Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2010-08-09 o godz. 21:18
0

A ja sie przyznam ,ze nigdy nie prasuje.Natalki ciszuki przed porodem wyprasowałam a potem stwierdziłam ze to strata czasu.Nasze ubrania tez wieszam tak zeby nie trzeba było ich prasować i jak sie łądnie równo rozwiesi to efekt cudowny lol tylko koszule czasem prasuje ale rzadko.

Odpowiedz
Hala 2010-08-09 o godz. 20:33
0

Ja też nie gderam, bo Paweł bardzo dużo w domu robi, mimo pracy.
Ale wracająć do prasowania to koszule 100% bawełny doprowadzają mnie do szału. Prasujesz 3 razy dłuzej, a potem i tak wyglada jak krowie z gardła

Odpowiedz
Gość 2010-08-09 o godz. 10:08
0

Jateż kipsko na tym wyszłam, bo prasuję codziennie prawie a buty mi maż wypastuje raz na ruski rok. Ale juz nie gderam, bo on zarabia na dom, dzieci i mnie.

Odpowiedz
Hala 2010-08-09 o godz. 09:55
0

My z Pawłem przed ślubem podjelismy taka uchwałę :D ja prasuję, on dba o nasze buty :D Chyba kiepsko na tym wyszłam

Odpowiedz
meren_re 2010-08-07 o godz. 01:52
0

Joanna 73 napisał(a):Wiecie co mogliby takie pralki wyprodukować aby pranie wyjmować juz wyprasowane. Fajnie byłoby co?
kredyt mogłabym wziąć na taką pralkę :P

Odpowiedz
Reklama
Hala 2010-08-06 o godz. 22:38
0

Ja generalnie prasuję, ale zdarza mi sie zalożyć Wojtasowi coś nieuprasowanego w sytuacjach podbramkowych

Odpowiedz
Gość 2010-08-06 o godz. 09:32
0

Wiecie co mogliby takie pralki wyprodukować aby pranie wyjmować juz wyprasowane. Fajnie byłoby co?

Odpowiedz
meren_re 2010-08-06 o godz. 09:24
0

A ja nie nawidzę prasowania :o!
Wstyd się przyznać, ale wszystkie rzeczy młodej wyprasowałam po praniu, jeszcze przed jej urodzeniem. A potem... zdarza się okazjonalnie, a i to nie wszystkie .

Odpowiedz
Gość 2010-08-06 o godz. 05:22
0

Własnie ja sie tak zastanawiam jak bolkowa napisała,ze powiesi ładnie i wyprostowane jest. To chyba kwestia tak jak Kasiunia napisała wody i obrotów w pralce. Jak jest super szybka i wiruje z duzą prędkościa to umięte jak diabli. Ja jeansy też prasuję, jedynie reczniki tylko z jednej strony, bo ja dużo płynu walę do płukania. Czasami chyba az zbyt duzo.

Odpowiedz
Kasiunia22 2010-08-06 o godz. 00:19
0

Jezu, ja tez prasuje! ale tego nienawidze! dodatkowo meżowi koszule i spodnie, bo on jak kiedyś próbował to sie poparzył (spryciaż jeden).
tylko ze moje pranie jest baaaaardzo twarde, a nie zmiękczam, bo alergik! moze to sprawa wody, bo mama bardzo twardą, wiecznie kamień itp. i dlatego moje pranie jest pognecione, bo wieszać tez niby potrafie ;)

Odpowiedz
Reklama
ataga 2010-08-05 o godz. 23:48
0

prasuję Zosi większość ubranek ale zdarza mi się ubrać jej prosto ze sznurka
podobnie z moimi ubraniami

wogóle to ja lubię prasować a jak mam czas i ochotę to nawet dżinsy prasuję

Odpowiedz
BOLKOWA 2010-08-05 o godz. 22:32
0

JA NAPRAWDE NIE PRASUJE. PO WYPRANIU ZARAZ WIESZAMY I MOCNOSTRZEBUJEMY I NAPRAWDE SIĘ NIE GNIĄTĄ. JA SOBIE TEZ BARDZO MAŁO RZECZY PRASUJE. SPODNIE LNIANE, JAKIES BLUZKI KOSZULOWE, JAK JEST WIEKSZOŚĆ NA WIESZAKACH TO OKI.

Odpowiedz
Trissy 2010-08-05 o godz. 22:13
0

Lo matko to ja flejtuch jestem straszny
Prasuje tylko rzeczy Mlodego na wyjscie - a i to nie wszystkie. Tylko te ktore tego wymagaja.
Swoje rzeczy tez nie wszystkie - staram sie kupowac takie zeby sie nie gniotly ;)
A Bolkowa ma racje - mozna zdjac ze sznurka nie pogniecione.
Mnie mama uczyla jak wieszac pranie zeby potem sie jak najmniej naprasowac. Ja poszlam dalej i wieszam tak zeby w ogole nie prasowac.
Maz koszule i spodnie prasuje sobie sam - on pod krawatem chodzi na co dzien wiec bym musiala zycie stracic na jego koszule.

Odpowiedz
... 2010-08-05 o godz. 11:18
0

To Joasiu podziwiam Cię . Nie no majtek nie prasuję chociaz znam już takie osoby.

Odpowiedz
Gość 2010-08-05 o godz. 11:14
0

to ja też chora jak Kejtus, bo wszystko muszę miec poprane, poprasowane, poukładane metkami do przodu
(na butelkach po szamponach np.), okna wymyte, ugotowane i dopiero baybus. Majtki prasuje jak najbardziej, bo ponoć wtedy ''myszki '' nie swędzą.

Odpowiedz
... 2010-08-05 o godz. 10:14
0

No, majtki tez prasujesz???Olaboga

Odpowiedz
Gość 2010-08-05 o godz. 10:07
0

mówiłam że chora jestem,no

Odpowiedz
... 2010-08-05 o godz. 10:01
0

No to teraz ja:

Atad zazwyczaj prasuję od wewnatrz czyli na lewej stronie, ale z dwóch to nigdy tego nie praktykowała. Zgadzam sie z teorią Joliett z tymi bakteriami że dziecko musi sie przyzwyczajać, pomijam alergików.

Oli jak była mała kupowała takie rzeczy coby się nie gniotły.
Poza tym po domu zdarza sie ze jak nie zdąze wyprasować to lataja w takich ze sznurka, ale na dwór nie wyobrażam sobie żeby wyszły w pogniecionym bo przeciez to o mnie swiadczy że jestem jak to napisała jedna z Was flejowata.
Ale z nowu tak jak Kejtus czy Joanna to mi się nie chce.
Był czas ze prasowałam pieluchy ale jak dziewczyny były malutkie. Mam taki jeden stosić ładnych , wyprasowanych jak idę do lekarza bo na dwór to szkoda bo ALA bez niej sie nie rusza a przeciez ciagnie ją za sobą.

Odpowiedz
katekate 2010-08-05 o godz. 09:45
0

ze dwa razy prasowalam

Odpowiedz
Gość 2010-08-05 o godz. 09:41
0

jestem pedantką w tej dziedzinie
ale wcale mnie to nie bawi

nie mam w domu nawet jednej niewyprasowanej rzeczy

to chyba choroba

Odpowiedz
Anabela 2010-08-05 o godz. 07:58
0

Ja przez pierwszy miesiąc prasowałam wszystko na zewnątrz i w środku, a potem już tylko na zewnętrznej stronie. Ja też sobie nie wyobrażam jak można wyprać coś w taki sposób, żeby po wyschnięciu było niepogniecione :o Bolkowa, coś zalewasz :D

Nie rozróżniam też czy ciuchy są domowe czy wyjściowe. To tak jakbym swoje ubrania doimowe nie prasowala, a na wyjście tak. Też nie mam nadwyżek czasowych, ale jeśli mam chwile czasu zeby wyprasować coś swojego albo mojego mężczyzny, to na kilka ubranek małego czas się znajdzie. Chociaż zdaża się, że mam duuuuże zaległości, ale to dlatego, że leń mnie dopada :D

Odpowiedz
Gość 2010-08-05 o godz. 07:43
0

Bolkowa tz. ze można uprac tak aby pogniecione nie były?
Ja zawsze prasowałam ,bo ładniej i schludniej to wygląda.

Odpowiedz
BOLKOWA 2010-08-05 o godz. 07:26
0

JA NIGDY NIE PRASOWAŁAM NATALI CIUSZKÓW, CHYBA ZE BYŁY POGNIECIONE...

Odpowiedz
Gość 2010-08-05 o godz. 07:20
0

ja tez prasuje wszystko, moja mama wszystko prasowala zawsze i mam to chyba we krwi poza tym lubie to robic. chociaz ostatnio zdarzalo mi sie, ze ubieralam Nadine bluzeczke ze sznurka, bo slini sie tak bardzo ze nie nadazalam z prasowaniem :D

Odpowiedz
Gość 2010-08-05 o godz. 06:35
0

WZIAWSZY POD UWAGĘ, ZE MAM 2 SYNÓW, MEZA I CZAS NA BAYBUSA TO TAK.

