Quantcast

„Mój mąż bardzo przeżywa swój wiek i nie wiem już, jak mogę mu pomóc”

„Mój mąż bardzo przeżywa swój wiek i nie wiem już, jak mogę mu pomóc”

„Mój mąż bardzo przeżywa swój wiek i nie wiem już, jak mogę mu pomóc”

canva.com

„Ja i Darek jesteśmy razem już ponad trzydzieści lat i niebawem będziemy obchodzić okrągłą rocznicę pożycia małżeńskiego. Do pewnego momentu nasze życie wyglądało dokładnie tak, jak sobie je wyobrażałam, będąc jeszcze nastolatką, lecz od jakiegoś czasu coś zaczęło mnie męczyć. Mój mąż bardzo przeżywa swój wiek i nie wiem już, jak mogę mu pomóc”.

Reklama

*Publikujemy list naszej czytelniczki

Nic nie może przecież wiecznie trwać

Znamy się tak naprawdę od zawsze, ponieważ uczęszczaliśmy razem do tego samego przedszkola, a później wychowywaliśmy się na tym samym placu zabaw między szarymi blokami z wielkiej płyty – mimo wszystko to były wspaniałe czasy. Dalej życie potoczyło się tak, że urodziłam mu dwie córki, które żyją już na swoim, lecz ja wciąż mam w domu jedno dziecko i jest nim mój niespełna pięćdziesięcioletni mąż.

Darek okropnie przeżywa fakt, że nie jest już młodzieniaszkiem, co momentami wywołuje we mnie załamanie oraz furię jednocześnie. Pierwsze objawy kryzysu wieku średniego zauważyłam u niego, gdy skończył czterdziestkę, ale machnęłam na nie ręką, gdyż byłam przekonana, że to tylko chwilowe podłamanie.

Niestety tak się nie stało, a prawdziwy dramat zaczął się, gdy na liczniku stuknęło mu 45. To w połączeniu z wypadającymi włosami oraz tkanką tłuszczową zbierającą się w obrębie brzucha sprawiło, że mentalnie ponownie stawał się dwudziestoparolatkiem, a raczej bardzo chciał się nim stać...

mężczyzna w średnim wieku trzymający się dłonią za głowę canva.com

Kryzys wieku średniego zaatakował jego mózg na dobre?

Z każdym rokiem jest coraz trudniej i nie wiem już, jak mogę mu pomóc. W domu chodzi przygaszony jak nigdy i ciągle powtarza, że 49. urodziny były ostatnimi, które świętował. Przy ludziach natomiast ciągle wspomina sytuacje sprzed kilku lat, którymi ewidentnie próbuje zyskać poklask oraz podkreślić to, iż nie jest jeszcze taki stary.

Wiele razy musiałam się za niego wstydzić w towarzystwie poważnych ludzi, bo włączał mu się tryb tak zwanego rubasznego wujka w rozpiętej koszuli po spożyciu ulubionej wysokoprocentowej substancji. Darek nigdy nie był jakimś nadętym sztywniakiem, ale nie był też rzucającym tanim żartem showmanem, na którego aktualnie chce się kreować.

Najbardziej jednak przybija mnie to, że brak zaakceptowania bezlitośnie mijającego czasu objawia się u niego nie tylko w zachowaniu. Duża zmiana zaszła także w doborze garderoby, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, bo kiedyś nigdy nie założyłby na swoje stopy czerwonych butów, czy koszulki z jakimś kolorowym i rzucającym się w oczy napisem. Boję się, co będzie dalej...

Nogi mi się ugięły, gdy ostatnio przyłapałam go na czytaniu artykułów na temat farbowania zarostu henną i to było moment, w którym ucieszyłam się, że większość włosów na głowie już dawno mu wypadła.

Niepocieszona małżonka

Książę William przeszczepi włosy? Traci je w szybkim tempie! To najczęstszy męski kompleks Zobacz galerię!
Źródło: GREG WOOD/AFP/EAST NEWS
Reklama
Reklama