Gdyby koledzy z Wiejskiej wzięli udział w "Sanatorium miłości". Symulacja i opisy postaci!

Gdyby koledzy z Wiejskiej wzięli udział w "Sanatorium miłości". Symulacja i opisy postaci!

Gdyby koledzy z Wiejskiej wzięli udział w "Sanatorium miłości". Symulacja i opisy postaci!

Wojciech Olkusnik/East News; Faceapp

Za nami finał "Sanatorium miłości 6", puściliśmy więc wodze fantazji i wymyśliliśmy pewną zabawę. Zadaliśmy sobie pytanie, co by było gdyby polscy politycy wzięli udział w "Sanatorium miłości". Stworzyliśmy symulację i opis postaci. Uwaga, nasza zabawa ma charakter humorystyczny!

Reklama

Gdyby politycy wzięli udział w "Sanatorium miłości": symulacja i opisy postaci!

Za nami finał szóstego sezonu "Sanatorium miłości", który odbył się w niedzielę 12 maja w TVP. W finałowym odcinku "Sanatorium miłości 6" odbył się wielki bal i dowiedzieliśmy się, kto został królem i królową balu.

W całym sezonie "Sanatorium miłości" seniorzy szukali miłości i randkowali ze sobą, jednak nie brakowało też dram, zwrotów akcji, odrzuceń i złamanych serc. W programie biorą udział osoby, które często mają za sobą trudne doświadczenia, jednak zgłosiły się do programu, bo chcą wprowadzić zmiany w swoich życiu, poznać kogoś, z kim mogą dzielić troski no i się zakochać.

Finał "Sanatorium miłości" zainspirował nas do pewnej zabawy. Jak wiemy, polskie życie polityczne jest pełne romansów, zdrad, rozwodów i intryg, ale też bezgranicznej miłości małżeńskiej. To dlatego politycy byliby z pewnością ciekawymi uczestnikami "Sanatorium miłości"!

Zadaliśmy sobie pytanie, co by się stało, gdyby politycy wzięli udział w "Sanatorium miłości". Stworzyliśmy symulację postaci i postarzyliśmy w programie graficznym polskich polityków oraz stworzyliśmy autorskie opisy postaci! Uwaga opisy postaci mają charakter humorystyczny!

Gdyby Ryszard Terlecki wziął udział w "Sanatorium miłości"

Ryszard Terlecki w "Sanatorium miłości" flirtowałby z absolutnie z każdą uczestniczką turnusu i prawił oryginalne komplementy. Kuracjuszki nie będą mogły mu się oprzeć i będą  pod wrażeniem jego wigoru.

Ryszard Terlecki uśmiechnięty Filip Naumienko/REPORTER/East News

Choć Ryszard Terlecki ma, powiedzmy to delikatnie "radiową urodę", ma jednak w sobie jakiś zwierzęcy magnetyzm i tym przyciągałby kuracjuszki. Pomiędzy nagraniami odcinków pisałby pełne namiętności listy miłosne do kilku pań.

Ryszard Terlecki całowałby po rączkach każdą kuracjuszkę, a przy jego stoliku chciałoby zasiąść kilka pań. W finale "Sanatorium miłości" doszłoby do dramatu, bo okazałoby się, że Ryszard obiecał związek kilka paniom.

Gdyby Jarosław Kaczyński wziął udział w "Sanatorium miłości"

Jarosław Kaczyński w "Sanatorium miłości" miałby kilka swoich ulubienic i 2 panie, które są mu naprawdę oddane. 75-latek przechadzałby się z nimi za rękę dumny jak paw i całował je po rękach.

To Jarosław rozdawałby karty i decydował o tym, która z pań skradnie jego serce. Z "Sanatorium miłości" wróciłby jednak bez partnerki, bo uznałby, że ostatecznie żadna nie jest go godna i, że żadna tak naprawdę go nie zrozumie i nie pokocha. Jarosław złamałby tym dwóch damom serce!

Jarosław Kaczyński w czarnym garniturze Wojciech Olkusnik/East News

Gdyby Janusz Kowalski wziął udział w "Sanatorium miłości"

Janusz Kowalski w "Sanatorium miłości" byłby królem parkietu i porywałby do tańca każdą uczestniczkę. U jego boku zostałaby jednak tylko najbardziej wytrzymała partnerka, która wytrzyma jego szalone pląsy na parkiecie.

To właśnie z nią Janusz stworzy trwałą relację. Jego partnerka będzie niezwykle wyrozumiała i nie będą jej przeszkadzać takie drobnostki, jak to, że Janusz niektóre związki frazeologiczne rozumie dosłownie.

Gdyby Donald Tusk wziął udział w "Sanatorium miłości"

Donald Tusk byłby bardzo elokwentnym kuracjuszem. Początkowo zdobyłby uznanie i zainteresowanie pań swoim oczytaniem, elokwencją i znajomością malarstwa. Ostatecznie jednak zanudziłby niemal wszystkie panie swoimi wynurzeniami na temat wyższości malarstwa Wincenta van Gogha nad Rembrandtem.

Z "Sanatorium miłości" Donald wyszedłby z pewną "szarą myszką", jedyną kuracjuszką, która nie zniechęciła się jego nudziarstwem. Ta kuracjuszka ma problemy ze słuchem i  może dlatego łatwo jej puścić niektóre jego wnurzenia mimo uszu.

Gdyby Mateusz Morawiecki wziął udział w "Sanatorium miłości"

Mateusz Morawiecki w "Sanatorium miłości" przyjąłby strategię samca alfa i postawił na swój największy atut, jakim jest posiadanie licznych nieruchomości. W programie chwaliłby się swoimi pięknymi domami i roztaczałby kuracjuszkom obiecujące wizje. W obliczu takich zalet nikomu nie będzie przeszkadzać to, że Mariusz ma zamiłowanie do szyku przestawnego i czasem przemawia, jak ksiądz na kazaniu.

Mateusz w programie byłby prawdziwym adonisem! Z programu jako jedyny wyjdzie aż z trzema partnerkami! Z jedną panią zamieszka w luksusowej willi na Mokotowie, z drugą uwije przytulne gniazdko w niewielkim luksusowym apartamentowcu, a z trzecią będzie się widywać w swoim ogromnym lokalu usługowym we Wrocławiu.

Gdyby Andrzej Duda wziął udział w "Sanatorium miłości"

Andrzej Duda w "Sanatorium miłości" byłby przystojnym, ale dość nieśmiałym uczestnikiem. Będzie budzić zainteresowanie pań, ale bardziej politowanie. Jego największą zaletą będzie poczucie humoru. Andrzej nawet nie wie, kiedy opowiedział żart, ale cieszy się, kiedy wszystkie kuracjuszki wybuchają śmiechem.

W programie będzie trochę nieporadnym kuracjuszem. Już będzie chciał zrezygnować z udziału, ale tuż przed finałem zainteresuje się nim pewna emerytowana nauczycielka. Stworzą nawzajem miłosny kod — gdy tylko Andrzej powie coś nie na temat, będzie dostawać uwagę w dzienniczku od swojej partnerki. Andrzej jako jedyny stworzy udany i trwały związek po programie!

Gdyby Szymon Hołownia wziął udział w "Sanatorium miłości"

Szymon Hołownia w "Sanatorium miłości" byłby typem inteligenta z zamiłowaniem do profesorskich wynurzeń. Kuracjuszki będzie uwodzić, opowiadając im encykliki i biblijne przypowieści. Od razu uprzedzi wszystkie panie, że on to dopiero po ślubie.

Na szczęście Szymon ma też swoją zabawną naturę i od czasu do czasu rzuci jakąś inteligentną ripostą. To właśnie tym przyciągnie do siebie kuracjuszkę Krysię, z którą szybko weźmie ślub.

Gdyby Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w "Sanatorium miłości"

Władysław Kosiniak-Kamysz na początku programu doczeka się przydomka "Tygrysek", bo już na wejściu będzie mówić, że marzy mu się jeszcze kilka tygrysiątek.

Władysław będzie dość niezdecydowanym uczestnikiem, raz będzie szedł w prawo, raz w lewo. Ostatecznie spodoba mu się Krysia, ta sama co Szymonowi. Niestety dostanie od niej kosza i z programu wyjdzie sam.

Gdyby koledzy z Wiejskiej wzięli udział w "Sanatorium miłości". Symulacja i opisy postaci! Zobacz galerię!
Źródło: Filip Naumienko/REPORTER/East News; Faceapp
Reklama
Reklama