Quantcast

"Wzdrygam się na myśl o świętach. Znów muszę tłumaczyć całej rodzinie, dlaczego nie mamy dzieci"

"Wzdrygam się na myśl o świętach. Znów muszę tłumaczyć całej rodzinie, dlaczego nie mamy dzieci"

"Wzdrygam się na myśl o świętach. Znów muszę tłumaczyć całej rodzinie, dlaczego nie mamy dzieci"

Canva.com

"Na poprzednie święta Ciocia Halinka pomiędzy barszczem a karpiem wypaliła, że mój zegar biologiczny tyka i młodsza już nie będę. Jednak ciocia Krysia przeszła samą siebie i zapytała, czy z małymi ścigaczami Mariusza jest wszystko w porządku, bo skoro tak, to nie rozumie, dlaczego wciąż nie wzięliśmy się jeszcze do pracy i doprawdy, na co my jeszcze czekamy! W tym roku już nie wytrzymam! Albo odpuszczę sobie rodzinne święta, albo powiem taką ripostę, że im wszystkim pójdzie w pięty!"

Reklama

Wzdrygam się na myśl o wigilii. Znów muszę tłumaczyć, dlaczego z mężem nie mamy jeszcze dzieci

Myśl o świętach Bożego Narodzenia napawa mnie grozą i dostaję drgawek, gdy tylko o nich myślę! Wszystko przez wścibstwo i gadulstwo mojej rodziny! Moja mama uwielbia spędzać święta w bardzo dużym gronie, dlatego zawsze na Wigilię zaprasza swoje rodzeństwo, a ma ich czworo, a nawet i swoje kuzynki! W efekcie oprócz moich rodziców oraz mnie i mojego męża na naszych świętach bywa czasem i ponad 20 osób!

święta, rodzina przy stole Canca.com

Ja z Mariuszem nie mamy jeszcze dzieci, a moi rodzice mieszkają sami w dużym domu, więc takie rodzinne spędy są niestety możliwe do zorganizowania. No właśnie, dzieci.

Według mnie święta Bożego Narodzenia to idealna okazja na rodzinne miłe pogaduchy i tak powinno się je spędzać. Niestety u nas to jest niemożliwe, bo każde święta dominują moje liczne ciotki i ich długie języki. Ciotki widują mnie praktycznie tylko raz w roku i zawsze mają do mnie tylko jedno główne pytanie.

Dlaczego nie macie jeszcze dzieci?

Ewentualnie:

No ślub już był, to teraz kiedy bobasek?

Albo:

To ile już masz latek? A dzieci kiedy? Uważaj kochana, młodsza nie będziesz!

Posiadanie dzieci bądź nie to bardzo intymny temat. Naprawdę nie rozumiem, co trzeba mieć w głowie, by sądzić, że mam ochotę o tym rozmawiać z praktycznie obcymi dla mnie osobami pomiędzy barszczem, karpiem a pierogami z kapustą i grzybami. No i jeszcze makowcem i sernikiem.

Aktualnie robię karierę i idzie mi ona całkiem dobrze. Pracuję jako tłumacz, powoli wspominam się po szczeblach kariery i odnoszę małe sukcesy, które napawają mnie radością. Chętnie bym o tym opowiedziała ciotkom, ale wiem, że ich to nie interesuje. Dla nich to żaden sukces.

Interesuje je tylko temat dzieci! Ich zdaniem pełnoprawna kobieta to tylko ta, która urodziła i jest matką! Kariera to ich zdaniem jakaś zbędą fanaberia! Liczy się tylko to, kto mi poda szklankę wody na starość! Kurde, jak będę jej potrzebować, to wytresuję sobie psa lub kota, żeby mi przynosił tę nieszczęsną szklankę wody!

W tym roku już nie wytrzymam!

Ja już naprawdę nie wytrzymam. Skoro już w zeszłym roku słyszałam teksty o "małych ścigaczach" to już boję się, co będzie w tym roku! Czego mam się spodziewać? Mam w głowie najczarniejsze scenariusze.

Rozważam to, by w ostatniej chwili odwołać nasz przyjazd i wykręcić się chorobą. Ale w głowie kołacze mi się jeszcze jedna szalona myśl. A gdyby załatwić wredne ciotki ich metodą i powiedzieć, co tak naprawdę o nich myślę?

Do Cioci Halinki, która od lat tkwi w nieszczęśliwym związku, a jej mąż dorabia jej rogi z sąsiadką, powiem:

A kiedy ty ciociu się wreszcie rozwiedziesz? To już pora, a latka lecą. Młodsza nie będziesz! Czas nie jest z gumy!

Do cioci Krysi (tej od ścigaczy), której syn został księdzem, ale ma pannę na boku, o której huczy cała wieś, powiem:

Ciociu, kiedy twój syn w końcu zrzuci sutannę i przestanie udawać świętego i ujawni się ze swoją dziuną, którą odwiedza po kryjomu?

Do cioci Tereski, która wydała wszystkie swoje zaskórniaki, by powiększyć piersi, powiem:

Ciociu, przestań w końcu tak się zakrywać po szyję! Przecież widzimy, że masz nowy biust, nie jesteśmy dziećmi i wiemy, że naturalne piersi nie rosną o 10 rozmiarów w rok! Nie musisz się tego wstydzić! Miałaś ochotę zrobić operację, to zrobiłaś!

Tak, ta myśl, trzyma mnie przy życiu. Ale nie wiem, czy będę mieć odwagę, by wcielić ją w życie.

Hania - nie mama

Zobacz paznokcie z choinką!
Źródło: Instagram.com/beautybyroshnichouhan
Reklama
Reklama