"Koledzy Maciusia z klasy latają na zagraniczne wakacje. Nas stać tylko na wyjazd do babci"

"Koledzy Maciusia z klasy latają na zagraniczne wakacje. Nas stać tylko na wyjazd do babci"

"Koledzy Maciusia z klasy latają na zagraniczne wakacje. Nas stać tylko na wyjazd do babci"

Canva.com

"Moje dziecko się na mnie obraziło, gdy po raz kolejny powiedziałam, że wakacje spędzimy u babci na wsi. Oczywiście, że chciałabym, abyśmy mogli spędzać lato w nadmorskich kurortach, ale odkąd mój mąż mnie zostawił i odszedł do kochanki, to ledwo wiążę koniec z końcem. Pracuję na dwóch etatach i jeszcze w weekendy dorabiam. Wciąż jednak brakuje mi pieniędzy, a Maciuś nie potrafi tego zrozumieć. Chciałabym dać synowi wszystko, ale nie jest to możliwe". 

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Widzę, że moje dziecko marzy o wakacyjnych atrakcjach

Kiedy koledzy Maciusia z klasy opowiadali o swoich planach na zagraniczne wakacje, widziałam w jego oczach smutek i zawiedzenie. Każdego dnia przynosił do domu opowieści o egzotycznych miejscach, które chciałby odwiedzić. Nas jednak stać tylko na wyjazd do babci na wieś. To dla niego mało atrakcyjna perspektywa. Gdy po raz kolejny powiedziałam mu, że wakacje spędzimy u babci, widziałam, jak na mnie patrzy. Jego oczy błyszczały od wstrzymywanych łez, a on po prostu odwrócił się na pięcie i zamknął w swoim pokoju. Obraził się na mnie.

Chciałabym móc spełnić jego marzenia, ale odkąd mój mąż nas zostawił, wszystko stało się trudniejsze. Odszedł do innej kobiety, zostawiając mnie z Maciusiem i stertą rachunków. Pracuję na dwóch etatach, a jeszcze w weekendy dorabiam, żeby związać koniec z końcem. Codziennie walczę o to, by niczego nam nie brakowało, ale wciąż brakuje pieniędzy. Maciuś tego nie rozumie. W jego oczach widzę tylko żal i rozczarowanie.

Próbuję mu tłumaczyć, że babcia też ma swoje uroki. Że na wsi jest pięknie, spokojnie, że możemy razem biegać po łąkach, łowić ryby w stawie, zbierać jagody. Ale on widzi tylko to, czego mu brakuje – plażę, basen, wakacyjne przygody. Czuję się bezradna i winna, że nie mogę dać mu więcej.

Codziennie wieczorem, gdy zasypia, patrzę na jego spokojną twarz i obiecuję sobie, że kiedyś będzie lepiej. Że znajdę sposób, żeby nasze życie było łatwiejsze. Że spełnię jego marzenia. Wstaję wcześniej niż zwykle, pracuję ciężej, szukam dodatkowych możliwości zarobku. Każdy dzień jest wyzwaniem, ale każdy dzień też przybliża mnie do celu.

Kobieta w stroju sprzątającym Canva

Na szczęście powoli Maciuś rozumie

W końcu nadchodzi dzień wyjazdu do babci. Maciuś jest smutny, niechętnie pakuje swoje rzeczy. Widzę, jak patrzy z zazdrością na inne dzieci, które wyjeżdżają na lotnisko z rodzicami. Wsiadamy do pociągu, a ja staram się go rozweselić opowieściami o wszystkich przygodach, które czekają na wsi. Jego mina nieco się rozchmurza, ale nadal jest w nim smutek.

Gdy docieramy na miejsce, babcia wita nas z otwartymi ramionami. Jest szczęśliwa, że nas widzi, a ja widzę, jak Maciuś powoli zaczyna się rozluźniać. Na wsi czas płynie wolniej, a przygody, które mu obiecałam, zaczynają nabierać kształtów. Razem z babcią pieczemy ciasta, biegamy po polach, wieczorami słuchamy opowieści przy kominku.

Choć wciąż czuje się trochę zawiedziony, widzę, że zaczyna doceniać te chwile. Może nie są to wakacje jego marzeń, ale są pełne miłości i wspólnego czasu.

Elżbieta

 

Rodzina królewska uczciła urodziny króla. Wydarzenie skradły miny dzieci Kate i Williama.
Źródło: Gareth Fuller/Press Association/East News
Reklama
Reklama