Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Starania i leczenie niepłodnosci
Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Gość 2009-10-07 o godz. 18:29 0

Melduje sie poslusznie na testowanku... :D Ja mam termin @ na 10 listopada... wiec jeszcze tyyyyle dni Ciezko znosze to czekania...jak chyba kazda z nas... cos mnie tam pobolewa i smyra w jajniczkach i juz nie wiem czy to przypadkiem nie @ sie zbliza duzymi krokami, chociaz nie jest to ten charakterystyczny bol. Do tego juz mam naprawde dosc brania tej wstretnej luteiny, ktora smakuje jak mydlo i ciamka sie ja okolo 40 min. Fuj!

Dziewczynki co ja bym bez was zrobila, chyba bym oszalala z nerwow...

lenka 2009-10-07 o godz. 19:03 0

Dziewczyny pomóżcie, bo nie wiem co mam myśleć. Dziś mam 32 dc i @ nie widać, wczoraj bolał brzxuch i już byłąm pewna, że zaraz przyjdzie, a tu nic. Dziś się troszkę wszystko uspokoiło i nawet brzuch przestał boleć. Podam Wam moje tempki z ostatniego tygodnia - 25dc-36,9, 26 dc-36,9, 27dc-37,0, 28dc-36,9, 29-37,0, 30-36,8, 31dc-36,6, 32dc-36,6. Przed owu mam temkę ok. 36,2. Ale biore luteinę i nie wiem jak bardzo ona fałszuje wyniki. Boję się robic testu, same wiecie czemu, poza tym nie czuje się w ciąży, ani piersi nie bolą, ani kompletnie nic.
Gin powiedział, że mam brać luteinę, aż do wystąpienia@ i że napewno się pojawi, jak będzie miała. Ale co myślicie o tych temperaturach, czy jeszcze poczekać, czy robić test. Dziś jest mój 18 pow i mam mętlik w głowie. :(

Gość 2009-10-07 o godz. 19:13 0

Magda testuj bo kroi sie tu ladna fasolka :D Ja tez biore luteine i tez boje sie ze @ przez to nie przyjdzie ale mi dr powiedzial ze jakby w terminie nie przyszla to testowac i jak wynik ujemny to luteine odstawic i czekac na @.

lenka 2009-10-07 o godz. 19:24 0

Dzięki kiki, jak sie nic nie zmieni do jutra to chyba zrobie teścik. Przynajmniej będę wiedziała na czym stoję. Za Ciebie tez mocno trzymam kciuki, mam nadzieje, że u Ciebie będzie jaśniejsza sytuacja. Życzę Ci mocno malutkiej fasoleczki.

Gość 2009-10-07 o godz. 19:36 0

Dziewczyny macie jakies wiadomości od LISKA? Coś nam umilkła. Miała wybrać sie na wizyte do gina i odezwac się. Mam nadzieje, że z nią i jej fasolka wszystko dobrze.

Lona 2009-10-07 o godz. 19:47 0

U Liska wszystko w porządku fasoleczka ma 5 tyg. super. za 2,5 tyg. idą podglądać bijace serduszko na USG.
Super, bardzo sie cieszę, że wszsytko w porządku, należy im sie po takich przejściach, słoneczko sie w końcu usmiechnęło.
Madziu oj,oj, chyba sie szykuje fasoleczka

Pozdrawiam Monia

Gość 2009-10-07 o godz. 22:38 0

Madziu nie zwlekaj tylko testuj, u Ciebie ma to tym większe znaczenie że musisz wiedzieć czy przestać łykać luteinkę czy koniecznie ją nadal brać.
U Liska wszystko oki, tak jak pisze Moni. Spotkałyśmy się już na ciężaróweczkach. lol
Kobietki - nie dopatrujcie się u siebie aż tak wcześnie objawów. One mogą ale wcale nie muszą wystąpić. Ja zanim zrobiłam teścik dzień po spodziewanej nie czułam kompletnie ale to zupełnie nic. Powiększenie i wrażliwość piersi, brzuszek itp ptrzyszły dopiero parę dni później.
Ja teraz leżę w domciu bo znów chwyciło mnie niedoleczone przeziębienie. W przyszłą środę idę jeszcze raz na usg. Byłam już w zeszłym tyg. ale pani się troszkę uśmiechnęła że to jeszcze za wcześnie, tzn. fasolka jest, prawidłowej wielkości, prawidłowo przyklejona, jajniczki ok, ale jeszcze za wcześnie było na bicie serduszka. Eh... znowu muszę cierpliwie czekać. A póki co faszeruję się czosnkiem i mlekiem z miodem - a strasznie tego nie lubię...

Gość 2009-10-08 o godz. 01:28 0

Siunia masz racje...tylko to takie trudne ale nic to - bedziemy dzielne...no i zdrowka zycze...oj jakos nie moge sie przyzwyczaic ze ty juz na ciezarowkach urzedujesz a do nas tylko czasem zagladasz... ZABIERZ NAS ZE SOBA!!!! :D

lenka 2009-10-08 o godz. 02:40 0

No to ja się wypisuję z testowanka, właśnie @ przyszła. Nawet troszkę ulgę poczułam, bo naprawdę nie czułam się w ciąży. I zaczynam nowy cykl:) bez wspomagaczy:) :) :) i z tego się najbardziej cieszę.
Kiki życzę wytrzymałości. Zobaczysz uda się ;)

Gość 2009-10-08 o godz. 03:27 0

magdus bardzo mi przykro... a juz myslalam... no nic...nastepnym razem to juz na pewno sie uda!!!!!

Gość 2009-10-08 o godz. 03:59 0

Kikuś ja w zasadzie to jeszcze bardziej z Wami niż na ciężarówkach, bo tam wśród młodziutkich fasoleczek cichutko a na wyprawki do szpitala i relacje z kolejnych dni z wielkimi brzusiorami za wcześnie. Cały czas obserwuję Was, czytam każdy nadchodzący post i stale trzymam kciuki, tylko jakoś pisać nie bardzo mam o czym. Mocno wierzę że Wam się już teraz uda i strasznie przeżywam jak któraś pisze że "@jest". Wiem że mocno się staracie a za bardzo mądrzyć się nie chcę, żeby nikt nie ocenił "że teraz to mi łatwo to czy tamto pisać". Przesyłam fluidki dzidziusiowe i obiecuję że będę z Wami dopóki Was stąd nie pozabieram. W końcu taka fajna z nas paczka się zrobiła. lol

lenka 2009-10-08 o godz. 04:21 0

Siuniu, wcale nikt nie uwarza że się mądrzysz, skąd Ci to do głowy przyszło!!!!
Jeżeli o mnie chodzi, to właśnie takie wieści jak Twoja czy Liska podnoszą na duchu. Może to troszke dziwne, ale jak wchodzę na forum, to zawsze mam nadzieje, że może któraś z Was ogłosi wesołą nowinkę. To naprawdę podnosi na duchu i daje nadzieję. Także zaglądaj do nas jak najczęściej i zabieraj na ciężarówki. ;)
Kiki, to teraz Twoja kolej na dwie kreseczki :)

Pozdrawiam Was bardzo mocno

Gość 2009-10-08 o godz. 05:48 0

No wlasnie, ja to az skacze z radosci jak ktos obwieszcza dwie kreseczki... az czasami mezus mowi ze chyba zwariowalam tak piszcze przy tym kompie :D

magda czuje ta presje :D dla mnie ten nastepny tydzien bedzie chyba najdluzszy w swiecie...no ale, co tam.

Niestety z tych nerwow tylko chodze ciagle podirytowana i wlasnie sie z mezem poklocilam i aktualnie to ja nie chce na niego nawet patrzec a co dopiero miec z nim dziecko (no moze nie zupelnie, hi, hi) :D dlatego przyszlam sie "wypisac" do was dziewczynki i jak mi przejdzie to pojde i sie z nim pogodze choc i tak nie ma racji... ale mam occhote dzis jeszcze film jakis obejrzec a samej to jakos nie bardzo... no w koncu musze sobie jakos to oczekiwanie na @ (?)umilic 8)

Siunia zagladaj jak najczesciej i wysylaj duze ilosci wiruskow ciazowych cobysmy sie wszystkie ladnie zarazily :D

Dziewczynki ktora jeszcze testuje przed 10 listopada???

annas 2009-10-08 o godz. 16:11 0

czesc

ja juz czuje @@ w powietrzu
Niestety.....

Daletgo tez po dlugiej rozmowie z mezem postanowilismy dac sobie spokoj do marca - do tego czasu sie przebadamy i mam nadzieje ze jak bedzie trzeba to jz podleczymy.
lada chwila sesja itp wiec moze uda mi sie to przetrwac

trzymajcie sie kochane . Zycze wam cierpliwosci ktorej mi zabraklo i duzo sil ( z tych takze opadlam)

Wiem ze dzidzia przyjdzie kiedy ona bedzie chciala i na nic moje placze lamenty i doly....

MAM NADZIEJE ZE JAK TU ZAJRZE W MARCU - TO ZADNEJ JUZ TU NIE BEDZIE!!!!!!!

DZIEKUJE ZA WSZYSTKO....

Gość 2009-10-08 o godz. 18:01 0

Oj annas tak nas zostawiasz Nieladnie!!! A moze to wcale nie @...

viva 2009-10-08 o godz. 18:02 0

Annos myślę, że podjeliście z mężem bardzo dobrą decyzję. Odzyskasz równowagę, nabierzesz sił do dalszej walki. Ale czy nie będziesz nas chociaż czasami odwiedzać? Przecież nie musimy gadać tylko o STARANIACH. Ta myśl nie powinna zdominować całego naszego życia (niestety u mnie tak jest, mężuś ma za złe, że myślę tylko o tym i już nawet nie potrafię się szczerze uśmiechać )
Ja prawdopodobnie też muszę zrobić przerwę- badania przeciwciał- to chyba trochę trwa, później najprawdopodobniej inseminacja. Niestety już mnie to przerasta. W każdym razie nawet siłą nie wyciągną mnie z tego wątku :D
Będzie nam Ciebie bardzo brakować dlatego proszę, zaglądaj i wspieraj nas jak dotychczas
Pozdrawiam bardzo cieplutko.

annas 2009-10-08 o godz. 18:20 0

dzieki dziewczyny
az sie poryczaylam ta pogoda do tego wszystkiego.
pewnie ze bede zagladac, nie umialabym nie, ale jako "wolny strzelec"
VIVA - trzymam kciuki. O szczerym usmiechaniu tez juz co nieco wiem;/;/
dlatego przerwa jest mi potrzebna.

Kikunia - przez dziesiec ostatnich lat juz ja znam ten ból....

Gość 2009-10-08 o godz. 18:27 0

oj annas
ja chyba tez zaczynam lapac dola... mnie tez przeraza takie zycie od owulacji do @, od @ do owu... ale ostatnie pol roku tak wlasnie wyglada. Marze o tym zeby wreszcie zajsc...juz nawet pogodzilam sie z tym ze nie uda sie tak po prostu bez lekow i innych wspomagaczy ale tez meczy mnie to ze ciagle sie nie udaje.... czy my nie zaslugujemy na dziecko??? Co jest zle??? Dlaczego???? Tez myslalam o przerwie ale jak poszlam do Novum lekarz dal mi nowa nadzieje i wiare w to ze sie uda. A jesli sie nie uda i bedziemy jedna z tych par, ktore w ogole nie moga miec dzieci Boje sie tego...

Sarka J 2009-10-08 o godz. 18:29 0

Masz racje w tym aby odstawic te wszystkie specyfiki i troche "wyluzowac" to moze nawet pomoc i to baaardzo. Jak nie bedziesz chorobliwie myslec o zaciazeniu to prawdopodobne jest ze wlasnie wtedy zaciazysz :) Ale zagladaj do nas od czasu do czasu i obwiesc nam ze wlasnioe sie udaaalo

Gość 2009-10-08 o godz. 18:31 0

Annas - przychylam się do zdania dziewczyn, decyzja w główce podjęta bardzo słusznie, ale pamiętaj nie przestawajcie się starać tak mniej więcej w tych dniach. Wiesz jak to było ze mną, staranka niby zostały odłożone, poszłam po skierowania na badanka, miałam już dość tych stresów, kombinowania kiedy i jak. No i ... nie zdążyłam zrobić badań, bo nowy cykl się już nie zaczął... Także odkładaj sobie starania na kiedy chcesz ale daj znać jak zobaczysz do marca te II piękne grube krechy.
Dzięki Kobitki - wiem że bardzo cieszyłyście się razem ze mną z tych II, czułam to i czuję nadal. Dla mnie stałyście się naprawdę bardzo bliskimi osobami i niemal cały czas myślę co u Was, kiedy następna doczeka się upragnionych II i w ogóle co nowego u was się dzieje. Będę Was na pewno odwiedzać i co dzień przesyłać Wam magiczne fluidki. lol :P lol

Gość 2009-10-08 o godz. 18:37 0

Kiki-nawet tak nie myśl . Na pewno doczekasz się dzidzi. Nie pozwolę Ci myśleć inaczej. Przecież właśnie otworzyłaś sobie wielkie drzwi do macierzyństwa kierując się do Novum. lol Masz jeszcze mnóstwo czasu, a stres i życie od @ do owu i na odwrót nic nie pomoże. Ja na własnym przykładzie przekonałam się o tym co pisze Sarka. To nastawienie na zaciążenie jest koszmarne i przez to przegrywamy na starcie. Nie zaczynajcie listopada od takich depresyjnych stanów. Proszę mi tu zacząć poruszać inne tematy a nie tylko dzidziusiowe. Bo się mamuśka na was wkurzy.

annas 2009-10-08 o godz. 18:47 0

KIKI NIE WOLNO!!!!

To ja teraz na zakonczenie powiem cos z "innej beczki" - bo czuje sie winna za ten depresyjny stan
mezuch dzisiaj wyjezdza - wiec jak to sie mowi mam w"wolne"

Wiec pierwszy raz od jakiegos czasu ruszam z babeczkami na damskie pogaduchy - idzemy do CInnamonu ( warszawianki pewnie wiedza o jaki klub chodzi) - co prawda ja za tym klubem nie przepadam ( taki snobek) ale moje kumpele sa stanu wolnego - a tam jest duzo fajnych facetow - mi jest wszystko jedno, swego juz mam wiec ide im na reke.

Zamierzam zalozyc buty na wysokim obcasie i sie lekko ogarnąc, pożegnac ta moja smutna buzke w lustrze mam nadzieje juz na zawsze...

I wierzyc ze wszystko bedzie dobrze!!!

ps. zalaczam zdjecie - zebyscie wiedzialy kto tutaj sie tak udzielal przez ostatnie 4 miechy. nie wiem tylko czy sie udalo

Gość 2009-10-08 o godz. 19:13 0

Oj dziewczynki wiem ze macie racje...ale jesienna depresja powoli mnie chyba lapie... Dobrze ze przynajmniej wam moge sie wygadac i od razu lepiej!!!! lol

annas zycze ci dzis super zabawy Ja chyba tez potzrebuje jakiegos wyjscia...no wiecie makijaz, obcisla bluzeczka szpilki i takie zapomnienie o TYM temacie... Czas skupic sie troche na sobie!!! Dobrze ze weekend sie zbliza...

viva 2009-10-08 o godz. 20:34 0

Wiesz kiki ja też czasami zastanawiałam się co wtedy gdy dzidzi nie będzie i koniec? Stwierdziłam, że tak czy inaczej przytulę "swojego" bobaska! Wiem, ze adopcja to sprawa ostateczna ale jeżeli nie będę miała innego wyjścia i nadziei, czyjś dzidziuś na pewno znajdzie u nas ciepły, spokojny dom oraz duuuużo miłości.
To nadal jest tematem tabu ale wtedy nie przejmowałabym się "co ludzie powiedzą"! Byłabym szczęśliwa i już!
Jednak póki co walczę zacięcie i cały czas mocno wierzę, że medycyna, która poszła bardzo do przodu, trochę nam pomoże!
Faktycznie pogoda i pora roku nie zachęcają do optymizmu, też dopadł mnie dół...
Muszę iść waszym śladem i wyrwać się z domku...
Aniu miłej zabawy! Cieszę się, że nas nie opuszczasz...

Basiek 2009-10-08 o godz. 20:37 0

Witajcie!
Bylam 11dc na podglądanku i byly dwa pęcherzyki 18 i 19mm . Rano o 9 zastrzyk z choraonem i od tej pory przytulanka. Dr zalecił czwartek, piątek i sobotę. Z ta sobotą to chyba przesadził, bo tempka już dzisiaj skoczyla więc jutro szanse są niewielkie. Endo w 11dc bylo 9mm.
Najbardziej boję sie by nie zrobily się znich tprbiele a to wyjaśni się dopiero we wtorek. Więc dopiero jak się okaże , że wszystko jest ok to zapiszę się na testowanko.

Dziewczyny co tu znowu za smutki??? Proszę mi je natyczmiast stąd pogonić.
Annas - baw się dobrze! Ja uwielbiam takie babskie imprezy. Zabawa jest wtedy przednia... tym bardziej, że mamy najczęściej w swym gronie zawsze jakąś spóżnioną - poszukującą lol lol lol i wtedy wszystkie staramy sie jej kogoś znaleść. Oj smiechu jest wtedy co nie miara!
Kiki - trzymam kciuki za dwie tłuste krechy. Ktos przecież musi być następny a :D :D :D Ty masz teraz najbliżej

Gość 2009-10-08 o godz. 20:38 0

No dziewczyny tylko bez smutów. Uśmiech proszę :D

Annas szkoda,że już nie będziesz nas tak często odwiedzać ale wpadaj tu do nas od czasu do czasu.

Kiki ja mam przeczucie,że już niedługo bedziesz chodziła z brzuszkiem, nie wiem dlaczego tak mam ale poprostu mam. I nie wolno ci tak myśleć, pamiętaj wiara czyni cuda.

No dobra ale mi dzisiaj też strasznie źle.Jestem chora a to akurat odpowiedni czas na przytulanka a mnie tak strasznie boli gardło, więc raczej listopad nie wyjdzie :x Choć i tak nie robie sobie nadzieji w związku z moim estradiolem. No i chłopaczki męzusia nie są rewelacyjne, no ale po leczonku może będzie lepiej, poczekamy zobaczymy, a jak nie boże ja się chyba wtedy już wogóle załamie. Chyba dzisiaj taki dzień

Gość 2009-10-08 o godz. 21:09 0

Basiek jak tempka poszla w rore no to chyab wszystkow porzadku! Pzrytulanko bylo wiec teraz to tylko czekac i czekac (czyli to najgorsze ). Licze na ciebie!!!! :D

Babel to nie dobrze ze taka chora a tu akurat TEN moment... moze jednak jakis szybciutki dzidziusiowy numerek :D

Dzien rzeczywiscie sprzyja smutkom. Niebo nad warszawa placze (chyba za nami starajacymi sie ) Bez was to bym juz dawno ryczala w poduszke lol

martwie sie ta moja prolaktynka i od rana dzis mysle ze to przez to nie wyjdzie... ech jak pecherzyki porosly i pekl jeden piekny to prolaktyna mi to wszystko namacila...

Gość 2009-10-08 o godz. 21:39 0

Niestety, nie udało się nam... betaHCG negatywne...

Pozdrawiam!

viva 2009-10-08 o godz. 21:59 0

Agatko, tak mi przykro...
Miałam nadzieję, że tym razem...
Mnie też chyba czeka IVI i nawet nie wiem czego się spodziewać...

Gość 2009-10-08 o godz. 22:12 0

oh Agatko tak mi przykro Tez mialam nadzieje ze ci sie uda... Trzymaj sie cieplutko!!!! cmok, cmok

Teraz to dopiero mam dola...

lenka 2009-10-09 o godz. 00:26 0

AGATKO bardzo, bardzo mi przykro
Trzymaj sie Słoneczko cieplutko

Gość 2009-10-09 o godz. 00:41 0

Bąbelku - mimo przeziębionka nie rezygnujcie z przytulanka. Oj, mój "gil do pasa", czerwony nochal, zero chęci na seksik zaowocowały fasolką, choć przekreślałam październik, więc.....
Ruszajcie kobietki na podbój weekendu i nie dajcie się beznadziejnej pogodzie

Gość 2009-10-09 o godz. 01:19 0

Agatko jest mi strasznie przykro

No oczywiście,że z przytulanek nie rezygnujemy

Gość 2009-10-09 o godz. 18:55 0

Oj dziewczynki dzis tempka mi spadla to chyba zbliza sie @... jednak...

Gość 2009-10-10 o godz. 01:15 0

Kiki bądź dobrej myśli. Kiedyś nastąpi taki dzień, kiedy nie będziesz się spodziewała i to będzie własnie TO!
Kochana nie wsłuchuj się tak we własne ciało. Chociaz ja zanim zaszlam tez mierzyłam temperaturkę, samoadałam się i cuda niewidy
Aż zaszłam... w tedy kiedy miałam strasznie cięzyki i wyczerpujący wyjazd, byłam w obcym miejscu, wiedziałam, ze to niemozliwe własnie teraz zajść a jednak! :)
Tobie też tego życzę z całego serca!

Lona 2009-10-10 o godz. 01:22 0

Agatko przykro mi kochana, ale jeszcze nic nie jest przesądzone, dopórkinie ma @ to jest oki, tempka widzę, że poszła w górę. Jaki był wynik bety ???
U mnie słonko zaświeciło, być może do in vitro podchodzic będziemy
w styczniu lub lutym (to juz niedługo :D ). Wybraliśmy klinikę NOVUM
w Warszawie, liczy się profesjonalizm.
Jesteśmy szczęśliwi i nie możemy sie doczekać

Buźka Monia :D

Gość 2009-10-10 o godz. 03:05 0

renika dziekuje. Wiem ze nie powinnam tak sie wsluchiwac ale naprawde bardzo sie pilnuje...to silniejsze ode mnie

Moni Novum to dobry wybor. U nas wlasnie dzis byli znajomi ktorych 3 letnia coreczka to "dzielo" Novum. Ja tez odkad tam chodze czuje sie bezpieczniej. Bardzo sie ciesze ze wreszcie cos u ciebie ruszy!!! :D

Lona 2009-10-10 o godz. 07:53 0

kiki24 napisał(a):

Moni Novum to dobry wybor. U nas wlasnie dzis byli znajomi ktorych 3 letnia coreczka to "dzielo" Novum. Ja tez odkad tam chodze czuje sie bezpieczniej. Bardzo sie ciesze ze wreszcie cos u ciebie ruszy!!! :D

Mamy nadzieję, że uda się za pierwszym razem, i już za rok będziemy tulili swoja najukochańszą kruszynkę

Monia

Basiek 2009-10-11 o godz. 06:16 0

Moni - z całego serca Ci tego życzę! Jak i wszystkim starającym się.

Agatko - przykro mi bardzo, tak ładnie to u ciebie wyglądało... może jednak żołniezyki za słabe?
Jaką mialaś betę? Póki nie ma @ jest jeszcze nadzieja...

Kiki - niestety niedawno przeczytałam, że wysoka prolaktyna działa niemal jak srodek antykoncepcyjny :( ja też mam z nią problem. Teraz jest mój drugi cykl z bromergonem. Na tyle dlugo biorę już bromergon ( od 6dc ubieglego cyklu), że mam nadzieję, iż w tym cyklu Prl nie zakłóci mi już owulacji. Sama już nie wiem... pobolewa mnie czasami jajnik - i już sobie wymyslilam, że może pęcherzyki nie pękły i dlatego mnie boli. Robię się nerwowa... a wizyta dopiero we wtorek. :(
Bedę spokojnie czekać na efekt jeśli okaże się, że jest ok.
Tymczasem jestem pelna niepokoju...
Pozdrawiam

Gość 2009-10-11 o godz. 15:54 0

Basiu myślisz że te pobolewajace jajniki to efekt niepękniętych pęcherzyków? No to dałaś mi do myślenia, bo mnie ciągle bolą jajniki w drugiej połowie cyklu, a ostatio gin zasugerował że do owulacji u mnie prawdopodobnie nie dochodzi :( . Nie wiem sama

Basiek 2009-10-11 o godz. 16:53 0

Asiszko, nie wiem czy bol jajników jest od niepekniętego pecherzyka. Nie sugeruj się tym co napisalam , ja tylko gdybam... a jajnikczki mogą pobolewać z różnych powodów, najczęściej w trakcie stymulacji, kiedy intensywnie pracują. Jeśli Twój dr stwierdził u Ciebie cykle bezowulacyjne to pewnie następnym krokiem będzie stymulacja owu np clostybelgytem
( w skrócie Clo)
Pozdrawiam

aniutka 2009-10-11 o godz. 19:06 0

Cześć kobitki.
U mnie 20 dzień cyklu chodzę zła jak osa już zdążyłam dwa razy pokłócić się z mężem no i odrazu pogodzić ale i tak nic mi nie pasuje nikt nie robi nic tak jak powinien nic nie leży i nie stoi tak jak powinno i ogólnie nic mi nie pasuje mam tylko nadzieję że ten chumor to nie zwiastun @
Staram się nie obserwować i nie szukać objawów fasoleczki ale to niestety bardzo trudne. Teraz przede mną najtrudniejszy czas czekania ale mam nadzieję że z Wami jakoś to szybko zleci.
Pozdrawiam bardzo gorąco.

Gość 2009-10-11 o godz. 19:08 0

Basiek trzymam kciuki zeby jednak pekly!!!
A co do prl to ja wiem ze ona hamuje owu, ale ja mialam stymulowana owulacje, byl pecherzyk i pekl. Nigdzie sie nie doczytalam jak moze dzialac jesli do owu dochodzi poza tym ze moze jej podwyzszony poziom powodowac poronienia.

Gość 2009-10-11 o godz. 23:44 0

Dziewczyny Kochane, dziękuję za wsparcie! :)

Betę miałam ujemną.
Już nadeszła @...

Byliśmy na wizycie u doktora - w styczniu podchodzimy do ICSI :D
To głównie dlatego, że mamy słabiutkie i leniwe plemniki

Pozdrawiam! :D

Gość 2009-10-11 o godz. 23:48 0

Dziękuję Basiu za pocieszenie. Chyba rzeczywiście za dużo myślę, ale sądziłam że z moją owulacją jest wszystko ok sądząc po wykresach. Poza tym czuje dosyć silne bóle owulacyjne i byłam pewna że pęcherzyki pękają jak powinny. Nie wiem głupieję już od tego wszystkiego i swoich czarnych myśli. Chyba przycisnę swojego gina żeby zrobił monitoring cyklu, wiem że te kilka cykli starań to niewiele, ale nie cierpię tej bezczynności :(

Gość 2009-10-12 o godz. 00:16 0

Agatko trzymaj sie kochana... w styczniu to juz MUSI sie udac

viva 2009-10-12 o godz. 17:56 0

Agatko na pewno styczeń będzie twój
Mam do Ciebie pytanko. Mogłabyś mi napisać jak wyglądą inseminacja? Jak należy się do niej przygotować? Chyba przez mój wrogi śluz czeka mnie już niebawem. Nie mam pojęcia czego się spodziewać a spotkanie z ginem mam dopiero za kilka dni. Mam nadzieję, że to mi pomoże, a jak nie? Już jestem pełna obaw...
Pozdrawiam gorąco!

Gość 2009-10-12 o godz. 21:04 0

Viva ja miałam IUI na cyklu naturalnym - bo ja normalnie jajeczkuję i pęcherzyki mi same pękają - moja inseminacja wyglądała mniej więcej tak:
1. rano pobierają nasienie od Męża (ok. 2 godziny przed terminem inseminacji)
2. obrabiają nasienie laboratoryjnie (wirują, zagęszczają itp)
3. sam zabieg trwa 5 minut - cewnikiem podają nasienie do macicy pod kontrolą USG
4. nie boli!
5. trzeba poleżeć 10-15 minut po zabiegu
6. do domu, żyć normalnie
7. dwa dni po zabiegu zacząć brać luteinę vaginal
8. czekać 14 dni i potem zrobić betaHCG z krwi

W przypadku, kiedy są problemy z owulacją - cykl jest stymulowany hormonalnie - zwykle Clostibegytem lub Menogonem, pod kontrolą USG lekarz sprawdza, jak rosną pęcherzyki, a potem na 24 godziny przed zabiegiem podają zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka.

Ale to już lekarz osądzi, co w Twoim przypadku jest konieczne - ja nie znam takiej procedury z autopsji, bo nie musiałam.

Powodzenia! :D

viva 2009-10-12 o godz. 22:22 0

Dzięki Agatko za odpowiedz.
U mnie też jest w porządku z owulacją więc prawdopodobnie będzie to wyglądało tak jak u Ciebie. Mam problem z wrogim śluzem i musimy tą barierę ominąć.
Czy u Ciebie oparto się tylko na monitorowaniu cyklu? Chyba trochę ciężko uchwycić odpowiedni moment? Pewnie po zastrzyku na pęknięcie pęcherzyka jest dużo prościej. A może się mylę? A co z przytulaniem? Ile dni wcześniej należy z niego zrezygnować aby plemniczki były wystarczająco silne?
Przepraszam, że Cię tak zanudzam ale sama wiesz ta ciekawość...
Przesyłam buziaki.

Basiek 2009-10-12 o godz. 23:26 0

Agatko - dzięki za taki dokładny opis, mnie pwenie też się przyda.

Bylam dzisiaj u dr sprawdzić czy moje dwa pęcherzyki pękły I pękły!!! Kamień spadł mi z serca. Wprawdzie u mnie pęcherzyki też same pękają ale ten cykl był stymulowany więc dr kazał wziąć zastrzyk na wszelki wypadek.
Teraz zostalo tylko czekanie, albo raczej łudzenie się, że coś z tego wyjdzie, bo endo tylko 8.8mm - nie uroslo :(
Oczywiście dr stwierdził, że szansa jest ale... lepiej się nie nastawiać.
Ponieważ brałam choragon (hcg) na peknięcie pęcherzyków, to test sikany może mnie oszukać. Dlatego mam w 26dc zrobić bhcg z krwi i by bylo ok, wynik powinien być powyżej 20.
Powyżej 20 ... - dla dla mnie jak zdobycie K2 za ostatnim razem i jeszcze poprzedno mialam... mniej niż 0.100
Narazie są dwa ciałka żółte i endo 8,8mm. Niby ok ale mialam już taką sytuacje i endo 13mm i... NIC
Dlatego rozmawialam dzisiaj z dr o IUI. Ustaliliśmy, że jeszcze dwa cykle stymulowane (chce dopasować wzrost pęcherzyków do endo), oprócz tego, czyli razem trzy. Potem IUI - maksymalnie trzy razy a potem jek nie będzie efektu - in vitro.
I za to cenię mojego dr - przynjmniej ma jakąś wizję, strategię działania, wiem na czym stoję, nie owija w bawełnę, mówi wszystko konkretnie i przede wszystkim jest cierpliwy. No i w tym wszystkim - jeszcze się uśmiechnie.
Pozdrawiam

Gość 2009-10-13 o godz. 00:51 0

Basiu a po jakim czasie od ewentualnej owulacji można sprawdzić czy pęcherzyki pękły i zrobić USG?

Gość 2009-10-13 o godz. 01:30 0

Basiu a moze jednak tym razem wszystko bedzie dobrze... Trzeba wierzyc i byc dobrej mysli, choc to bardzo trudne (wiem dobrze!). Trzymam mocno kciuki!!!

U mnie niby tez bylo ok. Mialam podobne endo i ogolnie, ladny pecherzyk, ktory pekl i tez nie wyszlo. Jesli okaze sie ze nasienie meza jest oki to tez nie wiem co dalej... Moze tez inseminacja???
A czy inseminacje robia przy takim no dosc cienkim endo??

Basiek 2009-10-13 o godz. 17:13 0

Asiszko, sprawdzanie czy pęcherzyk pękł to nic innego jak monitoring cyklu. Po prostu w okresie okoloowulacyjnym ( ja mam dość krótkie cykle, więc jest to między 10-13dc) robi sie usg. Ja mialam pierwsze 11dc i pęhcerzyki były juz spore.
Kolejne usg bylo w 17dc - po to by sprawdzić czy oba pekly i dopiero po upewniemiu się moglam zacząć brać luteinę. Na pewno sama orientujesz sie, kiedy mniej więcej jest owu. Trzeba więc zacząć obserwację przed, w trakcie i po, by sprawdzić czy wszystkie pecherzyki popekaly. Jesli masz stymulowaną owulcję np Clostybelgytem (clo), cykl powinieni być bezwzględnie monitorowany. Porozmawiaj o tym ze swoim lekarzem. Tylko taki dokladny monitoring pozwoli dr zorientować się w twoim cyklu, co i jak i dobrać odpowiedznią dawkę leków, zobaczyć jak na nie reagujesz itp... no i ty będziesz wiedziala na czym stoisz.

Kiki - mężunio musi koniecznie zbadać żołnierzyki, inaczej będzie to caly czas gdybanie. Zakładając, że będzie ok... to co dalej??? Ja bym sprawdziła jeszcze raz prl - czy spadla. I hormony tarczycy - czy nie ma niedoczynności, która bardzo przeszkadza w zajściu w ciążę.
( jeśli w tym cyklu mi się nie uda - to na pewno je zbadam)
Czy mialaś już HSG??? Tj badaną drożność jajowodów??? To podstawowe badanie - bez tego nawet nie ma co myśleć o IUI. Zaczynasz nowy cykl, może warto zrobić, biocenozę pochwy i OB - przystapić do tego badania. Robi się je do 10dc - pod warunkiem, że biocenoza i OB są w porządku. Ja w planowanym cyklu musialam odpuścić HSG, bo było za dużo bakterii. Podleczylam je do końca cyklu i już w następnym bylo ok i mialam HSG.
A tymczasem u mnie nic się nie dzieje, mimo brania od wczoraj luteiny, tempka niższa niż w ubieglym zupełnie naturalnym - bez leków- cyklu. I znowu zastanawiam się, czy nie schować termometr w mysią dziurę, bo zaczynam się stresować...
Pozdrawim

Basiek 2009-10-13 o godz. 17:26 0

Kiki - pytsz jeszcze, czy IUI robią przy takim cienkim endo??? To zalezy od lekarza, dla jednego 8mm to cienizna a dla drugiego ok. Generalnie specjaliści określają dolna granicę w ktorej może zagniezdzić się zarodek na 7mm. Ale wiadomo... szanse są - ale marne. Po prostu jest to możliwe, ale rzadko się zdaża. Zalezy też od kobiety - jesli jest zawsze u niej endo miedzy 4 -6mm i nagle podrośnie do 8 - 8,5 mm - to jest super i lekarz prowadzący ją, na pewno IUI zrobi.
Myślę, że w Twoim przypadku, jeśli mialaś endo w okolicach 8 -8.5mm to jest ok i inseminacja by się odbyła.
Słyszałam ostatnio wersję, że endo ma cos wspolnego z ogolną budową, posturą kobiety. Ponoć te drobniejsze mają mniejsze (cieńsze) endo niż kobiety ... duże...ale czy to prawda??? Ja potraktowalam to jako ciekawostkę
A i wiecie co??? Postanowilam schudnąć parę kilogramów. Nie myslcie , że jestem gruba. Ważę 60kg - ale pomyslałam że pozbycie się kilku kg dobrze mi zrobi - poprawi nastrój :D

annas 2009-10-13 o godz. 17:36 0

Basiu- apropos chudniecia....
Ja mam 169 cm wzrostu i waze niecale 55 - kiedys bylo 61....Odkad zaczelam jesc wszystko i sie nie odchudzac - schudlam lol A cale zycie przedtem bylam "na diecie" lol lol

Jednak chyba cos w tej psyche jest.....

Gość 2009-10-13 o godz. 19:33 0

Viva u mnie poza monitorowaniem cyklu USG (przed owu i w dniu IUI) było robione badanie LH z krwi żeby uchwycić moment "piku LH" który następuje 24-36 godzin przed owulacją. Krew pobierali mi przez trzy dni z rzędu rano, doktor codziennie dzwonił z wynikami - najpierw było za niskie, a trzeciego dnia skoczyło 10-krotnie i doktor zarządził IUI na następny dzień rano po tym "piku".
"Pościliśmy" przez 6 dni przed IUI, z tego co czytałam - zaleca się post 5-6 dni ale nie dłuższy, bo potem parametry nasienia spadają. Jeśli nie macie kłopotów z plemnikami (my mamy), to możecie pościć tylko 3-4 dni, ale to niech już Wasz lekarz zarządzi.
Na USG w dniu IUI pęcherzyk miałam już pęknięty, ale dr powiedział, że jest tuż po pęknięciu.
Zresztą przy poprzednim IUI miałam pęcherzyk jeszcze nie pęknięty, duży ~24mm i też się nie udało. Więc nie ma reguły.
Co do endo - za pierwszym IUI było 13mm, za drugim 11mm - doktor cieszył się, że grube - a i tak nic z tego.
Powtarzam - nie ma reguły! Poza tym, nie przejmujcie się, bo wiem po sobie, że im bardziej się chce, tym bardziej się nie udaje, o!

Pozdrawiam! :D

Gość 2009-10-14 o godz. 08:14 0

Basiek dzieki za te wszystkie informacje. Hormonki tarczycy robilam - mam w porzadku. Dzis rano robilam testosteron, FSH i LH - wedlug wskazan lekarza, a mezus miala badanko nasienia i test MAR (co to?). Jezu jaki mialam z nim cyrk rano bo sie tak tym denerwoawal. W poniedzialek wyniki i wizyta u dr. Oczywiscie musze zrobic czystosc , cytologie i posiew z kanalu szyjki i badanie w kierunku chlamydii, bo to tez mam na tej mojej magicznej kartce od mojego dr. Poki co nie wspominal o HSG...zapytam go w poniedzialek...
Tempka sie nie martw...trzymam kciuki za twoje zafasolkowanie :D

vergangenheit 2009-10-14 o godz. 21:39 0

Kiki, ja też nie miałam HSG, niestety z bardzo prostego powodu: wyniki nasienia od razu zakwalifikowały nas do ICSI - średnia przyjemność Tego Wam nie życzę i trzymam kciuki za wasze dobre wyniczki :)

Agatko, niestety jeszcze nikt nie przechytrzył natury. W normalnym cyklu u wpełni zdrowej pary szanse na ciążę to 20-25%, przy inseminacji połączonej ze stymulacją ok. 15-20. Więc najczęściej trzeba próbować kilkukrotnie - choć są szczęściary, którym za pierwszym podejściem się udaje :)

No a my czekamy. Nie wiem, czy wam pisałam, ale w styczniu chcemy zacząć z drugim ICSI. Na razie robiliśmy badanie nasienia - n- ty raz - niestety bardzo kiepsko wypadło. Tak więc na razie czekamy, ale za Was wszystkie zaciskam mocno piąstki :)

Gość 2009-10-14 o godz. 22:58 0

Oj Cathleen modle sie zeby wyniki mezusia byly w porzadku. Ciesze sie ze juz w styczniu zaczniecie przygotowania :D Oby tym razem wszystko przebieglo pomyslnie!!!!

Gość 2009-10-22 o godz. 05:31 0

Czesc Wam wszystkie dziewczyny
Alez ja sie od was naucze wiele pozytecznych rzeczy.Jak tylko wreszcie pojde do lekarza to bede w stanie mu powiedziec dokladnie jakich badan od niego wymagam.Jesli mi mozecie powiedziec czy posiew,badanie czystosci i cytologie robia za 1 razem czy trzeba sie umawiac na kazde z nich osobno?Ile sie czeka na wyniki?Z gory dzieki Wam wszystkim za odpowiedz i przesylam kazdej z osobna pozytywna energie.PApa

Sarka J 2009-10-22 o godz. 18:32 0

Wpisuje sie na grudniowe testowanko, jeszcze dokladnie nie wiem kiedy to bedzie, zobaczymy kiedy przyjdzie @ ale juz wiem na pewno ze ten cykl poszedl na straty bo dzis testowalam i wielkie NIC :(

Gość 2009-10-23 o godz. 09:01 0

nie lam sie sarka!NIE jestes sama!Ale pamietaj ze to w koncu nadejdzie i bedzie wielki brzusio a potem mala sliczna dzidzia:-) :D Caluski i do nastenego maila Papa

Sarka J 2009-10-23 o godz. 19:04 0

Tak Monisiu na szczescie Wy jestescie i Wasze wsparcie tu na forum jest ogromnie potrzbne lol
Monika z tego co wiem to wyniki te robia za jednorazowym pobraniem wymazu. Bynajmniej ja tak mialam z stopniem czystosci pochwy i z cytologia ale nie jestem pewna co do posiewu, ale wydaje mi sie ze tez razem. A po Ci ten posiew

Iweta 2009-10-25 o godz. 14:33 0

Mam pytanie dotyczące wizyty u ginekologa. Chciałabym sie dowiedzieć, jakie on powinien mi zlecić teraz badania, żeby zobaczyć dlaczego nie zachodze w ciążę? A jeśli czegoś mi nie zleci co napiszecie, to mam sie sama go o to zapytać? Czy wypada mowić lekarzowi, co ma zrobić?

Gość 2009-10-25 o godz. 17:41 0

Hmm Iweta ja bym zaczela od monitorowania cyklu, zeby sprawdzic jak pecherzyki rosna, a w miedzy czasie badania hormonow (prolaktyna, hormony tarczycy, progesteron) no i moze niech mezus przebada nasienie.

Eire 2009-10-26 o godz. 15:56 0

Hej hej
witam was po przerwie z nowej pracy. w której mam na szczęście dostęp do netu i wogóle jak na razie praca jest 8) .ale dzisiaj to dopiero drugi dzień.
ja z testowania moge spokojnie zrezygnować w tym miesiącu a i starania o dziecko definitywnie odkładamy z Robertem na min 6 miesięcy a potem zobaczymy co się będzie działo.
W tym cyklu drugi raz brałam luteinie ale prawie cały cykl miałam coś jkaby plamienia tzn. śluź zabarawiony krwią i nie wiem na ile jest to normalne.napiszcie mi czy wy też tak miałyście?

annas 2009-10-26 o godz. 17:06 0

Witaj EIRE
Cieszymy sie ze udalo sie znalezc prace!!! I ze znowu jestes z nami. Brakowalo nam Ciebie!!!
pozdrowionka

Eire 2009-10-26 o godz. 17:27 0

Hej Aniu, mi Was też w końcu jestem na maksa uzależniona i nie mogę tu nie zajrzeć mi iż teraz nie bardzo jestem w temacie zachodzenia w ciąże no ale samo wasze towarzystwo przyciąga. Napiszcie mi może w skrócie co i jak u Was w kwestii dzidziusia bo nie mam za bardzo czasu aby czytać wszystkie posty.
Pozdrawiam

annas 2009-10-26 o godz. 18:31 0

U mnie rozniez odloznone konkretne staranka - musze odpoczac psychicznie - a poza tym czeka mnie Sylwester na Cyprze wiec podrroz samolotem gdyby cos...bylaby niewskazana...Wiec czekamy do lutego- marca. Do tego czasu chce zbadac sobie na spokojnie hormony, i ew inne badanka - zeby pozniej na spokojnie przystapic do dzialania:)

Gość 2009-10-27 o godz. 00:13 0

witaj eire
Bardzo sie ciesze z powodu tej twojej pracy :D Chyba Mikolaj jednak juz zaczal spelniac swiateczne marzenia...

wik 2009-10-27 o godz. 14:36 0

Spełniło się moje marzenie!!!
II
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Lona 2009-10-27 o godz. 15:01 0

WIK GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!!!!

Spokojnych szczęśliwych 8 miesięcy :D

Monia

Eire 2009-10-27 o godz. 15:55 0

ale wysyp w tym miesiącu

WIK gratuluję i wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :D

evic 2009-10-27 o godz. 17:16 0

Ale tu u Was przyjemnie :) . Ja zaczynam nowy cykl ale, byc może ,tym razem coś się przytrafii :o :D

annas 2009-10-27 o godz. 17:22 0

Niesamowite to listopadow szalenstwo
WIK- gratulacje!!!

TO CUDOWNIE - ILE DZIEWCZYN OSTATNIO ZASZLO W CIAZE!!

Gość 2009-10-27 o godz. 17:40 0

A ja mam nadzieje ze po wczorajszym pregnylu pekly wszystkie pecherzyki i od jutra na testowanku.... :D

Eire 2009-10-27 o godz. 19:00 0

no ja też jestem w szoku,wygląda na to,że nie długo zosatnę tutaj sama...
chociaż nie Ty Aniu chyba też jeszcze ze mną tu troszkę pobędziesz co

Gość 2009-10-27 o godz. 19:12 0

Eire
Nie martw sie , nie zostaniesz sama. Ja tez jestem na poczatku cyklu....

Gość 2009-10-27 o godz. 19:16 0

Kiki trzymam kciuki za Twoje pęcherzyki, przecież my też musimy wkrótce opuścić to forum i przenieść się na ciężaróweczki

Eire 2009-10-27 o godz. 20:10 0

Zebra tylko ja nie dość,że na początku cyklu to jeszcze wogóle nie mogę się starać...eh...
aiszka widze,że ten cykl zaczęłyśmy razem
kiki no właśnie nie nudzi Ci się już na tym forum weź się kobieto do roboty i zmykaj na ciązówki

Gość 2009-10-27 o godz. 20:57 0

Czesc Dziewczyny!!!
Jak czytam o tylu II kreseczkach to normalnie az sie lepiej na sercu robi :D GRATULUJE BARDZOOOOOOOOOOOOO :D
Ja za tydzien w piatek jade do mojego męzulka na przytulanko i moze dołącze Trzymam kciuki na NAS WSZYSTKIE!!!!

Gość 2009-10-27 o godz. 23:39 0

Eire ja niestety w tym cyklu trochę odpuszczam, za to następnym bierzemy się do roboty, ale mam wrażenie że przez tą przerwę w staraniach nabrałam trochę dystansu. To chyba dobrze...Życzę Wam wszystkim szybkiego opuszczenia tego forum :)

Gość 2009-10-27 o godz. 23:42 0

Rzeczywiście Eire idziemy łeb w łeb. Widziałam że Paluszek idzie równo z nami. Oby Wam się udało tym razem, kto wie może i mi przytrafi się jakaś "wpadka" :D

Gość 2009-10-28 o godz. 00:45 0

No wlasnie Iwetko to dobre pytaie!Ja tez mam zamiar teraz zapytac lekarza o badania tylko wciaz sie zastanawialam jakie:-) Kochana Sarko wlasciwie to nie wiem od czego zaczac.Z tymi badaniami i wogole.Caluski

lenka 2009-10-28 o godz. 02:31 0

Eire nie martw się sama nie zostaniesz na wątku, ja jeszcze będę tu pewnie dłuższy czas. Jestem w podobnej sytuacji jak Ty - zaczęłam tydzień temu nową prackę :D .
Jeżeli chodzi o staranka, to sppoczęły na panewce. Walczę z torbielą, która nie chce sie wchłonąć i pewnie sobie powalczę, bo małpa wciąż rośnie

Gość 2009-10-28 o godz. 02:55 0

Asiszka

Jest nas wiecej :) - ja tez ide z Wami leb w leb

[url=http://www.fertilityfriend.com/home/77b09]

Gość 2009-10-28 o godz. 03:14 0

Zeberko powodzenia, obyś została wrześniową mamusią :D

Gość 2009-10-28 o godz. 03:23 0

Czego i Tobie zycze Asiszko :) :) :)

[url=http://www.fertilityfriend.com/home/77b09]

Basiek 2009-10-28 o godz. 05:53 0

Vik - SERDECZNE GRATULACJE!!!

Jak zrobiłaś suwaczek? Mnie nie wychodzi...

Gość 2009-10-28 o godz. 07:33 0

Oj dziewczynki, fakt ze troszke juz nudno tak ciagle na tych starankach...ale co zrobic. Ja w kazdym razie tez sie na razie nigdzie nie ruszam bo ten cykl jak juz pisalam wlasciwie do staranek nie zaliczam. Stymulacje zaczelismy pozno i raczej nie licze na cuda, zwlaszcza z moim endo. Moze grudzien bedzie naszym miesiacem...

Basiek a co u ciebie??? Jak sie czujesz???

Eire 2009-10-28 o godz. 17:35 0

no to widzę,że kilka z nas będzie być może testowała w tym samym czasie. my z mężem postanowiliśmy iść na tzw żywioł tzn nie zabezpieczamy się ale jesteśmy troszkę bardziej ostrożni między 15 a 18 dc w końcu jeśli dzidzia będzie chciała przyjśc teraz to nie możemy jej tego blkować no nie?
w ramach odstresowania się od starań zapropnonowałam spotkanie forumowiczek z warszawy i okolic gdzieś w połowe grudnia np.10 lub 17 co Wy na to

Gość 2009-10-28 o godz. 17:46 0

No to jestem pelnoprawnie na testowanku :D Wlasnie wracam z usg - pecherzyki popekaly, sluzowka nadal nie najlepsza (7mm) ale ponoc ta progynova ma pomoc...poki ewentualna dzidzia bedzie chciala sie zagniezdzic w niej jest jeszcze troche czasu wiec moze cos tam jeszcze wzrosnie. No i oczywiscie luteina (fuj)...

eire jestem jak najbardziej za spotkaniem!!! :D

Eire 2009-10-28 o godz. 20:58 0

kiki no to bardzo dobre wieści mam nadzieję,że śluzóweczka stanie na wysokości zadania

JEŚLI CHODZI O SPOTKANIE TO SZCZEGÓŁY NAPISAŁAM NA WĄTKU: SPOTKANIE FORUMOWICZEK WIĘC TAM CZEKAM NA SUGESTIE

Basiek 2009-10-28 o godz. 21:59 0

Witajcie!
Ale się porobiło, tyle ciężarówek, mam nadzieję, że i pozostałe, juz niedlugo testujące, szybciutko do nich dołączą :D

Kiki - pregynova na pewno pomoże, trzymam kciukasy!

Ja sie trochę denerwuję - dzisiaj trochę a jutro pewnie bardzo. Mam wizytę o 10:30 ale juz o 7 oddaję krew na badania. I znowu: progesteron, estradiol i bhcg. A każdy taki zestaw 77zł - och byleby tylko wszystko ok było. Nie mogę pozbyć się niepokoju! Czuję się ogolnie ok. trochę mnie mdli, czasami mniej czasami w ogole, bolą piersi pewnie od takiej dawki luteiny. Ciekawa jestem co powie dr, czy zrobi już usg? Chyba ciągle jeszcze za wcześnie. Trzymajcie kciuki by beta ładnie urosła.
Pozdrawiam

Basiek 2009-10-28 o godz. 22:02 0

Czy ktoś mi poradzi jak zrobić suwaczek???

Eire 2009-10-28 o godz. 23:05 0

Basiek oczywiście trzymam kciuki za Twoją betę Tak więc spokojnie wszystko będzie ok tylko się nie stresuj nie potrzebnie i nie denerwuj :D

Gość 2009-10-29 o godz. 00:04 0

Basiek na pewno bedzie dobrze!!! Oczywiscie trzymam kciuki za bete i zeby rosla jak szalona. wspoilczuje ci takiej dawki luteiny bo to ochydztwo pierwszej klasy lol

A mnie cale podbrzusze boli, to chyba od tych popekanych pecherzykow. Nie wiem czy to dobrze... nawet zastanawiam sie czy nospy nie wziac...

Basiek 2009-10-29 o godz. 04:03 0

Wszystkim Kasiom - najlepsze zyczenia imieninowe :D

Kiki - brzusio pewnie boli po peknięciu pecherzyków, ja odczuwalam przede wszystkim kłucie w jajniku, po kilki dniach lekkie cmienie tak jak na @, potem oczekiwanie do 26dc, ale w 25 miala nadejść @, cały dzień bolał mi nawet porządnie brzuch, nosilam z sobą podpaski, bo bylam pewna, że @ przyjdzie - nie przyszla, czego i Tobie jak i innm strającym się z całego serducha życzę :D

Ja jutro od rana będę miała godziny grozy... badania, wyniki, wizyta u dr... już teraz jak o tym myślę, to czyję skurcz w żołądku...
Rany, jak się boję...

Gość 2009-10-29 o godz. 05:12 0

Basiek teraz juz mi troche lepiej. W koncu jeszcze nigdy nie udalo mi sie wyhodowac az trzech pieknych pecherzykow :D wiec moze to jest efekt.
Nie stresuj sie tymi badankami, mocno trzymam kciuki, daj znac jak juz bedzie cos wiadomo.
ps. i dziekuje za zyczenia imieninowe :D

Pozdrawiam Kasia

Iweta 2009-10-29 o godz. 14:48 0

Mnie okropnie boli brzuszek, wczoraj miałam takie mdłości, ze myslałam że nie wytrzymam i ruszę do toaletki. Potem pojechalismy do znajomych i trochę mi przeszło, ale jak wieczorem kładłam się spać, to podbrzusze mi mało nie eksplodowało. Co to mogło byc, to nie wiem. Dzis rano podbrzusze też boli jak na okres, ale to za wcześnie na @. Spac mi sie chce bardzo, może to przez stres.
A jutro urządzamy ze znajomymi andrzejki. Chcemy poszaleć, pooglądamy jakis horror na DVD i popijemy.Ja troszke mniej, ale tylko winko.
Na sylwestra mamy juz wynajęty pokój w górach koło Żywca i to mnie ogromnie cieszy. Moze wtedy coś zaskoczy...

Odpowiedz