Quantcast

„Dopiero po rozwodzie poczułam się szczęśliwa! Żałuje tylko, że zwlekałam tak długo”

„Dopiero po rozwodzie poczułam się szczęśliwa! Żałuje tylko, że zwlekałam tak długo”

„Dopiero po rozwodzie poczułam się szczęśliwa! Żałuje tylko, że zwlekałam tak długo”

canva.com

Wiele kobieta na świecie latami żyje w przekonaniu, że nigdy nie zaznają prawdziwego szczęścia, tylko dlatego, że jeszcze nie trafiły w swoim życiu na tego jedynego. Ja latami żyłam w przekonaniu, że tego jedynego już znalazłam i to, że czuję się beznadziejnie, jest tylko i wyłącznie moją winą.

Reklama

„Moje życie również zaczęło wyglądać tak samo”

Wychowywałam się w normalnej niczym nieodbiegającej od normy rodzinie, gdzie funkcjonował znany wszystkim klasyczny schemat kobiety, która znajduje męża (najlepiej czym prędzej), rodzi mu dzieci, w wyniku czego automatycznie zostaje opiekunką do dzieci, sprzątaczką i służącą w jednym. Choć mój ojciec jest człowiekiem bardzo pracowitym i zawsze dbał o to, aby niczego nam nie brakowało, to jego zaangażowanie w sprawy rodzinne kończyło się w chwili, gdy wracał w pracy i większość popołudnia wylegiwał się na kanapie, patrząc w telewizor. Mama nigdy nie narzekała i po prostu robiła swoje, a ja byłam przekonana, że tak wygląda życie.

Niestety, gdy wyszłam za mąż, to moje życie również zaczęło wyglądać tak samo, jak życie mojej matki, która z wiekiem dziwaczała jeszcze bardziej i sypała do mnie z rękawa wieloma głupimi małżeńskimi radami. Większość z nich dotyczyła oczywiście tego, że mężowi mam przytakiwać, uśmiechać się nawet wtedy, gdy nie mam na to ochoty i być na jego każde zawołanie, no bo on żywi rodzinę. Wtedy jeszcze wierzyłam w to wszystko i tłumaczyłam sobie, że to moja misja i nic z tym nie mogę zrobić. Gdy pojawiło się dziecko, to uczucie nasiliło się jeszcze bardziej.

zmartwiona swoim małżeństwem kobieta w białej koszuli canva.com

„Dopiero po rozwodzie poczułam się szczęśliwa!”

Słyszałam kiedyś, że niektóre kobiety podświadomie mogą lgnąć do mężczyzn przypominających ich ojców i dziś zgadzam się z tym stwierdzeniem na milion procent. Mój mąż kilka lat po ślubie zachowywał się niemalże identycznie jak mój ojciec. Na święta nigdy sam nie podszedł do nikogo z opłatkiem, bo to każdy musiał podchodzić pierwszy do niego. Czułam, że kolory w moim życiu już dawno przestały istnieć, a ja zwyczajnie się wypalam i duszę.

Dopiero po rozwodzie poczułam się szczęśliwa! Żałuje tylko, że zwlekałam tak długo, bo i tak wszystko było na mojej głowie. Może gdyby nie dziecko, to zdecydowałabym się na rozwód kilka lat wcześniej, ale tego nie wiem, bo dopiero, gdy Jakub dorastał, to zaczęłam dostrzegać, w jak bardzo toksycznym związku małżeńskim przyszło mi funkcjonować.

Całe szczęście dziś jestem już wolna. Mój koszmar dobiegł końca dokładnie pięć lat temu, ale czasem myślę o tych wszystkich kobietach, które mają świadomość prawdopodobnie jednego ze swoich największych życiowych błędów, ale nie robią z tym nic do końca swoich dni. Czy umierają nieszczęśliwe? Pamiętajcie, że najważniejszymi osobami w Waszym życiu jesteście Wy same!

Starsza kobieta ścięła włosy i zmieniła ich kolor! Teraz wygląda jak 20-latka!
Źródło: www.instagram.com/nellcarmo/
Reklama
Reklama