecka umilic życie, po prostu nie pij wogole alkoholu, tyle mozesz zrobic, a dziecko i bez jego łaski rośnie, może kiedys pozna własnymi oczami prawde, bez nastawiania go sztucznie, i może pomysli odpowiednio o każdym w sposób wprost proporcjonalny do zaangarzowania teraz,

nie dawaj sie, bedzie jeszcze ciężej, wiec żyj chwilą

wojtek

Odpowiedz
Gość 2013-11-10 o godz. 00:17
0

ooooska miło mi niezmiernie :)
Taka jest bolesna prawda :(
Jest jeszcze gorzej, przez wiele lat prowadziłem mały sklepik spożywczy, bardzo często przychodzili na "zakupy" tatusiowie z dziećmi. Tatuś kupuje 5 piwek, dwie paki klubowszczaków, mały woła " tatusiu kochany kup mi lizaka..." , a tata na to " nie zawracaj ...gitary..., nie mam kasy!!!!!
Płakać się chce, niejednemu przygadałem to się oburzył.

Pozdrawiam

Paweł

Odpowiedz
Gość 2013-11-10 o godz. 00:15
0

pikassp mam ochote twoje slowa wydrukowac na bilbordzie i rozwiesic po miescie :D :D :D :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-10 o godz. 00:13
0

Witam

Straszne rzeczy dziewczyny wypisujecie, ale macie rację , jaj jako ojciec dwójki to mówię. Może ja szybciej dorastałem, bo byłem do tego zmuszony, może mam inne podejście do wychowywania dzieci niż inni faceci. Jednakże sam czasami łapię się na tym, że jestem głupszy niż dzieciaki rzucające kamieniami w okna sąsiadów.

Jednak jeśli chodzi o bycie tatusiem, musiałbym wyjść z siebie, stanąć obok i uważnie się sobie przyjżeć. Bo inaczej tego nie zauważę :)

Panowie, dajcie z siebie wszystko, aby dzieci były szczęśliwe, bo przecież po to zakładamy rodziny!!!!!

Na piwko z kolegami też się znajdzie chwilka czasu, może po prostu żadziej :)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-10 o godz. 00:10
0

Aggie musze cie zmartwic niektorzy tatusiowie nigdy nie dorastaja do ojcostwa moj byly maz dalej nie dorosl a corka ma juz 21 lat ,syn 19. To taki dziwny gatunek wieczni chlopcy zapatrzeni w siebie i tylko w swoje potrzeby.Coz niekiedy jestesmy zmuszone byc i mama i tata dla naszych dzieci .

Odpowiedz
Gość 2013-11-10 o godz. 00:06
0

Wiesz dziecko to obowiązek, może on jednak nie dorósł do ojcostwa? Mój mąż ciągle wypytuje, a synek ma juz 2 latka, co z małym, jak zasnął czy wszystko ok, jak przyjeżdzam do niego do pracy pogadac wtedy kiedy synek zostaje z babcią.
Myśle ze jesli nie jest gotowy to nic na siłe. Zrazi się i będzie jeszcze gorzej.
Szkoda tylko że dziecko będzie miało jak narazie tylko mamusie.
Życzę powodzenia. Może jeszcze nic straconego. Może powinniście tez o tym porozmawiać na osobności. Tylko Ty i ON.

Pozdrawiam

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie