Quantcast

"Wracam do byłej żony, bo nie stać mnie na alimenty. Wolę się męczyć niż być biedny"

"Wracam do byłej żony, bo nie stać mnie na alimenty. Wolę się męczyć niż być biedny"

"Wracam do byłej żony, bo nie stać mnie na alimenty. Wolę się męczyć niż być biedny"

canva.com

Od samego początku, gdy zacząłem spotykać się z Marzeną, czułem, że to nie będzie kobieta dla mnie, bo jej wybuchowy charakter sprawiał, że niektóre sytuacje były naprawdę nerwowe, ale gdy zaszła w ciążę, postanowiłem, że z nią będę. Szybko się pobraliśmy i nasze życie zmieniło się kompletnie.

Reklama

"Marzena zaszła w ciążę, a ja nie chciałem z nią być"

Nie byłem przekonany do tego związku i wszyscy dookoła mnie to widzieli, ale ja starałem się udawać, że wszystko jest okej... Może powinienem odejść, gdy na świecie nie było jeszcze Amelki? Jeszcze przez pierwszy rok po narodzinach Amelki wydawało mi się, że Marzena będzie w stanie opanować swój porywczy charakter, ale bardzo szybko wyszło szydło z worka i moja żona pokazała rogi.

Potrafiła przy innych mnie upokarzać, wyzywać i zawsze odwracała wszystko w taki sposób, aby wychodziło na jej. W naszym społeczeństwie ojciec zawsze ma gorzej i z reguły to właśnie on jest wszystkiemu winny, ale nie w naszej sytuacji. Oczywiście, że mi wiele razy też puszczały nerwy i krzyczeliśmy na siebie, dlatego postanowiłem, że od niej odejdę, bo jest to toksyczne relacja. Tak jak myślałem, Marzena nie dała mi spokoju i zażądała bardzo wysokich alimentów, a przy okazji co chwilę domagała się, żebym opłacał coś, bo ona nie mogła znaleźć pracy, która by jej odpowiadała...

mężczyzna w niebieskiej bluzie z kapturem siedzi na kanapie i łapie się za twarz zdjęcie ilustracyjne/unsplash

"Wróciłem do byłej żony, żeby nie płacić alimentów"

Zostawiłem jej mieszkanie i przeprowadziłem się na jakiś czas do rodziców, ale przez to, że zarabiam najniższą krajową nie było mnie stać na normalne funkcjonowanie i opłacanie jeszcze alimentów. Stwierdziłem po półtora roku, że jest to ponad moje siły i niestety muszę wrócić do Marzeny. Przez te wszystkie miesiące, gdy nie byliśmy razem, ona bardzo mnie dojeżdżała psychicznie, ale podświadomie czułem, że chciałaby, żebym do niej wrócił i w czasie jednej z jednej takich rozmów wykrzyczała mi, że moje miejsce powinno być przy niej i dlatego uznałem, że poświęcę się dla dobra córki.

Odejdę, gdy Amelka będzie miała 18 lat i zrozumie wszystko, co się wydarzyło w naszym życiu a ja raz w tygodniu piszę do niej listy, które będę chciał jej przekazać, gdy zostanie pełnoletnia. Marzena na początku wydawała się super oddaną małżonką, ale bardzo szybko znowu wyszło szydło z worka i zaczęła się jazda bez trzymanki od nowa, a nawet bym powiedział, że jest jeszcze gorzej. Czuję się jakbym był w potrzasku i nie wiem, co mam ze sobą zrobić, ale uważam, że na razie to jest jedyne wyjście z tej sytuacji.

Emily Ratajkowski rozwodzi się z mężem, który notorycznie ją zdradzał. Serio?! Taką piękność?! Zobacz galerię!
Źródło: Dominik Bindl/Getty AFP/East News
Reklama
Reklama