Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Jarzynowa 2013-04-27 o godz. 04:41
0

PoCaHoNtAz napisał(a):
Przy zdrowej parze nawet codziennie. Jak jest jakis problem to co 2 dzien zeby "nabrac mocy"

dokładnie tak jak piszesz :)

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-04-27 o godz. 04:39
0

Jarzynowa napisał(a):
PoCaHoNtAz napisał(a):
Bzdura. Caly cykl, najlepiej co 2 dzien.

popieram
albo codziennie dla pewnosci :P

Przy zdrowej parze nawet codziennie. Jak jest jakis problem to co 2 dzien zeby "nabrac mocy"

Odpowiedz
Jarzynowa 2013-04-27 o godz. 04:37
0

PoCaHoNtAz napisał(a):
Bzdura. Caly cykl, najlepiej co 2 dzien.

popieram
albo codziennie dla pewnosci :P

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-04-27 o godz. 04:34
0

Anna Groszyk napisał(a):powinno się kochać po 11 dniach od pierwszego dnia okresu wtedy jest jajeczkowanie przynajmniej
Bzdura. Caly cykl, najlepiej co 2 dzien.

Odpowiedz
Anna Groszyk 2013-04-27 o godz. 04:31
0

powinno się kochać po 11 dniach od pierwszego dnia okresu wtedy jest jajeczkowanie przynajmniej

Odpowiedz
Reklama
Sarka J 2013-04-27 o godz. 04:29
0

Ja równiez przychylam sie do wypowiedzi Agnessy lol U nas w tym niezwykłym miesiącu były jedynie dwa przytulanka - w 12 i 18 dc i bach - strzał w 10 za pierwszym razem lol

Odpowiedz
Gość 2013-04-27 o godz. 04:27
0

My kopulowaliśmy przez kilka lat bez umiaru i bez zabezpieczenia i nic... Owego cyklu pierwszy raz kopulowaliśmy w trzeci dzień cyklu ;) (wcześniej w tym okresie nigdy się nie kochaliśmy) Tak nam się jakoś zachciało. Po miesiącu pierwszy raz spóźnił mi się okres, no i już się nie pojawił. ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-27 o godz. 04:24
0

Myślę więc że to kiedy zajdziemy w ciążę nie zależy od tego jak często się kochamy ale od tego kiedy jest nam to w życiu pisane
Agnesso - w 100 % przyłączam się do Twojej opinii lol

Odpowiedz
NUKA 2013-04-27 o godz. 04:21
0

My staralismy się kochać jak najczęściej żeby zwiększyć szanse ale to już nasz 7 cykl. teraz robimy to dla czystej przyjemności a nie dla "niezmarnowania szansy". Jak isę uda to ok. Jak nie to bedziemy dalej sprawiać sobie przyjemności. :)
http

Odpowiedz
Gość 2013-04-27 o godz. 04:20
0

My robiliśmy to kiedy chcieliśmy, ale udało się podczas pobytu w Wiedniu (zrobiliśmy sobie mały wypad). A co do pozycji, po każdej przyjemnosci robiłam coś w stylu świecy.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-04-27 o godz. 04:18
0

Mąż i ja mieliśmy w złożeniu kochać się co 2 dni od 10 dnia cyklu ale zdarzyło sie tak że musial wyjechać w delegację na kilka dni akurat wtedy kiedy były najwieksze szanse na poczęcie dziecka :(
Byłam wściekła na firmę w której mąż pracuje i na niego też , nie było dnia żebym nie przepłakała kiedy go nie było - tak bardzo było mi szkoda zmarnowanej szansy.
Miesiąc Listopad spisalam na straty i wcale nie spodziewałam się wtedy ciąży - więc wyobraź sobie jakie było moje zdziwienie kiedy 26 listopada zobzczylam II kreseczki na teście ciążowym :o :D lol

Myślę więc że to kiedy zajdziemy w ciążę nie zależy od tego jak często się kochamy ale od tego kiedy jest nam to w życiu pisane :D

Odpowiedz
Gość 2013-04-27 o godz. 04:17
0

u nas było inaczej po naszym śłubie śmialiśmy sie z tych nauk przedmałżeńskich i o metodzie mierzenia temperaturki ale tak dla jaj zmierzyłam sobie patrze ze jest podwyższona i cyk! i udało sie dokładnie tego dnia bo póżniej mąz był chory i nie mogłam go "męczyć"
strzał w dziesiątkę. Powodzenia

Odpowiedz
connie 2013-04-27 o godz. 04:15
0

my się kochaliśmy prawie codziennie
ale mąż wyjechał na delegację, nie było go 3 dni
w tym czasie miałam owulację
wrócił i bach, zaciażyliśmy :)

Odpowiedz
Gość 2013-04-27 o godz. 04:12
0

u nas poskutkowały dwa przytulanka co drugi dzień w okolicach owu po kilkudniowej przerwie. Wcześniejsze próby czętego przytulanka nie dały rezultatu, pozycja "od tyłu" też okazywała się zawodna, wystarczył "zupełny sponton". życzę szybkiego powodzonka lol

Odpowiedz
czarnaaj 2013-04-27 o godz. 04:10
0

u nas najczesciej w dni plodne a tak srednio to co 3 dni i w koncu sie eudalo

Odpowiedz
Hala 2013-04-27 o godz. 04:08
0

Mój gin zalecił nam kochać się co dwa dni, absolutnie nie częściej. Poskutkowało za pierwszym razem.
Przyznam wam się do czegoś głupiego. Jak mój mąż wychodził tuż po do łazienki, ja podnosiłam pupę do góry jsk przy świecy. Pewności nigdy dosyć.
Trzymam kciuki, żeby wam też się udało.

Odpowiedz
Gość 2013-04-26 o godz. 19:52
0

A u nas to bylo tak lol meza nie byla 2 tygodnie - byl w delegacji a po powrocie mial urlop 14 dni lol lol i zaczelismy sie przeprowadzac do innego mieszkania i mielismy tylko 2 dni przerwy :D lol lol lol i BINGO

Odpowiedz
Gość 2013-04-26 o godz. 16:56
0

Hmm... a propos tematu... slyszalam ze tzw. "pozycja plodnosci" jest "od tylu" ;) nie wiem czy to dziala :) ponoc plemniczki maja latwiejsza droge.. Prawda to czy falsz?? :)
Pozdrowki!!!

Odpowiedz
Gość 2013-04-24 o godz. 07:31
0

A my rzadko - co czwarty dzień. Też wyszło! :D

Odpowiedz
Gość 2013-03-27 o godz. 09:40
0

najlepiej codziennie od kiedy skonczy ci sie okres!ja z mezem tak robilismy przez miesiac i jestem juz w 18tc pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2013-03-19 o godz. 15:06
0

my co dwa dni i sie udalo :)

czesciej nie ma co bo zolnierzyki musza byc silne

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie