Quantcast

"Spędziłam Wigilię z byłym mężem i jego nową żoną. Jak się chce, to można! Wszystko dla dobra dzieci"

"Spędziłam Wigilię z byłym mężem i jego nową żoną. Jak się chce, to można! Wszystko dla dobra dzieci"

"Spędziłam Wigilię z byłym mężem i jego nową żoną. Jak się chce, to można! Wszystko dla dobra dzieci"

CANVA

"Ludzie po rozwodzie zachowują się, jakby byli swoimi wrogami. Zapominają, że była to przecież osoba, z którą łączyło ich tak wiele. Szczególnie ludzie, którzy mają dzieci, powinni postarać się popracować nad relacjami. Ja i mój ex mąż potrafimy być ponadto. Usiedliśmy do wspólnej Wigilii razem z naszymi nowymi partnerami. Da się! Wystarczy chcieć."

Reklama

Moje małżeństwo się rozpadło

Z Adamem byliśmy małżeństwem 10 lat. Nie wyszło nam. Rozstaliśmy się i po dziś dzień uważam to za wielką porażkę. Jednak to, co zbudowaliśmy, na zawsze będzie nas łączyć.

Poznaliśmy się w liceum. Na początku byliśmy kumplami, potem wielkimi przyjaciółmi. Nie przypuszczałam, że zrodzi się z tego coś więcej. Ja miałam chłopaka, Adaś dziewczynę. Wspólnie zwierzaliśmy się sobie z miłosnych problemów, szukaliśmy rad i pocieszenia.

Długo nie dopuszczaliśmy do myśli, że może być z tego coś więcej. Sama nie wiem, kiedy zdecydowaliśmy się zostać parą, to jakoś tak wyszło naturalnie. Baza, na której zbudowaliśmy naszą miłość, była naprawdę silna. Poza partnerem zawsze miałam w Adamie przyjaciela.

Po studiach wzięliśmy ślub i doczekaliśmy się dwójki dzieci. Nasza miłość nie była płomienna, ale bezpieczna i wygodna. Z czasem mam wrażenie, że wzięliśmy ją za pewnik i przestaliśmy podsycać uczucia. W końcu to wszystko jakoś przygasło i oboje stwierdziliśmy, że dla dobra wszystkich lepiej się rozstać.

Prezenty pod choinką CANVA

Spędziłam Wigilię z byłym mężem

Patrząc na moje małżeństwo z perspektywy czasu, żałuje, że wtedy bardziej o niej nie dbaliśmy. Adam jest świetnym facetem.  Po rozwodzie szybko znalazł nową miłość. Ja też z czasem ułożyłam sobie życie.

Mimo rozstania sporo nas łączyło. Przede wszystkim dzieci. To ich szczęście od zawsze było u nas na pierwszym miejscu. Stworzyliśmy patchworkową rodzinę i wszyscy naprawdę się lubimy.

W tym roku postanowiliśmy spędzić razem święta. Wiemy, że to ważne dla dzieci. Dla naszych rodzin to dziwne. Zasiedliśmy przy wigilijnym stole w szóstkę. Adam z nową żoną, ja z moim partnerem i dzieciaki. Wyobraźcie sobie, że nie zdarzyły się żadne niezręczności.

Wszystko doskonale przemyśleliśmy. Pewnie, że kosztowało nas to trochę, ale czego się nie robi dla dzieci. O ile ja z Adamem dogadujemy się świetnie nasi partnerzy już niekoniecznie. Niestety wzięli nas z całym dobrodziejstwem inwentarza i muszą zaakceptować, że na zawsze będziemy połączeni dbaniem o dobro naszych dzieci.

Najgorzej zareagowała teściowa. Uważa, że co to w ogóle za przykład dla dzieci. Kto by się jednak nią przejmował. Dla niej jest możliwy tylko jeden wzór rodziny: jej!

Wszelkie niedogodności wynagrodziły nam uśmiechnięte buźki dzieciaków. Uważam, że dorośli czasem powinni iść na pewne ustępstwa po to, żeby zapisać serca dzieciaków pięknymi, rodzinnymi wspomnieniami. My jesteśmy najlepszym przykładem na to, że jak się chce, to się da!

Rozwódka

Mieszkania gwiazd: Koroniewska i Dowbor pochwalili się "wnętrzem roku". Ich nowy salon wręcz ocieka luksusem. Zobacz w galerii!
Źródło: instagram.com/joannakoroniewska
Reklama
Reklama