Quantcast
  • Gość odsłony: 6822

    Czy dziecko oznacza koniec czułości w małżeństwie?

    Dreczy mnie to nieustannie :(moj Maz jest cudowny, kochany i w ogole NAJ, bardzo pragniemy Dzidziusia, a tu jak na zlosc wszystkie moje blizsze kolezanki (mamy) odradzaja; ze lepiej poczekac, bo jak twierdza ich mezowie cala czulosc przelali na dziecko (nie ma juz glaskania, masazow, przytulania itp. wszystko to dostaje dziecko)Czy to mozliwe:o W ogole nie moge sobie tego wyobrazic.Przeciez my tak bardzo pragniemy Bobaska - dlaczego mialby cos zniszczyc miedzy namiNapiszcie jak to jest u Was. Z niecierpliwoscia czekam na odp.pozdrawiam, anet@

    Odpowiedzi (16)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-11, 23:29:56
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-11-11 o godz. 23:29
0

Dlugo zastanawialam sie czy napisac cos w tym watku, bo u mnie niestety jet tak jak mowili znajomi anet@. Odkad Oliwka jest na swiecie, jej tatus oszalal na jej punkcie. Poswieca dziecku wiele uwagi i jest w stosunku do niej bardzo czuly i opiekunczy. Ja tez bardzo kocham swoja dziewczynke, ale stac mnie na czule gesty w stosunku do meza. Zdobylam sie na rozmowe i powiedzialam mu, ze czuje sie zaniedbywana. Po tej rozmowie moze troszke na lepsze sie zmienilo, ale to juz nie jest to co wczesniej. On uwaza ze nic sie nie zmienilo i ze w ogole nie ma o czym mowic, ale ja wiem i czuje ze jest inaczej. A moze to sa wlasnie skutki wspolnego rodzenia

Odpowiedz
Gość 2013-11-11 o godz. 23:25
0

Dziecko napewno zmienia zwiazek.Nie ma juz czasu na beztroskie wyjscia,imprezy do switu i szalone pomysly.Czesciej zdarzaja sie klotnie np oto kto ma wstac w nocy do dzidziusia lol Ale nie znaczy to ze nie ma czasu na pielegnowanie zwiazku.Nadal jest potrzeba aby sie przytulic ,i wcale przynajmniej w moim zwiazku nie jest gorzej

Odpowiedz
Gość 2013-11-11 o godz. 23:22
0

Nie chodziłomi zeby kogos wpędzać w pesymistyczne myśli. Ale warto mieć świadomość i czujność, żeby zupełnie niepotrzebnie nie popełniać po kimś kolejny raz tych samych błędów
Pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2013-11-11 o godz. 23:21
0

pisalam tego posta w lutym. od tego czasu wiele sie zmienilo - jestem w ciazy :D pelna pozytywnych mysli. czas pokaze jak to wszystko sie ulozy.

Odpowiedz
Gość 2013-11-11 o godz. 23:18
0

Znalazłem bardzo podobny temat, ale jakże całkiem inne komentarze niż na tym forum...
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1127134&id_f=1

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-11 o godz. 23:15
0

Dobrze że widzisz ten problem już teraz i nie lekceważysz go. W moim związku ten problem wystąpił z całą swoją siłą. Minęło parę lat mały jest w przedszkolu, ale ledwo poskładaliśmy małżeństwo do kupy. Generalnie ja to tak odczułem, że całą czułość, życzliwość uczucia żona przelała na dziecko. Moja żona jest dla mnie atrakcyjna, bardzo ważna i nawet w najgorszych momentach odrzuciłem okazje aby szukać pocieszenia na boku, może przez jakiś czas szukałem ucieczki w pracę. Rozłam i odrzucenie się pogłębiało nawet nie tyle z powodu braku seksu, co czułości, bliskości i zwykłej życzliwości co stanowiło pełny kontrast do relacji z dzieckiem. Niby wyjaśniliśmy sobie nasze oczekiwania i rozczarowania, ale dawne relacje nigdy już nie wróciły, i mimo ze wielokrotnie próbowałem to zmienić inwestując w związek, tracę cierpliwość i nadzieję na porozumienie...
Generalnie psycholog zrzucił winę na złe kontakty z ojcem i silna więź z matką wyniesione z dzieciństwa które ujawniły się po skonfrontowaniu macierzyństwa z partnerstwem w dorosłym życiu, ale myślę że ta sytuacja nie jest odosobniona.
Chociaż z drugiej strony widzę wokół siebie pary gdzie oboje małżonków przestawiło czułość i uczucia na dzieci i są z tym szczęśliwi. Jak tak nie potrafię, w pierwszej kolejności chce w mojej żonie widzieć kobietę a potem matkę...

Odpowiedz
Gość 2013-11-03 o godz. 09:13
0

Aneta,
Tak jak juz ktos powiedzial wczesniej, zycie w naszych rekach. Ja mysle, ze to bardzo dobrze, ze zadajesz takie pytanie. Ja jestem przekonana, ze nic nie przychodzi samo, ani w dobrym ani zlym sensie. Tak samo o dobry zwiazek przed posiadaniem dziecka trzeba sie postarac, tak i po. (druga czesc na razie tylko znam z teorii bo dziecka jescze nie mamy). Obawiam sie, ze NIEKTORE koboety, moze po urodzeniu dzieca zaniedbuja mezow (i vice versa) i stad pewnie problemy, o ktorych mowily Twoje kolezanki. Ale to tez stereotyp, wcale nie musi tak byc. My juz coraz powazniej myslimy o dziecku (lata nieublaganie leca) i caly czas sobie powtarzam, ze najwazniejszy dla mnie jest maz i musze zadbac o nasze relacje, bo jesli one nie beda dobre to i radosc z dziecka nie bedzie pelna. Mam nadzieje, ze to mi sie kiedys uda, czego i Tobie zycze, jednak nie mozna liczyc, ze to przyjdzie "samo"

Odpowiedz
Gość 2013-09-14 o godz. 18:34
0

Że też ludzie wygadują jeszcze takie bzdury. Wszystko zależy przecież od nas. Nie na darmo jest przysłowie jak sie pościelisz tak się wyśpisz. A dziecko, ono nawet niektórym związkom pomaga. To dopiero poczatek a nie koniec. Fakt, że dużo sie zmienia, ale kto powiedział że musi się zmienić na gorsze. Dla nas zmieniło się na jeszcze lepsze.

Odpowiedz
Catalabama 2013-09-06 o godz. 22:56
0

:D

Odpowiedz
miu miu 2013-07-24 o godz. 05:45
0

Mysle ze najlepiej to nie słuchac gadania ludzi.Bo co człowiek to opinia.Kazdy ci powie co innego głowa ci sie zrobi taaaka wieeelka ze ci w koncu pęknie od słuchania mądrych rad.Słuchaj siebie.Dziecko to dar a nie przeszkoda.A jesli jest chciane i oczekiwane nie ma sie nad czym zastanawiac.No nie?

Odpowiedz
Reklama
Aga27 2013-07-21 o godz. 23:59
0

Dziecko może i zmienia związek, ale napewno tylko w dobrym tego słowa znaczeniu,myślę ze to prędzej my kobiety,stajemy się mniej czułe chociaż nie koniecznie, bo przecież po urodzeniu dziecka ten facet to już nie tylko mąż ale ojciec tej najcudowniejszej istotki na swiecie,a ty nie jesteś już "tylko"żoną ale też kobietą która przez 9 m-cy nosiła szczęście na które obydwoje tak bardzo czekaliście. a wiec tak naprawdę nawzajem stajemy się dla siebie kimś wyjątkowym.to niesamowite kiedy widzisz jak buzię dziecka rozjaśnia radosny uśmiech,bo oto do pokoju wszedł tatuś.te koleżanki są dziwne,albo rzeczywiście miały w życiu pecha.pozdrawiam.Ada.

Odpowiedz
Gość 2013-07-20 o godz. 23:51
0

Dobrze,że tak piszecie bo ja spodziewam się maluszka już na dniach i mam nadzieję, że jeśli coś sie zmieni to tylko i wyłącznie na lepsze Jesteśmy małżeństwem od roku, ale ze soba już 7 lat i nigdy nie było nam lepiej niż teraz :D Mam wrażenie,że nasz oczekiwany Miłoszek da nam jeszcze więcej radości i miłości, a to w małżeństwie najważniejsze Warto spojrzeć w swoje pragnienia a nie oglądać sie na innych!

A więc anet@ życzę powodzenia!Pozdrowionka!

Daga i Miłoszek.

Odpowiedz
Gość 2013-05-15 o godz. 21:07
0

Pierwsze slysze aby to mezowie zaniedbywali swoje zony po urodzeniu dzidzi,jesli cos takiego jest to zony raczej bardziej skupiaja sie na dziecku niz na swoim mezu.Nie zwracaj uwagi na to co mowia inni bo nigdy nie bedziesz miala dziecka.A czas leci...Pozdrawiam :D

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 21:48
0

Nam urodzilo sie drugie dziecko i caly czas sie glaszczemy i przytulamy
Ja po prostu postanowilam, ze wazniejsze jest dla mnie miec czas i energie dla meza i dla dzieci niz ciagle odkurzac, myc okna, latac po sklepach, robic obiady z trzech dan i byc umeczona wieczorami.

Odpowiedz
Gość 2013-04-29 o godz. 21:32
0

i przestań słuchać (przepraszam że to napiszę) głupich/zazdrosnych koleżanek

będzie dobrze i już :)

Odpowiedz
Gość 2013-04-28 o godz. 22:26
0

o ile tak jest. To raczej chyba kobieta zaczyna zaniedbywać wtedy męża, a nie mąż żonę :) Ale ja na Twoim miejscu wcale bym sie takim gadaniem nie martwiła, jeśli piszesz, ze Twój partner jest Naj, to napewno po urodzeniu przez Ciebie dziecka nie zacznie Ciebie zaniedbywać. Pozdrowienia.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie