"Poprosiłam o wolne na opiekę nad matką. Szef nie chce się zgodzić, chyba że oddam urlop"

"Poprosiłam o wolne na opiekę nad matką. Szef nie chce się zgodzić, chyba że oddam urlop"

"Poprosiłam o wolne na opiekę nad matką. Szef nie chce się zgodzić, chyba że oddam urlop"

Canva

"Moja 75-letnia mama jutro wychodzi ze szpitala i muszę się nią zająć w pełnym wymiarze, póki nie odzyska sił. Nie mogłabym zostawić mamy samej w momencie, kiedy najbardziej mnie potrzebuje. To mój obowiązek! Nie pogodzę opieki z pracą, więc poprosiłam szefa, by wpisał mi 14 dni wolnego na opiekę nad członkiem rodziny. Myślałam, że to czysta formalność, ale pan Wojciech nie chce się zgodzić".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Moja mama przeszła zabieg. Potrzebuje opieki

Po raz pierwszy jestem w sytuacji, że muszę w pełnym wymiarze zająć się moją 75-letnią mamą, która jutro wychodzi ze szpitala. Miała wypadek, który okazał się brzemienny w skutkach. Od dawna miała problemy ze stawem biodrowym, narzekała, że boli, ale lekarze mówili, że jeszcze nie ma potrzeby tego ruszać.

Aż w końcu spadła ze schodów i konieczna była operacja. Mama spędziła po niej sporo czasu w szpitalu... W jej wieku organizm nie regeneruje się tak szybko, jaki kiedyś. Powoli wraca do siebie, jednak minie jeszcze sporo czasu, zanim będzie w stanie samodzielnie żyć. Nawiasem mówiąc, załatwiam też inne mieszkanie, z windą, albo na parterze, żeby nie musiała wchodzić nawet na to jedno jedyne piętro.

W tej chwili nie może sama się poruszać i potrzebuje osoby, która będzie przy niej przez pierwsze tygodnie. Nie mogłabym zostawić jej samej w momencie, kiedy najbardziej mnie potrzebuje. Biorę ją do siebie, bo mój obowiązek jako córki. Zresztą, jestem jedynaczką, a ojciec zmarł kilka lat temu. Poza mną nie ma nikogo, kto mógłby mamie pomóc.
kobieta leży w szpitalu, rozmawia z młodszą canva.com

Poprosiłam szefa o opiekę nad matką, ale on się nie zgodził

Nie pogodzę tego z pracą, w której spędzam 8 godzin dziennie i nie mogę zabrać jej do domu (obsługuję maszyny). Z dojazdem zabiera mi to całe 10 godzin. Poprosiłam więc pana Wojciecha, mojego szefa, by wpisał mi 14 dni wolnego na opiekę nad członkiem rodziny. Myślałam, że to czysta formalność, która nie podlega dyskusji. Nawet wspominałam mu o tym 2 tygodnie temu, ale chyba bujał wtedy myślami gdzie indziej...

W odpowiedzi mój szef stwierdził, że chyba żartuję! Jakie wolne? Przecież to nie małe dziecko, poradzi sobie... Na początku lipca mam urlop i co, też zamierzam ich wtedy zostawić? Moja nieobecność przez miesiąc sparaliżuje produkcję, a on będzie musiał szukać zastępstwa...

Generalnie stwierdził, że jak chcę, to mogę sobie przesunąć ten urlop na teraz i nie wydziwiać z jakimiś "wolnymi" na staruszkę. Koniec kropka. Ale w lipcu mam być w pracy i się cieszyć, że nie wlepił mi nadgodzin.

Tymczasem ja jestem w kropce... Wydaje mi się, że racja jest po mojej stronie i on nie może mi odmówić tego wolnego, a propozycja wykorzystania urlopu to cios poniżej pasa! Karetka jutro przywiezie mamę prosto do mnie, i muszę być w domu. Nie wiem, jak to rozwiązać.

Anita

Od 24 lat ubiera się na zielono i uśmiecha do ludzi. To najbardziej niezwykła babcia na świecie! Zobacz galerię!
Źródło: instagram.com/greenladyofbrooklyn
Reklama
Reklama