Quantcast
  • Aga27 odsłony: 1426

    Drugie dziecko.

    Jestem mama ośmiomiesięcznego synka.w grudniu urodzę moje drugie maleństwo. Ogromnie się cieszę , ale też czasem boję jak ja sobie dam radę. w grudniu mój synek bę dzie miał 16 m-cy.planuję również dość szybki powrót do pracy, czy ktoś ma podobne doświadczenia? czy jedna opiekunka da sobie radę z dwojgiem małych dzieci?jak szesnastomiesięczny maluch reaguje na pojawienie się rodzeństwa?

    Odpowiedzi (8)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-12-07, 08:26:01
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-12-07 o godz. 08:26
0

Dzieki Ada :D

Odpowiedz
Aga27 2009-12-07 o godz. 06:20
0

Jakoś mi się razniej zrobilo.
Fajnie że jesteście takie kochane ,i mogę się z wami dzielić swoimi obawami,jakoś łatwiej to znosić,Bibi gratuluję hartu ducha, tak trzymaj!
ja tak naprawdę nie mam jakiejś kiepskiej sytuacji, no ale tak już jakoś jest że w ciąży bywam czasem mniej optymistyczna.Pracę mam fajną , szefów wyrozumiałych, a więc sama nie wiem czemu czasem się martwię.
Z drugiej strony to za 4 lata będę przecież miała już dwoje całkiem dużych dzieci,a więc może to i dobrze że tak szybko zaszlam drugi raz w ciążę. POZDRAWIAM.ADA:)

Odpowiedz
Gość 2009-12-06 o godz. 16:56
0

Witaj Isia dzieki za mile sluwka :D myslimy pszez caly czas o zamieszkaniu razem tylko mamy duzy dylemat gdzie do Warszawy to kawal drogi i wogule tam nikogo nieznamy oprucz szefa meza ,pozatym chyba bym tam zginela jak mruwka w wielkim miescie lol jeszcze tam nigdy nie bylam .A maz ma taka prace ze jak jest robota to tam jedzie a jak niema to jest w domu nieraz to jak niema roboty to siedzi 2tyg w domu tagze niema tak ze dostaje kase raz w miesiacu ,i jak pszystawi z robota to co tam zrobimy jak nikogo nieznamy nawet nie bedzie u kogo pozyczyc kasy .Jadac tam bedziemy musieli wynajac mieszkanie na kupno nas niestac tu tez wynajmujemy ,druga opcja to zamieszkani w Krosnie ale zatakie zarobki jak sa na podkarpaciu to jednej osobie jest trudno wyzyc co dopiero czterem?? a jeszcze oplata mieszkania? (500zl +media)wogule szkoda gadac!! w takiej sytuacji chyba to malo kto jest ale trzeba to jakos rozwiazac ,jestem dobrej mysli :D Napewno sprawa musi i rozwiaze pszed moim kolejnym porodem :D :D

Odpowiedz
Isia 2009-12-06 o godz. 15:57
0

Witaj Bibi:)
Jestes rzeczywiście młodą mamą, ale ja w tym widze same zalety, tymbardziej , ze dajesz sobie świetnie radę, ale wiesz co jeżeli mogę Ci doradzić to postaraj się, zebyś mieszkała, z mężem przez cały czas, to bardzo ważne żeby dzieci miały tatę, nie tylko od swieta. Z jednej strony wspólczuje ze wszystko spadło na Ciebie, jakbyscie razem zamieszkali byłoby Ci pewnie o wiele lżej, i na pewno czułabyś się spokojniejsza.
Pozdrawiam Cię mocno!!!!

Odpowiedz
Gość 2009-12-06 o godz. 07:03
0

wydaje mi sie ze napewno sobie poradzisz ,ja jestem w troche gorszej sytuaci mam juz synka ktury jak sie urodzi 2 dzidzi bedzie mial 2Li 6miesiecy,ale to nie oto chodzi.Zostajac mama mialam 17lat bylam bardzo nie doswiadczona ,nadodatek musialam sie wszystkim zajac sama ,bo muj maz pracuje w Warszawie i przyjezdza do domu co 2tygodnie na 2,3 dni wiec w miesiacu jest okola tydzien w domu wiec dzieli nas jakies 400 kilometruw .Dalam sobie rade i nadal daje wiec mysle ze z drugim dzidza tesz dam rade ,no ale czasem tez mnie ogarniaja watpliwosci ale skoro dalam sobie rade z pierwszym bedac zupelnie ciemna i nadodatek bez zadnej pomocy to teraz tym bardziej powinnam doc rady przecierz jestem juz doswiadczona,wy pewnie macie swoich mezuw przysobie a nie tak jak ja od swieta wiec napewno wam pomoga 'mnie ma kto 'teraz mamy zamiar zmienic ta nasza sytuacje my tu on tam bo zle znosimy to sytuacje ,jeszcze teraz dolaczyl do tego nasz syn ,dopuki byl maly to jeszcze niezdawal sobie sprawy ,a teraz bardzo teskni za tata i ciage wypytuje gdzie jast niechce zeby nasze kolejne dzidzi przechodzilo pszez to samo .No ale sobie swietnie radze i napewno z drugim tez sobie poradze jestem dobrej mysli ,mimo tego czy sytuacja my tu on tam ulegnie zmianie czy nie.Wiadomo bylo by mi lzej ,no ale czas pokaze :P :P

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-12-06 o godz. 05:18
0

W czerwcu Marylka konczy 1,5roczku,a maluszek pojawi sie na swiecie na przelomie czerwca i lipca:) Tez sie zastanawiam jak to bedzie miec 2 malych dzieci.Nie mniej jednak moja cora jest "spokojnym" dzieckiem, takim aniołkiem, nie sprawia mi klopotow wychowawczych.Pewnie dlatego tak szybko zdecydowalismy sie na drugiego skrzata.Rowniez planuje wrocic szybko do pracy,tj nie wyobrazam sobie np by siedziec w domu 6lat.Mala roznic awieku pewnie mi to ulatwi... ale zobaczymy jak bedzie.

Teraz bedac w ciazy pokazuj starszemu dziecku brzusio i mow ze tam jest dzidzia... niech daje klapsa by obudzic maluszka, niech sie przytuli, da buzi itp.Mnie taki erzeczy bardzo ciesza a i Marylka ma frajde.Nie iwem na ile rozumie,ze maluszek wyjdzie niebawem z brzuszka,ale to ze tam jest chyba wie:) W sumie nasze starszaki sa jeszcze male.No i nie popelnij bledu i nie odsun starszaka od rodzenstwa.Niech pomaga podajac pampersy itp. Bedzie czuc sie wazny :)

Dasz sobie rade:) Powodzenia

Odpowiedz
Gość 2009-12-04 o godz. 01:35
0

Cześć imienniczko :D ! Co prawda mam dopiero jedno dziecię, ale moja siostra ma dwójkę rozrabiaków- prawie 3 i 4 latka. Nie martw się napewno świetnie dacie sobie radę. Na całe szczęście noworodki zazwyczaj jak mają sucho, ciepło i są najedzone to dużo śpią, więc bedziesz mogło poświęcić dużo swojej uwagi starszemu dziecku. Bardzo ważne jest, aby to starsze nie poczuło się odtrącone, gorsze. Trzeba dużo z nim rozmawiać i często przytulać a będzie dobrze. Dzięki temu tarszy synek mojej siostry bez problemu zaakceptował młodszego braciszka. Od początku brał czynny udział przy przebieraniu pieluszki maluszka, pomagał w kąpieli itd. Teraz razem tworzą wspaniałą dwójeczkę braciszków- nierozłączków. Strasznie się z sobą zżyli, aż miło popatrzeć. Niestety w miarę upływu czasu jak młodszy zaczął rosnąć, pracy było coraz więcej ale przecież to normalne. wszystko jest kwestia dobrej organizacji pracy. Jedna opiekunka z pewnością świetnie da sobie radę. Zreszta ja z siostrą też miałyśmy tylko jedną opiekunkę, a było to przeszło 30 lat temu :o Teraz są pampersy, gotowe dania dla dzieciaków, mleko rozpuszczalne w ciepłej wodzie..... Głowa do góry będzie dobrze. Osobiście uważam, że jedno dziecko po drugim z max.2 letnim odstępem to najlesze rozwiązanie. Pa!

Odpowiedz
Isia 2009-12-03 o godz. 13:11
0

Witaj Ada, my się znamy z naszego grudniowego podforum :D
Nie mam oczywiście dwójki dzieci, ale przez ponad pół roku zajmowałam sie dziecmi sąsiadki, której dzieci wówczas były w wieku 2 lata i kilka miesiecy ( dwie córeczki), powiem Ci, ze spokojnie dawałam sobie z nimi radę, choc ta starsza była strasznie o młodszą zazdrosna, ale ja widziałam w tym wine rodziców, ponieważ zawsze ze starsza mieli problemy, a to ze zdrowiem, a to z apetytem, a w dodatku dziecko było bardzo płaczliwe, więc jak sie urodziła młodsza córeczka ( złote dziecko z apetytem, nie płaczące non stop, zdrowe i usmiechniete) skupili swoją cała uwagę na nowym skarbie a tamta córeczka poczuła się odrzucona.
Więc nie masz co sie martwic, poprostu musisz znaleźć dobrą opiekunke, lubiacą dzieci a da sobie radę bez problemu:)
Aha i wiesz jak obserwowałam ta rodzinkę, to bardzo mi się podobało, ze dzieci sa w podobnym wieku, wychowuja się razem, lepiej sie rozwijają, no i bawia się po pewnym czasie razem. Sama tez bym chciała miec dzieci "pod rząd"

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie