Quantcast

"Synowa zrezygnowała ze świetnej posady na rzecz pracy za grosze. Liczy na to, że Mateusz będzie ją utrzymywał"

"Synowa zrezygnowała ze świetnej posady na rzecz pracy za grosze. Liczy na to, że Mateusz będzie ją utrzymywał"

"Synowa zrezygnowała ze świetnej posady na rzecz pracy za grosze. Liczy na to, że Mateusz będzie ją utrzymywał"

Zdjęcie ilustracyjne/Canva

Czy praca powinna być jedynie źródłem dochodu, a może również źródłem rozwoju, satysfakcji i spełniania na płaszczyźnie zawodowej? Każdy aspekt ostatecznie jest ważny, dlatego są osoby, które wysokie stanowiska i świetne pensje zamieniają na pracę, która mimo mniejszej wypłaty, ma do zaoferowania inne benefity.

Reklama

"Kamila zachowuje się nieodpowiedzialnie"

Czy to taka moda, że młodzi teraz podążają za jakimiś dziwnymi hasłami o spełnianiu, szukaniu swojej drogi i siebie. Ja wszystko rozumiem, ale życie nie jest wcale takie skomplikowane, jak właśnie mówią te hasła. Myślę, że wystarczy dbać o swoje zdrowie, pielęgnować relacje z bliskimi i zarabiać - najlepiej dobrze i na etacie.

Moja synowa od lat pracowała w firmie logistycznej, była tam kierowniczką. Zawsze jednak marzyła o tym, aby piec torty i ciasta. Ale przecież mogła robić to hobbystycznie. Miała chętnych na zamówienia, każdy w rodzinie zamawiał u Kamili ciasto na ważne okazje. W życiu by mi jednak do głowy nie przyszło, że ona dla tego cukiernictwa rzuci swoją stałą pracę!

"Kamila zachowuje się nieodpowiedzialnie"

Ja w moim wieku naprawdę nie chcę się już niczym denerwować i przejmować. Chcę mieć spokój i pewność, że mój syn jest szczęśliwy, ma fajną żonę i oby niedługo dzieci. A tu nagle Kamila zrobiła taki krok, którego myślę, że nawet Mateusz nie przewidział. Jak ona sobie wyobraża teraz to wszystko? Zatrudniła się w jakiejś cukierni i tam ma pomagać przy wypiekach. Twierdzi, że to tak na start, bo w przyszłości planuje sama założyć firmę. Myślałby kto, a za co niby założy?

Kamila z Mateuszem mieszkają w małym, dwuosobowym mieszkaniu. Myślałam, że niedługo wezmą kredyt, ja z mężem też byśmy coś dorzucili i kupią sobie coś większego, przecież przyda się, jak niedługo pojawią się dzieci. Kamila zachowała się bardzo egoistycznie, teraz zarabia dużo mniej, bo Mateusz w końcu przyznał ile. No jak ja usłyszałam kwotę, to pomyślałam co te dzieciaki teraz zrobią. Mateusz będzie pewnie harował za dwie osoby, żeby Kamilcia mogła spełniać swoje cukiernicze marzenie, a raczej wymysł, bo inaczej tego nie nazwę.

Powiedziałam synowej wprost, że to był zły pomysł i nieopłacalna zmiana. Ale ona jest tak uparta, twierdzi, że pieniądze nie są najważniejsze i w tamtej pracy czuła się ciągle załamana, zmęczona i że dłużej już tak nie mogła. To niech teraz powie to Mateuszowi, który będzie pewnie musiał wziąć drugi etat. Ja na jej fanaberie nie dam nawet złotówki. Jak taka mądra, to niech jej rodzice teraz dokładają do rachunków.

20 dzieci, które urodziły się z tak bujnymi czuprynami, że aż ciężko w to uwierzyć! Zobacz galerię!
Źródło: Mommy Shorts/Facebook
Reklama
Reklama