Odpowiedz
Path_24 2010-08-05 o godz. 05:51
0

Joanna 73 chyba masz wyjątkowo dużo czasu...

Odpowiedz
Gość 2010-08-05 o godz. 05:44
0

Ja od pierwszego dnia do dzis prasuję wszystko. Te na wyjscia , te na co dzień, te pod spodem . Nawet pieluszki tetrowe , których używamy głównie jako śliniaka też prasuje.Taką mam nature. Nie uprasowane, to jakoś tak flejowato wyglada.

Odpowiedz
Path_24 2010-08-05 o godz. 03:55
0

zabiłyście mnie tym prasowaniem:) ja mam uprasowane tylko wszystkie rzeczy na spacer a po domu:):) prosto ze sznurka..

Odpowiedz
Gość 2009-08-27 o godz. 07:39
0

Kurcze..ja też chyba przesadzam...bo wszystko prasuje...moze nie tak dokładnie jak na poczatku...ale jednak...a chodzi mi tez o względy estetyczne....niestety mam to zakodowane...i nawet jak nie mam czasu dla siebie...to i tak prasuje ...i chyba tak juz zostanie

Odpowiedz
Gość 2009-08-25 o godz. 04:58
0

Hala nie jest chyba tak zle z tym praniem Ja uwazam, ze lepiej sie zdrzemnac niz stac przy desce do prasowania, powaznie!

Odpowiedz
Gość 2009-08-25 o godz. 04:27
0

dlatego ja uzywam maleczka lovella i pranie nie jest takie ostre :P
i wiecie, po waszych postach stwierdzam, ze chyab i ja przestane prasowac. zobaczymy co sie stanie, chociaz po szczepionce szpitalnej majeczla ma jeszcze gule , ale ropka z niej nie leci...

Odpowiedz
Hala 2009-08-25 o godz. 03:05
0

Oprócz funkcji zabijająej bakterie chodzi też o zmiękczenie. Przecież nie używamy ządnych płynów a po tych proszkach pranie jest dosyć ostre.

Odpowiedz
Gość 2009-08-25 o godz. 02:19
0

Ja prasowałam ubranka tylko przez 1-szy m-c. Potem nie dałam już rady i odpusciłam sobie.

Odpowiedz
Gość 2009-08-25 o godz. 01:50
0

eee ja tez nie wszystko prasuje i mały jakoś ma sie dobrze a poza tym jestem przeciwna hodowaniu dziecka w sterylnych warunkach - troche bakterii mu nie zaszkodzi niech sie uodparnia a ja w tym czasie odpoczne.... lol

Odpowiedz
Gość 2009-08-25 o godz. 01:03
0

Zabija wszystkie bakterie na śmierć lol lol

Odpowiedz
Gość 2009-08-25 o godz. 00:52
0

Oswieccie mnie Mamusie zatem, co daje prasowanie na lewej stronie?

Odpowiedz
Hala 2009-08-24 o godz. 22:01
0

No to zależy, Wojtek ma często róznego rodzaju krostki na skórze i musze prasować na lewej stronie.

Odpowiedz
Gość 2009-08-24 o godz. 05:23
0

Ja tez, prosto ze sznurka, chyba ze gdzies idziemy. W zyciu bym nie nadazyla z prasowaniem! Kobiety, odpoczywajcie, prasowanie nie jest najwazniejsze!

Odpowiedz
Gość 2009-08-24 o godz. 00:53
0

zaczynam się czuć jak jakaś strasznie wyrodna matka bo tylko czasami prasuje jak mam coś założyć jej takiego bardziej wizytowego a jak siedzimy w domu to zakładam jej takie praktycznie prosto ze sznurka

Odpowiedz
Gość 2009-08-23 o godz. 22:53
0

Rety, ja prawie w ogole nie prasuje.... :o

Odpowiedz
Gość 2009-08-23 o godz. 08:59
0

ja prasowałam do czasu, aż zupełnie przestała lecieć ropka i zagoiła się ranka po szczepionce na ramieniu, którą Jagna dostałą w szpitalu.

Odpowiedz
Gość 2009-08-23 o godz. 07:35
0

ale mi chodzi o to , kiedy nie trzeba prasowec z lewej, wewnetrznej strony

Odpowiedz
aga-wa 2009-08-23 o godz. 07:30
0

Nie słyszałam, że trzeba prasować z obu stron:( Ja zawsze prasuję tylko z jednej- z lewej. Chyba, że ubranko jest z takiego materiału, co tego wymaga.

Odpowiedz
Catalabama 2009-08-23 o godz. 05:55
0

eeeeeee tam ja prasowałam po jednej stronie jedynie od zawsze i nie było nigdy problemu

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie