Quantcast
  • Gość odsłony: 54536

    Jakie są zasady rejestracji do ginekologa w publicznej placówce zdrowia?

    Mam bardzo banalne pytanie, a mianowicie jakie sa zasady rejestracji dolekarza specjalisty ginekologa w publicznej placowce zdrowia, toznaczy jakie dokumenty powinnam miec i w ogole. Nigdy dotad nie korzystalam ztakich porad lekarzy stad moje pytanie, zawsze jak cos to tylko korzystalam zwizyt u lekarza rodzinnego, a na prywatnego lekarza aktualnie mnie akurat niestac. Czy rejestracja do ginekologa odbywa sie tak samo jak rejestracja dorodzinengo ? Mam nadzieje, ze ktos sie pofatyguje i odpowie mi na to mojebanalne pytanie, z góry dzieki !

    Odpowiedzi (16)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-25, 16:38:00
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-11-25 o godz. 16:38
0

czesc skad jestes?bo tak czytam i wydaje mi sie ze to moja przychodnia na chelmie tez na dole jest jedna rejes a na gurze druga pozatym tez chodza sobie do pracy kiedy chca:-)

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 15:19
0

aaa i oczywiscie wszytkie badanie postaram sie zrobic, nie maz zadnych watpliowsci co do konieczosci ich wykonania.

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 15:15
0

hejka

A wiesz, zapytalam sie jej, czy nie powinnam sie wczesniej wyleczyc z tej nadzerki zamin zaczne brac antykoncepcje, a ona powiedziala, ze to z soba nie koliduje, i nie ma zadnych przeciwskazan, Bo i tak okres mi przypada na ok 12 listopada, wiec juz do tego czasu powinnam sie podleczyc, a po zakonczeniu okresu mam dalej uzywac tych tabletek dopochwowych, az do zakonczenia opakowania. Bynajmniej to dobrze zapamietalam, bo stres, wcale nie az taki wielki- teraz to wiem, wytworzyly wielka dziure w mojej glowie i nie wiem dokladnie jak nalezy brac tabletki anty, ale to sobie poczytam.

A wiesz, tez jej nie ufam, jak cala wizyta trwala kilka chwil, moze i pani bardzo przyjemna, ale nie czulam, ze sie o mnie jakos troszczy.
Dlatego tez pojde do lekarza prywatnego, jeszcze nie teraz, musze sobie odlozyc troche kasy, ale juz z wiekszym spokojem do tego podejde, i co jak co jakas tam opieke teraz mam, wiec nie jest az tak zle,

Za niedlugo jak sie tak obiegam po lekarzach to tez bede mogla pomagadac takim nieuswiadomionym "Sierotkom" (ja sie tak czulam), a to sie wiaze z robieniem dobrych uczynkow:D

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 14:19
0

Widzisz nie mówilam, że będzie okey.
A dała Ci skierowanie na badanka zanim przepisała antykoncepcję?
Bo jeśli nie to nie ufałabym jej - ja mam przez takie przepisanie antykoncepcji stttttttraszne problemy, obym z tego wyszła.
Nadżerkę powodują tabletki antykoncepcyjne, więc dziwie się, że nie wyleczyła jej najpierw zresztą dziwne, że pieczenie i swędzenie powoduje nadżerka.
Kasiu ja na twoim miejscu zrobiłabym - Badanie czystości pochwy. Te badanie jest po to by stwierdzić czy nie mam jakiś stanow zapalnych lub infekcji. tabletki powinna przepisać tak jak napisałam już zdrowej Kasi a nie z nadżerką. Bo może ci sie powiększyć a następny krok to wymrażanie. Nie chcę Cię straszyć ale ja byłam u tylu specjalistów i niestety żaden mi nie pomógł a wręcz przeciwnie pogorszył mój stan .
Nie denerwuj się tym co napisałam tylko Cię ostrzegam.
Zrób czystość - w każdym labo (koszt ok. 25 zł) i będziesz wiedziała co i jak.

