Quantcast
  • Gość odsłony: 2474

    Jak namówić męża na dziecko?

    Pytanie moze troche nie powazne, jednak na moim etapie czekania na upragnione "tak, postarajmy sie o dzicko" samo mi sie jakos nasuwa. Wydaje mi sie na podstawie wlasnych doswiatczen ze przewaznie jest tak, ze kobieta czeka wlasnie az on sie w koncu zdecyduje. Moj luby uwaza sie za zdecydowanego - jest jak najbardziej za ale nie chce podjac zadnych "dzialan" (tak wogole to straszny z niego panikarz... Mi na dzicku zalezy bardzo, czuje sie nieciekawie widzac te wszytskie dzieciaczki i ich mamusie... Rzucilam papierosy, odzywiam sie zdrowo i dbam o siebie, czytam o ciazy a nawet juz o wychowaniu dziecka no i "wierce dziure" mojemu mezczyznie jesli chodzi o temat baybuska... Coz wiecej moge zrobic..? Mam dosc czekania na ciagle przesuwajace sie terminy... Macie moze sposoby na "opornych mezow" :) ? pozdrawiam!

    Odpowiedzi (8)
    Ostatnia odpowiedź: 2014-03-05, 20:12:37
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Agata Górka2 2014-03-05 o godz. 20:12
0

Hej
Mam ten sam problem.Tylko mój mąż uznał żę skoro ja chce to ok.Ale on chyba nie jest jeszcze gotowy a rozwiazanie problemu ze ja chce a on jeszcze nie to żadne rozwiazanie.Sam mi powiedzial ze sie boji,i zawsze ma wymówke ze nie teraz ze studia,ze mało pieniedzy ......... itd. Ja niechce zeby puzniej wyszlo tak ze bedzie dziecko o głupote sie posprzeczamy i wypali mi skoro chcialas dziecko to nim sie zajmuj itp. Czy myślałąś o tym że może pużniej to naciskanie obrucić sie przeciwko Tobie i dziecku które niebedzie niczemu winne?

Odpowiedz
Gość 2013-11-12 o godz. 17:24
0

Rubens napisał(a):A może przedziurawić gumkę, ale nie taką z substancją plemnikobójczą?
Już sama nie wiem, mój mąż na szczęście pragnie dziecka, jak niczego na świecie. Ale skoro tyle czasu żyjecie ze sobą, a on ciągle się nie decyduje, macie do niego pełne zaufanie, że Was nie opuści, zagrałabym troszkę podstępnie, nam często zdarzało się pęknięcie prezerwatywy podczas stosunku, dlaczego i Wam nie może się zdarzyć coś podobnego?

:o :o :o :o

Odpowiedz
Gość 2013-11-11 o godz. 23:49
0

moj sie opieral,do czasu az moja siostra nie powila przeslicznej coreczki!

od tej pory im wiecej mial kontaktu z malenstwem tym czesciej wspominal o naszym wspolnym baby!! ( wciaz sie staramy)

cierpliwosci, kazdy potrzebuje czasu i okolicznosci do nabrania gotowosci.

powodzenia!

Odpowiedz
Gość 2013-11-03 o godz. 18:36
0

A może przedziurawić gumkę, ale nie taką z substancją plemnikobójczą?
Już sama nie wiem, mój mąż na szczęście pragnie dziecka, jak niczego na świecie. Ale skoro tyle czasu żyjecie ze sobą, a on ciągle się nie decyduje, macie do niego pełne zaufanie, że Was nie opuści, zagrałabym troszkę podstępnie, nam często zdarzało się pęknięcie prezerwatywy podczas stosunku, dlaczego i Wam nie może się zdarzyć coś podobnego?
W gruncie rzeczy nie wiem, jak bym się zachowała, gdybym była w waszej sytuacji, bo skoro facet nie chce słyszeć o dziecku, może jeszcze nie dojrzeć, do takiej odpowiedzialności, ale skoro decycuje się na seks, musi liczyć się z tym, że żaden środek nie zabezpiecza w 100%!

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 04:07
0

Kasiat zycze ci dziecka z calego serducha... wiem jak to jest jak sie bardzo pragnie.. Niestety moj men jest zbyt oporny... chyba juz powoli trace nadzieje na jakis konkret w tym temacie. Ja sie nie zabezpieczam, jestem anty tabletki takze ich nie biore... On natomiast wyznaje zasade - bez gumki nie ma mowy... takze nie ma szans na dzieciaczka :(

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-10-30 o godz. 03:24
0

No to jak jesteście gotowi i macie warunki ku temu to nie widzę problemu. Mysle ze skoro on też chce dziecka to bedzie szczesliwy. Mozesz zaczac go przygotowywac np. przestac sie zabezpieczac. A jesli zaczniesz juz konkretnie planowac ze JUŻ to strony baybusa b. Ci pomoga. Moj mąż powiedzia mi kiedyś żebym już przestała brać tabletki bo przecież możemy już mieć dziecko bo to jest najważniejsze na świecie. No i przestałam, a teraz już się staram. Może się już wystarałam....

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 02:50
0

No wlasnie on twierdzi ze jest gotowy... ale z drugiej strony to moglby byc jeszcze bardziej gotowy za 2 lata... jeszcze bardziej za 3.... i tak mija nam czas na nieustannych "przygotowaniach"..... mimo iz jestesmy gotowi

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 00:53
0

Z własnego doświadczenia wiem, że najważniejsze jest żeby mężczyzna powiedział: już jestem gotowy, chciałbym mieć dziecko. Owszem zawsze można go "wrobić" w ciąże ale po co skoro to oboje macie się cieszyć. Musisz chyba poczekać i nie wiercić mu dziury, bo to często ma odwrotny skutek. Pozdrawiam

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie