Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Ciąża, poród, połóg
  • Gość 2009-04-15 o godz. 07:41, odsłony: 11289 0

    Jak rzucić palenie w ciąży?

    Kiepski temat ale prawdziwyjestem w 30 tygodniu ciąży i niestety palę nie mogę rzucić a raczej nie daję rady,jak próbuje staje się nie dozniesienia,krew uderza do mózgu,cała latam itp.moje koleżanki potrafiły rzucić to świństwo jednego dnia....ze mną jest coś nie takbo wiem że to mojemu maleństwu szkodzi a nie mogęJak jest bądź było z Wami??może jakieś pomysły,patenty....

    Odpowiedzi (18) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Ciąża, poród, połóg Ostatnia odpowiedź: 2009-06-01, 01:12:18 Tagi:

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Gość 2009-04-15 o godz. 08:41 0

Ja rzuciłam palenie w dniu kiedy zrobiłam test ciążowy. Nie miałam problemu, a paliłam dużo i długo.

Gość 2009-04-15 o godz. 10:26 0

Dziękujemy :D A czapeczka jest jeszcze troszkę za duża, ale już niedługo :P My również przesyłamy pozdrowionka

hello 2009-04-15 o godz. 10:54 0

Zdjęcie Damianka faktycznie urocze! Już się nie mogę doczekać jak będę mogła pokazać moją córcię lol

nokijja, nie wiem za bardzo co Ci poradzić.... ja tez kiedys popalałam... zaczęłam w szkole średniej. Ale nigdy nie paliłam nałogowo. Najczęściej na imprezie albo w pubie. Wiem, że mnie ten nałóg nie grozi, bo gdybym miała się uzależnić to kilka lat by wystarczyło. Jeszcze przed ciążą potrafiłam zapalić z kumpelami, ale naprawdę sporadycznie. Będąc w ciąży nawet mi to do głowy nie przyszło....

Wiem, że nałóg potrafi być ciężki i nie każdemu przychodzi łatwo go rzucić nawet w imię swojego dzidziusia. Jeżeli nie potrafisz rzucić to spróbuj chociaż ograniczyć to do minimum np 2 papierosy i kupować tylko bardzo słabe, np R1 Minima, może to pozwoli oszukać organizm. Bo w końcu taki stan w którym jesteś gdy nie palisz ten nie służy maluszkowi. Powiem Ci tylko jedno, mam koleżankę w pracy która paliła w ciąży, choć też się ograniczała, jej synek urodził się z niską wagą - 2,5kg mimo tego że była to ciąza długo przenoszona .....

Gość 2009-04-15 o godz. 11:53 0

nokijja ja tez palilam przed ciaza ok 8lat a gdy zrobilam test rzucilam z minuty na minute. Mnie sie wydaje, ze to ma podloze w psychice- wyobraz sobie ze przez palenie Twoja dzidzia urodzi sie nie "calkiem" zdrowa i pomysl ze cale zycie bedziesz miala wyrzuty sumienia... na mnie to podzialalo. Moja przyjaciolka palila w ciazy i maly urodzil sie z rozczepem podniebienia wewnetrznym i zewnetrznym- dzis Dawidek ma 7 lat i 5 operacji za soba- nie wyobrazasz sobie ile wycierpial...
Dzieci kobiet palacych sa mniej inteligentne i maja klopoty z koncentracja.
Pomysl w Tobie mieszka maly czlowieczek, ktoremu TY powinnas zapewnic jak najlepszy start w tym jakze juz zepsutym siecie...

Gość 2009-04-15 o godz. 12:04 0

Nie wiem na ile Ci pomoge, ale warto spróbować...Moja droga była taka:paliłam bardzo długo marlboro kiedy postanowiłam rzucić kupiłam[bez przekonania} paczkę papierosów R1 minima.Myslałam sobie-Boze przecież to placebo, przecież wypalę tego 2 razy tyle.I tutaj zdziwienie ,juz na 2-gi dzień sie przyzwyczaiłam!R1 MAJA TYLKO 0,1 mg nikotyny! Zacheciło mnie to i kupiłam w aptece plastry niQuitin nie bardzo w nie wierząc.Otóz powiadam Ci -REWELACJA.Przyklejajac pierwszy plaster zapaliłam ostatniego papierosa! Nie palę juz 6-mcy!!!Spróbuj- naprawdę warto.Plastry nie sa tanie ale warte swojej ceny[pomogły juz 3 moim znajomym}Trzymam kciuki i pozdrawiam.Anka P.s. Oprócz plastrów stosowałam tez pastylki do ssania{rozpuszczają sie w ustach 2 godziny, wiec mniej ciągnie....}

miu miu 2009-04-15 o godz. 16:51 0

Ja wam opowiem co mi sie przydarzyło.Mielismy w domu remont wiec jedną noc spałam u znajomego.Nasz znajomy mieszka na parterze a nad nim jakis inny facet.W całym domu jest załozona klimatyzacja tzn.piętro z parterem maja jedną klimatyzacje która jest włączona całą dobę.Otóż zamknełam sie w pokoiku i poszłam spac.Nad moim łózkiem kratka od klimatyzacji.Obudziłam sie po czterech godzinach snu ok.czwartej nad ranem.Obudził mnie ...smród!!!Cały pokój w którym spałam był pełen dymu papierosowego a ja...w ósmym miesiącu ciąży.A dym dalej sobie leciał...przez otwór od klimatyzacji.Wyszłam z pokoju w całym domu to samo...szaro normalnie siekiere mozna powiesic..Nigdy w zyciu nie paliłam i to był dla mnie koszmar!Dusiłam sie!Bez chwili namysłu owinęłam sie w koc ,wybiegłam na dwór i reszte nocy spedziłam na podwórku.Tak,niestety.Na szczescie były tam krzesła i lezak wiec siadłam na krzesle oparłam nogi o drugie krzesło i tak spedziłam czas do ósmej rano.Wyobrazacie sobie co to była za rozkosz...Zdecydowałam ze wole sie nie wyspac i troche zmarznąć niz wdychac tyle godzin to paskudztwo.Od razu wobraziłam sobie jak sie czuje sie dziecko jak ja to wdycham!Wyobraziłam sobie ze nie ma czym oddychac...okropnosc!Okazało sie ze pan który mieszka na górze jest nałogowym palaczem do tego stopnia ze wstaje w nocy i pali i wszystko to leci przez wentylację do mieszkania na dole.....no a mojemu koledze albo to nie przeszkadza albo głupio mu zwrócic uwage Dlatego z całego serca współczuje wszystkim tym którzy nie potrafia rozstac sie z tym nałogiem.Bo prawda jest taka ze jest on szkodliwy nie tylko dla samego palącego ale i jego otoczenia.A niektórzy są tak grzeczni i mili ze nie potrafią zwrócic uwagi i powiedziec"nie pal przy mnie" bo sie boją ze zostaną uznani za...nietowarzyskich ...niestety.Patrząc na alkoholika nie upijemy sie od samego jego widoku najwyzej pomyslimy sobie "biedny człowiek"albo"co za świnia".Na palaczy nikt nie patrzy z takim współczuciem a przeciez paląc zmuszają do biernego palenia innych którzy wcale nie mają na to ochoty.I pewnie nie zdają sobie z tego sprawy tak jek i ten pan pietro wyzej nie miał pewnie o tym pojecia...Po prostu musiał zapalic...A to jest dobitnie mówiąc-egoizm.Dlatego dziewczyny nie palcie błagam.To jest wasze zycie wasze dziecko i wasz organizm.Czy naprawde ten smierdzący kawałek tytoniu owinięty papierkiem ma taka siłe i moc ze nie sposób mu powiedziec "nie"?Nie wierze.Szkodzicie dziecku i niszczycie swoją urode.Jak bedziecie wyglądac jako czterdziestolatki-jak własne babcie?Długi ten mój post i wiem ze ględze jak stara baba ale nie moge tego zrozumiec jak mozna byc tak opętanym przez takie COS!!!??? I oburza mnie to i wkurza i nie wiem jak to jeszcze nazwac ale w koncu musiałam powiedziec co mysle bo ten wątek sie powtarza juz którys raz z kolei i pojąć tego nie moge!Zrozumiem lampke wina do obiadu ale papierosy w ciąży????

Gość 2009-04-15 o godz. 18:10 0

ale moze Ci to pomoze...
Ja jestem dzieckiem osoby ktora palila cala ciaze. Raz, takie czasy, malo sie wtedy mowilo o nie-paleniu, miala b. nerwowe zycie, wychowywala nas sama. Pisze to, bo staram sie zrozumiec jak bylo jej ciezko rzucic (w sumie chyba nawet nigdy nie probowala)
Ale to nie zmienia faktu, ze urodzilam sie jako wczesniak, jestem strasznie nieodporna psychicznie, mam naprawde ogromne problemy z pamiecia i koncentracja i chociaz bardzo kocham moja mame, to kiedy w czasie studiow musialam siedziec tydzien nad tym co inni opanowali w dwa dni, to wyrzucalam jej w myslach to cholerne palenie w ciazy. (Tak tak, skonczylam studia, choc neurolog twierdzil, ze to bedzie straszna mordega). A przy tym jej tez bylo ciezko, bo cierpiala razem ze mna przed kazdym egzaminem, z kolei jako dziecko bylam bardzo malo odporna, choroba przychodzila za choroba. Wiec moze bedziesz potrafila znalezc w sobie tyle sily, zeby z tym swinstwem skonczyc, wiedzac, ze zaowocuje to spokojniejszym zyciem dla Ciebie i Twojego dziecka. Zycze Ci z calego serca abys ta sile w sobie znalazla. Albo przynajmniej ogranicz, to juz cos! Powodzenia!

Gość 2009-04-16 o godz. 16:51 0

Nokjja, i jak spróbujesz ??? Kibicuję Ci bardzo mocno!!! Całuję .Anka.

Gość 2009-04-16 o godz. 23:00 0

Nokijja, ja tez dosc duzo palilam przed ciaza i co tu sie oszukiwac - jak dowiedzialam sie ze jestem w ciazy to nie rzucilam od razu papierosow Ale powiem Ci, ze w koncu poradzilam sobie z nalogiem. Rzucilam to cholerstwo. Siedzialam w necie i szukalam informacji jak palenie dziala na maluszka. Niestety nasze kopcenie nie jest dla dziecka obojetne. Na jednej ze stron przeczytalam, ze jezeli kobieta w ciazy walczy z nalogiem, to najlepiej zeby rzucila palenie do 20 tc. Sprobuj rzucic palenie. I nie sluchaj osob, ktore mowia, ze Twoje dziecko juz jest przyzwyczajone do tych toksyn i jak teraz rzucisz palenie to nie bedzie dobre. To kompletna bzdura. Kazdy czas na rzucenie nalogu jest dobry i nigdy nie jest za pozno. Zycze Ci powodzenia. Wiedz, ze jest to mozliwe - a pisze Ci o tym osoba, ktora zaczela palic w wieku 15 lat , wiec przed ciaza nazbieralo sie tego 12 lat niestety :(

Gość 2009-04-17 o godz. 10:16 0

ja rzucilam w dniu testu.... z r4eszta mi przestaly smakowac.
znajoma palila za przyzwolenienm gina, bo tak jak ty cala sie telepala.stres jest jeszcze gorszy dla dziecka...

duzo ich palisz na dzien? znajoma 4 czy 5 a dzidzia 3,700 miaoa wagi. zdrowiutka.

Gość 2009-04-17 o godz. 13:31 0

Dzięki wszystkim za porady lol nie paliłam całych papierosów a dwa ,trzy maszki brałam od męża pewnie wychodziło z 7 papierosów,niektórym z Was było łatwiej ponieważ po papierosach źle się czułyście,niektórym trudno ale silna wola zwyciężyła,ja miałam tragicznie,cała się trzęsłam na widok fajka i bardzo dużą przyjemność czerpałam z niego...no ale muszę się pochwalić że od 36 godz nie miałam papierosa w ustach,zaczęłam czytać o różnych chorobach,o skutkach mojego nałogu i przestałam :o jest bardzo ciężko ale mam nadzieję że to przezwycięże

wik 2009-04-17 o godz. 14:37 0

tak trzymaj nokijja mam nadzieję, że uda Ci się rzucić raz na zawsze i nawet jak już urodzisz swojego ślicznego i zdrowego dzidziusia nie wrócisz do palenia :)
Życzę Ci dużo siły i wszystkiego dobrego

Hala 2009-04-17 o godz. 14:49 0

Bądź silna i wytrwaj dla swojej kruszyny. Trzymamy z Wojtasem kciuki.

Maminka 2009-04-22 o godz. 13:35 0

Nokijja
trzymaj się dzielnie myślę że to dobry moment żeby zrobić papierosom pa pa.Ja też paliłam ale jak zrobiłam test i zobaczyłam dwie kreseczki ,to powiedziałam dość,i przestałam palić.Teraz moje szczęście ma 14-miesięcy a ja nadal nie palę i jestem z siebie dumna.TRZYMAM KCIUKI

migotka69 2009-05-31 o godz. 18:26 0

a ja Wam zazdroszcze
ja nadal pale i nie moge przestac chcialam nawet nie palilam 2 dni ale dostalam goraczki i moi gin powiedzial ze w takiej ilosci (2-3) to lepiej zebym palila niz mam tak reagowac na brak nikotyny ale ja mimo wszystko staram sie rzucic
pozdrawiam

Gość 2009-05-31 o godz. 19:09 0

ja nie paliłam długi czas i teraz znów nałóg jest silniejszy :( mam to samo co Ty...2 szt dziennie to norma jak nie zapale to cisnienie mi rośnie jestem purpurowo-biała i nic nie dało to że rzuciłam,przyszedł dzień w którym musiałam ale bardzo ograniczyłam

migotka69 2009-05-31 o godz. 20:54 0

ja nie ukrywam ze lubie sobie puscic dymka ale jednak daze do zaniechania tego czynu bo chce karmic piersia i musze sie pochwalic ze jestem na dobrej drodze
pozdrawiam

Gość 2009-06-01 o godz. 01:12 0

Czytałam wypowiedzi dziewczyn że mama paliła w ciąży i teraz mają jakieś problemy. Moja mama też paliła jak była w ciąży ze mną i jakoś jestem "normalna". Nie miałam problemów w szkole (a nawet byłam dobrą uczennicą), w życiu też jakoś dobrze mi sie wiedzie. Nigdy nie miałam problemów ze zdrowiem, koncentracją. Juz nie pamiętam która dziewczyna tak pisała a nie chce mi sie wracać żeby ją zacytować. Może jej problemy wcale nie były spowodowane paleniem mamy? Ja jedynie urodziłam sie "okopcona" jak to mówili, bo miałam bardzo ciemną karnację (na szczęście została do dziś :D ). Lekarze powiedzieli mojej mamie że stres związany z rzuceniem palenia (oczywiście dla kogoś ko am z tym problemy) jest dla dziecka bardziej szkodliwy niz papierosy, które oczywiście należy jak najbardziej ograniczyć. Oczywiście wiadomo że może to nie pozostać bez wpływu na dziecko ale ze mną los obszedł się łaskawie. :D Nie mówię tu oczywiście że popieram palenie w ciąży. Sama nie już nie palę, a paliłam 6 lat. Jakoś tak się stało że rzuciłam palenie w lutym a w lipcu zaszłam w ciąże. Nie planowaną ale oczekiwaną teraz bardzo. a papierochy rzuciłam tak po prostu, bo stwierdziłam że już mi się znudziły. Tak z dnia na dzień. Dokładnie 28 luty. Wiem że nie każdy tak potrafi. Np moja mama. Pali do dziś. I chyba już nie przestanie. Trudno. W każdym razie wszystkim starającym się o zerwanie z nałogiem życzę sukcesów i silnej woli. (pewnie się przyda). Pozdrawiam (Boże ale sie rozpisałam...)

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań