Quantcast

"Ja i syn mamy rosyjskie nazwisko po mężu. Dzieci w szkole są okrutne. Dlaczego?!",

"Ja i syn mamy rosyjskie nazwisko po mężu. Dzieci w szkole są okrutne. Dlaczego?!",

"Ja i syn mamy rosyjskie nazwisko po mężu. Dzieci w szkole są okrutne. Dlaczego?!",

zdjęcie ilustrujące/Canva

W związku z wojną, która cały czas toczy się w Ukrainie, zdecydowanie wzrosła niechęć do Rosjan. Pamiętajmy jednak, że obywatele nie mogą i nie powinni odpowiadać za to, co robi ich przywódca. Wystarczy spojrzeć na rosyjskie ulice i zobaczyć, ile w tej chwili odbywa się tam demomnstracji przeciw wojnie...

Reklama

"Wyzywają mojego synka..."

Niestety nie wszyscy najwidoczniej zdają sobie sprawę z tego, że nie każdy Rosjanin popiera Putina. Iza i jej mąż, który pochodzi z Rosji, ale od 20 lat mieszka w Polsce, to szczęśliwi rodzice. Wszystko do tej pory było w porządku, ale po wybuchu wojny w Ukrainie, w szkole ich syna zaczęła się nagonka na 12-latka.

Nie spodziewałam się, że dzieci mogą być aż tak okrutne. To, co nas spotyka od kilku dni, nie mieści się w głowie. My także nie chcemy wojny. My także chcemy niepodległej Ukrainy, więc dlaczego nasz syn jest wyzywany przez inne dzieci?!

skulony chłopiec siedzi na ziemi i podpiera ceglany filar zdjęcie ilustrujące/Canva

Sprawa trafiła do dyrektora

Iza nie mogła tak tego zostawić i zgłosiła się do dyrektora. On także był oburzony i zapewnił, że porozmawia nie tylko z chłopcami, ale także z jego rodzicami.

No tak, niby sprawa ma się niedługo wyjaśnić, a chłopcy mają przeprosić naszego syna, ale ja czuję się z tym ciągle źle i widzę, że on także sobie nie radzi. Nie rozumie, dlaczego ktoś miałby go obwiniać za to, co dzieje się w Ukrainie, z której pochodzi nasza rodzina...

Jak można tak kogoś traktować?

Dlaczego dzieci płaczą? Sprawdźcie tę galerię i powiedzcie, czy u Was jest podobnie? :)
Źródło: unsplash
Reklama
Reklama