Quantcast

"Mąż chce zaprosić do sypialni... moją koleżankę z pracy. Wydaje mi się, że czas na rozwód!"

"Mąż chce zaprosić do sypialni... moją koleżankę z pracy. Wydaje mi się, że czas na rozwód!"

"Mąż chce zaprosić do sypialni... moją koleżankę z pracy. Wydaje mi się, że czas na rozwód!"

canva.com

Gdy wychodziłam za Roberta, wiedziałam, że jego temperament jest naprawdę duży i czasem wydawało mi się, że nie będę dla niego wystarczającą kobietą w życiu no i po czasie okazało się, że moje przypuszczenia i obawy się potwierdziły. Gdybym wtedy wiedziała to, co wiem teraz...

Reklama

"Mój mąż nie wychodziłby z sypialni!"

Wydawało mi się na początku, że go zaspokajam i że wszystko jest jak najbardziej w porządku, ale po kilku latach zauważyłam, że zaczął przemycać do naszej sypialni zabawki, które stały się coraz śmielsze, a z czasem proponował również rozwiązania, które nie do końca mi przypadały do gustu. Próbował także zachęcić do różnego rodzaju filmów, a opowiadając historie swoich kolegów i ich fantazji wiedziałam, że tak naprawdę mówi o sobie, a nie o jakimś obcym człowieku...

Konsultowałam te sprawy z seksuologiem i próbowałam znaleźć złoty środek, abym nie czuła się w te relacji wykorzystywana i pokrzywdzona, ale także żeby mój mąż poczuł się zaopiekowany i spełniony. Niestety on nie chciał przychodzić na wizyty, dlatego wszystko musiałam robić sama, co było nieco utrudnieniem, dlatego pani psycholog stwierdziła po czasie, że takie spotkania nie mają sensu, jeśli on nie chce w nich uczestniczyć...

elegancki mężczyzna w towarzystwie dwóch kobiet w sukienkach siedzą na kanapie canva.com

"Mąż chce trójkącik... To koniec naszego związku!"

Pewnego dnia, gdy nie miałam zbyt dobrego humoru, Robert wyskoczył z tekstem, że chciałby coś urozmaicić w naszym życiu erotycznym. Postanowiłam go wysłuchać i umówiliśmy się po pracy na mieście na kawę, aby na neutralnym gruncie omówić to, jakie potrzeby i fantazje mam mój małżonek. Robert bardzo szybko przeszedł do rzeczy i powiedział, że marzy mu się trójkąt, ale oczywiście nie z byle jaką osobą, bo on nie jest oczywiście łajdakiem, ale chciałby, żebym to ja wybrała partnerkę - najlepiej taką, która jest mi dobrze znana i którą lubię.

Zasugerował, żeby była to jakaś moja koleżanka i niby przypadkiem zaproponował Izę, która pracuje ze mną od niedawna, ale zdążyła być już w naszym domu na wieczorze filmowym ze swoim chłopakiem i najwidoczniej Robertowi na tyle wpadła w oko, że postanowił wprost zaproponować takie spotkanie we trójkę. Byłam w takim szoku, że nie wiedząc, co powiedzieć, odparłam tylko, że przemyślę te sprawy, ale w gruncie rzeczy w duchu aż się gotowałam z wściekłości.

Nie chciałam w żaden sposób reagować agresywnie i emocjonalnie, dlatego dałam sobie kilka dni i powiedziałam Robertowi, że taka sytuacja mi absolutnie nie pasuje i chciałabym po prostu się rozwieść. On uznał, że wyolbrzymiam, że on nic takiego tak naprawdę nie miał na myśli, że próbował testować moje poczucie humoru i chciał sprawdzić, czy może to ja mam takie fantazje... Standardowo odwrócił kota ogonem, chcąc udowodnić mi, że to ja jestem to najgorsza...

Emily Ratajkowski rozwodzi się z mężem, który notorycznie ją zdradzał. Serio?! Taką piękność?! Zobacz galerię!
Źródło: Dominik Bindl/Getty AFP/East News
Reklama
Reklama