Co jest naprawdę eko?

Poniedziałek, 6 lipca 2009 | Moda, Trendy
Oceń:
4.4 / 7 głosów

Na świecie żyje nas tak dużo, że jesteśmy skazani na masową produkcję żywności: wielkie fermy zwierzęce, hektary obsianych pól, olbrzymie gospodarstwa rybne. Zawsze znajdzie się nieuczciwy producent, który chce prowadzić gospodarkę wydajniej, ale taniej. Nakarmi krowy skażona mączką kostną, obsypie sztucznymi nawozami i pestycydami pola, aby warzywa był większe i piękniejsze.

Nasze jedzenie, to często żywność prawie całkowicie przetworzona: zupka z proszku, pizza z pudełka, ciasto w sreberku z terminem przydatności pół roku. Takie produkty pełne są konserwantów i barwników, niekoniecznie szkodliwych dla zdrowia, ale jednak sztucznych. Specjaliści od żywienia jednak nas uspokajają. Twierdzą, że każda żywność powinna być zdrowa, nie tylko ta z napisami ekologiczna. Producent ma obowiązek dostarczać jedzenie dobrej jakości, bez zanieczyszczeń, pestycydów, metali ciężkich. Jeśli nie dotrzymuje zobowiązań, grozi mu kara. To uregulowane ustawowo, a w rozporządzeniach są ściśle określone normy, których musi przestrzegać. Sanepid, Inspekcje: Handlowa i Weterynaryjna kontrolują i badają producentów, dostawców, sklepy w których kupujemy żywność. Przepisy określające warunki produkcji ekologicznej są jeszcze surowsze.

Aby zniwelować zagrożenia wynikające z narastającego skażenia środowiska coraz częściej zaczynamy szukać żywności wyprodukowanej tradycyjnymi technologiami. Uspokajamy sumienie, gdy kupimy coś z nalepką: eko lub bio. Wybór jest rzeczywiście duży, w sklepach z ekologiczną żywnością, delikatesach, a nawet w hipermarketach. Najczęściej to przetwory zbożowe, nasiona roślin strączkowych, ziarna, warzywa, kiełki, świeże i suszone owoce, miód, mleko, produkty sojowe. Koniunkturę wyczuwają producenci i żeby przyciągnąć klientów na opakowaniach umieszczają napisy: bio, ekologiczne, zdrowe. W całej Europie są miejsca słynące z tradycyjnych i naturalnych wyrobów. Do nich należy np. obszar doliny Rodanu, gdzie drób, wołowinę oraz inne produkty opatrzono w nalepkę 'label rouge'.

W Polsce modne stają się ekskluzywne sklepy z rarytasami z babcinej spiżarni:  marynowanymi grzybkami, żurawiną, konfiturami z róży, sokami z aronii, swojską kiełbasą i smalcem. W internecie można znaleźć adresy takich sklepów i manifesty ludzi, którzy cenią  slow food. Sprzeciwiają się oni masowej produkcji żywności, ujednoliceniu, fast foodom, walczą o prawo do smaku, ochronę kulinarnej tradycji i produktów regionalnych. Jeśli chcesz jeść eko, na etykietkach szukaj następujących informacji: znaku „Rolnictwo ekologiczne”, nazwy i kodu jednostki certyfikującej, nazwy i adresu producenta oraz kodu partii towaru, będziesz mieć pewność, że kupujesz zdrowe i bezpieczne produkty.

Podobne tematy

Obejrzyj także