Quantcast

"Powiększyłam usta i biust. Cała rodzina będzie mi zazdrościć!"

"Powiększyłam usta i biust. Cała rodzina będzie mi zazdrościć!"

"Powiększyłam usta i biust. Cała rodzina będzie mi zazdrościć!"

Canva

"Zawsze byłam zwolenniczką operacji plastycznych. Oglądałem te wszystkie dziewczyny z idealnym ciałem i twarzą i też chciałam tak wyglądać. W końcu wreszcie i mi się udało. Zaryzykowałam i poddałam się stosownemu zabiegowi. Teraz jestem naprawdę szczęśliwa i piękna. Myślę, że rodzina będzie mi zazdrościć".

Reklama

*Publikujemy list naszej czytelniczki

Zawsze chciałam wyglądać jak dziewczyny z Instagrama

Od maleńkości interesuję się modą i światem show-biznesu. Zawsze byłam w szoku, jak te wszystkie kobiety tak długo utrzymują super formę i tak ładnie wyglądają mimo upływu lat np. Maryla Rodowicz.

Słyszałam też, że wiele młodych influencerek w moim wieku decyduje się poprawić to i owo, więc ja też miałam marzenie, żeby kiedyś wyglądać jak te dziewczyny z plakatów — mieć idealne proporcje, być taką piękną i kochaną przez mężczyzn. To był dla mnie wzór kobiecości.

Nic więc dziwnego, że jak tylko skończyłam 20 lat, udałam się do gabinetu medycyny estetycznej. Wydawało mi się, że będzie dużo do poprawy, że nos mam taki dziwny, kości policzkowe są nieodpowiednie, no i przede wszystkim, że wyglądam tak typowo, jak jakaś dziewczyna ze wsi i hmm brakuje mi takiego miejskiego sznytu.

Bardzo mnie jednak zaskoczyło to, gdy doktor powiedział mi w salonie, że mam idealne proporcje twarzy i świetną sylwetkę i szczerze powiedziawszy, to on nie wie, co mogłabym poprawić. Gdy się jednak zasmuciłam, odpowiedział, że no w zasadzie usta można powiększyć i gdybym była zdecydowana, to biust o 1 jeden rozmiar. Oczywiście, że się zgodziłam, bo zawsze chciałam mieć tak dorodny biust, jak Ola Ciupa.

leżąca kobieta, dotykana przez dłonie w czarnych rękawiczkach Canva

Cała rodzina będzie mi zazdrościć, jak tylko mnie zobaczą

Zabieg modelowania  ust kwasem hialuronowym zrobiłam niedługo po wizycie w klinice i muszę przyznać, że po zmianie usta wyglądają bardzo korzystnie. Są takie większe, pełniejsze — bardzo fajnie to wygląda, serio.

Natomiast z biustem był jednak trochę kłopot. Obecnie studiuję w Warszawie i rzadko bywam w rodzinnym domu, a taka operacja jest bardzo droga. Ostatecznie obiecałam rodzicom, że będę częściej przyjeżdżać, jeśli wyślą mi kasę na samochód. Na szczęście chętnie się na to zgodzili. W sumie nic dziwnego, bo są obrzydliwie bogaci, ale z reguły ograniczają moje wydatki. No ale samochód to samochód. Jak dostałam kasę, to po prostu przeznaczyłam ją na operację powiększania piersi w tajemnicy przed starymi.

Po wykonanym zabiegu przez dłuższy czas nie przyjeżdżałam, żeby wszystkie blizny się zaleczyły — wiadomo. Rodzicom powiedziałam, że dużo czasu poświęcam na formalności związane z zakupem samochodu i zrobię im niespodziankę, jak przyjadę na urodziny taty, a te zbliżają się już ogromnymi krokami. Jestem przekonana o tym, że jak pojawię się tam taka zupełnie nowa odmieniona na urodzinowej imprezie ojca, cała rodzina będzie bardzo mi zazdrościć.

Teraz, gdy patrzę na swój nowy wygląd, jestem przekonana o tym, że wyglądam znacznie, znacznie lepiej i jestem taką prawdziwą kobietą.

Kto wie, może jak kiedyś zarobię jakieś swoje pieniądze, to coś jeszcze sobie poprawię? Może teraz pupę? Jak myślicie?

Kalinka

Ta kobieta nie zna umiaru! Ma 24-lata i wydała już 230 tys. zł na operacje plastyczne. Zobacz galerię!
Źródło: Instagram.com/theserenasmith
Reklama
Reklama