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 13:35
0

Hej

No i juz jestem "po" :D

Lajcik straszny byl, badanie nie trwalo nawet minuty, pani symaptyczna, ale powiedziala, ze mam nadzerke, dała mi CLORIMATOZOLUM (2zl) i Gyno- Feminazol ze 4 zł kosztował, do tego dala mi tabletki anty- Hormonet.

Mam isc za 2 m-ce na cytologie. Nie zbadała mi piersi a ja zapomnialam z tego wszytkiego.

Bylo milo, sympatycznie i bardzo krotko. Jak na 1 raz jestem pozytywnie zaskoczona. Ale nie czuje sie jakos dumna z siebie, bo juz jakos sie nawet strasznie nie nastresowalam. Jest fajnie.

A jak mojemu chlopakowi powiedzialam, ze mam nadzerke to mi odpowiedzial: "To czegos sie tak nażarła?" buahahahah

Dzieki za wszystkie odpowiedzi i w pewnien sposob dobrniecie ze mna do tego dnia, az sie zdecydowalam.

Dzieki wielkieeeeee
Pozdrawiam

ps. juz sie nie boje ginekologa!!:D:D

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-07-16 o godz. 13:33
0

Hej

No i juz jestem "po" :D

Lajcik straszny byl, badanie nie trwalo nawet minuty, pani symaptyczna, ale powiedziala, ze mam nadzerke, dała mi CLORIMATOZOLUM (2zl) i Gyno- Feminazol ze 4 zł kosztował, do tego dala mi tabletki anty- Hormonet.

Mam isc za 2 m-ce na cytologie. Nie zbadała mi piersi a ja zapomnialam z tego wszytkiego.

Bylo milo, sympatycznie i bardzo krotko. Jak na 1 raz jestem pozytywnie zaskoczona. Ale nie czuje sie jakos dumna z siebie, bo juz jakos sie nawet strasznie nie nastresowalam. Jest fajnie.

A jak mojemu chlopakowi powiedzialam, ze mam nadzerke to mi odpowiedzial: "To czegos sie tak nażarła?" buahahahah

Dzieki za wszystkie odpowiedzi i w pewnien sposob dobrniecie ze mna do tego dnia, az sie zdecydowalam.

Dzieki wielkieeeeee
Pozdrawiam

ps. juz sie nie boje ginekologa!!:D:D

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 10:49
0

Nie bój się zobaczysz kiedyś przełamiesz wstyd....ja do tej pory wstydze się a jak lekarz jest jakis młody to wogóle. Takie nasze życie...nic na to nie poradzimy. Daj znac czy rzeczywiście było tak srasznie. Ja wspomina moją pierwszą wizytę i nie było tak źle....miałam wtedy 15 lat lol
Będzie dobrze.
pozdrowionka

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 10:40
0

mam wizyte dzis o 11 30 buuuu ale sie boje, z rejestracja bylo spoko, tylko babek pelno kazda na sile chciala sie dopchac, no ale przy okazji sie od nich wszytko dowiedzialam.....

Odpowiedz
Gość 2013-07-15 o godz. 23:59
0

Heja

Po raz kolejny dzieki za odpowiedz.

Jutro ide, mam tylko jedno pytanie, ale obawiam sie, ze nie uzyskam juz na nie odpowiedzi i jutro sama sie przekonam, a dokladniej chodzi mi o to, czy aby sie zarejestrowac (bez wzg czy na jutro, na kiedy indziej) musze isc z chwila otarcia gabinetu (7-9) czy moge np sobie na spokojnie pojsc o 8 i np wejsc jako ostania i sie wypytac i zapisac?
Moze juz jutro sama sobie na to pytanie odpowiem...

Ale sie BOJE przerazliwie, chociaz moze juz teraz podchodze do tego na luzie i sama sie smieje co to moze sie dziac, ale jutro bedzie strasznie!

Odpowiedz
Gość 2013-07-15 o godz. 10:15
0

Kasiu,
To jest tak, że w rejestracji głównej nie zapisuje nikt do ginekologa. Jak sie dostaniesz do pokoju gdzie siedzi pielęgniarka tam się wszyskiego dowiesz i ona założy ci kartę suma sumarum ginekolog ma osobną rejestrację...dlatego Cię odesłali do tego pokoju. Jak pójdziesz jeszcze raz to weź koniecznie dokumenty i idż do tego pokoju, zgłoś się do pielegniarki ona prowadzi zapisy do ginekologa. A propos twojej dolegliwości prawdopodobnie masz grzybicę albo drożdżycę popularna dolegliwość kobieca - nie denerwuj sie tym szybko się leczy....ale unikaj sexu bo możesz zarazić. Proponuję Ci do czasu jak zgłosisz się do gina kupić w aptece (bez recepty) maść clotrimatozoul i smarować okolice intymne a popochwowo stosować gałki dopochwowe z propolisem (DO ŚRODKA JDNĄ NA NOC).
Kup sobie:
1. CLORIMATOZOLUM OK. 5 ZŁ. (może nawet mniej)
2. PROPOLIS - GAŁKI DOPOCHWOWE OK. 15 ZŁ.
Załogodzi to objawy jestem oblatana w tym bo ciąle mam takie infekcje.
Mam nadzieję, że pomogła.
Daj znać jak poszło!!!!
pozdrowionka

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-07-14 o godz. 18:52
0

Witam ponownie...
Po dzis juz w ogole nic nie kapuje. Poszlam do przychodni, mowie pani w okienku ze chce do ginekologa, to mowi: na gore do poradni ginekologicznej, nic ode mnie nie wziela, nie spytala o nazwisko, niccc. Ide pod te drzwi (nie wspomne jak mi serce starsznie walilo i co czulam;p)nikogo nie ma pod gabinetem, pytam ludzi siedzacych do gabinetu obok, mowia, ze lekarz i pielegniarka juz wyszli. A na drzwich bylo napisane, ze do 9, a bylo po 8 30 ( ;/ ). Jutro niestety pojsc nie moge bo mam wazne zajecia, ale planuje w czwartek.
Dlaczego oni nie wymagali ode mnie zadnych dokumentow? Jak to jest? Przeciez nie przyjma mnie bezimiennie, nie kumam tego. Sorry, ze tak Was drecze moimi malymi zmartwieniami, ale tak strasznie sie stresujeeeeee, wstydze sie przeokropnie... Bo nie dosc, ze lekarz to i pielegniarka beda sluchac co mi jest i w ogole.
Pytalas sie jeszcze czy cos mi dolega... Takkkkkk. Swędzi i piecze. Caly czas. A poza tym juz czas isc na 1 badanie i przelamac wstyd i wszytko inne co we mnie siedzi, byc moze jest we mnie choroba o ktorej nie wiem, boje sie w ogole takich mysli.
Jeszcze raz dziekuje Ci slicznie za odpowiedz, napisze co i jak jak juz wkoncu trafie tam gdzie planuje, ale sie wstydzeeeee.

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 18:51
0

Witam ponownie...
Po dzis juz w ogole nic nie kapuje. Poszlam do przychodni, mowie pani w okienku ze chce do ginekologa, to mowi: na gore do poradni ginekologicznej, nic ode mnie nie wziela, nie spytala o nazwisko, niccc. Ide pod te drzwi (nie wspomne jak mi serce starsznie walilo i co czulam;p)nikogo nie ma pod gabinetem, pytam ludzi siedzacych do gabinetu obok, mowia, ze lekarz i pielegniarka juz wyszli. A na drzwich bylo napisane, ze do 9, a bylo po 8 30 ( ;/ ). Jutro niestety pojsc nie moge bo mam wazne zajecia, ale planuje w czwartek.
Dlaczego oni nie wymagali ode mnie zadnych dokumentow? Jak to jest? Przeciez nie przyjma mnie bezimiennie, nie kumam tego. Sorry, ze tak Was drecze moimi malymi zmartwieniami, ale tak strasznie sie stresujeeeeee, wstydze sie przeokropnie... Bo nie dosc, ze lekarz to i pielegniarka beda sluchac co mi jest i w ogole.
Pytalas sie jeszcze czy cos mi dolega... Takkkkkk. Swędzi i piecze. Caly czas. A poza tym juz czas isc na 1 badanie i przelamac wstyd i wszytko inne co we mnie siedzi, byc moze jest we mnie choroba o ktorej nie wiem, boje sie w ogole takich mysli.
Jeszcze raz dziekuje Ci slicznie za odpowiedz, napisze co i jak jak juz wkoncu trafie tam gdzie planuje, ale sie wstydzeeeee.

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 18:50
0

Witam ponownie...
Po dzis juz w ogole nic nie kapuje. Poszlam do przychodni, mowie pani w okienku ze chce do ginekologa, to mowi: na gore do poradni ginekologicznej, nic ode mnie nie wziela, nie spytala o nazwisko, niccc. Ide pod te drzwi (nie wspomne jak mi serce starsznie walilo i co czulam;p)nikogo nie ma pod gabinetem, pytam ludzi siedzacych do gabinetu obok, mowia, ze lekarz i pielegniarka juz wyszli. A na drzwich bylo napisane, ze do 9, a bylo po 8 30 ( ;/ ). Jutro niestety pojsc nie moge bo mam wazne zajecia, ale planuje w czwartek.
Dlaczego oni nie wymagali ode mnie zadnych dokumentow? Jak to jest? Przeciez nie przyjma mnie bezimiennie, nie kumam tego. Sorry, ze tak Was drecze moimi malymi zmartwieniami, ale tak strasznie sie stresujeeeeee, wstydze sie przeokropnie... Bo nie dosc, ze lekarz to i pielegniarka beda sluchac co mi jest i w ogole.
Pytalas sie jeszcze czy cos mi dolega... Takkkkkk. Swędzi i piecze. Caly czas. A poza tym juz czas isc na 1 badanie i przelamac wstyd i wszytko inne co we mnie siedzi, byc moze jest we mnie choroba o ktorej nie wiem, boje sie w ogole takich mysli.
Jeszcze raz dziekuje Ci slicznie za odpowiedz, napisze co i jak jak juz wkoncu trafie tam gdzie planuje, ale sie wstydzeeeee.

Odpowiedz
Gość 2013-07-13 o godz. 09:29
0

Kasiu,
To zależy od tego jaka jest to przychodnia. Ja znam takie w której jest tak, że idziesz i stoisz w kolejce do zapisu - jeśli Ci się uda tego samego dnia Cię przyjmie lekarz a inni na zapisy - musisz czekać nawet miesiąc. Przepraszam, że pytam ale czy coś Ci dolega - bo jeśli tak to powiedz to Pani która zapisuje może uda Ci się dostać wcześniej.
Życzę powodzenia i nie bój się bo to nie boli!!
pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2013-07-12 o godz. 17:58
0

hej, wielkie dzieki za odpowiedz, jutro pojde i jakos to bedzie, ale przeraza mnie to, ze podobno kolejka jest bardzooo dlugaaaaa i ze jeszcze troche zejdzie zanim dostane sie tam gdzie chce, wiesz moze cos na ten temat ? Np. ile trzeba czekac na wizyte i jak prowadzone sa zapisy? Mnie sie bardzo spieszy... ;(

Z gory wielkie dziekiiiii za odpowiedz.
Pozdrawiam..

Odpowiedz
Gość 2013-07-08 o godz. 09:07
0

Kasiu
Jest to bardzo proste. Idziesz do przychodni gdzie przyjmuje ginekolog. Musisz mieć przy sobie: jeśli pracujesz legitymację ubezpieczeniową albo jakiś dokument potwierdzający odprowadzanie składek na ubezp. np. RMUA lub legitymację studencką/ szkolną jesli się uczysz. Mówisz, że chcesz się zapisać do ginekologa i jestes po raz pierwszy........w sumie to tylko pani pielęgniarka przeprowadzi z tobą mały wywiad i założy Ci kartę! lol
To wszystko to naprawdę proste.....powodzenia i daj znać czy sie udało :P
Jak masz jakieś pytania czy problemy pisz 8)
pozdrawiam cieplutko

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie