Quantcast

„Moja synowa zwariowała! Takie imię dla mojego wnuczka?! Póki żyję, nie pozwolę na to za żadne skarby!”

„Moja synowa zwariowała! Takie imię dla mojego wnuczka?! Póki żyję, nie pozwolę na to za żadne skarby!”

„Moja synowa zwariowała! Takie imię dla mojego wnuczka?! Póki żyję, nie pozwolę na to za żadne skarby!”

canva.com

Odpowiednie imię dla nowego członka rodziny to temat spędzający sen z powiek wielu przyszłych rodziców, ale i również dziadków. Nie zawsze jednak wybory młodych są tymi, które jakkolwiek mogą wpisywać się w upodobania rodziców lub teściów w podeszłym wieku. Czy synowa Pani Ewy powinna się opamiętać?

Reklama

Dziwne imię dla wnuczka Pani Ewy

Zdecydowana większość ludzi po pięćdziesiątym roku życia ma słabość do klasycznych polskich imion i nie ma w tym rzecz jasna nic zaskakującego. Mimo iż tradycyjne imiona z roku na rok stają się coraz bardziej popularne, to młodzi rodzice wciąż decydują się w tej kwestii na odrobinę szaleństwa. Historia naszej czytelniczki jest tego doskonałym przykładem.

Długo, ale to bardzo długo czekałam na pierwsze wnuki. Wreszcie mój syn jakoś to życie sobie ułożył no i przyszedł też czas na dziecko, to się ucieszyłam. Synowa, jak to synowa, ale przecież to nie ja będą z nią żyć do końca życia. Jednak okazała się sympatyczna dziewczyna i myślałam, że tak już zostanie. Rodzi dopiero za cztery miesiące, wszystko dobrze przebiega. Wczoraj dowiedziałam się, jakie imię wybrali dla mego pierworodnego wnuczka. Moja synowa zwariowała! Takie imię dla mojego wnuczka?! Póki żyję, nie pozwolę na to za żadne skarby!

mąż żona i teściowa negocjujący przy stole canva.com

Synowa zakochana w kulturze hinduskiej

Jedni nadają swoim dzieciom imiona po dziadkach, inni natomiast szukają inspiracji w obcych kulturach, co zawsze wiążę się z ryzykiem popełnienia wpadki. W tym przypadku rodzice prawdopodobnie robią to świadomie...

Ma mieć na imię Amol tak, jak nazywa się ten płyn z apteki. Ja nim nacieram nogi w zimę, żeby było mi cieplej, a oni wymyślają takie dziwactwa. Synowa jest bardzo zafascynowana kulturą hinduską i nie da sobie przetłumaczyć, że żyjemy w Polsce, a nie tam. Amol to znaczy podobno z tamtego języka „bezcenny”, ale przecież to jest skrzywdzenie dziecka, dzieci inne będą się z niego śmiać. To nawet wstyd do chrztu podać takie imię przed ludźmi.

Czy rodzice nienarodzonego jeszcze Amola powinni posłuchać teściowej i jeszcze raz podejść do wyboru imienia dla swojego synka?

64-letnia prababcia ścięła włosy i rozjaśniła je. Popielaty blond to strzał w dziesiątkę! Zobacz galerię!
Źródło: makeoverguy.com
Reklama
Reklama